Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Za to, że jesteś Ukraińcem..., Wspomnienia "żołnierzy" UPA
     
hannibal200
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 354
Nr użytkownika: 69.881

Zawód: historyk amator
 
 
post 18/12/2012, 12:40 Quote Post

Obserwując nasz rynek wydawniczy, a szczególnie ilość publikowanych w ostatnich latach wspomnień uczestników II wojny światowej po stronie niemieckiej zastanawiałem się, kiedy doczekamy się tego samego zjawiska w kwestii walk polsko-ukraińskich. Do tego roku jedynymi bowiem opublikowanymi w języku polskim wspomnieniami członka UPA była książeczka pod tytułem 'Dziewięc lat w bunkrze", wydana na poczatku lat 90-tych. Mały nakład i co za tym idzie dość wysoka cena powodowały, że nie była ona zbyt dostępna. Oczywiście znacznie więcej ukazało sie wspomnień w języku ukraińskim, ale jego znajomość wsród społeczeństwa jest raczej niewielka.
No i proszę... Rok 2012, a własciwie jego końcówka okazała się dość bogata. Najpierw wspomnienia sotennego "Chrina" i zapowiedż ich dalszej części , a teraz coś znacznie moim zdaniem ciekawszego, bo zbiór wspomnień zatytuowanych "Za to, że jesteś Ukraińcem...Wspomnienia z lat 1944-1947"
Nie podejmuję się recenzji, może zrobi to ktoś bardziej kompetentny, natomiast chciałbym zwrócic uwagę wszystkich zainteresowanych tematyką walk z UPA na tę pozycję.
Ksiązka zawiera wspomnienia i relacje byłych członków UPA oraz dwie rozmowy przeprowadzone po latach. Wspomnienia pogrupowane są w trzech częściach. Pierwsza obejmuje okres przed wybuchem walk polsko-ukraińskich, a więc do roku 1944 (trzy relacje). Druga -okres najcięższych walk, a więc lata 1944-47 (14 relacji). Trzecia to opis losów ukraińskich po zakończeniu walk (5 relacji). Geograficznie obracamy się od Chełmszczyzny, poprzez Przemyskie, aż do Bieszczadów. Pamiętnikarze to również szeroki przekrój, od księdza greko-katolickiego, poprzez dwóch dowódców sotni ("Chrin" i " Hromenko"), aż do zwykłych, szeregowych żołnierzy.
Myślę, że pozycja ta powinna znaleźć się w biblioteczce każdego zainteresowanego tematyką. Z wieloma wypowiedziami i poglądami autorów trudno się pogodzić, ale poznać je trzeba. Pozwalają one zrozumieć ich przekonania i motywy działania. Warto zapoznać sie tym punktem widzenia, na przyczyny i przebieg konfliktu, który miał miejsce na terenach dzisiejszej południowo-wschodniej Polski. Część głoszonych tu tez może szokować, czy zdumiewać, tak bowiem się róznią od dotychczasowej wersji wydarzeń. Podam tylko przykład wielokrotnie pojawiajacego się stwierdzenia, iż powstanie sotni UPA, a szerzej struktur UPA na terenie "Zakerzońskiego Kraju" było wyłącznie odpowiedzią na zbrodnie popełniane na ludności ukraińskiej wiosną 1945r.

Pozdrawiam

Ten post był edytowany przez hannibal200: 18/12/2012, 12:42
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
gtsw64
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.368
Nr użytkownika: 38.675

Zawód: st.sier¿.sztab
 
 
post 18/12/2012, 19:03 Quote Post

Dość symptomatyczne że większość wspomnień rozpoczyna się od roku 1944, a więc po okresie gdy UPA bezkarnie mordowała swoich przeciwników. Natomiast następuje wysyp wspomnień w momencie gdy zaczynają dobierać się do tyłka UPA a wiec w drugiej połowie 1944 roku.
Łatwiej jest przedstawiać się jako żołnierz walczący o sprawę (nieraz brutalnie ale przecież przeciwnik też nie był lepszy)niż opisywać zbrodnicze i katowskie rzemiosło jakie uprawiali w latach 43 - 44 (zwłaszcza na Wołyniu i Zachodniej Galicji).
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Pietrow
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.656
Nr użytkownika: 76.370

Slawomir Skowronek
Stopień akademicki: doktor
Zawód: nauczyciel LO
 
 
post 18/12/2012, 19:59 Quote Post

W tematykę polsko-ukraińska wszedłem średnio (tyle, ile trzeba do jej ogólnego zrozumienia). Jednak jakieś zdanie mam i wg mnie na polskim rynku w tej tematyce nadal najobiektywniejszy pozostaje Grzegorz Motyka. Zna problem, zachowuje dystans, tezy formułuje z rozmysłem.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
gtsw64
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.368
Nr użytkownika: 38.675

Zawód: st.sier¿.sztab
 
 
post 18/12/2012, 20:15 Quote Post

QUOTE(Pietrow @ 18/12/2012, 19:59)
W tematykę polsko-ukraińska wszedłem średnio (tyle, ile trzeba do jej ogólnego zrozumienia). Jednak jakieś zdanie mam i wg mnie na polskim rynku w tej tematyce nadal najobiektywniejszy pozostaje Grzegorz Motyka. Zna problem, zachowuje dystans, tezy formułuje z rozmysłem.
*


Proponuję również lekturę państwa Władysław Siemaszko i Ewa Siemaszko.

Może na zachętę przed grubszą lekturą:
http://www.bibula.com/?p=32608
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
realista7856
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Nr użytkownika: 88.240

Jan Glowacki
Stopień akademicki: mgr
 
 
post 5/02/2014, 20:59 Quote Post

@hannibal200 kim ty właściwie jesteś? Ukraińskim postbanderowcem mieszkającym w Polsce, ich V kolumną?
Jakby przypadkiem wrzucasz od dawna gruntownie opracowany faktograficznie przez polskich i innych obiektywnych historyków temat (i wynikające z niego jednoznaczne wnioski o przestępczej i ludobójczej działalności UON-UPA) próbując jednocześnie ambiwalentnie zachachmęcić zachęcając do pochylenia się na nieobiektywnymi wspomnieniami wybielających się zbrodnarzy oraz ich narracją. Wiem, że np. w Przemyślu rok temu, w tamtejszej księgarni "Bosz", ku zażenowaniu większości mieszkańców było dostępnych parę tego typu tytułów. Jeśli masz blade pojęcie o tym temacie to może zajmij się jakimś innym, zamiast ukrytych prób relatywizacji. Jak ulał realizujesz poniższe wytyczne:

Fragmenty Uchwały Krajowego Prowidu Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) podjętej 22.VI.1990.


"Uchwała zawiera 60 stron maszynopisu. Obejmuje różne sprawy współczesne, w tym stosunek OUN jako awangardy narodu ukraińskiego - do Polski i Polaków. Nakazuje szerzenie kultu Stepana Bandery i Romana Szuchewycza - "Czuprynki" oraz metropolity Andrzeja Szeptyckiego przez upamiętnianie w miastach i wsiach pomnikami, jak i nadawaniem ich imienia szkołom, ulicom i placom. W razie oporu lub sprzeciwu obecnej władzy stosować przymus fizyczny, "pozbywając się dużej ilości Moskali, którzy zaśmiecają nasza ziemię". W razie ociągania się stosować nawet "metoda, wypróbowaną przez UPA na Polakach. OUN wykorzystuje jako awangarda narodu wszystkie partie polityczne oraz komitety cerkiewne Ukraińskiej Katolickiej Cerkwi, której księża sprzyjają OUN.

Zgodnie zwczesniejszymi postanowieniami Krajowego Prowidu każda ukraińska rodzina w diasporze wpłaca po 1.000 dol. USA na fundusz "Wyzwolenia Ukrainy". Przegranie przez "Ruch" wyborów na Ukrainie uważane jest za śmierć ukrainizmu nad Dnieprem.

Sprawy polskie:

1. na Ukrainie, ze szczególnym uwzględnieniem terenów Ukrainy Zachodniej;

2. w diasporze;

3. w Polsce, ze szczególnym uwzględnieniem Ukrainy Zacurzońskiej.

1. Popieramy gorąco wysiłki wyzwoleńcze narodów bałtyckich, Litwy, Łotwy i Estonii, popieramy wysiłki wyzwoleńcze Mołdawian, Gruzinów i Ormian. Solidaryzujemy się z walką o wolność bratniego narodu białoruskiego, pamiętając jednocześnie, że wywodzi się on z naszego ukraińskiego gniazda - Kijowskiej Rusi i do tego gniazda w przyszłości powinien wrócić.

...Z postkomunistyczną Polską należy utrzymywać stosunki przyjazne i na zasadach wzajemności. Aby nie drażnić Polaków i rządu należy przyznać im na Ukrainie pewne uprawnienia w zakresie wiary, kultury i szkolnictwa, bacząc równocześnie, aby te koncesje nie poszły zbyt daleko. Wykluczyć organizowanie się Polaków pod względem politycznym. Przede wszystkim należy narzucić Polakom nasz punkt widzenia na historię i na stosunki ukraińsko-polskie. Nie dopuścić do głoszenia, że Lwów, Tarnopol, Stanislawów, Krzemieniec i in. kiedykolwiek odgrywały rolę polskich ośrodków kultury. Zawsze były to ośrodki kultury ukraińskiej. Polacy nie odgrywali w nich najmniejszej roli, a to, co o nich głosi się dzisiaj, zaliczyć należy do polskiej szowinistycznej propagandy.

Młodzież polską wciągać do patriotycznych akcji związanych z rocznicami patriotycznymi - w tym związanymi ze sławnymi dziejami UPA. Pozwoli to nie tylko zachwiać wiarę w polską propagandę państwową, ale także doprowadzić do rychłej ukrainizacji polskiej młodzieży zrażonej kłamstwami polskiej propagandy odnośnie UPA.

Koncesje w sprawie szkolnictwa polskiego i kultury uzależnić od podobnych koncesji udzielonych Ukraińcom w Polsce. Głosić, że w Polsce mieszka jeden milion Ukraińców, utrudniać Polakom odbudowę cmentarza Orląt, ale niezbyt nachalnie, aby nie dać im do rąk międzynarodowego atutu propagandowego, że nasze starania o wejście do Europy nie są szczere (chodzi o to, że cmentarz Orląt jest cmentarzem wojskowym, tedy zgodnie z konwencją międzynarodową jest pod ochroną prawa międzynarodowego).

Oddawanie Polakom kościołów uzależniać od oddawania Ukraińcom w Polsce obiektów cerkiewnych a przede wszystkim oddanie przez Polaków Ukraińskiej Katolickiej Cerkwi katedry greckokatolickiej w książęcym grodzie Przemyślu. Nie zaszkodzi tego faktu łączyć ze zwróceniem Polakom kościoła Sw. Elżbiety we Lwowie a także obiektów kościelnych w Tarnopolu Stanisławowie. Nie można pod żadnym pozorem dopuścić do reaktywowana polskiej hierarchii, czyli powrotu na nasze ziemie polskich biskupów. To mogłoby oznaczać na przyszłość niebezpieczeństwo odrodzenia na Ukrainie (zachodniej) niepożądanej polskości i polskiego szowinizmu o ambicjach politycznych. Obrządek łaciński na Ukrainie podporządkować hierarchi Ukraińskiej Cerkwi Katolickiej i jej patriarsze z siedziba na Górze św. Jura wt Lwowie. Sporządzać i systematycznie uzupełniać spisy Polaków mieszkających na Ukrainie a przede wszystkim na Ukrainie Zachodniej. Spisy te oraz adres) służyć będą sprawie Ścisłej kontroli ich poczynań. Znając historię i zdolności konspiracyjne Polaków nie można wykluczyć, że w przyszłości zecha konspirować przeciwko samostijnej Ukrainie. Nie można też wykluczyć, że znajdą się w Polsce siły rewizjonistyczne, które zechcą odebrać Ukraińcom Lwów. Pomocnymi w tym mogą być właśnie konspirujący Polacy. Dlatego w najbliższej przyszłości, gdy Ukraina pozbędzie się swoich własnych komunistów, ujawniani Polacy powinni złożyć przysięgę lojalności i wierność samostijnej Ukrainie. To samo uczynić winni polscy księża, zakonnicy i zakonnice.

Nie utrudniać Polakom wyjazdów do Polski na pobyt stały, lecz je ułatwiać. Pamiętajmy, że odwiecznym celem Ukraińców i naczelnym OUN była depolonizacja ziem zasiedlonych od kilku pokoleń przez Polaków. Ułatwiając maksymalnie wyjazdy do Polski, należy równocześnie ułatwiać im czasowe kontakty z krewnymi i znajomymi w Polsce. Młodym, którzy odwiedzają krewnych w Polsce lub znajomych, utrudniać wstęp na wyższe uczelnie. W ogóle ograniczyć studia Polakom i nie dopuszczać do powstania silnej warstwy inteligencji. Przeciwstawiać się wszelkiemu zbliżeniu Polaków i Rosjan zarówno na Ukrainie jak i w Polsce, podsycać wrogość Polaków do Rosjan i odwrotnie, pamiętając, że ścisły sojusz rosyjsko-polski jest poważnym zagrożeniem dla Ukrainy i jej całości terytorialnej...

2. Mamy wiele dobrych przykładów z przeszłości wspólnej walki ukraińsko-polskiej prowadzonej przeciwko komunizmowi. Te dobre tradycje należy kultywować, zacieśniając więzy z tymi organizacjami, które mają realistyczne podejście do stosunków ukraińsko-polskich. Wykazywać, że we wspólnej walce z komuna Ukraińcy byli stroną aktywną i inspirującą. Innymi słowy aby Polacy uznawali przywódczą rolę Ukraińców. Eliminować wszelkie polskie próby zmierzające do potępienia UPA za rzekome znęcania się jej na Polakach. Wykazywać, że UPA nie tylko nie znęcała się nad Polakami, ale przeciwnie, brała ich w obronę przed hitlerowcami i bolszewikami. Polacy byli też w UPA. Mordy, którym zaprzeczać nie można, byty dziełem sowieckiej partyzantki lub luźnych band, z którymi UPA nie miała nic wspólnego, pomniejszanie roli wyzwoleńczej UPA w skali europejskiej jest niedopuszczalne. Wszelkimi siłami dążyć do tego, żeby w różnych naszych kontaktach z Polakami strona polska przyznawała iż były to przykłady palenia wsi ukraińskich i mordowania Ukraińców przez AK, wykazywać podobieństwo między UPA i AK, podkreślając wyższość pod każdym względem UPA nad AK. Wymuszać na Polakach przyznawanie się do antyukraińskich akcji, potępienia przez nich samych pacyfikacji i rewindykacji przed wojną i haniebnej operacji Wisła po wojnie. Wszystkie te akcje przyniosły wiele cierpień i krwi narodowi ukraińskiemu. Podkreślać to w komunikatach, które koniecznie muszą być publikowane w językach obcych, zwłaszcza w angielskim, niemieckim, francuskim, hiszpańskim i rosyjskim.

Zmierzać do tego, aby miarodajne czynniki polskie na emigracji zrzekły się wszelkich zamiarów i myśli rewindykacji względem Ukrainy a sprawę Ukrainy Zacurzońskiej (Zasanie, Chełmszczyzna, Podlasie i Łemkowszczyzna) pozostawić otwartą, sugerując, że zostanie ona załatwiona z korzyścią dla obu stron przez narodowe rządy w pełni suwerennych państw samostijnej Ukrainy i postkomunistycznej Polski. Na takim stanowisku stoi już obecnie Konfederacja Polski Niepodległej. Tę organizację i jej ludzi należy wspierać. W takim też duchu należy urabiać polską opinię publiczną na obczyźnie, za pośrednictwem polskich organizacji i będących w polskich rękach środków informacji. W tym celu należy przenikać do polskich organizacji tam, gdzie jest to możliwe i lansować nasz punkt widzenia cierpliwie ale uparcie, zyskiwać zwolenników wśród Polaków, a tam, gdzie to najbardziej celowe, nie żałować środków z Funduszu Wyzwolenia Ukrainy. Kupować audycje w polskim radiu oraz miejsca w polskich gazetach. Wchodzić do polskich zespołów redakcyjnych. Dyskusje prowadzić w duchu heroizmu UPA i nie kwestionowanej ukraińskości Ukrainy Zacurzońskiej ze stolicą w książęcym grodzie Przemyślu.

3. Obecna Polska przeżywa dobę swojego ponownego odrodzenia, której siłą sprawczą jest ruch znany na Świecie pod nazwą Solidarności. Ruch ten zdobył sobie międzynarodową sławę jako rozsadnik komunizmu na Świecie. Taka opinia o Solidarności krzywdzi nas i nie jest nam potrzebna. Nasza propaganda powinna iść w kierunku wykazania, że Solidarność nie była tą siłą sprawczą, lecz UPA, która zainspirowała siły antykomunistyczne do działania. UPA walczyła z bolszewią ponad 10 lat a jej duch żywy nigdy nie wygasi. Duch UPA zapłodnił Solidarność do czynu. Tak powinien rozumować każdy Ukrainiec, tak samo powinien rozumować świat i my mamy światu w tym dopomóc, bo inaczej znowu naszą chwałę przypiszą sobie Polacy.

Stosunek zdrowych sił ukraińskich do obecnej polskiej rzeczywistości powinien być zróżnicowany i uzależniony od naszych interesów. Polska jest Ukrainie potrzebna jako sojusznik do rozbicia ZSRR. W tym celu należy popierać w Polsce wszystkimi siłami wszystko co ma posmak antyrosyjski. Katyń, wywózki na Sybir, zbrodnie NKWD i UB. Taki stan rzeczy odwraca uwagę Polaków od UPA, która polscy komuniści przedstawili narodowi polskiemu kłamliwie nie jako zbrojny ruch narodowo-wyzwoleńczy, lecz jako bandy. Podkreślać z całą mocą, ze pełne wyzwolenie Polski nie jest możliwe bez samostijnej Ukrainy (vide Michnik). Oznacza to pełne zaufanie Polaków do antymoskiewskiej polityki Ukraińców, pozwoli na ich zupełny bezkrytycyzm i na pełne ich zaangażowanie po naszej stronie. Zaangażowanie to ma pomóc do umocnienia pozycji Ukrainy i osłabienia Polski, co pozwoli w przyszłości podporządkować państwo polskie ukraińskim interesom narodowym.

Najpilniejsze zadanie na najbliższą przyszłość: doprowadzić do tego, żeby władze polskie jednostronnie przyznały (złożyły deklarację), że względem samodzielnej Ukrainy nie wysuwają i nie będą wysuwać w przyszłości żadnych roszczeń terytorialnych, a tym wyrzekają się wszelkich pretensji do ziem utraconych na wschodzie w wyniku sowieckiej inwazji dokonanej na okupowane przez Polskę terytoria ukraińskie 17 września 1939 r. Takie oświadczenie jeżeli będzie, należy silnie rozpropagować w różnych językach obcych. To bardzo ważne dla naszych posunięć przyszłościowych. My ze swej strony przyznamy słuszność takiemu stanowisku oświadczając, że kwestia granic, które wytyczył bez naszego udziału (tj. Polski i Ukrainy) krzywdzący układ jałtański (nie mówić o czyją krzywdę chodzi) powinna być załatwiona w przyszłości przez rządy suwerennych państw Ukrainy i Polski. Gdy zaś do tego już dojdzie, to my odczytamy owo jednostronne oświadczenie: tak, wy nie macie roszczeń terytorialnych i mieć nie możecie, ale my je mamy. Polacy bowiem zdają sobie sprawę, iż dotąd okupują część historycznych i etnograficznych ziem ukraińskich a nie odwrotnie. Zatem będzie rzeczą sprawiedliwą dla ukraińsko-polskiego pojednania zwrócenie Ukraińcom ziem, które są przez nas nazywane Ukrainą Zacurzońską. Wtedy, gdy się te dwa fakty zestawi, to świat nam a nie Polsce przyzna rację.

Ważne jest także w obecnej chwili postawienie na porządku dziennym tzw. akcji Wisła. Dążyć aby stanęła ona na forum polskiego parlamentu i żeby sami Polacy ją potępili jako ludobójcza. Inicjatorem sprawy nie może być Mokry, lecz ktoś z Polaków. Przeznaczyć na to 15-20 tys. USD. Gdy to już się stanie to wieść o tym z odpowiednim naszym komentarzem w jęz.. obcych powinna obejść cały Świat. Zainicjować wiece potępiające polskie zbrodnie popełnione na narodzie ukraińskim przez różne cudzoziemskie organizacje. Nasz komentarz do tego powinien nawiązywać do ucisku polskiego przed wojną na obszarze polskiej okupacji ziem ukraińskich (Zamojszczyzna, pacyfikacje, likwidacja szkolnicywa i. kultury, ucisk narodowy), sławne działania UPA w walce z Niemcami i komuną w Bolszewii i w Polsce. Podnieść, że sami Polacy oddają hołd bohaterskiej UPA, prekursorki Solidarności, potępiają komunistyczną akcję Wisła znęcania się nad ukraińską ludnością. Wykazywać ukraińskość Zacurzonii zgodnie z granicą nakreśloną przez OUN-UPA.

W tym duchu prowadzić propagandę na rzecz historycznosci i etnograficzności ziem ukraińskich okupowanych obecnie przez Polskę, a o które z taką determinacją z komunistyczną władzą polską walczyła UPA -razem z patriotycznymi siłami polskimi WIN. Wynika z tego, że patriotyczne siły pokkie uznawały rolę UPA i jej prawo do ziemi Zacurzonii. Mocno podkreślać, że takie jest stanowisko patriotycznych sił Polski obecnie. Wyciszać wszystko to co nas dzieli, w tym także negatywne patrzenie na UPA. Podkreślać także, iż takie same jest również stanowisko papieża i udowodnić, że gdyby było inaczej to nie przyznałby Mokremu nagordy im. Jana Pawła II za krzewienie przyjaźni między narodami polskim i ukraińskim. Podnosić przyznanie nagrody Ukraińcowi za artykuły zamieszczone na łamach "Tygodnika Powszechnego" oraz "Znak", a w propagandzie światowe] głosić, że reprezentują one najzdrowsze siły narodu polskiego, na które tylko Europa może się orientować. Problematyka rewolucyjnej OUN - awangardy narodu ukraińskiego - powinna być tam zawsze obecna. Głosić prawdę bardziej znanych wydarzeń dziejowych (Grunwald, Wiedeń, Warszawa 1920, Monte Cassino) podkreślając, że odniesione tam zwycięstwa były głównie dziełem Ukraińców, a nie Polaków. Polacy odegrali w nich rolę drugorzędną. Stanowczo rozprawiać się z antyukraińskimi poglądami na historię działaności UPA - E. Prusa, W. Hraniewskiegp, J. Sobiesiaka, H. Cybulskiego, kś. Kuczyńskiego, J. Jastrzębowskiego, W. Romanowskiego, J. Popiela, M. Fijałki, kś. Szetelnickiego, J. Gietrycha, Z. Alberta, A. Oliwy, W. Kalabińskiego, J. Węgierskiego, S. Myślińskiego, M. Juchniewicza, W. Szoty, J. Turowskiego, Siemaszki i j. Sereta. Najlepiej to robić piórem samych Polaków, wśród których znajdą się osoby sprzedajne (obiecać wysokie honoraria i stypednia zagraniczne). Wskazane jest opanowanie niektórych polskich pism, w tym "Semper Fidelis", "Tak i nie" i in. Wejść do władz Archiwum wschodniego, infiltrować Główną Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich (GKBZHwP), przeszkadać w zbieraniu obciążających Ukraińców materiałów z wydarzeń drugiej wojny światowej, nie dopuszczać do publikowania materiałów obciążających ukraiński nacjonalizm rewolucyjny OUN. Zestawić ściśle poufne listy osób (nazwiska i adresy) nieprzychylnych ruchowi rewolucyjnemu. Zestawić także listę Polaków, którzy są przychylni rewolucyjnej OUN. Listy, jako dokumenty ważnej wagi państwowej dostarczyć Prowidowi Krajowemu.

Dążyć wszelkimi środkami i sposobami do odbudowania ukraińskiego charakteru Zacurzonii podkreślając, że samostijna Ukraina nigdy z tych ziem nie zrezygnuje i w odpowiednim momencie o nie się upomni. Jeśli Polacy będą się upierać, to Ukraina względem nich bez najmniejszego wahania użyje siły zbrojnej. Doprowadzić do zwrotu przez Kościół Polski katedry ukraińskiej w książęcym grodzie Przemyślu. Tu powinno znaleźć się biskupstwo Ukraińskiej Katolickiej Cerkwi oraz powinny osiedlić się ukraińskie zakony.

Poprzeć politycznie, moralnie i finansowo fundację im. sw. Włodzimierza Chrzciciela założoną w Krakowie przez Mokrego. Roli Mokrego nie eksponować, aby nie utrudniać mu działalności parlamentarnej. Nas interesuje punkt programu fundacji, który mówi o gromadzeniu dowodów o zbrodniach Polaków popełnionych na ukraińskim narodzie w okresie ostatniej wojny i w pierwszych latach powojennych (Akcja Wisła). W naszej propagandzie wykazywać, ze podstawę Fundacji stanowi dar Watykanu przekazany przez Ojca sw. na działalność duszpasterską greckokatolicką. Jeżeli będą sprzeciwy ze strony pewnych środowisk ukraińskich czy polskich, to wówczas głosić na cały świat, ze Polacy to pseudokatolicy i działają wbrew życzeniom papieża. Posługując się imieniem Ojca św. doprowadzić stopniowo do przekształcenia Fundacji w Instytut Ukraiński, a z czasem do powołania na bazie tego instytutu Uniwersytetu Ukraińskiego w Krakowie.

(Jak dosniosły oststnio media taki uniwersytet ma zostać powołany w Lublinie. A dlaczego nie we Lwowie ? - P.J.)

Przed wojną Polacy nie zezwolili na otwarcie Uniwersytetu Ukraińskiego we Lwowie, my zaś przełamiemy wszelkie opory i powołamy Uniwerystet Ukraiński w starożytnej stolicy Polski. Nigdy nie zależało nam na sile Polski i teraz nie zależy, wręcz przeciwnie, na jej osłabieniu wewnętrznym i międzynarodowym. Zależy nam na tym, żeby w Polsce istniała słaba służba wewnętrzna (i kierowana przez ludzi nam życzyliwych) i słaba, nieliczna armia. Zależy nam także na rozbiciu narodu polskiego i osłabieniu Solidarności. Należy zatem podsycać w łonie narodu polskiego seperatyzmy regionalne: Górnoślązaków, Kaszubów, Górali. Robić to należy w sposób jak to czynili Polacy żebraczej Polski przedwojennej z Ukraińcami, Poleszukami, Hucułami i Łemkami. Podsycać aktywność narodową Ukraińców, Białorusinów, Żydów, Czechów, Słowaków a przede wszystkim Niemców. Próby hamowania ich dynamizmu określać jako ucisk, brak demokracji i polską nieszczerość w głoszeniu haseł równości i wolności. Nie dopuszczać do zbliżenia polsko-niemieckiego. Podkreślać aktualność hasła "Jak świat światem, Niemiec Polakowi nie będzie bratem".

To wszystko ma służyć osłabieniu Polski, a w przyszłości doprowadzić nawet do zupełnej dekompozycji państwa polskiego - co leży w interesie polityki Ukrainy, w której siłą awangardową jest i będzie rewolucyjna OUN. Obecna Polska nie powinna być zbyt silna, ale też nie może być zbyt słaba. Wobec zupełnego rozprężenia sieci polskiego kontrwywiadu, z którego solidarnościowy rząd wypędził wszystkich fachowców pochodzących z nomenklatury, odbudować tajną sieć OUN i zacząć kontrolować wszystkie dziedziny życia Rzeczypospolitej ."

Ten post był edytowany przez realista7856: 5/02/2014, 22:13
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
konto_usuniete_28.02.16
 

Unregistered

 
 
post 5/02/2014, 21:06 Quote Post

QUOTE
Podam tylko przykład wielokrotnie pojawiajacego się stwierdzenia, iż powstanie sotni UPA, a szerzej struktur UPA na terenie "Zakerzońskiego Kraju" było wyłącznie odpowiedzią na zbrodnie popełniane na ludności ukraińskiej wiosną 1945r.

Głupawe kłamstwo , łatwo udowodnić istnienie struktur zbrodniczych band UPA na terenie tzn "Zakerzońskiego Kraju" długo przed 1945 roku , podobnie jak ich antypolskie akcje dry.gif
Zastanawiam się czy to jedynie prowokacja czy propaganda godna "Żelaznej sotni " ????
 
Post #6

     
realista7856
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Nr użytkownika: 88.240

Jan Glowacki
Stopień akademicki: mgr
 
 
post 5/02/2014, 21:36 Quote Post

Postuluję aby nie używać wymyślonego właśnie przez ukraińskich faszystów z UPA terminu jakiegoś "zakierzońskiego kraju" (co to właściwie jest, jeśli nie jedynie objaw bezczelnej banderowskiej mitomanii i wichrzycielstwa) bo sami na własne życzenie schodzimy do defensywy stosując ich w gruncie rzeczy antypolską terminologię. Moim zdaniem lepszymi określeniami są: część dawnego województwa lwowskiego, część powiatów przemyskiego i hrubieszowskiego itp.
A tak w ogóle ten Bandera to strasznie szmatława postać. Wielokrotny zabójca, kryminalista i terrorysta jeszcze przed wojną skazany przez sąd na dożywocie. Zresztą koledzy historycy na pewno sami znają detale. Nawet Niemcy, którym tak się podlizywał i wysługiwał, nim gardzili. Na początku września Polacy zamiast kuli w łeb pozwolili mu uciec z więzienia, a to ścierwo tak się nam potem odpłaciło. Razem ze swoimi, chowający się przed AK, a "bohater" w bestialskim mordowaniu bezbronnych matek i dzieci. Rosjanie na pewno tak wspaniałomyślnie i nieroztropnie w 1939 r. z nim by nie postąpili.

Ten post był edytowany przez realista7856: 6/02/2014, 0:07
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Piegziu
 

Tajny Agent Piegziu
*********
Grupa: Stażysta
Postów: 8.435
Nr użytkownika: 48.576

M.A.P.
Zawód: prawnik, japonista
 
 
post 5/02/2014, 21:41 Quote Post

Powyższy tekst jest prawdopodobnie sfałszowany, ale nie zmienia to faktu, że takie właśnie cele przyświecają współczesnemu OUN. Dzisiaj, 25 lat po rzekomym przyjęciu tej uchwały, możemy patrzeć na nią z nico większym dystansem. Polska jest kilka razy bogatsza niż Ukraina i to raczej ta druga musi się martwić o swoją samoistność.
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
konto_usuniete_28.02.16
 

Unregistered

 
 
post 5/02/2014, 22:35 Quote Post

QUOTE(Piegziu @ 5/02/2014, 21:41)
Powyższy tekst jest prawdopodobnie sfałszowany, ale nie zmienia to faktu, że takie właśnie cele przyświecają współczesnemu OUN. Dzisiaj, 25 lat po rzekomym przyjęciu tej uchwały, możemy patrzeć na nią z nico większym dystansem. Polska jest kilka razy bogatsza niż Ukraina i to raczej ta druga musi się martwić o swoją samoistność.
*


Mikaelu ,
My zawsze winniśmy się martwic o swoją " samoistność " , przy propozycjach żywo podejmowanych i "u nas "zmiany granic na korzyść Ukrainy .... niby XXI wiek a UPA wiecznie żywa .... polski kundlizm tez http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esr....60799247,d.d2k

Ten post był edytowany przez lancaster: 5/02/2014, 22:37
 
Post #9

     
rapahandock
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.071
Nr użytkownika: 78.749

Igor Moraczewski
Stopień akademicki: magister
Zawód: muzealnik
 
 
post 5/02/2014, 23:03 Quote Post

A czy przypadkiem ostatnio nie ukazały się wspomnienia jakiegoś upowca?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
Piegziu
 

Tajny Agent Piegziu
*********
Grupa: Stażysta
Postów: 8.435
Nr użytkownika: 48.576

M.A.P.
Zawód: prawnik, japonista
 
 
post 5/02/2014, 23:27 Quote Post

QUOTE(lancaster @ 5/02/2014, 22:35)
QUOTE(Piegziu @ 5/02/2014, 21:41)
Powyższy tekst jest prawdopodobnie sfałszowany, ale nie zmienia to faktu, że takie właśnie cele przyświecają współczesnemu OUN. Dzisiaj, 25 lat po rzekomym przyjęciu tej uchwały, możemy patrzeć na nią z nico większym dystansem. Polska jest kilka razy bogatsza niż Ukraina i to raczej ta druga musi się martwić o swoją samoistność.
*


Mikaelu ,
My zawsze winniśmy się martwic o swoją " samoistność " , przy propozycjach żywo podejmowanych i "u nas "zmiany granic na korzyść Ukrainy .... niby XXI wiek a UPA wiecznie żywa .... polski kundlizm tez http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esr....60799247,d.d2k
*


Na szczęście to nasi politycy się ośmieszają, a nasze państwo pozostaje względnie bezpieczne.
Od gorących głosów poparcia dla neobanderowców w sprawie walki z Janukowyczem, tym pierwszym nie przybędzie kilometrów kwadratowych na Podkarpaciu. Szczęśliwie jesteśmy zabezpieczeni przez instrumenty demokracji oraz prawa międzynarodowego. Żeby doszło do jakiekolwiek cesji na rzecz Ukrainy, Polska jako państwo i społeczeństwo musiałoby upaść całkowicie na głowę, choć i to mogłoby okazać się niewystarczające.

Na miejscu Ukraińców zaś martwiłbym się o ich niepodzielność państwa. Nie ma wątpliwości na to, że przynajmniej jeden sąsiad ostrzy sobie ząbki na jakiś obwód/obwody, a ludność, które je zamieszkuje, niekoniecznie będzie bardzo przeciwna zmianie stolicy...
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
realista7856
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Nr użytkownika: 88.240

Jan Glowacki
Stopień akademicki: mgr
 
 
post 5/02/2014, 23:59 Quote Post

Póki co, w przemyskiem zdeklarowani ukraińcy, chociaż bywają widoczni, szacunkowo stanowią tylko ok. 10% mieszkańców więc niekoniecznie większość chciałaby przyłączenia do biedniejszej i pogrążonej w chaosie Ukrainy. Znam realia i wiem o czym piszę, bo znam wielu Ukraińców w Polsce, a jeszcze więcej w zachodniej i wschodniej Ukrainie. Nie muszę chyba dodawać, że chociaż i na zachodniej są i tacy, którzy nie godzą się z tą nachalną banderowską propagandą, to generalnie bardziej prostolinijni i mniej fałszywi są ci na wschodzie.

P.S. A przed wojną w polskim Lwowie stanowili tylko ok. 6% mieszkańców.

Ten post był edytowany przez realista7856: 6/02/2014, 0:23
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
Konto Usuniete 12
 

Unregistered

 
 
post 6/02/2014, 0:06 Quote Post

Podaj jakieś dane, że na siedmiu wzgórzach żyje 10% Ukraińców.


Nie interesuje mnie Lwów, tylko Przemyśl. Ewentualnie Ziemia Przemyska.
Gdzie te 10%??? Czekam na wiarygodne dane.

Ten post był edytowany przez IacobusAureus: 6/02/2014, 0:47
 
Post #13

     
Napoleon7
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.133
Nr użytkownika: 58.281

 
 
post 6/02/2014, 8:45 Quote Post

Dyskusja jest nieco abstrakcyjna. z jednej strony jest faktem, że UPA była organizacją narodowowyzwolenczą. Jest też faktem, że była organizacją, która stosowała zbrodnicze metody ocierające się o ludobójstwo (sądzę, że tu w grę wchodziły tylko mozliwości - gdyby takowe były i na ludobójstwo by sie zdecydowała).
O zmianach granic nie ma co dyskutować, bo to absurd. Natomiast problemem może być ew. popularność jakichś neobanderowców na Ukrainie obecnie. Przy czym sądzę, że im na Ukrainie będzie lepiej (mam na mysli sytuację ekonomiczną) tym takowe wpływy będą mniejsze - i odwrotnie. Ale to jest akurat problem do przezwyciężenia. Tylko trzeba rozmawiać - z Urakińcami. Wszystkimi, a w każdym razie tymi co chcą i którzy powaznie myślą o UE.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
Piegziu
 

Tajny Agent Piegziu
*********
Grupa: Stażysta
Postów: 8.435
Nr użytkownika: 48.576

M.A.P.
Zawód: prawnik, japonista
 
 
post 6/02/2014, 10:54 Quote Post

QUOTE(Napoleon7 @ 6/02/2014, 8:45)
Dyskusja jest nieco abstrakcyjna. z jednej strony jest faktem, że UPA była organizacją narodowowyzwolenczą. Jest też faktem, że była organizacją, która stosowała zbrodnicze metody ocierające się o ludobójstwo (sądzę, że tu w grę wchodziły tylko mozliwości - gdyby takowe były i na ludobójstwo by sie zdecydowała).
O zmianach granic nie ma co dyskutować, bo to absurd. Natomiast problemem może być ew. popularność jakichś neobanderowców na Ukrainie obecnie. Przy czym sądzę, że im na Ukrainie będzie lepiej (mam na mysli sytuację ekonomiczną) tym takowe wpływy będą mniejsze - i odwrotnie. Ale to jest akurat problem do przezwyciężenia. Tylko trzeba rozmawiać - z Urakińcami. Wszystkimi, a w każdym razie tymi co chcą i którzy powaznie myślą o UE.
*


Przykro mi, ale nie masz Piotrze racji. Ukraińcy to nie jest typowy naród w rozumieniu cywilizacji europejskiej. Podwyższenie standardu życia czy też wejście do Unii Europejskiej i demokratyzacja życia publicznego nie oznaczają wyplewienia neobanderyzmu. Miałem okazję poznać na wyjeździe wielu Ukraińców, zarówno z zachodu, ze wschodu oraz centrum. O wszystkich można powiedzieć jako przyszłej elicie intelektualnej tego narodu. Problem polega na tym, że Ci z zachodu, w przeciwieństwie do tych ze wschodu i centrum, święcie wierzą w historię dobrego Bandery, który był prekursorem wprowadzenia Ukrainy do Unii Europejskiej oraz walki z rosyjskimi wpływami. Ich podręczniki oraz ideologia, na których rośnie każde pokolenie mówią jasno - nie może być niepodległej Ukrainy bez pójścia w stronę zachodu i rewindykacji wszystkich ukraińskich ziem etnicznych. Tu nie chodzi o to, że oni chcą Polsce zabierać cokolwiek i nas nienawidzą. Oni są święcie przekonani, że Chełm oraz Przemyśl są obecnie okupowane przez Polskę i Unia Europejska może coś z tym fantem zrobić.

Jak usłyszałem w jednej rozmowie: "Powinniśmy się dobrowolnie zrzec tych ziem na rzecz Ukrainy, bo będą one zarzewiem nowego konfliktu, który Polska musi przegrać. Narody zawsze wracają do swoich pierwotnych granic - myśmy zyskali Wrocław i Szczecin, pora teraz na ukraiński Przemyśl oraz Chełm."

Do tamtej chwili byłem przekonany, że ukraińskie pretensje to jakiś margines podsycany przez rosyjskie służby. Ale tak nie jest. Rosyjskojęzyczni Ukraińcy nie dość, że wyrzekają się tych ziem jako polskich, najchętniej oddaliby całą Galicję Wschodnią i Wołyń Polsce. Dla nich to nie jest właściwa Ukraina, tylko kraina, która została przyłączona, aby niszczyć od wewnątrz prawdziwy naród ukraiński.

Ten post był edytowany przez Piegziu: 6/02/2014, 10:56
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

4 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej