Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony < 1 2 3 4 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Za to, że jesteś Ukraińcem..., Wspomnienia "żołnierzy" UPA
     
Dantwa
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 11
Nr użytkownika: 85.381

 
 
post 6/02/2014, 12:07 Quote Post

QUOTE(Napoleon7 @ 6/02/2014, 8:45)
Dyskusja jest nieco abstrakcyjna. z jednej strony jest faktem, że UPA była organizacją narodowowyzwolenczą. Jest też faktem, że była organizacją, która stosowała zbrodnicze metody ocierające się o ludobójstwo (sądzę, że tu w grę wchodziły tylko mozliwości - gdyby takowe były i na ludobójstwo by sie zdecydowała).


Nie "ocierające się o ludobójstwo", ale będące ludobójstwem. Zapoznaj się z casusami z byłej Jugosławii.

QUOTE
O zmianach granic nie ma co dyskutować, bo to absurd. Natomiast problemem może być ew. popularność jakichś neobanderowców na Ukrainie obecnie. Przy czym sądzę, że im na Ukrainie będzie lepiej (mam na mysli sytuację ekonomiczną) tym takowe wpływy będą mniejsze - i odwrotnie.


No to źle sądzisz i nie orientujesz się w sytuacji. Tu nie chodzi o ekonomię, to chodzi o samonapędzający się kult Bandery.

Do tego dochodzi to, że Ukraińcy są tak naprawdę prymitywnym narodem. Mieszkają blisko, są biali, więc Polakom się wydaje, że są jak Polacy. Nic bardziej mylnego, oni mentalnością pasują bardziej do Azji Środkowej czy Afryki. No ale tego nikt otwarcie nie powie w polskich mediach, bo to jest politycznie niepoprawne i tak dalej.

Ten post był edytowany przez Dantwa: 6/02/2014, 12:12
 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
hannibal200
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 354
Nr użytkownika: 69.881

Zawód: historyk amator
 
 
post 14/02/2014, 12:03 Quote Post

QUOTE
@hannibal200 kim ty właściwie jesteś? Ukraińskim postbanderowcem mieszkającym w Polsce, ich V kolumną?
Jakby przypadkiem wrzucasz od dawna gruntownie opracowany faktograficznie przez polskich i innych obiektywnych historyków temat (i wynikające z niego jednoznaczne wnioski o przestępczej i ludobójczej działalności UON-UPA) próbując jednocześnie ambiwalentnie zachachmęcić zachęcając do pochylenia się na nieobiektywnymi wspomnieniami wybielających się zbrodnarzy oraz ich narracją. Wiem, że np. w Przemyślu rok temu, w tamtejszej księgarni "Bosz", ku zażenowaniu większości mieszkańców było dostępnych parę tego typu tytułów. Jeśli masz blade pojęcie o tym temacie to może zajmij się jakimś innym, zamiast ukrytych prób relatywizacji. Jak ulał realizujesz poniższe wytyczne


Proponuję Szanownemu Koledze jeszcze raz dokładnie przeczytać mój post. I ze zrozumieniem, bo widzę ze stanowi to pewien problem. wink.gif
A o przynajmniej minimalnej kulturze to chyba też nie powinienem przypominać.

Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
gtsw64
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.368
Nr użytkownika: 38.675

Zawód: st.sier¿.sztab
 
 
post 14/02/2014, 13:23 Quote Post

Jakiś czas temu przeczytałem w/w pozycję.
Jest to dość ciekawa pozycja z jednego powodu, a mianowicie z takiego że bohater wspomnień bardzo pozytywnie wypowiada się o niektórych Polakach którzy w czasie pobytu w bunkrze pomagali mu. Trzeba zaznaczyć że pomagali mu bezinteresownie, ukrywając ten fakt przed sąsiadami. Jak twierdzi otrzymał pomoc od milicjantów czy w prokuraturze. Duże oznaki niechęci natomiast zaznał w UB.
Jak twierdzi wtedy dzielił ludzi na dobrych i na złych (nie na Ukraińców czy Polaków).
Musi być jakiś powód że bezinteresownie rodziny polskie pomagały upowcowi przetrwać w lesie (nie byli również spowinowaceni).
Zbyt małą posiadam wiedzę na ten temat aby jednoznacznie rozstrzygać tak skomplikowane relacje. Tylko ludzie nie posiadający podstawowej wiedzy o sytuacji wtedy panującej, potrafią emocjonalnie i w sposób dyletancki wypowiadać się na ten temat.

Że jest to niesłychanie skomplikowana materia przekonała mnie lucyna beata w czasie innych dyskusji na forum.

Zachęcam wszystkich dyskutantów aby zapoznali się z lekturą (można znaleźć w pdf za frii) bo chyba jest to temat o w/w pozycji i treściach w nich zawartych.
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
hannibal200
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 354
Nr użytkownika: 69.881

Zawód: historyk amator
 
 
post 15/02/2014, 11:46 Quote Post

Jak widać na tym przykładzie, ale i także patrząc na inne wątki związane z UPA na tym i nie tylko tym forum dyskusje w tym temacie kończą się zazwyczaj pyskówka i inwektywami. Niestety tak to jest, gdy do głosu dochodzi zacietrzewienie, polityka i przekonanie o własnej nieomylności.
Zastanawiam się więc, czy znów nie zostanę posądzony o niecne zamiary, gdy podam przykłady kolejnych pozycji opisujących lata 1944-48 z punktu widzenia ukraińskiego. A w ostatnich miesiącach trochę się tego ukazało m.in. wspomnienia dowódców sotni UPA S.Stebelskiego i M. Dudy.

Z innych pozycji polecam pracę Tomasza Roga, wydaną przez IPN w 2011r pt. "...i zostanie tylko pustynia. Osobowy wykaz ofiar konfliktu ukraińsko-polskiego 1939-1948.Gmina Cieszanów,powiat Lubaczów".
Niezwykle interesująca pozycja pokazująca genezę i przebieg walk polsko-ukraińskich na terenie jednej zaledwie gminy. Oparta na bogatej bazie źródłowej, a w tym na archiwach parafii kościelnych na terenie gminy i powiatu.Zawiera liczącą ponad 500 nazwisk listę ofiar konfliktu z terenu gminy, zarówno strony polskiej, jak i ukraińskiej.
Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
lucyna beata
 

niespotykanie spokojny bieszczadzki troll
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.233
Nr użytkownika: 43.086

Lucyna Psciuk
Zawód: przewodnik
 
 
post 15/02/2014, 12:15 Quote Post

Długi,merytoryczny post poszedł mi w kosmos. Tak się ustrzegę, najpierw wyślę, a potem napiszę. O!
Przeczytałam wszystkie książki o których mówicie. Polecam dwie: wspomnienia Stephana Stebelskiego "Chrinia" "Zimą w bunkrze" i Omena Płeczenia "Dziewięć lat w bunkrze". To są pamiętniki, oczywiście subiektywne ale na pewno są źródłem. Napisane zostały przez Ukraińców, którzy brali udział w walce więc idealizują obraz walk. Niewiele z nich dowiedziałam się, dużo propagandy, ale jak to zawsze bywa: każda pliszka swój ogonek chwali. Trochę inaczej traktuję książkę pod redakcją Bogdana Huka "Za to, że jesteś Ukraińcem". Dla mnie jest to czysta propaganda, gadzinówka podobna do publikacji z drugiej strony barykady, czyli polskiego, nacjonalistycznego wydawnictwa Nortom. Na Forum rozmawialiśmy o Huku, o gadzinówce Komana. Są dwiema stronami tego samego medalu. Książki nie polecę, ale korzystam z niej na stronie. Oczywiście, tylko z fragmentów. Dlaczego? Nie ma zbyt dużo informacji o działaniach UPA na naszym terenie napisanych przez stronę ukraińską w języku polskim. Główny zarzut. Ta książka zakłamuje historię naszego regionu. Podobnie jak oficjalna polska i ukraińska nauka. Górale ruscy nie czuli się Ukraińcami, kryterium wysiedleń nie było narodowe lecz wyznaniowe. Tu mieszkali Bojkowie, Łemkowie, Zamieszańcy mający w zdecydowanej większości niechętny stosunek do działań UPA, idei sanostijnej Ukrainy. Szczególnie Łemkowie, który czuli swoją odrębność narodową, mieli swoją kulturę, język itd. Usiłuję walczyć z tymi praktykami, ale cóż może zrobić przewodnik, który chce ocalić pamięć po mieszkających ludziach ? Niewiele. Może pisać na forach, robić stronkę i mieć cichą nadzieję, że kiedyś uda się przerwać chocholi taniec naukowców. Są już pierwsze jaskółki, IPN mówi o ludności ukraińsko-łemkowskiej, młodzi adepci pisząc prace licencjackie i magisterskie chcą pracować nad źródłami, a te jasno wskazuję iż wszelkie informacje mówiące o ukraińskości naszego terenu to wymysł pana Huka i jemu podobnych. Wcześniej to twierdziła UPA. W sumie smutno, że polscy historycy podłapali argumentację nacjonalistów ukraińskich.
Polecam prezentację o Solince, tu użyłam fr, omawianej książki

http://www.grupabieszczady.pl/index.php?op...=162&Itemid=168 i Choceń tu fr. wspomnień Chrinia http://www.grupabieszczady.pl/index.php?op...=136&Itemid=139

Ten post był edytowany przez lucyna beata: 15/02/2014, 22:26
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
gtsw64
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.368
Nr użytkownika: 38.675

Zawód: st.sier¿.sztab
 
 
post 16/02/2014, 14:10 Quote Post

Większość ludzi postrzega UPA poprzez pryzmat Wołynia. Jest to duży błąd skutkujący zdecydowanym niesprawiedliwym postrzeganiem UPA z działalności na terytorium tzw Galicji Wschodniej. Oczywiście wiele elementów jest wspólnych natomiast wiele całkowicie odmiennych. Nie dziwę się niektórym którzy emocjonalnie podchodzą do wspomnień (zwłaszcza upowców z terenów Bieszczad). Utożsamiają ich z upowcami, sprawcami rzezi wołyńskiej. Zresztą ja również tak czyniłem nie znając wcześniej istoty tematu.
W poprzednim pocie zachęcałem do przeczytania pozycji "Dziewięć lat w bunkrze" . Teraz uważam że jednak zdecydowanie lepiej jest zapoznać się z pracą pana Motyki i Wnuka pt: "Pany i rezuny". Książka opisuje współpracę (próbę) AK - WiN z UPA w latach 1945 - 47. Po przeczytaniu tej pracy zrozumiemy dlaczego nie można utożsamiać UPA (upowców) z Wołynia i Bieszczad.
Po tej pozycji zdecydowanie łatwiej będzie czytać pozycje wspomnieniowe upowców niż wcześniej. Mimo że do historii raczej nie podchodzę spontanicznie i uczuciowo to jednak lektury wspomnieniowe czy prace Ukraińskie podnosiły mi znacznie ciśnienie.
Obecnie również tak się dzieje jeśli czytam wierutne kłamstwa (również z Polskiej strony), jednak po szerszym zaznajomieniu się z tematem i próbie z mojej strony rozumienia panującej tam skomplikowanej sytuacji pozycje rzetelne i prawdziwe choć często bolesne przyjmuję ze spokojem.
Dlatego też dla tych wszystkich którzy ten problem (UPA w Bieszczadach)rozwiązują emocjonalnie polecam zgłębienie tematu a zobaczycie że warto.

Ten post był edytowany przez gtsw64: 16/02/2014, 18:01
 
User is offline  PMMini Profile Post #21

     
lucyna beata
 

niespotykanie spokojny bieszczadzki troll
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.233
Nr użytkownika: 43.086

Lucyna Psciuk
Zawód: przewodnik
 
 
post 16/02/2014, 17:19 Quote Post

Nie podzielam zdania wielu osób, w tym historyków mówiących, że okres działania OUN i UPA można podzielić na dwie części. Oczywiście, różnice w działaniu są ewidentne, nie ta skala okrucieństwa. Musimy sobie tylko odpowiedzieć z czym to jest związane? Na pewno OUN i jej ramię zbrojne nie podjęło decyzji, wczoraj wymordowaliśmy steki tysięcy ludzi na Wołyniu, w Galicji Wschodniej, od dziś nie będziemy uprawiać ludobójstwa. Moim zdaniem po prostu okoliczności wymusiły na nich zmianę zachowania. Proszę zobacz co u nas, na Lubelszczyźnie, Podkarpaciu dzieje się po 1943 r. Dochodzi do mordów w stylu wołyńskim, ginie ok. 80 osób w barbarzyński sposób zamordowanych w leśniczówce Branzberg koło Mucznego, giną Polacy w Serednim, rozpoczyna się krwawy taniec nacjonalistów ukraińskich. Zostaje on pohamowany przez kilka czynników: polskie oddziały partyzanckie w tym Pawłusiewicza, opór ludności miejscowej wśród której UPA ma bardzo małe poparcie, zmiany na światowej scenie politycznej, działania polskiej partyzantki, żołnierzy wyklętych np. Wołyniaka, Żubryda, oddział Kunickiego Muchy. Poparcie dla UPA w naszym regionie pojawia się dopiero po wysiedleniach, tych ludzi żyjących w skrajnej nędzy wyrzuca się do "raju", gdzie jest tzw. mały głód. O tym w Polsce nie mówi się, że ci rzekomi Ukraińcy wysiedleni z naszego regionu na Ukrainę umierają tam z głodu i zimna, za miesiąc pracy mają wiadro kartofli. Czytałam książkę Motyki i wierz mi, wątpię aby ją Motyka napisał w chwili obecnej. UPA nie zmieniła się, ale okoliczności spowodowały iż nie mogła tu działać w stylu wołyńskim.

Wykorzystałam następny fr. książki w prezentacji o Radziejowej, tu jest mowa o mordzie dokonanym na Ukraińcach w Stężnicy, on miał miejsce, ale nie palono ludzi żywcem
http://www.grupabieszczady.pl/index.php?op...=108&Itemid=113

Ten post był edytowany przez lucyna beata: 16/02/2014, 17:38
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #22

     
gtsw64
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.368
Nr użytkownika: 38.675

Zawód: st.sier¿.sztab
 
 
post 16/02/2014, 18:19 Quote Post

QUOTE
Nie podzielam zdania wielu osób, w tym historyków mówiących, że okres działania OUN i UPA można podzielić na dwie części.

I tak i nie. Tak - ponieważ była to jedna organizacja (OUN) posiadająca tą samą strukturę wojskową(UPA). Pewne działania czy też procedury były takie same (Wołyń czy Galicja).
Natomiast nie ponieważ w Galicji zwłaszcza w późniejszym okresie OUN a w zasadzie UPA z ofensywy przeszła do defensywy. Musiało to zdecydowanie zmienić pewne schematy.
QUOTE
Poparcie dla UPA w naszym regionie pojawia się dopiero po wysiedleniach

Istotnym elementem jest to że jak sama pisałaś w odróżnieniu od Wołynia (gdzie duży odsetek wstępujących w szeregi UPA do ludzie o skrystalizowanych poglądach i zamiarach) to w Galicji w pierwszym okresie to często przymusowa branka a w późniejszym to dobrowolne wstępowanie w proteście na "polskie" represje.
Dlatego też w kontekście wspomnień upowców należy zdecydowanie taki podział dokonać. Przynajmniej ja taki dokonałem dlatego też mogłem łatwiej przełykać takie sformułowania:"polski bandyta", wielkopański wrodzony sadyzm".
QUOTE
że ci rzekomi Ukraińcy

Skoro jesteśmy przy panu Motyce to nawet on w zasadzie nie podjął w swoich książkach szerzej tego tematu. W książce o ukraińskiej partyzantce wspomina jedynie lapidarnie o tym że na tych terenach zamieszkiwali nie tylko rodowici Ukraińcy ale wiele nacji którym Ukraińskość się przypisuje. W tamtym okresie takie naznaczenie skutkowało często śmiercią, wysiedleniem lub wstąpieniem do UPA.
QUOTE
Czytałam książkę Motyki i wierz mi, wątpię aby ją Motyka napisał w chwili obecnej

Nie jarzę dlaczego confused1.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #23

     
lucyna beata
 

niespotykanie spokojny bieszczadzki troll
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.233
Nr użytkownika: 43.086

Lucyna Psciuk
Zawód: przewodnik
 
 
post 16/02/2014, 19:50 Quote Post

Motyka zmienia swoje poglądy. I to od pewnego czasu. Jasno to widać czytając jego książki czy wywiady. Nie przez przypadek jeszcze chyba już kilkanaście lat temu zarzucano mu proukraińskość i fałszowanie historii.
Temat współpracy polskiego podziemia z UPA był incydentalny. Pojawił się i u nas w oddziale Żubryda. Na to jednak większość żołnierzy wyklętych nie przystała, a Kocyłowski został w niesławie. OUN/UPA nie mogła odciąć się od swojej przeszłości, z partyzantami, którzy dopuścili się ludobójstwa nie siadano do stołu rozmów.

Ten post był edytowany przez lucyna beata: 16/02/2014, 19:53
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #24

     
konto_usuniete_28.02.16
 

Unregistered

 
 
post 16/02/2014, 19:50 Quote Post

QUOTE
Większość ludzi postrzega UPA poprzez pryzmat Wołynia. Jest to duży błąd skutkujący zdecydowanym niesprawiedliwym postrzeganiem UPA z działalności na terytorium tzw Galicji Wschodniej. Oczywiście wiele elementów jest wspólnych natomiast wiele całkowicie odmiennych. Nie dziwę się niektórym którzy emocjonalnie podchodzą do wspomnień (zwłaszcza upowców z terenów Bieszczad). Utożsamiają ich z upowcami, sprawcami rzezi wołyńskiej. Zresztą ja również tak czyniłem nie znając wcześniej istoty tematu.

gtsw ,
czy ty czytasz cokolwiek nim się wypowiesz ? O zbrodniach w "Galicji Wschodniej " dokonanych na Polakach , Żydach , Ormianach , ect , nigdy nie słyszałeś ?
Piszesz chłopie koszmarne bzdury i glupoty , liczba samych Polaków wymordowanych na terenie Małopolski Wschodniej przez UPA to od 50 do 70 tys ludzi .
tu masz prace pani Ewy Siemaszko
http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esr....61535280,d.d2k
Zasadniczo nawet Motyki ci nie polecam , bo to pozycja wyraźnie za trudna dla ciebie ,jedyne co zdaje się spełniać twoje kryteria to to :
http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esr....61535280,d.d2k
nawet na wiki są podstawowe dane i odnośniki .
 
Post #25

     
Pietrow
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.656
Nr użytkownika: 76.370

Slawomir Skowronek
Stopień akademicki: doktor
Zawód: nauczyciel LO
 
 
post 16/02/2014, 21:24 Quote Post

G. Motyka zmienia nieco poglądy pod wpływem poznawania nowych źródeł. Znam go osobiście. Zawsze starał się być umiarkowany i obiektywny W RAMACH AKTUALNIE POSIADANEJ WIEDZY. Jego niepokój budzili zawsze demagodzy z obu stron. Sam byłem świadkiem jego dość stanowczej reakcji na nieuzasadnione poglądy przedstawiciela strony ukraińskiej (w 1999 r.). Lubi tę tematykę, zna język i archiwa, nie ma zauważalnych uprzedzeń; sądzę, że się rozwija.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #26

     
lucyna beata
 

niespotykanie spokojny bieszczadzki troll
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.233
Nr użytkownika: 43.086

Lucyna Psciuk
Zawód: przewodnik
 
 
post 16/02/2014, 21:35 Quote Post

Sądzę, że bardzo dobrze scharakteryzowałeś Motykę. Stara się być obiektywny, w sumie ze wszystkich historyków zajmujących się tą tematyką najwyżej go oceniam. Ma pewne problemy z geografią ale to sprawa drugorzędna. Moim zdaniem problem tkwi w tym, że Motyka jest traktowany jako wzorzec i jego wcześniejsze prace nadały pewien ton w przedstawianiu dziejów mego regionu. Niewiele osób zauważa, że rozwija się jego wiedza, ma dostęp do nowych źródeł. O tym pisałam wspominając o "Panach i rezunach"

Ten post był edytowany przez lucyna beata: 16/02/2014, 21:36
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #27

     
Dantwa
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 11
Nr użytkownika: 85.381

 
 
post 17/02/2014, 1:36 Quote Post

QUOTE(gtsw64 @ 16/02/2014, 14:10)
Większość ludzi postrzega UPA poprzez pryzmat Wołynia. Jest to duży błąd skutkujący zdecydowanym niesprawiedliwym postrzeganiem UPA z działalności na terytorium tzw Galicji Wschodniej.


Czy takie same zarzuty czynisz ludziom patrzącym na III Rzeszę czy ZSRR przez pryzmat zbrodni tych państw?

Trzeba powiedzieć jasno: OUN i UPA to były organizacje zbrodnicze, ludobójcze. A tak zwany "nacjonalizm" (w praktyce faszyzm) ukraiński był zbrodniczą ideologią, podobnie jak nazizm i komunizm. A że nie każdy upowiec mordował? Nazista czy komunista też nie każdy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #28

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 23.490
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 17/02/2014, 2:42 Quote Post

QUOTE(gtsw64 @ 16/02/2014, 14:10)
Większość ludzi postrzega UPA poprzez pryzmat Wołynia. Jest to duży błąd skutkujący zdecydowanym niesprawiedliwym postrzeganiem UPA z działalności na terytorium tzw Galicji Wschodniej.
*


Większość ludzi postrzega NSDAP przez pryzmat Oświęcimia, Treblinki. Jest to duży błąd skutkujący niesprawiedliwym... itd.
Podpisałbyś się pod tym gtsw64?

Ten post był edytowany przez emigrant: 17/02/2014, 23:16
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #29

     
lucyna beata
 

niespotykanie spokojny bieszczadzki troll
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.233
Nr użytkownika: 43.086

Lucyna Psciuk
Zawód: przewodnik
 
 
post 17/02/2014, 6:51 Quote Post

Niestety, mimo iż darzę gtsw wyjątkowym szacunkiem za posiadaną wiedzę i chęć jej pogłębienia to muszę zgodzić się z Przedpiścami.
Moim zdaniem tego rodzaju publikacje jak ta pod redakcją Huka starają się przedstawić obraz UPA w krzywym zwierciadle. Chcą oderwać OUN/UPA od zbrodni ludobójstwa a przedstawić jako bez mała bohaterów na białych koniach. Ta tendencja jest importowana do nas z Ukrainy. Tam zaprzecza się faktom, zresztą mieliśmy taki pokaz i na forum w wykonaniu The Tryzuba. Jest mowa, że UPA była samoobroną, działała broniąc przed czerwoną partyzantką, Polakami. Bardzo duży nacisk kładzie się na działania tzw. czerni. Udział czerni jest zupełnie pomijany przez polskich historyków. Czerń to miejscowi, którzy dorabiali się na rabunku, za udział w ludobójstwie dostawali bydło, odzież itd. Moim zdaniem tu nie było mordów na masową skalę, bo tzw. czerń czyli autochtoni nie brali w tym udziału. Bardzo fajnie przedstawiając UPA oderwać się od zbrodni, a tylko koncentrować na walce z czerwoną partyzantką, z NKWD. Wtedy może rzeczywiście wyłoni się obraz ukraińskiej AK.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #30

4 Strony < 1 2 3 4 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej