Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
14 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Wojna polsko-bolszewicka 1920, Bitwa Warszawska
     
Gaius_Corvus
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 6
Nr użytkownika: 4.190

 
 
post 5/03/2005, 14:19 Quote Post

Otóż niedawno poznałem jeszcze głębiej tematykę ,,Cudu nad Wisłą". Spośród setek nazwisk - zaintrygowała mnie biografia Tadeusza Jordana Rozwadowskiego, który w świetle faktów rysuje się jako autor planu obrony Warszawy, jeśli nie główny sprawca zwycięstwa Polaków nad Bolszewikami. W całej sieci dostępny jest podajże tylko jeden artykuł poświęcony tej osobowości: http://www.tc.ciechanow.pl/arch/2/rozwad.htm
Ba, można nawet stwierdzić, że Piłsudski załamał się widząc klęskę jego planu wyprzedzającego uderzenia na Rosję Radziecką i w czasie, gdy Bolszewicy byli już pod Warszawą, złożył dymisję na ręce Wincentego Witosa.
,,Pisał {Rozwadowski - G.C] w liście do Żeligowskiego: "Jak ogólnie wiadomo, pan marszałek w chwili zupełnej depresji i bezradności został w roku 1920 tylko przeze mnie należycie podtrzymywany(...)"
Tak, więc mam do was pytanie, drodzy forumowicze. Czy teza przedstawiająca Rozwadowskiego jako faktycznego obrońcę Europy w 1920 jest prawdziwa i czy nie powinniśmy wobec tego zweryfikować książek do historii?
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Rbit
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 119
Nr użytkownika: 3.388

 
 
post 13/03/2005, 8:28 Quote Post

Pytasz, czy nie powinniśmy wobec tego zweryfikować książek do historii?

Odpowiedź jest prosta, powinniśmy, ale miłośnicy Piłsudskiego na to nie pozwolą. Zauważ, że dane o planie gen. Rozwadowskiego i dymisji Piłsudskiego przytaczane sa nie tylko w "historiografii endeckiej" (np. Konopczyński, j. Giertych), ale i tej w miarę obiektywnej (np. Garlicki). Piłsudczycy typu Suleja, czy Nałęcz i tak wszystko przekręcą na korzyść swego mistrza.

Myslę, że najlepiej o zasługach Rozwadowskiego wiedziała sama sanacja i właśnie dlatego warto prześledzić losy generała pod jej rządami. (więzienie i śmierć)

Cześć jego pamięci!
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
corvinus
 

Googlomaniak
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.360
Nr użytkownika: 324

 
 
post 15/03/2005, 22:24 Quote Post

QUOTE
Pisał {Rozwadowski - G.C] w liście do Żeligowskiego: "Jak ogólnie wiadomo, pan marszałek w chwili zupełnej depresji i bezradności został w roku 1920 tylko przeze mnie należycie podtrzymywany(...)"
Tak, więc mam do was pytanie, drodzy forumowicze. Czy teza przedstawiająca Rozwadowskiego jako faktycznego obrońcę Europy w 1920 jest prawdziwa i czy nie powinniśmy wobec tego zweryfikować książek do historii?

Hmm..a może z równą wiarą potraktujesz to co napisał Piłsudski o Rozwadowskim w "Roku 1920" ?

QUOTE
Odpowiedź jest prosta, powinniśmy, ale miłośnicy Piłsudskiego na to nie pozwolą. Zauważ, że dane o planie gen. Rozwadowskiego i dymisji Piłsudskiego przytaczane sa nie tylko w "historiografii endeckiej" (np. Konopczyński, j. Giertych), ale i tej w miarę obiektywnej (np. Garlicki). Piłsudczycy typu Suleja, czy Nałęcz i tak wszystko przekręcą na korzyść swego mistrza.
Myslę, że najlepiej o zasługach Rozwadowskiego wiedziała sama sanacja i właśnie dlatego warto prześledzić losy generała pod jej rządami. (więzienie i śmierć)


Myślę, że najlepiej o zasługach Piłsudkiego wiedziała endecja stąd próba przeniesienia zasług na kogokolwiek byle nie marszałka - stąd koncepcje o Rozwadowskim, Weygandzie, Matce Boskiej i podkreślanie czołowej roli Sikorskiego i Hallera.. Co do obiektywności Garlickiego to mam duże wątpliwości, generalnie wszystkie jego prace o Piłsudskim są nasycone dużą niechęcią i wręcz złośliwością w stosunku do marszałka ( ta zadziwiająca zgodność pogladów endecji z komuszkami ) ..a jeśli miałbym wskazać obiektywne źródło to w tym temacie raczej Norman Davies.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
tomos85
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 4
Nr użytkownika: 6.362

Zawód: student INP UW
 
 
post 15/05/2005, 16:55 Quote Post

Oprócz Rozwadowskiego można byłoby i postawić generała Weyganda z Frnacji. Owszem, JP przeżył załamanie, które było wynikiem szalonego ataku na jego osobę, jednak jego zasług nie można nie brać pod uwagę. Jeżeli mamy dojść do prawdy, to najlepiej powiedziec, ze sukces miał wielu ojców. JP też sie ku temu przychylał, choć nie umniejszał swojej roli. I to chyba jest zdecydowanie najlepsze rozwiązanie tego problemu...
Aha, bądź co bądź, to narodowcy wymyślili pojęcie "cudu nad Wisłą". Z tego tez wynika, że tak naprawdę to Matka Boska tu wygrała, a nie JP czy Rozwadowski smile.gif
Dla propagatorów "spiskowej teorii dziejów", to, że Rozwadowski trafił do więzienia po zamachu majowym, można uznać za zemstę JP smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
fidei_defensor
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 2
Nr użytkownika: 6.719

Zawód: student
 
 
post 25/05/2005, 12:45 Quote Post

nie da się dzis ruszyc marszałka, jego epigoni bedą go bronic jak oka w głowie. Smutne ze dzis historia nie jest swierdzaniem faktów takimi jakie były a pewna wersją subiektywnie opracowywanej. Rola Piłsudskiego była stucznie wywyższana aby tym samym zdepecjonowac ruch narodowy, polecam ksiazke ks. Warszawskiego o Piłsudskim "Piłsudski a religia"
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
corvinus
 

Googlomaniak
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.360
Nr użytkownika: 324

 
 
post 25/05/2005, 19:28 Quote Post

Pewnie, ze stucnie i poto zeby zdepecjonowac, co wiencej to ze stwierdsenia epigunów som mosno naciongane to malo povieciane..
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Anakin
 

Premier RP wg Historyków.org
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.355
Nr użytkownika: 1.334

 
 
post 27/05/2005, 7:22 Quote Post

w ogole to ten Pilsudski wszystko zespuł. A jeszcze chwile a mielibysmy taaaaka piękną autonomię...

Dobrze, że przynajmniej teraz dowiadujemy sie o wiązkach marszałka nie tylko z Leninem ale i z woo-doo...

precz z depre... depresja.... deprecjonowaniem !!! rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
gotfryd_de
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 317
Nr użytkownika: 4.837

Stopień akademicki: mgr
Zawód: prawnik
 
 
post 10/09/2005, 2:41 Quote Post

Generała Rozwadowskiego sam Piłsudski cenił chyba najbardziej z naszych generałów - mówił o nim że to drugi Pradzyński. I prawdopodobnie tak było ( z wszytkimi wadami Pradzyńskiego również), no może jeszcze Dowbór Muśnicki mierzył sie wtedy z Piłsudskim i Rozwadowskim, ale on był już dla Naczelnika zbyt wielką konkurencją więc nie dano mu żadnej szansy...

Ciekawy jest pogląd Rozwadowkiego, że to przez Piłsudskiego nie odniesiono pod Warszawą naprawde wielkiego zwycięstwa i nie unicestwiono całej bolszewickiej armii. Twierdzi on mianowicie, że atak znad Wieprza był zbyt daleki i poszedł praktycznie w próznię, podczas gdy atak armii skocentrowanej bliżej stolicy (na południe od niej, nad Wisłą)przyczynił by sie do okrążenia całego Frontu sowieckiego. Cos w tym chyba jest, bowiem zmuszone do przekroczenia niemieckiej granicy wojska sowieckie to nie te rozbite przez Piłsudkiego nad Wieprzem,lecz te zapedzone w kozi róg przez nasze armie północne, które były najbliżej punktu decydującego.

Szkoda że tego najwybitnieszego z czynnych generałów, geneneralnego inspektora kawalerii Marszałek Piłsudski pozwolił tak haniebnie wykończyć, za to tylko że ten wiernie służył legalnemu polskiemu rządowi... sad.gif

Pozdro wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
corvinus
 

Googlomaniak
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.360
Nr użytkownika: 324

 
 
post 11/09/2005, 18:05 Quote Post

QUOTE
Generała Rozwadowskiego sam Piłsudski cenił chyba najbardziej z naszych generałów - mówił o nim że to drugi Pradzyński.

Zajrzyj do "Roku 1920" aby się przekonać co pisze na jego temat Piłsudski..ocena jest na pewno skrzywiona ale wiele elementów choć przejaskrawionych ma podstawy dające się udokumentować (jak np. korespondencja z Weygandem za pomocą not, czy rola w dymisji gen. Iwaszkiewicza)

QUOTE
Ciekawy jest pogląd Rozwadowkiego, że to przez Piłsudskiego nie odniesiono pod Warszawą naprawde wielkiego zwycięstwa i nie unicestwiono całej bolszewickiej armii. Twierdzi on mianowicie, że atak znad Wieprza był zbyt daleki i poszedł praktycznie w próznię, podczas gdy atak armii skocentrowanej bliżej stolicy (na południe od niej, nad Wisłą)przyczynił by sie do okrążenia całego Frontu sowieckiego. Cos w tym chyba jest, bowiem zmuszone do przekroczenia niemieckiej granicy wojska sowieckie to nie te rozbite przez Piłsudkiego nad Wieprzem,lecz te zapedzone w kozi róg przez nasze armie północne, które były najbliżej punktu decydującego.

Błędem nie była sama koncepcja, a wykonanie kilku jej elementów - głównie przez 1 armię gen. Latinika, która bezsensownymi manewrami doprowadziła do uwolnienia z nacisku III i XV armie sowieckie (Latinik dostał natychmiastową dymisję) oraz niestety 5 armii gen. Sikorskiego, któręj błędy w ugrupowaniu (wynikające ze złego rozpoznania) doprowadziły do wyrwania się z kotła dużej częsci IV armii.
Radzę nie polegać na jednym źródle ale skonfrotnować je z innymi ( Rok 1920, Nad Wisłą i Wkrą, Wojna w roku 1920, Pochód za Wisłę), a przede wszystkim skorzytać ze współczesnych opracowań (Davies, Wyszczelski, Wrzosek)
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
gotfryd_de
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 317
Nr użytkownika: 4.837

Stopień akademicki: mgr
Zawód: prawnik
 
 
post 11/09/2005, 21:08 Quote Post

Nie opieram sie na jednym źródle smile.gif
I nie wiem do końca o jakie źródło miało by chodzić.
Przeczytałem trochę książek i czytam nadal ale w domu ich niestety przyznaję nie trzymam więc posłużę sie jedynie tą która mam pod reką, poniewaz nieliczne te najbardzij uniwersalne (wg mnie) książki grmoadzę...

Moge przytoczyć jedno prawdopodobnie decydujące źródło. Jest nim napisana przez M. Cieplewicza, i wydana przez Akademię Obrony Narodowej - WIW "Wojsko Polskie w latach 1921-1926".
Jest tam mianowice niemały fragmencik nt ocen jakie Piłsudski w grudniu roku 1922 wystawił ówczesnym generałom polskim (3 gen. broni, 19 gen. dyw.). Były to opinie dosyć szczegółowe.

"Z opinii tych wynika że najwyższą notę wśród generałów broni otrzymał T. Rozwadowski - "człowiek o wielkiej wiedzy fachowej i żywej inteligencji". Nie odznaczał się on jednak zdolnościami oraganizacyjnymi i adniminstarcyjnymi. Porównywalny był przez Piłsudkiego z gen I. Prądzynskim wykonującym na poczekaniu kilka planów jeden za drugim, nie mając żadnej mocy charakteru by którykolwiek konsekwętnie przeprowadzić".

- jak widzisz nie wybieram tu tylko tych pozytywów wink.gif

Czy to ocena dobra czy zła??
Wg mnie uwzględniając że Piłsudki widział go jako szefa sztabu raczej idealna, w każdym razie bardzo pozytywna. Nie zapominajmy także że niezdecydowany na pozór Prądzyński okazał się zupełnie innym człowiekim kiedy stanął do bezpośredniego dowodzenia pod Iganiami, i Piłsudski to wiedział...

Na ocenie tej waży na pewno fakt że Śmigłego ocenił wtedy jako nadajaącego się na Wodza Naczelnego wink.gif

Niemniej nie powie mi nikt że Piłsudski źle Rozwadowskiego ocniał.

PS. Czy ja się mylę czy ty chesz sie tu powoływać na N. Daviesa??? Przyznam nie cztałem innych autorów (a może cztałem - nie pamietam - bo przy autorach nie podajesz tytułów) ale Daviesa na pewno czytałem (chyba 3 ksiązki) i powiem szczerze że to żaden specjalny autorytet, bo jego książki najdelikatniej mówiąc mijają się ociupinę z historią. Sam nabawiłem sie raz wstydu jak broniłem jego 170.000 tys Polaków i Litwinów pod Pskowem wink.gif No chyba że to inny Davies wink.gif
Tak że ja bym ufał bardziej opiniom marszałka które sporządzał je służbowo dla fachowców( tym bardziej że nie były one tak cudowne dla innych dowódców jak dla T.R. wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
corvinus
 

Googlomaniak
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.360
Nr użytkownika: 324

 
 
post 12/09/2005, 7:57 Quote Post

QUOTE
Nie opieram sie na jednym źródle
I nie wiem do końca o jakie źródło miało by chodzić.
Przeczytałem trochę książek i czytam nadal ale w domu ich niestety przyznaję nie trzymam więc posłużę sie jedynie tą która mam pod reką, poniewaz nieliczne te najbardzij uniwersalne (wg mnie) książki grmoadzę...
Moge przytoczyć jedno prawdopodobnie decydujące źródło. Jest nim napisana przez M. Cieplewicza, i wydana przez Akademię Obrony Narodowej - WIW "Wojsko Polskie w latach 1921-1926".
Jest tam mianowice niemały fragmencik nt ocen jakie Piłsudski w grudniu roku 1922 wystawił ówczesnym generałom polskim (3 gen. broni, 19 gen. dyw.). Były to opinie dosyć szczegółowe


Nie chodzi o źródło do opinii Piłsudskiego o Rozwadowskim bo to jest jasne - zaś to, że cenił go najbardziej ze wszystkich generałow to oczywista twoja nadintepretacja. Chodzi o źródła do Bitwy Warszawskiej i opinię, że lokalny kontratak wedle pierwotnej koncepcji Rozwadowskiego mógł dać lepsze rezultaty niż kontrofensywa znad Wieprza i pomnięcie błędów popełnionych w trakcie realizacji tej kontrofensywy.


QUOTE
"Z opinii tych wynika że najwyższą notę wśród generałów broni otrzymał T. Rozwadowski - "człowiek o wielkiej wiedzy fachowej i żywej inteligencji". Nie odznaczał się on jednak zdolnościami oraganizacyjnymi i adniminstarcyjnymi. Porównywalny był przez Piłsudkiego z gen I. Prądzynskim wykonującym na poczekaniu kilka planów jeden za drugim, nie mając żadnej mocy charakteru by którykolwiek konsekwętnie przeprowadzić".

A gdzie tu widzisz najwyższą ocenę ? ( w cytowanym frgamencie racz zwrócić uwagę na sformułowanie " wśród generałów broni ) Nawyżej ocenieni zostali Rydz i Sosnkowski, wysoko również Sikorski
Odnośnie Rozwadowskiego w "Roku 1920" Piłsudski pisze o tym że nie potrafił przez 1 dzień trzymać się jednej koncepcji, a drażliwy charakter doprowadził do absolutnego zerwania stosunków z Weygandem , jednocześnie przyznawał mu przede wszystkim energię, sprężystość i optymizm. Nie sądze aby to były cechy idealnego szefa sztabu...

QUOTE
Niemniej nie powie mi nikt że Piłsudski źle Rozwadowskiego ocniał.

Ja nie napisałem że oceniał go źle, ty napisałes że oceniał go najwyżej spośród polskich generałów co jest oczywistą nieprawdą.

QUOTE
PS. Czy ja się mylę czy ty chesz sie tu powoływać na N. Daviesa??? Przyznam nie cztałem innych autorów (a może cztałem - nie pamietam - bo przy autorach nie podajesz tytułów) ale Daviesa na pewno czytałem (chyba 3 ksiązki) i powiem szczerze że to żaden specjalny autorytet, bo jego książki najdelikatniej mówiąc mijają się ociupinę z historią. Sam nabawiłem sie raz wstydu jak broniłem jego 170.000 tys Polaków i Litwinów pod Pskowem  No chyba że to inny Davies 

Opracowania Daviesa dotyczące tak rozległych obszarów jak Historia Polski (Boże Igrzysko), Europy (Europa) czy Anglii (Wyspy) są z natury rzeczy pełne nieścisłości czy wręcz błędów. Zupełnie inny charakter ma "Biały Orzeł, Czerwona Gwiazda", która przez długi czas pozostawała najobszerniejszą polską monografią na temat wojny polsko-bolszewickiej i nadal jest cytowana we wszystkich poważniejszych pracach jakie na ten temat się ukazują. Ale poleciłem ci także Wyszczelskiego i Wrzoska( Wyszczelski : Bitwa na przedpolach Warszawy, Warszawa 1920, Operacja warszwska, Wrzosek: Wojny o granice Polski Odrodzonej, Wojsko Polskie i operacje wojenne lat 1918-1921)

QUOTE
Dowbór Muśnicki mierzył sie wtedy z Piłsudskim i Rozwadowskim, ale on był już dla Naczelnika zbyt wielką konkurencją więc nie dano mu żadnej szansy...

Czyż twoje tak dokładne źródła przemilczają fakt ofiarowania mu przez Piłsudskiego dowództwa Frontu Południowego ? Dowbor odmówił.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
gotfryd_de
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 317
Nr użytkownika: 4.837

Stopień akademicki: mgr
Zawód: prawnik
 
 
post 13/09/2005, 23:02 Quote Post

W sumie masz rację, że to moja nadinterpretacja. Jeśli coś piszę to robię to niestety z pamięci. A dlatego tak mi sie zapamiętało, że prawdopodobnie uznałem genarałów bronii za wojskowych na innym poziomie niz gen. dywizji czy brygady. Tym bardziej, że ci cenieni przez Piłsudskiego to generałowie którzy zostali nimi dopiero w warunkach bardzo dziwnej wojny na wchodzie, gdzie skala i styl dowodzenia nardzo różniły sie od zwykłych wojen. I chyba dlatego uznalem że jeśli cenił jakiegoś gen. bronii najbardziej to cenił go też najbardziej wsród generałów... A to raczej rozumowanie błędne... wink.gif

Co do koncepji bitwy warszawskiej, to sadzę, że tak naprawdę o bitwie w równym stopniu co kontratak znad Wieprza zdecydował bój pod Warszawą, a być może to nawet tam był punkt ciężkości tej bitwy - gdyby sowieci zajęli stolicę, a armia się sypnęła, lokalny kontratak znad Wieprza zawisłby w próżni, a może by wcale nie wyszedł.
I zgodnie z tym rozumowaniem atak odwodu bliżej Warszawy był wg mnie ciut bardziej uzasadniony.
Kontratak znad Wieprza był faktycznie błyskotliwy., lecz prawdę rzekłszy trochę za ryzykowny jak dla dobrego wojskowego fachowca. Był tak samo odważny i tak samo ryzykowny jak np pochód Guderiana po przełamaniu w Ardenach w 1940 we Francji. Zazanaczam, że to moja opinia. Grałem często w gry strategiczne planszowe i komputerowe i wiem że nie zawsze to co najbardziej efektowne jest najlepsze. Czasem lepiej wybrać cos bardziej topornego lecz pewnego. To wg mnie oznaka fachowości, zawodowości smile.gif.

Co do przytoczonych przeze mnie cech idealnego szefa sztabu to mimo wszytko uważam,że takie mniej wiecej one własnie byc powinny smile.gif. Szef sztabu rzuca koncepcje, i obleka w ramy orgaznizacyjne decyzje, rozkazy Wodza Naczelnego. Czym wiecej kocepcji proponuje tym lepiej. Wybór zawsze należy do wodza. Lepszy szef sztabu proponujący różne koncepcje, niz jak osioł trzymający sie tylko jednj możliwej, bo nie do tego on jest...

Co do Daviesa, to akurat tę jego ksiązkę przeczytałem ,lecz na nogi mnie nie rzuciła i czytałem ja raczej jak pozycje popularną. Pewnie dlatego, że zrobiłem to po Bożym Igrzysku i byłem bardzo sceptyczny... Mimo wszytsko nie mam do tego typu historyków zaufania...

A innych nie czytnąłem chyba ( choć głowy sobie za to uciąć nie dam bo na nazwiska autorów nigdy nie zwracam specjalnej uwagi)... Ale jeśli kiedyś na nie trafie to nie omieszkam się zapoznać smile.gif

Pozdro smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
corvinus
 

Googlomaniak
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.360
Nr użytkownika: 324

 
 
post 13/09/2005, 23:31 Quote Post

QUOTE
Co do koncepji bitwy warszawskiej, to sadzę, że tak naprawdę o bitwie w równym stopniu co kontratak znad Wieprza zdecydował bój pod Warszawą, a być może to nawet tam był punkt ciężkości tej bitwy - gdyby sowieci zajęli stolicę, a armia się sypnęła, lokalny kontratak znad Wieprza zawisłby w próżni, a może by wcale nie wyszedł

Tu jest mnóstwo przeróżnych interpretacji - jedni podkeślają znaczenie Radzymina i Ossowa, inni Nasielska i bojów pod Wkrą (jeszcze inni generalnie Matki Boskiej wink.gif )..ale zwrot zaczepny znad Wieprza był właściwie jedyną szansą odwrócenia losów wojny i wynikał z samego ugrupwania i błędów sowieckiego dowództwa - i w tym zgodni są praktycznie wszyscy nasi historycy wojskowości zajmujący się tematatyką - nie tylko Davies ale także Wyszczelski, Wrzosek i Łukomski. Kwestią sporną pozostaje rozkaz dla 5 armii Sikorskiego -zmieniajacy jej zadania z defensywnych na ofensywne w warunkach znacznej przewagi nieprzyjaciela i zagrożenia lewej flanki przez IV Armię Szuwałowa. Natomiast co do Warszawy, to dla mnie jest to cokolwiek niezrozumiałe - atak był prowadzony jedynie przez XVI Armię i 1 dywizję III Armii - w warunkach abosolutnej przewagi polskiego lotnictwa i artylerii ( nie wspominając o broni pancernej) i równowadze sił w piechocie, porażki w pierwszym okresie bojów o Warszawe moga byc wytłumaczone jedynie słabym dowodzeniem i fatalnym stanem moralnym naszych oddziałów.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
andrzej adam
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 15
Nr użytkownika: 9.509

adam ceglarski
Stopień akademicki: magister
Zawód: prawnik
 
 
post 14/10/2005, 19:25 Quote Post

ja też uważam rozwadowskiego za ojca zwycięstwa w 1920 roku a o tym że historia go nie doceniła zadecydował maj 26 roku...to wtedy rozwadowski przegrał nie tylko swoją rolę w armii [i życie] ale i histotryczną pamięć . Utrwalonych przez lata stereotypów nie zmienimy! cześć Jego pamięci!

ps. przytaczanie opinii piłsudskiego o rozwadowskim jako dowodu na cokolwiek to jednak kuriosum, czytałem je wszystkie, sprowadzaja się do tego że legioniści byli the best generałowie z rosyjskiej słabi a z austriackiej dno...jakże okrutnie to zweryfikował wrzesień 1939 roku!
.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
corvinus
 

Googlomaniak
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.360
Nr użytkownika: 324

 
 
post 15/10/2005, 10:17 Quote Post

QUOTE
ps. przytaczanie opinii piłsudskiego o rozwadowskim jako dowodu na cokolwiek to jednak kuriosum, czytałem je wszystkie, sprowadzaja się do tego że legioniści byli the best generałowie z rosyjskiej słabi a z austriackiej dno...jakże okrutnie to zweryfikował wrzesień 1939 roku!


1. Przytaczanie opinii Piłsudskiego o Rozwadowskim jest jak najbardziej właściwe kiedy prztaczana jest opinia Rozwadowskiego o Piłsudskim
2. Dyskusja moja z gotfrydem dotyczyła właśnie tej opinii i nie bardzo widzę możliwośc weryfikacja tego zagadnienia bez jej przytoczenia
3. Piszesz oczywistą nieprawdę bo Piłsudski wysoko oceniał np. gen. Żeligowskiego i gen. Iwaszkiewicza (obaj z armii rosyjskiej) oraz gen. Romera (z armii austriackiej). A Sikorskiemu (czyżbyś nie wiedział z jakiej armii confused1.gif ) wystawił jedną z najlepszych opinii spośród polskich generałów...
QUOTE
ja też uważam rozwadowskiego za ojca zwycięstwa w 1920 roku

A to własnie śmiało można nazwac kuriosum - zwłaszcza w świetle treści listu szefa Sztabu Generalnego W. P. gen. T. Rozwadowskiego do Józefa Piłsudskiego o rozwoju sytuacji 15 sierpnia 1920 roku.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

14 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej