Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony « < 2 3 4 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Świat: bez USA, rozdrobniona Ameryka Północna,
     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.302
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post Wczoraj, 14:45 Quote Post

No i..? Co to ma do rzeczy..? Tak było OTL. Gdy, po prawdzie, nikogo ten teren nie interesował. Nijak to nie zaprzecza możliwości innego rozwoju wypadków, gdyby pojawiły się jakieś motywacje po stronie innych graczy.

I nie mówimy tu o Jaremie. Przykład Jaremy był po to, aby pokazać, że ludzie to by się znaleźli. Co do możliwości logistycznych, to Jarema pewnie nawet 300 ludzi za Ocean by nie wyprawił - ale jaki to problem dla Holendrów? W tym czasie? W tym czasie Anglicy to wciąż ubodzy krewni Amsterdamu...

Ten post był edytowany przez jkobus: Wczoraj, 14:47
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #46

     
Domen
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.503
Nr użytkownika: 14.456

 
 
post Wczoraj, 15:00 Quote Post

Ale np. Pielgrzymi, którzy założyli angielską kolonię Plymouth, mieszkali wcześniej kilkanaście lat (w charakterze uchodźców) w Niderlandach, zanim wyruszyli do Ameryki.

Więc co z tego, że Anglicy to ubodzy krewni Amsterdamu, skoro nawet z Amsterdamu (OK, tu akurat z Leiden) pływali do Ameryki osadnicy angielscy, a NIE holenderscy...

Podobno obecnie ponad 10 milionów Amerykanów ma co najmniej jednego przodka wśród osadników z Mayflower:

https://www.history.com/topics/colonial-america/mayflower

Ten post był edytowany przez Domen: Wczoraj, 15:01
 
User is offline  PMMini Profile Post #47

     
Svetonius21
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.080
Nr użytkownika: 73.833

Stopień akademicki: inzynier
Zawód: rolnik
 
 
post Wczoraj, 15:02 Quote Post

Gdyby we Francji w XVI wieku trafił się jakiś król-żeglarz, to nawet z tak mizerną grupą osadników jak ta garstka, która dała początek Franko-Kanadyjczykom (którzy też mnożyli się jak króliki aż po XX wiek) startując wcześniej Francuzi mogliby dotrzymywać tempa Anglikom.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #48

     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.302
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post Wczoraj, 15:07 Quote Post

Dokładnie. Przecież to, że 10 milionów Amerykanów wywodzi swoje pochodzenie od tych 102 ludzi dowodzi słuszności właśnie MOJEJ tezy: że to przyrost ludności już na miejscu, w koloniach - zdecydował o wyniku rozgrywki.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #49

     
Domen
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.503
Nr użytkownika: 14.456

 
 
post Wczoraj, 15:22 Quote Post

Pochodzenie osadników francuskich w Nowej Francji do roku 1700 wg. regionów Francji:

https://www.erudit.org/fr/revues/cgq/1972-v...12/021058ar.pdf

Pd.-Zach. Francja - 38.6%:

Nowa Akwitania (bez Limousin)* - 36.7%
Oksytania - 1.9%

*Większość z Poitou-Charente, z okolic La Rochelle.

Pn.-Zach. Francja - 36.0%:

Normandia - 18.9%
Kraj Loary i Bretania - 17.1%

Centralna Francja - 20.8%:

Ile-de-France i Paryż - 12.6%
Centre-Val de Loire - 3.1%
Burgundia-Franche-Comte - 1.9%
Auvergne-Rhone-Alpes - 1.7%
Limousin - 1.5%

Pn.-Wsch. Francja - 4.6%:

Hauts-de-France - 3.6%
Grand Est - 1.0%

Natomiast z Pd.-Wsch. Francji (Prowansja) tylko nieliczne jednostki.

QUOTE(jkobus @ 2/06/2020, 15:07)
Dokładnie. Przecież to, że 10 milionów Amerykanów wywodzi swoje pochodzenie od tych 102 ludzi dowodzi słuszności właśnie MOJEJ tezy: że to przyrost ludności już na miejscu, w koloniach - zdecydował o wyniku rozgrywki.


To częściowo prawda, ale osadnicy francuscy przecież też szybko się mnożyli.

Ten post był edytowany przez Domen: Wczoraj, 15:33
 
User is offline  PMMini Profile Post #50

     
de Ptysz
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.452
Nr użytkownika: 61.808

Zawód: Wolnomysliciel
 
 
post Wczoraj, 15:32 Quote Post

QUOTE(jkobus @ 2/06/2020, 10:25)
I ci anabaptyści to uprawiali wiejską partyzantkę, albo kozaczyli po niemieckich lasach - czy jednak zebrali się w Munster..? Że akurat zbiegło się to z "wojną chłopską"? To trzeba by jeszcze udowodnić coś więcej niż koincydencję czasową...
*


Otóż jak najbardziej uprawiali wiejską partyzantkę, albo kozaczyli po niemieckich lasach bo tak się składa, że wojna chłopska to lata 1524-1525, a pseudoteokracja w Munsterze istniała równo 10 lat później (1534-1535), długo po stłumieniu głównych wystąpień. Zaś w samej wojnie chłopskiej wątki religijne również odgrywały ważną rolę, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że główne persony niemieckiej Reformacji opowiadał się po jednej ze stron, vide Thomas Muntzer, który był jednym z przywódców powstańców czy Marcin Luter, który zdecydowanie te wystąpienia potępiał. Późniejsi sukcesorzy jednego z nurtów anabaptyzmu czyli mennonici też żyli w wiejskich wspólnotach. Nawet w samej Anglii najbardziej radykalna grupa działająca w okresie wojen domowych w XVII w. (diggerzy) rekrutowała się spośród warstw najuboższych, także spauperyzowanego chłopstwa. Zatem wybacz, ale Twoja teza o niezmiennym konserwatyzmie religijnym chłopów nie ma pokrycia w faktach.

Ten post był edytowany przez de Ptysz: Wczoraj, 15:33
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #51

     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.302
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post Wczoraj, 15:48 Quote Post

Wśród Pielgrzymów na Myflower spauperyzowanego chłopstwa jakoś nie było...

Domen: czy znasz pojęcie "procentu składanego"..? Wszyscy osadnicy w Ameryce - mnożyli się jak króliki. Czyli - "uzyskiwali wysoki procent z inwestycji". Z tym, że:
- angielskich było nieco więcej - nie tak aż znowu wielu, żeby to "dzikimi tłumami" nazywać - ale, bez wątpienia, temu przecież nie zaprzeczam - więcej niż Francuzów (zaprzeczam za to stanowczo tezie, iż tak być MUSIAŁO, bo nigdzie, poza Anglią, nie było ludzi na zbyciu...);
- Francuzi osiedlili się jednak na terenach odrobinę mniej sprzyjających - zimnawa Kanada albo bagienna Luizjana.

Nawet, gdyby przyrosty były idealnie równe, to taki sam "procent składany" od 10 da, po odpowiednio długim czasie, znacznie więcej niż "procent składany" od 1.

Gdyby na przełomie XVI i XVII wieku wzdłuż Wschodniego Wybrzeża powstała mozaika różnojęzycznych kolonii, należących do kilku - kilkunastu europejskich metropolii - to, rzecz jasna, wszyscy osadnicy mnożyliby się tak samo (bardzo podobnie). Dając w konsekwencji kilka - kilkanaście odrębnych narodów zamiast jednego narodu amerykańskiego.

Grunt, żeby na starcie - żaden z nich nie miał zbyt dużej przewagi. Co się będzie działo później - nie ma już większego znaczenia.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #52

4 Strony « < 2 3 4 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej