Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
7 Strony « < 4 5 6 7 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Filmy o wojnie w Wietnamie
     
balum
 

Sągorsi
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.867
Nr użytkownika: 46.347

 
 
post 13/05/2009, 17:47 Quote Post

QUOTE(Darth Stalin @ 13/05/2009, 12:15)
QUOTE("balum")
["Byliśmy żołnierzami"]Knot straszliwy. Żaden zołnierz amerykański nie pije, nie pali, nawet nie klnie. Jedyny, który pozwolił sobie na na fucka to Francuz, a papierosa zapalił tylko reporter. No bo co np. robi amerykański żołnierz w dzień przed ruszenim na front? Idzie do kościoła się pomodlic i zaraz po dobranocce do łożeczka. Nawet socrealistyczne filmy sowieckie nie były tak hagiograficzne. Cała armia amerykańska to dziwice konsystorskie.

Hej, ale to jest dopiero rok 1965!
Twierdzisz, że do 1965 r. amerykański żółnierz nie przeklinał, był abstynentem alkoholowym i nikotynowym i nie wystepował w USArmy rasizm? Dopiero po 1965 r. żólnierze amerykańscy stali sie ludźmi?
 
User is offline  PMMini Profile Post #76

     
Darth Stalin
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 11.099
Nr użytkownika: 3.971

Zawód: hejter PiS-u
 
 
post 14/05/2009, 7:25 Quote Post

"Kukiełka"?
Nic takiego nie twierdzę, ale zjawiska typu masowa konsumpcja dragów, wódy, olewactwo wszystkiego, czarny rynek itepe to dopiero potem pokazały się na skalę masową.
Rasizm mógł wystepowac jeszcze w korei, gdzie wciąż walczyły jednostki "z gwiazdką" (murzyńskie), ale akurat w armii to się zmieniało najszybciej.
W kwestii palenia to nie wiem, ale mam wrażenie, ze w czasie tej bitwy nie za bardzo było kiedy palić - w dzień na okrągło nawalanka, a w nocy niezbyt to bezpieczne pod nosem wroga. Co do alkoholu podobnie - w ramach akcji filmu nie za bardzo widze, kiedy oni mieliby pić - w czasie walki? A skąd by mieli? Chlanie i ćpanie to się mogło odbywać w bazach, najczęściej PO starciu (patrz "Pluton" - tam też jest to wyraźnie rozdzielone). A że "Byliśmy żołnierzami" koncentruje się na części "bitewnej", to i nie ma okazji do pochlania/poćpania. Co do wulgaryzmów - nie wiem; ale czy musiały występować jakoś powszechnie? IIRC także w polszczyźnie nie były one kiedyś tak obecne, jak teraz.
 
User is offline  PMMini Profile Post #77

     
Botras
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 5.345
Nr użytkownika: 19.101

 
 
post 14/05/2009, 12:22 Quote Post

QUOTE(Nico)
Właśnie obejrzałem sobie The Boys in Company C. FMJ to zżynka i przeróbka tego filmu (nawet drill sgt. jest grany przez tą samą osobę)


To jest nie tylko aktor, ale też autentyczny drill instructor Marines, na dodatek mający coś do powiedzenia o wojnie wietamskiej z osobistego doświadczenia. Ciekawy człowiek smile.gif
Panie, panowie: R. Lee Ermey.
 
User is offline  PMMini Profile Post #78

     
balum
 

Sągorsi
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.867
Nr użytkownika: 46.347

 
 
post 14/05/2009, 18:00 Quote Post

QUOTE(Darth Stalin @ 14/05/2009, 8:25)
W kwestii palenia to nie wiem, ale mam wrażenie, ze w czasie tej bitwy nie za bardzo było kiedy palić - w dzień na okrągło nawalanka, a w nocy niezbyt to bezpieczne pod nosem wroga. Co do alkoholu podobnie - w ramach akcji filmu nie za bardzo widze, kiedy oni mieliby pić - w czasie walki?

Ale w tym filmie oni nie palą wcale. Ani nie piją. Nie tylko podczas bitwy. Wcale. Ani w USA, ani w Wietnamie. Stuprocentowi abstynenci. Papierosa tam zapalił tylko reporter.
QUOTE
Co do wulgaryzmów - nie wiem; ale czy musiały występować jakoś powszechnie?

Ale tam jest ich zero. Jedyny co zaklął, to Francuz. I zaraz go Pan Bóg pokarał śmiercią. Amerykańscy żołnierze to po prostu dziewice konsystorskie. Nawet w socrealistycznych produkcjach to krasnoarmiejcy przynajmniej pili, palili i kleli.
 
User is offline  PMMini Profile Post #79

     
nguyen_van_su
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 369
Nr użytkownika: 5.910

Nguyễn Vãn Sử
 
 
post 14/05/2009, 18:42 Quote Post

QUOTE(Darth Stalin @ 13/05/2009, 11:15)
No i tez fajna scena na końcu, jak już Amerykanie wygrali, pofotografowali i odlecieli, a na pobojowisko przyszedł ten wietnamski pułkownik, co walczył jeszcze z Francuzami...


Gdyby był Amerykaninem, pewnie z miejsca podał od razu producenta filmu do sądu za zniesławienie (za zabicie francuskich jeńców). Jednak st. ppłk Nguyen Huu An nie dożył premiery filmu (pewnie lepiej to dla niego). W latach 90 Moore wielokrotnie wracał do Wietnamu, w tym na dawne pole bitwy w towarzystwie niegdysiejszych przeciwników, i obaj dowódcy pozostali w serdecznych stosunkach. Za którymś razem na wskutek złej pogody śmigłowiec nie mógł po nich przylecieć, i całe towarzystwo musiało biwakować przez noc na X-Ray. Jako że teren nie należał do spokojnych ze względu na aktywność partyzantów FULRO, nazajutrz wysłano po nich kompanię uzbrojonej piechoty WAL. Moore później napisał, iż przez moment miał dziwne ciarki po plecach, widząc wyłaniających się z dżungli żołnierzy z AK-47 w oliwkowych mundurach, takich samych, jak ich towarzysze w 1965.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #80

     
Folkatka
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 529
Nr użytkownika: 1.647

Agata Witkowska
Stopień akademicki: magister :))
 
 
post 25/05/2009, 7:49 Quote Post

Darth Stalin:
akcja "Plutonu" zaczyna sie w styczniu 1965.
Kwestia palenia: na wielu zdjeciach z tamtych czasów i z tamtej wojny żołnierze palą. Przecież mieli np. postoje i chwile relaksu. Zresztą: wspomone tu scenę z "Hamburger Hill": "Kiedy palisz w nocy, naciagaj płachtę na głowę" - dowódca do żołnierza w sytuacji pod ostrzałem.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #81

     
mary_LAKE
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 18
Nr użytkownika: 55.937

Monika
Zawód: korespondent
 
 
post 3/06/2009, 12:41 Quote Post

zdecydowanie najlepsze to Czas Apokalipsy i Pluton, generalnie wg nie najlepsze filmy wojenne, jeśli chodzi o wietnam to polecam również Full Metal Jacket
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #82

     
Szer.Klys
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 110
Nr użytkownika: 51.825

Stopień akademicki:
Zawód: niestety uczen...
 
 
post 27/06/2009, 22:03 Quote Post

Pluton to rok '67/68



Mam pytanie związane luźno trochę z tematem. Niedawno obejrzałem sobie "Zaginiony w Akcji III", i zastanawia mnie jedno,wiem że film ten nie wolno traktować całkiem powaźnie, ale czy było możliwe to ażeby po 1975 na terytorium Wietnamu mogli działać amerykańscy księża?
Znając niechęć komunistów do religii oraz to iż wojna dopiero co się skończyła podejrzewam że raczej nie, lecz możliwe iż władze Wietnamu chciały pokazać swoją dobroduszność.


Zna ktoś takie przypadki?
 
User is offline  PMMini Profile Post #83

     
Darth Stalin
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 11.099
Nr użytkownika: 3.971

Zawód: hejter PiS-u
 
 
post 29/06/2009, 8:10 Quote Post

QUOTE("nguyen van su")
ze względu na aktywność partyzantów FULRO

A cóż to takiego? Czyżby jakieś pozostałości tzw. "montagnards" (czyli po polsku po prostu "górali" - górskich plemion Płaskowyżu Centralnego, wspierających władze sajgońskie, organizowanych rpzez Amerykanów w CIDG)?

BTW: Nguyen, czy mógłbyś nam przybliżyć tematykę owych wietnamskich "górali" (bodaj jednym z takich ludów byli/są Hmongowie?)? Z tego, co wiem, to etnicznie są to ludy zupełnie odrębne od Wietnamczyków zamieszkujących niziny; nie wiem, czy jako tacy nie są tak w ogóle autochtonami wymaprtymi przez Wietnamczyków daaawno temu (coś jak w Japonii Ainowie?).
 
User is offline  PMMini Profile Post #84

     
nguyen_van_su
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 369
Nr użytkownika: 5.910

Nguyễn Vãn Sử
 
 
post 30/06/2009, 0:49 Quote Post

QUOTE(Darth Stalin @ 29/06/2009, 8:10)
A cóż to takiego? Czyżby jakieś pozostałości tzw. "montagnards" (czyli po polsku po prostu "górali" - górskich plemion Płaskowyżu Centralnego, wspierających władze sajgońskie, organizowanych rpzez Amerykanów w CIDG)?

Tak, to oni. Wpis o FULRO na polskiej wikipedii jest, o dziwo, znacznie obszerniejszy niż na angielskiej.

W skrócie to ludy zamieszkujące Płaskowyż Centralny, należący do indo-polinezyjskiej sfery kulturowej, w przeciwieństwie do większości Kinh, która należy do chińskiej (wprawdzie nie cierpię to wyznać, ale podstawowy obiektywizm obowiązuje dry.gif ) Po formalnym podbijaniu Płaskowyżu w 18-19 wieku, cesarze Nguyen'ów nigdy nie wykazali większego zainteresowania regionem i ich kontrola nad nim była całkiem luźna. Dopiero Francuzi od drugiej połowie 19. wieku na poważnie włączył Płaskowyż do Wietnamu pod każdym względem. W efekcie ludy te mają bardzo słabe przywiązanie do wietnamskiej państwowości, a chętniej przyjmują nawoływania do samostanowienia. Bardziej ufają białym kolonizatorom, aniżeli Wietnamczykom, których często uważają za bezpośrednich agresorów.
W kontekście wojen wietnamskich to komuniści lepiej rozumieli sytuację i o wiele skuteczniej prowadzili propagandę na linii "Wielka rodzina narodów wietnamskich vs. obcym najeźdzcom.", wynikiem czego był liczny (rzeczywiście lub sztucznie zawyżony) udział tych mniejszości w walce przeciwko Francuzom i Amerykanom po stronie Vietminh/Vietcong.
Władze Republiki Wietnamu do problemu podchodziły znacznie mniej rozsądnie, wynikiem czego jest powszechna niechęć tych grup, które nie zdecydowały się przyłączyć do komunistów. Amerykanie przytomnie postanowili wziąć ich pod swoją bezpośrednią opiekę z pominięciem władz RW. Tak się narodził CIDG.
FULRO jednak zachowało zapędy secesyjne i aktywnie występowało przeciw władzom RW, co doprowadzało do licznych starć z ARVN, które często musieli zażegnać dyplomaci amerykańscy.
Po 1975 przez kilka lat FULRO zbrojnie wystąpiło przeciwko SRW, ale zostali szybko rozbici.

Polecam opracowania Gerald Hickey'a, amerykańskiego antropologa, na temat Montagnardów, np to. RAND Corporation pewnie też ma parę ciekawych pozycji, np lub (pdf do ściągnięcia). Hickey był obowiązkowym autorem każdego oficera SOG.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #85

     
Darth Stalin
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 11.099
Nr użytkownika: 3.971

Zawód: hejter PiS-u
 
 
post 30/06/2009, 6:31 Quote Post

Dzięki!
W takim razie małe pytanie uzupełniające:
skoro płk Moore był "ratowany" przed partzantami FULRO, a jednocześnie - jak pisze Wikipedia - "niedobitki partyzantów zostały ewakuowane z Kambodży w 1992 roku do USA", to kiedy to zdarzenie miało miejsce?
I co się dzieje obecnie z tymi ludami tudzież ich partyzantką? jakoś się ułożyli z obecnymi władzami?
 
User is offline  PMMini Profile Post #86

     
nguyen_van_su
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 369
Nr użytkownika: 5.910

Nguyễn Vãn Sử
 
 
post 30/06/2009, 22:01 Quote Post

QUOTE(Darth Stalin @ 30/06/2009, 6:31)
W takim razie małe pytanie uzupełniające:
skoro płk Moore był "ratowany" przed partzantami FULRO, a jednocześnie - jak pisze Wikipedia - "niedobitki partyzantów zostały ewakuowane z Kambodży w 1992 roku do USA", to kiedy to zdarzenie miało miejsce?


Było to w 1996, o ile się nie mylę. Wtedy FULRO już jako zorganizowany opór już przestał istnieć, ale gdzie niegdzie na terenie Płaskowyżu nadal były jakieś indycenty z bronią palną i cały region uważało się za niestabilny. Po roku 1998 czy 1999 dopiero można mówić o zastaniu jakiegoś takiego porządku pod tym względem. Do dziś mniejszości na Płaskowyżu nadal luźno podchodzą do przepisów dot. posiadania broni i nieraz można spotykać tam mężczyzn z M-14 lub SKS bez zezwolenia (i tak nieźle bo wcześniej paradowali z M-16 lub AK-47). wink.gif

Tak więc może z tą ochroną Moore możliwe było tak, że dmuchano na zimno, może po części chciano zrobić na Moore wrażenia, trudno mi powiedzieć.

QUOTE
I co się dzieje obecnie z tymi ludami tudzież ich partyzantką? jakoś się ułożyli z obecnymi władzami?


Po 1990 wraz z wietnamską pierestrojką przyszła gospodarka wolnorynkowa, i Płaskowyż Centralny stał się wielką plantacją kawy, herbaty i innych surowców, co pociągnęło za sobą wielki napływ ludności Kinh z niżin, o wiele lepiej przedsiębiorczych, lepiej wykształconych i mających zdecydowanie mocniejsze "plecy". Choć oficjalna polityka państwowa jest taka aby za ziemie zabrane pod projekty tubylcy dostali odszkodowania, to w praktyce doszło do powszechnego nadużycia. Sami tubylcy byli słabo wyktałceni i pieniądze które jednak dostali szybko wydali na niekontrolowane konsumpcje zamiast na przemyślaną odmianę swego życia. Do tego doszły konflikty na tle religijnym (glównie dot. protestantyzmu przyniesionego przez Amerykanów), i secesyjnym, na które władze SRW zareagowały wręcz alergicznie. Płaskowyż Centralny obecnie jest bardzo gorącym punktem na politycznej mapie SRW. Jak wstukasz "Vietnam" lub "Montagnard" na stronach AI czy HRW to się o tym przekonasz. sad.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #87

     
pawel76
 

Wielki Biurowniczy
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.052
Nr użytkownika: 51.860

 
 
post 3/07/2009, 21:40 Quote Post

Witam
,,R-Point,, południowo koreański horror którego akcja dzieje się w czasie wojny wietnamskiej.
Rok produkcji 2004 rezyserem jest Su -Chan kong
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #88

     
Szer.Klys
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 110
Nr użytkownika: 51.825

Stopień akademicki:
Zawód: niestety uczen...
 
 
post 4/07/2009, 0:37 Quote Post

A wie ktoś może co z "Pinkville"?
 
User is offline  PMMini Profile Post #89

     
Agaton
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 169
Nr użytkownika: 56.858

Stopień akademicki: student
 
 
post 24/07/2009, 19:47 Quote Post

Warto by jeszcze wspomnieć o " Nie płacz, to tylko burza" (1982)
O amerykańskim sanitariuszu B. Andersonie, który pomaga wietnamskim sierotą w Sajgonie Mimo, że grożą mu surowe kary za niesubordynacje- wcześniej sprzedawał narkotyki. Pomimo ,że procuje w szpitalu zdarza mu się używać swojego M16. Polecam cool.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #90

7 Strony « < 4 5 6 7 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej