Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> AKIRA KUROSAWA, 1910 - 1998
     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 23/08/2009, 13:24 Quote Post

Ciekaw jestem zdania forumowiczów na temat filmów Kurosawy, tak pod względem artystycznym jak i historycznym. Z tego co znalazłem na forum zdarzało mu się popełniać błędy (lub pozwalać sobie na celowe anachronizacje i uproszczenia, które mnie osobiście nie przeszkadzają bo się nie znam) ale uwielbiam jego "szekspirowskie" fabuły i niesamowita narrację.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
fodele
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 673
Nr użytkownika: 31.925

 
 
post 23/08/2009, 15:26 Quote Post

QUOTE(lancelot @ 23/08/2009, 15:24)
ale uwielbiam jego "szekspirowskie" fabuły i niesamowita narrację.
*


Generalnie obca jest mi kultura japońska, jednak filmy Kurosawy są przyswajalne nawet dla laików mojego pokroju. Ba, można się w nich nawet rozkochać! Zwłaszcza jeśli dodać do osoby reżysera kreacje Toshirō Mifune, wychodzi prawdziwy majstersztyk smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 23/08/2009, 15:34 Quote Post

QUOTE
Generalnie obca jest mi kultura japońska
mnie także, poza może etosem wojownika/rycerza/samuraja będącym w obu kręgach kulturowych raczej ideałem niż praktyką, jednakże u Kurosawy dostrzegam spora dozę uniwersalizmu i chyba rozumiem "co poeta miał na myśli", swiadczy to ( łatwość zrozumienia przez człowieka zupełnie innego kręgu kulturowego) za pewne o wielkości twórcy nie zaś o genialności odbiorcy wink.gif. Co do Toshirō Mifune to był on stworzony do ról, w których obsadzał go Kurosawa jak Olbrychski do zagrania Kmicica.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
tuliusz1971
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 408
Nr użytkownika: 52.937

Pawel Hrankowski
Stopień akademicki: mgr
 
 
post 24/08/2009, 15:21 Quote Post

Jest on w pewnym sensie uniwesalistyczny w odbiorze,bowiem w części swoich dzieł przeflancowywał na grunt japoński autorów europejskich (Szekspir,Dostojewski).Wogóle odnoszę wrażenie,że pomimo dalekowschodniej oprawy jest on czytelny dla przecietnego widza,bez względu na uwarunkowania kulturowe.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Rado
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.378
Nr użytkownika: 3.636

 
 
post 24/08/2009, 15:52 Quote Post

Kurosawie tak naprawdę "zawdzięczamy" mit samuraja takim jakim dziś jest. Japońskie filmy kostiumowe i historyczne były w pewien sposób skompromitowane flirtem z propagandą nacjonalistyczną a on spowodował że znowu zaistniały w szerokim nurcie i tak naprawdę odtworzył gatunek jidaigeki... no a potem już poszło lawiną.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Gronostaj
 

Dławiciel Brabancki
*********
Grupa: Banita
Postów: 5.155
Nr użytkownika: 31.572

Zawód: BANITA
 
 
post 24/08/2009, 19:07 Quote Post

Mój ulubiony reżyser. Film "Dersu Uzała" to mistrzostwo!

Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 24/08/2009, 19:24 Quote Post

Nie znałem ani historii ani filmu, z podziękowaniami Gronostaju.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
tuliusz1971
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 408
Nr użytkownika: 52.937

Pawel Hrankowski
Stopień akademicki: mgr
 
 
post 24/08/2009, 23:48 Quote Post

Obydwa filmy są dobre,problem w tym,że nominowane w tym samym czasie.Jednak jako patriota powiniennem może powiedzieć:no i znowu ruskie nas wyślizgali wink.gif.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.774
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 24/09/2018, 13:27 Quote Post

"Po deszczu" film z 1999 roku na podstawie scenariusza Kurosawy a wyreżyserowany przez Takashi Koizumi. Moim zdaniem jest to film-pożegnalne przesłanie Kurosawy dla naszego świata. Sposób w jaki był tam przedstawiony ronin - osoba dobra i aż nader uprzejma i uczynna a jednocześnie mistrz opanowania i postać niezwykle silna duchowo staje w kontraście do świata pełnego intrygantów, ludzi wyniosłych i zawistnych, ludzi bez zasad. Mimo trochę powolnego rozkręcania akcji jest piękny film, który nie wiadomo w którym momencie napełnia widza pozytywna energią.

Kto nie widział - polecam gorąco.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej