Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Incydenty militarne z udziałem ZSRR i USA ..., ... w czasie zimnej wojny
     
Darth Bane
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 661
Nr użytkownika: 78.386

Stopień akademicki: jest
Zawód: powazny
 
 
post 25/04/2014, 16:49 Quote Post

Rok 1988 - amerykanie na M.czarnym w granicach morskich "zaprzyjaźnionego" ZSRR. Było 2 na 2 - tylko wyporność nie ta.... smile.gif

https://www.youtube.com/watch?v=eQvMP10jEyE

powyżej zdjęcie z USA strony, niżej z drugiej (LEPSZY DŁUŻSZY):

https://www.youtube.com/watch?v=70Zzv2JZnms


 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
mmm777
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 16
Nr użytkownika: 60.561

Miroslaw M. Maczka
 
 
post 27/04/2014, 9:15 Quote Post

Kto mnie wyciął, czego chciał... rolleyes.gif

Cytaty z epoki, przed internetem, więc nikt ich nie zna sad.gif .
Książka nazywa się Oczy na niebie, jest silnie zideologizowana, cytaty oskrobałem z tego nalotu, pozostawiając fakty.

QUOTE
11 kwietnia 1950 r. ówczesny minister Spraw Zagranicznych ZSRR Wyszyński zaprosił ambasadora Stanów Zjednoczonych, Alan Kirka, na Kreml i wręczył mu notę o treści następującej: ....8 kwietnia br. o godz. 17.39 czterosilnikowy samolot wojskowy z amerykańskimi znakami wtargnął 21 km w głąb terytorium radzieckiego, na południe od Lipawy... Samolot zamiast posłuchać wezwania do lądowania, otworzył ogień... Rząd radziecki zgłasza do rządu Stanów Zjednoczonych ostry protest wobec takiego naruszenia granicy..., które jednocześnie oznacza pogwałcenie elementarnych zasad prawa międzynarodowego”.


QUOTE
W odpowiedzi z dnia 18 kwietnia ówczesny minister Spraw Zagranicznych Stanów Zjednoczonych Acheson zaprzeczył, jakoby samolot ten był uzbrojony i latał nad terytorium radzieckim, chociaż jego informatorzy nie mogli w ogóle wiedzieć, jaki kurs obrał samolot, który, zgodnie z zaleceniem, przerwał w pewnym momencie wszelką łączność radiową z lądem. Nota …. kończyła się słowami: „Rząd Stanów Zjednoczonych oczekuje... że rząd ZSRR... wyrazi ubolewanie z powodu tego incydentu... Pociągnie do odpowiedzialności swoich lotników i uczyni wszystko, aby winni zostali surowo ukarani. Zgodnie zaś ze zwyczajem przyjętym wśród pokój miłujących narodów zapłaci odpowiednie odszkodowanie zarówno za nie zawinioną śmierć obywateli amerykańskich, jak i za zniszczenie samolotu”.


QUOTE
Jedynie skromny dziennik amerykański „New Orleans Times” - nie ograniczając się jedynie do komentarzy, rozpoczął własne poszukiwania prawdy. Reporter tej gazety odwiedził żonę drugiego pilota samolotu Howarda W. Seeschafa. Dowiedział się od niej, że podporucznik pisał niedawno do żony i cieszył się bardzo, że już wkrótce weźmie prawdopodobnie udział w pewnej tajnej misji. Wkrótce po opublikowaniu artykułu w gazecie u pani Seeschaf zjawili się przedstawiciele wywiadu. Po wizycie zmieniła ona swoje informacje. Twierdziła teraz z przekonaniem, że jej mąż poleciał na trasę Wiesbaden - Kopenhaga - Wiesbaden.


QUOTE
Z kolei głos zabrała matka zaginionego lotnika. Stwierdziła, że ufa gazecie, syn jej bowiem nie był zwykłym lotnikiem, przeszedł w Waszyngtonie specjalne szkolenie w zakresie wywiadu morskiego.


Powers i U-2

QUOTE
W poniedziałek drugiego maja w czasie posiedzenia Krajowej Rady Bezpieczeństwa krótko omówiono doniesienie o zaginięciu U-2. Pod nieobecność Eisenhowera Allan W. Dulles zakomunikował najwyższemu gremium rządowemu Stanów Zjednoczonych, że samolot Powersa, który wyleciał na wykonanie zadania i znalazł się zgodnie z planem nad terytorium Związku Radzieckiego, swego celu nie osiągnął i musi być uważany za zaginiony. Należy też przyjąć, że pilot poniósł śmierć lub, być może, znajduje się w tym momencie w trakcie ucieczki. Samolot w każdym razie został najprawdopodobniej zniszczony, jeśli nie przez wroga, to przez samego pilota, który otrzymał odpowiednie rozkazy.


QUOTE
… dyrektor CIA Dulles wyciągnął ze swojego safesu zawczasu przygotowaną «cover-story» - przechowywaną na wszelki wypadek od wielu miesięcy”.
Zasada tuszowania została tak opracowana, że można ją dopasować do wielu sytuacji. Można zgodnie z nią oświadczyć, że „jednosilnikowa, nie uzbrojona maszyna” zaginęła gdzieś w rejonie granicy turecko-radzieckiej. Samolot, który miał „pobrać próbki powietrza z wysokich warstw atmosfery”, w okolicy jeziora Wan przypuszczalnie zmylił kurs, po tym - jak zameldował pilot, że przestało działać urządzenie dostarczające tlen. Nie wiadomo, gdzie znajduje się teraz samolot.


QUOTE
Dulles ... prosi go o rozpoczęcie poszukiwania zaginionego samolotu w rejonie jeziora Wan. Akcja poszukiwawcza zostaje przeprowadzona. Jednakże niewiele wkłada się wysiłku w ten zwodzący manewr. W ciągu poniedziałku z lotniska libijskiej bazy wojskowej Wheelus Field wystartowały 2 samoloty „C-54” w celu przeprowadzenia poszukiwań nad terenem Wyżyny Armeńskiej.


QUOTE
Rząd Stanów Zjednoczonych nie zabrał oficjalnie głosu w sprawie zaginięcia swojego samolotu szpiegowskiego w ciągu całych 5 dni. Dopiero kiedy N. S. Chruszczów wspomniał o tym, nie podając jeszcze szczegółów, na posiedzeniu Rady Najwyższej ZSRR, rząd amerykański opublikował z góry przygotowane oświadczenie: Chodzi o samolot meteorologiczny - stwierdzono - którego pilot na skutek braku dopływu tlenu utracił przytomność, maszyna zaś automatycznie kontynuowała lot. Być może, przekroczyła ona nawet granicę Związku Radzieckiego. Równocześnie, zarówno komentatorzy radiowi na Zachodzie, jak i autorzy wstępnych artykułów po raz chyba setny oskarżyli ZSRR o to, że w sposób jak zwykle złośliwy zestrzelił tę nieszkodliwą maszynę.


QUOTE
Podobną wersję powtórzyły jeszcze tego dnia władze lotnictwa cywilnego i przestrzeni kosmicznej Stanów Zjednoczonych, które jakoby lot ten zorganizowały i którym wspomniany samolot podlegał. Według nieco dokładniejszego oświadczenia NASA na ten temat zadaniem samolotu było zbadanie warunków meteorologicznych i występowania wiatrów na dużych wysokościach. To samo również stwierdzono w nocie, skierowanej 6 maja przez ambasadę amerykańską w Moskwie do radzieckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.


QUOTE
Tego samego dnia Waszyngton przyznał się ostrożnie, że „lot nad terytorium Związku Radzieckiego... został przedsięwzięty po to, by zdobyć informacje zza żelaznej kurtyny”. Zgodnie z tym, co podawało radio amerykańskie, „w Stanach Zjednoczonych nastąpiły dwa dni chaosu”. Krajowa Rada Bezpieczeństwa zaleciła Departamentowi Stanu trzymać się bezwarunkowo wersji tuszującej prawdę. Przedstawiciel tego Departamentu Lincoln White  oświadczył w telewizji jeszcze 6 maja: „nigdy nie próbowaliśmy dotychczas naruszać radzieckiej przestrzeni powietrznej”.
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

2 Strony < 1 2 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej