Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony < 1 2 3 4 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Wałęsa. Człowiek z teczki., Sławomir Cenckiewicz
     
Lwowiak
 

Granice nie są wieczne!
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.268
Nr użytkownika: 40.190

 
 
post 14/11/2013, 12:11 Quote Post

QUOTE
Mit Wałęsy znowu na topie to można go opluć. Jaki by nie był to i tak głównie chodziło o kasiore ;/

Także w nawiązaniu do ryba_piły piszącego wyżej zapytam w takim razie kto dostał więcej kasy ten który zrobił tę produkcję filmowę ( w poetyce przytoczonej będzie :obcałował w pewne miejsca) , czy też autor udokumentowanej publikacji książkowej , który jak piszą tutaj "opluł".
Proszę konkretnie : Kto dostał tę kasiorę?
 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
ryba_pila
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 523
Nr użytkownika: 24.471

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: Fizyk
 
 
post 14/11/2013, 13:02 Quote Post

Juz to widze, Wieckiewicz pracuje za tyle co Cenckiewicz biggrin.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
szapur II
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 11.227
Nr użytkownika: 63.609

Stopień akademicki: magazynier:)
Zawód: student
 
 
post 14/11/2013, 13:09 Quote Post

Ciekawe za ile podczas rządów PIS-u w spółce skarbu państwa pracował pan Cenckiewicz? A akurat wydawnictwo w pełni komercyjne, muszą liczyć na sprzedaż, ale żeby korzystać z pojawienia się filmu - co prawda typowy zabieg marketingowy wydawnictw i autorów... Ale i tak grupa docelowa wiernych czytelników to tak na dobre 50-100 tys. nakładu, no chyba, że miłośnicy PIS i GP będą książkę kserować...
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
ryba_pila
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 523
Nr użytkownika: 24.471

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: Fizyk
 
 
post 14/11/2013, 13:20 Quote Post

QUOTE(szapur II @ 14/11/2013, 13:09)
Ciekawe za ile podczas rządów PIS-u w spółce skarbu państwa pracował pan Cenckiewicz? A akurat wydawnictwo w pełni komercyjne, muszą liczyć na sprzedaż, ale żeby korzystać z pojawienia się filmu - co prawda typowy zabieg marketingowy wydawnictw i autorów... Ale i tak grupa docelowa wiernych czytelników to tak na dobre 50-100 tys. nakładu, no chyba, że miłośnicy PIS i GP będą książkę kserować...
*


Ty powaznie z tym 100 000? Ja myslalem raczej o max 10 000 (to i tak duzo, jak na nasze warunki o ile sie orientuje). Nawet nie wiem, czy jakies ksiazki w Polsce publikuje sie w takim ogromnym nakladzie?
100 000 to chyba jedynie w przypadku, jak przy okazji zabierania szkol na film, zeby nabic kabze Wajdzie&Co., beda ksiazke dodawac biggrin.gif

Ten post był edytowany przez ryba_pila: 14/11/2013, 13:21
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
szapur II
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 11.227
Nr użytkownika: 63.609

Stopień akademicki: magazynier:)
Zawód: student
 
 
post 14/11/2013, 13:25 Quote Post

5-10 tys. to wtedy, kiedy nie można liczyć na tak wiernych czytelników, jak członkowie klubów typu GP, żelazna grupa docelowa, więc żeby 50 tys. się nie sprzedało w 40 mln społeczeństwie...
 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 23.676
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 14/11/2013, 13:43 Quote Post

QUOTE(szapur II @ 13/11/2013, 14:24)
Prawdy? Ależ od x lat wiadomo, że Wałęsa był wspołpracownikiem organów państwa, nie miał najmniejszych złudzeń w temacie choćby minister Siemiątkowski, poruszając kwestię w piśmie do kancelarii kolejnego prezydenta, Kwaśniewskiego.

To jest dobre! "Od X lat wiadomo"! Jak "wiadomo" to proponuję przejrzeć odpowiedni watek na tu na forum i mądrości, jakie niektórzy userzy wypisywali tam w świetle swojej wiedzy:
http://www.historycy.org/index.php?showtop...&hl=wa%B3%EAsa*
Nie mówiąc już o wynikach sondy (130, że był, 99, że nie, 9, że był agentem, ale nie Bolkiem)
No i proponuję przypomnieć sobie odbiór książki Gontarczyka i Cenckiewicza w kręgach związanych z PO i GW.
QUOTE(MirMił)
Mit Wałęsy znowu na topie to można go opluć.
Opluć czyli podać kłamliwe informacje. W którym miejscu książki?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
Lwowiak
 

Granice nie są wieczne!
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.268
Nr użytkownika: 40.190

 
 
post 14/11/2013, 13:46 Quote Post

ad szapurII
Widzę,że ponawiasz swój pogląd o istnieniu jakichś specjalnych grup czytających tę akurat książkę.
Ponieważ nie dałeś argumentów na istnienie tych grup "żelaznych" to może dla ułatwienia zrozumienia podrzuciłbyś szybciutko jakie grupy czytały o naszym bohaterze w książce pt zdaje się "Moje życie trudne i szczęśliwe" Danuty Wałęsowej?
Jakie tam mamy "żelazne " grupy czytelników?
I jeszcze czy wzmiankowanego już oskarowego filmu też to dotyczy?
Pomijam oczywiście doprowadzonych przymusowo uczniów czy kleryków.
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 23.676
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 14/11/2013, 14:15 Quote Post

QUOTE(Lwowiak @ 14/11/2013, 13:46)
ad szapurII
Widzę,że ponawiasz swój pogląd o istnieniu jakichś specjalnych grup czytających tę akurat książkę.
Ponieważ nie dałeś argumentów na istnienie tych grup "żelaznych" to może dla ułatwienia zrozumienia podrzuciłbyś szybciutko  jakie grupy czytały o naszym bohaterze w książce pt zdaje się "Moje życie trudne i szczęśliwe" Danuty Wałęsowej?
*


Ten tytuł to "Tajemnice i marzenia" najprawdopodobniej jedną z tajemnic, jakie pani Wałęsowa rozwiązuje w tej książce jest wyjaśnienie jakim cudem robotnik opozycjonista z wielodzietną rodziną w Trójmieście w latach 70-tych nie miał problemów pieniężnych. Otóż pani Wałęsowa wyjaśnia, że ile razy potrzebowali pieniędzy, Lechu wygrywał w totolotka...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

     
Lwowiak
 

Granice nie są wieczne!
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.268
Nr użytkownika: 40.190

 
 
post 14/11/2013, 14:21 Quote Post

Emigrant:
QUOTE
Ten tytuł to "Tajemnice i marzenia"

No cóż ,to dopiero interesujący debiut prozatorski tej autorki jeszcze nie pamiętamy dobrze tych tytułów.
Przy okazji : a jaki tam był nakład?
A czy Cenckiewicz zbadał ten ciekawy totolotkowy wątek?

Ten post był edytowany przez Lwowiak: 14/11/2013, 14:22
 
User is offline  PMMini Profile Post #24

     
ryba_pila
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 523
Nr użytkownika: 24.471

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: Fizyk
 
 
post 14/11/2013, 14:25 Quote Post

QUOTE(emigrant @ 14/11/2013, 14:15)
Otóż pani Wałęsowa wyjaśnia, że ile razy potrzebowali pieniędzy, Lechu wygrywał w totolotka...
*


Na prawde tak jest napisane? Rozumiem, ze zonie mozna wszystkiego nie mowic, zeby sie nie martwila, ale po co wspominac o tym w ksiazce, chyba ze to mialo byc humorystycznie?

Ten post był edytowany przez ryba_pila: 14/11/2013, 14:37
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #25

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 23.676
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 14/11/2013, 14:38 Quote Post

QUOTE(Lwowiak @ 14/11/2013, 14:21)
A czy Cenckiewicz zbadał ten ciekawy totolotkowy wątek?
*


Niewiele jest do wyjaśniania. Wałęsa też tak się tłumaczył. Są relacje. Np. Kazimierza Szołocha.
Prasa także o tym pisała:
http://www.fakt.pl/Lech-Walesa-wygrywal-w-...y,178883,1.html
http://www.fakt.pl/Tajemnice-Walesy-Wygryw...y,220249,1.html
http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/lech-wale...lke_338427.html
Dorobiliśmy się takiego kraju, gdzie można bezkarnie takie bzdury wypisywać, o ile jest się ze swojej sitwy i nic.
Nota bene 36 tysięcy złotych w kilka lat przy pensji szeregowego stoczniowca 1600 złotych miesięcznie (2300-2700 wysoko wykwalifikowana kadra robotnicza z długim stażem, majstrowie), nie w kij dmuchał skoro wiadomo, że SB nie płaciła za nic nie znaczące bajki...

Ten post był edytowany przez emigrant: 14/11/2013, 14:44
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #26

     
Napoleon7
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.219
Nr użytkownika: 58.281

 
 
post 14/11/2013, 16:09 Quote Post

Zastanawiam się, dlaczego ktoś poważnie bierze pod uwagę jakieś informacja nie za bardzo wiadomo skąd, a zupełnie nie zważa na wyroki sądowe? Cokolwiek by autor ksiązki nie przytoczył, jakiekolwiek dokumenty, czyjąkolwiek relację, to na 99,9 % materiały te były przerabiane przez sąd (i to nie jeden raz). A wyroki były jakie były - gdyby zarzuty się miały potwierdzić, powinny być inne. Dla mnie jest to rzecz trudna do zrozumienia. Chyba, że ktoś jest zaślepiony nienawiścią i nic go nie przekona, że "czarne jest czarne a białe - białe".
Dobrym przykładem była ostatnio moja dyskusja w temacie obrony wieży spadochronowej. Zwolennicy popularnej wersji wykreowanej przez pana Gołbę sami przytaczali niemieckie dokumenty, z których jednoznacznie wynikało, że wersja powszechnie znana jest fałszywa. I fragmenty w oczywisty sposób zaprzeczające ich tezom przytaczali na dowód ich prawdziwości. Dla mnie jest to coś niepojętego i niemożliwego do zrozumienia - jakaś forma zaślepienia. Gdybym tylko ja tak odczytywał te niemieckie raporty... Ale podobnego zdania są nawet historycy IPN (nie wspominając innych). A tu ktoś na przekór wszystkiemu... Być może podobna sytuacja zachodzi także tutaj.

Co do Cenckiewicza zaś, to myślę, że stara się on łączyć "przyjemne z pożytecznym". "Przyjemne" - bo on Wałęsę oczerniać po prostu lubi. Ja np. lubię tematykę wojen morskich i pisanie na ten temat sprawia mi przyjemność, Cenckiewicz lubi wypisywać różne rzeczy na Wałęsę. I to też sprawia mu przyjemność. Tym bardziej, że jest to też rzecz "pożyteczna", jako że jakąś kasę pewno za to ma (chyba więcej, niż ja za moje pisanie wink.gif ). Biorąc pod uwagę "żelazny elektorat" antywałęsowski, to na sprzedaż 10 tys. minimum można swobodnie liczyć? A jak dobrze pójdzie, to i więcej zarobić można... I tak się łączy "przyjemne z pożytecznym".
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #27

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 14/11/2013, 16:15 Quote Post

NIe rozumiem dlaczego to, co pisze p. Cenckiewicz ma być argumentem ostatecznym? Można mnie oświecić?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #28

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 23.676
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 14/11/2013, 16:17 Quote Post

QUOTE(lancelot @ 14/11/2013, 16:15)
NIe rozumiem dlaczego to, co pisze p. Cenckiewicz ma być argumentem ostatecznym? Można mnie oświecić?
*


Co to znaczy ostateczny w tym wypadku? Nie podlegający dyskusji?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #29

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 14/11/2013, 16:21 Quote Post

Owszem, wygląda na to, że pismactwu Cenckiewicza należało by nadawać wymiar dowodowy.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #30

4 Strony < 1 2 3 4 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej