Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
8 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Czy można było zwyciężyć Aleksandra Wielkiego ?, Walka z narwanym Macedończykiem
     
Kytof
 

Kytof I Waza
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.266
Nr użytkownika: 27.423

 
 
post 14/01/2007, 12:38 Quote Post

Wszyscy wiedzą, że Persja padła pod naporem wojska Aleksandra Wielkiego, mimo iż Persowie byli liczniejsi. Gdyby dobrze gospodarowali swoimi siłami może nie doszłoby do podboju Persji. No i gdyby Dariusz III był lepszym dowódcą może Aleksandrowi powiodłoby się gorzej. Czekam na wasze odpowiedzi.
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Dardedevil
 

Książe Zjednoczonego Śląska/Prezydent Rep.Śląskiej
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.224
Nr użytkownika: 11.085

Karol Kutrzeba
Stopień akademicki: Student
 
 
post 14/01/2007, 16:36 Quote Post

Persowie mogli pobić Aleksandra ale zaważył fakt że ich wybitny dowódca Mnernon który słynął z talentu dowódczego był niedysponowany w czasie walk.Z Perską przewagą i jego talentem Persowie pewnie dali by rade.
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
agniechabed
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 562
Nr użytkownika: 19.538

AGNIECHA
Stopień akademicki: magister
Zawód: historyk
 
 
post 14/01/2007, 16:59 Quote Post

Persja w tamtym okresie przeżywała poważne problemy wewnętrzne. Gdyby nie Aleksander, zapewnie po dwóch dekadach imperium mogło by sie znaleźć na krawędzi rozpadu wewnętrznego. Olbrzymi wyzysk fiskalny podwładnych, brak znaczących inwestycji wewnętrznych i kolosalne wydatki na dwór, armię i administracje. A persja miala przecież ogromne rezerwy finansowe. Liczne ludy tylko czekały na jakiego kolwiek Aleksandra. Aż w końcu ów sie pojawił.
Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
Theodorus
 

Teodor
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.004
Nr użytkownika: 1.771

:)
Stopień akademicki: M¹drala
Zawód: Asystent muzealny
 
 
post 16/01/2007, 15:55 Quote Post

W sumie było prawdopodobne, że narwany młokos wpadnie w końcu na zabłąkaną strzałę i zginie. Taki sposób pokonania był bardzo prawdopodobny, biorąc pod uwagę ile razy wystawiał sięna niebezpieczeństwo i ile razy był ranny.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Kytof
 

Kytof I Waza
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.266
Nr użytkownika: 27.423

 
 
post 20/01/2007, 16:39 Quote Post

Co do Mnernona-nie wierzę, aby pobił on jednego z największych zdobywców świata. Co do problemów wewnętrznych... Dariusz III nie zdołałby utrzymać jedności Persji. Może zachowałby władzę w Iranie i Fenicji, ale reszta prowincji raczej zmieniłyby się w suwerenne państwa. No i co do "narwanego młokosa"... Rzeczywiście Aleksander zawsze walczył w pierwszym szeregu i był wielokrotnie ranny. Już nad Granikiem dostał cios w udo z włóczni.
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
Władysław IV Waza
 

Vladislaus Quartus Dei gratia rex Poloniae, magnus dux Lithuania
*******
Grupa: Banita
Postów: 1.775
Nr użytkownika: 5.849

Dominik
Zawód: król oczywiscie :)
 
 
post 20/01/2007, 16:51 Quote Post

QUOTE
Persowie mogli pobić Aleksandra ale zaważył fakt że ich wybitny dowódca Mnernon który słynął z talentu dowódczego był niedysponowany w czasie walk


No nic dziwnego że był niedysponowany, skoro już nie żył smile.gif Śmiesznie to ujął Dardedevil. A wracająd do meritum to moim zdaniem Persowie nie tylko mogli, ale powinni pokonać Aleksandra. W sumie czy to taka wielka filozofia zasypać jazdę Aleksandra gradem strzał? Albo porobienie jakiś pułapek w terenie? Dariusz pod Gaugamelą idealnie wyrównał teren bitwy, czy nie lepiej byłoby po robić jakieś górki, albo walczyć na terenie pagórkowatym, gdzie rozerwanie falangi jest dużo łatwiejsze? Albo przekupić kogoś żeby dosypał czegoś Aleksandrowi do wina( tylko w trochę lepszy sposób niż w Aleksandrze Stone'a).
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
Rommel 100
 

Antynazista
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.909
Nr użytkownika: 9.466

Stopień akademicki: Mgr
Zawód: Matematyk
 
 
post 24/01/2007, 19:12 Quote Post

QUOTE(Kytof @ 20/01/2007, 17:39)
Co do Mnernona-nie wierzę, aby pobił on jednego z największych zdobywców świata. Co do problemów wewnętrznych...
*



Memnona nie Mnernona, pewnie że dałby sobie on radę z Aleksander gdyby tylko nie to że nie słuchano się go i był śmiertelnie chory. Alekasnder był świetnym taktykiem i kiepskim strategiem, Memnon dobrym taktykiem i świetnym strategiem. Gdyby na przykład stosowano taktykę spalonej Ziemi gdy Aleksander wchodził do Azji Mniejszej, to zaopatrzenie i koszty wyprawy były by wyższe od macedończyka, albo gdyby zaatakowano Grecję i Macedonię... tylko że zmarł , gdyż byl chory.
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
agema
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 166
Nr użytkownika: 16.488

 
 
post 25/01/2007, 14:02 Quote Post

QUOTE
Memnona nie Mnernona, pewnie że dałby sobie on radę z Aleksander gdyby tylko nie to że nie słuchano się go i był śmiertelnie chory. Alekasnder był świetnym taktykiem i kiepskim strategiem, Memnon dobrym taktykiem i świetnym strategiem. Gdyby na przykład stosowano taktykę spalonej Ziemi gdy Aleksander wchodził do Azji Mniejszej, to zaopatrzenie i koszty wyprawy były by wyższe od macedończyka, albo gdyby zaatakowano Grecję i Macedonię... tylko że zmarł , gdyż byl chory.


Tia, dałby radę smile.gif Ciekawe jak udowodnić te " talenta strategiczne " Memnona ?
Czyżby propozycją "taktyki spalonej ziemi" ?
W takim razie Memnon ( i nasz domorosły Clausewitz - Rommel 100), dostałby w prezencie ze trzy solidne powstania na tyłach( nikt nie lubi palenia własnego dobytku),które musiałby zwalczać.
Wyższe od macedończyka byłyby zapewne nie tylko jego zaopatrzenie i koszty, ale przede wszystkim głupota Dariusza , jeśliby na to się zgodził !
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
sargon
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.805
Nr użytkownika: 4.555

Stopień akademicki: mgr inz
 
 
post 25/01/2007, 18:57 Quote Post

Imho bardzo możliwe jest, że zanim wybuchłby bunt przeciw Persom, Aleksander musiałby przerwać zabawę z braku gotowki i żywności, których to dóbr doczesnych raczej nie mógł szybko zdobyć inaczej niż w bitwie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
agema
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 166
Nr użytkownika: 16.488

 
 
post 26/01/2007, 3:45 Quote Post

QUOTE(sargon @ 25/01/2007, 19:57)
Imho bardzo możliwe jest, że zanim wybuchłby bunt przeciw Persom, Aleksander musiałby przerwać zabawę z braku gotowki i żywności, których to dóbr doczesnych raczej nie mógł szybko zdobyć inaczej niż w bitwie.
*



Państwa Zwiazku Korynckiego spokojnie mogłyby zaopatrzyć niewielką armię Aleksandra ( przy delikatnej smile.gif perswazji Antypatra ),ciekaw jestem za to, jak na spustoszonym terytorim utrzymałyby się nieco archaiczne , złożone w dużej mierze z jazdy armie Wielkiego Króla?
Z tego co wiem konie nie żywią się złotem wink.gif .
Taktyka ( strategia ) "spalonej ziemi " oddałaby w gruncie rzeczy Azję Mniejszą plus Egipt (czyli terytorium o które w przekonaniu Persów toczyła sie wojna)w rece Macedończyka bez walki.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
Władysław IV Waza
 

Vladislaus Quartus Dei gratia rex Poloniae, magnus dux Lithuania
*******
Grupa: Banita
Postów: 1.775
Nr użytkownika: 5.849

Dominik
Zawód: król oczywiscie :)
 
 
post 26/01/2007, 15:21 Quote Post

IMHO lepszą taktyką niż 2 wielkie bitwy i jedna bitwa graniczna, byłaby seria potyczek w której mniej liczne odzdziały Aleksandra szybko by stopniały, należało też wiekszą wagę przyłożyć do obrony twierdz, Aleksander na ich zdobywaniu mógłby stracić sporo czasu. Gdyby żołnierze ginęli a łupy byłyby niezadowalające to jest bardzo prawpodobne że żołnierze Alexa zbuntowaliby się znacznie wcześniej.
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
agema
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 166
Nr użytkownika: 16.488

 
 
post 26/01/2007, 15:51 Quote Post

QUOTE
IMHO lepszą taktyką niż 2 wielkie bitwy i jedna bitwa graniczna, byłaby seria potyczek w mniej liczne odzdziały Aleksandra szybko by stopniały


Potyczki takie kończyłyby się kompletną zagładą perskich armii w nich uczestniczących.

QUOTE
Gdyby żołnierze ginęli a łupy byłyby niezadowalające to jest bardzo prawpodobne że żołnierze Alexa zbuntowaliby się znacznie wcześniej  .


Żołnierze ginęli i łupy były nierewelacyjne , powodowało to tylko większą ich wściekłość do wroga ( patrz Tyr).


QUOTE
należało też wiekszą wagę przyłożyć do obrony twierdz, Aleksander na ich zdobywaniu mógłby stracić sporo czasu.


Tu w zasadzie zgoda,IMHO Dariusz przykładał wagę to twierdz, jednak umiejętności Aleksandra i Macedończyków w dziedzinie ich zdobywania były znane wcześniej (bolesnie smile.gif ) tylko Grekom.
Reasumując dążenie do walnej bitwy było ze strony Króla Królów jedynym sensownym wyjściem..
Jedna jedyna porażka Aleksandra oznaczałaby koniec jego, jego armii i kres marzeń o podboju czegokolwiek ...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Władysław IV Waza
 

Vladislaus Quartus Dei gratia rex Poloniae, magnus dux Lithuania
*******
Grupa: Banita
Postów: 1.775
Nr użytkownika: 5.849

Dominik
Zawód: król oczywiscie :)
 
 
post 26/01/2007, 16:14 Quote Post

QUOTE
Potyczki takie kończyłyby się kompletną zagładą perskich armii w nich uczestniczących.


I co z tego? Dariusz miał olbrzymią przewagę w możliwościach mobilizacyjnych zagłada kilkudziesięciu armijek nie wpłynęłaby jakoś tragicznie na jego państwo.

QUOTE
Żołnierze ginęli i łupy były nierewelacyjne , powodowało to tylko większą ich wściekłość do wroga ( patrz Tyr).


Wściekłość która z czasem przerodziłaby się w bunt przeciw włądcy, który naraża ich na śmierć nie oferując nic w zamian.
QUOTE
Tu w zasadzie zgoda,IMHO Dariusz przykładał wagę to twierdz, jednak umiejętności Aleksandra i Macedończyków w dziedzinie ich zdobywania były znane wcześniej (bolesnie smile.gif ) tylko Grekom.


Broń Boże nie zarzucam Alexowi nie umiejętności zdobywania twierdz przypomian jednak że oblężenia mogą być długotrwałe, a Alexa nie było stać na długą wojnę bez obfitych łupów.

QUOTE
Reasumując dążenie do walnej bitwy było ze strony Króla Królów jedynym sensownym wyjściem..
Jedna jedyna porażka Aleksandra oznaczałaby koniec jego, jego armii i kres marzeń o podboju czegokolwiek ...


Nie sądzę żeby takie ryzyko(walna bitwa) ze strony Dariusza była konieczna, oczywiście jest to tylka gdybanie ale mam nadzieję że się ze mną zgodzisz że pokonanie furażerów wokół twierdzy jest łatwiejsze niż przełamanie falangi macedońskiej.

 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
sargon
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.805
Nr użytkownika: 4.555

Stopień akademicki: mgr inz
 
 
post 26/01/2007, 17:29 Quote Post

QUOTE(agema)
Państwa Zwiazku Korynckiego spokojnie mogłyby zaopatrzyć niewielką armię Aleksandra ( przy delikatnej  perswazji Antypatra ),
Primo - jak rozumiem możesz tę tezę poprzeć ścisłymi rachunkami albo źródłem?
Secundo kasa, która znacząco podreperowałaby finanse Aleksandra nie nadeszłaby w ciągu dwóch tygodnia, a na tyle własnie Aleksandrowi starczyło środków. Na zebranie kasy trzeba mieć czas.
Tertio - skoro Grecy mogli z luzem znacząco zaopatrzyć armię Aleksandra, to jak to się stało, ze przekraczał Hellespont z zapasami na dwa tygodnie?

QUOTE
jestem za to, jak na spustoszonym terytorim utrzymałyby się nieco archaiczne , złożone w dużej mierze z jazdy armie Wielkiego Króla?
Bardzo prosto.
Widzisz, to Aleksandrowi Persowie zostawialiby spustoszone ziemie, a sami wycofywaliby się po zasobnych, co więcej mieliby zapewnione dostawy z innych regionów.
Zresztą na tym właśnie polega taktyka spalonej ziemi...

QUOTE
Taktyka ( strategia ) "spalonej ziemi " oddałaby w gruncie rzeczy Azję Mniejszą plus Egipt (czyli terytorium o które w przekonaniu Persów toczyła sie wojna)w rece Macedończyka bez walki.
W świetle tego co napisałes powyżej - mocno wątpię smile.gif
No ale poczekam na obliczenia.

QUOTE
Żołnierze ginęli i łupy były nierewelacyjne , powodowało to tylko większą ich wściekłość do wroga ( patrz Tyr).
Ani trochę - to juz było po Issos, gdzie Aleksander naprawił stan swoich funduszy. Gdyby na początku kampanii łupy yły nierewelacyjne Aleksander mówłby tylko mówić "jutro będzie lepiej" - a tu już niedlaeko do buntu o którym wspomniał w4w


QUOTE(Władysław IV Waza)
Broń Boże nie zarzucam Alexowi nie umiejętności zdobywania twierdz przypomian jednak że oblężenia mogą być długotrwałe, a Alexa nie było stać na długą wojnę bez obfitych łupów
Racja - do Granika nie zdobył żadnego miasta, bo nie mógł - nie miał czasu i środków.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
Władysław IV Waza
 

Vladislaus Quartus Dei gratia rex Poloniae, magnus dux Lithuania
*******
Grupa: Banita
Postów: 1.775
Nr użytkownika: 5.849

Dominik
Zawód: król oczywiscie :)
 
 
post 26/01/2007, 18:04 Quote Post

Szczerze mówiąc to na temat taktyki spalonej ziemii nie mogę się z Tobą zgodzić Sargonie. Jak oczywiście wiesz Imperium Dariusza byłao podzielone na satrapie, jaki interes w zniszczeniu własnej prowincji miał lokalny satrapa? Władza centralna za czasów Dariusza nie była silna i satrapowie chcieli mieć jak największy wpływ na wydarzenia we własnej ziemii, im bogatsza prowincja tym łatwiej być niezaleznym, zniszczenie własnej ziemii miałoby więc dlatego satrapy katastrofalne skutki. Nie wspominam już o cierpieniach lokalnej ludności bo ich zdaniem mało kto się wtedy przejmował. Nie zmienia to jednak mojego zdania ża Alexa można, a nawer powinno było się pokonać.
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

8 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej