Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
66 Strony « < 64 65 66 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Najdziwniejsze bronie świata
     
Speedy
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.246
Nr użytkownika: 3.192

 
 
post 16/02/2019, 23:16 Quote Post

Hej

Dodam, że nazwa pocisku Pye Wacket pochodzi od imienia kota czarownicy z filmu Bell, Book and Candle z 1958. To ważne, ponieważ jutro jest Międzynarodowy Dzień Kota biggrin.gif

QUOTE(Daweo @ 16/02/2019, 21:11)
Convair Lenticular Defense Missile
user posted image
Co ciekawe pociski w finalnej wersji miały mieć otwór w środku, pozwalający umieścić je na długimi pręcie, który mógł się obraca i był opuszczany z komory bombowej, przed odpalaniem.


Mówiąc ściślej nie z komory bombowej, lecz specjalnej cylindrycznej komory uzbrojenia, takiej jakby studni. Valkyrie miał mieć dwie takie, po 4-5 pocisków.

QUOTE(Daweo @ 16/02/2019, 21:11)
Czy znacie jakieś inne naddźwiękowe bombowce wyposażone w systemy umożliwiające odpalanie pocisków powietrze-powietrze pod dowolnym kątem względem własnej osi podłużnej? Czy Lenticular Defense Missile mógłby sobie poradzić z ówczesnymi pociskami ziemia-powietrze? Czemu nie próbowano go dostosować do innych bombowców - czyżby nie zmieściłby się w ich komorach bombowych?
*



Wiem, że robiony był jakiś system BDM (Bomber Defence Missile) dla bombowca B-58, ale nie znam bliższych szczegółów. Wiem tyle, że pocisk miał konwencjonalną konstrukcję ze skrzydłami delta, także miał być wystrzeliwany w dowolnym kierunku ze specjalnej wyrzutni, chyba też dotarł do etapu prób w locie, co w przypadku Pye Wacket nie jest takie pewne (mogły być "naziemne próby w locie" - strzelania z pokładu "sań rakietowych", albo i to nie).

EDIT znalazłem o nim jednak dwa zdania w necie. BDM-a robiło Cornell Aeronautical Laboratory z Buffalo i też doszedł najwyraźniej tylko do lotów z sań rakietowych. Tu jest o nim wzmianka na Designation Systems w dziale "pozostałe", blisko początku strony:

Cornell BDM

... a tu notatka z gazety Cornell Daily Sun z 21.II.1957:
The Cornell Daily Sun

Generalnie jednak jakoś ewolucja bombowców poszła w kierunku likwidacji uzbrojenia defensywnego i stawiania na unikanie wykrywania, czy to dzięki metodom walki radioelektronicznej, czy to (później) cechom obniżonej wykrywalności (stealth).

Czy Pye Wacket poradziłby sobie z rakietą plot. ... trudno powiedzieć. Pewnie nie byłby bez szans. Rozwijać miał iście gigantyczne przyspieszenia w manewrach, na różnych etapach projektu mowa była w wymaganiach o 60, a nawet 250 g (!). No i opcjonalnie miał dostać głowicę jądrową małej mocy (nawet ER - Enchanced Radiation, czyli "neutronową"), więc nawet jakby czysto nie trafił to co najmniej naprowadzanie by pewnie zerwał.

Czy dałoby się go używać na innych bombowcach... niewątpliwie gdyby wszedł na uzbrojenie z B-70, to i do innych maszyn by go przymierzono.

Nie bardzo widzę możliwość zrobienia takich wyrzutni-studzienek na B-52, faktycznie trzeba by poświęcić część komory bombowej, tak jak sugerowałeś. Z różnych względów to nie bardzo fajne, bo niektórych konfiguracji uzbrojenia by się nie wzięło. W latach 60. maszyna zabierała zazwyczaj jakieś bomby jądrowe w jednej sekcji komory, a w drugiej pociski Green Quail (Zielona Przepiórka), tak zwane decoy'e, mające na celu zmylenie obrony przeciwlotniczej (dawały echo radarowe i emisję w podczerwieni podobną jak B-52). No i co, bomb wodorowych się raczej pozbyć nie można smile.gif a strata Przepiórów byłaby chyba bardziej dotkliwa niż zysk z pocisków do samoobrony, bo wszak przy porządnym zmyleniu systemu OPL nie trzeba by się przed niczym bronić. Można by wywalić coś na podwieszenie zewnętrzne, ale bomby nie wszystkie się by dało (tych wodorowych kolosów Mk.41 czy Mk.53 - nie), a Przepiór był taki trochę mało opływowy i podwieszony na zewnątrz pożarłby kawał zasięgu - też niefajnie. Myślałem przez chwilę o jakiejś pojedynczej wyrzutni Pye Wacket na belce podskrzydłowej, ale chyba też opór byłby za duży. Samolot uzbrojony w pociski Hound Dog miałby oczywiście wolne komory, tyle że on z kolei atakowałby cel z daleka (pociski miały zasięg ponad 1200 km) i nie byłby specjalnie narażony na spotkanie z myśliwcami czy innymi nieprzyjemnościami. To po co mu jakiś Lenticular Defense Missile dźwigać.

Starszy B-47 - nawet jeszcze gorzej. On miał jedną sekcję komory permanentnie zajętą na zbiornik paliwa, a zasięgu i tak dużego nie miał. A wywalenie czegoś na węzły zewnętrzne - jak wyżej.

W B-58 też tego nie dałoby się łatwo zainstalować. Ale powiedzmy że tu jest pewna swoboda ruchów. On był zrobiony dość oryginalnie, nie miał komory bombowej, lecz modną w latach 50. "zbiorniko-bombę", olbrzymi opływowy podkadłubowy kontener mieszczący głowicę nuklearną i zapas paliwa wykorzystywany na lot do celu, na który następnie zrzucało się cały ten cyrk. Taka modułowa budowa kusiła i powstało wiele wersji tego kontenera, zbudowanych i projektowanych: i takie z głowicą i bez niej tylko z samym paliwem (samolot mógł też przenosić bomby na belkach podskrzydłowych) i takie rozpoznawcze z zestawem kamer i kontener - pocisk nuklearny z silnikiem rakietowym i (te już tylko w projekcie) kontener z komorą bombową z klasycznymi bombami i kontener pasażerski z oknami i kilkunastoma siedzeniami i inne jeszcze cuda - więc można by sobie wyobrazić jakiś kontener ze studnią z Pye Wacket czy może nawet więcej niż 1 studnią.

RS-71/F-12 chyba bez szans: tam w ogóle miejsca na uzbrojenie było minimum, jakby miał być skonfigurowany pod misję uderzeniową, to Pye Wacket nigdzie by się nie zmieścił, jak pod myśliwską to nie potrzebowałby za bardzo tego strzelania na wszystkie strony, a do strzelania do przodu miał też bardzo fajne 6-7-machowe pociski AIM-47. Co dalej... gdyby "wypalił" B-70, to pewnie B-1 by nie powstał, a gdyby powstał to po tylu latach że można by już zaprojektować go ze studzienkami. I podobnie B-2.

Tu jeszcze bardzo obszerny artykuł na Astronautixie, z omówieniem Pye Wacket i innych "lenticularnych" projektów
Astronautix

A tu króciutki, ale treściwy na Designation Systems
Designation Systems Net

Ten post był edytowany przez Speedy: 16/02/2019, 23:30
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #976

     
Daweo
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 630
Nr użytkownika: 77.396

 
 
post 17/02/2019, 15:34 Quote Post

QUOTE(Speedy @ 16/02/2019, 23:16)
Czy dałoby się go używać na innych bombowcach... niewątpliwie gdyby wszedł na uzbrojenie z B-70, to i do innych maszyn by go przymierzono(...)B-52(...)B-47(...)B-58(...)RS-71/F-12...
*


A Martin B-57? Czy już w tym czasie nie zwiększano jego możliwości w kwestii typów przenoszonego uzbrojenia?

Ten post był edytowany przez Daweo: 17/02/2019, 15:35
 
User is offline  PMMini Profile Post #977

66 Strony « < 64 65 66 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej