Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Włocławek 1914, Tomasz Cybulski
     
swilkolak
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 87
Nr użytkownika: 94.729

Slawomir Wilk
Zawód: magazynier
 
 
post 11/05/2019, 14:03 Quote Post

W wideorecenzji pojawiło się wiele rzeczy o których chciałem napisać , więc ograniczę się tylko do swoich wrażeń z lektury . A więc najciekawsza część pracy zaczyna się od strony 153, gdzie mamy już dokładny opis walk o Włocławek. (Oczywiście wcześniejsze rozdziały są także ważne i ciekawe, ale od str. 153 autor przechodzi do sedna). Jak już zostało wspomniane , w opisie walk nie zabrakło ciekawych szczegółów relacji z obu stron , w tym działań z punktu widzenia pojedynczych żołnierzy (tu tylko ze strony niemieckiej) i relacji polskich mieszkańców Włocławka i okolic. Tutaj duży plus dla autora , że skorzystał z lokalnej prasy z czasów tej wojny.

Przy kolejnym rozdziale „Działania od Brześcia do Lubrańca” , gdzie autor opisuje walki na południu od Włocławka, mam bardziej mieszane uczucia. Z jednej strony mamy tak jak i poprzednio szczegółowe relacje oraz opis warunków panujących na drogach w czasie jesieni oraz wpływ na działania wojsk długich polskich jesiennych nocy. Z drugiej strony moim zdaniem źle prezentuje się chronologia. Autor oprócz ogólnego opisu działań dywizji , prezentuje po kolei działania niemieckich pułków piechoty i kawalerii. A czyni to tak , że najpierw opisuje działania jednego pułku w dniach od 10 do 13 listopada. Potem cofa się w czasie i opisuje działania drugiego pułku w dniach od 10 do 13 listopada itd. Robi to wrażenie powtórzeń i lekkiego chaosu. Myślę , że dużo przejrzyściej byłoby opisać działania wszystkich jednostek najpierw 10 listopada , potem 11 itd.

Te niektóre minusy w pełni zrekompensował mi kolejny rozdział „Działania na południu i bitwa pod Borzymiem.”. Znawców tematu pewnie za bardzo to nie zaskoczyło, ale ja nie spodziewałem się opisu klasycznej konnej szarży niemieckiego pułku dragonów. Chociaż może przydałaby się do działań pod Borzymiem osobna mapka , to jednak opis walk został przedstawiony bardzo dokładnie no i mamy relacje uczestników szarży. Oczywiście są to relacje niemieckie, ale wydają się być obiektywne. Niemcy nie kryją ciężkich strat jakie ponieśli, a z opisu poszczególnych uczestników szarży wyłania się obraz dziesiątkowanych przez rosyjski ogień szwadronów.

Pozostałe rozdziały to opis działań na południe, wschód i północ od Włocławka , które autor kończy na 18 listopada 1914. Na końcu mamy jeszcze opis cmentarzy wojennych oraz podsumowanie i ocena walk. Przy tej ostatniej autor nie tylko krytycznie odniósł się do poczynań dowództwa rosyjskiego , ale także wskazał na wiele błędów popełnionych przez Niemców.

Ogólnie mimo pewnych niedociągnięć jestem zadowolony z zakupu książki i liczę na dalsze habeki o Wielkiej Wojnie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
Paul Yank
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 316
Nr użytkownika: 74.131

Pawel
Stopień akademicki: mgr
Zawód: prawnik
 
 
post 21/05/2019, 13:56 Quote Post

Generalnie książkę oceniam pozytywnie. Niemniej nie jestem w stanie zrozumieć sensu niektórych zdań np. str.181:
,,Dzięki artylerii, która była intensywnie ostrzeliwana przez jednostki piechoty, a mianowicie przez 2 Baterię, wraz z piechotą bez większych strat zdołała przemaszerować kilka kilometrów". rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
Gajusz Mariusz TW
 

Ambasador San Escobar
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.735
Nr użytkownika: 98.326

Stopień akademicki: Korvettenkapitan
Zawód: Canis lupus
 
 
post 7/06/2019, 23:25 Quote Post

Słów kilka po lekturze

Gdy przy okazji Amiens pisałem zachwycony o płytkim czasowo cofnięciu się wstecz, by zakotwiczyć początek akcji książki, miałem cichą nadzieję, że kolejny HB-ek o Wielkiej Wojnie pójdzie tym śladem. Niestety, zaczynamy od... Wojny krymskiej. Gdy już zaczynamy śledzić przebieg działań wojennych na Kujawach, dzięki przytoczonym fragmentom z lokalnej prasy, mamy informację, jak owe walki widzieli miejscowi cywile. O tyle są one ciekawe, że sam Włocławek na oczach jego mieszkańców przechodził kilkakrotnie z rąk do rąk już od pierwszych dni wojny. Jeżeli chodzi o pierwsze dni sierpnia 1914, dla mnie całkowitą nowością są wspomniane mordy na Niemcach w Petersburgu. Niestety, nie ma większych szczegółów, choć zgadzam się że do tematu książki, niewiele by to wnosiło. Jednocześnie autor w kilku miejscach wyraźnie ukazuje swoja optykę zauważoną na grupie HB https://www.facebook.com/groups/11071393897...23885224324667/ Ponownie stawianie niemieckich żołnierzy na piedestał daje się zauważyć, gdy dość przypadkowo trzy kompanie III Batalionu 227 Pułku przeszły przez linie Rosjan w warunkach leśnych, po czym zdołały się wycofać. Zapewne nieświadoma rozkazów i ogólnej sytuacji grupa żołnierzy doszła do stacji kolejowej i została nazwana nie inaczej jak "najodważniejsi z najodważniejszych". Także korpus (I Rez.K.Gw.) walczący z przeważającymi 4 a nawet 5 krotnie Rosjanami, nazwany jest dzielnym. Na tym tle nie dziwi także entuzjazm gdy zdobywano Włocławek: "osiągnięto wielki cel, wielki sukces: bez okrążenia wroga zdobyto Włocławek". A jak w takim razie autor nazwałby zdobycie Włocławka wraz z okrążeniem w kotle V Korpusu Syberyjskiego? W końcu takie było założenie niemieckiego dowództwa! Rosjanie okupują (np. Wierzbinek), Niemcom to się nie zdarzyło niezależnie od tego po jakiej stronie granicy zajęli miejscowość. Dokładność opisywanych walk od strony niemieckiej (wyraźnie widać ślady kwerendy dokumentów poszczególnych pułków jednak dialog pomiędzy gen. von Briesenem a kpt Moonerem [s.159] wobec żadnego przypisu był chyba wymysłem autora) powoduje, że mamy właściwie narzuconą, jednostronną narrację. To prowadzi nawet do pewnej irytacji, gdy ciągle czytamy o zajmowaniu kwater, bronieniu kwater, przejmowaniu kwater, opuszczaniu kwater. Coś jest na rzeczy, bo np na s.183 czytamy że pewien batalion wytrwał w okopach, pomimo... chłodnej nocy. Trzeba wspomnieć że według autora "Rosjanie wycofywali się tam gdzie czuli się najpewniej - do łóżek i legowisk na słomie". Kolejnym stałym elementem lektury jest opisywanie stanu miejscowych dróg. Autor w geście kapitulacji za którymś tam z kolei pomstowaniem oznajmia że: "brakuje słów by go precyzyjnie opisać" by później zacytować gen von Posecka (s.194). Niemcom, prócz stanu miejscowych dróg strasznie przeszkadzały także "głębokie ciemności polskiej zimowej nocy" podczas których "człowiek dosłownie nie był w stanie zobaczyć własnej dłoni". Odnajdujemy także zwrot o tnącym skórę wschodnim wietrze (s.226). Można by powiedzieć, że jednego z naszych zaborców trapiły... polskie plagi.

W omawianej pozycji po przytoczeniu początkowych działań na froncie wschodnim mamy także opis obu armii z ich strukturą, organizacją i uzbrojeniem. Przy niemieckiej mam wątpliwości co do dywizji kawalerii. Faktycznie była złożona z dwóch brygad, każda z pięcioma pułkami jazdy? Np tu http://napoleonv.pl/p/23/861/armia-niemiec...-1914-1939.html mamy informację o trzech brygadach z dwoma pułkami każda. Swoją drogą ciągle szokuje mnie informacja, że w sierpniu 1914 dywizja piechoty miała swój organiczny pułk kawalerii. A jednak! Zresztą, chyba autor jednak lekceważy dywizje kawalerii, lecz tym razem po stronie rosyjskiej. Gdy podsumowuje siły Frontu Połnocno-Zachodniego, mające razem 30 dywizji piechoty i 8,5 dywizji kawalerii, uznaje że gen Żyliński miał do dyspozycji 30 dywizji. W akapitach o uzbrojeniu powstało zamieszanie, gdyż autor pomija milczeniem broń maszynową po stronie rosyjskiej, a wraca do niej w części poświęconej wyposażeniu żołnierza niemieckiego (faktem jest że miały bardzo dużo wspólnego, lecz wyszło mało czytelnie z tym Maximem). W opisie walk toczonych przez armię niemiecką i rosyjską, które doprowadziły do bitwy będącej sednem książki, tajemniczo wygląda ubytek sił 1 Armii Rennenkampfa. Mająca wyjściowo 14,5 dywizji piechoty, bez większych ubytków, na początku września po uzupełnieniu przez 4,5 dywizji rezerwowych, ma... 14 dywizji piechoty (i takie pytanie do znawców tematu - co się stało ze starą 1 Armią gdy kolejna o tej nazwie została powołana już 26 października?) Za to bardzo nietypową informacją w opisie topografii terenu jest ta mówiąca o stosowaniu naturalnego użyźniania ziemi przez miejscową ludność "już od dawna". Nie ukrywam, mimo oczywistego faktu, zaskoczyło i rozbawiło mnie to jednocześnie. Co ta informacja wnosi do tekstu? Gdy przychodzi nam czytać o pierwszym szturmie twierdzy Osowiec, dostajemy dość mało szczegółową informację, że 17 IX mało precyzyjnie wskazana dywizja ("dywizja Landwerhy") dostała rozkaz szturmu od Hindenburga. Szukając w necie jaka to była dywizja, znalazłem taką stronkę http://www.e-monki.pl/studniarek/go_twierdzaosowiec.html, w której rozpoznałem znajomy tekst ze 106 strony.

QUOTE
"Wojska niemieckie, prowadzące pościg za wycofującymi się armiami rosyjskimi, w połowie września dotarły na dalekie przedpola Twierdzy Osowiec, zdobywając w krótkich walkach Grajewo i Szczuczyn. 17 września gen. Paul von Hindenburg wydał Dywizji Landwery rozkaz ataku na twierdzę. 19 września komendant twierdzy gen. lejtn. A.A. Szulman zgodnie z otrzymanym rozkazem ogłosił w twierdzy stan oblężenia. Tego samego dnia nad twierdzą pojawiły się samoloty niemieckie, które prowadziły rozpoznanie fortyfikacji. 21 września doszło do pierwszych starć garnizonu twierdzy z nacierający przeciwnikiem. Dwa dni później w nocy z 23 na 24 września oddziały garnizonu przeprowadziły na wszystkich kierunkach rozpoznanie walką, dzięki czemu rozpoznano niemieckie ugrupowanie. 25 września skoncentrowana w lesie białaszewskim niemiecka artyleria oblężnicza rozpoczęła bombardowanie twierdzy, w tym armatami 210 mm sprowadzonymi z Królewca. Od następnego dnia Niemcy prowadzili ostrzał twierdzy przez całą dobę. Początkowo artyleria forteczna miała duże trudności w zwalczaniu baterii oblężniczych, gdyż brak było rozpoznania stanowisk baterii wroga. Jednak dzięki wysiłkom kompanii aeronautycznej i obserwatorów artylerii mogła przystąpić do równorzędnej walki. 28 września niemiecka piechota ruszyła do szturmu, który załamał się w ogniu zaporowym artylerii fortecznej. Natarcie 10 Armii Rosyjskiej w lasach augustowskich zmusiło Niemców 29 września do rozpoczęcia wycofywania wojsk spod Twierdzy Osowiec. W czasie odwrotu Niemców załoga twierdzy dokonała udanego wypadu, w wyniku, którego oddziały rosyjskie zdobyły zapasy materiałów i sprzętu wojskowego, zgromadzonego przez nieprzyjaciela oraz kilka ciężkich dział."


Niestety, nie ma informacji, że to cytat. Posiłkowanie się różnymi źródłami i wspomniane wcześniej przez Forumowiczów w temacie wracanie do tych samych starć przez kolejne jednostki powoduje, że na kolejnej stronie kolejny raz zbliżamy się do Osowca... Dokładnie to samo mamy gdy czytamy o szturmie rzeźni i wspomnieniu o jej rosyjskim (raz administratorze, kolejny raz o kierowniku) który zapewniał "z fałszywą miną" że nie ma w niej rosyjskich żołnierzy przez co Niemcy zostali znienacka celnie ostrzelani. I ponownie dwa razy czytamy o wypadzie przez Wisłę III Batalionu 228 Pułku już po opanowaniu Włocławka. W tym wypadku, co ciekawe, raz czytamy o szybkim zniszczeniu strzelającej z północnego brzegu rosyjskiej baterii, za drugim razem, gdy opis wypadu jest dokładnie opisany, nie ma mowy o żadnych walkach z... ową baterią. Kolejna uwaga to ukazanie siły grupy gen. Kummera (dywizja kawalerii, 44 bataliony piechoty oraz trochę artylerii i cyklistów) Wolałbym albo w przeliczeniowych dywizjach, albo w liczbie batalionów, szwadronów i baterii, a nie taki misz-masz. Czasem mamy raczej źle dobrane słownictwo, chociażby tak jak w przypadku propozycji Rennenkampfa by przeprawić VI Korpus Syberyjski na lewy brzeg Wisły celem ujrzenia (a nie utworzenia?) silniejszej grupy lewobrzeżnej. Niekiedy podczas opisu listopadowych walk o Włocławek, gdy padają bardzo często nazwy jednostek wkrada się chaos, gdy np czytamy że kolumny 49 DRez. posuwały się za walczącą 50 DRez. a bo było dokładnie na odwrót. S.191 - pułk karabinów maszynowych. Występowały takie jednostki w armii niemieckiej? No i czy dywizjon artylerii konnej mógł pochodzić z 8 Pułku Artylerii Polowej? Wobec kilku relacji uczestników, jak i tragicznej w swym wyniku szarży 13 Pułku Dragonów subiektywnie przyznaję ten fragment za najlepszą część książki, choć jednocześnie trudno się obronić przed skojarzeniem z szarżą Lekkiej Brygady.

Na koniec, po zauważalnej tendencji stronniczego ukazania opisanych walk (choć trzeba uczciwie zauważyć wzmianki o zakłuciu rosyjskich jeńców na s.169 i s.176, po stronie rosyjskiej o takich sytuacjach nie znajdujemy śladu), zaskakuje osąd autora:
QUOTE
Zręczna niemiecka propaganda w czasie wojny i po niej, rozdmuchująca nawet niepowodzenia oręża niemieckiego do rozmiaru zwycięstw, urabiała wszystkich wyższych rangą dowódców niemieckich na miarę napoleońską. Tymczasem sumienna analiza kilkudniowej akcji pod Włocławkiem wskazuje, że dowódcom tym nie tylko brakowało uzdolnień, lecz nawet w wielu wypadkach nie rozumieli rzemiosła wojennego w najbardziej elementarnych jego przejawach. Jeżeli, jak powiedziałem, koncepcja operacji łódzkiej nosiła piętno geniuszu napoleońskiego, to jej przygotowanie i wykonanie każe raczej myśleć o tych których Napoleon gromił.

Tym fragmentem w jakiś sposób łagodzi zarzut o stronniczości.

Podsumowując - książka nierówna. Niepotrzebnie autor tak bardzo cofa się w historii. Kolejne strony, już poświęcone wydarzeniom z listopada 1914 ukazują je widziane okiem tylko jednej, niemieckiej strony lub cywili (prasa). Rzetelnej oceny musimy wyczekiwać od forumowych znawców WWI. Ja mogę jeszcze tylko dodać, że ze względów rodzinnych co i rusz napotykałem bardzo dobrze mi znane miejscowości o które toczono walki lub przemieszczano się przez nie. Cóż, moi przodkowie zapewne często pod nosem klęli: jak nie urok to przemarsz wojsk... wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
obodrzyta
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.411
Nr użytkownika: 88.774

Zawód: student historii Vr
 
 
post 8/06/2019, 9:09 Quote Post

QUOTE(Gajusz Mariusz TW @ 7/06/2019, 23:25)

Przy niemieckiej mam wątpliwości co do dywizji kawalerii. Faktycznie była złożona z dwóch brygad, każda z pięcioma pułkami jazdy? Np tu http://napoleonv.pl/p/23/861/armia-niemiec...-1914-1939.html mamy informację o trzech brygadach z dwoma pułkami każda. Swoją drogą ciągle szokuje mnie informacja, że w sierpniu 1914 dywizja piechoty miała swój organiczny pułk kawalerii.



Te dwie brygady z pięcioma pułkami jazdy, autor najprawdopodobniej bezrefleksyjnie przepisał z HB-ka "Tannenberg 1914" Piotra Szlanty, W-wa 2005, 13 s.

O czym na forum w wątku "Tannenberga" [post #45, 19.08.2014] pisał (może zbyt ostro) niejaki obodrzyta:
"Mam natomiast bardzo krytyczne uwagi odnośnie składu niemieckiej dywizji kawalerii na 13str.
Wg autora dywizja składa się z dwóch brygad po pięć pułków kawalerii każda,co daje 10 pułków.
Prawidłowy skład to trzy brygady po dwa pułki każda, co daje 6 pułków.
Autor wymienia w składzie dywizji pułk artylerii konnej w składzie 3 baterii po 4 działa.
Prawidłowo był to dywizjon artylerii konnej "reitende abteilung" w składzie jak wyżej.
Autor wymienia w składzie batalion strzelców "jaegers",którego nie powinno być w VIII1914.
Autor nie podaje informacji o innych oddziałach, które występowały w dywizjach kawalerii VIII14
takich jak: szwadron pionierów i szwadron łączności.
Ponadto występujący w składzie dywizji maschinengewehr-abteilung jest nazywany kompanią karabinów maszynowych,
a prawidłowe tłumaczenie to oddział karabinów maszynowych.
Suma tych błędów jest spora i wypacza moim zdaniem prawidłową organizację dywizji kawalerii w tym czasie.
Lepiej jest czasem nie pisać o czymś czego się nie zna niż wymyślać fantazyjny skład związku taktycznego."

Z kolei autor "Tannenberga", podając taką a nie inną organizację dywizji kawalerii, w przypisie nr 7 powołuje się na pracę:
D.S.V.Fosten, R.J.Marrion (rys.G.E. Embleton), The German Army 1914-1918, Londyn 1978, 8-26 s.
https://ospreypublishing.com/the-german-army-1914-18-pb

wink.gif Osprey ... no comment wink.gif

Ten post był edytowany przez obodrzyta: 8/06/2019, 9:49
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
redbaron
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.209
Nr użytkownika: 50.772

Jaroslaw Centek
Stopień akademicki: dr hab.
Zawód: historyk
 
 
post 8/06/2019, 14:00 Quote Post

Tak na szybko, bo dzień dziś gorący nie tylko za oknem wink.gif
QUOTE(Gajusz Mariusz TW @ 7/06/2019, 23:25)
W omawianej pozycji po przytoczeniu początkowych działań na froncie wschodnim mamy także opis obu armii z ich strukturą, organizacją i uzbrojeniem. Przy niemieckiej mam wątpliwości co do dywizji kawalerii. Faktycznie była złożona z dwóch brygad, każda z pięcioma pułkami jazdy? Np tu http://napoleonv.pl/p/23/861/armia-niemiec...-1914-1939.html mamy informację o trzech brygadach z dwoma pułkami każda.

Na końcu pierwszego i drugiego tomu "Der Weltkrieg" są schematy organizacyjne - 3 brygady po 2 pułki każdy.

QUOTE(Gajusz Mariusz TW @ 7/06/2019, 23:25)
Swoją drogą ciągle szokuje mnie informacja, że w sierpniu 1914 dywizja piechoty miała swój organiczny pułk kawalerii. A jednak!

Było coś takiego, czasem zwane jako "Halbregiment" - jest też we wspomnianych przeze mnie schematach. Książki są legalnie w sieci, wystarczy w goolge wrzucic.

QUOTE(Gajusz Mariusz TW @ 7/06/2019, 23:25)
Niestety, nie ma informacji, że to cytat. Posiłkowanie się różnymi źródłami i wspomniane wcześniej przez Forumowiczów w temacie wracanie do tych samych starć przez kolejne jednostki powoduje, że na kolejnej stronie kolejny raz zbliżamy się do Osowca...

No cóż, w kontekście takiej akcji przyczyna chaosu w treści może być prosta - Autor brał do ręki kolejne historie pułkowe i streszczał przebieg działań danego pułku. I tak po kolei wpisywał to w książkę. Dużo łatwiejsze do napisania niż robienie syntezy z kilku książek i przedstawienie danego wydarzenia raz a dobrze

QUOTE(Gajusz Mariusz TW @ 7/06/2019, 23:25)
Kolejna uwaga to ukazanie siły grupy gen. Kummera (dywizja kawalerii, 44 bataliony piechoty oraz trochę artylerii i cyklistów) Wolałbym albo w przeliczeniowych dywizjach, albo w liczbie batalionów, szwadronów i baterii, a nie taki misz-masz.

Hmm w niemieckiej dywizji piechoty masz 3 baony * 2 pułki * 2 brygady = 12 baonów. Przy takim ujęciu, to wychodzi prawie 2 korpusy (4 dwizje). Nie kojarzę tej grupy, może chodzi o tzw. Armeegruppe czyli grupę armijną tudzież Samodzielną Grupę Operacyjną?

QUOTE(Gajusz Mariusz TW @ 7/06/2019, 23:25)
Str 191 - pułk karabinów maszynowych. Występowały takie jednostki w armii niemieckiej?

Nie, były samodzielne Abteilungen, ale to siła kompanii była. W pułkach też były kompanię. Może chodziło o pułkową kompanię ckm, tylko Autor źle przetłumaczył?

QUOTE(Gajusz Mariusz TW @ 7/06/2019, 23:25)
No i czy dywizjon artylerii konnej mógł pochodzić z 8 Pułku Artylerii Polowej?

Mógł. Niektóre pułki artylerii polowej posiadały zamiast 3 dywizjonów 4. Ten czwarty właśnie był przeznaczony do artylerii konnej w razie wojny.


 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.694
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 8/06/2019, 14:35 Quote Post

QUOTE(redbaron @ 8/06/2019, 15:00)
QUOTE(Gajusz Mariusz TW @ 7/06/2019, 23:25)
Kolejna uwaga to ukazanie siły grupy gen. Kummera (dywizja kawalerii, 44 bataliony piechoty oraz trochę artylerii i cyklistów) Wolałbym albo w przeliczeniowych dywizjach, albo w liczbie batalionów, szwadronów i baterii, a nie taki misz-masz.

Hmm w niemieckiej dywizji piechoty masz 3 baony * 2 pułki * 2 brygady = 12 baonów. Przy takim ujęciu, to wychodzi prawie 2 korpusy (4 dwizje). Nie kojarzę tej grupy, może chodzi o tzw. Armeegruppe czyli grupę armijną tudzież Samodzielną Grupę Operacyjną?

*


Zapewne chodzi o austro-węgierską Armeegruppe Kummer. Jej OdB z sierpnia 1914 r.: http://www.austro-hungarian-army.co.uk/oobgalic.htm#kummer
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
redbaron
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.209
Nr użytkownika: 50.772

Jaroslaw Centek
Stopień akademicki: dr hab.
Zawód: historyk
 
 
post 8/06/2019, 15:40 Quote Post

QUOTE(wysoki @ 8/06/2019, 14:35)
Zapewne chodzi o austro-węgierską Armeegruppe Kummer.
*


No to miałem prawo o niej nie słyszeć wink.gif
Jednocześnie wyliczenia w dywizjach odpadają, bo w armii austro-węgierskiej było z tym różnie, o ile dobrze pamiętam.


Książka o Włocławku powinna się zacząć od szczegółowej analizy sytuacji strategicznej, jaka powstała po nieudanej ofensywie Hindenburga z października 1914 r. Odwrót spod Warszawy i rozkręcanie się walca parowego, to coś zupełnie innego niż lato 1914 r., nie mówiąc już o wojnie krymskiej.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #22

     
Gajusz Mariusz TW
 

Ambasador San Escobar
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.735
Nr użytkownika: 98.326

Stopień akademicki: Korvettenkapitan
Zawód: Canis lupus
 
 
post 8/06/2019, 21:49 Quote Post

QUOTE(obodrzyta @ 8/06/2019, 10:09)


Nie mam zamiaru twierdzić, że to pozycja najlepsza pod słońcem, ale podany przeze mnie link dotyczył innej pozycji, jak i autora...
 
User is offline  PMMini Profile Post #23

     
obodrzyta
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.411
Nr użytkownika: 88.774

Zawód: student historii Vr
 
 
post 8/06/2019, 23:09 Quote Post

QUOTE(Gajusz Mariusz TW @ 8/06/2019, 21:49)
QUOTE(obodrzyta @ 8/06/2019, 10:09)


Nie mam zamiaru twierdzić, że to pozycja najlepsza pod słońcem, ale podany przeze mnie link dotyczył innej pozycji, jak i autora...



Gajuszu

Podany przez obodrzytę link odnosi się do źródła informacji podanej w przypisie HB-ka Piotra Szlanty "Tannenberg 1914" - który najprawdopodobniej był inspiracją dla autora "Włocławka 1914" - ze względu na powtórzenie fantazyjnej organizacji niemieckiej dywizji kawalerii AD 1914.


 
User is offline  PMMini Profile Post #24

     
Gajusz Mariusz TW
 

Ambasador San Escobar
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.735
Nr użytkownika: 98.326

Stopień akademicki: Korvettenkapitan
Zawód: Canis lupus
 
 
post 8/06/2019, 23:36 Quote Post

QUOTE(obodrzyta @ 9/06/2019, 0:09)
QUOTE(Gajusz Mariusz TW @ 8/06/2019, 21:49)
QUOTE(obodrzyta @ 8/06/2019, 10:09)


Nie mam zamiaru twierdzić, że to pozycja najlepsza pod słońcem, ale podany przeze mnie link dotyczył innej pozycji, jak i autora...



Gajuszu

Podany przez obodrzytę link odnosi się do źródła informacji podanej w przypisie HB-ka Piotra Szlanty "Tannenberg 1914" - który najprawdopodobniej był inspiracją dla autora "Włocławka 1914" - ze względu na powtórzenie fantazyjnej organizacji niemieckiej dywizji kawalerii AD 1914.
*



A! Nie wyłapałem. Dzięki!
 
User is offline  PMMini Profile Post #25

     
obodrzyta
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.411
Nr użytkownika: 88.774

Zawód: student historii Vr
 
 
post 9/06/2019, 16:00 Quote Post

QUOTE(Gajusz Mariusz TW @ 7/06/2019, 23:25)
No i czy dywizjon artylerii konnej mógł pochodzić z 8 Pułku Artylerii Polowej?


Wszystkie dywizjony artylerii konnej w niemieckich dywizjach kawalerii podczas mobilizacji 1914r, były wystawiane przez "konne dywizjony" pułków artylerii polowej - tak jak podał to redbaron.

W szczegółach wyglądało to tak:
Garde-Kavallerie-Division -> Reitende Abteilung/1. Garde-Feldartillerie-Regiment
Königlich Bayerische Kavallerie-Division -> Reitende Abteilung/5. Feldartillerie-Regiment „König Alfons XIII“
1. Kavallerie-Division -> Reitende Abteilung/Feldartillerie-Regiment „Prinz August von Preußen“ (1. Litthauisches) Nr. 1
2. Kavallerie-Division -> Reitende Abteilung/1. Westpreußisches Feldartillerie-Regiment Nr. 35
3. Kavallerie-Division -> Reitende Abteilung/1. Kurhessisches Feldartillerie-Regiment Nr. 11
4. Kavallerie-Division -> Reitende Abteilung/Feldartillerie-Regiment „General-Feldzeugmeister“ (1. Brandenburgisches) Nr. 3
5. Kavallerie-Division -> Reitende Abteilung/Feldartillerie-Regiment „von Podbielski“ (1. Niederschlesisches) Nr. 5
6. Kavallerie-Division -> Reitende Abteilung/Feldartillerie-Regiment „von Holtzendorff“ (1. Rheinisches) Nr. 8
7. Kavallerie-Division -> Reitende Abteilung/1. Ober-Elsässisches Feldartillerie-Regiments Nr. 15
8. Kavallerie-Division (Königlich Sächsische) -> Reitende Abteilung/1. Königlich Sächsisches Feldartillerie-Regiment Nr. 12
9. Kavallerie-Division -> Reitende Abteilung/Feldartillerie-Regiments „von Scharnhorst“ (1. Hannoversches) Nr. 10

Ten post był edytowany przez obodrzyta: 10/06/2019, 7:47
 
User is offline  PMMini Profile Post #26

2 Strony < 1 2 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej