Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
5 Strony « < 3 4 5 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Barbarzyństwo wyznawców Islamu
     
szapur II
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 11.187
Nr użytkownika: 63.609

Stopień akademicki: magazynier:)
Zawód: student
 
 
post 16/08/2014, 23:21 Quote Post

CODE

A w średniowieczu władcy muzułmańscy nie przeprowadzali masakr?

Drogi Alexandrze, ty sobie wymyślasz barbarzyństwa, to sobie je masz podać, piszesz - udowadniasz smile.gif Tak to działa. Na tle obyczajowości średniowiecza, poza Timurem Chromym, nie słyszałem o władcy muzułmańskim, który wyróżniałby się w opiniach współczesnych in minus. Tyle że działalność militarna Timura dotyczyła w bardzo dużym stopniu jego współwyznawców, czyli muzułmanów, którzy pozostawili o tym relacje.

W warunkach polskich możemy dyskutować o najazdach i walkach z Tatarami tak XIII-koniec XV w., musisz założyć temat "barbarzyństwa wyznawców animizmu" w działach nt. polskiego średniowiecza - "Polska Piastów" bądź "Polska Jagiellonów".
 
User is offline  PMMini Profile Post #61

     
Elfir
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 694
Nr użytkownika: 80.708

OK
Zawód: ogrodnik
 
 
post 3/10/2014, 11:05 Quote Post

QUOTE(Alexander Malinowski2 @ 16/08/2014, 23:13)
Czy uważasz postępowanie Tatarów Krymskich w Polsce za cywilizowane?


Hmm... A czy porywanie w jasyr mimo wszysko nie bylo bardziej cywilizowane niż pogromy jakie urzadzali szlachcie zagrodowej kozacy w czasie powstania Chmielinckiego?

Jest wojna, są ofiary. Jest system niewolniczy - są łowcy niewolników
 
User is offline  PMMini Profile Post #62

     
antracyt
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 596
Nr użytkownika: 4.698

 
 
post 13/10/2014, 11:39 Quote Post

Myślę, że w dawnych czasach przeciętny żołnierz był niepiśmienny i nie wiedział co dokładnie w świętych księgach napisano. Wierzył w odpowiednio spreparowaną propagandę.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #63

     
Komnen
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 97
Nr użytkownika: 21.521

Aleksy Komnen
Zawód: obibok
 
 
post 1/11/2014, 8:04 Quote Post

QUOTE(szapur II @ 16/08/2014, 22:57)
Rzeź Ormian to nie średniowiecze, poza tym trudno ją sobie pogodzić z nakazami islamu, albo zaszufladkować jako ludobójstwo spowodowane nakazem religijnym. Nie zmienia to faktu, że i Ormianie, i Serbowie, i Albańczycy, i Grecy robili kariery w imperium ottomańskim. Oczywiście konwersja ułatwiała sprawę, ale zawsze można podawać przykłady chrześcijan powiedzmy w warstwach urzędniczych, ba nawet czasem w elicie władzy kalifatu, czy Turcji Osmańskiej (żeby było ze średniowiecza - np. św. Jan Damasceński)


Nie do końca. Rzeź Ormian była kwestią polityczną jeśli chodzi o kierownictwo, ale doły wiedziały swoje. Rżnięto Ormian, ale tylko Ormian - chrześcijan: Ormianie - muzułmanie, czyli Hemszini, są na swoim miejscu do dziś. Poza tym przy okazji rzezi Ormian rżnięto Asyryjczyków, Greków itd.; bo oni też byli chrześcijanami. Mam znajomego, którego rodzina - nie-ormiańska, ale chrześcijańska - uciekła stamtąd, bo bodajże usłyszała, że właśnie Ormianin, Asyryjczyk to jeden chrześcijański pies. Enver był może zafascynowany niemieckością, może dość świecki i motywowany panturkizmem. Ale ideologia nie sięgała aż tak daleko w dół.

Co do karier, to istotnie: kiedy muzułmanie podbili większość Bizancjum i całe Imperium Sasanidów, utrzymali chrześcijańską i generalnie innowierczą administrację. Cóż zresztą mieli zrobić; sami nie mieli w tym żadnego doświadczenia. Greka przestała być językiem dokumentów urzędów w zachodniej części kalifatu dopiero za Abd al-Malika, pod koniec VII w. Jednak pod tym względem - i nie tylko - było coraz gorzej, domagano się, by nie-muzułmanów nie zatrudniać, takie zarządzenia przypisano wcześniejszym (Umarowi ibn al-Khattabowi) i o ile w X w. jeszcze większość sekretarzy w Egipcie czy Syrii była chrześcijanami, o tyle za mameluków już chrześcijańscy urzędnicy stali się czymś rzadkim; prawdę mówiąc, wydaje mi się, że ich już w ogóle nie było, ale na wszelki wypadek zostawiam furtkę. I tak jest dzisiaj w szariacie. W praktyce państw muzułmańskich jest inaczej, ale dlatego, że są to państwa świeckie.

QUOTE
A nie tylko żydowskiego bankiera, byli też greccy bankierzy, koptyjscy bankierzy i urzędnicy finansowi (taka lokalna cecha kalifatu Fatymidów, a później sułtanatu Ajubidów), w dla prostego chłopa liczyło się np. ok. 650-700 r. i dalej miał, mimo podatku od bycia niewiernym, mniejsze obciążenie niż wcześniej.
*



Akurat bankierzy w Egipcie na ogół jednak byli Żydami; skrybowie i lekarze natomiast chrześcijanami. Ale to w X i na samym początku XI w.

Z tą miłosierną polityką finansową to przesada. Bezpośrednio po podboju tak, ustalone z podbitymi podatki były lżejsze. Ale te podatki potem jednostronnie wielokrotnie podnoszono. Kalif Umar ibn Abd al-Aziz uważał to zresztą za formę nacisku na przyjęcie islamu, z tym, że wśród Umajjadów był raczej wyjątkiem jeśli chodzi o pobożność. Prawdą jest jednak, że ucisk podatkowy był coraz większy, że kilkakrotnie wybuchały w Egipcie chrześcijańskie powstania w odpowiedzi właśnie na zarządzenia podatkowe; zostały one krwawo stłumione, a efektem tego był wzrost liczby muzułmanów.

Po wieku czy dwóch podatki raczej wzrosły w stosunku do poziomu bizantyńskiego; no i były wyższe dla nie muzułmanów, co stanowiło ważny czynnik...

QUOTE
Na dodatek, a czemu mielibyśmy traktować Ziemię Świętą jako "własność chrześcijan", w końcu chrześcijaństwo było tam religią panującą stosunkowo krótko, a i tak było też tam sporo wyznawców judaizmu albo kultów tradycyjnych, ktorzy byli przez tychże chrześcijan prześladowani.


Pogan już żadnych w Palestynie w XI w. nie było; długość panowania nie ma znaczenia. Ma znaczenie, kto tam był większością. Kto był większością w Palestynie w XI w. to kwestia raczej dyskusyjna, lecz bardzo możliwe, że nadal chrześcijanie; na pewno w samej Jerozolimie, o której Al-Muqaddasi pisał, że jest zdominowana przez chrześcijan i Żydów. Natomiast w mniejszych miejscowościach mogło być inaczej, a w wioskach pewnie jeszcze inaczej. Nie ma do tego specjalnie dobrych źródeł i teorie np. odnośnie Egiptu, kiedy chrześcijanie stali się mniejszością, oscylują między IX a XIII w! Choć sam Al-Muqaddasi pisze (w 2 połowie X w.) że chrześcijanie stanowią tam większość na wsi, zaś miast - za które uznawał tylko miejscowości z meczetem - jest mało; dlatego osobiście uważam, że w Egipcie w X w. jeszcze większością byli chrześcijanie. W Palestynie trudno powiedzieć.


Generalnie: sytuacja zależała od czasu i od konkretnego władcy. Generalnie szło to ku gorszemu.

Generalnie: chrześcijanie nie mieli w VI czy VII w. planu podbicia świata w imię religii. To jest chyba muzułmańskie novum. NIE WIEM, jak obchodzono się z poganami w zdobytych miejscowościach; wiem natomiast, że mnisi chrześcijańscy od IV w. ochoczo niszczyli pogańskie świątynie, niewiele się różniąc od nieco późniejszych muzułmanów. Wiem, że Herakliusz niszczył świątynie ognia. To, co robili muzułmanie - NIEKIEDY - w czasie podbojów w VII w. jest z dzisiejszego, oświeconego punktu widzenia, nie do zaakceptowania. Tak jak sama idea podporządkowania świata jednej religii przemocą. Ale w czasie podbojów Aleksander wyrzynał całe miasta też, także chciał podbić świat i nikt się nie czepia. To, na czym polega problem to nie to, co robili muzułmanie w VII w. czy XI w. czy w XV w. Tylko to, że niektórzy muzułmanie uważają to za wzór zachowania także w dzisiejszych czasach. I dotyczy to mniejszości, żeby było jasne, CHOĆ pewne nieakceptowalne przekonania znajdują posłuch u większości społeczeństw muzułmańskich, poza tymi najbardziej zlaicyzowanymi jak Albania, Turcja czy Kazachstan i to jest poważny problem. Nie wydaje mi się, by muzułmanie odstawali na minus od chrześcijan jakoś w epoce krucjat. Może raczej odstawali nawet na plus. Tylko, że opinie prawne jurystów szanowanych wtedy są do dziś wiążące. Tylko, że Koran, sunna i ich tradycyjne zastosowania prawne są traktowane nadal jako wyznacznik życia przez zbyt wielu, czy tylko w teorii, czy rzeczywiście w praktyce. A zawierają rzeczy które - w dosłownym odczycie - się kłócą z, jakby to powiedzieć, intersubiektywnymi wyznacznikami sprawiedliwości czy wolności. Tylko, że w XI w. idee po obu stronach były podobne i podobne było zastosowanie, przy czym chrześcijaństwu się od tego udało odejść, zaś islam ma z tym do dziś problemy, bo taka ideologia towarzyszyła mu od początku, a nie została adoptowana na pewnym etapie rozwoju, jak w chrześcijaństwie. Dlatego pojawia się pytanie, czy to jest coś inherentnego. Wydaje mi się, że nie, że przy wielu bólach, długim czasie itd. moooże uda się wypracować takie interpretacje i taką praktykę, która godzi islam z odrzuceniem pewnych towarzyszących mu od początku, a nieakceptowalnych praktyk. Natomiast mówienie o barbarzyńskości wyznawców islamu w stosunku do XI w., kiedy stali obiektywnie wyżej od większości Europy jeśli chodzi o kulturę, a także wyżej chyba, jeśli porównamy z dzisiejszymi hierarchiami wolności czy równości, to raczej pomyłka; wtedy wszyscy byli (z dzisiejszej perspektywy) barbarzyńcami, a muzułmanie akurat nieco mniej.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #64

     
dammy
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 485
Nr użytkownika: 99.933

Adam Marks
Zawód: wiele zawodow
 
 
post 3/09/2016, 23:49 Quote Post

XV wieku w pięknym Kaszmirze żył niezwykle pobożny muzułmański władca Sikandar. Rządził państwem nie podbitym. Po prostu ród królewski przeszedł na islam w czasach jego dziadka. A co wielebny władca i jego poplecznicy wyrabiał:

"He [Sikandar] prohibited all types of frugal games. Nobody dared to commit acts which were prohibited by the Sharia. The Sultãn was constantly busy in annihilating the infidels and destroyed most of the temples..." (Haidar Malik Chãdurãh: Tãrîkh-i-Kashmîr; edited and translated into English by Razia Bano, Delhi, 1991, p. 55.)

"[He] strove to destroy the idols and temples of the infidels. He got demolished the famous temple of Mahãdeva at Bahrãre. The temple was dug out of its foundation and the hole (that remained) reached the water table. Another temple at Jagdar was also demolished… Rãjã Alamãdat had got a big temple constructed at Sinpur. (...) The temple was destroyed [by Sikandar]." (Khwãjah Nizãmu'd- Dîn Ahmad bin Muhammad Muqîm al-Harbî: Tabqãt-i-Akbarî translated by B. De, Calcutta, 1973)


"At the behest of Shams Iraqi, Musa Raina had ordered 1500 to 2000 infidels to be brought to his door-steps every day by his followers. They would remove their sacred threads, administer Kalima to them, circumcise them and thrust lumps of beef into their mouths,'' mentions Tohfatul Ahbab.

http://www.kashmirherald.com/main.php?t=OP&st=D&no=351

In his second Rajtarangini, the historian Jonraj has recorded, "There was no city, no town, no village, no wood, where the temples of the gods were unbroken. When Sureshavari, varaha and others were broken, the world trembled, but not so the mind of the wicked king. He forgot his kingly duties and took delight day and night in breaking images."

Temples were levelled and some of the grandest monuments of old damaged and disfigured. Thousands of Hindus escaped across the borders of Kashmir, others were massacred." He further records, "Hindu temples were felled to the ground and for one year a large establishment was maintained for the demolition of the grand Martand temple. But when the massive masonry resisted all efforts, fire was applied and the noble buildings cruelly defaced."


http://samofindia.blogspot.com/2015/03/sik...-destroyer.html
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #65

     
TowarzyszPancerny123
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 2
Nr użytkownika: 102.843

Adam Bouali
Zawód: uczeñ
 
 
post 19/01/2018, 16:40 Quote Post

Nie chcę nic mówić, ale w Islamie niewolnictwo jest zabronione tongue.gif Islam jako pierwszy zniósł niewolnictwo (chodzi o panów którzy mają swoich podwładnych), a wprowadził u siebie jeńców, lecz prorok Mahomet kazał ich traktować dobrze, wszystkie żony jakie miał z tych branych jako jeńców to pytał czy chce wyjść za niego, jeśli nie to nie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #66

     
An_Old_Man
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 692
Nr użytkownika: 100.119

 
 
post 19/01/2018, 19:44 Quote Post

QUOTE(TowarzyszPancerny123 @ 19/01/2018, 16:40)
Nie chcę nic mówić, ale w Islamie niewolnictwo jest zabronione tongue.gif Islam jako pierwszy zniósł niewolnictwo (chodzi o panów którzy mają swoich podwładnych), a wprowadził u siebie jeńców, lecz prorok Mahomet kazał ich traktować dobrze, wszystkie żony jakie miał z tych branych jako jeńców to pytał czy chce wyjść za niego, jeśli nie to nie.
*

Mahomet żenił się politycznie. Co do niewolnic...to był tylko status społeczny. Tam i wtedy wszystkie niewolnice mogły sobie po prostu odejść. Nie było potrzeby zamykania ludzi ... przez pustynię bez wielbłądów i bukłaków na wodę, dokąd mogły się udać gdy ich osady już były zniszczone. To dotyczyło wszystkich, nie tylko jeńców i branek.
Nie tak dawno zesłańcy na Syberii mieli nawet strzelby i też mogli sobie chodzić gdzie chcieli. A i tak prawie wszyscy wracali do miejsca zameldowania. Oczywiście bywały wyjątki. O ile pamiętam niektórzy osiedlili się w Chinach. Niektórzy zostali oficjalnie zwolnieni a wielu skorzystało (albo zginęli) w czasie zawieruchy wojennej. Wielu pewnie też było tam za pracą. Może to co napisałem wydaje się offtopem ale moim zdaniem daje odniesienie do zrozumienia sytuacji jeńców i branek w starożytności.

Ten post był edytowany przez An_Old_Man: 19/01/2018, 19:50
 
User is offline  PMMini Profile Post #67

     
Alexander Malinowski 3
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.589
Nr użytkownika: 100.863

Alexander Malinowski
Zawód: Informatyk
 
 
post 20/01/2018, 1:38 Quote Post

QUOTE(TowarzyszPancerny123 @ 19/01/2018, 16:40)
Nie chcę nic mówić, ale w Islamie niewolnictwo jest zabronione tongue.gif Islam jako pierwszy zniósł niewolnictwo (chodzi o panów którzy mają swoich podwładnych), a wprowadził u siebie jeńców, lecz prorok Mahomet kazał ich traktować dobrze, wszystkie żony jakie miał z tych branych jako jeńców to pytał czy chce wyjść za niego, jeśli nie to nie.
*



Jakiś dowód? Jak kazał wymordować wszystkich Kurajszytów, to dołożył do tego jedną kobietę, która płakała za swoim mężem.
Jak przyszedł do niego faect i powiedział, że zamordował żonę, bo się wyśmiewała z Mahoneta to nie było kary.

Lista podobnych przypadków jest długa, więc chyba nie masz racji.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #68

     
Napoleon7
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.070
Nr użytkownika: 58.281

 
 
post 20/01/2018, 21:00 Quote Post

Problem niewolnictwa w państwach islamu jest bardziej złożony. Niewolnik mógł zajmować wysokie stanowiska i w sumie mógł mieć relatywnie wysoka pozycję społeczną. Wiele zależało od tego jaka wyznawał religię. Renegaci wielokrotnie mieli otwartą drogę do kariery. W 1588 roku pewien mnich przebywający w Algierze z misją wykupu jeńców zanotował, że w porcie stało 35 galer z czego 21 dowodzili chrześcijańscy (eks) renegaci. W latach 30 XVII wieku liczbę niewolników w Algierze szacowano nawet na 20 tys. a liczbę renegatów (także wśród załóg pirackich jednostek) na 7-8 tys. A przecież w ogromnej większości to wszystko byli eks niewolnicy, którzy przeszli na islam i zostali niejako dopuszczeni do pirackiego fachu. I nie powodziło im się źle.
Sytuacja niewolników w państwach muzułmańskich mogła być bardzo,ale to bardzo różna. Niewolnik sułtana mógł mieć np. wyższa pozycję niż człek wolny z gminu.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #69

     
Alexander Malinowski 3
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.589
Nr użytkownika: 100.863

Alexander Malinowski
Zawód: Informatyk
 
 
post 21/01/2018, 0:40 Quote Post

Fukuyama twierdzi, że niewolnicy zapewniali władcy kontrolę, której nie mógł mieć nad innymi muzułmanami, którzy dodatkowo mogli należeć do innej sekty.
Generalnie islam zapewnił ludziom oświecone niewolnictwo, co w pewnym okresie wydawało się postępowe. Problem w tym, że nadal zapewnia coś, o było postępowe 1000 lat temu.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #70

     
Napoleon7
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.070
Nr użytkownika: 58.281

 
 
post 21/01/2018, 9:14 Quote Post

CODE
Problem w tym, że nadal zapewnia coś, o było postępowe 1000 lat temu.

To jest generalnie problem tej religii - skostnienie. Chrześcijaństwo ewoluowało poprzez coraz to nową interpretację (sporo do tego przyczynili się protestanci). W islamie w zasadzie nie ma kompletnie takiej ewolucji. Interpretacja islamu pozostaje na poziomie średniowiecza a nieśmiałe próby nie są w stanie się przebić.
W moim przekonaniu to jest podstawowy problem tej religii i podstawowy problem wyznawców innych religii z tą religią.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #71

     
Alexander Malinowski 3
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.589
Nr użytkownika: 100.863

Alexander Malinowski
Zawód: Informatyk
 
 
post 21/01/2018, 11:00 Quote Post

QUOTE(Napoleon7 @ 21/01/2018, 9:14)
CODE
Problem w tym, że nadal zapewnia coś, o było postępowe 1000 lat temu.

To jest generalnie problem tej religii - skostnienie. Chrześcijaństwo ewoluowało poprzez coraz to nową interpretację (sporo do tego przyczynili się protestanci). W islamie w zasadzie nie ma kompletnie takiej ewolucji. Interpretacja islamu pozostaje na poziomie średniowiecza a nieśmiałe próby nie są w stanie się przebić.
W moim przekonaniu to jest podstawowy problem tej religii i podstawowy problem wyznawców innych religii z tą religią.
*



Skostnienie jest konsekwencją tego, że Islam, w przeciwieństwie do Chrześcijaństwa, ma klarowną wizję społeczeństwa i państwa. Chrześcijaństwo takiej wizji nie miało.

Czytam właśnie źródło podane przez Menelika II na temat Koranu. Jeśli uda się przekonać muzułmanów, że Koran posiada 4 różne warstwy, napisane przez różnych ludzi i w różnych czasach, czyli podobnie jak Biblia, co jest wprawdzie dla muzułmanów herezją, to może otworzy się pole do interpretacji tych różnych warstw.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #72

     
dammy
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 485
Nr użytkownika: 99.933

Adam Marks
Zawód: wiele zawodow
 
 
post 21/01/2018, 12:26 Quote Post

QUOTE(Alexander Malinowski 3 @ 21/01/2018, 12:00)
Skostnienie jest konsekwencją tego, że Islam, w przeciwieństwie do Chrześcijaństwa, ma klarowną wizję społeczeństwa i państwa. Chrześcijaństwo takiej wizji nie miało.


W zasadzie po soborach nicejskim i chalcedońskim i po wprowadzeniu Kodeksu Teodozjusza, który był zestawieniem wcześniej wprowadzonych rzymskich aktów prawnych i nowych związanych z ideologią władzy cesarskiej opartej na chrześcijaństwie w Bizancjum, ortodoksja chrześcijańska była równie kompletna co islam. Bizancjum też przeżyło swoją fazę skostnienia, którą udało się jednak przełamać i to m.in. dzięki Arabom. Muzułmanom od pewnego momentu to się nie udawało ze względu też na to, że większość późniejszych "ruchów" wewnątrz islamu odbywało się w ramach sufizmu, który koniec końców niewiele wniósł.

QUOTE
Czytam właśnie źródło podane przez Menelika II na temat Koranu. Jeśli uda się przekonać muzułmanów, że Koran posiada 4 różne warstwy, napisane przez różnych ludzi i w różnych czasach, czyli podobnie jak Biblia, co jest wprawdzie dla muzułmanów herezją, to może otworzy się pole do interpretacji tych różnych warstw.


Ja jestem na stronie 260. Do krytycznego spojrzenia na Koran i powstanie islamu trzeba najpierw przekonać część zachodnich naukowców i wyemancypować do końca islamistykę z ram poprawności politycznej, a dopiero później przyjdzie czas na naukę w krajach islamskich.

QUOTE(Napoleon7 @ 21/01/2018, 9:14)
[code]Problem w tym, że nadal zapewnia coś, o było postępowe 1000 lat temu.
To jest generalnie problem tej religii - skostnienie. Chrześcijaństwo ewoluowało poprzez coraz to nową interpretację (sporo do tego przyczynili się protestanci). W islamie w zasadzie nie ma kompletnie takiej ewolucji. Interpretacja islamu pozostaje na poziomie średniowiecza a nieśmiałe próby nie są w stanie się przebić.
W moim przekonaniu to jest podstawowy problem tej religii i podstawowy problem wyznawców innych religii z tą religią.


Warto zwrócić uwagę, że początkowo takie chrześcijańskie kraje peryferyjne jak chociażby Państwo Franków i jego epigoni, które mimo przyjęcia chrześcijaństwa kultywowały swoje prawa zwyczajowe i nie były zdominowane tak przez ortodoksję przestały być peryferyjne i stały się osią chrześcijaństwa rzymskokatolickiego, a analogiczne państwa islamskie zachowały albo status "peryferiów" (mimo niewątpliwych osiągnięć) albo ich najwyższe warstwy zostały poddane islamowi zbliżonemu do ortodoksji czasem z suficznymi wpływami. Niezależnie od tego jaką wiarę wyznawały warstwy niższe.

Ten post był edytowany przez dammy: 21/01/2018, 12:28
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #73

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.177
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 22/01/2018, 9:53 Quote Post

dammy
CODE
W zasadzie po soborach nicejskim i chalcedońskim i po wprowadzeniu Kodeksu Teodozjusza, który był zestawieniem wcześniej wprowadzonych rzymskich aktów prawnych i nowych związanych z ideologią władzy cesarskiej opartej na chrześcijaństwie w Bizancjum, ortodoksja chrześcijańska była równie kompletna co islam.

Niemniej pojawiające się w chrześcijaństwie bardziej sprecyzowane wizje społeczeństwa zawsze były czymś zewnętrznym w stosunku do rdzenia religii. W islamie to jest zagnieżdżone dużo głębiej.
CODE
Muzułmanom od pewnego momentu to się nie udawało ze względu też na to, że większość późniejszych "ruchów" wewnątrz islamu odbywało się w ramach sufizmu, który koniec końców niewiele wniósł.

A to tyż. Analogiczny chasydyzm w judaizmie czy pentakostalizm w chrześcijaństwie również intelektualnie niczego na serio nie oferują, nie wychodzą poza emocje. Do tego sufizm zasadniczo nie wykraczał za bardzo poza ortodoksję, więc niczego za bardzo nie mógł zmienić.
CODE
Warto zwrócić uwagę, że początkowo takie chrześcijańskie kraje peryferyjne jak chociażby Państwo Franków i jego epigoni, które mimo przyjęcia chrześcijaństwa kultywowały swoje prawa zwyczajowe i nie były zdominowane tak przez ortodoksję przestały być peryferyjne i stały się osią chrześcijaństwa rzymskokatolickiego, a analogiczne państwa islamskie zachowały albo status "peryferiów" (mimo niewątpliwych osiągnięć) albo ich najwyższe warstwy zostały poddane islamowi zbliżonemu do ortodoksji czasem z suficznymi wpływami.

To też wynika z dużo głębszego osadzenia w islamie ichnich wzorców społecznych.
 
User is offline  PMMini Profile Post #74

     
dammy
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 485
Nr użytkownika: 99.933

Adam Marks
Zawód: wiele zawodow
 
 
post 22/01/2018, 13:14 Quote Post

QUOTE(kmat @ 22/01/2018, 10:53)
Niemniej pojawiające się w chrześcijaństwie bardziej sprecyzowane wizje społeczeństwa zawsze były czymś zewnętrznym w stosunku do rdzenia religii. W islamie to jest zagnieżdżone dużo głębiej.


Jeśli spojrzymy to z punktu widzenia XIV wiecznej Europy to tak. W porządku. Tylko jak sięgniemy głębiej to nie jest tak prosto. Jakbyś był uprzejmy i wyjaśnił mi co masz na myśli pisząc "rdzeń" religii. Biorąc na warsztat chrześcijaństwo i islam to Nowy Testament i Koran, Biblię i Koran czy to razem z "wszystkim dookoła" czyli z postanowieniami soborowymi utrwalającymi trynitaryzm i sunną?

Do pewnego momentu chrześcijaństwo i islam przechodziły podobne procesy. Kodeks Teodozjusza, a zwłaszcza Justyniana nie da się tak łatwo oddzielić od chrześcijaństwa w postaci greckiej ortodoksji. Jeśli nawet był to czynnik zewnętrzny jak to nazwałeś to samo można powiedzieć o szariacie. Tak naprawdę sunna zresztą nigdy do końca jednolita, ukształtowała się dopiero w X wieku. Prawo islamskie oparło się na wtórnie dopasowanym zestawie hadisów, które niejednokrotnie zawierały treści prawa zwyczajowego jeszcze sprzed islamu. Jeszcze trzeba było naprodukować teksty wiążące Koran z szariatem z jego interpretacją nieraz nad wyraz karkołomną. Są dowody na to, że za czasów Omajjadów mimo, że islam jako taki ukształtował się we wczesnej postaci (czy to Twój rdzeń?), w miastach spory roztrzygano za pomocy niektórych artykułów z Kodeksu Justyniana.
Myślę, że Abbasydzi chcąc stworzyć kompletną religię zapatrzyli się na Bizancjum. Byli ich aż za dobrymi uczniami. Cesarstwo od dynastii macedońskiej się "ocknęło" natomiast muzułmanie po ogłoszeniu "kompletności" prawa i po rozwaleniu ich najważniejszych ośrodków nauki ew. opanowania przez ortodoksów stanęli teologicznie w miejscu. Istniały szkoły prawa, ale był to spadek po wcześniejszych latach. Dobrze, że rzutem na taśmę rozpowszechniono na większości terenów ortodoksyjnego islamu itjihad (wyższość praw jednostki nad interesem społeczności), bo dopiero byśmy mieli ciemnogród.

QUOTE
To też wynika z dużo głębszego osadzenia w islamie ichnich wzorców społecznych.


Ale to późniejsze czasy. Ale oczywiście się z Tobą zgadzam. Najpierw jednak biskupstwo rzymskie będące na dorobku chcące się uniezależnić od cesarstw chrzciło władców na każdych warunkach nie zawracając sobie gitary teologią. Początkowo jeszcze mieli arian na głowie. Najważniejsze były Bóg, chrzest, święta Trójca. A prawdziwa chrystianizacja przyjdzie później. To była bardziej polityka. Religia na Zachodzie w przeciwieństwie do Abbasydzkiego Orientu była rozgrywana przez kilka ośrodków. Przez to była mniej "kompletna".
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #75

5 Strony « < 3 4 5 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej