Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Narol a Roztocze
     
florianszary
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Nr użytkownika: 19.267

Wolañczyk Adam
Stopień akademicki: mgr historii
Zawód: nauczyciel
 
 
post 9/09/2006, 13:51 Quote Post

prosze o ocene tego artykółu odrazu chcę zaznaczyć ze jest to artykół zachęcajacy do zwiedzania roztocza
Roztocze a Narol


We wstępie mojego artykułu chciałbym się przedstawić. Nazywam się Adam Wolańczyk pochodzę, z Narola małego miasteczka nie daleko granicy z Ukrainą na styku województw Podkarpackiego i Lubelskiego na roztoczu wschodnie zwanym też przez niektórych południowym.Do niego przylegają dwie gminy Podkarpacia i jedna gmina Lubelszczyzny to mój teren, który w moim artykule chcę państwu pokrótce przedstawić i zachęcić jako przewodnik terenowy do zwiedzania. Jest tu wiele atrakcyjnych geologicznych roślinno-zwierzęcych i historycznych miejsc do obejrzenia i odwiedzenia
Roztocze jak sam nazwa głosi to” piękny i roztaczający się obraz przy oczyma ludzkim”. Powstało on w trzeciorzędzie po opuszczeniu Europy przez lodowiec. Ruchy górotwórcze dały początek pięknym wodospadom, które zanjduja się na wielu rzekach roztocza ( najładniejsze są na Tanwi, Sopocie i Jelonku)także jest tu tez piękna fauna i flora. Dzięki dużemu zróżnicowaniu warunków siedliskowych sprzyjających przetrwaniu różnorodnej bogatej roślinności, która zmieniała się pod wpływem postępujących przez tysiąclecia zmian klimatycznych, przetrwały tutaj całe zespoły i zbiorowiska dawnych bogatych flor. Zachowała się tu roślinność klimatów zimnych, gorących i suchych, umiarkowanych i wilgotnych. Wielkie połacie zajmują lasy z roślinnością górską, zbiorowiska stepowe oraz atlantyckie. Równie bogaty i ciekawy jest świat zwierzęcy. I tu na jedno z pierwszych miejsc wysuwa się suseł perełkowaty, charakterystyczny dla obszarów stepowych, następnie - koszatka, leśny gryzoń prawnie chroniony, jak również nornik, popielica, orzesznica i żołędnica. Nad wodami występują wydra i norka europejska. Również można spotkać, szczególnie w starych lasach, kunę leśną, kamionkę, gronostaja i tchórza. Spośród kopytnych uwagę zwracają daniele i łosie. Równie osobliwy jest świat ptaków, występują tu wschodnie czaple: nadobna, purpurowa i biała, syberyjska orzechówka długodzioba, pliszka górska, orlik krzykliwy i grubodzioby, dzięcioły białogrzbietny i trójpalczasty, perkoz rdzawoszyi i zausznik, muchołówka białoszyja, bocian czarny, gołąb siniak, dudek, płochacz, pokrzywnica, kruk i wiele innych. W świecie gadów, płazów i ryb należy zwrócic uwage, na ginacego żółwia błotnego, salamandrę plamiastą, padalca turkusowego, gniewosza plamistego i bardzo rzadkiego węża eskulapę. Można tez spoktać pstrąga, charakterystycznego dla górskich rzek.
Co do historii to jest to zarazem mój konik, ale także zawód (mgr. Historii Wolańczyk Adam). Tereny roztocza są wspaniałym wyzwaniem dla archeologa, historyka pasjonata etnografa oraz niebojącego się wyzwań turysty. Pierwsze ślady ludzi na tym terenie to około 2500 lat przed p.n.e. Jeżeli zaś chodzi o przynależność tych terenów do Polski, historia pisana zaczyna się w VIII wieku naszej ery, gdy powstają pierwsze grody i grodziska na tym terenie. Ważnym momentem dla dziejów tych terenów były najazdy tatarskie w wieku XIII, z którymi wiąże się legenda o władyce i jego córce Newie, od której imienia wzięła się nazwa
Rzeki przepływającej przez moją miejscowość Narol. Legenda głosi ze Tatarzy zdobyli gród położony na wzgórzu, które było otoczone ze wszystkich stron lasami i bagnami, dzięki fortelowi. Wypuścili w kierunku grodu płonące gołębie, które szukając schronienia. sprowadziły zagładę na gród, a piękna córka nie obecnego w tym czasie w zamku Władyki nadobna Newa, aby nie dostać się w ręce Tatarów rzuciła się z wieży w nurt rwącej rzeki. Pozostałość tego grodziska jest zalesiona góra znajdująca się w miejscowości Szumy rebizanty. Na przełomie XV i XVI wieku zaczyna się nowy etap w historii tych terenów, czyli lokacja nowych miast i miasteczek (także wsi)na prawie magdeburskim oraz rozbudowa infrastruktury i założenie pierwszej w Polsce ordynacji prywatnej i prywatnego miasta Zamość, co przez cztery stulecie będzie się wiązało w sposób zasadniczy z historią roztocza. Tutaj także zaczynają się krzyżować szlaki handlowe a co za tem idzie zaczynają się tu nawarstwiać i mieszać kultury i religie świata. Dziś można zobaczyć po nich pozostałości takie jak: cerkwie drewniane i murowane (najstarsza w Radrużu powstała około 1600 r.) kościoły ( Modrzewiowy w Tomaszowie Lubelskim, z pięknie zdobionym ołtarzem, który powstał w 1627 roku z nadania II ordynata Zamojskiego Tomasza syna wielkiego hetmana i kanclerza założyciela ordynacji zamojskich Jan Zamojskiego)a także bożnice, czyli synagogi żydowskie( np. synagoga w Cieszanowie i Wielkich Oczach) oraz cmentarze tych religii i nacji. Najślniejsze ślady na obliczu tych terenów w XX wieku odcisnęły I i II Wojna Światowa.Świadectwem tych wydarzeń są cemetarze z pierwszej i drugiej wojny światowej, obozy zagłady między innymi w Bełżcu, ale przedewszystkim lina bunkrów Mołotowa, ciągnąca się od Przemyśla aż po Tomaszów Lubelski wykorzystana w działaniach militarnych czasie napaści Niemiec na Związek Radziecki 1941 roku. Niemcy nie mogąc zdobyć ww. umocnień zbudowali drogę z płyt nagrobnych pochodzących z cmentarzy żydowskich terenów roztocza i udało im się obejść radzieckie umocnienia przez Narol i Tomaszów.
Jest jeszcze jedna dość bolesna historia końca drugiej wojny światowej, którą zajmował się tutejszy Historyk i Regionalista Henryk Wolańczyk( mój ojciec). Sprawa dotyczy spalenia narolskiego Pałacu przez tomaszowski Urząd Bezpieczeństwa, niestety na ten temat oprócz tego, co pisał wyżej wspomniany już nauczyciel historii nie dowiemy się już zbyt wiele, bo świadkowie tamtych wydarzeni(biorący udział)powoli odchodzą w zapomnienie.
Po II wojnie światowej rozpoczął się właściwy rozwój i rozkwit roztocza wzrastała infrastruktura miast i miasteczek rozbudowywały się zakłady przemysłowe zaczęła się pojawiać pierwsza turystyka i pierwsze przewodniki turystyczne, ale dopiero od 16 lat w wolniej i niepodległej Polsce wzrosło zainteresowanie tymi terenami. Przejawem tego zainteresowania był zakup i odrestaurowanie w1998 roku Pałac w Narolu przez profesora Muzykologii Władysław Kłosiewicza, który jest organizatorem corocznego Jarmarku Galicyjskiego, gromadzącego rzesze turystów z kraju i zagranicy. W czasie lipcowego jarmarku możemy posłuchać doskonałej muzyki trzech dominujących na tym terenie kultur (polskie, ukraińskiej,żydowskiej),kupić obrazy, rzeźby, biżuterię, oraz zasmakować miejscowych specjałów kulinarnych
Jest tu też wiele gospodarstw agroturystycznych, dwie stadniny koni(Radruż i Polanka Horyniecka) gdzie uprawiana jest turystyka konna. W niedalekim Zwierzyńcu mieści się siedziba RPN-U (Roztoczańskiego Parku Narodowego), który powstał w1974 roku, a którego dyrektorem jest pan Zdzisław Kotóła jest tam też muzeum RPN oraz tarpany- najsłynniejsze koniki polskie które są najstarszą zachowaną rasą konia polskiego. W Zwierzyńcu można także dobrze zjeść ( ja osobiści polecam pizzę o nazwie czarcia)oraz posmakować krystalicznie czystego piwa rodem z browaru zwierzynieckiego. Teren roztocza może się poszczycić doskonale zorganizowaną bazą turystyczną w postaci malowniczo położonych hoteli, hotelików, pensjonatów, domów wczasowych, schronisk, a dla osób z problemami zdrowotnymi swoje podwoje gościnnie otwierają domy uzdrowiskowe w Horyńcu

Myśle, że przedstawiona prze ze mnie pobieżna charakterystyka „ mojego terenu” będzie dla Państwa zachętą do osobistego odwiedzenia roztocza.
user posted image



 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Vapnatak
 

Od Greutungów i Terwingów zrodzony z Haliurunnae
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.438
Nr użytkownika: 26.201

 
 
post 5/04/2007, 10:46 Quote Post

No cóż... artykuł wydaje się być ciekawy. Ciekawy m. in. dlatego, że miło się czyta o miejscach, które kiedyś się odwiadziło smile.gif
Tak, na Roztoczu byłem w zeszłym roku na wakacjach. Spędziłem tam tylko jeden dzień, ale nie żałuję każdej godziny spędzonej tam. Widziałem wspomnianą wyżej przez Ciebie cerkiew w Radrużu oraz obok równie piękny cmentarzyk z charakterystycznymi krzyżami bruśnieńskimi rolleyes.gif Horyniec Zdrój też jest ładny, mimo to że mały i wydawać się by mogło, że nic się tam nigdy nie dzieje wink.gif
W samym Narolu byłem niestety tylko przejazdem, w Lubaczowie również. Ale nie o tym chciałbym powiedzieć. Mianowicie celem mojej krótkiej wycieczki w tamte strony była słynna "Światynia Słońca" koło Nowin Horynieckich. Piekne i magiczne miejsce otoczony jeszcvze piękniejszym bukowym lasem. Dziwię się, że nie wymieniłeś tego w artykule!!! confused1.gif Jest to krąg kamienny z charakterystycznym "dziurawym" głazem pośrodku. Przez głaz, a własciwie przez tą szczelinę przenikało światło słoneczne dają tajemniczą łunę świetlną! Spędziłem tam prawie cały dzień snując sobie zmyśłone przeze mnie historie o tym, że miejsce to kiedyś odwiedzane było przez jakiś niezidentyfikowany bliżej lud rolleyes.gif Ale jak niezidentyfikowany! Odrazu przyszli mi na myśl Lendzianie, którzy może zapuścili się i w tamte tereny. Myślałem też o Gotach, których szlak wędrówki na dzisiejszą Ukarainę bliski był Roztocza. Zasugerowałem się też tym, że przecież Goco znani byli z tego, że stawiali tajemnicze kręgi kamienne, z których najbardziej znanym jest system kręgów w Grzybnicy na Pomorzu, badanych przez szereg lat przez Profesora R. Wołągiewicza. W sprawie ów "Świątyni Słońca" bytałem się pracowników Muzeum w Lubaczowie. Ale i oni nie potrafili mi bardziej nakreślić historii tego obiektu. Zaraz posiłkowali się przewodnikami po tym terenie, w którym napisane było, że miejsce to wykorzystywane było do jakiś pogańskich, bliżej nieokreślonych obrzędów. Przed wyjazdem zkonsultowałem się też z archeologiem z Rzeszowa, pracownikiem Muzeum Okręgowego Doktorem Miturą. Akurat rok wcześniej przebywał tam i przypadkowo natrafił na Świątynię. Po krótkich oględzinach stwierdził, że głazy są z wapienia z widocznymi muszelkami żyjątek morskich. Rzeczywiście, ja też to widziałem. Pytają się go po co komu ten krąg odpowiedział, że może było to miejsce kultu boga\bogini urodzaju!
Jestem ciekawy Twojego zdania, może napiszesz parę innych informacji o tym miejscu, których ja nie znam. Pozdrawiam.

vapnatak
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
florianszary
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Nr użytkownika: 19.267

Wolañczyk Adam
Stopień akademicki: mgr historii
Zawód: nauczyciel
 
 
post 9/05/2008, 8:50 Quote Post

A tak wygląda dzisiaj na zdięciu
user posted image
zapraszam wszyskich uzytkowników na forum
www.wolnagruparoztocze.fora.pl
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Vapnatak
 

Od Greutungów i Terwingów zrodzony z Haliurunnae
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.438
Nr użytkownika: 26.201

 
 
post 24/05/2008, 21:32 Quote Post

Zadziwiające, bo ja bywam tam przynajmniej raz w miesiącu i takiego widoku nie widziałem... Obszedłem ten folwark chyba z 17 razy i dalej musze przyznać, że jest mocno zaniedbany.

vapnatak
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
carantuhill
 

Bieskidnik
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 6.825
Nr użytkownika: 12.703

WOJCIECH
Zawód: Galileusz
 
 
post 5/02/2017, 12:35 Quote Post

Na Rotoczu zdarzyło mi się parę razy być - ale południowe Roztocze znam bardzo słabo, w Narolu bywałem tylko przejazdem, cerkiew w Radrużu, nawet zmyślenia Pani przewodnik ciekawe smile.gif Nie śledzę na bieżąco, więc nie wiem, jak skończyła się ta cała awantura z pomnikiem. Ciekawa okolica na rower, o ile północne Roztocze daje trochę w kość, na południu jest bardziej płasko, nigdy nie widziałem tyle bocianów, co w jednym miejscu w drodze na Horyniec smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej