Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Palatia piastowskie
     
marlon
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.912
Nr użytkownika: 16.079

Stopień akademicki: BANITA
 
 
post 23/07/2010, 11:19 Quote Post

QUOTE
co byłoby ewenementem


o i wtym jest problem z Twoim rozumowaniem - uważasz walkę o władzę za automatyczną konsekwencję istnienia kilku braci posiadających dzielnice a to NIE JEST PRAWDA że takowy automatyzm istnieje bo podałem Ci parę przykładów, które zlekceważyłeś.


QUOTE
A na jakiej zasadzie Czcibor dowodził zbrojnymi?


a akie to ma znaczenie skoro DOWODZIŁ czyli posiadał swoją taką czy inną drużynę lub rycerstwo. Na tej samej zasadzie bunty wywoływali nawet wojewodowie jak Skarbimir. Na tej sile swa potęgę oparł Sieciech, Piotr Włostowic, Jaksa z Kopanicy/Miechowa


QUOTE
Izgoje byli, jak piszesz pozbawieni dzielnic, czy je zdobyli czy nie to inna sprawa.


właśnie że NIE INNA tylko TA o której mówimy tyle, że Ci nie pasuje argument to go lekceważysz albo uznajesz za niebyły


QUOTE
które pozbawiłyby Czcibora zaplecza do podjęcia walki o władzę



przypominam, że rozmowę zacząłeś od stwierdzenia, iż moja hipoteza o dzielnicy Czcibora jest błędna albowiem gdyby miał dzielnicę to wywołałby wojnę domową

cytat
QUOTE
Byłby to ewenement gdyby po takim podziale jaki Ty opisałeś (nota bene, po którym też nie ma śladu w źródłach) nie było wojny między braćmi



a teraz twierdzisz, iż

QUOTE
Nigdzie nie piosałem, że był potulnym barankiem


sorry skoro wg Ciebie nie wywołał wojny bo nie miał dzielnicy (bo gdyby miał to ewenementem byłoby gdyby jej nie wywołał)to jasnym jest że brak dzielnicy uczynił go właśnie potulnym barankiem. Dokładnie Twoje słowa

QUOTE
Ale nie da się zaprzeczyć, że Mieszko I prowadził politykę, hmm, objazdową


Ok ale jak każdy, człowiek nie-nomada, każdy władca ma swój dom i to jest jego pierwotna stolica, zaś polityka objazdowa, wbrew powierzchownym sądom szeregu badaczy, nie wyklucza moim zdaniem istnienia stolicy. Politykę objazdową prowadzili władcy dzielnicowi jeszcze w XII/XIII wieku. Pokazuje to relacja z roku 1141 pochodząca od poselstwa z bodajże Zweifalen do księżnej wdowy Salomei


PS

a jak pokazuje z drugiej strony dok. tyniecki (około roku 1077) w ówczesnym Krakowie była stolica - albowiem jak trafnie wskazuje Modzelewski ministeriałowie nadani klasztorowi wcześniej służyli dworowi królewskiemu/książęcemu. Taka sytuacja nie powtarza się nigdzie indziej w kraju

Ten post był edytowany przez marlon: 23/07/2010, 11:31
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
Vapnatak
 

Od Greutungów i Terwingów zrodzony z Haliurunnae
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.438
Nr użytkownika: 26.201

 
 
post 23/07/2010, 11:33 Quote Post

QUOTE(marlon @ 23/07/2010, 12:27)
Ok ale jak każdy, człowiek nie-nomada, każdy władca ma swój dom i to jest jego pierwotna stolica

confused1.gif No tu mnie zażyłeś doprawdy. smile.gif Już sobie wyobrażam Karola i Mieszka koczowników! tongue.gif
QUOTE
zaś polityka objazdowa, wbrew powierzchownym sądom szeregu badaczy, nie wyklucza moim zdaniem istnienia stolicy. Politykę objazdową prowadzili władcy dzielnicowi jeszcze w XII/XIII wieku. Pokazuje to relacja z roku 1141 pochodząca od poselstwa z bodajże Zweifalen do księżnej wdowy Salomei

NO zgadza się, tutaj przyznam rację. Ale z drugiej jednak strony, władca dbający o swoje państwo, o każdy jej zakątek, a mniemam, że Karol Wielki i Mieszko I do takich władców należeli, aby zjednać sobie wszystkie ziemie (a dochodziło do nich do różnych nastrojów jak wiemy), będzie uważał każdy największy gród - może nie za stolicę sensu stricto - ale za nobilitujący go do rangi porównywalnej z innymi grodami pełniącymi analogiczną funkcję.
Jeszcze raz chciałbym zejść na pole karolińskie: dlaczego Karol Wielki nie utworzył żadnej stolicy?

vapnatak
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
marlon
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.912
Nr użytkownika: 16.079

Stopień akademicki: BANITA
 
 
post 23/07/2010, 11:41 Quote Post

Karol wg np chyba Sikorskiego (o ile pamiętam tą wypowiedź)miał stolicę właśnie we wspomnianym grodzie. Niemniej w ogromnym kilkuczłonowym imperium jak Rzym, Ruś czy monarchia Franków mogło być kilka równorzędnych stolic - wolę takie ujęcie niż to, że nie było żadnej stolicy nigdzie. Teraz też jest co najmniej kilka państw mających po dwie stolice - do niedawna RFN np.

W sumie jednak stolica czy nie-stolica to problem uboczny. Gdy jednak założymy, jak pisałem, że Siemomysł podzieli kraj między synów to poszczególni bracia dostali zapewne właśnie główne a nie poboczne grody. A biorąc pod uwagę, iż ówczesna Polska to szeroko pojęta Wielkopolska (reszta to ziemie trybutarne zwane pertynencjami) głównymi grodami były Gniezno, Poznań Giecz, Włocławek. Znane ze znanej relacji Galla o centrach administracyjno-militarnych Chrobrego (około roku 1000)

Ten post był edytowany przez marlon: 23/07/2010, 11:47
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
Vapnatak
 

Od Greutungów i Terwingów zrodzony z Haliurunnae
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.438
Nr użytkownika: 26.201

 
 
post 23/07/2010, 11:48 Quote Post

Eeee nie no, nie popadajmy w absurd. Formalnie Niemcy podzielone zostały na dwa odrębne państwa, RFN ze stolicą w Bonn i NRD ze stolicą w Berlinie Wschodnim.
Ja jednak jestem zdania, że owszem był główny gród, z którym powiedzmy identyfikowano państwo na arenie międzynarodowej (tak jak Akwizgran z państwem Karola i Gniezno z państwem Mieszka), natomiast istniało szereg jeszcze innych grodów, gdzie również, w czasie objazdu, podejmowano decyzje o randze państwowej. Co do wypowiedzi D. A. Sikorskiego, to uprościł nieco sprawę, gdyż sam Einhard pisał w biogramie Karola Wielkiego, że Akwizgran był istotnie miejscowością, gdzie król przebywał większość czasu, ale stołecznym grodem nie został nazwany. smile.gif

vapnatak

Ten post był edytowany przez Vapnatak: 23/07/2010, 11:50
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.425
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 23/07/2010, 12:17 Quote Post

QUOTE(marlon @ 23/07/2010, 11:19)


o i wtym jest problem z Twoim rozumowaniem - uważasz walkę o władzę za automatyczną konsekwencję istnienia kilku braci posiadających dzielnice a to NIE JEST PRAWDA że takowy automatyzm istnieje bo podałem Ci parę przykładów, które zlekceważyłeś.
Nie twierdzę, że taki konflikt to automatyzm, tylko, ze zdarzał na tyle często, że właściwie można mówić o regule.


QUOTE
E:A na jakiej zasadzie Czcibor dowodził zbrojnymi?

M: a akie to ma znaczenie skoro DOWODZIŁ czyli posiadał swoją taką czy inną drużynę lub rycerstwo.
Żadne: czyli . Dowodzić siłą zbrojną a ją posiadać to dwie różne sprawy. Różnica przede wszystkim w kwestii kto opłaca zbrojnych i komu składają przysięgę. Nie wiadomo jakie Czcibor miał zaplecze materialne, które pozwoliłoby mu posiadać zbrojnych i ilu. Dowodzić mógł zbrojnymi, którzy "należeli" do jego brata.


QUOTE
E: Izgoje byli, jak piszesz pozbawieni dzielnic, czy je zdobyli czy nie to inna sprawa.

M: właśnie że NIE INNA tylko TA o której mówimy tyle, że Ci nie pasuje argument to go lekceważysz albo uznajesz za niebyły

Definicja izgoja z wiki (której i Ty użyłeś):
"Izgoj (ukr. Ізгой) - używana w średniowiecznej Rusi nazwa osób wykluczonych ze społeczeństwa ze względów materialnych.

Dotyczyła zarówno chłopów wykluczonych ze swojej gromady wskutek przemian feudalnych, jak i książąt nie posiadających własnej włości i w związku z tym nie posiadających żadnego zabezpieczenia materialnego (zamieszkiwali oni najczęściej na dworach spokrewnionych książąt).

Określenia tego zaprzestano używać w XIV wieku."

Nie ma w niej stwierdzenia, że "bycie" Izgojem jest uzależnione w jakimkolwiek stopniu od faktu czy się walczy o własną dzielnicę, czy nie. Istotny jest tylko fakt nie posiadania własnej dzielnicy.

QUOTE
przypominam, że rozmowę zacząłeś od stwierdzenia, iż moja hipoteza o dzielnicy Czcibora jest błędna albowiem gdyby miał dzielnicę to wywołałby wojnę domową

Jak już cytujesz, to nie przeinaczaj. Rozmowę zacząłem od pytania: A jak wtedy wytłumaczysz brak konfliktu między Czciborem a Mieszkiem o prymat? To było wszystko. Żadnego stwierdzania o błędnych tezach.



QUOTE
sorry skoro wg Ciebie nie wywołał wojny bo nie miał dzielnicy (bo gdyby miał to ewenementem byłoby gdyby jej nie wywołał)to jasnym jest że brak dzielnicy uczynił go właśnie potulnym barankiem. Dokładnie Twoje słowa

Żadne dokładne, interpretujesz jak Ci wygodnie. Brak dzielnicy nie musiał uczynić z niego żadnego tam potulnego baranka, tylko mógł sprawić, że doszedł do wniosku, że nie ma z czym (w sensie: nie da rady wygrać) zaczynać walki o władzę. To nie bycie potulnym barankiem tylko rozsądek.

Ten post był edytowany przez emigrant: 23/07/2010, 12:19
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
marlon
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.912
Nr użytkownika: 16.079

Stopień akademicki: BANITA
 
 
post 23/07/2010, 13:59 Quote Post

QUOTE
Nie twierdzę, że taki konflikt to automatyzm, tylko, ze zdarzał na tyle często, że właściwie można mówić o regule.


no jak nie twierdzisz, skoro właśnie twierdzisz, że brak konfliktu to ewenement. Ja twierdzę, iż nie było żadnej reguły powstawania konfliktów pomiędzy braćmi o władzę - podałem Ci szereg przykładów z naszych ziem, że dziesiątki lat, tak jak Władysław Herman (i jego młodszy brat Mieszko Młodszy zm 1065), przy Bolesławie Śmiałym, młodsi bracia kontentowali się swoimi dzielnicami. Było, też często tak, że właśnie wygnani, wydziedziczeni jak Bezprym, Dytryk, Zbigniew (1109), Władysław Wygnaniec jego synowie powodowali straszne zadymy. Nie było ŻADNYCH reguł i tyle.


QUOTE
Dowodzić siłą zbrojną a ją  posiadać  to dwie różne sprawy. Różnica przede wszystkim w kwestii kto opłaca zbrojnych i komu składają przysięgę. Nie wiadomo jakie Czcibor miał zaplecze materialne, które pozwoliłoby mu  posiadać  zbrojnych i ilu. Dowodzić mógł zbrojnymi, którzy "należeli" do jego brata.


jednak dowodzić to posiadać - czego przykłady Ci dałem - to nie dwie różne tylko jedna i ta sama sprawa. Jak masz armię to możesz ją wykorzystać a jak masz dzielnicę a nie masz armii to możesz tylko siedzieć przy kominku. Oczywistym zaś jest, że w systemie prawnym ówczesnej Polski posiadanie dzielnicy NIE OZNACZAŁO posiadania armii albowiem władza nad dzielnicą miała charakter administracyjny (DOWIAT BUCZEK !!!) a nie patrymonialny zas armię - całą - posiadał senior i dla całego kraju była jedna armia i jeden wojewoda aż do roku 1177. Obawiam się, że nie znasz dokładniej tej tematyki



QUOTE
Nie ma w niej stwierdzenia, że "bycie" Izgojem jest uzależnione w jakimkolwiek stopniu od faktu czy się walczy o własną dzielnicę, czy nie. Istotny jest tylko fakt nie posiadania własnej dzielnicy.


a kto niby twierdził, że jest inaczej wacko.gif blink.gif

ja tylko podałem Ci do wiadomości kwestię, że bycie izgojem nie powodowało, wbrew temu co błędnie twierdzisz, jakowejś zasadniczej niemożności czy choćby dużej trudności uzyskania dzielnicy lub pełni władzy.


QUOTE
Rozmowę zacząłem od pytania: A jak wtedy wytłumaczysz brak konfliktu między Czciborem a Mieszkiem o prymat? To było wszystko. Żadnego stwierdzania o błędnych tezach.


no cóż każdy widzi z naszej dyskusji, że w tym pytaniu tkwi implicite Twoja teza, iż brak konfliktu wynikał z braku dzielnicy zaś posiadanie dzielnicy powodowało konflikt i tyle

QUOTE
To nie bycie potulnym barankiem tylko rozsądek.


bycie spokojnym i uległym z rozsądku czy ze strachu czy z obu powodów, czy z powodu miłości braterskiej lub z powodów religijnych, moralnych itp belble - TO ZAWSZE JEST - TAK CZY INACZEJ BARANKOWA POTULNOŚĆ

QUOTE
Brak dzielnicy nie musiał uczynić z niego żadnego tam potulnego baranka, tylko mógł sprawić, że doszedł do wniosku, że nie ma z czym (w sensie: nie da rady wygrać) zaczynać walki o władzę


jeśli już mamy mówić o regułach to z reguły każdego kto nie dostanie nic w spadku (lub zostanie tego spadku pozbawiony) trafia szlag i nie myśli w kategoriach rozsądku ale stawia wszystko na jedną kartę - a w tych krwawych czasach to szczególnie mało kto przyjmował pozę jaka przypisujesz Czciborowi czyli spokój z rozsądku. Już bardziej rozsądnym jest moje wytłumaczenie, że pomiędzy braćmi były silne więzy rodzinne zaś śmierć braci wykluczyła ich (więzów)stopniowy rozpad.


QUOTE
Formalnie Niemcy podzielone zostały na dwa odrębne państwa, RFN ze stolicą w Bonn i NRD ze stolicą w Berlinie Wschodnim


no ale po zjednoczeniu funkcja stolicy była podzielona między te dwa miasta. Nawet teraz niektóre ważne urzędy centralne mieszczą się w Bonn



PS emigrant

"czepiasz się" za bardzo słówek, a ja cytując Cię nie przepisuję ślepo tego co powiedziałeś, tylko charakteryzuję Twą wypowiedź, innymi bardziej dosadnymi wyrazami, znaczącymi jednak dokładnie to samo

Ten post był edytowany przez marlon: 23/07/2010, 14:10
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.425
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 23/07/2010, 15:13 Quote Post

QUOTE(marlon @ 23/07/2010, 13:59)
"czepiasz się" za bardzo słówek, a ja cytując Cię nie przepisuję ślepo tego co powiedziałeś, tylko charakteryzuję Twą wypowiedź, innymi bardziej dosadnymi wyrazami, znaczącymi jednak dokładnie to samo

No, nie zupełnie skoro po Twoich interpretacjach niektórych moich wypowiedzi ze zdziwieniem dowiaduję się co myślę na dany temat...

Ale, dobrze, zostawmy to.

Napisałeś:
Już dawno też przedstawiłem hipotezę, iż Siemomysł swój kraj podzielił między synów (co najmniej trzech) jak to było w zwyczaju - na dzielnice.

Spytam: Na jakiej podstawie postawiłeś taką hipotezę (podtekstów sztuk zero)? Skoro można też podać przykłady, kiedy nie dzielono kraju na dzielnice między synów?


PS. Wiem o wiele mniej o tej epoce niż Ty, to fakt. Dlatego zadaję pytania, a jak odpowiedzi budzą moje wątpliwości, to z nimi występuję.( Z wątpliwościami, nie z odpowiedziami... wink.gif )

Ten post był edytowany przez emigrant: 23/07/2010, 15:17
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #22

     
marlon
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.912
Nr użytkownika: 16.079

Stopień akademicki: BANITA
 
 
post 23/07/2010, 16:51 Quote Post

QUOTE
Skoro można też podać przykłady, kiedy nie dzielono kraju na dzielnice między synów?


czyżby , podaj choć jeden znany przykład, nie oparty na argumencie ex silentio to będziemy rozmawiać. Obawiam się tylko, że nie ma takiego więc nie porozmawiamy. To zaś, że communis opinio nauki w tym temacie (dzielnic Siemomysła) jest takie a nie inne wynika niestety z bezwładu intelektualnego jak wykazałem w stosownym wątku. Zasady prawa były jasne jak to wykazał Bieniak i tyle.

QUOTE
Na jakiej podstawie postawiłeś taką hipotezę


także na tej (główna to ustrojowe zasady dziedziczenia w obrębie monarchii), że wygląda na to, iż na początku panowania Mieszko związany był z Poznaniem zaś pod koniec panowania stolicą jest Gniezno bez dwóch zdań.

Ten post był edytowany przez marlon: 24/07/2010, 0:48
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.425
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 23/07/2010, 16:58 Quote Post

Ponawiam pytanie:

Na jakiej podstawie postawiłeś taką hipotezę (podtekstów sztuk zero)?

Chodzi oczywiście cały czas o podział na dzielnice dla Mieszka i jego braci.

Ten post był edytowany przez emigrant: 23/07/2010, 16:59
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #24

     
marlon
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.912
Nr użytkownika: 16.079

Stopień akademicki: BANITA
 
 
post 23/07/2010, 17:02 Quote Post

no mówię - zasady prawne. Czy to mało ?? Moim zdaniem te zasady były przemożne i potwierdzone sa nie tylko w naszym kraju ale w Czechach, na Morawie, na obu Pomorzach, na Węgrzech i na Rusi. W zasadzie także u Obodrytów. Z jakiegoś powodu nasz region przyjął albo wykształcił sam podobną zasadę jaka była u Franków. A nie było jej np w Szwecji, Danii czy Bułgarii lub Serbii.

Ten post był edytowany przez marlon: 23/07/2010, 17:11
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #25

     
Belfer historyk
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.525
Nr użytkownika: 8.375

Pawel
Stopień akademicki: posiadam
Zawód: patrz nick
 
 
post 24/07/2010, 0:16 Quote Post

QUOTE(marlon @ 23/07/2010, 4:11)
QUOTE
bo chyba zgodzimy się, że jednej stałej i głównej siedziby pierwszy władca Polski nie miał.


ja się absolutnie nie zgadzam, i uważam, że miał główną siedzibę. Wraz z wymieraniem braci Mieszko jednoczył kraj i około roku 990 jego stolicą było już Gniezno.
*



Wracając do głównego tematu chciałbym zapytać dalej o Ostrów Lednicki. Skoro stolicą miało być Gniezno to dlaczego w 1000 r. Bolesław Chrobry przyjmuje cesarza nie w grodzie stołecznym tylko na wyspie jakiegoś jeziora? Czyżby przeniósł stolicę? Chyba nie. Przeciwko Gnieznu jako stolicy może przemawiać fakt, że był to silny ośrodek pogański. Dlatego dwaj pierwsi Piastowie prowadzili szeroką akcję budowniczą w sąsiednim Poznaniu i na Ostrowie Lednickim.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #26

     
marlon
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.912
Nr użytkownika: 16.079

Stopień akademicki: BANITA
 
 
post 24/07/2010, 0:41 Quote Post

QUOTE
Skoro stolicą miało być Gniezno to dlaczego w 1000 r. Bolesław Chrobry przyjmuje cesarza nie w grodzie stołecznym tylko na wyspie jakiegoś jeziora?


a faktycznie przyjmuje? Bo raczej nic o tym z żadnych źródeł nie wiemy, to tylko jakiś czyjś luźny domysł. Zresztą nawet nie wiemy czy palatium wówczas istniało bo wg nowych badań Urbańczyka żadne palatium wówczas nie istniało. Thietmar pisze o Gnieźnie w sposób jawny i nie budzący wątpliwości o czym świadczy fakt, że od setek lat zjazd i synod nazywamy GNIEŹNIEŃSKIM (chyba, że coś poplątałem wink.gif ) Zresztą dokument cesarski wystawiony podczas synodu jako miejsce akcji wymienia Gniezno choć nazwa jest przekręcona

Ten post był edytowany przez marlon: 24/07/2010, 0:50
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #27

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.425
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 24/07/2010, 1:06 Quote Post

QUOTE(marlon @ 23/07/2010, 17:02)
no mówię - zasady prawne. Czy to mało ?? Moim zdaniem te zasady były przemożne i potwierdzone sa nie tylko w naszym kraju ale w Czechach, na Morawie, na obu Pomorzach, na Węgrzech i na Rusi. W zasadzie także u Obodrytów. Z jakiegoś powodu nasz region przyjął albo wykształcił sam podobną zasadę jaka była u Franków. A nie było jej np w Szwecji, Danii czy Bułgarii lub Serbii.
*


Czyli per analogiam... i to tylko do niektórych terenów. No, cóż, hipoteza dobra jak każda inna nie mająca oparcia w źródłach z epoki...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #28

     
marlon
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.912
Nr użytkownika: 16.079

Stopień akademicki: BANITA
 
 
post 24/07/2010, 16:28 Quote Post

QUOTE(emigrant @ 24/07/2010, 1:06)
QUOTE(marlon @ 23/07/2010, 17:02)
no mówię - zasady prawne. Czy to mało ?? Moim zdaniem te zasady były przemożne i potwierdzone sa nie tylko w naszym kraju ale w Czechach, na Morawie, na obu Pomorzach, na Węgrzech i na Rusi. W zasadzie także u Obodrytów. Z jakiegoś powodu nasz region przyjął albo wykształcił sam podobną zasadę jaka była u Franków. A nie było jej np w Szwecji, Danii czy Bułgarii lub Serbii.
*


Czyli per analogiam... i to tylko do niektórych terenów. No, cóż, hipoteza dobra jak każda inna nie mająca oparcia w źródłach z epoki...
*




nie zrozumiałeś - mówię o zasadzie prawnej obowiązującej w Polsce i znanej w tym kraju bez wątpienia już w roku 991, kiedy to Mieszko podzielił kraj na wypadek śmierci. I obowiązującej zawsze później. Nie jest to więc jak BŁĘDNIE sugerujesz analogia rzekomo nie mająca oparcia w źródłach. Sorry ale to właśnie tego typu sugestia jak Twoja, pozostaje bez oparcia w źródłach.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #29

2 Strony < 1 2 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej