Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
76 Strony « < 74 75 76 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Zamach na JFK, Kto stał za tym zabójstwem?
 
Zamach na JFK
CIA [ 166 ]  [44.86%]
Kubańczycy [ 21 ]  [5.68%]
Rosjanie [ 48 ]  [12.97%]
mafia [ 37 ]  [10.00%]
Oswald działał sam [ 40 ]  [10.81%]
inni [ 58 ]  [15.68%]
Suma głosów: 370
Goście nie mogą głosować 
     
adinus
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 351
Nr użytkownika: 83.368

 
 
post 17/09/2018, 8:40 Quote Post

Proponuje przejrzeć opis sytyuacji przez Mary Moorman i Featherston'a z Times-Herald.Oni akurat twiedzą że po zamachu udali się razem z Hill do biura szeryfa a nie że ktokolwiek Panią Hill zatrzymał....cały czas była z Mary a potem dołączył Featherson.Zresztą sama Jane o tym mówi w zeznaniu.Tylko Stone z Jima Featherstona zrobił spiskowca-przebierańca.

Ten post był edytowany przez adinus: 17/09/2018, 8:42
 
User is offline  PMMini Profile Post #1126

     
as81
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 191
Nr użytkownika: 57.202

 
 
post 17/09/2018, 11:13 Quote Post

Poszły razem z koleżanką do bióra szeryfa bo nie miały NIC do powiedzenia. Logiczne jak to że nie odprowadził ich tam policjant tylko dziennikarz.
Ten temat z mojej strony uznaje za zamknięty.
 
User is offline  PMMini Profile Post #1127

     
adinus
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 351
Nr użytkownika: 83.368

 
 
post 18/09/2018, 22:59 Quote Post

Zabrał je dziennikarz ponieważ widział że były vis-a-vis końcowego strzału i zaprowadził je do biura gdzie jeszcze....wpuścił reporterów...dlaczego??Ponieważ był dziennikarską Hieną...a nie spiskowcem...A w jaki sposób kolegów z TV wpuścił?Ponieważ zabrał je do pokoju prasowego w budynku Policji.A dlaczego wpuścił??Ponieważ koledzy mieli sprzęt i nagrywający,fotograficzny jak i kamery tv.Dla mnie też temat Close


PS:
"Pobiegłem do Dealey Plaza, kilka metrów dalej, i to tam po raz pierwszy dowiedziałem się, że prezydent został zastrzelony. Znalazłem dwie młode kobiety, Mary Moorman i Jean Lollis Hill, przy krawężniku na Dealey Plaza.Znajdowały się w odległości kilku metrów od miejsca, w którym został zastrzelony Kennedy, a Mary Moorman zrobiła zdjęcie Polaroidem kiedy Jackie Kennedy tuliła głowę prezydenta we własnych ramionach. Był to obraz słabo zogniskowany i śnieżny, ale o ile wiedziałem, był to jedyny taki obraz. Chciałem to zdjęcie i chciałem także relacji dwóch kobiet,naocznych świadków zamachu.Powiedziałem pani Moorman, że chcę zdjęcie dla Times Herald, a ona zgodziła się. Powiedziałem wtedy że chciałbym, aby poszły ze mną do sali prasowej sądu, żebym mógł posłuchać ich historii i zgodziły się. . . ."

Jim Featherstone.

Ten post był edytowany przez adinus: 19/09/2018, 20:26
 
User is offline  PMMini Profile Post #1128

     
as81
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 191
Nr użytkownika: 57.202

 
 
post 21/09/2018, 6:06 Quote Post

QUOTE(adinus @ 18/09/2018, 22:59)
Hieną...a nie spiskowcem...Jim Featherstone.
*


Nie był. Każdy na jego miejscu zrobił by wywiad od razu. To nie było tak że udzielała tego wywiadu zanim ogłoszono śmierć prezydenta.
https://www.youtube.com/watch?v=OzSy2w8E5yk 2:02
 
User is offline  PMMini Profile Post #1129

     
adinus
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 351
Nr użytkownika: 83.368

 
 
post 21/09/2018, 6:58 Quote Post

Newman,Zapruder czy inni też udzielali wywiadów nie na miejscu tylko w studiach czy biurach prasowych.Po pierwsze to lata 60 -te a nie XXI wiek gdzie każdy siedzi w wozie transmisyjnych i jest na "Łączach" ze wszystkim i wszedzie.Co On miał zrobić?Na kartce zapisać co mówią i potem to przeczytać w TV?Nie,chciał mieć dobry materiał i filmowy i dźwiękowy.Przecież 2-3 minuty po strzałach jeden z dziennikarzy stojących blisko TSBD pobiegł do budynku składnicy aby wykonać telefon(zresztą drogę do telefonu wskazał mu sam Oswald).Różni ludzie z prasy i tv przecież nie byli przygotowani na zamach i nie czekali że sprzętem w pogotowiu.Fatherstone miał dwoje świadków idealnie ustawionych przy trzecim strzale.Tak czy siak dziennikarz z Times Herald nie był przebierańcem wykręcającym rękę Jane Hill i wlokącym Ją do jakiegoś nieznanego biura gdzie miała wmawianie co innego.Moorman,Fatherstone a nawet sama Hill twierdzą że było jak przedstawiłem wyżej.

Ten post był edytowany przez adinus: 21/09/2018, 9:13
 
User is offline  PMMini Profile Post #1130

     
as81
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 191
Nr użytkownika: 57.202

 
 
post 21/09/2018, 14:17 Quote Post

Newman i Zapruder byli na żywo w telewizji. Taka jest różnica, jak to że Newman i Zapruder nie mogli widzieć tego co Hill. Dlatego z Hill zrobiono wywiad którego nikt nie widział. I ewidentnie widać na jakią potrzebe było nagrane. Nikt w to nie uwierzy, przez 27 lat ani razu nie wystąpiła w telewizji.

Ten post był edytowany przez as81: 21/09/2018, 14:40
 
User is offline  PMMini Profile Post #1131

     
adinus
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 351
Nr użytkownika: 83.368

 
 
post 21/09/2018, 14:41 Quote Post

Newman z rodziną 22.11.63 r. (zanaczam że to studio tv a nie Dealey plaza).

https://www.youtube.com/watch?v=3fPpLegSn1k

Drugi wywiad tego dnia i też biuro prasowe:

https://www.youtube.com/watch?v=h7wPvIuC0vg

Abraham Zapruder wywiad 22.11.63 r (STUDIO)

https://www.youtube.com/watch?v=JLqOGEBcjnI


Jane Hill 22.11.63 r. (STUDIO)

https://www.youtube.com/watch?v=OzSy2w8E5yk


Wszystko co było w stacjach lokalnych i krajowych było Live....

Nie wiem o co Tobie chodzi w tym momencie...Najpierw zarzucasz że nikt nie robił z nią wywiadów od razu (czyli chodzi chyba o Dealey plaza) ale jak widać wszyscy byli proszeni do biur prasowych i studia.A teraz twierdzisz że coś nie było na żywo.Było,była tak samo pokazana jak Zapruder,Newman i inni świadkowie i było to 22.11.63 r. w dniu zamachu.

A poza tym tę samą perspektywę co Hill mieli...Moorman,Similas,Brehm,Franzen czy Summers lub Algents….Nikt z nich jakoś sensacji "pagórkowej" nie wprowadził...zresztą o czym tutaj pisać skoro sama Hill mówiła co innego wtedy o co innego kiedy Ekipa Olivera Stone'a sypła $$$.A to że nie udzieliła się PUBLICZNIE w związku z zamachem (Niepublicznie Lane i Garrison próbowali coś tam powyciągać)to co??Jednyny świadek z tej perspektywy??Otóż nie,przytoczyłem sześciu innych na rozpiętości 30 metrów którzy patrzyli na to samo co Ona i co??No i nic tak samo jak u Lady in Red zaraz po zamachu.

„Byłem przy kręceniu filmu „JFK” z 1991 roku,gdzie unosił się dym na pagórku. Kiedy jednak nadszedł czas na sfilmowanie sceny, kilka karabinów zostało wystrzelonych, z których żaden nie wydzielał dymu. Ostatecznie przywieziono zespół od efektów specjalnych. Teraz można powiedzieć prawdę: kiedy widzowie widzą scenę "dym za płotem", widzą efekty asystenta produkcji klęczącego tam uzbrojonego jedynie w maszyne do dymu.”

Gus Russo

Ten post był edytowany przez adinus: 21/09/2018, 16:08
 
User is offline  PMMini Profile Post #1132

     
as81
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 191
Nr użytkownika: 57.202

 
 
post 22/09/2018, 12:56 Quote Post

QUOTE(adinus @ 21/09/2018, 14:41)
Jane Hill 22.11.63 r. (STUDIO)

https://www.youtube.com/watch?v=OzSy2w8E5yk


Wszystko co było w stacjach lokalnych i krajowych było Live....

Nie wiem o co Tobie chodzi w tym momencie...
*


Mógł bym napisać to samo.. Nie wiem gdzie ty na tym nagraniu widzisz studio, na pewno to jakiś budynek i nie wygląda na budynek telewizji.
https://www.youtube.com/watch?v=Qy4Fv4xsM4Y 2:46:25 jakie miała wyjscie confused1.gif

Ten post był edytowany przez as81: 22/09/2018, 13:32
 
User is offline  PMMini Profile Post #1133

     
adinus
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 351
Nr użytkownika: 83.368

 
 
post 22/09/2018, 13:36 Quote Post

https://www.ipla.tv/wideo/serial/His/500278...easonId=5011809



Gorąco polecam!!!Jest dokładna analiza zamachu jak również ucieczki Oswalda.Nawet dla szukających spisku jest co nie co.I to RACJONALNYCH rzeczy.Podaje link ponieważ owy film to więcej niż 50 postów.

Miłego oglądania!!!A potem można trochę podyskutować.

PS:Co do Hill to biuro prasowe gdzie była też Moorman.Zresztą była z nią przez cały czas i jakoś nie potwierdziła wersji nawet po roku 1991...A nawet po wydarzeniach z 22 listopada 1963 r. ich przyjaźń dobiegła końca.Moorman zawsze twierdziła że Hill zmieniała historie i z czasem ją upiększała by być w centrum zainteresowania.Przed śmiercią Hill w roku 2000,kobiety doszły do porozumienia z czego Moorman bardzo się cieszy.Niestety (dla teoretyków spisku) do tej pory nie potwierdziła a wręcz zaprzecza "rewelacją" Jane Hill.Niestety ale jej opowieść to Baśń i pożywka dla teoretyków spisku.Twierdzi że biegła w stronę pagórka zaraz po strzałach i tam została "zgarnięta" przez kogoś tam podającego się za nie wiadomo kogo....A jednak na zdjęciu siedzi na trawniku https://goo.gl/images/6WsEQ6 I według Mary Moorman nie ruszyły stamtąd zadków przez ładną chwilę o czym świadczy to foto https://goo.gl/images/dfoMYy .Dopiero kiedy 15-20 osób było po drugiej stronie to przeszła a nie jak twierdzi "wparowała" tam instynktownie wiedząc gdzie jest strzelec jako jedna z pierwszych i nie zauważalnie Ją "zawinięto".Potem pojawił się dziennikarz Times-Herald.Następnie wedle jej wersji ten ktoś ją prowadzi gdzieś tam i zastrasza gdzie dwoje ludzi (Moorman i Featherstone) zaprzeczają temu.Itp,itd.Do tego jej pierwsze zeznania potwierdzają to co widzimy na zdjęciach i zaznaniach innych świadków....No to jak komuś takiemu wierzyć jak nawet fotką idzie ją zdyskredytować i już "zgasić" historię zatrzymania przy pagórku nie mówiąc nic o zeznaniach innych świadków....No proszę.

Ten post był edytowany przez adinus: 22/09/2018, 14:55
 
User is offline  PMMini Profile Post #1134

     
as81
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 191
Nr użytkownika: 57.202

 
 
post 23/10/2018, 21:33 Quote Post

Senator Ralph Yarborough, który jechał z Lyndonem B. Johnsonem, był bardzo krytyczny wobec działań Greera: "Kiedy słychać było odgłosy strzału, samochód zwolnił, co wydawało się całkowitym zatrzymaniem. Wszystkie samochody zatrzymały się. Po trzecim strzale, ale dopiero po trzecim strzale, kawalkada przyspieszyła, szybko nabrała prędkości i ruszyła do szpitala Parkland". Córka Roya Kellermana, tajnego agenta w samochodzie Kennedy'ego, powiedziała Haroldowi Weisbergowi w latach 70-tych "mam nadzieję, że nadejdzie dzień, kiedy ci mężczyźni (Kellerman i Greer) będą mogli powiedzieć, co powiedzieli swoim rodzinom". William Greer zmarł 23 lutego 1985 roku. Jego syn Richard Greer w 1991 roku, zapytany "Co twój ojciec myślał o JFK," Richard nie odpowiedział za pierwszym razem. Kiedy zapytano go po raz drugi, odpowiedział "No cóż, jesteśmy metodykami a JFK był katolikiem.

Przed WC Greer twierdził, że nie do końca pamięta zdarzenie, ciekawe taki as, może jego syn ma rację że minął się z powołaniem.

Arlen Specter: Ile czasu upłynęło, pomiędzy drugim a trzecim strzałem?
William Greer: Ostatnie dwa strzały wydawały się być jednocześnie, jeden za drugim.

Czyli co sugeruje 4 strzał, no bo bez jaj to prawie 5 senknd między klatką 220 a 313. wink.gif

Arlen Specter: Czy kiedykolwiek miałeś refleksje, że strzały pochodziły z przodu samochodu?
William Greer: Nie, nigdy. Nie było w moim umyśle żadnej innej myśli niż to, że są w tyłu.

Żadnego echa, odbicia, petardy itp. Chłop nie miałwątpliwości. lamo.gif

Arlen Specter: Czy pamięta Pan, czy przyspieszał samochód przed w trakcie czy po trzecim strzale?
William Greer: Nie mogę tak naprawdę powiedzieć. Po drugim strzale przyspieszyłem.

Zapomnieli ustalić zeznań. drunk.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #1135

     
adinus
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 351
Nr użytkownika: 83.368

 
 
post 24/10/2018, 14:40 Quote Post

Limuzyna cały czas jechała ....powoli ale jechała.Ślimaczyła się tak całą drogę ale nie zatrzymała się czekając za "Head shotem" o czym świadczy ten film....

https://youtu.be/gWEXZyMJMtA


Wystarczy skupić się i patrzeć na przednią chorągiewkę limuzyny na filmie Nix'a(film u góry).Wiem że czekając na strzał w głowę można mieć złudzenie że Limuzyna zatrzymuję się ale patrząc na coś stałego w aucie (chorągiewkę,zderzak,szyba itp.)widać że jedzie jednostajnie względem tła.....Jedzie i się nie zatrzymuje ani nie zwalnia.

Co do zeznań to wyciągasz z kontekstu pewne stwierdzenia.W tym samym zeznaniu opisuje że strzały były trzy ale nie może sprecyzować jak dużo SEKUND minęło między drugim a trzecim i wydawało mu się że jeden był zaraz po drugim.Ale również nie do końca przypomina sobie ten trzeci...A drugi pamięta ponieważ obrócił się i zobaczył osuwającego się gubernatora.Jak sam stwierdził był w ogromnym stresie.Więc dałbym spokój i nie czepiał się zeznań jegomościa.


Wypowiedź Pierce Allmana dziennikarza który był na Dealey plaza i zapewne nie był tak zestresowany jak Greer....

"Strzały wcale nie wydawały się szybkie. Były to trzy równo rozstawione, odbijające się echem strzały."

Powiedział to niespełna 90 minut po zamachu.

A dlaczego jego wypowiedź uznaję za bardzo wiarygodną??Ponieważ facet nie był w centrum strzałów i na pewno jego głowa i słuch analizowały wszystko na chłodno...nie widział eksplodującej głowy 5 metrów od siebie.Stał po drugiej stronie TSBD...naprzeciwko wejścia do budynku pod oknem z którego padły strzały....Zresztą 3 minuty po strzałach zamienił słowo z Oswaldem ale ten temat....innym razem.

Ten post był edytowany przez adinus: 24/10/2018, 18:08
 
User is offline  PMMini Profile Post #1136

     
as81
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 191
Nr użytkownika: 57.202

 
 
post 25/10/2018, 17:34 Quote Post

Nie wyciągnięte z kontekstu, tylko zwyczajnie konkrety, zamiast całych litanii.

Rozmowa telefoniczna z 29 listopada 1963 r. między J. Edgar Hoover a Lyndon B. Johnson.

Lyndon Johnson: Ile strzałów zostało oddanych? Trzy?
J. Edgar Hoover: Trzy.
Lyndon Johnson: Któryś z nich był wystrzelony do mnie?
J. Edgar Hoover: Nie.
Lyndon Johnson: Wszystkie trzy w Prezydenta?
J. Edgar Hoover: Wszystkie trzy w Prezydenta. Prezydenta trafił pierwszy i trzeci. Drugi trafił w Gubernatora.

Rozmowa telefoniczna z 23 listopada 1963r.
Lyndon B. Johnson: Czy ustaliłeś już więcej na temat wizyty Oswalda w ambasadzie sowieckiej w Meksyku we wrześniu?
J. Edgar Hoover: Nie, to kąt który jest bardzo mylący, z powodu taśmy i zdjęcia człowieka, który był w ambasadzie sowieckiej, używając imienia Oswalda. Obraz i taśma nie odpowiadają głosowi ani wyglądowi Oswalda. Innymi słowy, wydaje się, że jest to inna osoba.

Na razie NIC nie wiadomo, każdy orze jak może.




 
User is offline  PMMini Profile Post #1137

     
adinus
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 351
Nr użytkownika: 83.368

 
 
post 25/10/2018, 20:33 Quote Post

Aby wydobyć konkret należy znać "litanie"...A po "twoich konkretach" widać że albo "Litanii" nie znasz albo nie potrafisz logicznie analizować,czyli jedno wchodzi w drugie...Twoje konkrety łatwo "położyć".Gdyby się znało "Litanie" to wiedziałbyś jak nielogiczne stawiasz tezy a tak??Wyszukasz coś w necie i startujesz z nową teorią uprzednio jej nie sprawdzając a dokładniej zeznań i faktów z nią związanych.I jest jak jest....A teraz odpowiem na twój post:


Postaram się jak najbardziej jasno odpowiedzieć na temat rozmowy Hoover'a z Johnsonem.....

Po pierwsze....

Rozmowa miała miejsce 29 listopada czyli w dniu powołania przez Johnsona komisji Warrena.Dlaczego Johnson chciał porozmawiać??Ponieważ chciał dowiedzieć się od Hoover'a co ma do powiedzenia na temat dowodów(które większości miała FBI) i wstępnego raportu FBI który miał być udostępniony dla komisji w celu zbadania.

Po drugie....

Hoover ani FBI nie miało w szeregach dwustu Sherlock'ów Holmes'ów aby rozwikłać sprawę w 6 dni prawda??Szczególnie że cały raport z autopsji pojawił się 6 grudnia(CAŁY nie ten z 23 listopada co do rany śmiertelnej głowy) dlatego też co,jak,gdzie i kiedy to tylko ogólne przypuszczenia Hoover'a i jego ludzi.

Co do trzech pocisków....Owszem twierdzenie "na gorąco" miało sens ponieważ znaleziono jeden pocisk który wyleciał z Gubernatora i dwa z przodu.Ale te dwa z przodu to były odłamki i jak się później okazało po badaniach laboratoryjnych które odbyły się po 29 listopada,dwa odłamki znalezione z przodu to ten sam pocisk który się rozpadł.

Zresztą słuchając całej rozmowy są lepsze „kruczki” typu...Strzały padły w 3 sekundy itp.Ale to wszystko można wyjaśnić.

Podsumowując tę część...29 listopada 1963 r. nie było żadnych badań laboratoryjnych,nie było pełnego raportu z autopsji,nie było żadnych analiz i zeznań ponad 500 świadków...Nie było nic...Były tylko gorące spekulacje 144 godziny po zamachu....Nawet Hoover nie mógł nic dokładnego wiedzieć.

A Meksyk??....to odrębny temat o którym pisałem już 2016 roku....Tam był „zapłon” Lee Oswalda.Mogę się rozpisać na temat tego co mówił Hoover ale ma to sens??Gdy na Dealey Plaza działał sam Oswald przecież przemawiają za tym wszystkie dowody.No mogę,jak kogoś dokładniej interesuje temat... Ale temat 12:30 na Elm street powinien być już chyba zamknięty.

Ten post był edytowany przez adinus: 25/10/2018, 21:30
 
User is offline  PMMini Profile Post #1138

     
as81
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 191
Nr użytkownika: 57.202

 
 
post 25/10/2018, 23:57 Quote Post

QUOTE(adinus @ 25/10/2018, 20:33)
Rozmowa miała miejsce 29 listopada czyli w dniu powołania przez Johnsona komisji Warrena.Dlaczego Johnson chciał porozmawiać??Ponieważ chciał dowiedzieć się od Hoover'a co ma do powiedzenia na temat dowodów(które większości miała FBI) i wstępnego raportu FBI który miał być udostępniony dla komisji w celu zbadania.
*


A nie to w porządku, bo nie podejrzewam że też chciał by zostać bohaterem. Pomyślałem że zadzwonił spytać czy był 4 pocisk i z tego co Hoover mu odpowiedział.. wnioskuję że tak.

QUOTE(adinus @ 25/10/2018, 20:33)
Hoover ani  FBI nie miało w szeregach dwustu Sherlock'ów Holmes'ów aby rozwikłać sprawę w 6 dni prawda??Szczególnie że cały raport z autopsji pojawił się 6 grudnia(CAŁY nie ten z 23 listopada co do rany śmiertelnej głowy) dlatego też co,jak,gdzie i kiedy to tylko ogólne przypuszczenia Hoover'a i jego ludzi.
*


Nie miało, za to komisja Warrena miała zenzania świadków, słyszących strzały z Grassy Knoll, które zignowowała.




QUOTE(adinus @ 25/10/2018, 20:33)
Aby wydobyć konkret należy znać "litanie"...
*


serio?

QUOTE(adinus @ 25/10/2018, 20:33)
Zresztą słuchając całej rozmowy są lepsze „kruczki” typu...Strzały padły w 3 sekundy itp.Ale to wszystko można wyjaśnić.
*


Chciał bym tych wyjaśnień posłuchać. laugh.gif A może Hoover potraktował na poważne rozmowę z Prezydentem. smile.gif


QUOTE(adinus @ 25/10/2018, 20:33)
A Meksyk??....to odrębny temat o którym pisałem już 2016 roku....Tam był „zapłon” Lee Oswalda.Mogę się rozpisać na temat tego co mówił Hoover ale ma to sens??Gdy na Dealey Plaza działał sam Oswald przecież przemawiają za tym wszystkie dowody.No mogę,jak kogoś dokładniej interesuje temat... Ale temat 12:30 na Elm street powinien być już chyba zamknięty.
*


Na Dealey Plaza też miał zapłon. Zostawił na karabinie odcisk palca i poszedł na film do kina.

QUOTE(adinus @ 25/10/2018, 20:33)
Co do trzech pocisków....Owszem twierdzenie "na gorąco" miało sens ponieważ znaleziono jeden pocisk który wyleciał z Gubernatora i dwa z przodu.Ale te dwa z przodu to były odłamki i jak się później okazało po badaniach laboratoryjnych które odbyły się po 29 listopada,dwa odłamki znalezione z przodu  to ten sam pocisk który się rozpadł.
*


To ten sam pocisk który sie rozpadł.. Juz naprawdę ciężko sie w tym połapac, czyli były to odłamki z pocisku numer confused1.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #1139

     
adinus
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 351
Nr użytkownika: 83.368

 
 
post 26/10/2018, 13:05 Quote Post

Nie ma nic na strzał z pagórka.Są jedynie nie jednoznaczne rozbieżności co do odsłuchu.Zauważ że świadkowie nawet ci którym wydawało się że strzały dobiegały z wiaduktu lub pagórka mówią o STRZAŁACH a nie OSTATNIM STRZALE.No to jak??trzy lub cztery były z pagórka a z TSBD zero??Najmniejszy procent ludzi podał że strzały padły z dwóch miejsc a dokładnie czworo osób na ponad 100.Więc chcąc udowodnić że strzały padały z TSBD i pagórka musisz zaufać 4 osobom a 100 osób odrzucić i twierdzić że się mylą...U mnie procentowo jednak zwycięża większość czyli ludzie którzy odsłuchali strzały i zeznali że padły z lewej lub prawej.A dodając do tego odbijające się echo w pobliżu wiaduktu i nie możność oddania trzech strzałów z pagórka no to??Postawie na Echo.Poza tym gdy dodamy że znaleziono trzy łuski na szóstym piętrze TSBD jak i karabin nie zapominając o większości która wskazała TSBD jako źródło strzału....Tylko irracjonalne myślenie może kogoś zwieść na inny stopień rozumowania.

Co do pocisku,znaleziono 2 fragmenty i jeden cały pocisk.Cały to ten który wypadł z Gubernatora,natomiast dwa fragmenty znalezione z przodu auta to ten sam pocisk który wyleciał z głowy Kennedy'ego i trafił w szybę i ramę.Tyle że przebijał się przez twardszą materię niż pierwszy i uległ rozbiciu na kawałki.Analizy to potwierdziły ale na pewno są sfałszowane prawda??

Co do rozmowy Johnsona z Hoover'em nie będe Tobie takich szczegółów tłumaczył bo bez obrazy na co Tobie taka wiedza jak wychodzisz z założenia że Oswald „poszedł na film do kina”.To jest podstawa a ty pytasz o szczegóły.Nie poszedł do kina tylko ukrył się w trakcie wyświetlania filmu nie kupując biletu do zaciemnionego miejsca które znalazł na poczekaniu.Wcześniej „chował” się w sklepie Brewera przed przejeżdzającym radiowozem.


To jest tak jak byś pytał się o zmodyfikowaną dynamike Newtonowską (Rozmowa Johnson-Hoover) nie znając pierwszej zasady dynamiki Newtona (Podstawowe fakty związane z zamachem)...Więc na co i po co Tobie taka wiedza.Fakt też jest taki że zaczynam się głęboko zastanawiać po co piszesz w tym temacie jak tak naprawdę Ciebie on chyba nie za bardzo interesuje.Po takim czasie uważam że podstawy powinno się znać jak coś kogoś interesuję a ty co post wyglądasz na typa który zainteresował się tematem wczoraj po obejrzeniu "JFK" i "Executive action" i przerobił dwie czy trzy strony internetowe dotyczące spisku.Więc albo temat cię nie interesuje albo jesteś słabym prowokatorem.Z tego co Ja i nie tylko Ja już opisaliśmy i tłumaczyliśmy Tobie to.....No brak mi słów po prostu...U Ciebie nadal 2+2=5..Twój wybór.
Zaczynam się zastanawiać czy jest sens "klepania" w klawiature i tłumaczenia tego samego aspektu po raz piąty czy szósty.Słynny Grasy Knoll...Przerobieni świadkowie,analizy,testy (nawet w formie filmu) a ty tak jak to ktoś kiedyś powiedział...."Moja krowa,moja krowa".I po raz dziesiąty pagórek i czwarty strzał.Ile można...No ale może ma to pozytywne strony,Twój opór na wiedze i fakty związane z zamachem i moje niekiedy kompletnie niepotrzebne odpowiadanie na te same aspekty po raz piąty rozświetlą czyiś umysł na te sprawę.Ja nie twierdze że masz tutaj przyklaskiwać na każdy mój post ale są sprawy które zostały zgniecione argumentami już w latach 60-tych czy 70-tych a ty się przy tym upierasz gdzie niekiedy zwolennicy spisku wiedzą że to "kłamstwo" i wysilają się bardziej niż ty by dowieść owego spisku.Grasy Knoll to twój jedyny atut ale On jest wersją upadłą.Dowodów na to że nikt nie strzelał z pagórka przedstawiłem na tyle dużo że raczej wałkowanie tego tematu to "Cyrk".Jest szereg naprawdę ciężkich do wytłumaczenia spraw związanych z Oswaldem np:Czy przed lub po zamachu miał pomoc?Co się działo w Mexico City?Czy był sam przy zamachu na Walkera?itp.Spisek to nie tylko krzyżowy ogień w miejscu zabójstwa.Spisek to tajne porozumienie grupy osób dla osiągnięcia jakiegoś celu.To że na Dealey plaza działał sam jest pewne ale to spisku nie wyklucza.Moje zdanie jest takie 100% Oswald działał sam O godzinie 12:30 na Elm street czy był ogólny spisek?Stawiam trzy do jednego że tak.W 2016 r. pisałem że coś "cuchnie" sprawa z Mexico City i wydaje mi się że po prostu padły tam deklaracje i porozumienia z agentami kubańskimi.Ale żeby taki temat rozpocząć należy zaakceptować dowody i fakty z Dealey plaza i zrozumieć że Oswald tam działał sam...Inaczej nie ma mowy o wyższym "levelu".Ty nadal jesteś poziom niżej i co post spadasz w tę samą przepasć którą przez 55 lat nikt nawet w minimalnym stopniu nie udowodnił i została "spalona" w każdym możliwym aspekcie...Mowa tu o Grasy Knoll i czwartym strzale.To przeszło już do bajek dawno,dawno,dawno temu.

Naprawdę już mi się nie chce odpisywać na głupoty...robisz podobnie jak Garrisson...Odrzucasz logikę by narzucić na nią jakieś tam łatwe do położenia tezy. Chcesz poznać Garrisona? Przeczytaj jego książke "Na tropie zamachowców",poczytaj wywiady z lat 60-tych i weź kilka twardych,logicznych nawet dla Ciebie dowodów a zrozumiesz że z niego był zwykły Clown. Macierewicz i Smoleńsk to nic mocnego przy Garrisonie... Facet podawał pentotal sodu pseudo świadkom.... Tam była pełna "świrownia". A ty podążasz tą drogą kolego... Brakiem logiki a usilnym udowodnieniem czegoś co nie istnieje... Słabo to wygląda.
 
User is offline  PMMini Profile Post #1140

76 Strony « < 74 75 76 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej