Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Franciszek Ksawery Drucki-Lubecki, Dlaczego nazwany "Małym księciem"?
     
Arkadiusz92
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 512
Nr użytkownika: 68.403

Arkadiusz
Zawód: Student
 
 
post 29/11/2010, 22:51 Quote Post

Przy okazji rocznicy wybuchu powstania listopadowego chciałbym się dowiedzieć, dlaczego F.K Druckiego-Lubeckiego nazwano "Małym księciem". Czy to wynikało z jego wyglądu?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
mobydick1z
 

Błękitno-purpurowy Matuzalem
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.181
Nr użytkownika: 64.238

Braveheart
Stopień akademicki: mgr
Zawód: Jakiś jest.
 
 
post 29/11/2010, 23:13 Quote Post

Odpowiedź jest dość prosta. W latach 1821-1830 pełnił funkcję ministra skarbu w Królestwie Polskim. Jego polityka (eksport polskich produktów rolnych na wschód, zwłaszcza do Rosji) przyniosła nadwyżkę budżetową Królestwu Polskiemu. Udało mu się obniżyć cła na polskie towary eksportowane na wschód i podwyższyć te importowane z zachodu. Stworzył monopol państwowy na sprzedaż soli i wyrobów tytoniowych i alkoholu. Ponadto założył Bank Polski. Powstanie listopadowe zakończyło jego karierę.
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Arkadiusz92
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 512
Nr użytkownika: 68.403

Arkadiusz
Zawód: Student
 
 
post 29/11/2010, 23:18 Quote Post

Mój nauczyciel twierdzi, że był on wielkim zwolennikiem polityki prorosyjskiej i zarazem przeciwnikiem powstania listopadowego. Oceniać go należy jako postać negatywną. Czy naprawdę tak należy na to spojrzeć, skoro wymieniasz tutaj jego zasługi?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
mobydick1z
 

Błękitno-purpurowy Matuzalem
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.181
Nr użytkownika: 64.238

Braveheart
Stopień akademicki: mgr
Zawód: Jakiś jest.
 
 
post 29/11/2010, 23:31 Quote Post

Tak szczerze mówiąc, to trudno jest go jednoznacznie ocenić tak albo inaczej. Drucki-Lubecki zwyczajnie był przesiąknięty tym co rosyjskie, ponieważ uczył się w korpusie kadetów, a potem służył w rosyjskiej armii. Był przeciwnikiem powstania listopadowego, ponieważ chciał pojednania Królestwa z Cesarstwem. Trzeba dodać, że nie chciał wysłany do Rosji jako poseł powstańców, nie wrócił do kraju, lecz pozostał w Cesarstwie. Mikołaj I nie zgodził się na postanowienia powstańców-przestrzeganie konstytucji, spełnienie obietnic terytorialnych Aleksandra I. Ostatecznie Drucki-Lubecki miał jakiś mir w Rosji skoro został potraktowany lepiej od innego posła Jana Jezierskiego. Ja bym jednak nie uznawał go za zdrajcę. On tak samo jak Aleksander Wielkopolski podczas powstania styczniowego, starał się zahamować walki.
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
jancet
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 762
Nr użytkownika: 52.484

Stopień akademicki:
Zawód: BANITA
 
 
post 30/11/2010, 20:13 Quote Post

QUOTE(Arkadiusz92 @ 29/11/2010, 23:18)
on wielkim zwolennikiem polityki prorosyjskiej [...]. Oceniać go należy jako postać negatywną.


Był zwolennikiem polityki prorosyjskiej. Bardzo wielu polskich patriotów uważało, że najgorsze, co może nas spotkać, do rozbiory pomiędzy trzy państwa ościenne. Polską rację stanu upatrywali w dążeniu, aby to jedno z tych państw panowało nad całym polskim terytorium. Wtedy łatwiej i o przetrwanie, i o odzyskanie niepodległości w chwili, gdy to jedno państwo zaborcze albo się rozleci, albo znajdzie się w znacznej opresji.

Sprawdziło się to w przypadku Węgier - i po Austrlitz, i po Wagram, a najbardziej po Sadovej cesarz odwoływał się do zbrojnej pomocy szlachty węgierskiej, w ślad za tym szły przywileje. Po 1867 roku to właściwie Węgry były faworyzowaną częścią monarchii.

Z trzech państw ościennych - zaborczych tylko Rosja miał wykazywała dość wyraźne pragnienia zapanowania nad całością ziem polskich, w ramach objęcia władzy nad wszystkimi Słowianami (panslawizm). Więc większość zwolenników "idei jednego zaborcy" to zwolennicy Rosji.

Zaczęło się jeszcze przed rozbiorami polityką Czartoryskich, potem do tego grona prorosyjskich patriotów należałoby zaliczyć, z wybitniejszych postaci, Druckiego-Lubeckego, Stanisława Potockiego, poniekąd także Staszica. Następnie oczywiście margrabia Wielopolski. Potem, już w XX wieku endecja z Dmowskim, gen. Dowbor Muśnicki, od Rarańczy także Józef Haller i wielu innych. Bez nich państwo polskie by nie przetrwało lat 1918-20, więc trudno odmówić im zasług patriotycznych.

Piłsudski miał podobną opcję, tylko że swe nadzieje opierał na Austro-Węgrach i Niemczech.

Z tego, że był zwolennikiem polityki prorosyjskiej bynajmniej nie wynika, że oceniać go należy jako postać negatywną. Tym bardziej, jeśli weźmie się pod uwagę jego zasługi na polu gospodarki, czyli zapewniania warunków materialnej egzystencji narodu polskiego.

Natomiast co do pytania Arkadiusza, to muszę stwierdzić, że po raz pierwszy spotkałem się z takim określeniem.

Mogło ono wiązać się z tym, ze pierwszą rolę w kongresówce lat 1815-1830 grał Wielki Książe Konstanty Pawłowicz, a drugą - chyba książe Drucki-Lubecki, stąd dla żartu czy kontrastu mógł być zwany "małym księciem".

O jego wzroście nie wiem nic, natomiast pamiętając jego fizjonomię z bardzo znanej ryciny muszę przyznać, że te proporcje twarzy cechują raczej ludzi niskiego wzrostu.

Więc może jedno i drugie złożyło się na ten przydomek - ale chyba nie był on jakoś bardzo popularny.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
MattBill
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 138
Nr użytkownika: 57.976

Mateusz Bill
 
 
post 30/11/2010, 21:01 Quote Post

QUOTE(Arkadiusz92 @ 29/11/2010, 23:18)
Mój nauczyciel twierdzi, że był on wielkim zwolennikiem polityki prorosyjskiej i zarazem przeciwnikiem powstania listopadowego. Oceniać go należy jako postać negatywną.
*


A czy opinia wyrażona w drugim zdaniu jest motywowana tym, co zawarte w pierwszym ?
Bo ja na podstawie tych samych argumentów oceniłbym go raczej pozytywnie smile.gif .
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
mobydick1z
 

Błękitno-purpurowy Matuzalem
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.181
Nr użytkownika: 64.238

Braveheart
Stopień akademicki: mgr
Zawód: Jakiś jest.
 
 
post 1/12/2010, 0:16 Quote Post

MattBillu

Powstanie listopadowe jest trudnym zagadnieniem. Nigdy nie wiadomo, jak by się ono zakończyło, gdyby od samego początku było przygotowywane i prowadzone przez wprawne osobistości. Prawdą jest, że tzw. młokosi przygotowywali powstanie, bo ci bardziej doświadczeni bali się za to zabrać.
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Oksza
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.348
Nr użytkownika: 56.931

Stopień akademicki: magister
 
 
post 1/12/2010, 10:42 Quote Post

QUOTE(Arkadiusz92 @ 30/11/2010, 0:18)
Mój nauczyciel twierdzi, że był on wielkim zwolennikiem polityki prorosyjskiej i zarazem przeciwnikiem powstania listopadowego. Oceniać go należy jako postać negatywną. Czy naprawdę tak należy na to spojrzeć, skoro wymieniasz tutaj jego zasługi?
*


Większość nauczycieli bezrefleksyjnie powiela to co wbija się Polakom do głów od ponad 100 lat: wszyscy powstańcy to patrioci i należy im się miejsce na piedestale po wsze czasy - walczyli wszak o wolną Polskę! Koniec, kropka!
A ja bym takich podchorążych w najlepszym razie na sybir zesłał. Za zamordowanie Ojczyzny właśnie! Banda nabuzowanych idiotów.
Zmarnowali wszystko co udało się z wielkim mozołem wypracować: mieliśmy polską administrację, polską szkołę, polskie wojsko, gospodarka stawała na nogi (dzięki księciu Druckiemu właśnie). Wystarczyło dalej pracować. Ale nie - zrobili prezent Rosjanom.

Książę Drucki Lubecki położył podwaliny pod rozwój gospodarczy kraju wyciągając go z zapaści po radosnej twórczości Staszica. Jak zła była sytuacja finansowa królestwa może świadczyć wydarzenie koronacji Mikołaja I na króla Polski! Otóż musiano dokonać koronacji koroną specjalnie sprowadzoną z Petersburga gdyż rządu nie było stać na zakup nowej!
Tenże Drucki niedługo po tym wypracowuje nadwyżkę budżetową (zjedzoną przez powstanie) oraz przygotowuje i zabezpiecza finansowo budowę dróg w Królestwie (na lata 30-te).

Zwolennicy powstania mogą powiedzieć, że carat i tak zamierzał ograniczyć swoboby polskich poddanych. Owszem, nie w smak mu były swobody gwarantowane przez konstytucję ale nie dowiemy się co by było dalej ponieważ przez jedną głupote zniweczono wszystko.

Ostatnia uwaga: każdy z nas wyniósł ze szkoły pogląd podobny do prezentowanego przez owego nauczyciela. Wszędzie, w telewizji, radiu i prasie obowiązuje stereotyp dzielnych powstańców-patiotów ginących za ojczyznę. Zgoda - patriotyzmu odmówawiać im nie bedę ale do diaska niechże będą celebrowane powstania zwycięskie - pozwalające poczuć dumę z własnego narodu. Zamiast tego mamy na piedestale zrywy, które nie dość, że były wywoływane w najmniej dogodnych warunkach i niweczyły darobek poprzedniego pokolenia (vide listopadowe i styczniowe) to na dodatek były przegrane!

Ten post był edytowany przez Oksza: 1/12/2010, 10:43
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
mobydick1z
 

Błękitno-purpurowy Matuzalem
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.181
Nr użytkownika: 64.238

Braveheart
Stopień akademicki: mgr
Zawód: Jakiś jest.
 
 
post 1/12/2010, 14:53 Quote Post

QUOTE(Oksza @ 1/12/2010, 10:42)
A ja bym takich podchorążych w najlepszym razie na sybir zesłał. Za zamordowanie Ojczyzny właśnie! Banda nabuzowanych idiotów.
Zmarnowali wszystko co udało się z wielkim mozołem wypracować: mieliśmy polską administrację, polską szkołę, polskie wojsko, gospodarka stawała na nogi (dzięki księciu Druckiemu właśnie). Wystarczyło dalej pracować. Ale nie - zrobili prezent Rosjanom.

No i źle byś zrobił. Gdyby powstanie listopadowe nie wybuchło, to Królestwo Polskie stałoby się dobrze rozwiniętym regionem gospodarczym, ale jednak nadal integralnym elementem Cesarstwa Rosyjskiego. Mikołaj I dążył do bezpośredniego włączenia Królestwa do Cesarstwa i zlikwidowaniu wszystkich swobód. Podchorążowie byli prawdziwymi patriotami, ale sami nie mieli szans na odpowiednie przygotowanie powstania. Teraz łatwo jest mówić, że walka była niepotrzebna, ale dla ludzi żyjących w tamtych czasach, włączenie Królestwa do Rosji było katastrofą. Zagrożenie wydawało się realne.
QUOTE(Oksza @ 1/12/2010, 10:42)
Książę Drucki Lubecki położył podwaliny pod rozwój gospodarczy kraju wyciągając go z zapaści po radosnej twórczości Staszica. Jak zła była sytuacja finansowa królestwa może świadczyć wydarzenie koronacji Mikołaja I na króla Polski! Otóż musiano dokonać koronacji koroną specjalnie sprowadzoną z Petersburga gdyż rządu nie było stać na zakup nowej!
Tenże Drucki niedługo po tym wypracowuje nadwyżkę budżetową (zjedzoną przez powstanie) oraz przygotowuje i zabezpiecza finansowo budowę dróg w Królestwie (na lata 30-te).

Zwolennicy powstania mogą powiedzieć, że carat i tak zamierzał ograniczyć swoboby polskich poddanych. Owszem, nie w smak mu były swobody gwarantowane przez konstytucję ale nie dowiemy się co by było dalej ponieważ przez jedną głupote zniweczono wszystko.

Drucki-Lubecki wykonał wielką pracę i wyprowadził Królestwo z gospodarczych problemów. Nie zapominaj jednak, że tak samo jak szybko udało się doprowadzić do dobrej współpracy gospodarczej, to równie szybko mogła się ona zakończyć. Niektórzy historycy za powód wybuchu powstania podają zamiary cara do całkowitego uzależnienia gospodarczego Królestwa od Rosji przez co miano zmusić kraj do dobrowolnego zjednoczenia z Cesarstwem. Gdzieś czytałem, że niedługo przed wybuchem powstania dochodziło do hamowania polskiego eksportu w głąb Rosji. Powstała by taka sama sytuacja jak z przemysłem zbrojeniowym.
QUOTE(Oksza @ 1/12/2010, 10:42)
Ostatnia uwaga: każdy z nas wyniósł ze szkoły pogląd podobny do prezentowanego przez owego nauczyciela. Wszędzie, w telewizji, radiu i prasie obowiązuje stereotyp dzielnych powstańców-patiotów ginących za ojczyznę. Zgoda - patriotyzmu odmówawiać im nie bedę ale do diaska niechże będą celebrowane powstania zwycięskie - pozwalające poczuć dumę z własnego narodu. Zamiast tego mamy na piedestale zrywy, które nie dość, że były wywoływane w najmniej dogodnych warunkach i niweczyły darobek poprzedniego pokolenia (vide listopadowe i styczniowe) to na dodatek były przegrane!
*


Mój nauczyciel był przeciwnikiem wybuchu powstania, ale nigdy mnie do tego nie przekonał do swojej wizji.
Co zaś tyczy się polskich zrywów w nieodpowiednich chwilach. To wszystko jest strasznie polskie. Gdzie dwóch Polaków, tam trzy zdania. Każdy chce rządzić i nie chce słuchać drugiego. Z tego mądrzenia nigdy nic dobrego nie wychodzi.
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej