Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Nauczanie historii za PRL, jak to było? Czas wspomnień
     
Ammianus_Marcellinus
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 856
Nr użytkownika: 50.193

Zawód: student
 
 
post 3/10/2011, 18:30 Quote Post

Witam,
Od dawana chciałem się zapytać o tą sprawę lecz nie było za bardzo okazji. Pytanie jak w temacie, czyli jak uczono historii za PRL; na co przede wszystkim zwracano uwagę (poza partią i socjalizmem) podczas prowadzenia zajęć (od podstawówki do uczelni wyższych), na jakie czasy, epoki, wydarzenia, postaci brano większy nacisk, a od jakich się dystansowano, ile było zajęć w tygodniu, jak wyglądała szkoła (uroczystości i konkursy historyczne), jaka była dostępność do źródeł historycznych (jakość i wartość plus intensywność cenzury) w danym etapie PRL itp.?
Z pytanie głównie zwracam się do osób, które miały okazję edukować się w tamtym okresie, ja tylko urodziłem się w PRL (w samej końcówce), więc nie dane mi było zaczynać nauczanie w tamtym czasie. Chciałbym też dowiedzieć się jakiś ciekawostek lub zdarzeń z Waszych szkolnych czasów (nie tylko związanych z nauczycielami historii). Proszę podzielić się wspomnieniami wink.gif.
pozdr

p.s. Zastanawiałem się jak w szkołach za PRL interpretowano powstania i powstańców, np. w polskiej historii, porównywanie powstania listopadowego i styczniowego, jak przechodziły informacje i interpretacja tematów tabu: Katyń, powstanie warszawskie 1944, animozje AK i AL, II RP, odzyskanie niepodległości?
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Lucinho
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 219
Nr użytkownika: 55.183

Stopień akademicki: mgr
Zawód: ekonom
 
 
post 3/10/2011, 19:11 Quote Post

dołączam się do pytania, jak przedstawiano wojny polsko-rosyjskie 1609-1618 i 1654-1667, zdobycie Moskwy, powstanie Chmielnickiego...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
mariuniu
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 97
Nr użytkownika: 44.786

gall anonim
Stopień akademicki: magister
Zawód: politolog
 
 
post 4/10/2011, 8:20 Quote Post

Okres mojej edukacyjnej przygody z historią datuje się na lata 1981 -1989 . Podręczniki do historii właściwie były zręcznie przygotowaną propagandą na użytek nauczania historii w szkole.Najblizszy mi okres II Wojny Św. w podręczniku to stek kłamliwych informacji lub celowych przemilczeń. Kwestia agresji sovietów , Katyń to z tego co pamiętam to celowe przemilczenie lub informacja tak podana ,żeby uczeń broń boże nie wyciągnął właściwych (prawdziwych)faktów. Nauczyciel raczej zachowawczy i poprawny politycznie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
godfrydl
 

Diabolus in musica
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.136
Nr użytkownika: 9.524

Stopień akademicki: BANITA
Zawód: BANITA
 
 
post 4/10/2011, 11:02 Quote Post

O Katyniu mowy nie było, co dziwne, bo jako "zbrodnia niemiecka" powinien być eksponowany na równi z Palmirami czy Oświęcimiem. Milczenie było wymowne.
17 IX 1939 Armia Czerwona wkroczyła, o ile pamiętam, aby zabezpieczyć zachodnich Ukraińców i Białorusinów, czort wie przed kim, skoro dopiero podpisali pakt o nieagresji. Armie Andersa i Berlinga formowane były z Polaków, których "losy wojenne rzuciły w głąb ZSRR".
Armia Ludowa była najliczniejszą formacją polskiego podziemia.
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
Coobeck
 

Moderator IV 2004 - IV 2014
*********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 6.350
Nr użytkownika: 696

 
 
post 4/10/2011, 11:08 Quote Post

Vitam

Wszystko zależało od tego, kim był nauczyciel...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
poldas372
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 11.123
Nr użytkownika: 19.336

 
 
post 4/10/2011, 11:21 Quote Post

Przeważnie był lojalny oficjalnej linii nauczania. Wiedział swoje, ale nie chciał się narażać.
Ale bywały wyjątki. Miałem nauczyciela języka polskiego, który miał smykałkę do historii i... sporo nam powiedział.
Uczył też ponadprogramowo rolleyes.gif o ciekawostkach w stylu "V-1, V-2".
Pozytywna postać.

Poddałem edycji swe niefortunne sformułowanie.

Pozdrawiam
poldas

Ten post był edytowany przez poldas372: 4/10/2011, 19:29
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
balum
 

Sągorsi
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.867
Nr użytkownika: 46.347

 
 
post 14/10/2011, 12:01 Quote Post

QUOTE(Lucinho @ 3/10/2011, 20:11)
dołączam się do pytania, jak przedstawiano wojny polsko-rosyjskie 1609-1618 i 1654-1667, zdobycie Moskwy, powstanie Chmielnickiego... jak w szkołach za PRL interpretowano powstania i powstańców
*


Tak jak obecnie. Przynajmniej w latach 70. i 80. Wystarczy zajrzeć do ówcześnie obowiązujacych podręczników.
Z epok dawniejszych to uwarunkowań ideolo było mało. Np. przy starozytności o początkach chrześcijaństwa był niezbyt długi akapit. Mniej niz o mitologii greckiej.
Przy przyjeciu chrześcijaństwa przez Mieszka było, ze to był akt polityczny i antyniemiecki.
O Żydach w Polsce było dopiero przy walce z okupantem (pomagano Żydom)
Poważniejsze przemilczenia pojawiały sie dopiero w XX w. nie było w podręcznikach Katynia i innych takich. Ale np. mój nauczyciel o nim mówił.
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
konto_usuniete_28.02.16
 

Unregistered

 
 
post 14/10/2011, 12:11 Quote Post

QUOTE(poldas372 @ 4/10/2011, 11:21)
Przeważnie był lojalny oficjalnej linii nauczania. Wiedział swoje, ale nie chciał się narażać.
Ale bywały wyjątki. Miałem nauczyciela języka polskiego, który miał smykałkę do historii i... sporo nam powiedział.
Uczył też ponadprogramowo  rolleyes.gif  o ciekawostkach w stylu "V-1, V-2".
Pozytywna postać.

Poddałem edycji swe niefortunne sformułowanie.

Pozdrawiam
poldas
*


Mialem świetnego nauczyciela historii , prowadził mnie przez wszystkie olimpiady od I klasy LO z WoPiSW , Historyczną itp. wspaniały czlowiek , ale beton partyjny rozmawialiśmy jak partnerzy w dyskusji ale do winy "Niemiec" za Katyń nie dal się przekonać ( EDIT -winy sowietów oczywista pomyłka )
Nie wiem czym było to spowodowane , facet nie był głupi sad.gif , a rozmowy były prywatne poza lekcjami .

Ten post był edytowany przez lancaster: 14/10/2011, 15:13
 
Post #8

     
rezerwista
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 279
Nr użytkownika: 44.537

leszek tomczyk
Zawód: inzynier
 
 
post 14/10/2011, 12:21 Quote Post

QUOTE(balum @ 14/10/2011, 13:01)

Poważniejsze przemilczenia pojawiały sie dopiero w XX w. nie było w podręcznikach Katynia i innych takich. Ale np. mój nauczyciel o nim mówił.
*


Witam
Ja osobiście zakończyłem naukę historii w szkole na początku lat 70-tych i mam podobne zdanie. Do końca XIX wieku występowały tylko drobne modyfikacje i przenoszenie akcentów ( Np. ogromna rola pułków SMOLEŃSKICH w bitwie pod Grunwaldem), natomiast XX w to już historia pisana od nowa. Rola bolszewików i osobiście tow. Lenina w odzyskaniu niepodległości przez Polskę (pamiętam dyskusję z nauczycielem na ten temat, ponieważ nie mogłem odnaleźć tej roli), bohaterstwo polskich ochotników w walce z krwawym puczem w Hiszpanii, " Wejście Armii Czerwonej na zachodnią Ukrainę i Białoruś, które zabezpieczyło te ziemie przed okupacją niemiecką po upadku państwa polskiego" (oczywiście paktu Ribentrop - Mołotow nie ma w tej historii)
Ogólnie zarówno w szkole podstawowej jak i średniej Historia zakończyła się zwycięstwem Armii Czerwonej i LWP w Berlinie
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
Czarny Smok
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.283
Nr użytkownika: 51.589

Zawód: BANITA
 
 
post 16/10/2011, 10:42 Quote Post

A byli tacy odważni uczniowie, którzy lubili powiedzieć swoje zdanie o rewolucji, wspomnieć o Katyniu w wersji prawdziwej czy trochę sprostować rolę AK i AL w podziemiu? Zadawano niezręczne pytania?
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
balum
 

Sągorsi
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.867
Nr użytkownika: 46.347

 
 
post 16/10/2011, 10:49 Quote Post

Oczywiście. A co z tego wynikało, zależało do nauczyciela. Jak i obecnie.

Ten post był edytowany przez balum: 16/10/2011, 10:51
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
Danielp
 

born in the PRL
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.838
Nr użytkownika: 1.267

 
 
post 16/10/2011, 10:58 Quote Post

QUOTE(Czarny Smok @ 16/10/2011, 10:42)
A byli tacy odważni uczniowie, którzy lubili powiedzieć swoje zdanie o rewolucji, wspomnieć o Katyniu w wersji prawdziwej czy trochę sprostować rolę AK i AL w podziemiu? Zadawano niezręczne pytania?
*


Byli, zadawali, lądowali na dywaniku u dyrektora gdzie dostawali dobrą radę aby "lepiej żeby tych pytań nie zadawali".
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
Dziadek Jacek
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.162
Nr użytkownika: 53.918

 
 
post 16/10/2011, 18:19 Quote Post

Za moich młodych czasów po rodzinie i znajomych było jeszcze pełno AK-owców, Sybiraków, nawet kombatantów z I i II WŚ i z 20 roku. Z kuzynami korygowaliśmy książkowe wiadomości. Już w dzieciństwie widziałem gazetkę przechowywaną w naszej rodzinie, (redagowaną i drukowaną w ich domu) o wykryciu przez Niemców grobów katyńskich.
Takich uczniów za moich czasów było dużo. Ostrzeżeni przez swoich nie ujawniali się zbytnio bo wystarczało, że ojcowie i wujowie musieli meldować się co jakiś czas na UB a niektórzy nawet jeszcze siedzieli;)
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
rezerwista
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 279
Nr użytkownika: 44.537

leszek tomczyk
Zawód: inzynier
 
 
post 16/10/2011, 20:01 Quote Post

QUOTE(Dziadek Jacek @ 16/10/2011, 19:19)
Za moich młodych czasów po rodzinie i znajomych było jeszcze pełno AK-owców, Sybiraków, nawet kombatantów z I i II WŚ i z 20 roku.
*


W moim przypadku, najwięcej o historii II wojny dowiedziałem się na lekcjach rysunku smile.gif . Prowadził je przedwojenny nauczyciel w czasie okupacji szef wywiadu AK w powiecie. Bardzo zajmująco potrafił opowiadać o wojnie w 39 r, okupacji i przejściu Rosjan w 1945 r.
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
saywiehu
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 543
Nr użytkownika: 21.212

Zawód: szybki- nie wolny
 
 
post 17/10/2011, 22:55 Quote Post

Czyli wszystko zależało od tego kiedy i kto nauczał historii. Ja miałem fantastyczną "histerycę", starszą już wtedy kobietę, niewiele przed emeryturą. W LO (połowa lat 80tych) nie mieliśmy zafałszowań. I o Katyniu, i o wojnie 1920 r., i o 17 września, i o chrześcijaństwie - wszystko było podane po prostu jak należy. Wiele omawianych faktów, co podkreślała, nie było objętych programem, ale choć skrótowo - omawiała kwestie "niewygodne", bez żadnych tendencyjnych naleciałości.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

4 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej