Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
> Sobor Watykanski II, Grozba schizmy?
     
Angelus
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 133
Nr użytkownika: 431

 
 
post 17/09/2005, 2:53 Quote Post

Witam
W latach 1962-1965 w Rzymie odbyl sie Sobor Ekumeniczny zwany Watykanskim II. Bylo to wydarzenie ktore mialo odmienic oblicze Kosciola, zreformowac go aby mogl On odnalezc sie w swiecie wspolczesnym Dla wielu duchownych juz sama decyzja Jana XXIII o zwolaniu soboru byla szokiem. Kardynal Giovani Battista Montini( pozniejszy Pawel VI) stwierdzil wtedy ze papiez wtyka kij w mrowisko. Szereg rewolucyjnych wrecz reform wzbudzal niemale kontrowersje wsrod biskupow. Wielu z nich uksztaltowanych bylo w sztywnych potrydenckich ramach. Szybko doszlo do podzialu na reformatorow i tradycjonalistow... doszlo tez do sporu teologow z biskupami. Czy istniala realna grozba schizmy w Kosciele Katolickim? Jezeli tak, to co spowodowalo ze do niej nie doszlo( wylaczajac lokalne ekscesy typu Levebre )? Zachecam do dyskusji, ktora moze obfitowac w opinie na temat znaczenia SW II w dziejach historii Kosciola i swiata
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1


 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

Odpowiedzi
     
Lwowiak
 

Granice nie są wieczne!
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.269
Nr użytkownika: 40.190

 
 
post 8/03/2013, 13:00 Quote Post

QUOTE
Wystąpienia nieomylne (ex cathedra) są ekstremalnie rzadkie (w XX wieku byłoby jedynie jedno takie orzeczenie, w XIX –dwa, w XVIII i XVII nie było żadnego, pięciu ostatnich papieży nie wypowiedziało się w ten sposób ani razu).

Warto jednak zauważyć, że dogmat o nieomylności istnieje od Soboru Watykańskiego (1869-1870) stąd może niefortunnie jest nawiązywać do okresu wcześniejszego przykładając zasady późniejsze.
QUOTE
Problem z lefebvrestami jest natury schizmatyckiej (rozłamowej) a nie heretyckiej

Srodowisko FSSPX nie wydaje się być schizmatyckie . Oni ze wszystkich sił starają się godzić ponurą rzeczywistość z wiernym trwaniem przy tradycyjnej,katolickiej doktrynie.
Z całą pewnością natomiast różnej maści moderniści (np tzw pokolenie jop2) to heretycy i apostaci.

Ten post był edytowany przez Lwowiak: 8/03/2013, 13:01
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
MarekMRB
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 430
Nr użytkownika: 73.402

Marek Piotrowski
Stopień akademicki: magister
Zawód: informatyk
 
 
post 8/03/2013, 14:01 Quote Post

QUOTE(Lwowiak @ 8/03/2013, 14:00)
QUOTE
Wystąpienia nieomylne (ex cathedra) są ekstremalnie rzadkie (w XX wieku byłoby jedynie jedno takie orzeczenie, w XIX –dwa, w XVIII i XVII nie było żadnego, pięciu ostatnich papieży nie wypowiedziało się w ten sposób ani razu).

Warto jednak zauważyć, że dogmat o nieomylności istnieje od Soboru Watykańskiego (1869-1870) stąd może niefortunnie jest nawiązywać do okresu wcześniejszego przykładając zasady późniejsze.
*

tak czy owak, nawet w okresie od zdogmatyzowania nieomylności, jest ona "uzywana" mniej więcej raz na stulecie.
CODE
[quote]Problem z lefebvrestami jest natury schizmatyckiej (rozłamowej) a nie heretyckiej[/quote]
Srodowisko FSSPX nie wydaje się być schizmatyckie . Oni ze wszystkich sił starają się godzić ponurą rzeczywistość z wiernym trwaniem przy tradycyjnej,katolickiej doktrynie.
Robią ten sam błąd co protestanci (tylko w pewnym sensie jeszcze gorzej); podobnie jak oni wybierają część nauczania Kościoła przeciwstawiając ją innej części (to co protestanci zrobili z Pismem, lefebfreści robią z dokumentami Kościoła; jedni i drudzy zapominają ze jedyna uprawniona interpretacja należy do Magisterium.
Przy czym tradycjonalizm jako taki jest dobry - ale nic nie szkodzi Tradycji bardziej niż taka postawa.
Na szczęście lefebvre'sci nie reprezentują całego tradycjonalizmu.
CODE
Z całą pewnością natomiast różnej maści moderniści (np tzw    [i] pokolenie jop2[/i])  to  heretycy i apostaci.
UU, szeroko oceniasz, wrzucając różne sprawy, różne poglądy i działania do jednego garnka. Sorry, ale dla mnie to sekciarstwo, a nie "wierność Tradycji".

QUOTE(swatek @ 8/03/2013, 14:09)
QUOTE(MarekMRB @ 8/03/2013, 12:37)

Otóż faktycznie papież "naucza nieomylnie" z tym że... bardzo rzadko.
Wystąpienia nieomylne (ex cathedra) są ekstremalnie rzadkie (w XX wieku byłoby jedynie jedno takie orzeczenie, w XIX –dwa, w XVIII i XVII nie było żadnego, pięciu  ostatnich papieży nie wypowiedziało się w ten sposób ani razu).
*



W "LIŚCIE APOSTOLSKIM ORDINATIO SACERDOTALIS PAPIEŻA JANA PAWŁA II O UDZIELANIU ŚWIĘCEŃ KAPŁAŃSKICH WYŁĄCZNIE MĘŻCZYZNOM" http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/ja...cerdotalis.html można jednak znaleźć wystąpienie ex cathedra Aby zatem usunąć wszelką wątpliwość w sprawie tak wielkiej wagi, która dotyczy samego Boskiego ustanowienia Kościoła, mocą mojego urzędu utwierdzania braci (por. Łk 22,32) oświadczam, że Kościół nie ma żadnej władzy udzielania święceń kapłańskich kobietom oraz że orzeczenie to powinno być przez wszystkich wiernych Kościoła uznane za ostateczne. które spełnia wymagania nauczania nieomylnego.
*



Były spekulacje co do Ordinatio sacerdotalis, ale KNW rozwiała te podejrzenia - podano kwalifikację zakazu i nieważności święceń, że jest to nauka nieomylna, ale na podstawie Tradycji apostolskiej i z nauczania zwyczajnego, a nie z rzekomo zawartej w tym dokumencie definicji dogmatycznej.
Jan Paweł II w przypadku święcenia kobiet powtórzył nieomylne nauczanie, które od zawsze było obecne w Kościele.
DOkładniej:Kongregacja Nauki Wiary wydała notyfikację, w której podkreślono, że stwierdzenie o niemożności święcenia kobiet jest nieomylne nie ze względu na autorytet papieża, a nieustanne nauczanie światowego episkopatu w tej materii, wyrażające zwyczajne (w domyśle: nieomylne) magisterium Kościoła rzymskiego.

Cytuję za "W Drodze" 366 (02/2004)
Jan Paweł II w liście apostolskim Ordinatio sacerdotalis z 1994 roku napisał, że mimo niezmiennej tradycji i stanowczo głoszonej nauki Magisterium Kościoła o święceniach zarezerwowanych tylko dla mężczyzn, niektórzy katolicy uważają, iż podlega ona dyskusji. Tymczasem — czytamy w liście — aby „usunąć wszelką wątpliwość w sprawie tak wielkiej wagi, która dotyczy samego Boskiego ustanowienia Kościoła, mocą mojego urzędu utwierdzania braci (por. Łk 22,32) oświadczam, że Kościół nie ma żadnej władzy udzielania święceń kapłańskich kobietom oraz że orzeczenie to powinno być przez wszystkich wiernych Kościoła uznane za ostateczne” (nr 4). Stanowcza wypowiedź Jana Pawła II przez wielu katolików została zinterpretowana jako nauczanie najwyższej rangi, raz na zawsze zamykające sprawę. Na przykład kard. Joachim Meisner, arcybiskup Kolonii, stwierdził, że nauka zawarta w Ordinatio sacerdotalis jest nieomylną doktryną ogłoszoną ex cathedra, a więc należy do prawd objawionych — nie ma już wyższej rangi nauczania Kościoła. Pogląd wyrażony przez kardynała szybko spotkał się z krytyką wielu teologów, specjalistów od bardzo skomplikowanych — i przyznajmy, raczej niezrozumiałych dla zwykłych wiernych i duchownych — spraw dotyczących rangi i zobowiązującego charakteru wypowiedzi Magisterium Kościoła. Ostatecznie — jak zobaczymy w dalszej części tego artykułu — nawet Kongregacja Nauki Wiary, po namyśle, nie zgodziła się z wykładnią kard. Meisnera

poszczególni biskupi nie posiadają przywileju nieomylności. Nie posiada jej również Biskup Rzymu, o ile nie sięga w swym nauczaniu po formułę orzeczenia „ex cathedra”, zgodnie z konstytucją Pastor Aeternus Soboru Watykańskiego I. Forma listu Ordinatio Sacerdotalis nie spełnia kryteriów takiego orzeczenia. Zdaniem Kongregacji Nauki Wiary Jan Paweł II w ogóle nie zamierzał w tym wypadku skorzystać z przysługującego mu, pod ściśle określonymi warunkami, przywileju nieomylności. Nie chodziło też o formułowanie jakiejś nowej nie znanej wcześniej prawdy. Celem było potwierdzenie prawdy już istniejącej i nieomylnie przekazywanej przez Kościół. Chodzi więc o rozeznanie i poświadczenie przez głowę Kolegium Biskupów tego, czego to Kolegium w sposób nieomylny naucza6. O ile zostają spełnione warunki tak pojętego nauczania zwyczajnego i powszechnego, jest to wówczas nieomylne nauczanie Kościoła, które nie wymaga żadnej dodatkowej definicji ani jakiegokolwiek poświadczenia ze strony głowy Kolegium. Poświadczenie to ma charakter jedynie deklaratywny. Ponieważ stanowi ono jednak wyraz nieomylnego nauczania biskupów, także ono samo ma charakter nieomylny
(...)
nauczanie zawarte w liście Ordinatio Sacerdotalis ma być potwierdzeniem przez Papieża prawdy podanej w nauczaniu zwyczajnym i powszechnym, które jest nauczaniem nieomylnym
(...)
Poziom nauczania Magisterium, o którym tu mowa, znalazł od niedawna odzwierciedlenie także w kodeksie prawa kanonicznego12. Sam nie jest czymś całkiem nowym, choć jego znaczenie systematycznie wzrastało w ostatnich dekadach. Już w trakcie I Soboru Watykańskiego istniało przeświadczenie, że Kościół naucza prawd, które są niezbędne „do strzeżenia w całości samego depozytu Objawienia, należytego komentowania go i określania go w sposób skuteczny”. Są to słowa bpa Vincenzo Gassera, który pełnił na Soborze funkcję relatora dogmatycznej definicji nieomylności. W przywołanym fragmencie wypowiedzi chodzi o prawdy nie będące dogmatami i przedstawiane jako nieodwołalnie prawdziwe. W odniesieniu do Magisterium Papieża nieomylność nauczania tych prawd ma według Gassera rangę teologicznej pewności, a nie dogmatu13. W sposób wyraźny omawiany poziom nauczania pojawił się w deklaracji Mysterium Ecclesiae Kongregacji Nauki Wiary, z 1973 roku: „zgodnie z nauką katolicką nieomylność Urzędu Nauczycielskiego Kościoła obejmuje nie tylko depozyt wiary, lecz także to, co jest konieczne do należytego strzeżenia go i wykładania” (nr 3) Tekst deklaracji odwołuje się do do nauki soboru Watykańskiego II , który mówi o zakresie nieomylności Kościoła odpowiadającym depozytowi Objawienia, „który ma być ze czcią przechowywany i wiernie przekazywany” (Lumen Gentium, nr 25). Wreszcie ta kategoria prawd pojawiła się w przygotowanym przez Kongregację i zatwierdzonym przez Papieża Wyznaniu wiary1. Jego układ ma sygnalizować obowiązującą w Kościele hierarchię prawd. Do złożenia takiego wyznania, zobowiązuje się niektórych wiernych, którym powierza się zadania związane z naukami teologicznymi oraz przyjmujących w Kościele określoną władzę15. Chodzi na przykład o rektorów uniwersytetów kościelnych lub seminariów, o wykładowców teologii, wykładowców filozofii w seminariach, ale też uczestników soboru powszechnego i synodów.

/Wojciech Golubiewski OP/



Ten post był edytowany przez MarekMRB: 9/03/2013, 1:23
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3


> Posts in this topic
Angelus   Sobor Watykanski II   17/09/2005, 2:53
Victor   Te ekscesy wcale nie były tak lokalne. Zwróć uwa...   17/09/2005, 9:07
Rem   To warto również przypomnieć słynnego Marcela Lefe...   3/07/2006, 8:53
swatek   Dobrze, że następny papież nie odziedziczył tego...   3/12/2009, 8:43
Anakin   Dobrze, że następny papież nie odziedziczył tego...   3/12/2009, 9:14
Angelus   Ksieza raczej nie nosili, ale biskupi na pewno... ...   17/07/2006, 22:18
swatek   Papież bardzo przeżył, zerwanie porozumienia przez...   3/12/2009, 9:44
Anakin   Jan Paweł II przyjął abp Lefebra już szóstego dn...   30/12/2009, 9:10
swatek   Nie tyle nielegalnie co bez zgody Watykanu. Za t...   30/12/2009, 10:40
Anakin   Nie tyle nielegalnie co bez zgody Watykanu. Za t...   30/12/2009, 10:45
swatek   Nie tyle nielegalnie co bez zgody Watykanu. Za t...   8/03/2013, 8:57
de Ptysz   No to w końcu kto naucza Prawdy - lefebryści, czy...   8/03/2013, 9:30
swatek   Oczywiście, że Watykan. Papież naucza nieomylnie...   8/03/2013, 9:42
MarekMRB   Oczywiście, że Watykan. [snapback]1170780 Mimo ze...   8/03/2013, 12:37
swatek   W "LIŚCIE APOSTOLSKIM ORDINATIO SACERDOTALI...   8/03/2013, 13:09
komar47   swatek, Dzisiaj, 10:44 >>Z tego co wiem to s...   3/12/2009, 19:11
Szymonek 192   Strona ultramontens.pl to strona sedewakantystów, ...   30/12/2009, 8:31
swatek   http://www.wieden1683.pl/static/ksiazka-pr...i-j...   8/03/2013, 9:14
de Ptysz   Więc o co cały ten spór z lefebrystami i im podobn...   8/03/2013, 10:02
Lwowiak   de Ptysz : Tutaj trzeba pójść krok dalej bowiem m...   8/03/2013, 10:12
swatek   Papież może być heretykiem materialnie tzn głosi...   30/04/2013, 19:25
de Ptysz   Kto w takim razie ma prawo choćby nazywać papieża ...   30/04/2013, 19:43
swatek   Oprócz papieża, nikt. Natomiast każdy z nas może...   30/04/2013, 19:51
Arbago   swatek Niby dlaczego? Niby ktoś w Asyżu stawiał ...   30/04/2013, 20:29
Lwowiak   1. W moim poście(#18) jest błąd. Powinno być że tz...   15/05/2013, 14:22
lancelot   Dla czego oni wiedzieli a obecni nie wiedzą ? Udow...   15/05/2013, 14:30
Lwowiak   Napisał lancelot Zelazna pięść: Z przykrością mus...   15/05/2013, 14:39
Arbago   Z przykrością muszę odmówić. Na swoje usprawiedli...   15/05/2013, 14:57
lancelot   Dokładnie, udowodnij, że jedni głosili nieskażoną ...   15/05/2013, 15:02

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2021 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej