Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Leopold II a ludobójstwo w Kongu
     
Lord Mich
 

Capitaine
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.577
Nr użytkownika: 15.415

Michal Piekarski
Zawód: :)
 
 
post 15/02/2014, 12:21 Quote Post

QUOTE(emigrant @ 14/02/2014, 18:05)
QUOTE(Lord Mich @ 14/02/2014, 14:24)
. Zresztą wyszła świetna książka o Kongu:
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/128196/duch...onialnej-afryce
Pozdrawiam!


Czy to jest jakaś inna książka niż ta sprzed dwóch postów?
*


To ta sama książka. Ja również gorąco polecam.
QUOTE(Ambioryks @ 15/02/2014, 10:27)
Leopold II odpowiadał za bezwzględną eksploatację Konga, natomiast za palenie wiosek i bezpośrednie mordowanie ludności cywilnej przez Force Publique odpowiadał głównie sadystyczny oficer Leon Rom.
*


Nie tylko Rom, ale przede wszystkim była to wina braku kontroli. Agent/oficer Force Publique był praktycznie bogiem w stosunku do Kongijczyków. A Rom wsławił się tym, że na jego posterunku były obcięte głowy tubylców. Stąd też najprawdopodobniej czerpał inspiracje Conrad, pisząc "Jądro w ciemności"
Pozdrawiam!

Ten post był edytowany przez Lord Mich: 15/02/2014, 12:26
 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 22.431
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 15/02/2014, 13:18 Quote Post

QUOTE(Lord Mich @ 15/02/2014, 12:21)
. Stąd też najprawdopodobniej czerpał inspiracje Conrad, pisząc "Jądro w ciemności"
Pozdrawiam!
*


Tu o ewentualnych inspiracjach Conrada co do postaci Kurtza, autorstwa Hochschilda właśnie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
von Munchhausen
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 375
Nr użytkownika: 1.307

Stopień akademicki: Dywersant
Zawód: Provocator
 
 
post 23/03/2014, 23:56 Quote Post

Generalnie takich 'bohaterów' jak Leon Rom było więcej, dużo więcej i nie wszyscy byli Belgami. W pewnym sensie to była zjednoczona Europa.

Nawiasem mówiąc, chyba najbardziej zmroził mnie fragment książki Hochshilda o uchodźcach, którzy uciekli z Konga Belgijskiego do Konga francuskiego ( dzisiejsze Kongo Brazzaville ) - i po jakimś czasie woleli uciekać z powrotem.

I tak sobie myślę, że mamy pojęcie o tym, co działo się w Kongu. A ilu rzeczy nie jesteśmy świadomi?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
Rafadan
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 260
Nr użytkownika: 8.256

 
 
post 27/03/2014, 8:03 Quote Post

To straszne co działo się w Kongo. Ale czy jego szczególnie paskudna sława i aura wyjątkowości nie jest stworzona głównie przez europejską prasę i wpływowych intelektualistów? A podobne praktyki nie działy się niemal w całej skolonizowanej Afryce? Niemcy w Namibii też nie byli zbyt łagodni. Niemniej, dostało się niewielkiej Belgii (a właściwie personalnie Leopoldowi), bo na większego trudno było podnosić ostrze krytyki.

Mam też wątpliwości co do tego, czy w Kongu miało miejsce ludobójstwo. Do ludobójstwa potrzebny jest dolus coloratus tj. zamiar bezpośredni kierunkowy (dodatkowo zabarwiony celem). Ludność Konga była eksterminowana "przy okazji" eksploatacji i nie wydaje mi się by sama eksterminacja była celem oprawców. Bo i kto by wtedy na nich pracował? Nie mówiąc już o tym, że termin ludobójstwo pojawił się na pół wieku od wydarzeń z Konga...
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 22.431
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 18/05/2015, 14:13 Quote Post

Artykuł w temacie:
http://niezwykle.com/krol-leopold-ma-do-dz...ych-z-hitlerem/
Z odpowiedzią jak Belgom uszły te zbrodnie na sucho wobec historii...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
Grapeshot
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 727
Nr użytkownika: 79.211

Steven Murphy
Zawód: Marine Engineer
 
 
post 23/06/2015, 4:09 Quote Post

Rafadan napisał:
QUOTE
Mam też wątpliwości co do tego, czy w Kongu miało miejsce ludobójstwo. Do ludobójstwa potrzebny jest dolus coloratus tj. zamiar bezpośredni kierunkowy (dodatkowo zabarwiony celem). Ludność Konga była eksterminowana "przy okazji" eksploatacji i nie wydaje mi się by sama eksterminacja była celem oprawców. Bo i kto by wtedy na nich pracował? Nie mówiąc już o tym, że termin ludobójstwo pojawił się na pół wieku od wydarzeń z Konga...

Zacznę od tego, “że termin ludobójstwo pojawił się na pół wieku od wydarzeń z Konga”. Otóż niekoniecznie. We wspominanej tu uprzednio książce Adama Hochschild’a King Leopold’s Ghost, pierwszym obrońcom praw człowieka, takim, który poważnie zapoznał się ze sprawą Wolnego Państwa Kongo i przyjrzał się sprawie na miejscu, był niejaki George Washington Williams, wykształcony, biegły w piśmie czarny Amerykanin. Otóż on, począwszy od roku 1890, po zapoznaniu się ze sprawą, nepisał wiele pism określanych w książce jako otwarte i adresowanych do wielu instytucji w Europie i w Ameryce, także do Króla Leopolda. No więc ten Williams, przynajmniej w jednym ze swoich listów, takim adresowanym do amerykańskiego sekretarza stanu, wyraził się, że państwo Kongo Leopolda, jest winne zbrodni przeciw ludzkości (“crimes against humanity”). Moje źródło było publikowane w UK, w roku 1999, przez Macmillan. Strona 112. No więc, sprawa została nazwana zbrodnią przeciw ludzkości we właściwym czasie, przez właściwego człowieka a ONZ nie ma monopolu na tworzenie definicji na wszystko.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
Rommel 100
 

Antynazista
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.388
Nr użytkownika: 9.466

Stopień akademicki: Mgr
Zawód: Matematyk
 
 
post 23/06/2015, 8:36 Quote Post

QUOTE(Grapeshot @ 23/06/2015, 5:09)
Rafadan napisał:
QUOTE
Mam też wątpliwości co do tego, czy w Kongu miało miejsce ludobójstwo. Do ludobójstwa potrzebny jest dolus coloratus tj. zamiar bezpośredni kierunkowy (dodatkowo zabarwiony celem). Ludność Konga była eksterminowana "przy okazji" eksploatacji i nie wydaje mi się by sama eksterminacja była celem oprawców. Bo i kto by wtedy na nich pracował? Nie mówiąc już o tym, że termin ludobójstwo pojawił się na pół wieku od wydarzeń z Konga...

Zacznę od tego, “że termin ludobójstwo pojawił się na pół wieku od wydarzeń z Konga”. Otóż niekoniecznie. We wspominanej tu uprzednio książce Adama Hochschild’a King Leopold’s Ghost, pierwszym obrońcom praw człowieka, takim, który poważnie zapoznał się ze sprawą Wolnego Państwa Kongo i przyjrzał się sprawie na miejscu, był niejaki George Washington Williams, wykształcony, biegły w piśmie czarny Amerykanin. Otóż on, począwszy od roku 1890, po zapoznaniu się ze sprawą, nepisał wiele pism określanych w książce jako otwarte i adresowanych do wielu instytucji w Europie i w Ameryce, także do Króla Leopolda. No więc ten Williams, przynajmniej w jednym ze swoich listów, takim adresowanym do amerykańskiego sekretarza stanu, wyraził się, że państwo Kongo Leopolda, jest winne zbrodni przeciw ludzkości (“crimes against humanity”). Moje źródło było publikowane w UK, w roku 1999, przez Macmillan. Strona 112. No więc, sprawa została nazwana zbrodnią przeciw ludzkości we właściwym czasie, przez właściwego człowieka a ONZ nie ma monopolu na tworzenie definicji na wszystko.
*



Nie uciekniesz ode mnie. ONZ nie ma, a ma jakiś Williams? W dodatku w innym kontekcie, w czasach gdy sformułowanie "crime against humanity" mogło być inaczej rozumiane niż jak po IIWŚ.
W odpowiednim temacie dowodziłem że przytłaczająca większość definicji wymaga zamiaru dokonania mordu danej grupy-nie tylko ONZ-owska, a czego nie ma w przypadku Kongo.


I to co mnie ogólnie najbardziej drażni, to oskarżenie ze strony co poniektórych, że nie uznając tamtej zbrodni za ludobójstwo relatywizuje-taka pułapka , jak nie popieram to relatawizuje, więc nie mam wyboru i muszępopierać.
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

2 Strony < 1 2 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej