Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
28 Strony « < 26 27 28 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Górale podhalańscy: potomkowie Wolochow ?,
     
lucyna beata
 

niespotykanie spokojny bieszczadzki troll
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.157
Nr użytkownika: 43.086

Lucyna Psciuk
Zawód: przewodnik
 
 
post 12/11/2017, 7:03 Quote Post

Tak naprawdę nie rozumiem o co sprzeczacie się. Czy według Was Wołosi to była jednolita pod względem etnicznym grupa osadników, która przybyła do nas z południa?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #406

     
lucyna beata
 

niespotykanie spokojny bieszczadzki troll
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.157
Nr użytkownika: 43.086

Lucyna Psciuk
Zawód: przewodnik
 
 
post 12/11/2017, 7:06 Quote Post

QUOTE(jaślanka @ 2/11/2014, 21:11)
która w końcu 'dojrzała' w schzmie tylawskiej

Pisząc 'w schizmie tylawskiej' miałam na mysli Republike Florynkę  smile.gif
Kto to trafi, o czym kobieta myśli jak coś mówi...

Jaślanka
*


Nawet nie wiem jak mam do takich postów ustosunkować. W sumie każdy może pisać, tylko czy musi to robić na forum historycznym.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #407

     
carantuhill
 

Bieskidnik
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 5.856
Nr użytkownika: 12.703

WOJCIECH
Stopień akademicki: Utytu³owany:)
Zawód: pathfinder
 
 
post 12/11/2017, 18:43 Quote Post

QUOTE(lucyna beata @ 12/11/2017, 8:03)
Tak naprawdę nie rozumiem o co sprzeczacie się. Czy według Was Wołosi to była jednolita pod względem etnicznym grupa osadników, która przybyła do nas z południa?
*




Jednolita na pewno nie. Nawet to nie była jedna grupa, jedna fala, raczej szereg kropel, które przypłynęły w różnym okresie XIII-XVI wieku. Z istniejących źródeł, wiemy, że grupki nie były duże, dość długo, aż po wiek XVII Wołosie obywali się bez stałych domostw (wzmianki o koczujących Wołochach z XVII wieku z Żywiecczyzny, z końca XV wieku Spominki Pilzneńskie). Wiemy, że pojedyncze wsie zakładały niewielkie grupki Wołochów, czasem 3-4 rodziny. Pierwsze grupy, które szły na północ, musiały iść przez Zakarpacie i Ruś Halicką i miały charakter przepędów. Po wypasie powracali na południe przed zimą. Jak zima przyszła za wcześnie to kończyło się to sporymi problemami jak w 1490, kiedy stada im wymarzły, a ich samych zjadły dzikie zwierzęta. Mało było kobiet, które łagodziły by ich obyczaje, więc pisano o nich jako o złodziejach, rozbójnikach i złoczyńcach smile.gif W końcu już nie chciało im się wracać na południe i na wiosnę ruszać na nowo, więc zostawali. Bo mieli zapewnione niezłe warunki osadnictwa i sporo przywilejów. Gdzieś po drodze się asymilowali, ale pełna asymilacja ruska to miała miejsce dopiero wraz z rozwojem sieci cerkwi, czyli gdzieś XV-XVI wiek. Na zachodzie słaby jest czynnik ruski, wręcz śladowy -więc albo w wędrówce na zachód nie ulegli asymilacji, albo Wołosi zasiedlający obszar od Szczawnicy na zachód trafili tam z pominięciem Rusi Halickiej i Zakarpacia. Dodatkowo żeby zamieszać na wschodzie też są skupiska, gdzie Wołosie nie ulegli rutenizacji - np Radzięciń w lubelskim.
Na wschodzie przez długi okres czasu musieli stanowić osobną grupę od ludności ruskiej - mieli osobne przywileje, osobnych kniaziów i nawet osobny pakiet znacznie surowszych kar. Ciekawie brzmi teoria, że Wołosi w Halickim to pokłosie polityki Opolczyka, który chciał związać Halicz z koroną węgierską, przez tworzenie pogranicza wojskowego na wzór tego w Siedmiogrodzie i z tej samej wiernej Andegawenom ludności?
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #408

     
lucyna beata
 

niespotykanie spokojny bieszczadzki troll
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.157
Nr użytkownika: 43.086

Lucyna Psciuk
Zawód: przewodnik
 
 
post 13/11/2017, 3:19 Quote Post

QUOTE(carantuhill @ 12/11/2017, 18:43)
QUOTE(lucyna beata @ 12/11/2017, 8:03)
Tak naprawdę nie rozumiem o co sprzeczacie się. Czy według Was Wołosi to była jednolita pod względem etnicznym grupa osadników, która przybyła do nas z południa?
*




Jednolita na pewno nie. Nawet to nie była jedna grupa, jedna fala, raczej szereg kropel, które przypłynęły w różnym okresie XIII-XVI wieku. Z istniejących źródeł, wiemy, że grupki nie były duże, dość długo, aż po wiek XVII Wołosie obywali się bez stałych domostw (wzmianki o koczujących Wołochach z XVII wieku z Żywiecczyzny, z końca XV wieku Spominki Pilzneńskie). Wiemy, że pojedyncze wsie zakładały niewielkie grupki Wołochów, czasem 3-4 rodziny. Pierwsze grupy, które szły na północ, musiały iść przez Zakarpacie i Ruś Halicką i miały charakter przepędów. Po wypasie powracali na południe przed zimą. Jak zima przyszła za wcześnie to kończyło się to sporymi problemami jak w 1490, kiedy stada im wymarzły, a ich samych zjadły dzikie zwierzęta. Mało było kobiet, które łagodziły by ich obyczaje, więc pisano o nich jako o złodziejach, rozbójnikach i złoczyńcach smile.gif W końcu już nie chciało im się wracać na południe i na wiosnę ruszać na nowo, więc zostawali. Bo mieli zapewnione niezłe warunki osadnictwa i sporo przywilejów. Gdzieś po drodze się asymilowali, ale pełna asymilacja ruska to miała miejsce dopiero wraz z rozwojem sieci cerkwi, czyli gdzieś XV-XVI wiek. Na zachodzie słaby jest czynnik ruski, wręcz śladowy -więc albo w wędrówce na zachód nie ulegli asymilacji, albo Wołosi zasiedlający obszar od Szczawnicy na zachód trafili tam z pominięciem Rusi Halickiej i Zakarpacia. Dodatkowo żeby zamieszać na wschodzie też są skupiska, gdzie Wołosie nie ulegli rutenizacji - np Radzięciń w lubelskim.
Na wschodzie przez długi okres czasu musieli stanowić osobną grupę od ludności ruskiej - mieli osobne przywileje, osobnych kniaziów i nawet osobny pakiet znacznie surowszych kar. Ciekawie brzmi teoria, że Wołosi w Halickim to pokłosie polityki Opolczyka, który chciał związać Halicz z koroną węgierską, przez tworzenie pogranicza wojskowego na wzór tego w Siedmiogrodzie i z tej samej wiernej Andegawenom ludności?
*


Pełna zgoda. Powiedziałabym że mieli warunki bardzo dobre, prawo wołoskie było oparte w dużej mierze na czynszu i gwarantowało wolność osobistą. Plus wolnizna i to co rzutowało na późniejszy ich los czyli budowa cerkwi w każdej zakładanej wsi. Ta ostatnia rzecz była naprawdę ważna, początkowo bowiem wśród ich było sporo pogan. W regestrze złoczyńców grodu sanockiego jest wzmianka o Janie i pogance Tamarze, pod karą stosu musiał ją i chyba dzieci porzucić.

Do mnie ta teoria przemawia. Oczywiście, że to był tylko proces przez niego zapoczątkowany. 3 km od mego domu jest miejscowość Uherce (czyli zamieszkała przez Uhrów=Węgrów), a 9 Ustjanowa czyli pierwotnie Istwanowa. Podobnie jest w Beskidzie Niskim.
Nie chce mi się szperać w książkach, nie wiem czy znasz mapki stworzone przez pracowników sanockiego skansenu, oni podają kilka "kanałów przerzutowych" "Wołochów". Nie wszyscy mieli styczność z Rusią,wszak granica była pi razy drzwi na Jasiołce. Nie znam historii Lubelszczyzny, wiem tylko o kilku osadach wołoskich, w tym założonych lub przeniesionych na prawo wołoskie i zamieszkałych także przez Węgrów.

Ten post był edytowany przez lucyna beata: 13/11/2017, 3:25
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #409

     
carantuhill
 

Bieskidnik
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 5.856
Nr użytkownika: 12.703

WOJCIECH
Stopień akademicki: Utytu³owany:)
Zawód: pathfinder
 
 
post 13/11/2017, 9:03 Quote Post

CODE
Pełna zgoda. Powiedziałabym że mieli warunki bardzo dobre, prawo wołoskie było oparte w dużej mierze na czynszu i gwarantowało wolność osobistą. Plus wolnizna i to co rzutowało na późniejszy ich los czyli budowa cerkwi w każdej zakładanej wsi. Ta ostatnia rzecz była naprawdę ważna, początkowo bowiem wśród ich było sporo pogan. W regestrze złoczyńców grodu sanockiego jest wzmianka o Janie i pogance Tamarze, pod karą stosu musiał ją i chyba dzieci porzucić.


Ale też szeroki samorząd - dużo szerszy niż nawet na prawie niemieckim. Krajnik czy wajda mieli sporą niezależność i duże możliwości oraz spory majątek własny, otrzymany przy zasiedleniu wsi. A czynsze w porównaniu do pańszczyzny były śmiesznie niskie - 5 serów? rolleyes.gif . Bardziej uciążliwa była służba wojskowa. "Pogan" wśród osadników musiało być sporo - narzekania na to słychać nawet z XVII Żywiecczyzny. We wsiach wołoskich zachowało się przez długi okres czasu sporo pozostałości pogańskich, zabiegów magicznych wśród stad owiec, świętych drzew, które ścinano w XVIII wieku.

CODE

Nie znam historii Lubelszczyzny, wiem tylko o kilku osadach wołoskich, w tym założonych lub przeniesionych na prawo wołoskie i zamieszkałych także przez Węgrów.


Osad było dużo więcej, a zasięg aż po Podlasie. Lubelszczyzna: Chrzanów, Goraj, Branew Wołowska, Radzięcin; Chełmszczyzna: Żurawnica, Wola Lipska, Huszczka Wołoska, Olszanka, Żdżanne, Hniszów, Stulno, Łukówek, Bereść, Samarowice; Bełż: Kobylnic Wołoska, Basznia, Łukawiec, Żuków, Warchrata, Brusno Stare, Prusie, Lubycza, Teniatyska, Nowe Hrebenne, Stare Hrebenne, Ulicko, Ruda, Mosty, Ruda Wołowska, Tarnawska, Werechanie, Niemirów, Zabłocie, Sielec Bieńków, Nieznanów, Czanyż, Ohladów, Opłucko, Szczurowice http://www.genealogia.okiem.pl/wolosi.htm.

CODE
Nie chce mi się szperać w książkach, nie wiem czy znasz mapki stworzone przez pracowników sanockiego skansenu, oni podają kilka "kanałów przerzutowych" "Wołochów".


Jakieś mapki nawet rzucałem. Pisałem o tym że ciekawą rzeczą jest to, że osady na zachodzie powstają wcześniej niż na środkowym wschodzie. Obecność Wołochów na zachodzie jest poświadczona w podobnym okresie jak na wschodzie. Możliwe że jakieś społeczności wołoskie dotarły bezpośrednio z Siedmiogrodu lub przez Gemer bezpośrednio z południa. Jak już pisałem istnieją silne związki językowe między np gorczańską Ochotnicą a wsią Drâgus z województwa Braşov.
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #410

28 Strony « < 26 27 28 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej