Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony  1 2 3 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Dobry historyk: kobieta czy męzczyzna ?
 
Która płeć jest lepszym historykiem?
kobieta [ 3 ]  [5.26%]
męzczyzna [ 24 ]  [42.11%]
to bez znaczenia [ 30 ]  [52.63%]
Suma głosów: 57
Goście nie mogą głosować 
     
piotpal
 

W Służbie Ich Królewskich Mości: Qltury i Nauki
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.255
Nr użytkownika: 7.889

Piotr P.
Zawód: student
 
 
post 1/10/2005, 19:56 Quote Post

Łatwo da się zauważyć, że większość historyków to męzczyźni, no właśnie, dlaczego? Przecież to nie jest fizyczna praca? Czyżby to męzczyźni bronili tylko dla siebie działki interpretacji dziejów? Proszę o dyskusję.
Mam nadzieję, że nie zostanę posądzony o seksizm. smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Marcin
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 485
Nr użytkownika: 7.543

 
 
post 1/10/2005, 20:54 Quote Post

QUOTE
Mam nadzieję, że nie zostanę posądzony o seksizm.  smile.gif

Nie skądże znowu... rolleyes.gif ( ban.gif offtopic.gif lamo.gif )
QUOTE
Łatwo da się zauważyć, że większość historyków to męzczyźni, no właśnie, dlaczego?

Nie wiem czy zauważyłeś, ale w większości zawodów mężczyźni są większością. Kobiety najczęściej siedzą w domu i pracują. Jednak to nie znaczy, że źle o nich myślę. Uważam, że kobieta jest równie dobra na historyka jak i mężczyzna. W niektórych przypadkach kobiety są kluczem do rozwiązania zagadki, bo przecież nikt nie zrozumie lepiej kobiety niż inna kobieta. Nie sądzę też żeby mężczyźni "bronili tylko dla siebie działki interpretacji dziejów". Raczej to kobiety unikają tego nudnego kierunku. wink.gif

Trzeba Ci przyznać, że dyskusję rozpocząłeś niebezpieczną.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Folkatka
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 529
Nr użytkownika: 1.647

Agata Witkowska
Stopień akademicki: magister :))
 
 
post 1/10/2005, 21:04 Quote Post


Wiekszość historyków to mężczyźni, tak jak w ogóle wszędzie, nie tylko w nauce. Już to pisałam w topiku o psychologii postaci historycznych - nie wiem czy kobiety są lepsze czy gorsze. Wiem natomiast, że ich podejście jest nacechowane tą nutą, której brak w tradycyjnym ujęciu. Uwazam, że kobieta - historyk, w stopniu większym niz jej koledzy, interesuje się psychiką swoich bohaterów, bardziej się w nich wczuwa, mocniej przeżywa ich problemy i radości. Jest to nawet chyba dla niej ważniejsze niż polityczne mechanizmy. Przykład - proszę porównać znaną chyba wszystkim biografię Kazimierza Wielkiego autorstwa Marka Wyrozumskiego, z biografią Bony Sforzy Anny Boguckiej czy Izabelli Jagiellonki Małgorzaty Duczmal. Róznice widać od razu. Dlatego myślę, że kobiece podejście do historii jest czymś bardzo cennym.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Eumenes
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 400
Nr użytkownika: 4.431

Zawód: student
 
 
post 1/10/2005, 21:05 Quote Post

QUOTE
Raczej to kobiety unikają tego nudnego kierunku.


Omal nie zadławiłem się kolacją! Gdyby nie ten znaczek na końcu poszłoby na noże wink.gif .
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
ugedej
 

?
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 561
Nr użytkownika: 1.240

?
Stopień akademicki: doktorant historii
Zawód: soldier
 
 
post 2/10/2005, 8:47 Quote Post

QUOTE(piotpal @ 1/10/2005, 20:56)
Łatwo da się zauważyć, że większość historyków to męzczyźni, no właśnie, dlaczego? Przecież to nie jest fizyczna praca? Czyżby to męzczyźni bronili tylko dla siebie działki interpretacji dziejów? Proszę o dyskusję.
Mam nadzieję, że nie zostanę posądzony o seksizm.  smile.gif
*


Bo najwięksi Historycy to najwięksi pijacy:)
Żartowałem.
Po prostu mężczyźni bardziej interesują się Historią. Przykład: wszelka militaria to w większości przypadków mężczyźni. Kobieta nie wejdzie do miliarystycznego sklepu w wojskowych spodniach i nie zacznie nagle wręcz z opętaniem wypytywać sprzedawcę o nowe cuda wojskowości na rynku ogólnodostępnym(bądź i czarnym rynku).
Kobieta nie przejedzie Ci całej Polski aby obejrzeć kilka starych armat i czołgów.
Kobieta Ci nie będzie się zajmować mordestwami, torturami i inymi pokręctwami w Historii, bo ogólnie będzie się ją uważać za szaloną.
Czy kobietę interesuje jakiego kalibru była przypuśćmy broń z XIXw.?
Chyba nie.
Jeśli chodzi o Historię kobiet, to przeważnie zajmują się one kobietami w Historii bądź czymś w ogóle spokojniejszym niż wojny i zgrzyt metalu:)

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Anarina
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 72
Nr użytkownika: 2.695

 
 
post 2/10/2005, 10:37 Quote Post

QUOTE
Bo najwięksi Historycy to najwięksi pijacy:)


W tym akurat jest trochę prawdy smile.gif

QUOTE
kobieta - historyk, w stopniu większym niz jej koledzy, interesuje się psychiką swoich bohaterów, bardziej się w nich wczuwa, mocniej przeżywa ich problemy i radości


Słuszna uwaga. Nie od dziś wiadomo, że większość mężczyzn (podkreślam: większość) zatrzymała się w ewolucyjnym rozwoju emocjonalnym na poziomie żaby, a przecież historia to nie tylko wojny i broń, ale przede wszystkim ludzie. Aby w pełni zrozumieć historię należy zrozumieć ludzi, którzy ją tworzyli.

QUOTE
Jeśli chodzi o Historię kobiet, to przeważnie zajmują się one kobietami w Historii bądź czymś w ogóle spokojniejszym niż wojny i zgrzyt metalu:)


Faktycznie kobiety raczej lepiej czują się z historią społeczną lub kulturą, co nawiasem mówiąc, jest o wiele ciekawsze od wojen i zgrzytu metalu rolleyes.gif

QUOTE
Kobieta nie przejedzie Ci całej Polski aby obejrzeć kilka starych armat i czołgów.


Kobieta nie będzie się również ślinić na widok repliki karabinu Kałasznikowa, kiedy jakiś facet przyniesie takową na zajęcia, żeby się pochwalić, że wydał na nią 400zł dry.gif

Kobieta nie będzie też szczególnie zadowolona z perspektywy spędzenia całych zajęć na szkicowaniu szczegółowego, teoretycznego planu obozu legionu rzymskiego, z dokładnym omówieniem co, gdzie i dlaczego było wallbash.gif Ponieważ, delikatnie mówiąc, jest to poprostu odrobinę NUDNE!!
A jednak nie zgodzę się z twierdzeniem, że kobiety nie zajamują się pokręctwami historii, wręcz przeciwnie. Wszelkie spiski, intrygi i knowania to nasz konik smile.gif

QUOTE
Czy kobietę interesuje jakiego kalibru była przypuśćmy broń z XIXw.?


Nieszczególnie, ale kobieta zwróci uwagę na to, czy broń jest na przykład jakoś ozdobiona smile.gif

A poza tym znacie może to, jakże prawdziwe powiedzenie, o tym kto rządzi światem, a kto rządzi rządzącymi biggrin.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Crassus
 

Pater Patriae
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.363
Nr użytkownika: 7.891

Marcus Licinius Crassus Dives
Stopień akademicki: Optimates
Zawód: triumvir
 
 
post 2/10/2005, 13:07 Quote Post

Nie mogę się zgodzic że płeć ma jakieś znaczenie w tym jakim kto jest historykiem. Statystyka tutaj nie jest istotna bo to czy jest więcej kobiet czy mężczyzn historyków nie oznacza wcale różnice w jakości. Jest mnóstwo przykładów na wybitne historyczki np. w moim ulubionym okresie starożytności wprawdzie przewaga jest panów, ale nasza nauka doczekała się takich głów jak prof. Świderkówna, prof. Bieżuńska-Małowist, prof. Jaczynowska, czy prof. Musiał. Nikt nie powie że te panie ustępują w czymkolwiek panom. A na przyklad jeżeli chodzi o dzieje Rzymu to zdecydowanie przeważają estymą i szacunkiem nad panami(Jaczynowska i Musiał są "romanistkami"), gdyż panowie albo są już mocno emerytowani albo są jeszcze za młodzi. Oczywiście w różnych okresach to różnie wygląda, ale np. w filologii klasycznej, która jest nieodłączną towarzyską historii tego okresu przeważają zdecydowanie panie.

Pozdrawiam
Crassus
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Belfer historyk
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.525
Nr użytkownika: 8.375

Pawel
Stopień akademicki: posiadam
Zawód: patrz nick
 
 
post 2/10/2005, 13:35 Quote Post

Zapomniałeś Crassusie jeszcze o profesor Wipszyckiej-Bravo. Ja też uważam, że płeć nie ma wpływu na to kto jest lepszym historykiem. Liczy się jakość pracy badawczej, a nie czy się jest mężczyzną czy kobietą. Po za tym kobiet historyków nie jest wcale tak mało jakby mogło się wydawać.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
Crassus
 

Pater Patriae
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.363
Nr użytkownika: 7.891

Marcus Licinius Crassus Dives
Stopień akademicki: Optimates
Zawód: triumvir
 
 
post 2/10/2005, 13:40 Quote Post

Oczywiście Pawle masz racje, z tym że nie miałem na celu wymieniać wszystkich pań zajmujących się starożytnością. Ale też naturalnie uważam ją za klasę samą dla siebie.

Pozdrawiam
Crassus
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
ugedej
 

?
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 561
Nr użytkownika: 1.240

?
Stopień akademicki: doktorant historii
Zawód: soldier
 
 
post 2/10/2005, 16:11 Quote Post

QUOTE(Crassus @ 2/10/2005, 14:07)
Nie mogę się zgodzic że płeć ma jakieś znaczenie w tym jakim kto jest historykiem. Statystyka tutaj nie jest istotna bo to czy jest więcej kobiet czy mężczyzn historyków nie oznacza wcale różnice w jakości. Jest mnóstwo przykładów na wybitne historyczki np. w moim ulubionym okresie starożytności wprawdzie przewaga jest panów, ale nasza nauka doczekała się takich głów jak prof. Świderkówna, prof. Bieżuńska-Małowist, prof. Jaczynowska, czy prof. Musiał. Nikt nie powie że te panie ustępują w czymkolwiek panom. A na przyklad jeżeli chodzi o dzieje Rzymu to zdecydowanie przeważają estymą i szacunkiem nad panami(Jaczynowska i Musiał są "romanistkami"), gdyż panowie albo są już mocno emerytowani albo są jeszcze za młodzi. Oczywiście w różnych okresach to różnie wygląda, ale np. w filologii klasycznej, która jest nieodłączną towarzyską historii tego okresu przeważają zdecydowanie panie.

Pozdrawiam
Crassus
*



Crassusie owszem w dzisiejszych czasach do głosu bardzo szybko i w Historii zaczynają dochodzić kobiety, jednak powtarzam, że to zależy w jakiej dziedzinie.
U mnie również na Uniwersytecie jest sporo kobiet utytułowanych i posiadających sporą wiedzę, jak i dorobek naukowy.
Ale... Nie znajduję pośród nich żadnej, która zajmowałaby się np. militarią, bądź czymś w tym stylu.
Kobiety zajmują się raczej czymś spokojniejszym (teoretycznie oczywiście, bo Inkwizycja i Reformacja do takich chyba nie należy).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
Crassus
 

Pater Patriae
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.363
Nr użytkownika: 7.891

Marcus Licinius Crassus Dives
Stopień akademicki: Optimates
Zawód: triumvir
 
 
post 2/10/2005, 16:18 Quote Post

Niestety militariami się nie zajmuje i nie znam się na historykach tym sie interesującuymi. Ale z pewnością, w mniejszości, ale jakieś kobiety tam są. A przypuszczam że np. historia wychowania, albo sztuki ma większość kadry wśród płci pięknej. Więc wszystko się wyrównuje.

Poza tym to ilość jeszcze nigdy nie świadczyła o jakości. W związku z czym kobiety które zajmują się danym okresem bądź dziedziną są równie dobre, owszem czasami lepsze czasami gorsze, ale tak samo jest przecież u panów. Też są lepsi i gorsi historycy.

Pozdrawiam
Crassus


 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Marcin
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 485
Nr użytkownika: 7.543

 
 
post 2/10/2005, 20:17 Quote Post

QUOTE
Omal nie zadławiłem się kolacją! Gdyby nie ten znaczek na końcu poszłoby na noże  wink.gif .

Chciałbym byś wiedział, że sam jestem pasjonatem tego kierunku.

Ale do rzeczy...

Kobiety (większość), jak mi się wydaje, mają większą cierpliwość i są bardziej delikatne od [większości]mężczyzn, a wiedzą dorównują im na pewno. W końcu mamy bardzo podobne mózgi, jako że zaliczamy się do tego samego gatunku. Jest to odrobinę ważniejsze od tego jak rozmieszczone są nasze wypukłości i wklęsłości na ciele. Właściwie jedyne, co nas różni to sposób wykorzystywania naszego mózgu. Każdy wykorzystuje go inaczej, więc trudno oczekiwać, że młodzik będzie miał ten sam tok myślenia, co staruszek, ale to jednak nie znaczy, że któryś z nich jest gorszym historykiem. Młodzik pewnie lepiej zajmie się opisywaniem bitwy, żwawo przy tym gestykulując, natomiast staruszek lepiej rozgryzie psychologię dawno zmarłego władcy. Tak samo kobiety i mężczyźni inaczej spoglądają na tę samą sprawę. Kobieta na pewno da radę zrozumieć jakieś samobójstwo, a natomiast mężczyzna bez trudu opisze nam różne techniki walki podczas np. II wojny światowej.

Nie chciałbym, żeby ktoś zaraz na mnie napadł, że obgaduję facetów. Sam nim jestem i wcale nie uważam, że mężczyźni są gorsi, głupsi lub mało delikatni. Wiadomo, że wśród kobiet są fanatyczki II wojny światowej, tak i wśród mężczyzn są tacy, co muchy nie skrzywdzą.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Ciunek
 

Warszawski jegomość
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.229
Nr użytkownika: 4.721

Stopień akademicki: :-)
Zawód: sobie znany
 
 
post 7/10/2005, 23:51 Quote Post

Z moich doświadczeń wiadomo mi, że bardziej historią interesują się mężczyźni. Świadczą o tym chociażby książki historyczne, które w co najmniej 90 % są napisane przez mężczyzn. Nie jestem tutaj jakimś seksistą czy kimś kto faworyzuje mężczyzn i uznaje równouprawnienie, bo to chyba normalne, ale fakty to fakty i więcej jest po prostu mężczyzn - historyków. Druga sprawa trochę mniej istotna, w mojej klasie tylko dwie osoby interesują się historią, a więc ja i kolega, który nie dawno zarejestrował się na historykach o nicku " Peła ". A teraz taka ciekawostka. Ostatnio na lekcji języka angielskiego mieliśmy krótko opisać wydarzenie historyczne po angielsku. W mojej grupie gdzie są 4 dziewczyny wszystkie opisały pierwszą wojnę światową, bo z tego mieliśmy dwa dni wcześniej klasówkę co i tak obyło się z wielkimi bólami i ustawiła się kolejka, abym im pomógł. Co ciekawe jedna mnie spytała w jakich latach była II wojna, to myślałem że nie wytrzymam. Ja opisałem Obronę Warszawy 1794, jeden kolega bardzo ogólnie średniowiecze i jeden bitwę pod Waterloo, ale tylko to że była to największa klęska Napoleona i tyle. Tak więc na zakończenie odpowiedź jest prosta - Mężczyzna dry.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
Joannaa
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 98
Nr użytkownika: 7.484

Stopień akademicki: Kuna archiwalna
Zawód: Uczennica liceum
 
 
post 8/10/2005, 7:46 Quote Post

Po przeczytaniu powyższej dyskusji postanowiłam stanąć w obronie płci pieknej. Otórz moim zdaniem nie można mówić, czy kobieta czy mężczyzna jest lepszym historykiem. Pasja historyka może być u obu płci taka sama. Owszem, ja sama dużo częściej spotykam mężczyzn- historyków, czy to na wykładach, czy choćby przeglądając w księgarnii półki z książkami w dziale "Historia". Wydaje mi się jednak, że można to w pewien sposób wytłumaczyć:

1. Kobiety, jak powiedzieli moi przedmówcy, niezbyt często interesują się zagadnieniami wojskowymi i politycznymi (w tym miejscu mogę zaznaczyć, że jestem w pewnym sensie wyjątkiem, ponieważ przedmiotem moich zainteresowań jest glównie II wojna światowa i czasy powojenne, na które staram się patrzeć głównie analizując politykę międzynarodową), a tym samym rzadziej stanowią obiekt zainteresowań. Co tu dużo ukrywać, dużo częściej, choćby w księgarniacj, spotykamy się z książkami moszącymi miano "historii politycznej" lub "wojskowej". Gdy jednak sięgniemy do działu "Biografii" okazuje się, że wśród autorek powyższych jest równie dużo kobiet, co mężczyzn.

2. Moim skromnym zaniem, większa ilość mężczyzn niż kobiet ma możliwosć zrobienia "kariery" naukowej. Dlaczego? Powód jest bardzo prosty. Kobiety kończą studia, otrzymują tytuł magistra i zazwyczaj zaczynają szukać pracy. A potem wychodzą za mąż, zakładają rodziny i już są w pewnym stopniu "orgraniczone". Obowiązki domowe w pewnym stopniu "orgraniczają" kobiety i i uniemożliwiają im często poświecenie się w sensie zawodowym. Sądzę, że właśnie dlatego kobiety nie tak często decydują się na dłuższe pozostanie na uczelni. Może to po części wynikać z ich psychiki, z tego, że odczuwają wewnętrzną potrzebe macierzyństwa, które pochłania je dogłębnie i są często gotowe poświęcić dla niego bardzo dużo (nie wyklucza to pracy zawodowej ale utrudnia np. pracę badawczą). Natomiast mężczyźni nie mają takich "ograniczeń" i częściej mają możliwość poświęcenia się pracy zawodowej.

Jeśli chodzi jednak o moje otoczenie (patrząc z perspektywy uczennicy LO) moge ocenić, że nie zauważam jakiejś wyraźnej różnicy między zainteresowaniem historią koleżanek a kolegów. Znam zarówno chłopaków, którzy interesują się historia (i to wbrew pozorom nie tylko tą wojskową i polityczną), jak i dziewczyny, które posiadają w tej dziedzinie całkiem sporą wiedzę. Podsumowując, sądzę, że pleć nie ma w tej kwestii najmniejszego znaczenia, choć zapewne robiąc np. statystyczne zestawienie studentów historii, więcej będzie ich wśród mężczyzn, co nie dyskwalifikuje kobiet jako gorszych lub posiadających mniejsze predyspozycje. Jeśli już ich zainteresowaniem cieszą się w większej mierze inne dziedziny.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
ugedej
 

?
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 561
Nr użytkownika: 1.240

?
Stopień akademicki: doktorant historii
Zawód: soldier
 
 
post 8/10/2005, 7:54 Quote Post

QUOTE(Ciunek @ 8/10/2005, 0:51)
Z moich doświadczeń wiadomo mi, że bardziej historią interesują się mężczyźni. Świadczą o tym chociażby książki historyczne, które w co najmniej 90 % są napisane przez mężczyzn. Nie jestem tutaj jakimś seksistą czy kimś kto faworyzuje mężczyzn i uznaje równouprawnienie, bo to chyba normalne, ale fakty to fakty i więcej jest po prostu mężczyzn - historyków. Druga sprawa trochę mniej istotna, w mojej klasie tylko dwie osoby interesują się historią, a więc ja i kolega, który nie dawno zarejestrował się na historykach o nicku " Peła ". A teraz taka ciekawostka. Ostatnio na lekcji języka angielskiego mieliśmy krótko opisać wydarzenie historyczne po angielsku. W mojej grupie gdzie są 4 dziewczyny wszystkie opisały pierwszą wojnę światową, bo z tego mieliśmy dwa dni wcześniej klasówkę co i tak obyło się z wielkimi bólami i ustawiła się kolejka, abym im pomógł. Co ciekawe jedna mnie spytała w jakich latach była II wojna, to myślałem że nie wytrzymam. Ja opisałem Obronę Warszawy 1794, jeden kolega bardzo ogólnie średniowiecze i jeden bitwę pod Waterloo, ale tylko to że była to największa klęska Napoleona i tyle. Tak więc na zakończenie odpowiedź jest prosta - Mężczyzna  dry.gif
*



U mnie wszyscy w szkole średniej lecieli na ściągach i mieli czwórki. Ci, którzy byli uczciwi i pisali tak jak umieli, otrzymywali trzy, bądź naciągane dwa. Własnymi słowami pisałem tylko ja i kilka koleżanek. One nawet nie poszłyby siłą aby studiować Historię. Natomiast chłopak mizerny w notach, czyli ja, poszedł na taki kierunek uradowany.
Mało znam ładnych kobiet, które studiują Historię.
Matka przeszłości to niezła kobyła i aby w niej lawirować, należy sporo czytać, czytać i jeszcze raz czytać.
Wątpię aby kobieta młoda, ubrana w ekstra ciuszki była fanką tej kobyły i porzuciła wszelkie uciechy otaczających nas luksusów typu dyskoteka Techno i szybkie samochody. Oczywiście są tak jak prawie wszędzie wyjątki od reguły.
Panowie jednak nikt mnie nie przekona, że kobiety mają porównywalną wiedzę ogólną na równi z mężczyznami.
Można spojrzeć nawet na statystyki na naszym Forum. Ciekawe ile kobiet jest na Forum historycznym o nazwie Historycy Org w pierwszej dziesiątce największych gaduł? Połowa? Jakoś nie usatysfakcjonowałbym się taką odpowiedzią.
pozdrawiam
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

3 Strony  1 2 3 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej