Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
5 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Islam: geneza, rozwoj
     
Komediant
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 42
Nr użytkownika: 61.359

Jakub Wendrowczyn
Zawód: student
 
 
post 18/12/2009, 17:24 Quote Post

Różnice



Mahomet - nieprzepowiedziany, Chrystus - przepowiedziany.
Mahomet - zabijając, Chrystus - pozwalając zabić swoich.
Mahomet - zabraniając czytać, apostołowie - nakazując czytać.
Wreszcie sprzeczność idzie tak daleko, że o ile Mahomet obrał tę drogę, aby po ludzku zwyciężać, Chrystus obrał tę drogę, aby po ludzku zginąć. I zamiast wnioskować, iż skoro Mahomet zwyciężył, mógł zwyciężyć i Chrystus, trzeba powiedzieć, iż skoro Mahomet zwyciężył, Chrystus musiał zginąć.
Każdy człowiek może zrobić to, co zrobił Mahomet: nie uczynił bowiem cudów, nie był przepowiedziany; żaden człowiek nie może uczynić tego, co uczynił Chrystus.

Wspólne z chrześcijaństwem
** Wiara w jednego Boga
** Miłosierdzie Boga
** Wspólne źródła, powoływanie się na Abrahama
** Zmartwychwstanie umarłych
** Sąd ostateczny i życie przyszłe (zbyt ziemski rys szczęśliwości)
** Uznawanie Chrystusa (specyficzne), Matki Bożej, świętych chrześcijańskich
** Łagodniejsze traktowanie chrześcijan niż pogan (pogan zabijano, chrześcijanom np. pozwalano handlować po opłaceniu podatku)
** Nurty mistyczne (sufizm)
** Rodzaje zakonów (derwisze)
** Wiara w aniołów - opiekunów, uznawanie Gabriela, Rafała, Michała

Różnice
** Sposób uznawania Chrystusa, nie przyjmowanie Go jako Boga, Pana, Zbawiciela
** Kontakt z Bogiem ograniczony głównie do hołdów
** Objawieniem bożym jest księga - Koran
** Bóg jest całkowicie niepoznawalny, nie mógł więc być człowiekiem
** Mahomet jest ostatnim i największym z proroków
** 5 filarów kultu: 1. wiara w Allacha i Mahometa; 2. modlitwa 5 x dziennie; 3. jałmużna; 4. post; 5. pielgrzymka do Mekki

Różnice w islamie
Wbrew popularnej opinii islam ma wiele odłamów i lokalnych kultów.
Sunnici - W czasie rozłamu (VII w.): kalif ma władzę religijną i polityczną (oprócz ustawodawczej). Ok. 90% muzułmanów. Istnieje wiele szkół interpretacji prawa: hanbalicka, hanaficka, malikicka, szaficka itp.. Milenaryzm, kult męczenników, cierpienia, purytanizm
Szyici - W czasie rozłamu: kalif ma władze polityczną a imam religijną
Charadżyci - ok. 0,4%
sekty na bazie islamskiej - Bahaizm, Czarni Muzułmanie i in.
odłamy wymarłe - Azarkici, Nizaryci

początek strony

Wątpliwości
Zwoje z Sanaa

W roku 1973 w ręce niemieckich naukowców zostały przekazane zwoje odnalezione w Sanaa (Jemen). Jak się okazało, były to jedne z pierwszych kodyfikacji Koranu. Dotychczas podobnych zabytków nie było wcale. Sugestie płynące z badań są rewolucyjne. Muzułmanie badań nie przyjmują, wręcz uważają je za bluźniercze. Tutaj publikujemy je jedynie jako ciekawostka - bez zabierania w tej sprawie stanowiska, choć ze względu katolickiego nie możemy wierzyć, że istnieje jakiekolwiek inne pismo objawione poza Biblią.

prof. PuinObjawienie czy ewolucja
Prof. Gerd Rudiger Puin badając zwoje stwierdził wielokrotne nadpisywanie, skreślenia, zmienianie wersji. Świadczy to o ewolucji tekstu. Dla muzułmanów zasada niezmienialności tekstu jest podstawą wiary w to, że był to tekst objawiony w całości. Całość badań jeszcze nie została opublikowana.

Arabowie, a może Żydzi
Istnieją co najmniej trzy autentyczne źródła opisujące historię pierwszych muzułmanów, całkowicie odmiennie niż podają oni sami. Kronikarz ormiański (VII w.) opisuje społeczność Izraelitów i izmailitów żyjących razem. Hebrajska apokalipsa z VII w. wspomina również o takiej społeczności, a źródło greckie mówi o proroku głoszącym żydowskiego Mesjasza (nowego) w grupie Żydów mieszkających razem z Arabami.

Czysty język arabski
Muzułmanie utrzymują, że Koran został napisany w czystym języku arabskim. Prof. Punin badający najstarsze manuskrypty dowodzi licznych naleciałości. Samo słowo "Koran" ma wywodzić się z aramejskiego określenia "lekcjonarz", co zgadza się z funkcją zapisanych historii biblijnych. Koran był spisany językiem bez samogłosek i znaków interpunkcyjnych, dlatego od czytającego zależało to, co odczyta.

Koran jeden mimo rozłamu
Koronnym argumentem na niezmienność Koranu jest to, że oba główne nurty islamu (sunnici i szyici) stosują ten sam Koran, pomimo tego, że rozłam nastąpił już 50 lat po Mahomecie, więc Koran nie mógł ewoluować po tym okresie. Aby zrozumieć jak to możliwe, w przypadku gdyby Koran jednak był zmieniany, należy zrozumieć, że początkowo różnice polegały głównie na uznawaniu władzy religijnej i politycznej. Szkoły koraniczne były autorytetem dla obu kierunków, a zamieszania polityczne mogły przyczynić się do ustalenia i w późniejszym czasie tylko jednej z wersji. Przy analizie tego zjawiska znowu natrafiamy na to, że potwierdzenie można ustalić jedynie na podstawie źródeł tradycji muzułmańskiej.

Zlikwidować dowody
Bluźnierstwo prof. Puina i wielu innych spotyka się z absolutną krytyką świata muzułmańskiego. Krytyka żąda jednak dużo więcej: odnalezione zwoje, jako podważające Koran, powinny zostać spalone.

Zamieszanie wokół Koranu

Bluźnierstwo
Tekst Koranu jest dla muzułmanów księgą świętą, objawieniem i "wcieleniem" nauki Boga. Badanie go za pomocą nauk logicznych, technicznych i empirycznych jest bluźnierstwem. Mahomet był analfabetą, co dla Muzułmanów potwierdza nadprzyrodzony charakter przekazanego przez niego tekstu. Jednak efektem są powtórzone, często przekręcone mity innych religii. Tłumaczy się to tym, że w niebie jest "księga matka", której odwzorowaniem jest zarówno Biblia, jak i (lepszym) Koran.

Kara śmierci
Za podważanie autentyczności Koranu grozi w islamie kara śmierci - o czym przekonał się Salman Rushdie, ukrywający się od 1989 r., a także Nadżib Mahfouz, egipski laureat nagrody Nobla, pchnięty nożem za publikacje książki przypominającej układem Koran.

Tradycja interpretuje Koran
Tekst Koranu jest dla nas pełen niespójności i opiera się na samych ogólnikach. Brak konkretnych nazw, grup etnicznych, są zawsze "niewierni", "słudzy szatana". Jedynie Tradycja pozwala na wyłuskanie z tego konkretnych historii.

Archeologiczne różnice w Koranie
Arabskie napisy z pustyni Negev zawierają teksty Koranu umieszczone tam w VII stuleciu. Wersy Koranu są też na monetach z tego czasu. Uważna analiza stwierdza, że treść ich różni się od znanych współcześnie.

Niearabskie wpływy w Koranie
Wielu badaczy wykazuje w oryginalnym tekście Koranu (przekazanego w całości Mahometowi przez Boga) liczne naleciałości, czy wręcz kalki z podań i legend hebrajskich. Niektóre z tych podań są tak przekręcone, że stają się niezrozumiałe, np. przypowieść o kobietach kaleczących ręce podczas uczty pochodzi od podania o kobietach, które obierały owoce i gdy przyszedł Józef one były nim tak zafascynowane, że pokaleczyły sobie ręce. Muzułmanie tłumaczą to niedoskonałością ludzkiego języka, który jedynie naśladuje tekst świętej księgi, która jest w niebie. Bardziej prawdopodobny (brzytwa Ockhama) jest jednak mechanizm powtarzania zasłyszanych legend, bez dokładnej ich znajomości.

Jak to było z Mahometem?

Legendy o Mahomecie
Mahomet zmarł w 632 roku, ale pierwsze poważne zapiski pochodzą dopiero z okresu 200 lat późniejszego. Powołują się one na pisma wcześniejsze zaledwie o 50 lat. 150 lat przekazywanej ustnie tradycji budzi wg Stephana Humphreysa poważne zastrzeżenia co do autentyczności podanych faktów. Na rozbudowanie tradycji wskazuje jeszcze inny fakt, a mianowicie ten, że pisma późniejsze przekazują znacznie więcej faktów niż wcześniejsze. Wykazuje to podobieństwo do procesu tworzenia ewangelii apokryficznych.

Mahomet - Mesjasz
Patricia Crone i Michael Cook opublikowali badania, w których odrzucając źródła mahometańskie, skupili się na danych ormiańskich, greckich, syryjskich i hebrajskich. Wynika z nich, że Mahomet traktował siebie jako oczekiwanego przez Żydów Mesjasza, został zaakceptowany przez wspólnoty żydowskie na półwyspie arabskim, a rozejście Arabów nastąpiło dopiero po podboju Jerozolimy. Badania te spotkały się z ogromną krytyką, głównie za wykorzystywanie źródeł "niewiernych".

Gdzie leży Mekka?

Mekka nie istniała?
Francuski kartograf Vidal de la Blanche, specjalista od szlaków handlowych na bliskim wschodzie, opierając się na przedislamskich mapach wykazał, że w czasie życia proroka Mekka nie istniała na żadnej mapie.

Mekka czy nie Mekka?
Pierwsze pozaislamskie źródła pochodzące z VII w. wskazują, że pierwsi muzułmanie modlili się zwróceni twarzą nie ku Mekce, ale ku innemu miejscu, bardziej na północy.

Mekka a może Jerozolima?
Źródła zarówno niemuzułmańskie jak i muzułmańskie wskazują na ważną, religijną, rolę Jerozolimy. Jest możliwe, że powodem podboju było odzyskanie duchowego centrum prawdziwej religii. Dopiero po rozejściu z Żydami centrum staje się Mekka.

Mekki nie ma w Koranie
Koran nie zawiera ani razu nazwy Mekki. Również niewiele, bo tylko cztery razy, występuje postać Mahometa. Występuje nazwa Bakka, o której tradycja mówi, że jest nazwą Mekki, ale tradycja ta została spisana 200 lat po Mahomecie. Słowo Mekka, występujące w surze 48:24, najprawdopodobniej pierwotnie brzmiało Bakka. Potwierdzenie istnienia w tym miejscu nazwy Mekka datuje się dopiero na X wiek. Mimo występowania tylko raz, tradycja wskazuje aż 65 miejsc, w których tekst Koranu odnosi się do Mekki. Jeśli tradycja ukształtowała się ok. 200 lat po Mahomecie, to wszystkie te wystąpienia, łącznie z samą nazwą w surze 48, mogą budzić wątpliwość.

Mekka w Jerozolimie
Wg źródeł niemuzułmańskich islam pierwotnie był próbą oczyszczenia przesłania Abrahama z naleciałości Tory i Biblii. To Jerozolima była centrum wiary i w jej opisie występuje w Koranie słowo "Bakka", mające odnosić się do Mekki. Zdaniem dr Bonnet-Eymarda słowo to odnosi się raczej do "doliny Baka", na zachód od Jerozolimy.

Kamień święty czy świątynia?
Również święty kamień - świątynia Kaaba, centrum islamu opisywane w Koranie, odnosi się do innego miejsca. Wg dr Bonnet-Eymarda pochodzi z greckiego "kubos" i oznacza sześcian, co pierwotnie odnosiło się do świątyni w tym kształcie. W VII w. istniały dwa takie kościoły - w Petrze i w Jerozolimy, poświęcone Najświętszej Maryi Pannie (islam czci Maryję).



Wykorzystane materiały
** Stephan Olschovsky "Rękopis znaleziony w meczecie" w: "Fronda" - nr 27/28
** Saarbrücker Islamwissenschaftler: "Etwa ein Fünftel des Koran muss neu gelesen werden!"
** UdS: Neues Zentrum für Koranforschung?
** Etwa ein Fünftel des Korans muss neu gelesen werden!
** Encyklopedia Białych Plam
** Religie świata a Chrześcijaństwo





Słyszałem również wypowiedz "to nie Archanioł Gabriel ale Szatan objawił się Mohametowi"
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
szoszutek
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Nr użytkownika: 66.416

Stopień akademicki: uczeñ
 
 
post 25/06/2010, 17:39 Quote Post

CO TO ZA BZDURY O ISLAMIE, HUH?
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Aquarius
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.471
Nr użytkownika: 15.327

A.F.
Stopień akademicki: mgr
 
 
post 25/06/2010, 18:19 Quote Post

I co to ma wspólnego z genezą?
To takie sobie myśli, z chrześcijańskiego punktu widzenia, dlaczego islam nie jest dziełem Boga.
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.001
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 25/06/2010, 19:32 Quote Post

Widziałem gdzieś już te rewelacje, na moje ktoś znowu na chama usiłuje być kontrowersyjny. Podobne cuda co chazarskie pochodzenie Żydów.
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
szoszutek
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Nr użytkownika: 66.416

Stopień akademicki: uczeñ
 
 
post 27/06/2010, 19:13 Quote Post

Jestem muzułmanką i wiem sporo o islamie a to co tu jest napisane to bzduuuuuryyyy!
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
zmiej
 

Unregistered

 
 
post 27/06/2010, 19:19 Quote Post

[quote=szoszutek,27/06/2010, 20:13]
CODE
Jestem muzułmanką i wiem sporo o islamie a to co tu jest napisane to bzduuuuuryyyy!

A jakieś uzasadnienie? Wszyscy piszecie, że bzdury, a nikt się nie odnosi merytorycznie. Co jest bzdurą i dlaczego?

Jedną rzecz mogę zweryfikować: faktycznie początkowo muzułmanie modlili się nie w kierunku Mekki, lecz Jerozolimy

 
Post #6

     
yarovit
 

Lemming Pride Worldwide
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.685
Nr użytkownika: 22.276

Zawód: Radca prawny
 
 
post 27/06/2010, 21:23 Quote Post

QUOTE(szoszutek @ 27/06/2010, 19:13)
Jestem muzułmanką i wiem sporo o islamie a to co tu jest napisane to bzduuuuuryyyy!
*



Po co te krzyki. To "bzdury" tylko dlatego, że tak piszesz? A może byś się wypowiedziała, zbijając argumenty przedmówcy?

Islam niemal w najmniejszym stopniu nie jest poddawany krytycznej analizie. Nie znaczy to jednak, że wszystko co mówi Koran i Hadisy trzeba przyjmować "na piękną buzię". Raczej znaczy to, że należałoby zastosować do niego te same zasady co np. do chrześcijaństwa i też przeorać go naukowo od góry do dołu.

Przyznam szczerze, że temat mnie wysoko interesuje.
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Sulmah
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 29
Nr użytkownika: 65.913

 
 
post 28/06/2010, 8:41 Quote Post

QUOTE(yarovit @ 27/06/2010, 22:23)
Islam niemal w najmniejszym stopniu nie jest poddawany krytycznej analizie. Nie znaczy to jednak, że wszystko co mówi Koran i Hadisy trzeba przyjmować "na piękną buzię". Raczej znaczy to, że należałoby zastosować do niego te same zasady co np. do chrześcijaństwa i też przeorać go naukowo od góry do dołu.
*


Po pierwsze Islam jest orany wcale nie słabiej niż chrześcijaństwo, a że dla przeciętnego chrześcijanina jest to mniej widoczne, to raczej nie dziwne, bo robią to najczęściej przedstawiciele kultury muzułmańskiej, którzy siłą rzeczy Koran i Islam znają najlepiej. Głosów krytycyzmu też nie brakuje, żeby przypomnieć tylko ostatnio najsłynniejszy w osobie Salmana Rushdiego.
Po drugie, jaki ma sens takie naukowe oranie jakiejkolwiek wiary? Co może wykazać? Że jedna wiara jest lepsza od drugiej, że jest spójniejsza, bardziej natchniona przez Boga, bardziej prawdziwa.....
Przecież istota wiary na tym się właśnie zasadza, żeby wierzyć przede wszystkim. Kiedy wiarę uzasadnia się naukowo, to to już nie jest wiara, tylko filozofia i wyrafinowana zabawa dla teologów.
Sposobów czczenia Boga jest wiele, choć sam Bóg jest jeden (ponoć, bo i w tej materii zgodności nie ma). Nieszczęściem natomiast jest brak tolerancji i szacunku dla innych sposobów wyznawania Jedynego i wynikające z tego nieustające pragnienie zniszczenia wszystkich odmienności, co niestety cechuje prawie każdą religię.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
Ryszard Lwie Serce
 

الشيطان
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.405
Nr użytkownika: 24.473

Zaurak
Stopień akademicki: magister iuris
Zawód: Mlot na Fiskusa
 
 
post 28/06/2010, 10:13 Quote Post

QUOTE
Po drugie, jaki ma sens takie naukowe oranie jakiejkolwiek wiary? Co może wykazać? Że jedna wiara jest lepsza od drugiej, że jest spójniejsza, bardziej natchniona przez Boga, bardziej prawdziwa.....

Nikt nie chce "orać wiary", tylko badać religię.
QUOTE
Przecież istota wiary na tym się właśnie zasadza, żeby wierzyć przede wszystkim. Kiedy wiarę uzasadnia się naukowo, to to już nie jest wiara, tylko filozofia i wyrafinowana zabawa dla teologów.

Wiary tak, ale nie religii. Badać religię jak najbardziej można naukowo, są nawet jednostki naukowe zajmujące się religioznawstwem. Badać można jej genezę, wpływy innych religii na jej kształtowanie, badać można doktrynę i organizację. To chyba oczywiste.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Sulmah
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 29
Nr użytkownika: 65.913

 
 
post 28/06/2010, 13:10 Quote Post

QUOTE(Ryszard Lwie Serce @ 28/06/2010, 11:13)
Nikt nie chce "orać wiary", tylko badać religię.
*


Jak to nikt? To co, powyżej, proponuje yarovit? No chyba, że Ty wiesz lepiej co on proponuje. Jak widać różnice zdań i odmienne komentarze powstać mogą zaledwie po jednym poście, mimo że mówimy tym samym językiem, pochodzimy najprawdopodobniej z tego samego kraju i nie minęła nawet doba. Cóż by to dopiero było gdyby yarovit napisał to w VIII wieku n.e., dajmy na to w Damaszku i to po arabsku....smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
Ryszard Lwie Serce
 

الشيطان
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.405
Nr użytkownika: 24.473

Zaurak
Stopień akademicki: magister iuris
Zawód: Mlot na Fiskusa
 
 
post 28/06/2010, 13:30 Quote Post

QUOTE
Jak to nikt? To co, powyżej, proponuje yarovit? No chyba, że Ty wiesz lepiej co on proponuje. Jak widać różnice zdań i odmienne komentarze powstać mogą zaledwie po jednym poście, mimo że mówimy tym samym językiem, pochodzimy najprawdopodobniej z tego samego kraju i nie minęła nawet doba. Cóż by to dopiero było gdyby yarovit napisał to w VIII wieku n.e., dajmy na to w Damaszku i to po arabsku....

Możesz mi napisać, gdzie yarovit wspomniał o badaniu wiary? Mówiąc o islamie wszyscy mamy chyba na myśli religię muzułmańską. Chyba że faktycznie jesteś z innej epoki albo innego geograficznego regionu i rozumiesz temat nieco odmiennie wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
yarovit
 

Lemming Pride Worldwide
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.685
Nr użytkownika: 22.276

Zawód: Radca prawny
 
 
post 28/06/2010, 13:43 Quote Post

QUOTE(Sulmah @ 28/06/2010, 8:41)
Po pierwsze Islam jest orany wcale nie słabiej niż chrześcijaństwo, a że dla przeciętnego chrześcijanina jest to mniej widoczne, to raczej nie dziwne, bo robią to najczęściej przedstawiciele kultury muzułmańskiej, którzy siłą rzeczy Koran i Islam znają najlepiej. Głosów krytycyzmu też nie brakuje, żeby przypomnieć tylko ostatnio najsłynniejszy w osobie Salmana Rushdiego.


W kulturze islamskiej krytycznej analizy samej religii jest tyle, co kot napłakał. Ciężko nazwać analizą to co powstaje przede wszystkim - czyli komentarze i egzegezy pisane przez przekonanych aby dalej przekonywać przekonanych. Mimo tego, że burzliwe dzieje Koranu są lepiej pokazane źródłowo niż dzieje Biblii (choćby kompilacja Otmańska), historia badań nad Koranem jest znacznie z tyłu. Gdzie jest muzułmański odpowiednik Teorii Źródeł albo Logienquelle Q?

Rudshie to przede wszystkim powieściopisarz i publicysta, a nie badacz genezy religii. Kto dzisiaj bada krytycznie Koran? Może Ibn Warraq, ale jego własne poglądy mogą być motywowane religijnie, bo to rzekomo konwertyta na chrześcijaństwo.

QUOTE(Sulmah @ 28/06/2010, 8:41)
Po drugie, jaki ma sens takie naukowe oranie jakiejkolwiek wiary? Co może wykazać? Że jedna wiara jest lepsza od drugiej, że jest spójniejsza, bardziej natchniona przez Boga, bardziej prawdziwa.....


Co może wykazać - zwyczajnie: jej genezę, ustalenie, co miało na nią wpływ, jakie okoliczności ukształtowały tą religię taką jaka jest. A jaki sens? A jaki sens ma w chwili obecnej badanie kosmosu? Jesteśmy ludźmi, a zatem jesteśmy ciekawi świata i chcemy wiedzieć więcej.

QUOTE(Sulmah @ 28/06/2010, 8:41)
Przecież istota wiary na tym się właśnie zasadza, żeby wierzyć przede wszystkim. Kiedy wiarę uzasadnia się naukowo, to to już nie jest wiara, tylko filozofia i wyrafinowana zabawa dla teologów.


A czym, jeśli nie nauką, jest religioznawstwo i kulturoznawstwo?

QUOTE(Sulmah @ 28/06/2010, 8:41)
Sposobów czczenia Boga jest wiele, choć sam Bóg jest jeden (ponoć, bo i w tej materii zgodności nie ma). Nieszczęściem natomiast jest brak tolerancji i szacunku dla innych sposobów wyznawania Jedynego i wynikające z tego nieustające pragnienie zniszczenia wszystkich odmienności, co niestety cechuje prawie każdą religię.


Coś kolega imputuje?
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
zmiej
 

Unregistered

 
 
post 29/06/2010, 19:06 Quote Post

Okazało się, że bzdurianie nie potrafią odnieść się merytorycznie do wpisu Komedianta. Czyli mam rozumieć, że Komediant ma rację?
 
Post #13

     
Mati_92
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 74
Nr użytkownika: 66.467

Mateusz Spiewak
Zawód: uczeñ
 
 
post 8/08/2010, 14:38 Quote Post

Witam!
Odświeżę nieco temat.
Niedawno rozmawiając z kolegą na temat islamu, spotkałem się z opinią, że oprócz chrześcijaństwa, judaizmu i lokalnych kultów pogańskich wywodzi się on również z zaratustranizmu i hinduizmu.
Czy to twierdzenie jest prawdą?
Jeśli tak, to czy istnieją jakieś dogmaty czy też przepisy w islamie, świadczące o związku tej religii z zaratustranizmem lub/i hinduizmem?
Jeśli tak, proszę o przykłady.
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
rycymer
 

Ellentengernagyként
*********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 5.900
Nr użytkownika: 30.754

Mariusz Borecki
 
 
post 9/08/2010, 15:39 Quote Post

QUOTE
Jeśli tak, to czy istnieją jakieś dogmaty czy też przepisy w islamie, świadczące o związku tej religii z zaratustranizmem lub/i hinduizmem?

Jeśli już istnieją takie związki, to raczej mają charakter eklektycznych sekt, jak jarsanizm czy jezydyzm (zoroastryzm).

Wpływu hinduzimu natomiast z pewnością można się doszukiwać o sufików, na Półwyspie Indyjskim zaś łączenie tradycji hinduistycznych z islamskimi było u tamtejszych sufich czymś niemal oczywistym.

Ten post był edytowany przez rycymer: 9/08/2010, 16:09
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

5 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej