Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Anatol Mühlstein
     
Dagome Sędzia
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 269
Nr użytkownika: 62.652

Dagome Sêdzia
Zawód: ksiaze
 
 
post 1/12/2010, 19:47 Quote Post

Anatol Mühlstein. Kim tak naprawdę była ta tajemnicza postać? Kogo tak naprawdę reprezentował? Czy to kolejna postać w rodzaju Józefa Retingera, czyli agent masonerii i syjonizmu? Był dyplomatą II RP i jednym z najbardziej zaufanych ludzi Piłsudskiego (o masońskich powiązaniach Piłsudskiego chyba nie trzeba na tym forum nikomu mówić), specjalnym wysłannikiem Piłsudskiego do Francji ds. przygotowywania i pielęgnowania sojuszu polsko-francuskiego. Światową sensacją był jego ślub z córką samego barona Rotschilda, który odbył się w Warszawie. Po wojnie Mühlstein bez problemu kontynuował wielką karierę dyplomatyczną, tyle że już w służbie Francji. Był doradcą de Gaullea i ambasadorem Francji przy ONZ. Czy jego rolą w II RP było wmanewrowanie Polski w wojnę z Niemcami i Sowietami, aby dać Francji i Anglii czas na przygotowanie się do udziału w niej?
Co wiecie i sądzicie o Mühlsteinie? Chętnie dowiedziałbym się o nim czegoś więcej, bo postać wydaje się pasjonująca.

PS. Około 2000 roku wyszły 2 książki dotyczące Mühlsteina. Pierwsza to jego "Dziennik: wrzesień 1939-listopad 1940", a druga to "Żyd Piłsudskiego" autorstwa Roberta Jarockiego. Obu niestety nie czytałem, więc jakby ktoś pokrótce mógł streścić ich zawartość, to byłoby miło.
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Woj
 

VIII ranga
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.692
Nr użytkownika: 25.745

Stopień akademicki: posiadam
Zawód: historyk
 
 
post 1/12/2010, 19:50 Quote Post

QUOTE(Dagome Sędzia @ 1/12/2010, 20:47)
Czy jego rolą w II RP było wmanewrowanie Polski w wojnę z Niemcami i Sowietami, aby dać Francji i Anglii czas na przygotowanie się do udziału w niej?


A niby na jakiej podstawie te teza? Ze znanych źródeł nijak to nie wynika.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Dagome Sędzia
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 269
Nr użytkownika: 62.652

Dagome Sêdzia
Zawód: ksiaze
 
 
post 1/12/2010, 22:58 Quote Post

Zależy, czy masz na myśli negację faktu, że w planach mocarstw zachodnich Polska od samego początku miała pełnić rolę ochłapu rzuconego na pożarcie wilkom, aby mocarstwa zachodnie mogły nabrać sił. Dla mnie to się wydaje oczywiste. Oczywiste było to również na krótko przed wybuchem wojny dla Władysława Studnickiego (fakt, że germanofil, ale nic nie wskazuje, że agent), który ten fakt wykrzykiwał społeczeństwu polskiemu, jak tylko mógł. Niestety na próżno. W czerwcu 1939 r. opublikował książkę pt. "Wobec nadchodzącej drugiej wojny światowej", w której prognozował wyizolowaną wojnę Polski z Niemcami i nie wywiązanie się Francji oraz Anglii ze zobowiązań sojuszniczych wobec RP; książka została pozbawiona debitu, jej nakład skonfiskowany, a sam Studnicki był ciągany po sądach. Tu trochę o tym:
http://www.abcnet.com.pl/taxonomy/term/357

Jeśli zaś chodziło Ci o negację faktu, że Mühlstein mógł być przedstawicielem masonerii i syjonizmu, to podejrzenia ku temu wydają się być zasadne już z samego faktu jego powiązań z Rotschildami. Przypominam też, że przewrót majowy był sponsorowany przez Bank of England, a dla przedwojennej narodowej i konserwatywnej publicystyki było czymś oczywistym, że w jego wyniku rząd nad Polską przejęła masoneria (zmiana godła z orła w zamkniętej koronie z krzyżem, będącego emanacją tradycji katolicko-monarchistycznej, na masońskiego orła z otwartą koroną bez krzyża z uformowanymi na kształt pięcioramiennej gwiazdy piórami na skrzydłach; ustalenie hymnem państwowym masońskiej pieśni "Mazurek Dąbrowskiego"; wszystko to za pomocą okólników). Powiązania Piłsudskiego i sanacji z masonerią to oczywistość. W tym kontekście wysoka pozycja Mühlsteina w dyplomacji sanacyjnej i zarazem jego powiązania z Rotschildami oraz gładka kariera w dyplomacji francuskiej po wojnie (jakoś losem Polski się chyba po wojnie już specjalnie nie przejmował?), nasuwają pewne pytania. Tylko że ja o nim mam zaledwie strzępy informacji, dlatego założyłem ten wątek. Przypominam, że na końcu zacytowanego przez Ciebie fragmentu mojego poprzedniego postu, jest znak zapytania.

PS. Jedną z moich pasji w badaniu historii jest tropienie tych sfer, którymi lwia większość historyków (zawodowców i amatorów) się w Polsce po 1945 r. nie zajmuje, a co jest pogardliwie zbywane hasłem "teorie spiskowe". Mam na myśli wpływ na przebieg zdarzeń dziejowych masonerii i syjonizmu. To jest naprawdę pasjonująca sprawa i o ile przed wojną zajmowała się tym całkiem energicznie publicystyka i nauka, głównie z kręgów prawicowych i kościelnych, o tyle dziś zajmują się tym głównie nieliczni ludzie, wpychani z tego powodu do kąta z "oszołomami". To jest dramat, bo np. jeśli prawdą jest, że zarówno Konstytucja III Maja, jak i wszystkie polskie XIX-wieczne powstania, zostały wywołane w celu odciągnięcia Cesarstwa Rosyjskiego od udziału w tłumieniu tzw. Rewolucji na zachodzie Europy (a nie z żadnych przyczyn narodowowyzwoleńczych), to znaczy, ze żyjemy w kompletnym historiograficznym matrixie. Tymczasem w Polsce jest na dyskusje naukowe o takich sprawach zapis i są one toczone tylko w niszowych środowiskach "oszołomów". To samo się tyczy pewnych kwestii związanych z rewolucjami w Rosji, z I i II wojną światową, z konferencją w Wersalu (o której np. Dmowski pisał, że ton nadawali jej od pewnego momentu Żydzi, którzy przecież żadnego państwa wtedy nie posiadali, a wśród jej uczestników chyba tylko polska delegacja nie była złożona z masonów). Dlaczego nie dyskutuje się w poważnych kręgach naukowych o takich postaciach jak Józef Retinger, czy o takich kwestiach, jak tzw. mapa Gomberga?
Czemu nie powstają w głównym nurcie historycznym książki na takie np. tematy?
http://www.youtube.com/watch?v=1bXanyDxKSk
Nie da się tego wytłumaczyć inaczej, niż jakiś zapis na te sprawy i strach naukowych środowisk historycznych przed jakimiś konsekwencjami (otrzymaniem łaty "oszołoma" od wiodących prym lub złamanie kariery?).
Ja uważam, że co najmniej od połowy XVIII w. historię (Polski i powszechną) trzeba opisać na nowo, z uwzględnieniem w niej czołowej roli masonerii i później syjonizmu. Tylko że po napisaniu czegoś takiego ktoś mi zaraz wyjeżdża z "prawdziwym Polakiem" i koniec dyskusji.

Ten post był edytowany przez Dagome Sędzia: 1/12/2010, 23:04
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
gtsw64
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.416
Nr użytkownika: 38.675

Zawód: st.sier¿.sztab
 
 
post 3/12/2010, 19:49 Quote Post

QUOTE
Zależy, czy masz na myśli negację faktu, że w planach mocarstw zachodnich Polska od samego początku miała pełnić rolę ochłapu rzuconego na pożarcie wilkom, aby mocarstwa zachodnie mogły nabrać sił.

Mogły nabrać sił i wypowiedziały wojnę Niemcom 3 września. To rzeczywiście zyskały sporo czasu. Przecież wypowiadając wojnę nie miały żadnej gwarancji że Hitler nie uderzy zaraz po zajęciu Polski lub nawet w czasie walk w Polsce.
Jeśli mamy rozpatrywać aspekt "ochłapu rzuconego na pożarcie wilkom" to zachowanie Francji i Anglii powinno wyglądać jak w przypadku Czechosłowacji. Powinni dążyć do Monachium bis, tzn do spełnienia postulatów przez Polskę bez wypowiadania wojny. Z tego co wiem nie prowadzono (w takiej skali jak w przypadku Czechosłowacji)negocjacji w stosunku do Polski. Spełnienie żądań Hitlera mogło odsunąć wojnę na zachodzie o kolejny rok (jednak to zależało od Hitlera).
Kolejny aspekt to brak konkretnych (efektywnych) działań w dziedzinie pogorszenia stosunków ZSRR - Niemcy. Dopuszczenie do paktu Ribbentrop - Mołotow mogło skończyć się dla Europy zachodniej katastrofą. Co by się stało gdyby te państwa zawiązały sojusz i skierowały sie na zachód (teoria mało prawdopodobna ale w ówczesnych niepewnych czasach możliwa). Poza tym odsunięcie w czasie wojny działało w większej mierze po stronie Niemiec czy ZSRR niż Francji czy Anglii ( przynajmniej nie było to aż tak dużą korzyścią).
QUOTE
ustalenie hymnem państwowym masońskiej pieśni "Mazurek Dąbrowskiego"

Dlaczego ta pieśń jest pieśnią masońską?

Ten post był edytowany przez gtsw64: 3/12/2010, 19:50
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
Woj
 

VIII ranga
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.692
Nr użytkownika: 25.745

Stopień akademicki: posiadam
Zawód: historyk
 
 
post 3/12/2010, 20:04 Quote Post

QUOTE(Dagome Sędzia @ 1/12/2010, 23:58)
Zależy, czy masz na myśli negację faktu, że w planach mocarstw zachodnich Polska od samego początku miała pełnić rolę ochłapu rzuconego na pożarcie wilkom, aby mocarstwa zachodnie mogły nabrać sił. Dla mnie to się wydaje oczywiste.


Bardzo dobrze - jeszcze tylko jakaś argumentacja Ci pozostała. wink.gif

QUOTE(Dagome Sędzia @ 1/12/2010, 23:58)
Jeśli zaś chodziło Ci o negację faktu, że Mühlstein mógł być przedstawicielem masonerii i syjonizmu,


A dlaczego to "i"? wink.gif

QUOTE(Dagome Sędzia @ 1/12/2010, 23:58)
Przypominam też, że przewrót majowy był sponsorowany przez Bank of England,


Nie możesz przypomnieć czegoś, co jest niekoniecznie jest faktem. Tzn. możesz - bo pogłoska jest od dziesięcioleci powtarzana - tylko po co? wink.gif

QUOTE(Dagome Sędzia @ 1/12/2010, 23:58)
Powiązania Piłsudskiego i sanacji z masonerią to oczywistość.


.. więc dowodzić tego nie trzeba! Rozumiem. rolleyes.gif
Ale na forum historycznym taka argumentacja jest jest bez sensu.

QUOTE(Dagome Sędzia @ 1/12/2010, 23:58)
(jakoś losem Polski się chyba po wojnie już specjalnie nie przejmował?),


A to z kolei całkowita nieprawda! "Spiski" trop - Twoja wola - ale może staraj się choć fakty sprawdzać? rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Dagome Sędzia
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 269
Nr użytkownika: 62.652

Dagome Sêdzia
Zawód: ksiaze
 
 
post 9/01/2011, 9:41 Quote Post

QUOTE(gtsw64 @ 3/12/2010, 19:49)
QUOTE
Zależy, czy masz na myśli negację faktu, że w planach mocarstw zachodnich Polska od samego początku miała pełnić rolę ochłapu rzuconego na pożarcie wilkom, aby mocarstwa zachodnie mogły nabrać sił.

Mogły nabrać sił i wypowiedziały wojnę Niemcom 3 września. To rzeczywiście zyskały sporo czasu. Przecież wypowiadając wojnę nie miały żadnej gwarancji że Hitler nie uderzy zaraz po zajęciu Polski lub nawet w czasie walk w Polsce.
Jeśli mamy rozpatrywać aspekt "ochłapu rzuconego na pożarcie wilkom" to zachowanie Francji i Anglii powinno wyglądać jak w przypadku Czechosłowacji. Powinni dążyć do Monachium bis, tzn do spełnienia postulatów przez Polskę bez wypowiadania wojny. Z tego co wiem nie prowadzono (w takiej skali jak w przypadku Czechosłowacji)negocjacji w stosunku do Polski. Spełnienie żądań Hitlera mogło odsunąć wojnę na zachodzie o kolejny rok (jednak to zależało od Hitlera).
Anglia i Francja nie mogły ostentacyjnie olewać Polski, tak jak przedtem Czechosłowacji, bo to mogłoby doprowadzić do sojuszu polsko-niemieckiego. Po prostu polscy politycy doszliby do wniosków takich, do jakich doszedł Władysław Studnicki. Na poważnie wzięliby sugestię, że "Morze Czarne to też morze".
Słynne wypowiedzenie wojny Niemcom 3. września przez naszych- pożal się Boże- sojuszników, było z punktu widzenia Polski nic nie znaczącym gestem, który nie pociągnął za sobą żadnych zbrojnych czynów z ich strony, mogących uchronić Polskę przed upadkiem. Oprócz tego Anglia i Francja naciskała na polskich polityków po 17. września, żeby nie wypowiadali oficjalnie wojny Związkowi Sowieckiemu, co też się stało i wytworzyło kuriozalną sytuację, że przez całą II wojnę światową, w świetle prawa międzynarodowego, Polska nie była w stosunku do jednego z najeźdźców i okupantów w stanie wojny.


QUOTE(gtsw64 @ 3/12/2010, 19:49)
Kolejny aspekt to brak konkretnych (efektywnych) działań w dziedzinie pogorszenia stosunków ZSRR - Niemcy. Dopuszczenie do paktu Ribbentrop - Mołotow mogło skończyć się dla Europy zachodniej katastrofą. Co by się stało gdyby te państwa zawiązały sojusz i skierowały sie na zachód (teoria mało prawdopodobna ale w ówczesnych niepewnych czasach możliwa). Poza tym odsunięcie w czasie wojny działało w większej mierze po stronie Niemiec czy ZSRR niż Francji czy Anglii ( przynajmniej nie było to aż tak dużą korzyścią).
Widocznie politycy z Londynu i Paryża uważali inaczej, skoro już następnego dnia po pakcie Ribbentrop - Mołotow, wiedząc o jego podpisaniu i konsekwencjach dla Polski, nie raczyli o tym poinformować Warszawy. Anglicy i Francuzi dostali pełen tekst ww. paktu od Amerykanów, którzy z kolei dostali go już kilka godzin po jego podpisaniu od osobistego sekretarza ambasadora Rzeszy w Moskwie- Hansa von Herwartha. O pakcie R-M
warto przeczytać to:
http://ofiaromwojny.republika.pl/teksty/0344.htm
oraz 2 posty (pisane prawdopodobnie przez jakiegoś Niemca i specyficznym tonem, ale po wzięciu na to poprawki, warte przeczytania) ten i ten.
Polecam również to:
http://www.pogonowski.com/?p=2372

QUOTE(gtsw64 @ 3/12/2010, 19:49)
QUOTE
ustalenie hymnem państwowym masońskiej pieśni "Mazurek Dąbrowskiego"

Dlaczego ta pieśń jest pieśnią masońską?
*

Tutaj krótko mówi o tym Grzegorz Braun (fragment dotyczący "Mazurka Dąbrowskiego" pod koniec, ale polecam odsłuchać całość - Braun mówi tam więcej o Kołłątaju, KEN itp. w kontekście masonerii).
Dorzucę do tego fragment wywiadu z Waldemarem Gniadkiem, Wielkim Mistrzem Wielkiego Wschodu Polski:
Pytanie przeprowadzającego wywiad:
-Do tego grona (masonów, "nowoczesnych" patriotów; czytaj: niszczycieli cywilizacji łacińskiej- DS) należy także zaliczyć przyjaciela Augustyna Gorzeńskiego, Józefa Wybickiego, autora hymnu państwowego. To uderzające, że w pieśni patriotycznej sprzed przeszło 200 lat nie ma odwołania do Boga, świętych i symboli religijnych. Główną postacią wymienioną w niej jest za to Jan Henryk Dąbrowski, zwolennik Konstytucji 3 maja i znany mason. Czy "Mazurek Dąbrowskiego" to pieśń masońska?
Odpowiedź Gniadka:
-W tamtym czasie była to pieśń na pewno nowatorska. Na jej cześć w Poznaniu powstała Loża Hymnu Jedności. Jan Henryk Dąbrowski był wolnomularzem polskim, włoskim i niemieckim. Ślady wolnomularstwa odnajdujemy na sztandarach legionowych. Np. na chorągwi I batalionu fizylierów z 1797 r. obok cyrkla i węgielnicy umieszczono masońskie hasło: "Wszyscy ludzie wolni są braćmi". Oficerowie legionów mieli zupełnie inny stosunek do żołnierzy niż w armii rosyjskiej czy pruskiej.
http://niewiarygodne.pl/kat,1017181,page,4...,wiadomosc.html
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
Dagome Sędzia
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 269
Nr użytkownika: 62.652

Dagome Sêdzia
Zawód: ksiaze
 
 
post 9/01/2011, 9:49 Quote Post

QUOTE(Woj @ 3/12/2010, 20:04)
QUOTE(Dagome Sędzia @ 1/12/2010, 23:58)
Jeśli zaś chodziło Ci o negację faktu, że Mühlstein mógł być przedstawicielem masonerii i syjonizmu,


A dlaczego to "i"? wink.gif
Bo nie zawsze to się nakładało. Ideologia syjonizmu jest młodsza niż masoneria. Związki Żydów jako takich z masonerią są oczywiście bardziej złożone.
Nb. tu taki artykuł prof. Pogonowskiego:
http://www.pogonowski.com/display_pl.php?textid=918

QUOTE(Woj @ 3/12/2010, 20:04)
QUOTE(Dagome Sędzia @ 1/12/2010, 23:58)
Przypominam też, że przewrót majowy był sponsorowany przez Bank of England,


Nie możesz przypomnieć czegoś, co jest niekoniecznie jest faktem. Tzn. możesz - bo pogłoska jest od dziesięcioleci powtarzana - tylko po co? wink.gif
QUOTE(Dagome Sędzia @ 1/12/2010, 23:58)
Powiązania Piłsudskiego i sanacji z masonerią to oczywistość.


.. więc dowodzić tego nie trzeba! Rozumiem. rolleyes.gif
Ale na forum historycznym taka argumentacja jest jest bez sensu.
Co do Bank of England, to niby dlaczego miałoby to być takie nieprawdopodobne, zwłaszcza biorąc pod uwagę tragiczną dla Polski, za to korzystną dla Anglii, politykę elit sanacyjnych w stosunkach polsko-angielskich? Jak sam zauważyłeś, mowa o tym jest od kilkudziesięciu lat. Ja nie jestem takim zawziętym forumowiczem, żeby pójść wertować archiwa i biblioteki polskie i zagraniczne, aby komuś na forum to udowodnić. Mogę tylko żałować, że żaden zawodowy historyk się tym poważnie nie zajął (przynajmniej ja nie słyszałem).
Co do powiązań piłsudczyzny z masonerią, to jeśli nie wystarcza Ci sam fakt, że po przewrocie majowym zmieniła ona godło na masońskie i ustanowiła za hymn masońską pieśń, jeszcze raz wrócę do ww. wywiadu z Waldemarem Gniadkiem, Wielkim Mistrzem Wielkiego Wschodu Polski:
Pytanie przeprowadzającego wywiad:
- Do legionów Dąbrowskiego i demokratycznych, jeśli można użyć tego słowa, stosunków między oficerami i żołnierzami nawiązywały legiony tworzone przez Józefa Piłsudskiego. Powszechnie wiadomo, że wielu socjalistów angażowało się w ruch wolnomularski. A czy masoneria miała wpływ także na Komendanta?
Odpowiedź Gniadka:
- Młodszy brat Józefa Piłsudskiego, Jan, był wolnomularzem. Stosunek samego Marszałka do masonerii nie jest mi znany, choć wiem, że utrzymywał ścisłe kontakty z wolnomularzami: Rafałem Radziwiłłowiczem i Stanisławem Patkiem. Na początku I wojny światowej Patek natychmiast po spotkaniu z walczącym po stronie państw centralnych Piłsudskim udał się z tajną misją na Zachód. W Paryżu spotkał się z bardzo wpływowym byłym (i przyszłym - w latach 1917-1920) premierem Francji Georges'em Clemenceau, a kilka dni później z ministrem spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii lordem Edwardem Greyem. W książce Wojciecha Giełżyńskiego "Wschód Wielkiego Wschodu" można prześledzić kształtowanie się niepodległego państwa polskiego i rolę, jaką odegrali w tym procesie wolnomularze.

QUOTE(Woj @ 3/12/2010, 20:04)
QUOTE(Dagome Sędzia @ 1/12/2010, 23:58)
(jakoś losem Polski się chyba po wojnie już specjalnie nie przejmował?),


A to z kolei całkowita nieprawda! "Spiski" trop - Twoja wola - ale może staraj się choć fakty sprawdzać? rolleyes.gif
*

Ja uczciwie na początku wątku napisałem, że o Mühlsteinie prawie nic nie wiem i że założyłem ten wątek po to, aby się dowiedzieć, więc jeśli masz taką ekskluzywną wiedzę, to się nią podziel. Dla mnie sprawa wygląda tak: Mühlstein to Żyd i mason wżeniony w Rotschildów, jeden z najbliższych współpracowników Piłsudskiego- prawdopodobnie pas transmisyjny pomiędzy piłsudczyzną, a żydomasonerią. Mimo, że był na samym szczycie sanacyjnych elit II RP, jest dziś totalnie zamilczany, a jego biogramu nie ma nawet w krynicy mądrości wszelkiej- Wikipedii. Chyba jako jedyny polityk II RP zrobił po wojnie błyskotliwą karierę w dyplomacji obcego państwa (i to nawet całkiem poważnego), podczas gdy pozostali przedstawiciele elit II RP- o ile przeżyli wojnę- to na emigracji kończyli raczej w biedzie i zapomnieniu. No chyba nie dziwne, że warto by było o tym człowieku wiedzieć coś więcej?
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Woj
 

VIII ranga
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.692
Nr użytkownika: 25.745

Stopień akademicki: posiadam
Zawód: historyk
 
 
post 9/01/2011, 12:25 Quote Post

QUOTE(Dagome Sędzia @ 9/01/2011, 10:49)
No chyba nie dziwne, że warto by było o tym człowieku wiedzieć coś więcej?


Pewnie warto - ale skoro jest książka biograficzna i są opublikowane zapiski M. to pewnie od tego zacząć by warto? A nie przyznawać, ze nic się nie wie, i na tym nic opierać długi i pozbawiony większego sensu (za to pełny błędów faktograficznych i logicznych) wywód. sad.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
Dagome Sędzia
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 269
Nr użytkownika: 62.652

Dagome Sêdzia
Zawód: ksiaze
 
 
post 10/01/2011, 17:55 Quote Post

QUOTE(Woj @ 9/01/2011, 12:25)
QUOTE(Dagome Sędzia @ 9/01/2011, 10:49)
No chyba nie dziwne, że warto by było o tym człowieku wiedzieć coś więcej?


Pewnie warto - ale skoro jest książka biograficzna i są opublikowane zapiski M. to pewnie od tego zacząć by warto? A nie przyznawać, ze nic się nie wie, i na tym nic opierać długi i pozbawiony większego sensu (za to pełny błędów faktograficznych i logicznych) wywód. sad.gif
*

Jak najbardziej mam zamiar przytulić się do książek, które wymieniłem w poście rozpoczynającym wątek. A sama obecność wątku na forum na pewno nie zaszkodzi, bo tematyki Mühlsteina nikt tu jeszcze nie podejmował, a śmiem nawet zaryzykować twierdzenie, że spora część forumowiczów nawet o nim nie słyszała. A teraz przynajmniej wiedzą, że ktoś taki w ogóle istniał. biggrin.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej