Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
48 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> ADAM MICHNIK, Ocena, opinie
     
Maciekor
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 186
Nr użytkownika: 7.558

Maciej
Zawód: absolwent liceum
 
 
post 17/07/2005, 17:10 Quote Post

No właśnie czy waszym zdaniem p. Michnik to wspaniały rycerz o wolność polski , antykomunistyczny partyzant czy też może zwykły oszust ,który trudne czasy naszego państwa wykorzystał dla siebie i dla swoich lewackich ideii co zaowocowało słabością państwa, rządami postkomunistów, zachamowaniem lustracji i dekomunizacji.Zapraszam do dyskusji.
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Necrotrup
 

oszołom przemawiający językiem nienawiści ;)
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.743
Nr użytkownika: 1.208

 
 
post 17/07/2005, 19:56 Quote Post

Ależ jedno nie wyklucza drugiego... Z wspaniałym rycerzem nie przesadzajmy, jednak do pewnego momentu nie można mu odmówić zasług. A później... No cóż, wystarczy się rozejrzeć.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Gustaw II Adolf
 

Dei Gratia Rex Sueciæ, Princeps Magnus Finlandiæ etc.
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.022
Nr użytkownika: 6.537

Gustavus Adolphus Vasa
Stopień akademicki: Leo Septemtrionum
Zawód: Rex Hereditarius
 
 
post 17/07/2005, 20:01 Quote Post

Trzecia opcja.

Godne rozwagi cytaty:

Z. Herbert: "Wierzyłem w jego intelekt, a także w zwykłą uczciwość - zawiodłem się."; "Cynizm i najpospolitszy nihilizm."; "Zawiódł niemal wszystkich swoich przyjaciół." "Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli, kłamca, oszust intelektualny."

A. Besancon: "człowiek gorszy od targowiczan, człowiek pokroju kolaborantów Vichy"; "jego działalność budzi niesmak, usuwa w cień wszelką sprawiedliwość i wszelką odwagę."

L.Dymarski: "Michnik zerwał wiele przyjaźni lub z nim zerwano, odmawiając mu po prostu wpuszczenia do domu. Lukę tę snadnie wypełnił m.in. p.p. Jaruzelskim, Kiszczakiem, Urbanem. Są na 'ty', lubią się, rozumieją i ten stan rzeczy demonstrują w telewizji. Niektórzy tłumaczą to paranoją."

mój imiennik G.Herling-Grudziński smile.gif - "Michnik winien pójść do dobrego psychiatry."

R.A.Ziemkiewicz: "Michnik to leninowski 'pożyteczny idiota', (...) człowiek nieopisanie szkodliwy."

"Kisiel": "(...) ten dzisiejszy Michnik to totalitarysta. Demokratą jest ten, kto jest po mojej stronie. Kto się ze mną nie zgadza, jest faszystą i nie można mu podać ręki. A tylko Michnik wie na czym polega demokracja i tolerancja. On jest tutaj sędzią, alfą i omegą."

A.Lenkiewicz: "Za swojego wroga nr 1 uznał Michnik naród polski, zarzucając mu przy każdej okazji, a także bez okazji: antysemityzm, ciemnotę, klerykalizm i szowinizm. 'Gazeta Wyborcza', która miała służyć całej antykomunistycznej opozycji, stała się obrońcą peerelowskich struktur w środkach masowego przekazu, w wojsku, w służbach specjalnych, w bankach i w całym życiu społeczno-politycznym PRL-bis."

Pozdr.
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
orz
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 293
Nr użytkownika: 2.201

 
 
post 17/07/2005, 21:05 Quote Post

Bledy robi kazdy,Michnika bardzo szanuje!Przedewszystkim nie widze u niego nienawisci,zawzietosci stara sie dyskutowac,zrozumiec przeciwnika.To jest chyba najwazniejsze zeby sie nie pozagryzac Zacytowales osoby ,niektore z tych osob mozna juz ocenic!
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
fiaa
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 441
Nr użytkownika: 2.638

 
 
post 17/07/2005, 21:29 Quote Post

Adama Michnika i środowisko lewicy laickiej (trochę zapomniane pojącie) oceniam bardzo negatywnie, zwłaszcza za działalność po 1989 roku.
Dlaczego?
Dobrze odpowiada na to ten tekst:
MICHTRIX
Kiedy pierwszy raz w 1993 roku w III RP w wyborach parlamentarnych wygrali postkomuniści, wszyscy byli przekonani, że to tylko 'przypadek', 'dziecięca choroba demokracji', 'chwilowa przekora społeczeństwa zmęczonego transformacją'. Zwycięstwo Kwaśniewskiego z Wałęsą w 1995 r. też było tylko niezręcznym 'wypadkiem przy pracy', bo 'tylko z aroganckim Wałęsą mógł wygrać postkomunista'. W 2000 roku w Polsce, doświadczonej pół wiekiem komunizmu, w wolnych, demokratycznych wyborach zwycięża ponownie Kwaśniewski, postkomunista wywodzący się z PZPR-oskiego establishmentu. Ale tym razem już nie z konfliktowym Wałęsą czy peletonem skłóconych 'prawicowców'. Nie, Krzaklewski, lider NSZZ 'Solidarności' i AWS-u - konfederacji urupowań wywodzących się z 'Solidarności' lat 80-dziesiątych - zajmuje miejsce w tych wyborach dalekie trzecie miejsce, po byłym komuniście Kwaśniewskim, a co gorsza, także po konfidencie komunistycznych tajnych służb specjalnych Olechowskim. Co się stało? I czy aby na pewno wybory wygrał Kwaśniewski? A kim jest Kwaśniewski? Kwaśniewski to gruby kłamczuch-alkoholik, typowy PZPR-owski aparatczyk o nalanej twarzy ze średnim wykształceniem. Czy aby na pewno? Większości Polakom Kwaśniewski jawi się jako przystojny, wykształcony, pełny klasy i czaru prawdomówny mąż stanu. Wykazują to zarówno badania opinii publicznej, jak i wyniki ostatniego głsowania. Więc jeśli nie wygrał Kwaśniewski, to kto w takim razie wygrał? Tak naprawdę ostatnie wybory wygrał MICHTRIX. Ale co to takiego jest ten MICHTRIX? W futurystycznym filmie 'MATRIX' umysłami ludzkimi rządzi wielki program komputerowy nazywający się MATRIX (czyli macież, matryca). Pomimo, że przedstawiona w filmie faktyczna egzystencja ludzi jest godna pożałowania - zanurzeni w półpłynnej mazi służą maszynom przyszłości wyłącznie jako źródło energii - to omamieni przez MATRIX'a śnią oni ciągle 'normalny' świat i traktują go za jak najbardziej rzeczywisty. W Rzeczpospolitej Polskiej AD. 2000 niepodzielnie rządzi MICHTRIX: rzeczywistość wirtualna, medialno-religijna, skoncentrowana w większości mediów - począwszy od jednej z głównych central w 'Gazecie Wyborczej', poprzez 'Politykę', media tzw. publiczne - TVP i Polskie Radio, aż po (trzymając się terminologii komputerowej) 'serwery peryferyjne' -'Tygodnik Powszechny', 'Angorę', 'NIE', 'Trybunę', a także prasę kobiecą i młodzieżową. MICHTRIX to nie tylko konkretni ludzie, instytucje medialne, środowiska i partie polityczne - to także specyficzny stan umysłu - na wpół hipnoza, na wpół religijny trans, gdzie logika i racjonalne łączenie elementarnych faktów przyjmowane są z pełnym przerażenia spojrzeniem - 'Oszołom!'. MICHTRIX MOŻE WSZYSTKO Trudno ustalić, czy MICHTRIX to tylko złożony program multimedialny, czy raczej szczególnie złośliwy mega-wirus. Jednak wyjątkowa potrzeba MICHTRIX'a niszczenia wszelkich nie będących pod jego wpływem ośrodków niezależnego myślenia wskazuje na to drugie. Tezę, że MICHTRIX to tylko wielki wirus, potwierdzić może także fakt, że MICHTRIX ochrania za wszelką cenę wszystkich 'swoich', często kosztem samej tkanki społecznej i interesowi publicznemu. 'Swój' (czyli MICHTRIX'a) prezydent Warszawy - Święcicki czy Piskorski - _zawsze_ będzie przedstawiany przez MICHTRIX'a jako 8-my cud Świata, mimo, że stolica jest najniebezpieczniejszym miastem Polski, brudnym i fatalnie zarządzanym. Natomiast 'pozasystemowi' (bo AWS-owscy) wojewodowie Kempski czy Pietkiewicz, wprowadzający np. tzw. telefon obywatelski - znany i od wielu lat stosowany na Zachodzie skuteczny sposób na walkę z urzędniczą korupcją i nadużyciami - to dla MICHTRIX'a (i wswzystkich będących pod jego wpływem) oczywiście 'faszyści stosujący bolszewickie metody'. Dlatego jeśli ktoś napada w centrum Warszawy na redaktor Olejnik i kradnie jej torebkę, to za oczywiste uważa ona natychmiastowe wezwanie do siebie na dywanik przed TVN-owskie kamery kogoś z AWS-u, by wykrzyczeć swoje oburzenie, 'jak AWS mógł do czegoś takiego doprowadzić?!' Nigdy, powtarzam, nigdy natomiast nie przyjdzie do głowy pani Olejnik, by taką samą awanturę zrobić publicznie np. burmistrzowi Warszawy Piskorskiemu z UW. 'Piskorski? Przecież on jest taki młody, dynamiczny, robi świetną robotę dla naszej stolicy. Wszystkiemu winni są oni - prawicowe oszołomy z AWS.' Cokolwiek jest coś źle, dla MICHTRIX'a winna jest _zawsze_ 'prawica'. MICHTRIX MOŻE WSZYSTKO MICHTRIX tworzy 'Wirtualną III RP' - kraj pozornego dostatku i szczęśliwości, gdzie jedynym zagrożeniem są nie mafie, układy i postkomunistyczne sitwy partyjno-ubeckie w bankowości, finansach, wielkich centralach handlowych, spóldzielniach mieszkaniowych, mediach publicznych i prywatnych, ale 'klerykalno-faszystowskie ugrupowania skrajnej prawicy' - AWS, ROP i wszelkie inne wywodzące się z tradycji 'Solidarności', nie-MICHTRIX-owe 'fundamentalistyczne ciemne siły'. MICHTRIX może wygenerować każdą, chociażby najbardziej nieprawdopodobną rzeczywistość wirtualną - komunistycznych kolaborantów i zdrajców Polski ukazać jako 'pełnych zwątpień, rozterek i dylematów moralnych budowniczych lepszego jutra', a autentycznych patriotów, od wielu lat walczących o demokrację i wolność w Polsce, przedstawić jako 'ogarniętych nienawiścią i żądzą odwetu klerykalnych dewotów'. MICHTRIX MOŻE WSZYSTKO Balcerowicza - osobnika o aparycji furiata-szaleńca, liberalno-monetarystycznego fundamentalisty, którego sztuka retoryczna sprowadza się do mechanicznie klepanego sloganu "Moje pomysły są DOBRE, pomysły innych są ZŁE", MICHTRIX ukazuje jako pełnego filozoficznych głębi samotnego rycerza wolnego rynku. Unia Wolności - zakompleksiona, skłócona partyjka agresywnych wobec wszelkiej politycznej konkurencji frustratów - w MICHTRIX'ie to cichy klub subtelnych intelektualistów-filozofów, zmagających się niewdzięcznym 'ciemnym ludem', 'agersywną tłuszczą'. SLD, czyli kontynuatorkę (po zmianie nazwy i niewielkim przypudrowaniu bezwzgędnej bandyckiej gęby) PZPR-u - organizacji o charakterze totalitarnym, przestępczym i kolaboracyjnym - dzisiaj siedlisko i rozsadnik 'czerwonych kapitalistów', w których pierwsze skrzypce gra partyjny 'beton' - Miller, Wiaderny, Oleksy i Urban - MICHTRIX prezentuje jako wrażliwych społecznie socjaldemokratów. MICHTRIX MOŻE WSZYSTKO MICHTRIX może, posługując się programem multimedialnym "PSY" zob. film "Psy") wmówić, że 'straszliwi dekomunizatorzy - lustratorzy' chcieli 'wysłać tysiące ludzi na hak'. A prawda? Kogo obchodzi prawda? Prawda to 'oszołomstwo' i 'czepianie się szczegółów'. Antykomunizm, zapisany głęboko w najnowszej historii Polski, a także w konstytucji III RP (zob. art. 13 "Konstytucji RP"), MICHTRIX przedstawia zawsze jako 'zoologiczny' i 'jaskiniowy'. Każdy, kto temu zaprzecza, to 'prymitywny faszystowsko-bolszewicki oszołom'- chociaż to właśnie MICHTRIX pełen jest po-komunistycznej, post-bolszewickiej agresji i nienawiści (zob. np. "Narodziny i upadek imperium - ZSRR 1917-1991", Józef Smaga, Kraków 1992; rozdziały "Nowodialektyka", str. 70 i "Styl to czowiek", str. 72) W ogóle, każdy, kto myśli inaczej niż MICHTRIX i pozostaje poza jego wpływem, to 'oszołom', 'faszysta', 'intrygant', 'religiant', 'fundamentalista' i 'antysemita'. MICHTRIX MOŻE WSZYSTKO MICHTRIX może np. 'zniknąć' film 'Obywatel Poeta' o jednym z największych polskich poetów naszych czasów, Księciu Poetów, Zbigniewie Herbercie, tylko dlatego, że w filmie tym Herbert mówi krytycznie o Miłoszu i Michniku (zob. www.pai.pl). MICHTRIX może 'zniknąć', a raczej 'zamilczeć na śmierć' fakt pijaństwa Kwaśniewskiego na jednym z największych Polskich sanktuariów - charkowskich grobach oficerów polskich zamordowanych przez Sowietów. A tych, którzy będą ujawniać o tym prawdę - _dokumentalny_ film - MICHTRIX przedstawi jako... kłamców i manipulatorów. Fakt, że telewizja publiczna i 'Gazeta Wyborcza' świadomie przemilczały informacje o pijaństwie Kwaśniewskiego w Charkowie, jest dla MICHTRIX'a całkowicie naturalny i normalny. Ale fakt, że ktoś ośmielił się przedstawić pokazujący to film _dokumentalny_ (a nie np. relację czy inscenizację), jest dla MICHTRIX'a niewybaczalnym grzechem. Dla MICHTRIX'a Herbert to 'nie-osoba', a Charków to 'nie-fakt'. MICHTRIX MOŻE WSZYSTKO MICHTRIX może kazać zatupać, zakrzyczeć, zagadać i zaśmiać każdego, kto nie jest z nim związany, kto stanowi nawet tylko potencjalne czy wyimaginowane zagrożenie czy chociażby konkurencję. W piątek 6 października - w ostatni dzień kampanii prezydenckiej, MICHTRIX uruchomił program 'kogucik - Gembarowski'. Krzaklewski zaproszony do studia TVP jako gość został na oczach milionów telewidzów skutecznie zakrzyczany przez gospodarza Piotra Gembarowskiego. Program 'kogucik - Gembarowski' oczywiście później przepraszał, że 'miał zły dzień', ale zarazem ostatnia szansa Krzaklewskiego na poprawę własnego wizerunku została skutecznie zablokowana. Podobne programiki 'koguciki' uruchamiane są, gdy system wczesnego ostrzegania 'swój' (SLD, UW, UP) - 'obcy' (AWS, ROP i w ogóle każdy 'nie-swój') wykryje zbliżającego się 'obcego'. Programiki 'koguciki' mogą mieć różne nazwy - Gembarowski, Olejnik, Kwiatkowski, ale wspólny jest zawsze ich sposób działania - zadziobać, zakrzyczeć, nie dać dojść do słowa, wyśmiać. Zniszczyć. MICHTRIX MOŻE WSZYSTKO Wbrew rozsiewanym przez siebie masowo dedzinformacjom, MICHTRIX nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek 'lewicą' czy 'prawicą', 'postmodernizmem' czy 'wartościami', 'postępem' czy 'konserwatyzmem'. Jest _poza_ i _ponad_ takimi określeniami. W zależności od potrzeb może korzystać zarówno z takich słów jak 'patriotyzm' czy 'kosmopolityzm', 'wiara' czy 'racjonalizm', 'nowoczesność' czy 'tradycja'. Wszystko są to dla MICHTRIX'a jednynie _środki_ do jedynego celu - totalnej, całkowitej i absolutnej WŁADZY. MICHTRIX będzie mówił o 'wolności' i 'tolerancji', by bezwględnie zdominować, zniewolić lub nawet zniszczyć każdego, kto mu w tym spróbuje przeszkodzić. MICHTRIX użyje w tym celu wszelkich œrodków i metod - kłamstw, cenzury, propagandy, dezinformacji, falszerstw i przeinaczeń. Natomiast na wszelkie wzmianki o dziennikarskiej etyce czy też odpowiedzialności społecznej mediów (zob. np. Maciej Mrozowski "Między manipulacją a poznaniem - Człowiek w świecie mass-mediów", Warszawa 1991, rozdz. 'Doktryny komunikowania masowego', str. 146) MICHTRIX reaguje wściekłym wyciem 'Wolny rynek!', 'Precz z cenzurą!', 'Bolszewickie metody!'. Bo dobrze wie, że to właśnie jest dla niego jedyne prawdziwe zagrożenie. MICHTRIX MOŻE WSZYSTKO MICHTRIX najbardziej pogardza tymi, którzy mu się oddają i ufają. W nienawiści, ale i pełnym zawiści respekcie ma tych nielicznych, którzy go widzą, takim, jaki MICHTRIX naprawdę jest - pełnym kompleksów i frustracji, nienawidzącym świata, ale przede wszystkim siebie, absolutnym, doskonałym... zerem. Bo MICHTRIX jest tylko iluzją - wielką, nadętą, bufoniastą, niepewną siebie i dlatego wściekle arogancką nicością, która jak monstrualny pasożyt musi żywić się sokami innych - wartościami, moralnymi racjami, prawdziwymi, głębokimi uczuciami, takimi jak miłość, współczucie, godność, poczucie dumy ze wspólnej historii i tradycji, których to MICHTRIX sam nie mając, silnie łaknie i pożąda, a które po pożarciu i przetrawianiu przemienia w ich płytkie emocjonalnie parodie i karykatury - łzawe melodramaty, błache i nieprawdziewe tragedie, sztuczne, nerwicowe miłostki i romansidła, emocjonalnie rozedrgane akcje 'na rzecz' i 'przeciwko'. I dlatego właśnie wszyscy niby - 'bohaterowie' i pseudo - 'autorytety moralne' MICHTRIX'a są załgani i fałszywi - w sobie, swojej nijakości, małości i bylejakości, a niekiedy i podłości; w swojej młodości - gdy pisywali wiersze ku czci największych zbrodniaży XX wieku albo pragneli przyłączenia Polski do ZSRR jako 17-tej republiki - historii, którą by najchętniej 'znikneli', albo jeszcze chętniej przerobili w 'czas walki i heroizmu', tak, by chociaż ich własne dzieci nie pogardzały nimi. MICHTRIX może im nawet załatwić Nobla. MICHTRIX MOŻE WSZYSTKO MICHTRIX działa miękko, oswaja i uzależnia. Używa kolorów, obrazów i ciepłych słów. Dopiero kiedy już absolutnie uzależni i zmonopolizuje komunikację ze światem zewnętrznym, zaczyna delikatnie modelować i prerabiać umysły na swoją modłę. Ale do tego MICHTRIX potrzebuje faktycznego monopolu na informacje. Dlatego kolejno marginalizuje, przejmuje bądź niszczy niezależne od niego media (zob. "Polski Czas", RTL 7). MICHTRIX wcale nie musi czytać 'Polityki', 'Tygodnika Powszechnego', 'Trybuny', bo przecież doskonale wie, co tam znajdzie - MICHTRIX. Natomiast wbrew pozorom i pomimo deklarowanej oficjalnie niechęci do 'oszołomów i faszystów' MICHTRIX jest bardzo ciekawy, co myślą i piszą o nim 'pozasystemowi', 'pozaukładowi' - normalni ludzie. Dlatego MICHTRIX zaczyna dzień od dokładnej lektury 'Życia', 'Nowego Państwa', 'Gazety Polskiej', Tygodnika 'Solidarność', 'Arcan', 'Czasu Kultury', uważnego słuchania Radia 'Plus', i z niepokojem oczekuje pojawienia się 'Telewizji Familijnej'. Nie dlatego, że są 'prawicowe' - MICHTRIX sam najlepiej wie, że słowo 'prawica' nie oznacza nic i jest tylko kolejną udanie podrzuconą dezinformacją, zasłoną skutecznie zamazującą, zaciemniającą rzeczywistość - MICHTRIX po prostu wie, że w tych kilku ocalałych enklawach, nad którymi nie zdołał jeszcze rozciągnąć swojej całkowitej kontroli, czai się to, co jest dla niego najstraszniejszym zagrożeniem - prawda, zdrowy rozsądek, uczciwość. MICHTRIX nas obserwuje. Popatrzmy i my na niego.

Źródło: Forum Frondy
Mojepodstawowe zarzuty wobec tego towarzystwa:
1. Uznanie wszelkiej prawicy za groźniejszego wroga od byłych komunistów. Skutkowało to nie przeprowadzeniem do dzś tak wydawałoby się oczywistych czynności - dekomunizacji i lustracji.
2. Zawłaszczenie przez środowisko lewicy laickiej "Gazety Wyborczej", która powastała przecież, jako pismo całej "Solidarności" i jako taka cieszyła się zaufaniem czytelników.
3. Wyjątkowa nieuczciwość w debacie publicznej i łatwość szafowania wyzwiskami. ("Spoceni faceci w pogoni za władzą" - kto to powiedział?)
4. Cyniczne wykorzystanie instytucji Kościoła Katolickiego w trudnych latach '80, kiedy to księża nie pytali, kto skąd przychodzi, tylko udzielali pomocy całej opozycji demokratycznej. Po zwycięstwie w 1990 roku środowisko Michnika rozpoczęło agresywną walkę z Kościołem Katolickim, insynuując nawet chęć budowy państwa wyznaniowego.
Natomiast nie można Adamowi Michnikowi odmówić umiejętności w dobieraniu sobie profesjonalnych współpracowników do wydawania gazety i budowy imperiummedialnego. Z przykrością stwierdzam, ze właśnie Gazeta Wyborcza jest najlepszym i najbardziej profesjonalnym dziennikiem w Polsce.
Po drugie zasługą Michnika, jest ujawnienie łapówkarskiej propozycji Lwa Rywina. Być może był to pierwszy gwóźdź wbity (pewnie nieświadomie)do trumny układu, którego zbudowanie Michnik i "Gazeta" wybitnie ułatwili postkomunistom.
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
Gustaw II Adolf
 

Dei Gratia Rex Sueciæ, Princeps Magnus Finlandiæ etc.
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.022
Nr użytkownika: 6.537

Gustavus Adolphus Vasa
Stopień akademicki: Leo Septemtrionum
Zawód: Rex Hereditarius
 
 
post 17/07/2005, 21:30 Quote Post

QUOTE
Zacytowales osoby ,niektore z tych osob mozna juz ocenic!

Z tych osób prawdziwym autorytetem jest dla mnie Herbert, Herling-Grudziński, Kisiel, ale też Ziemkiewicz, chociaż na autorytet troszkę on za młody smile.gif Oceniaj ich, jeśli chcesz, podyskutujemy. Jestem pewien, że np. Herbertowi zarzucić nie można absolutnie nic. To był człowiek, który przeszedł przez życie z żelaznymi zasadami i za to należy się mu szacunek.

Podpisuję się wszystkimi odnóżami pod cytatami, które zamieściłem w poprzednim poście.

Pozdr.
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
Rado
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.378
Nr użytkownika: 3.636

 
 
post 18/07/2005, 1:38 Quote Post

Przyznam że trudno mi osądzić postać której pełnego obrazu działań nie mam- nie zajmowałem się nigdy życiorysem Michnika, nie czytałem też tego rodzaju pozycji napisanej przez historyka. Na ocenie tej postaci bardzo ciąży ocena GW której od bodaj dwu lat (poprawcie mnie Wy którzy śledzicie dokładniej- nie czytuję) nie prowadzi tak jak prowadził choćby 10 lat temu z powodu stanu zdrowia. Opinie współczesnych- choćby i bardzo szanowanych- mogą być różne i wypływać z różnych pobudek (przyznam że powoływanie się na Ziemkiewicza jako autorytet nieodmiennie mnie bawi). Michnik o ile wiem był, jest i chyba będzie lewicowcem- podobnie jak Kuroń- trudno dziwić się że właśnie w tą stronę ciążą jego poglądy. Odczekajmy 30 lat i wtedy osądźmy.

Fiaa

Odniosę się do Twoich punktów bo tekst brzmi mocno ideologicznie (samo w sobie nijak nie jest to złe ale mówimy o historii i obiektywizmie a nie o ideologiach i walce politycznej).

1. Patrząc na Giertycha i Milera trudno mi uznać który gorszy. Skoro mówimy o Michniku warto może wspomnieć że pomysł grubej kreski nie wypłynął od niego (choć to właśnie on popiera go z uporem godnym lepszej sprawy).

2. Zawłaszczenie- przyznam bez bicia że nie mam danych. Pamiętam że była gazeta wyborcza z logo solidarności - bodaj sześciostronicowa, z humoreskami o Robinsonie, Piętaszku i swojskim burdelu przy wyłączonym świetle- gazeta powoli puchła, potem logo zniknęło bo gazeta pohamrała się ze związkiem ale jak było dokładnie- będę wdzięczny za przypomnienie.

3. Patrząc na naszą scenę polityczną gdzie każdy kolejny premier to ubek, cyklista i zdrajca argument dość wątły- to co jedni posłowie mówią o drugich bywa o wiele gorsze od tego co mawiał Michnik.

4. Można rzecz odwrócić i uznać że to kościół wykorzystał i jedną i drugą stronę w trosce o własne interesy. Punkt widzenia zależy od punktu odniesienia. Moim zdaniem (upraszczając do granic) kościołowi było z ruchem solidarnościowym po drodze- wspólnota celów i wspólnota interesów była do pewnego momentu nadrzędna i obie strony na niej zyskiwały więc mówienie o wykorzystaniu jest moim zdaniem nadużyciem.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Anakin
 

Premier RP wg Historyków.org
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.355
Nr użytkownika: 1.334

 
 
post 18/07/2005, 7:21 Quote Post

QUOTE(fiaa @ 17/07/2005, 22:29)
Po drugie zasługą Michnika, jest ujawnienie łapówkarskiej propozycji Lwa Rywina. Być może był to pierwszy gwóźdź wbity (pewnie nieświadomie)do trumny układu, którego zbudowanie Michnik i "Gazeta" wybitnie ułatwili postkomunistom.
*



ujawnił po ponad pol roku "dziennikarskiego śledztwa". "Sledztwa" tak intensywnego i poważnego, że nawet ze względu na nie prokuratura zawiesieła postępowanie.

A przy okazji imponujące myślenie racja stanu: wstrzymanie się z publikacją (z własną stratą) by nie przeszkodzić Irlandczykom w swoim referendum (za Niceją) oraz Millerowi w zakończeniu z sukcesem kopenhadzkich targów dokładnie o 19.30 (to jest poczucie czasu).

Troche poważniej, widząc Michnika przed komisją ślędczą - rekordową amnezję, niemożliwość "racjonalnej odpowiedzi" i krok od "wyjścia jak Cimoszewicz", wahałem się czy to nie jest czas na wpisanie go na moja subiektywną liste bankrutów politycznych.
Bo pomimo jego poglądów, zblatowaniem z najwiąkszymi koszmarami stanu wojennego ("odpieprzcie się od generała", zbratanie z Urbanem), kreowanie antysemityzmu bez antysemitów i wszytskie co było wyżej opwiedziane, zachowywałem dużą dozę szacunku dla niego.

Dziś gdy jego gazeta na zmiane wydaje album o Janie Pawle II i propaguje koszulki z napisem "Nie płakałem po papieżu" staje mi się to już w zasadzie obojętne.

no prawie...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
Maciekor
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 186
Nr użytkownika: 7.558

Maciej
Zawód: absolwent liceum
 
 
post 18/07/2005, 9:20 Quote Post

Po pierwsze:
Rado to nie jest możliwe aby kościół wykorzystał Michnika i spółke ,ponieważ dawał im schronienie prace oraz pomoc humanitarną.To lewica laicka wyrolowała kościół gdyż najpierw chętnie korzystała z jego pomocy a później dała mu kopa w dupe krytykując Wyszyńskiego i Glempa oraz przestrzegając naród przed państwem klerykalnym.Czy to jest w porządku??
Po drugie:Gustawie widze ,że dobrze zapoznałeś się z pracą pana Łysiaka smile.gif
Po trzecie:Anakinie prawidłowa wersja wypowiedzi p. Michnika brzmi "Opierdolcie sie od generała" wink.gif
Po czwarte:Orz pisząc ten post mówisz zupełnie to samo co Michnik ,który zawsze mówi że nie znosi kłamców , sam zawsze szuka dialogu i stara sie innych zrozumieć. A gówno-tych którzy chcieli przeprowadzić lustracje i dekomunizacje po okrągłym stole stale obrzucał obelgami poczynając od "swiń" i "neofaszystów" a kończąc na "szowinistach", "ksenbofobach" i "Tępych zoologicznych antykomunistach".No fakt Michnik zawsze stara się odnaleźć wspólny język z adwersarzami. A tak apropos Herberta to ma kompletne prawo mieć pretensje nie tylko do Michnika ale także do Mazowieckiego, Kuronia i in. .Dlaczego??Ponieważ nigdy nie sprzedał jak oni duszy komunistom i zawsze starał sie być obiektywny wobec innych w przeciwieństwie do "Różowego salonu"(cytat).
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
Filip II
 

VI ranga
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.011
Nr użytkownika: 3.493

 
 
post 18/07/2005, 9:44 Quote Post

Mimimimimimimmimimchnik ? Jakoś nie za bardzo go lubie...
Chodzi mi tu o jego bardziej czerwoną przeszłość, i czasy terazniejsze.
1. Nie rozumiem dlaczego wstydzi się swojej rodziny. Cimoszewicz sie nie wstyzdi, Giertych sie nie wstydzi... Dlaczego on nie używa naziska swojego ojca ( Szechter ? )
2. Michnik w '57 wstąpił do Walterowców, był u druha Kuronia...
Potem w Solidarnosci zrobil wiele dobrej roboty, a teraz... O bikiniarzach gada przed komisja smile.gif


Ps. Czy Michnik już wrócił z Madagaskaru i skonczyl piasc swoja ksiazke życia ?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
Gustaw II Adolf
 

Dei Gratia Rex Sueciæ, Princeps Magnus Finlandiæ etc.
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.022
Nr użytkownika: 6.537

Gustavus Adolphus Vasa
Stopień akademicki: Leo Septemtrionum
Zawód: Rex Hereditarius
 
 
post 18/07/2005, 11:10 Quote Post

QUOTE
Gustawie widze ,że dobrze zapoznałeś się z pracą pana Łysiaka smile.gif

A i owszem, wreszcie znalazłem kogoś wartego poczytania, chociaż troszkę, moim zdaniem, za mocno odchyla się w stronę "narodowców". Cytatu z J.R.Nowaka nie dałem (chociaż też był), bo z tym panem nie chcę mieć nic wspólnego...
QUOTE
A tak apropos Herberta to ma kompletne prawo mieć pretensje nie tylko do Michnika ale także do Mazowieckiego, Kuronia i in. .Dlaczego??Ponieważ nigdy nie sprzedał jak oni duszy komunistom i zawsze starał sie być obiektywny wobec innych w przeciwieństwie do "Różowego salonu"(cytat).

Otóż to.
A tak na marginesie, do czasu przeczytania tej książki W.Ł. nie mogłem zrozumieć, dlaczego Herbert Nobla nie dostał, a Miłosz i Szymborska - tak. Teraz już rozumiem.

Pozdr.
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
Rado
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.378
Nr użytkownika: 3.636

 
 
post 18/07/2005, 13:49 Quote Post

Maciekor- absolutnie nie neguję wkładu kościoła. Spójrz na to od tej strony- kościołowi "opłacało się" wspierać opozycję- wszelkiej maści- walczącą z wrogim wszelkiej religii systemem. Po zwycięstwie każde z ugrupowań poszło swoją drogą - nie było już wspólnego wroga który jednoczył i zaczęły się nasze polskie wzajemne podsrywania i rzucanie błotem.

Co do Kuronia- wybacz, nijak się nie zgodzę z jego negatywną oceną. Facet mógł się mylić ale w tym co robił był szczery- od początku do końca miał swoją, idealistyczną wizję systemu i robił co mógł żeby ją zrealizować, nie udając że robi coś innego. Był czerwony, otwarcie się takim deklarował i zaczynał zmieniać od siebie w przeciwieństwie do naprawiaczy zaczynających naprawę od innych a zbieranie kasy od siebie. Nie zgadzam się z jego poglądami ale nie mogę go nie szanować. W przypadku Michnika trudno mi powiedzieć to samo.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Aniela
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 129
Nr użytkownika: 4.579

 
 
post 18/07/2005, 14:30 Quote Post

QUOTE(Rado @ 18/07/2005, 14:49)
Co do Kuronia- wybacz, nijak się nie zgodzę z jego negatywną oceną. Facet mógł się mylić ale w tym co robił był szczery- od początku do końca miał swoją, idealistyczną wizję systemu i robił co mógł żeby ją zrealizować, nie udając że robi coś innego. Był czerwony, otwarcie się takim deklarował i zaczynał zmieniać od siebie w przeciwieństwie do naprawiaczy zaczynających naprawę od innych a zbieranie kasy od siebie. Nie zgadzam się z jego poglądami ale nie mogę go nie szanować. W przypadku Michnika trudno mi powiedzieć to samo.
*

Taka refleksja na marginesie: czy w polityce wystarczy czystość intencji? Moim zdaniem nie. Liczy się także ostateczny efekt. Dobrymi chęciami piekło wybrukowane...
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
Rado
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.378
Nr użytkownika: 3.636

 
 
post 18/07/2005, 18:21 Quote Post

Jeśli już o tym mówimy to w polityce moralność wogóle nie ma wiele do gadania- nią zajmuje się etyka. Polityk nie ma być moralny- ma być skuteczny w tym co robi i osiągać stawiane przed nim przez wyborców zadania. W przypadku Kuronia o jego krótkiej działalności po 1989 nie potrafię powiedzieć żeby była działaniami na szkodę wyborców lub niezgodnymi z wcześniejszymi deklaracjami którze owi wyborcy znali już idąc do urn (co z łatwością można powiedzieć o większośći naszych polityków tak z prawej jak i z lewej).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
fiaa
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 441
Nr użytkownika: 2.638

 
 
post 18/07/2005, 23:52 Quote Post

QUOTE
Patrząc na Giertycha i Milera trudno mi uznać który gorszy.

Z tym, że kiedy w 1989/1990 kształtowała się scena polityczna to Roman Giertych miał bodajże 19 lat i mało kto o nim słyszał. Ówczesną prawicę budowali ludzie typu: Jarosław Kaczyński, Jan Olszewski, Wiesław Chrzanowski i wielu innych działaczy opozycji solidarnościowej. A młody Giertych, mimo, ze niektóre jego poglądy są mi bliskie, ze swoim cynizmem jest lustrzanym odbiciem Millerów, Kwaśniewskich, Cimoszewiczów.
QUOTE
Zawłaszczenie- przyznam bez bicia że nie mam danych. Pamiętam że była gazeta wyborcza z logo solidarności - bodaj sześciostronicowa, z humoreskami o Robinsonie, Piętaszku i swojskim burdelu przy wyłączonym świetle- gazeta powoli puchła, potem logo zniknęło bo gazeta pohamrała się ze związkiem ale jak było dokładnie- będę wdzięczny za przypomnienie.

Ha. Jak to było dokładnie to mogą chyba powiedzieć tylko Michnik i Wałęsa.
W skrócie chodzi o to:
Jak wiadomo w Porozumieniach "okrągłego stołu" "Solidarność" uzyskała prawo wydawania reaktywowanego "Tygodnika Solidarność" i ogólnopolskiego dziennika. Redaktorem naczelnym dziennika Lech Wałęsa mianował Adama Michnika - w kwietniu 1989 jednoznacznie reprezentującego w oczach opinii publicznej cały ruch "Solidarności". I tu leży pies pogrzebany. "Gazeta Wyborcza" miała w założeniu reprezentować całą solidarnościową opozycję - od Antoniego Macierewicza, przez Jarosława Kaczyńskiego, Bronisława Geremka, Adama Michnika Osobiście po Ryszarda Bugaja. Taką rolę pełniła do wyborów czerwcowych - wówczas była głosem cłej opozycji. Zebrała wtedy spory kapitał społecznego zaufania Po wyborach - coraz częściej zaczynała prezentować poglądy grupy umownie zwanej lewicą laicką (główne postacie: B. Geremek, J. Kuroń, A. Michnik, A. Celiński), jako stanowisko całej "S". Tak było przy okazji wyboru gen. Jaruzelskiego, przy okazji budowania koalicji rządowej (pomysł "wielkiej koalicji "Solidarności" i "reformatorów" z PZPR). A korzystając z kapitału zdobytego między kwietniem, a czerwcem 1989 roku GW wyrosła na największy dziennik w Polsce.
No i mimo, że "Solidarność" w ciągu następnych miesięcy dzieliła się coraz bardziej to właśnie GW podtrzymywała wrażenie sztucznej jedności. Taka sytuacja trwała do czerwca 1990 roku, kiedy zirytowany ciągłymi atakami, Wałęsa odebrał Gazecie Wyborczej prawo do znaczka "S" i próbował odwoać Michnika ze stanowiska redaktora naczelnego.
Ps (do tej części). Przepraszam, jeśli do wypowiedzi zakradł się chaos. Po prostu rozpad "S" po 1989 roku jest w dużej części tematem mojej magisterki i próbowałem tu chyba za dużo spraw streścić. wacko.gif
QUOTE
Patrząc na naszą scenę polityczną gdzie każdy kolejny premier to ubek, cyklista i zdrajca argument dość wątły- to co jedni posłowie mówią o drugich bywa o wiele gorsze od tego co mawiał Michnik.

Tu pozwolę się sobie nie zgodzić. Chyba żadna formacja polityczna nie wylała na swoich przeciwników w debacie tylu pomyj:
"zoologiczny antykomunizm", "ciemnogród", "ten naród nie dorósł do demokracji" (kto i kiedy to powiedział?), „nacjonalistyczny zaścianek”, insynuowanie poglądów antysemickich i faszystowskich. Myślę, że to wszystko z powodzeniem dałoby się zaliczyć do tzw. "hate speech", z tórą tak walczy lewica.
QUOTE
Moim zdaniem (upraszczając do granic) kościołowi było z ruchem solidarnościowym po drodze- wspólnota celów i wspólnota interesów była do pewnego momentu nadrzędna i obie strony na niej zyskiwały więc mówienie o wykorzystaniu jest moim zdaniem nadużyciem.

Wspólnota celów, wspólnota interesów owszem zgadzam się. Ale nie było równowagi pomiędzy tymi siłami. Kościół Katolicki z pewnością by przetrwał bez solidarnościowej opozycji, a już zwłaszcza bez grupy lewicowej. O opozycji antykomunistycznej już się tego nie da powiedzieć. Michnik, Kuroń, Geremek, Bujak, Frasyniuk i wiwlu, wielu innych korzystało z pomocy m.in. ks. Jankowskiego i wielu innych księży. Hierarchowie Kościoła wzięli udział w rozmowach "okrągłego stołu" wielokrotnie przechylając szalę na rzecz "Solidarności". Po 1989 roku okazało się, że ten sam Kościół, który jeszcze kilka lat wcześniej był świetni, otwarty itp., teraz stał się zaściankowy, nacjonalistyczny, dążył do budowy "państwa wyznaniowego". Ja taką postawę nazywam wykorzystaniem i porzuceniem.
No i offtopic.gif
QUOTE
Jeśli już o tym mówimy to w pol  ityce moralność wogóle nie ma wiele do gadania- nią zajmuje się etyka. Polityk nie ma być moralny- ma być skuteczny w tym co robi i osiągać stawiane przed nim przez wyborców zadania.

Tutaj też się nie zgodzę. Co z tego, że polityk osiąga wyznaczone cele oszukując, kłamiąc, matacząc? Nie zgodzę się na usuwanie wartości etycznych z polityki. Co więcej etyczne prowadzenie polityki ma także pewne znaczenie utylitarne. Upraszczając - występuje tu sprzężenie zwrotne. Uczciwi politycy - uczciwe społeczeństwo, uczciwe społeczeństwo - uczciwi politycy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

48 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej