Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> EWA KOPACZ
     
zion train
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 10
Nr użytkownika: 45.902

 
 
post 23/06/2008, 16:14 Quote Post

Obrońcy życia domagają się ekskomuniki minister zdrowia Ewy Kopacz.
tekst artykułu tutaj


Co o tym sądzicie?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Sewer
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.178
Nr użytkownika: 14.030

Stopień akademicki: coś tam wiem :)
 
 
post 23/06/2008, 16:34 Quote Post

QUOTE(zion train @ 23/06/2008, 17:14)
Obrońcy życia domagają się ekskomuniki minister zdrowia Ewy Kopacz.
tekst artykułu tutaj


Co o tym sądzicie?
*


I co związku z tym ?? Ludzie różne piszą w necie bzdury czy każde musimy komentować.
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
swatek
 

Czekam na Króla
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.555
Nr użytkownika: 7.721

 
 
post 23/06/2008, 17:35 Quote Post

Lepiej poczytać co ma do powiedzenia pomysłodawca akcji.

QUOTE(Tomek Torquemada)
Jako inicjator akcji użytkowników Forum Frondy w sprawie ekskomuniki minister Kopacz oraz autor listu do biskupa Zimowskiego, z niekłamanym zdziwieniem obserwuję szum medialny, który powstał w związku z tą sprawą. Mimo przekłamań i nieścisłości, które wkradły się do prawie wszystkich relacji prasowych i telewizyjnych, nie uważałem za stosowne zabierać głosu, zakładając, że wszystko ujęte jest w opublikowanym wzorze listu, który wystarczy przeczytać ze zrozumieniem. Jednak w związku z wydrukowaniem w poniedziałkowym Dzienniku komentarza pana Cezarego Michalskiego uznałem za konieczne przerwać milczenie, gdyż redaktor Michalski błędnie odczytał zarówno cel akcji, jak też powody napisania listu do biskupa.

Otóż wszyscy powinni być świadomi, że przynależność do Kościoła katolickiego wiąże się z pewnymi obowiązkami – przede wszystkim stosowania się do nauczania Kościoła w sprawach wiary i moralności. Stanowisko to w sprawie aborcji jest powszechnie znane – jest ona moralnie zła, również w tych przypadkach, gdy jest dozwolona przez prawo. W Polsce mamy obecnie do czynienia z rozbieżnością prawa państwowego, które w części przypadków pozwala na zabijanie nienarodzonych, z prawem Kościoła.

Nasz wielki rodak Jan Paweł II, którego osobę i nauczanie większość Polaków darzy dużym szacunkiem, w encyklice Evangelium Vitae napisał wyraźnie, „Przerywanie ciąży i eutanazja są zatem zbrodniami, których żadna ludzka ustawa nie może uznać za dopuszczalne. Ustawy, które to czynią, nie tylko nie są w żaden sposób wiążące dla sumienia, ale stawiają wręcz człowieka wobec poważnej i konkretnej powinności przeciwstawienia się im poprzez sprzeciw sumienia.” Dlatego ani wysoki urząd ani przepisy prawa nie mogą usprawiedliwiać czynów moralnie złych, nawet, gdy są one legalne.

Obowiązujący wszystkich katolików obrządku łacińskiego Kodeks Prawa Kanonicznego, na osoby przeprowadzające aborcję nakłada ekskomunikę (czyli karę wykluczenia z Kościoła) latae sententiae, czyli działającą „automatycznie”, mocą samego prawa (kanon 1398). W świetle kanonu 1329 §2 oraz dotychczasowego orzecznictwa Watykanu – ta sama kara spotyka wszystkie osoby umożliwiające aborcję, a więc nie tylko matkę i lekarza, lecz również personel medyczny, sędziów i posłów zmniejszających ochronę życia nienarodzonych.

Pani minister Kopacz wielokrotnie deklarowała, że jest praktykującą katoliczką. Sytuacja, w której osoba deklarująca przywiązanie do Kościoła pośredniczy w czynie przez ów Kościół zabronionym i obłożonym bardzo surowymi sankcjami, jest nie tylko przejawem hipokryzji, lecz również sianiem zgorszenia. W świetle tego, co było do tej pory wiadomo, oraz tego, co pani minister powiedziała w poniedziałek w TOK FM, jest wysoce prawdopodobne, że katolicka minister zaciągnęła na siebie najsurowszą karę kościelną.

Dlatego zarówno ja, jak też pozostałe osoby, które wysłały listy do arcybiskupa Zimowskiego, uważamy, że w obecnej sytuacji konieczne jest zabranie głosu przez władze Kościoła – w celu uniknięcia zgorszenia. Wbrew temu, co sugeruje red. Michalski, właśnie w imię rozdziału Kościoła od państwa, władze Kościelne mają prawo do określenia religijnego „statusu” pani minister, a my – katolicy świeccy mamy prawo domagać się od naszych pasterzy zabrania rozstrzygającego głosu.

Nie są też prawdą słowa pana Michalskiego, że z powodów politycznych domagamy się odwołania pani minister. Nic mi o takiej inicjatywie nie wiadomo. Znam Forumowiczów Frondy od dawna (wielu również osobiście), jestem więc pewien, że powody akcji są wyłącznie religijne i rozwój wypadków byłby taki sam, niezależnie od przynależności politycznej minister zdrowia. Tym bardziej, że poglądy polityczne (i nie tylko polityczne) mamy różne i wiele razy się o nie spieraliśmy. Głównym czynnikiem, który nas łączy, jest chęć poważnego traktowania obowiązków wynikających z wyznawanej przez siebie religii, czyli coś, co redaktor Michalski nazywa „radykalizmem”.

Tomasz Dajczak
katolicy.net
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej