Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony < 1 2 3 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Wytłumienie pod kolczugą czyli…, co legionista ubierał pod zbroję?
     
Theodorus
 

Teodor
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.004
Nr użytkownika: 1.771

:)
Stopień akademicki: M¹drala
Zawód: Asystent muzealny
 
 
post 3/03/2011, 9:57 Quote Post

Co napisałeś, to co najmniej oczywiste i już sens jest w postach powyżej.

QUOTE
No ale jak ktoś ci się nawali z całej siły maczugą to taki cios równa się śmierć albo trwałe kalectwo.

Każdy cios? Dlaczego? Każdą maczugą? Czemu?

QUOTE
Skoro rycerzom odpowiadał ten pancerz to znaczy że musiał być dobry.


QUOTE
Skoro rycerzom odpowiadał ten pancerz to znaczy że musiał być dobry.

jak już o rycerzach mowa, to rola i przeszywki i kolczej się zmieniały z czasem. W końcu stały się jednymi z elementów ochronnych.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
BlackRaven
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 405
Nr użytkownika: 68.778

 
 
post 3/03/2011, 11:57 Quote Post

Z tą maczugą to był przykład. Wszyscy wiemy że najskuteczniejszą metodą na kolczugę jest broń obuchowa i kłująca . Nawet przeszywanica nie uratuje żeber przed silnym uderzeniem w nie. Powiem żeby nie było zastrzeżeń że w poprzednim poście chodziło mi cały czas o pancerz złożony z przeszywanicy i na niej założonej kolczugi. Wracając do tej maczugi to w moich wyobrażeniach chodziło mi o silny cios drewnianą dużą maczugą w klatkę piersiową . Chyba się zgodzisz że po czymś takim ze złamanymi żebrami nie da się walczyć. Można powiedzieć że gościu przysłowiowo leży i kwiczy
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
Theodorus
 

Teodor
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.004
Nr użytkownika: 1.771

:)
Stopień akademicki: M¹drala
Zawód: Asystent muzealny
 
 
post 3/03/2011, 12:46 Quote Post

To zależy. Walczyłem mając pęknięte żebro i złamany kciuk tongue.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
BlackRaven
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 405
Nr użytkownika: 68.778

 
 
post 3/03/2011, 13:07 Quote Post

WOW kurcze.. Szacun !:) Ale musisz przyznać że to spory dyskomfort. Bierzesz udział w jakichś buchortach czy coś ?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
Theodorus
 

Teodor
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.004
Nr użytkownika: 1.771

:)
Stopień akademicki: M¹drala
Zawód: Asystent muzealny
 
 
post 3/03/2011, 13:09 Quote Post

E tam. Po prostu musiałem, a adrenalina robi swoje. Sporo znam osób, które mimo kontuzji poważnej dokończyły walki lub teżdo nich stanęły
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
BlackRaven
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 405
Nr użytkownika: 68.778

 
 
post 3/03/2011, 13:18 Quote Post

No jeśli chodzi o takiego tego typu obrażenia i adrenalinę to miałem coś podobnego w mniejszej skali obrażeń oczywiście. Kilka lat temu robiliśmy z kolegami coś jakby buchort tylko zamiast prawdziwej broni były kije i tarcze z dykty. Nie pamiętam dokładnie jak się to stało ale ktoś walnął mnie swoim " mieczem" w głowę. Byłem nieźle nakręcony walką więc poczułem tylko takie jakieś jakby zimno w miejscu uderzenia. Przez całą " bitwę" nie czułem bólu ale tuż po niej jak emocje opadły to łeb mnie bolał niemiłosiernie. Całe szczęście nie stało się nic poważnego zakończyło się na zwykłym guzie. No to jest jeden z przykładów że człowiek potrafi na jakiś czas usunąć ból.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
Elevander
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 277
Nr użytkownika: 70.565

Tomasz
Zawód: Miles Christi
 
 
post 3/03/2011, 21:08 Quote Post

QUOTE(Theodorus @ 3/03/2011, 13:09)
E tam. Po prostu musiałem, a adrenalina robi swoje. Sporo znam osób, które mimo kontuzji poważnej dokończyły walki lub teżdo nich stanęły

W prawdziwej bitwie ranny nie miałby specjalnie wyboru, nie? Albo staje do walki mimo poważnych obrażeń albo żegna się z życiem. Chyba wybór jasny.

Ten post był edytowany przez Elevander: 3/03/2011, 21:09
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
chirurg amator
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 2
Nr użytkownika: 78.754

Stopień akademicki: mgr historii
 
 
post 17/07/2012, 1:20 Quote Post

witam,
temat troche już archaiczny ale mnie zaintrygował.Używam przeszywki co prawda późnośredniowiecznej i pod płytę ,ALE, polecam spróbować nałożyć kolczugę (dowolnie średniowieczna, rzymska)na koszulę i pobiegać kilka godzin.
Tak się poobcieracie że z miejsca docenicie zestaw przeszywka+kolczuga. rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #23

     
Cartaphilus
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 913
Nr użytkownika: 40.789

M. R.
Stopień akademicki: mgr prawa
 
 
post 11/08/2012, 21:00 Quote Post

QUOTE(chaemuaset @ 15/09/2009, 21:27)

QUOTE
Widziałeś kiedyś kolczugę? Może używałeś?
Ba nawet nie jedną zniszczyłem w ramach różnorakich eksperymentów.

*



Witajcie. Dołącze się do rozmowy.
Jakie wykonywałeś testy na kolczugach? Czy były to sensownie zrobione nitowane kolczugi czy też było to coś co używają liczne bractwa rycerskie, a składa się jedynie z zaplecionych kółek bez żadnego nitowania ?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #24

     
Theodorus
 

Teodor
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.004
Nr użytkownika: 1.771

:)
Stopień akademicki: M¹drala
Zawód: Asystent muzealny
 
 
post 12/08/2012, 16:29 Quote Post

QUOTE(chirurg amator @ 17/07/2012, 1:20)
witam,
temat troche już archaiczny ale mnie zaintrygował.Używam przeszywki co prawda późnośredniowiecznej i pod płytę ,ALE, polecam spróbować nałożyć kolczugę (dowolnie średniowieczna, rzymska)na koszulę i pobiegać kilka godzin.
Tak się poobcieracie że z miejsca docenicie zestaw przeszywka+kolczuga. rolleyes.gif
*


Nie poobcieracie. Wiem z doświadczenia. Troche czasu biegałem bez wytłumienia.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #25

     
Piotrek P..
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 47
Nr użytkownika: 78.975

Piotr Peczek
Zawód: uczen
 
 
post 13/08/2012, 10:05 Quote Post

Może sie nie poobcierają, ale jak ktoś przywali mieczem to mocno sie wbije albo i przebije skórę.A co do tego łamania żeber to trening czyni mistrza. Codzę na karate i na pokazie widziałem jak gościu rozwala głową cztery betonowe bloki o grubości ok. 30 cm. Gdybym tego nie zobaczył nie uwierzyłbym.
 
User is offline  PMMini Profile Post #26

     
Theodorus
 

Teodor
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.004
Nr użytkownika: 1.771

:)
Stopień akademicki: M¹drala
Zawód: Asystent muzealny
 
 
post 13/08/2012, 11:46 Quote Post

Czytaj cały temat zanim napiszesz posta. Tu jużpisaliśmy, że wytłumienie do walki jest potrzebne.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #27

     
Bortasz
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 15
Nr użytkownika: 73.147

Kielar
Stopień akademicki: Licencjat
 
 
post 3/09/2014, 11:33 Quote Post

Moje pytanie co nosili hoplici i rzymscy legioniści pod zbroją?
Bo tak rzadko widuje w internecie wzmiankę o tym. Nie wyobrażam sobie by nosili zbroje na gołą skórę czy na cienkie tuniki.
Czy przeszywanica była używana w tym okresie?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #28

     
szapur II
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 11.377
Nr użytkownika: 63.609

Stopień akademicki: magazynier:)
Zawód: student
 
 
post 3/09/2014, 11:58 Quote Post

A ogólnie to jakoś dziwnie się czuję, gdy ktoś używa słowa "zbroja" w odniesieniu fo hoplitów czy piechoty legionowej. Jakoś bardziej pasuje mi przynajmniej pancerz, i kolejne składniki uzbrojenia ochronnego. Jeśli chodzi o hoplitów i legionistów przecież są źródła ikonograficzne przedstawiające ubieranie pancerza, jakoś innych elementów nż hitony i tuniki to jakoś nie zauważyłem, może tu grać też czynnik po prostu klimatu, albo z czasem pewnej konwencji w sztuce, ot tak jak niezbyt chętnie w sztuce klasycznej żołnierze ukazywani byli w spodniach.
 
User is offline  PMMini Profile Post #29

     
Bortasz
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 15
Nr użytkownika: 73.147

Kielar
Stopień akademicki: Licencjat
 
 
post 3/09/2014, 12:51 Quote Post

Z moich doświadczeń noszenia kolczugi i płyt to po prostu sobie nie wyobrażam sytuacji gdzie pod zbroją niema przeszywanicy. To ona amortyzuje ciosy. Tymczasem właśnie hoplici i legioniści w najlepszym razie mają pod spodem jedynie tuniki.

Zatem od kiedy zaczęto stosować przeszywanicę?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #30

3 Strony < 1 2 3 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej