Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony  1 2 3 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Bezkrólewie, co działo się między 1382 a 1385
     
Jarek z Bośni
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 4
Nr użytkownika: 4.058

 
 
post 23/02/2005, 10:01 Quote Post

Czy ktoś posiada informację, opis zdarzeń bądź źródło takiego opisu dotyczące starć zbrojnych na terenie Małopolski w okresie bezkrólewia i ewentualnie informację o udziale w tych starciach małopolskich możnowładców: Melsztyńskich, Kurozwęckich, Kmitów lub Tęczyńskich ?
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Anarina
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 72
Nr użytkownika: 2.695

 
 
post 23/02/2005, 16:56 Quote Post

Wiem, ze okres bezkrólewia w Polsce to przede wszystkim wojna domowa w Wielkopolsce oraz walki na Kujawach i Mazowszu, o Małopolsce nic mi nie wiadommo.

Jeśli jednak chodzi o źródła to polecam kronikę Janka z Czarnkowa- kilka ostatnichy rozdziałów jest poświęconych bezkrólewiu.
Oczywiście znajdziesz też coś na ten temat w kronice Długosza (niestety nie potrafię ci podać tomu, ale radzę zacząć od księgi IX- o ile pamiętam dotyczyła XIV wieku smile.gif ).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Jarek z Bośni
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 4
Nr użytkownika: 4.058

 
 
post 25/02/2005, 13:10 Quote Post

QUOTE(Anarina @ Feb 23 2005, 05:56 PM)
Wiem, ze okres bezkrólewia w Polsce to przede wszystkim wojna domowa w Wielkopolsce oraz walki na Kujawach i Mazowszu, o Małopolsce nic mi nie wiadommo.

Jeśli jednak chodzi o źródła to polecam kronikę Janka z Czarnkowa- kilka ostatnichy rozdziałów jest poświęconych bezkrólewiu.
Oczywiście znajdziesz też coś na ten temat w kronice Długosza (niestety nie potrafię ci podać tomu, ale radzę zacząć od księgi IX- o ile pamiętam dotyczyła XIV wieku smile.gif ).
*


Dzięki za odpowiedź, też wiem że walki były głównie poza Małopolską ale czy np. najazd Bartosza z Odolanowa (stronnika Siemowita IV) na włości w Książu należące do Spytka z Melsztyna nie sprowokowały jakiegoś odwetu w wykonaniu tego ostatniego ?
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
Jackobe
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 34
Nr użytkownika: 3.053

 
 
post 15/05/2005, 10:54 Quote Post

QUOTE(Jarek z Bośni @ Feb 23 2005, 11:01 AM)
Czy ktoś posiada informację, opis zdarzeń bądź źródło takiego opisu dotyczące starć zbrojnych na terenie Małopolski w okresie bezkrólewia i ewentualnie informację o udziale w tych starciach małopolskich możnowładców: Melsztyńskich, Kurozwęckich, Kmitów lub Tęczyńskich ?
*



W kwestii walk w Małopolsce w okresie bezkrólewia należy stwierdzić, że brak było większych wystąpień; Małopolska była terenem przemarszu wojsk Zygmunta Luksemburczyka w celu pacyfikacji Siemowita IV; jedynie większe konflikty ogniskowały się w samym Krakowie - wystarczy wspomnieć tumult antywęgierski z 1376 roku, co stało się powodem opuszczenia kraju przez Elżbiete Węgierską czy też nieudana próba porwania Jadwigi z Krakowa przez stronników Siemowita IV.
Poniżej zamieszczam urywek jednego z rozdziałów mojej pracy magisterskiej, traktującej o tym okresie z perspektywy Wielkopolski. Zamieszczony fragment został pozbawiony przypisów, które stanowiły połowę objętości rozdziału i były niezbędne do dogłębnej heurezy źródeł, co jednak zważywszy na charakter tego forum, wydało mi się zbędne. Całą pracę magisterską (250 stron) zamierzam zamieścić w przyszłości na stronie internetowej, która jest w fazie planowania. Z podanego fragmentu można sobie odnaleźć wiadomości traktujące o roli Małopolan w ówczesnej sytuacji politycznej w kraju, w którym stronnictwo małopolskie odgrywało decydującą rolę.
Jeśli byłyby jakieś problemy, sugestie, zapytania: tlen: jackobe; ewentualnie jackobe@tlen.pl

*



Po śmierci Ludwika Węgierskiego możnowładztwo wielkopolskie, podobnie jak po śmierci Kazimierza Wielkiego, stanęło wobec dylematu wyboru panującego. Układy sukcesyjne zawarte z polską szlachtą i duchowieństwem w latach 1374 i 1381 gwarantowały sukcesję jednej z córek Ludwika Węgierskiego. Początkowo regentka, Elżbieta Bośniaczka zdecydowana była przeznaczyć na tron polski Marię, zaręczoną z Zygmuntem Luksemburczykiem margrabią brandenburskim, którego nie chciała na Węgrzech, ale rychło pojawili się inni kandydaci.
W zależności od orientacji politycznej poszczególnych kandydatów nastąpiło zróżnicowanie stanowisk możnowładztwa, faktycznie kierującego państwem od śmierci Kazimierza Wielkiego.
W wyniku powstałych napięć, utworzyły się trzy stronnictwa, które zyskały miano andegaweńskiego, ziemiańskiego oraz powstałego najpóźniej stronnictwa mazowieckiego.
Stronnictwo andegaweńskie stało na gruncie sukcesji andegaweńskiej na tronie polskim. Stawiano na dalszą ekspansywną politykę wschodnią przyszłego władcy, mającą zapewnić znaczne korzyści materialne panom małopolskim. Małopolanom chodziło również o ponowne włączenie Rusi halickiej do Korony, co Ludwik Węgierski konsekwentnie sabotował, wiążąc Ruś halicką z resztą Węgier. Stronnictwo andegaweńskie było jednak, w swoich postawach, niejednolite. Najliczniejszy odłam stanowili jego umiarkowani przedstawiciele, do których zaliczyć można: Jana z Melsztyna, Ottona z Pilczy – wojewodę sandomierskiego, Jana Tęczyńskiego – kasztelana wojnickiego, Piotr ze Szczekocin h. Odrowąż – kasztelana lubelskiego, od 1376 podstolego krakowskiego, Włodek z Charbinowic h. Sulima - kasztelana krakowskiego, Spytek z Tarnowa, wojewodę sandomierskiego i starostę ruskiego Jaśka z Tęczyna, Jana Kmitę z Wiślicza – starostę sieradzkiego, od 1373 cześnika krakowskiego; wojewodę sandomierskiego Piotra Nieorżę. Na przeciwległym niejako biegunie stali Kurozwęccy w osobach Dobiesława z Kurozwęk wojewody krakowskiego, Zawiszy Kurozwęckiego – kanclerza królestwa i biskupa krakowskiego, Krzesława z Chodowa h. Różą – kasztelana sądeckiego, którzy charakteryzowali się bezwzględną dyspozycyjnością i uległością wobec władcy. Do tego odłamu przynależał także Jan Radlica h. Korab, późniejszy biskup krakowski. Jeszcze inną pozycję w możnowładczym zapleczu rządów Ludwika, tym razem nacechowaną pragmatyzmem, zajmowali przedstawiciele Pałuków z Sędziwójem z Szubina h. Pałuka – starostę krakowskim. Do stronnictwa andegaweńskiego należeli ponadto: Dymitr z Goraja, Krystyn z Ostrowa, Mikołaj Bogoria – kasztelan zawichojski, Wincenty Granowski – późniejszy kasztelan nakielski, Domarat z Iwna – starosta generalny Wielkopolski, Jan z Bierzglina h. Poraj – kasztelan kaliski, Piotr Wysz.
Orientację promazowiecką reprezentowali przede wszystkim Bartosz Wezenborg i Bartosz z Odolanowa, aktywnie działający w czasie wojny domowej w Wielkopolsce po stronie obozu ziemiańskiego. Również Nałęcze mazowieccy z linii nowodworskich włączyli się do obozu Siemowita IV. Jednym z nich był powołany na wojewodę płockiego między 11 XII 1382 a 22 V 1383 roku Abraham Socha. W wojnie Grzymalitów z Nałęczami to najprawdopodobniej wojewoda płocki starał się pozyskać ród Nałęczów, dotychczas opozycyjnie nastawiony do Andegawenów. Z wielkopolskich Nałęczów w obozie Siemowita IV znajdujemy sędziego poznańskiego – Jan Czarnkowskiego. Jedynym Grzymalitą, który poparł obóz promazowiecki był Pietrasz Małocha. Siemowitowi IV poparcia udzieliły także rody mazowieckie Ogonów, Łabędziów i Pomianów oraz urzędnicy księcia Władysława Opolczyka: Andrzej z Radzików – kasztelan dobrzyński i Piotr Świnka – kasztelan rypiński. Należy dodać, że popierając księcia płockiego, zrywali oni z Władysławem Opolczykiem, zwolennikiem sukcesji andegaweńskiej w Polsce. Również w Wielkopolsce Siemowit IV mógł liczyć na zwolenników jak np. na Lasotę ze Stawiszyna, stolnika kaliskiego. Na Kujawach Siemowit mógł liczyć na poparcie części rodu Pomianów.
Stronniczość w obsadzaniu najważniejszych stanowisk w Wielkopolsce przez starostę generalnego Domarata z Iwna skierowała przeciw niemu większość najważniejszych rodów wielkopolskich, na czele z wojewodą poznańskim Wincentym z Kępy h. Doliwa, tworząc stronnictwo ziemiańskie. Również panująca w Wielkopolsce anarchią, brak egzekucji obowiązków starościńskich miała znaczenie na negatywne stanowisko szlachty wobec Domarata. Do obozu ziemian 11 stycznia, po parutygodniowych walkach o opanowania zamku kaliskiego dołączył Bartosz Wezenborg. Skład obozu ziemiańskiego jest znany z wielokrotnie przytaczanego w historiografii dokumentu pyzdrskiego z 18 I 1383 roku, na którym wymienieni zostali: Wincenty h. Doliwa, Sędziwój z Szubina h. Pałuka, Świętosław z Wąsocza h. Pałuka, Jan h. Poraj, Bartosz Wezenborg, Andrzej i Beniamin h. Zaremba, Wyszota z Kórnika h. Łodzic, Jaśko z Dębca h. Wyszkotów, Tomisław z Wyskonia h. Wyszkotów, Wyszkota z Kurnika h. Łodzia, Ubyszek (?), Kunst (?), Lasota (?), Sędziwój Świdwa h. Nałęcz, Jan z Czarnkowa h. Nałęcz oraz Mikołaj z Chomiąży i Wenecji h. Nałęcz, Andrzej z Żerkowa h. Zaremba. Po rozejmie zawartym w Starczanowie 8 III 1383 do obozu ziemian przystąpił również arcybiskup Bodzęta.
Stronnictwo Domarata z Iwna i Pierzchna stało na stanowisku uznania praw Zygmunta Luksemburczyka do korony polskiej. Domarat z Iwna miał oparcie w rodzie Grzymalitów. Poparli go: Dzierżko z Iwna, Mroczko z Zajączkowa, Wierzbięta ze Smogulca, Grzymała z Oleśnicy, Mikołaj z Góry, Teodoryka z Morgonina, Przecław z Gułtów. Przedstawiciele innych rodów popierających Grzymalitę to: Pałuki, Leszczyce z Pakości i Kościelca, którzy opowiedzieli się za Domaratem: Wojciech – starosta kujawski i jego synowie tj. Wojciech i Hektor, Nałęczów – Przedpełk ze Stęszewa – kasztelan międzyrzecki, Awdańców reprezentowani przez Wojciecha Skórę z Gaju oraz Łodzice - m.in. Mikołaja Łodzica dzierżącego Bytyń. Ponadto Będzimir z Radzic, Jaśko Czadliński z Wałdowa, Mikołaj z Sępolna, Wojtko z Szaradowa – kasztelan kamieński, Andrzej i Mikołaj – dziedzice na Ptaszkowie, Andrzej, Mikołaj, Przybysław z Ptaszkowa, Maciek Borkowic, Albert – kasztelan radzimski, Jan z Łękoszyc – kasztelan łęczycki, Peregrynz z Karpicka i Komorowa. Najemnikami w służbie Domarata z Iwna byli Maciej Borkowitz, Henryk Wedl, Ehhard – landwójt w Resku, Mikołaj Rotenburg.
Początkowo Wielkopolanie chcieli przez Marię uznać Zygmunta, jednak jako warunek stawiali usunięcie Domarata z urzędu starościńskiego oraz złożenia przyrzeczenia przez Zygmunta, że wraz z Marią będzie rezydował w Krakowie. Luksemburczyk za radą Sędziwoja z Szubina i Domarata z Pierzchna odmówił, zwłaszcza, że Maria 17 września została obwołana królową Węgier.
W celu porozumienia się przedstawicieli Wielkopolski i Małopolski oraz określenia dalszej polityki w sprawie sukcesji, doszło do zjazdu w Radomsku, zwołanego na 25 listopada. Wielkopolskę reprezentowali: starosta generalny Domarat z Iwna, wojewoda poznański – Wincenty z Kępy, Sędziwój z Szubina – wojewoda kaliski, Jan z Bierzglina – kasztelan kaliski, Sędziwój Świdwa – kasztelan nakielski, Andrzej z Żerkowa – kasztelan śremski, Krystyn z Żernik – kasztelan zbąszyński, Świętosław – podkomorzy poznański, Mikołaj z Wolicy – podkomorzy kaliski. Na zjeździe, Domarat i Bodzęta ponownie opowiedzieli się za kandydaturą Marii i Luksemburczyka ale zjazd radomski nie zgodził się na łączenie korony polskiej i węgierskiej, a więc na kolejną unię personalną pomiędzy obu królestwami. Zjazd możnowładztwa małopolskiego w Wiślicy, odbyty 6 grudnia potwierdził wcześniejsze ustalenia, zaś posłowie królowej regentki Elżbiety Bośniaczki zrezygnowali z popierania kandydatury Marii i Zygmunta Luksemburczyka, co spowodowało trudną sytuację polityczną Domarata z Iwna i arcybiskupa Bodzęty, którzy mimo podejmowanych prób pojednania, nie zdołali dojść z Wielkopolanami do ugody, zaś zdecydowana postawa polskiego rycerstwa zdominowanego przez Małopolan spowodowała, że Zygmunt Luksemburski opuścił Polskę i udał się na Węgry, co oznaczało koniec popierającego go stronnictwa.
Czołowi przedstawiciele obozu andegaweńskiego: starosta krakowski Sędziwój z Szubina i wojewoda krakowski Spytek z Melsztyna oraz część Wielkopolan wymusili na zjazdach w Radomsku i Wiślicy sprzeciw wobec możliwości odnowienia unii personalnej z Węgrami. Część badaczy uważa te kroki Sędziwoja za próbą wyjścia z obozu andegaweńskiego i przejścia do ugrupowania ziemian. Jest to pogląd o tyle mało przekonujący, że w toku dalszej walki o koronę polską, w obozie Siemowita IV nie stwierdza się występowania ani Pałuki ani Leliwity. Co najwyżej, stanowisko Sędziwoja z Szubina można określić jako pragmatyczne, kierujące się doraźnymi interesami Małopolan.
W Wielkopolsce już w grudniu 1382 roku rozpoczęły się walki, przy czym konflikt nabierał charakteru wzajemnych najazdów na dobra szlachty i posiadłości biskupie zwolenników przeciwnego obozu politycznego, co doprowadziło do anarchii. Jednym z pierwszych posunięć Domarata było obsadzenie ważniejszych zamków w Wielkopolsce swoimi sojusznikami. Zamek kaliski przypadł kasztelanowi łęczyckiemu, Janowi z Łąkoszyna h. Rola, który również dzierżył w Wielkopolsce Zbąszyń. Zamek poznański Domarat dał w zastaw Przedpełkowi ze Stęszewa h. Łódź. Jednym z pierwszych działań stronnictwa ziemiańskiego było nieudane oblężenie Kalisza, obsadzonego wcześniej przez załogę Domarata, któremu na pomoc pospieszył Konrad książę oleśnicki, sprowadzony przez Dzierżka, brata Domarata. W styczniu połączone siły ziemian i Bartosza Wezenborga zdobyły Pyzdry. 18 stycznia mieszczaństwo Poznania wystąpiło przeciwko Domaratowi z Iwna, co pociągnęło za sobą spustoszenie Pierzchna i Kromalic, należących do Grzymality. 20 stycznia oddziały ziemian odniosły zwycięstwo nad Konradem Oleśnickim, wspierającym Grzymalitów. Przewaga stronnictwa ziemiańskiego polegała również na kontrolowaniu większości warowni na terenie Wielkopolski. Z rodu Pałuków, Dobiesław i Kusza posiadali warownię w Gołańczy, Dzierżko Grochola h. Nałęcz dzierżył warownię ostrorodzką, Marcin z Dzwonowa i Michałko z Ostrowieczna h. Poraj dzierżyli warownię w Parsku, Arnold – warownię w Wałdowie. 15 lutego stoczona została dwudniowa bitwa na polach piotrkowskich, w której Sędziwój Świdwa i Bartosz Wezenborg wprawdzie pobili Domarata, ale sami zostali rozgromieni przez Grzymalitę Wierzbiętę ze Smogulca, który oblegał Ostroróg należący do Nałęczów, w którym schronienia udzielił Dziersław Grochola kasztelanowi nakielskiemu – Sędziwojowi Świdwle z Szamotuł. Z Grzymalitów w oblężeniu Ostroroga brali udział: Domarat, jego brat Mroczek z Iwna i Wierzbiętę ze Smogulca. Odwetowa wyprawa Grzymalitów wraz z posiłkami brandenburskimi w marcu spowodowała spustoszenie 6 wsi należących do Mikołaja z Chomiąży oraz gniazda Nałęczów – Szamotuł. Ponadto spustoszeniu uległy okolice Gniezna, Klecka, Dzwonowa, Żnina, Kiszkowa, Wronek, Buku i Grodziska.
26 lutego 1383 roku zwołany został zjazd w Sieradzu. Pod naciskiem stronnictwa andegaweńskiego królowa Elżbieta zgodziła przysłać do Polski Jadwigę i jej koronację o ile Jadwiga będzie mogła wrócić na 3 lata na Węgry na wychowanie. Odpowiedź strony polskiej miała nastąpić 28 marca na drugim zjeździe sieradzkim.
W międzyczasie, aby zaprowadzić pokój do Wielkopolski, udała się delegacja w skład której weszli: ze Spytek z Melsztyna, Sędziwój z Szubina, Mikołaj Bogoria i Krzesław ze Szczekocin. Skutkiem ich mediacji było zawarcie 8 marca w Starczynowie zawieszenia broni , co pozwoliło Domaratowi utrzymać swój urząd, co zgodnie z intencją Małopolan, zapobiegło przejęciu Wielkopolski przez zwolenników kandydatury Siemowita IV, a przez przejęcie kontroli nad wszystkimi królewskimi zamkami przez przedstawicieli orientacji andegaweńskiej, Małopolanie zyskiwali przewagę nad obozem promazowieckim. Nie zapobiegło to dalszym walkom w Wielkopolsce. Zaledwie dwa dni po ugodzie starczanowskiej ludzie Domarata z Iwna spustoszyli sześć wsi położonych koło Żnina, a należących do Mikołaja z Chomiąży i Wenecji: Chomiążę, Grzmiącą, Nową Wieś, Obudno, Mokre oraz Dąbrowę.
Drugi zjazd sieradzki przyniósł zgodę Polaków na przyjazd królowej Jadwigi do zielonych świątek. Jeżeli termin nie zostanie dotrzymany, strona polska zapowiedziała wycofanie się z zobowiązań wobec dworu węgierskiego. Dodatkowo, jako warunek uznania Jadwigi, zgłoszono żądanie włączenia w skład Królestwa Polskiego lenn otrzymanych przez Władysława Opolczyka od Ludwika Węgierskiego. S
Stronnictwu ziemiańskiemu nie udało się obwołać Siemowita IV królem wobec stanowczego protestu kasztelana wojnickiego Jaśka z Tęczyna, zaś stronnictwo andegaweńskie nie straciło szansy na elekcję Jadwigi.
Kolejna batalia o polską koronę rozegrała się w maju 1383 roku. Przedstawiciele możnowładztwa polskiego udali się do Sącza, w oczekiwaniu na pojawienie się orszaku węgierskiego. Wśród Małopolan byli obecni: Dobiesław z Kurozwękm wojewoda krakowski Spytek z Melsztyna, wojewoda sandomierski Jan z Tarnowa, przypuszczalnie również obecny był Krzesław z Chodowa a z przedstawicieli Wielkopolski: wojewoda poznański Wincenty z Kępy i kasztelan poznański Domarat z Pierzchna, ale Jadwiga nie przybyła.
Tymczasem drugi kandydat do korony Siemowit w orszaku arcybiskupa Bodzanty, podążającego wraz z pięciuset osobowym oddziałem Bartosza Wezenborga udał się do Krakowa. Uzgodniono nowy termin przybycia Jadwigi na 11 listopada (św. Marcina). Ponadto na zjeździe koszyckim, na który Elżbieta Bośniaczka wezwała polskich panów, królowa węgierska raz jeszcze potwierdziła zamiar desygnowania na tron polski Jadwigi, choć jednocześnie zawarta została umowa, że w przypadku bezpotomnej śmierci Jadwigi lub jej siostry Marii, pozostała przy życiu obejmie także osierocone królestwo. Porozumienie to, ze strony Wielkopolan zaakceptowali nie tylko Domarat oraz Sędziwój z Szubina, ale również Wincenty z Kępy. Owo porozumienie zostało zawarte za cenę ustąpienia Domarata z urzędu starosty generalnego i objęcie go przez Małopolanina Peregryna z Węgleszyna.
Siemowit IV powziął plan kontrakcji, zakładający zdobycie Kujaw i Wielkopolski. Po zdobyciu Kujaw przez oddziały wojewody płockiego Abrahama Sochy i Krzesława z Kościoła h. Powała i wypędzeniu po oblężeniu Brześcia świeżo mianowanego starosty, Ścibora Mościszowica, stolnik kaliski Lasota ze Stawiszyna, na polecenie Siemowita, rozpoczął zwoływanie szlachty na zjazd do Sieradza. Na tym zjeździe Siemowit IV miał zostać obwołany królem. Zjazd jednak mimo obecności arcybiskupa Bodzanty i dwóch innych biskupów zakończył się klęską gdyż zbojkotowało go przez możnowładztwo wielkopolskie i małopolskie. Co więcej, w odpowiedzi na próbę wyniesienia Siemowita IV na tron polski, zaufany dworu węgierskiego, niedawno wypędzony starosta brzeski, Ścibor ze Ściborzyc wraz z Janem z Płomykowa i Krystynem z Kozichgłów, reprezentującym również orientację andegaweńską najechali w lipcu wioski należące do arcybiskupa Bodzanty, tj. Turek i Grzegorzewo.
Siemowit IV postanowił siłą nakłonić Wielkopolskę do uznania swojej władzy.. W tym celu, wraz z wojskami Bartosza Wezenborga, rozpoczął 19 czerwca oblężenie Kalisza, którego jednak nie zdobył mimo pomocy księcia oleśnickiego Konrada.
W czerwcu Grzymalici poczęli łupić dobra arcybiskupie, a zwłaszcza Żnin oraz zamek Łoszów należący do Arnolda z Wałdowa oraz posiadłości Pałuków i Nałęczów. Towarzyszyli im: Będzimir z Rawicza k. Glesna, Mikołaj Sępoleński, Mikołaj z Żupna, Jasiek Czadliński z Wałdowa, który w przeciwieństwie do reszty rodziny opowiedział się za Grzymalitami. 21 czerwca Hamlet Grzymała z Oleśnicy, Wojciech z Wszeradowa oraz Wierzbięta ze Smogulca zażądali od Bodzanty wydania Żnina. Dodatkowo Grzymalici zajęli królewskie miasto Gębice. Arcybiskup nie przekonał ich obietnicą, złożoną 28 czerwca ofiarowania 45 grzywien w zamian za niezniszczenie miasta. Przybycie w lipcu 1383 roku Domarata do Wielkopolski było uzgodnione z Małopolanami. W porozumieniu z nimi, Domarat oskarżył arcybiskupa Bodzantę o zdradę i żażądał wydania posiadłości arcybiskupich ze Żninem włącznie. Bodzanta, narażony na ataki z obydwu stron, 10 lipca10 lipca Żnin Grzymalitom. Zarząd miasta powierzono Wierzbięcie ze Smogulca i Hamletowi z Oleśnicy.
W okolicach Nakła i Żnina, gdzie działały oddziały Wojciecha z Wszeradowa i Grzymały z Oleśnicy doszło do zbrojnych napadów na Włościbórz należący do Arnolda z Wałdowa. W czasie jego obrony, która trwała od 30 VII przez osiem dni poległ Janek, syn Przecława z Morgonina, byłego sędziego poznańskiego.
W świetle nowych badań, nie może obronić się teza W. Moszczeńskiej o zbliżeniu w lecie 1383 roku Domarata z Iwna ze stronnictwem Siemowita IV przez zawarcie 15 lipca układu w Pobiedziskach, w którym m.in. Domarat poręczył u Siemowita IV za swojego brata – Dzierżka – kasztelana gnieźnieńskiego. W. Moszczeńska uważała również Jana Czarnkowskiego – sędziego poznańskiego za jednego z poręczycieli Grzymality, co mogło wynikać z bytności w otoczeniu Domarata stryja Jana Czarnkowskiego, Sędziwoja z Wir, również h. Nałęcz, który w porozumieniu (zawartym do 11 listopada) mógł pełnić rolę mediatora obu zwaśnionych możnowładców. Na bliskie związki Sędziwoja z Wir z Janem Czarnkowskim miały wpływ wspólne walki prowadzone z książętami szczecińskimi Kazimierzem III i Święciborem o Drezdenko i Człopę w 1378 roku. Janusz Bieniak poręczenie Jana Czarnkowskiego za Dzierżka u Siemowita IV przesuwa na 1381 roku, co wskazuje na oś zatargu księcia mazowieckiego z arcybiskupim kluczem łowickim w tym roku. Podobny pogląd, opierając się na zachowanym dokumencie prezentują Stanisław Trojanowski, Marek Radoch oraz Anna Supruniuk.
Siemowit IV wobec osłabienia pozycji w Wielkopolsce powziął próbę porozumienia się z Małopolanami. Za pośrednictwem księcia Władysława Opolczyka, 20 VII 1383 roku doszło do zawieszenia broni a książę mazowiecki zobowiązał się przerwać oblężenie Kalisza. Jednak dopiero 14 sierpnia nastąpił odwrót wojsk mazowieckich. Nie obyło się bez komplikacji ze strony Konrada Oleśnickiego, który w trakcie odwrotu spalił Poniec należący do Tomasza Wyskoty. Powodem akcji Konrada było opuszczenie zajętego wcześniej grodu, którego nie udało się księciu oleśnickiemu trwale przejąć, podobnie jak położonej niedaleko Wschowy. W kierunku wojsk Bartosza Wezenborga ruszył Peregryn z Węgleszyna, który korzystając uprawnień należnych staroście generalnemu, zamierzał rozbić oddziały Wezenborga. Ponadto wojska starosty generalnego pustoszyły dobra wokół Dolska i Krobi, należące do kościoła poznańskiego, co było odwetem za układy Bodzanty z Grzymalitami. Starcie w dniu 2 sierpnia pod Winnogórą zakończyło się jednak zwycięstwem Wezemborga, choć dało to asumpt Małopolanom do zerwania zawieszenia broni zawartego z Siemowitem IV.
Wobec odstąpienia Żnina Grzymalitom przez Bodzantę, obóz ziemiański nie pozostał obojętny. Szóstego września 1383 roku na dobra arcybiskupa Bodzanty pod Żninem dokonano najazdu pod dowództwem starosty generalnego Wielkopolski – Peregryna z Wągleszyna. Towarzyszyli mu: kasztelan nakielski - Sędziwój Świdwa, Dzierżek Grochola, wojewoda poznański Wincenty z Kępy h. Doliwa, Arnold z Wałdowa h. Pałuka oraz jego rodowcy. Przybyłe wojska obległy Żnin, spustoszyły okoliczne wsie arcybiskupstwa gnieźnieńskiego, a nazajutrz rano, po spaleniu koło Żnina folwarków mieszczan, wycofały się ze zrabowanymi dobrami. Skutkiem tego napadu była rzucona przez Bodzantę ekskomuniką Dzierżka Grocholi.
Poparcie arcybiskupa Bodzanty udzielone Siemowitowi IV zagroziło możliwością usunięcia go ze stolicy arcybiskupiej, bowiem Królowa Elżbieta Bośniaczka wniosła skargę do papieża Urbana VI, prosząc o wytoczenie metropolicie procesu kanonicznego przed legatem papieskim, kardynałem Demetriuszem, arcybiskupem Ostrzyhomia, która to prośba spotkała się w Kurii rzymskiej z przychylnym odzewem.
Aby ukrócić anarchię w Wielkopolsce oraz ostatecznie ustabilizować sytuację w kraju, do Polski wkroczyło wojsko Zygmunta Luksemburczyka, które wsparli Małopolanie. Oddziały Luksemburczyka kierowały się przez Radom na Mazowsze. Siemowit IV zgodził się na zawieszenie broni do Wielkanocy 1384 roku ale jego sprawa była przegrana. Na osłabienie jego pozycji wpłynął krok dotychczas popierającego go arcybiskupa Bodzanty, który pod Brześciem oczyścił się przed Zygmuntem Luksemburskim z zarzutu zdrady, który rozpatrzył przybyły do Polski kardynał Demetriusz, arcybiskup ostrzyhomski. Następnie Bodzanta przybył do Żnina, skąd usunął oddziały saskie strzegące gród w imieniu Grzymalitów.
W celu osłabienia Siemowita IV, Elżbieta Bośniaczka zawarła sojusz z jego bratem - Januszem. Śladem tej działalności dworu węgierskiego jest dokument wystawiony 20 grudnia 1383 roku w Chryzie, w którym Zygmunt Luksemburczyk obiecał Januszowi w zamian za służbę z 30 kopijnikami 2400 złotych węgierskich. W akcie tym Elżbieta wspomniała o złożeniu jej hołdu z księstwa czerwsko-warszawskiego. Ze strony polskiej świadkowali czołowi przedstawiciele orientacji andegaweńskiej: kasztelan krakowski Dobiesław, starosta krakowski Sędziwój z Szubina oraz wojewoda krakowski Spytek z Melsztyna.
Mimo braku poważniejszych zagrożeń dla sukcesji andegaweńskiej, Elżbieta Bośniaczka nie kwapiła się do realizacji uzgodnionych porozumień. Zamiast wysłać Jadwigę do Polski, udała się z córkami do Dalmacji. Dla wyjaśnienia sytuacji, do Zadaru udali się Sędziwój z Szubina oraz Jaśko z Tarnowa, kasztelan sandomierski, z propozycją zastawu zakładników z znaczących polskich rodów jako gwarancję odesłania Jadwigi po koronacji na dwór matki. Elżbieta kazała uwięzić posłów, zaś Jaśkowi z Tarnowa poleciła wydać Kraków Luksemburczykowi. Dzięki brawurowej ucieczce Sędziwoja z Szubina, zamiary te spełzły na niczym..
W zaistniałej sytuacji w celu wypracowania jednolitego stanowiska zwołano na 2 marca 1384 roku zjazd do Radomska, w którym udział wzięli przedstawiciele obu dzielnic oraz przedstawiciele największych miast. Postanowienia zjazdu wskazywały na wiodącą rolę Małopolan, którzy kurczowo trzymając się sukcesji andegaweńskiej wywarli wpływ na decyzje zjazdu przewidujące dłuższe bezkrólewie. Postanowienia zjazdu dotyczyły: przydzielenia każdemu staroście sześciu doradców ze szlachty i dwóch z miast, którzy mieli złożyć przysięgę królewskiej córce. Zakazano samodzielnych prób zawierania układów na Węgrzech oraz zatwierdzania jakichkolwiek nominacji na opróżnione stanowiska, co pośrednio godziło w stronnictwo małopolskie, dotąd samodzielnie podejmujące różnorodne zobowiązania względem węgierskiego dworu. Zakazano wydawania komukolwiek zamków. Termin przybycia Jadwigi wyznaczona na 8 maja 1384 r. Zgodnie z postanowieniami zjazdu radomskiego z 2 III 1384 roku zwierzchnictwo nad Wielkopolską mieli sprawować: Peregryn z Wągleszyna, Sędziwój Świdwa, Domarat z Iwna, Wincenty z Kępy, Jan z Bierzglina, Jan z Czarnkowa oraz przedstawiciele Poznania i Kalisza. Ponadto Domarat z Iwna i Sędziwój Świdwa z Szamotuł zostali jednymi ze stróżów grodu krakowskiego. Na zjeździe zarysowało osłabienie stronnictwa Mazowieckiego, gdyż Siemowit IV mógł nadal liczyć tylko na Bartosza Wezenborga, natomiast Nałęcze zaczęli powoli odchodzi od współdziałania militarnego z Siemowitem IV.
Do sprawowania opieki nad zamkiem krakowskim powołano pięciu dostojników: kasztelana wojnickiego Jana z Tęczyna, kasztelana krakowskiego Dobiesława, kasztelana lubelskiego Piotra ze Szczekocin, starostę wielkopolskiego Sędziwoja z Szubina, wojewodę Spytka Tarnowskiego. Wg Jana Kurtyki wybór Sędziwoja z Szubina oznaczał jego zbliżenie z panami małopolskimi. Pozycja Sędziwoja znalazła swoje potwierdzenie włączeniem wojewody kaliskiego obok Spytka z Melsztyna i Jana z Tarnowa w skład poselstwa, które w marcu 1384 roku w Lubowli odmówiło uznania Zygmunta Luksemburczyka gubernatorem Królestwa.
Również na zjeździe radomskim wystosowano list do kasztelana poznańskiego Domarata z Iwna, wystawiony przez dziesięciu przywódców wiecu radomskiego: arcybiskupa Bodzantę, kasztelana krakowskiego Dobiesława, Sędziwoja z Szubina, Wincentego z Biechowa, Przedbora z Brzezia, kasztelana radomskiego – Klemensa, kasztelana małogojskiego – Piotra, kasztelana zawichojskiego – Mikołaja oraz Krystyna z Kozichgłów i Krystyna z Wywły. List ten przedstawili do insertowania w kapitule poznańskiej dwaj przedstawiciele rodu Nałęczów tj. Marcin z Dzwonowa i Mikołaj z Raczkowa oraz Andrzej z Żernik h. Dryja, którzy dotychczas pozostawali w przeciwnym obozie do kasztelana Domarata z Iwna.
Ustalenia te nie wpłynęły dobrze na sytuację w Wielkopolsce, w której nadal panowała anarchia podsycana lokalnymi antagonizmami, które przybierały formę napadów na przedstawicieli wrogich stronnictw. Dla przykładu, bracia, dziedziczący Jastrowę wespół z Grzymalitami napadli na Sędziwoja Świdwę dla pomszczenia doznanych rzekomo krzywd. Ponadto w okresie wielkiego postu (przypadającego pomiędzy 24 II a 10 V 1384 r. Dobiesław z Gołańczy h. Pałuka oraz jego bracia napadli na dwór w Wełnie, gdzie przybywał Przecław z Gułtów h. Grzymała i jego matka Anastazja. Sprawców napadu udało się jednak ująć. Ponadto w kwietniu Peregryn z Węleszyna prowadzi nieudaną wyprawę na Bytyń, który był oblegany przez wojska starosty generalnego. Bytyń należał do jednego ze stronników Domarata – Mikołaja z Bytynia. Mimo wsparcia wojsk Peregryna z Węgleszyna przez oddziały wojewody poznańskiego Wincentego z Kępy oraz kasztelana nakielskiego Sędziwoja Świdwy, zamku nie udaje się zdobyć.
W miesiącach letnich doszło wreszcie do zawarcia układu między ziemianami reprezentowanymi przez wojewodę poznańskiego Wincentego Kępy i Peregryna z Wągleszyna a stronnictwem Domarata. Mimo zawartego z Domaratem rozejmu, Sędziwój Świdwa z Wyszotą z Kurnika kontynuuje dalszą walkę z Grzymalitami. Z tego powodu Domarat dopuszczał się napadów na wsie położne w okolicach dóbr Nałęczów, tj. Wronek, Koźmina, Gołowa i Szamotuł. Oprócz owych utarczek o podłożu polityczno-rodowym szerzy się pospolity bandytyzm. Pałucy z Gołańczy uprowadzają Grzymalitów z Gółtowy za okup 1500 grzywien, natomiast Bartosz Wezenborg dokonał napadu na cudzoziemców, zdążających do granic państwa zakonnego, wobec których wysuwa żądanie 27000 florenów okupu.
Mimo postanowień zjazdu radomskiego Elżbieta ponownie wysłała Zygmunta Luksemburczyka do Polski, tym razem w charakterze gubernatora. Panowie małopolscy, zebrani w Sączu, pod przewodnictwem Sędziwoja z Szubina nie wpuścili go do kraju. W efekcie rokowań, Zygmunt obiecał zwolnić polskich zakładników z Zadaru, zaś Jadwiga miała przybyć na zielone świątki do Polski. Wobec nieprzybycia Jadwigi do Sącza 8 maja, zebrana tam szlachta zapowiedziała do Sieradza zjazd na 22 września grożąc wyborem nowego króla. W międzyczasie, we wrześniu nastąpiło spotkanie Siemowita IV z kasztelanem krakowskim Dobiesławem z Kurozwęk w Inowłodziu w sprawie małżeństwa z Jadwigą. Propozycja została odrzucona. W odpowiedzi Bartosz Wezenborg zajął ziemię łęczycką. W celu wywarcia presji na Elżbietę, na Węgry udał się Sędziwój z Szubina. Elżbieta Bośniaczka pod groźbą utraty korony polskiej ustąpiła i Jadwiga przybyła do Krakowa jesienią 1384 r. 15 października nastąpiła jej koronacja na króla Polski. Bodzanta, który zdeklarował się jako zwolennik królowej, ponownie został oczyszczony z zarzutu zdrady.
21 kwietnia 1385 roku odbył się w Krakowie zjazd którego celem było zawarcie ugody z Siemowitem IV. Siemowita IV reprezentował biskup poznański Dobrogost Nowodworski. Z pozostałych przedstawicieli Wielkopolski zjawili się, wchodzący w skład sześcioosobowego kolegium sprawującego władzę nad Wielkopolską: starosta generalny wielkopolski Peregryn z Węgleszyna, wojewoda poznański Wincenty z Kępy, kasztelan kaliski Jan z Bierzglina oraz Sędziwój Świdwa – kasztelan nakielski. Ponadto obecni byli kasztelan santocki Dziersław Grochola z Ostroroga i podczaszy kaliski Wojciech z Kobylina. Znacząca była nieobecność przedstawiciela stronnictwa Grzymalitów, co wskazuje na osłabienie znaczenia politycznego tego rodu. Na zjeździe zawarto jedynie krótkotrwały rozejm.
Tymczasem dużo wcześniej bo zapewne już w pierwszej połowie 1383 roku możnowładztwo małopolskie podjęło kontakty z Jagiełłą. Związek z Litwą miał przynieść Koronie odzyskanie Rusi halickiej oraz otwarcie drogi ekspansji na wschód. Nic nie wiadomo o jakichkolwiek kontaktach Wielkopolan z Jagiełłą przed jego przybyciem do Krakowa. Sam charakter porozumienia z Jagiełłą, który już 18 stycznia 1385 roku przysłał swoje poselstwo, wskazywał na wiodącą rolę panów małopolskich. W rozmowach z Jagiełłą i w umowie w Krewie z Wielkopolan nikt nie brał udziału. Dowodzi to marginalizacji Wielkopolski, mimo pozornego konsensusu w sprawie sukcesji andegaweńskiej. Również unia w Krewie zawarta została przez stronę polską reprezentowaną przez wysłanników Małopolan oraz wysłanników dworu węgierskiego. 1 grudnia 1385 roku odbyło się spotkanie na zamku krakowskim w którym brali udział czołowie przedstawiciele obozu rządzącego: Dobiesław Kurozwęcki, starosta krakowski Sędziwój z Szubina, wojewoda krakowski Spytek, wojewoda łęczycki Jan Ligęza, kasztelan małogojski Pior, kasztelan wojnicki Jan Tęczyński. Z dużym prawdopodobieństwem można wskazać, jako temat toczonych rozmów problem zawarcia pokoju z księciem mazowieckim. Siemowit IV, zawarł pokój nominalnie z Jadwigą 12 grudnia 1385 r., faktycznie zaś z panami małopolskimi. Natomiast Wielkopolanie w osobach Dobrogosta Nowodworskiego, reprezentującego Siemowita IV, Sędziwoja Świdwy oraz Dziersława Grocholi byli obecny przy zawieraniu pokoju z Siemowitem. Po wystawieniu aktu wołkowyskiego 11 stycznia 1386 roku, Jagiełło przybył do Krakowa 12 lutego, aby trzy dni później przyjąć chrzest z rąk arcybiskupa Bodzanty. Koronacja Jagiełły odbyła się 4 marca w katedrze krakowskiej dokonana przez arcybiskupa Bodzętę, któremu towarzyszyli biskupi: poznański – Dobrogost i krakowski – Jan Radlica. Należy dodać, że formalne uznanie małżeństwa Jagiełły przez papieża Urbana VI nastąpiło dopiero 17 IV 1388, co spowodowane było pretensjami Habsburgów do ręki Jadwigi i toczonym wówczas procesem kanonicznym w sprawie legalności związku Jadwigi z Jagiełłą. Wśród starających się o zatwierdzenie papieskie byli prawie wyłącznie panowie małopolscy, żywotnie zainteresowani kontynuowaniem obranego kursu dynastycznego.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Lord_Draak
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 129
Nr użytkownika: 4.539

Stopień akademicki: student
Zawód: pijak historyczny
 
 
post 15/05/2005, 18:44 Quote Post

Bardzo dobre omównie czasów bezkrólewia. Pozowlę sobię tylko na drobną korektę, otóż Bartosz Wezenborg i Bartosz z Odolanowa to ta sama osoba. Prosiłbym Cię Jackobe o podanie źródła Twojej wypowiedzi, gdyż chciałbym poczytać coś więcej o czasach Andegaweńskich i bezkrólewiu.
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
Jackobe
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 34
Nr użytkownika: 3.053

 
 
post 15/05/2005, 20:10 Quote Post

QUOTE(Lord_Draak @ May 15 2005, 07:44 PM)
Bardzo dobre omównie czasów bezkrólewia. Pozowlę sobię tylko na drobną korektę, otóż Bartosz Wezenborg i Bartosz z Odolanowa to ta sama osoba. Prosiłbym Cię Jackobe o podanie źródła Twojej wypowiedzi, gdyż chciałbym poczytać coś więcej o czasach Andegaweńskich i bezkrólewiu.
*



Co do osoby Bartosza, to istnieli dwaj Bartosze - Bartosz z Odolanowa h. Wezenborg i Bartosz z Sokołowa (czasami dopisywane jest także z Odolanowa), będący bodajże zięciem pierwszego albo jego kuzynem - muszę zajrzeć do PSB.
Poniżej podaję podstawową bibliografię, która na pewno nie pretenduje do miana kompletnej z zakresu bezkrólewia w Polsce. Pominąłem drobniejsze prace, zwykle słabo dostępne. Na pewno problem też będzie z pozycjami autorstwa prof. J. Dąbrowskiego - w zwykłych bibliotekach nieosiągalnymi, a mającymi kapitalne znaczenie dla późniejszych badań. Na pewno radzę się zapoznać z monografią Tęczyńskich autorstwa J. Kurtyki - zresztą pozycja ta dostała nagrodę polskiego tow. heraldycznego dla najlepszej monografii bodajże 1997 r.


Baczkowski K., Dzieje Polski późnośredniowiecznej 1370 – 1506, Kraków 1999.
Bieniak J., Epilog zabiegów Siemowita IV o koronę polską, w: Acta Universitatis Nicolai Copernici, Historia IX, Nauki humanistyczno-społeczne, z. 58, Toruń 1973, s. 71-88.
Biskup M., Wojny Polski z Zakonem Krzyżackim (1308-1521), Gdańsk 1993.
Bubczyk R., Kariera rodziny Kurozwęckich w XIV wieku. Studium z dziejów powiązań polskiej elity politycznej z Andegawenami, Warszawa 2002.
Dąbrowski J., Dzieje Polski średniowiecznej, t. 2, oprac. Wyrozumski J., Kraków 1995.
Dąbrowski J., Elżbieta Łokietkówna 1305 – 1380, Kraków 1914.
Dąbrowski J., Ostatnie lata Ludwika Wielkiego 1370-1382, Kraków 1918.
Dworzaczek W., Leliwici Tarnowscy. Z dziejów możnowładztwa małopolskiego wiek XIV-XV, Warszawa 1971.
Gzella J., Małopolska elita władzy w okresie rządów Ludwika Węgierskiego w Polsce w latach 1370 – 1382, w: Studia Historyczne, r. 36 (1993), z. 4, Kraków 1993, s. 416 – 427.
Kolankowski L., Polska Jagiellonów. Dzieje polityczne, Lwów 1936.
Krzyżaniakowa J., Ochmański J., Władysław II Jagiełło, Wrocław 1990.
Kuczyński S. M., Król Jagiełło ok. 1351 - 1434, Warszawa 1985.
Kurtyka J., Tęczyńscy. Studium z dziejów polskiej elity możnowładczej w średniowieczu, Kraków 1997.
Labuda G., Życie polityczne XII-XV w., w: Dzieje Wielkopolski, t. 1, red. Topolski J., Poznań 1969.
Łojko J., Wojna domowa w Wielkopolsce w latach 1382 – 1385, w: Gniezno. Studia i materiały historyczne, t. 2, Warszawa-Poznań 1987, s.69-98.
Moszczyńska W., Rola polityczna rycerstwa wielkopolskiego w czasie bezkrólewia po Ludwiku Węgierskim, w: Przegląd historyczny, t. 25 (1925), s. 33-159.
Radoch M., Zarys działalności polityczno-dyplomatycznej książąt mazowieckich wobec państwa krzyżackiego w Prusach w latach 1385 – 1407, Olsztyn 1999.
Sperka J., Z dziejów wojen Władysława Jagiełły z księciem opolskim Władysławem. Działania wojenne w latach 1393-1394, w: Cracovia, Polonia, Europa. Studia z dziejów średniowiecza ofiarowane Jerzemu Wyrozumskiemu w sześćdziesiątą piątą rocznicę urodzin i czterdziestolecie pracy naukowej, Kraków 1995, s. 307-322.
Supruniuk A., Otoczenie księcia mazowieckiego Siemowita IV (1374 – 1426). Studium o elicie politycznej Mazowsza na przełomie XIV i XV wieku, Warszawa 1998.
Szczur St., Historia Polski. Średniowiecze, Kraków 2002.
Szweda A., Panowie z Iwna herbu Grzymała w służbie królów polskich, w: Etos rycerski w Europie Środkowej i Wschodniej od X do XV wieku, Zielona Góra 1997, s. 157-166.
Szweda A., Ród Grzymałów w Wielkopolsce, Toruń 2001.
Szweda A., Stronnictwo starosty Domarata z Pierzchna w czasie wojny domowej w Wielkopolsce, w: Książęta, Urzędnicy, Złoczyńcy. Gdańskie studia z dziejów średniowiecza, t. 6, red. Śliwiński B., Gdańsk 1999, s. 213-234.
Szymczakowa A., Łęczyckie i sieradzkie wobec zabiegów Siemowita IV o koronę polską, w: Rocznik Łódzki, T. 20 (23), Łódź 1975, s. 331-346.
Tęgowski J., Bezkrólewie po śmierci Ludwika Węgierskiego a geneza unii Polski z Litwą, w: Studia historyczne z XIII – XV wieku, red. Śliwiński J., Olsztyn 1995, s. 87-110.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Lord_Draak
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 129
Nr użytkownika: 4.539

Stopień akademicki: student
Zawód: pijak historyczny
 
 
post 17/05/2005, 13:59 Quote Post

Mi w każdym razie chodzi o tego Bartosza z Wezemborga, który był starostą kujawskim i on oblegał Złotoryję podczas wystąpienia ks. Władysława Białego w 1376. Został zdjęty z urzędu być może dlatego ,że bardzo dwornie i rycersko potraktował księcia. Obaj stanęli w szranki i Bartosz go pokonał, a potem traktował z wielkimi honorami. Bartosz potem zaczął strasznie mącić przeciwko Andegawenom i ich stronnikom. Ze swojego Odolanowa (stąd jego późniejsze określenie) oragnizował wyprawy łupieskie itp. Posunął się nawet do tego ,że uwięził francuskich rycerzy jadących do Prus na rejzę przeciwko Litwie w roku 1379. Ponadto popierał starania do korony polskiej Ziemowita (Siemowita IV). Być może istniał jeszcze jakiś inny Bartosz z Odolanowa ale w tym wypadku nie ma mowy o pomyłce.
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Jackobe
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 34
Nr użytkownika: 3.053

 
 
post 17/05/2005, 16:56 Quote Post

QUOTE(Lord_Draak @ May 17 2005, 02:59 PM)
Mi w każdym razie chodzi o tego Bartosza z Wezemborga, który był starostą kujawskim i on oblegał Złotoryję podczas wystąpienia ks. Władysława Białego w 1376. Został zdjęty z urzędu być może dlatego ,że  bardzo dwornie i rycersko potraktował księcia.
*



Elżbieta Łokietkówna urządziła "przetarg" na objęcie starostwa kujawskiego - Bartosz z Odolanowa nie był w stanie wyłożyć 200 grzywien na rok. Jego miejsce zajął zaufany Elżbiety, małopolanin Michał z Michałowa. Drugim powodem odsunięcia Bartosza była konieczność zabezpieczenia Kujaw i ziemi sieradzkiej przed możliwością zdrady i dywersji - za czasów Jagiełły to starostwo jest praktycznie zawsze obsadzane Małopolanami, ze względu na jego strategiczne położenie.

Jackobe
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
Tomasz Rajtar
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 5
Nr użytkownika: 20.075

Tomasz Rajtar
 
 
post 31/07/2006, 11:42 Quote Post

Może trochę nie na miejscu (i znowu odgrzewam kotleta), niemniej chyba w temacie...
Zapraszam do galerii zdjęć z imprezy zorganizowanej przez grupę zapaleńców, mających ambicje odtworzyć i ożywić nieco epokę, o której mówi ten temat: Wieruszyce 2006

-
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Primo!
 

ex moderator
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.066
Nr użytkownika: 2.660

Marcin ...
 
 
post 31/07/2006, 15:40 Quote Post

QUOTE(Tomasz Rajtar @ 31/07/2006, 12:42)
Może trochę nie na miejscu (i znowu odgrzewam kotleta), niemniej chyba w temacie...
Zapraszam do galerii zdjęć z imprezy zorganizowanej przez grupę zapaleńców, mających ambicje odtworzyć i ożywić nieco epokę, o której mówi ten temat: Wieruszyce 2006

-
*


Hmm, jakby w temacie i trochę nie na miejscu. smile.gif
Sugerowałbym raczej umieszczanie takich postów tutaj -->

http://www.historycy.org/index.php?showforum=60

to znaczy na forum Archeologia i bractwa.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
Tomasz Rajtar
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 5
Nr użytkownika: 20.075

Tomasz Rajtar
 
 
post 2/08/2006, 8:29 Quote Post

Poszukuję informacji biograficznych na temat Wincentego z Kępy h. Doliwa oraz Mikołaja z Chomiąży "Diabła Weneckiego", h. Nałęcz. O tym drugim jest sporo w miarę łatwo dostępnych informacji z racji legendy otaczającej tą postać, więc tu co nieco już wiem, aczkolwiek wdzięczny byłbym za skierowanie do fachowej literatury. Natomiast o Wincentym "na szybko" nie udało mi się znaleźć nic konkretnego...

-
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Primo!
 

ex moderator
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.066
Nr użytkownika: 2.660

Marcin ...
 
 
post 2/08/2006, 9:13 Quote Post

Biogram wojewody Wincentego z Kępy powinieneś znaleźć w Wielkopolskim słowniku biograficznym, a pod nim dalszą literaturę. Polecam również dość stary artykuł Wandy Moszczeńskiej pt. Rola polityczna rycerstwa wielkopolskiego w czasie bezkrólewia po Ludwiku Wielkim, "Przegląd Historyczny" 1925, t. XXV. Spotkałem się gdzieś z artykułem na temat Wincentego z Kępy, niestety nie pamiętam ani autora, ani tytułu czasopisma.

O Mikołaju z Chomiąży herbu Nałęcz znajdziesz zapewne sporo informacji w pracy Jana Pakulskiego pt. Nałęcze wielkopolscy w średniowieczu. Genealogia, uposażenie i rola polityczna w XII-XIV w., "Roczniki Towarzystwa Naukowego w Toruniu" 1982, R. LXXX, z. 3. Możesz jeszcze zajrzeć do książki Antoniego Gąsiorowskiego pt. Urzędnicy zarządu lokalnego w późnośredniowiecznej Wielkopolsce, Poznań 1970.


Pozdrawiam! rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Tomasz Rajtar
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 5
Nr użytkownika: 20.075

Tomasz Rajtar
 
 
post 2/08/2006, 11:16 Quote Post

Dziękuję bardzo za pomoc!

-
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
alcesalces1
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.681
Nr użytkownika: 19.375

Stopień akademicki: majster
Zawód: numerator
 
 
post 2/08/2006, 19:30 Quote Post

PYTANIE... Jak doszło do tego, że MArii przypadł tron węgierski?
Przecież wcześniej było ustalone, że obejmie ona z Zygmuntem Królestwo Polskie. W lipcu Zygmunt odbierał hołd od starostów polskich w Zwoleniu.
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
Belfer historyk
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.525
Nr użytkownika: 8.375

Pawel
Stopień akademicki: posiadam
Zawód: patrz nick
 
 
post 2/08/2006, 23:15 Quote Post

Odpowiedź na to pytanie nie jest trudne. Jak wiadomo Ludwik miał trzy córki: Katarzynę, Marię i Jadwigę. Układ budziński z 1355 r. wykluczał żeńskie potomstwo Ludwika z praw do sukcesji w Polsce. OD samego tez początku Ludwik jako król Polski próbował to zmienić. Do czasu układu w Koszycach możliwości były różne możliwości, aby poprzez odpowiednie małżeństwa Ludwik mógł zapewnić swoim córkom odpowiednią przyszłość. I tak najstarsza Katarzyna miała wyjść za mąż za syna króla Francji, młodsza Maria miała poślubić Zygmunta Luksemburskiego, natomiast najmłodsza Jadwiga miała wyjść za Wilhelma Habsburga. Zgodnie z układem koszyckim tron polski miał przypaść najstarszej Katarzynie. Sytuacja uległa jednak zmianie po śmierci Ludwika. Przede wszystkim już w 1378 r. zmarła Katarzyna, a Ludwik zadecydował teraz, że to Maria obejmie tron polski. Jednak wdowa po królu Elżbieta Bośniaczka była niechętna zarówno oddaniu tronu polskiego Marii jak i jej małżeństwu z Zygmuntem i to właśnie upór tej kobiety zadecydował, że Maria została wyznaczona na tron węgierski, a Jadwiga na polski.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

3 Strony  1 2 3 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej