Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Watykan a totalitaryzm, podwójna gra Państwa Papieskiego?
     
Rothar
 

Primus Lictor
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.682
Nr użytkownika: 176

Krzysztof Bylinowski
Stopień akademicki: mgr nauk ekonom.
 
 
post 1/12/2007, 1:47 Quote Post

Analizując politykę Państwa Kościelnego w latach rozwoju i istnienia państw totalitarnych można zauważyć pewną dość znaczącą rozbieżność jego zachowań: z jednej strony papiestwo potępiało w encyklikach poszczególne systemy korzystające z metod totalnych - z drugiej zaś strony aktywnie współpracowało w kwestiach prawnych / wyznaniowych. Podam choćby takie zestawienie:

Faszyzm włoski
- Luty 1929 układy laterańskie z Włochami Mussoliniego
- Lipiec 1931 encyklika Non abbiamo bisogno, potępiająca faszyzm

Nazizm
- Lipiec 1933 konkordat z III Rzeszą
- Marzec 1937 encyklika Mit brennender Sorge przeciwko nazizmowi

Komunizm
- Marzec 1937 encyklika Divini Redemptoris potępiająca komunizm

Jak oceniacie taką politykę Watykanu? Co zrozumiałe z pewnością można tłumaczyć podpisywanie konkordatów z próbami polepszenia pozycji wiernych w III Rzeszy i we Włoszech, ale też od początku były ich prawa gwałcone, a Kościół był atakowany. Czy była to rozważna gra dyplomatyczna Watykanu, czy też od początku należało zdecydowanie odciąć się od współpracy z jakimkolwiek państwem totalitarnym?

Zapraszam do dyskusji!
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Ironside
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.296
Nr użytkownika: 8.937

Stopień akademicki: dr hab.
Zawód: jurysta
 
 
post 1/12/2007, 9:10 Quote Post

Przy ocenie postępowania Papieża Piusa Xi nie należy zapominać, jaką funkcję pełnił Achille Ratti wcześniej - był przecież nuncjuszem apostolskim w Warszawie. Był bezpośrednim świadkiem wojny 1920 roku (należy też pamiętać, że odmówił opuszczenia Warszawy w kluczowych dniach sierpnia). Dlatego w znacznie większym stopniu niż większość ludzi na zachodzie Europy, świadomy był prawdziwego oblicza bolszewizmu. Uważał, że dotychczasowa warstwa rządząca - burżuazja - nie jest w stanie poradzić sobie z czerwonym zagrożeniem. Dlatego łaskawszym okiem spojrzał na rodzący się ruch faszystowski. Nie on jeden zresztą. Nie należy wszakże zapominać, że w Mussolinim zadurzyło się pół Europy - podziwiali go liczni politycy różnych opcji (nawet z lewicy,jak na przykład syndykaliści, w tym sam Sorell), a przede wszystkim liczni konserwatyści i chadecy. Faszyzm był powszechnie uważany za "interesujący eksperyment" i skuteczne remedium na komunistów. Nie od razu odsłonił też swoje prawdziwe oblicze - przecież w zasadzie do końca lat 20ych, mimo szumny zapowiedzi i posługiwania się słowem "totalny", w praktyce niewiele różnił się od "typowego" wówczas autorytaryzmu. Dlatego encyklikę Non abbiamo bisogno uznać można za odpowiedź na totalizację systemu i wyraz swego rodzaju zawodu Papieża.

Mówiąc o samych Traktatach Laterańskich, należy też pamiętać o wcześniejszych relacjach Stolicy Apostolskiej z Królestwem Włoch. Mussolini, dając papiestwu gwarancję nienaruszalności jego suwerenności, chciał de facto kupić sobie milczenie Kościoła Katolickiego.
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
keres2731
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 344
Nr użytkownika: 96.831

Zawód: uczeñ
 
 
post 2/11/2015, 21:06 Quote Post

Trzeba pamiętać o jeden ważnej rzeczy. Państw Faszystowskie [dosłownie] otaczały Watykan, więc trzeba było bardzo uważać na słowa. W Niemczech w 37. Po Encyklice papieża, nasiliły się prześladowania Katolików. Kościół sprzeciwiał się Faszyzmowi, Nazizmowi czy też Komunizmowi, oczywiście zdarzały się czarne owce, jak Biskup Hudal - w 43 zwerbowany przez nazistów - ale ogólnie jego postawa była twarda. Trzeba pamiętać że Hitler był krok od wymordowania całego Watykanu

Tylko Kościół autentycznie stał na drodze Hitlerowi w jego kampanii na rzecz wyparcia prawdy. Nigdy wcześniej się Kościołem nie interesowałem, ale teraz odczuwam wielkie wzruszenie i podziw, ponieważ tylko jeden Kościół miał odwagę i upór by stać po stronie intelektualnej prawdy i duchowej wolności. Przez to jestem zmuszony przyznać, że to, czym kiedyś pogardzałem, dziś wychwalam bez powściągliwości - Albert Einsten The Time 1940.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej