Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Działalność Seleukosa na wschodzie, Czy Diadochowie go zostawili ?
     
Legion
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 458
Nr użytkownika: 58.730

Stopień akademicki: Basileus
Zawód: student
 
 
post 29/07/2010, 21:20 Quote Post

Witam,
Od niepamiętnych czasów nurtuje mnie zagadnienie z III wojny diadochów. Wiemy mianowicie że Seleukos Nikator prawdopobodnie w 315r. zostały wygnany z Babilonu przez Antygonosa Monoftalmosa. Powrócił zaś do tegoż miasta, otrzymawszy od Ptolemeusza 200 żołnierzy jazdy i 800 piechoty, pod koniec 312r. jak zaprezentował Errington ("Diodorus Siculus and the Chronology of the Early Diadochoi 320-311 B.C Hermes 105 [1977]; 478-504) lub na wiosnę 311r. jak chce Hans Hauben "On the Chronology of the Years 313-311" [1973]. Jeśli rację ma Errington dlaczego inni diadochowie zawierając w 311 pokój z Antygonosem porzucili Seleukosa? Czy po prostu byli zbyt słabi by wyegzekwować tę sprawę czy wierzyli że Seleukos, ambitny i zdolny, da sobie radę z duetem ojca i syna?
Hauben twierdzi że bitwa pod Gazą miała miejsce zimą 312-311 zaś Seleukos wrócił do Babilonu na wiosnę 311r. a jego kampanie uwieńczone pokonaniem Antygonowego nadzorcy górnych satrapii miały miejsce latem i jesienią 311r. i nie były znane na zachodzie, gdy zawierano pokój. Jak myślicie jak mogło rzeczywiście być ?


Legion

Ten post był edytowany przez Legion: 29/07/2010, 21:21
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
p.bohonos
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 392
Nr użytkownika: 66.659

Przemyslaw Bohonos
Zawód: Student
 
 
post 18/08/2010, 14:27 Quote Post

QUOTE(Legion @ 29/07/2010, 22:20)
Witam,
Powrócił zaś do tegoż miasta, otrzymawszy od Ptolemeusza 200 żołnierzy jazdy i 800 piechoty, pod koniec 312r. jak zaprezentował Errington ("Diodorus Siculus and the Chronology of the Early Diadochoi 320-311 B.C Hermes 105 [1977]; 478-504) lub na wiosnę 311r. jak chce Hans Hauben "On the Chronology of the Years 313-311" [1973]. Jeśli rację ma Errington dlaczego inni diadochowie zawierając w 311 pokój z Antygonosem porzucili Seleukosa? Czy po prostu byli zbyt słabi by wyegzekwować tę sprawę czy wierzyli że Seleukos, ambitny i zdolny, da sobie radę z duetem ojca i syna?

Legion
*



Witam,
Sądzę,że przyczyną tego pozostawienia samemu sobie Seleukosa było zdecydowane zmęczenie wojną obu walczących stron. Poza tym jak wiadomo sojusze i wojny łatwo były stymulowane przez byłych dowodców, towarzyszy Aleksandra.
Myślę,że każdy z wspierających Seleukosa miał w przerwaniu wojny z Cyklopem pewne korzyści.
No bo przecież Lizymach potwierdził swe władanie Tracją, Kassander Macedonią a ponadto opiekę nad Aleksandrem i Roksaną, Ptolemeusz mógł sobie pozostać w Egipcie, który jak wiadomo był dla niego prawdziwą ostoją a tylko naprawdę niechętnie i za przymusem bądź za prawdziwą koniecznością (upatrywaną w korzyściach) opuszczał swą twierdzę nad Nilem.
Myślę,że sojusznicy Seleuka skazali go na pewną śmierć (a przynajmniej nie wierzyli aby mógł on wygrać z Cyklopem i jego synem). Jedynie jeszcze Ptolemeusz zwlekał z przyjęciem pokoju-co może oznaczać,że naprawdę cenił sobie Seleukosa co później zresztą kilka razy udowodnił.

Dla mnie ten pokój jest jak najbardziej na miejscu-każdy martwi się o swoje.

(tylko tyle,że już wkrótce po tym wydarzeniu znów dojdzie do sojuszy np. między Seleukiem a Ptolemeuszem).

Co do tej niewiedzy nie odrzucam tej koncepcji-jest ona bardzo na miejscu bo tłumaczy ów zawarty pokój w sposób logiczny.

Ten post był edytowany przez p.bohonos: 18/08/2010, 14:29
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Antoniuss
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 268
Nr użytkownika: 42.953

Sir Xarthras 87
Stopień akademicki: Magister militum
Zawód: Stra¿nik na stra¿y
 
 
post 18/01/2013, 12:26 Quote Post

Poza tym, Marek Olbrycht w Historii Iranu wysunął teorię, według której zwycięstwo Seleukosa też nie ucieszyłoby za bardzo Diadochów. W ich interesie był remis - czyli im dłużej Antygon będzie walczył z Seleukiem, tym lepiej smile.gif Zwróćcie uwagę, że w tym czasie doszło do konfliktu (wprawdzie małego) o Peloponez pomiędzy Ptolemeuszem a Kassandrem, zatem widocznie diadochowie liczyli się z tym że Antygonowi wcale tak łatwo z Seleukosem nie pójdzie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Kalininkos
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 165
Nr użytkownika: 91.760

 
 
post 12/05/2014, 18:04 Quote Post

Jak już wyżej napisano, każdy z diadochów dbał o własny interes, nie chcieli umierać za Seleukosa. Kassander i Lizymach uzyskali korzyści i mogli czuć, że wygrali wojnę. Jedynie Ptolemeusz, zdaniem niektórych historyków przyjaciel Seleukosa, był skłonny mimo podpisania pokoju z Antygonem udzielić pomocy dając nieduży oddział. Myślę, że ta zapomoga miała być w założeniu tylko symboliczna, bo kto by się spodziewał, że Seleukos z tak niewielką armią się przedostanie przez terytorium Antygona do Babilonu, gdzie dawni podwładni otworzyli mu bramy. Warto zauważyć, że Seleukos Nikator po zwycięstwie pod Ipsos oddał Ptolemeuszowi Palestynę i Cylicję, mimo, że ten ostatni w wojnie udział miał niewielki.
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej