Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> PAWEL KUKIZ, Polityk, muzyk. Uwagi, opinie
     
Dawid_G
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 545
Nr użytkownika: 52.534

 
 
post 13/05/2015, 12:10 Quote Post


Kukiz to cyniczny, rasowy polityk.

 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
jur
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.222
Nr użytkownika: 14.401

 
 
post 13/05/2015, 12:29 Quote Post

QUOTE(dawid2009 @ 13/05/2015, 12:10)
Kukiz to cyniczny, rasowy polityk.
*


Jak się objawia ten cynizm i do jakiej rasy należy?

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
Dawid_G
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 545
Nr użytkownika: 52.534

 
 
post 13/05/2015, 12:30 Quote Post

Chociażby ostatnia akcja z debatą.

 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
czarny piotruś
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.638
Nr użytkownika: 77.765

 
 
post 13/05/2015, 12:31 Quote Post

Z racji braku stażu nie bardzo kiedy miał stać się politykiem w ogóle wink.gif co do cynizmu i tej " rasowości" jakoś nie widzę. Ale może słabo widzę, stary już jestem. Pokażesz?
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
jur
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.222
Nr użytkownika: 14.401

 
 
post 13/05/2015, 12:39 Quote Post

QUOTE(dawid2009 @ 13/05/2015, 12:30)
Chociażby ostatnia akcja z debatą.
*


To nie jest cynizm, to jest skuteczność. Uczciwa propozycja, przyjęta przez jednego z kandydatów, odrzucona przez drugiego - czyli 50% przyjęło, całkiem nieźle. Na jesieni ruch Kukiza chce startować w wyborach, każda okazja do pokazania się jest dobra, zwłaszcza przy niskim budżecie.

Cynizm zaprezentował np. Olechowski w sprawie 750 tys., jeszcze pod koniec stwierdził, że przecież to niewielka liczba podpisów.

QUOTE(czarny piotruś @ 13/05/2015, 12:31)
Ale może słabo widzę, stary już jestem.
*


W takich warunkach powinna to być jakaś duża rasa, z psów co najmniej bernardyn, a z koni perszeron. laugh.gif

Ten post był edytowany przez jur: 13/05/2015, 12:44
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
czarny piotruś
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.638
Nr użytkownika: 77.765

 
 
post 13/05/2015, 12:53 Quote Post

Politykiem Kukiz może dopiero zostać. Czy cynicznym? Życie pokaże ale ma swoje zasady i może nie da się łatwo przerobić.
 
User is offline  PMMini Profile Post #21

     
Dawid_G
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 545
Nr użytkownika: 52.534

 
 
post 13/05/2015, 12:59 Quote Post

Olechowski powiedział co musiał. Kukiz z debatą zrobił też co musiał.
Jeśli chce się liczyć na jesieni to takie akcje właśnie temu służą. To jest polityka. Kukiz to polityk. Taki jak ci których to tak "antysytemowo krytykuje".

Atak Bronka, rozmowy z Gowinem (tak mówił Gowin), były próby też kontaktu z Kaczyńskim. Co to jest jak nie polityka?





Ten post był edytowany przez dawid2009: 13/05/2015, 13:00
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
jur
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.222
Nr użytkownika: 14.401

 
 
post 13/05/2015, 13:09 Quote Post

QUOTE(dawid2009 @ 13/05/2015, 12:59)
Olechowski powiedział co musiał.

Nie ukrywając cynizmu.

QUOTE
Kukiz z debatą zrobił też co musiał.
Jeśli chce się liczyć na jesieni to takie akcje właśnie temu służą. To jest polityka. Kukiz to polityk. Taki jak ci których to tak "antysytemowo krytykuje".

A jak ma zachęcić ludzi, żeby głosowali na jego ruch?

QUOTE
Atak Bronka, rozmowy z Gowinem (tak mówił Gowin), były próby też kontaktu z Kaczyńskim. Co to jest jak nie polityka?

Tak, to jest polityka, ale gdzie ten cynizm?
Gowin ma w programie JOW-y, więc kontakt z Kukizem jest naturalny.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

     
Net_Skater
 

VIII ranga
********
Grupa: Supermoderator
Postów: 4.210
Nr użytkownika: 1.980

Stopień akademicki: Scholar & Gentleman
Zawód: Byly podatnik
 
 
post 3/03/2019, 15:00 Quote Post

Paweł Kukiz: nie byłem i nie jestem antysemitą

Powiem szczerze: wolę tę ciężką spowiedź - o Polakach mordujących Żydów i Żydach mordujących Polaków - niż żyć w kłamstwie i omijać te wszystkie tematy myśląc, że przecież jakoś to będzie - mówi w wywiadzie dla Onetu Paweł Kukiz.
Tęsknię za zrealizowaniem tych postulatów, z którym wszedłem do polityki. Za państwem obywatelskim. Wierzę, że mój sen się spełni i będę mógł o tym śpiewać - dodał.
*
Andrzej Gajcy (AG): Jak to jest być naczelnym antysemitą w kraju?
Paweł Kukiz (PK): Nie jestem ani nigdy nie byłem antysemitą. Przecież zna mnie pan od lat.

AG: Wpis o tym, że generała „Nila” zabili komuniści pochodzenia żydowskiego wywołał dużą krytykę. Czemu on miał służyć?
PK: Temu, by pokazać stronie izraelskiej, że jeśli mówimy o zbrodniach to należy ich „autorów” spersonalizować, a nie cedować winy na całą nację, z której bandyta się wywodzi. Chciałem też m.in. zmusić stronę izraelską do wskazania z imienia i nazwiska Polaków, którzy dopuszczali się zbrodni. Te nazwiska na pewno są znane. Niech je pokażą, a nie używają ogólnej odpowiedzialności całego naszego narodu. Jestem naprawdę w ciężkim szoku, że ten wpis został odebrany jako antysemicki.

AG: Może dlatego, że w składzie sędziowskim skazującym na śmierć „Nila” oprócz wymienionych we wpisie Żydów byli także Polacy, a Bolesław Bierut mógł ten wyrok uchylić, a tego nie zrobił.
PK: Proszę pana… W ubiegłym roku zamieściłem też wpis poświęcony Powstaniu w Getcie Warszawskim, gdzie uświadomiłem wielu Polakom, iż wybitny poeta i Żołnierz Powstania Warszawskiego, Krzysztof Kamil Baczyński, był z pochodzenia Żydem. Czy z tego wpisu można wysnuć wniosek, że Powstańcami i poetami w tamtych czasach byli wyłącznie Żydzi? Błagam – nie popadajmy w paranoję!

AG: Polski rząd dziś klęczy przed państwem Izrael?
PK: W dużej mierze tak. Polskie władze dają się opluwać i boją się wypowiedzieć słowo na „Ż”. Są jakieś granice. Organizując szczyt bliskowschodni w Warszawie nie uzyskaliśmy zupełnie nic. Dyplomacja tutaj całkowicie zawiodła i daliśmy się ograć jak dzieci. Zmarnowaliśmy tylko pieniądze i nasz czas. Jeżeli mamy całą sprawę mojego wpisu zrozumieć to musimy się cofnąć do tego spotkania. W założeniu miał być to szczyt pokojowy, a stał się szczytem wojennym, gdzie ze strony polityków izraelskich byliśmy bombardowani antypolskimi wypowiedziami, godzącymi w godność całego narodu polskiego.

AG: Chodzi o słowa premiera Izraela Benjamina Netanjahu i szefa MSZ Israela Katza.
PK: Tak, o te skandaliczne słowa chodzi. Następnie, gdy byłem w radiu Wnet, powiedziałem, że byli także Żydzi, którzy mordowali Polaków i Żydów, bo taka jest prawda. Zapowiedziałem, że będę z imienia i nazwiska wymieniał tych bandytów narodowości żydowskiej. I to rozpocząłem.

AG: Lecz takie wpisy mogą zostać odebrane jako generalizowanie i upraszczanie historii.
PK: Ale ja niczego nie generalizuję, a wręcz jestem wrogiem generalizowania. W moim przekonaniu nie można budować relacji na kłamstwie i opluwaniu przy każdej nadarzającej się okazji jednej ze stron. Ostatnio przeczytałem w tygodniku „Polityka” artykuł prof. Jana Hartmana, który jest światopoglądowo zupełnie po drugiej stronie niż ja. W tekście pod tytułem „Niemądre wypowiedzi Kukiza” przyznał, że byli tacy Żydzi, którzy będąc w NKWD mordowali Polaków. Napisał to, o co mi tak naprawdę chodzi. Zacytuję: „Prawda boli, ale potem przestaje. Nosi się ją jak bliznę. Za to kłamstwo boli cały czas i jątrzy do końca życia”. Powiem szczerze: wolę tę ciężką spowiedź - o Polakach mordujących Żydów i Żydach mordujących Polaków - niż żyć w kłamstwie i omijać te wszystkie tematy, myśląc, że przecież jakoś to będzie. Dużo więcej złego się stanie, jeżeli będziemy ten temat pomijać i przymykać oczy na to, że wszystkie winy cedowane są praktycznie na jedną stronę, czyli na nas Polaków.

AG: Taka publiczna spowiedź dwóch narodów wydaje się być raczej niemożliwa.
PK: A ja wierzę, że taki dialog jest możliwy. Ale trzeba go odróżniać od monologu, który jest stekiem wyzwisk i poniżeń Polaków.

AG: Czy dziś napisałby pan ten wpis ponownie?
PK: Oczywiście, dlatego że to są fakty. Naprawdę nie mogę pojąć skąd w nas Polakach ta zła wola lub kompleks przy wymawianiu litery „Ż”, czy słowa w ogóle zaczynającego się na „Ż”? Raz jeszcze powtórzę: nigdy nie byłem antysemitą i nie jestem. I będę walczył w sądzie z każdym, kto mi zarzuca bycie antysemitą.

AG: Jak z redaktorem z „Gazety Wyborczej” Wojciechem Czuchnowskim, który nazwał pana antysemitą?
PK: Tej sprawy z Czuchnowskim nie odpuszczę także dlatego, by dowiedzieć się od sądu jaka jest w Polsce definicja antysemityzmu? Jeżeli sąd wykaże, że mój wpis miał taki kontekst to się z pokorą ukorzę.

AG: Są też tacy, którzy takie słowa odczytają jako eskalowania konfliktu.
PK: Broń Boże moją intencją nie jest eskalowanie konfliktu. Gdyby była taka moja intencja to byłbym w stanie co godzinę wrzucać post poświęcony jakiemuś zbrodniarzowi narodowości żydowskiej. Nie robię tego. Swoją drogą zastanawiające jest, że ta krytyka i przypisywanie mojej osobie antysemityzmu płynie zaledwie od części środowiska opiniotwórczego. Jeśli polscy dziennikarze i polskie środowiska opiniotwórcze będą po przeczytaniu jednego wpisu nazywać mnie antysemitą to tym samym afirmują wypowiedzi ministra Katza. Nawet, jeśli potraktować moją wypowiedź jako prowokacyjną i zbliżoną w charakterze do wypowiedzi Katza to trzeba zauważyć zasadniczą różnicę: ja wymieniam zbrodniarzy z imienia i nazwiska i nie wycofam tezy, że byli Żydzi, którzy mordowali Polaków, bo byli i tyle.
Były to mordy bardzo wyrafinowane, bo podparte aparatem władzy, bowiem wielu Żydów było przywiezionych do Polski przez Rosjan i ci, którzy dokonywali u nas zbrodni potem uciekli do Izraela. Więc wyjeżdżając do Izraela, mam prawo domniemywać, pokazywali, jaka jest ich prawdziwa przynależność. Wszystko na ten temat.

AG: To porozmawiajmy o wyborach. Co się dzieje z Kukiz'15?
PK: A co się dzieje?

AG: Kampania ruszyła, partia rządząca i opozycja przedstawiają swój program i kandydatów, a was po prostu nie ma.
PK: Jak to Kukiza nie ma? Nie ma Nowoczesnej i nie ma PSL-u. My cały czas jesteśmy. Działam tyle, na ile pozwalają mi środki. My nie pobieramy z kieszeni obywateli subwencji partyjnej, z której przysługiwałoby nam 30 milionów złotych, z których inne partie robią sobie różnego rodzaju rauty, billboardy czy ulotki. Po za tym, oni mają przypisane do siebie życzliwe media, o czym doskonale pan wie. Mają życzliwych sobie wydawców, czyli całą machinę propagandową. Proszę zauważyć, że ruch Kukiz’15 jako pierwsze ugrupowanie w całej Polsce zarejestrował już w czwartek komitet wyborczy do Parlamentu Europejskiego. Teraz będziemy zbierać wymagane podpisy w całej Polsce.

AG: Macie gotowe listy wyborcze czy program?
PK: Jako pierwsi zaczęliśmy prezentować nasz program, na konferencji w Rzymie wraz z rządzącym Włochami Ruchem Pięciu Gwiazd oraz ugrupowaniami z Finlandii, Chorwacji i Grecji. Listy są jeszcze układane i niedługo ujawnimy naszych kandydatów, ale bądźmy przede wszystkim realistami. Jeśli Kukiz'15 uda się wprowadzić europarlamentarzystów do PE to maksymalnie pięciu, o ile oczywiście przekroczymy próg wyborczy.

AG: Liczycie się z tym, że nie przekroczycie progu?
PK: Trzeba się zawsze liczyć ze wszystkim, ale szkoda byłoby gdyby tak się stało, bo wówczas przepadłaby szansa, aby wraz z włoskim Ruchem Pięciu Gwiazd stworzyć nową frakcję w PE, która prawdziwie zreformowałaby Europę.

AG: Także eurosceptycznym?
PK: Ani Kukiz’15, ani Ruch Pięciu Gwiazd nie są eurosceptykami. My chcemy Unię zreformować, a nie ją likwidować. Chcemy skończyć z protekcjonalizmem w wykonaniu Francji i Niemiec, chcemy równego traktowania wszystkich państw w Unii, a także zwiększania roli Parlamentu Europejskiego kosztem duopolu niemiecko-francuskiego, rozdającego karty i brukselskiej arystokracji, której przykładem jest Donald Tusk, robiący zawsze dobrze Angeli Merkel. Mówiąc najprościej, jak się da to chcemy równości wszystkich ojczyzn w ramach Unii Europejskiej, a nie euro kołchozu. Chcemy równych dopłat dla polskich rolników, zakazu produktów gorszej jakości na rynki Europy Wschodniej, równych praw dla mikroprzedsiębiorców wszystkich państw, ograniczenia władztwa banków i korporacji.

AG: Kukiz'15 idzie samodzielnie do wyborów?
PK: Idziemy na pewno pod własnym szyldem.

AG: Paweł Kukiz będzie jednym z kandydatów na tej liście?
PK: Nie, mam wiele do zrobienia w kraju. Poza tym jest wielu bardziej, niż ja przygotowanych i kompetentnych do walki w Brukseli o równe prawa dla Polaków. Uważam też, że start w wyborach do Parlamentu Europejskiego tylko po to, by nazwiskiem „pociągnąć listę”, a następnie zrezygnować z mandatu europosła jest moralnie naganny. Jest po prostu oszustwem wyborczym.

AG: Dostaliście propozycje od Prawa i Sprawiedliwości wspólnego startu w ramach koalicji?
PK: Nie było o tym mowy.

AG: A o wspólnym rządzeniu po jesiennych wyborach?
PK: Jeżeli mówimy o wyborach jesiennych to jeżeli Kukiz'15 dostanie się do parlamentu i jeżeli będzie potrzebny jednej z dwóch sił do przeważenia szali, czyli będzie tzw. „języczkiem u wagi” to wówczas nie będą wchodził w żadną koalicję, a zawrę umowę na rząd. Będziemy współpracować, ale pod warunkiem, że partnerska partia spełni nasze postulaty.

AG: Czyli?
PK: O tym mówimy w kółko: zmiana ordynacji przynajmniej na model mieszany, referendum obligatoryjne dla władzy, ograniczenie biurokracji, niższe i prostsze podatki.

AG: Taką umowę jesteście w stanie podpisać zarówno z PiS jak i z Koalicją Europejską?
PK: Ta cała Koalicja Europejska to jest w mojej ocenie tak egzotyczny twór, w którym o nic innego nie chodzi, jak o synekury. Oni są tak różni programowo, że o co im może chodzić, jak nie o stołki i pieniądze? Poza tym te postacie, które znajdą się na listach są jak z zamierzchłych czasów.

AG: Czyli z Grzegorzem Schetyną żadnego politycznego małżeństwa nie będzie?
PK: Powiem tak: pewnie, że można wybaczyć wszystko na przykład żonie czy mężowi, ale bardzo ciężko i nie znam takiego przypadku, żeby jakikolwiek z moich znajomych po wielokrotnych zdradach nagle po jakimś czasie powiedział: kocham cię. Po prostu nie ma zaufania, a kiedyś przecież wspierałem bardzo mocno i ze szczerego artystycznego serca Platformę Obywatelską. Nie dlatego, że mi się Schetyna - kolega ze studiów, czy Donald Tusk podobał. Tylko dlatego, że wpisali do swojego programu jednomandatowe okręgi wyborcze, likwidację Senatu, obniżkę VAT-u. Wszystko zrobili odwrotnie.

AG: A z Jarosławem Kaczyńskim wspólny rząd jest możliwy?
PK: Wszystko będzie zależało od wyniku wyboru i od tego czy PiS będzie gotowe zaakceptować nasze warunki.

AG: Jakie to warunki?
PK: Już mówiłem: referendum obywatelskie, sędziowie pokoju czy zmiana ordynacji. Poza tym chcielibyśmy rozmawiać o podniesieniu kwoty wolnej od podatku do wysokości 30 tysięcy zł. Jeśliby się tak stało, że PiS by nie mógł bez nas stworzyć rządu to my mówimy także: obniżcie PIT, ale wszystkim, choćby o 10 procent, stosujcie kryterium dochodowe na pierwsze dziecko w ramach „500 plus” by prezesi banków, zarabiający miesięcznie tyle, co kilka rodzin rocznie nie wyciągali publicznych pieniędzy z budżetu. Naprawdę trzeba skończyć z tym niemądrym rozdawnictwem, a pomagać tym, którzy tego naprawdę potrzebują. Jestem za tym, aby zostawić jak najwięcej pieniędzy w kieszeniach ludzi, bo oni najlepiej gospodarują swoimi pieniędzmi. Żaden rząd nie jest im do tego potrzebny.

AG: Często rozmawia pan z Jarosławem Kaczyńskim?
PK: Co jakiś czas, a ostatni raz z trzy tygodnie temu w sprawie sędziów pokoju.

AG: Rozumiem, że wyborów i możliwej koalicji także.
PK: Politycy publicznie nie mówią, o czym rozmawiają. Natomiast mogę zapewnić, że nie spotykam się z Jarosławem Kaczyńskim czy to na cmentarzu czy na stacji benzynowej.

AG: Kukiz'15 wejdzie ponownie do Sejmu?
PK: Myślę, że tak. Gdybym w to nie wierzył siedziałbym w domu lub na scenie muzycznej. Sondaże dają nam i to od dłuższego czasu stabilny wynik, który oscyluje cały czas między 6 a 9 procent. Nie ma jakiegoś dramatu. Słabo natomiast będzie, jeśli dostaniemy się Sejmu, a okaże się tak jak cztery lata temu, że nie jesteśmy nikomu potrzebni. Bo my chcemy skutecznie zmieniać Polskę. Poza tym realia są takie, że nie wiadomo, co będzie dalej z PSL. Nowoczesnej w zasadzie nie ma, a wszyscy się na mnie skupiają, czy się nie boję i że to i tamto. Daję sobie radę. Dalej mam wielką energię i determinację. Nie przyszedłem do polityki, by zbierać plony i się paść tylko, aby zasiać ziarno na plony, które potem zbiorą ludzie, a nie ja. Powiem szczerze, że w polityce to ja dużo mniej zarabiam i mam znacznie więcej pracy. Do tej pory miałem życie jak z bajki: cztery koncerty w miesiącu, kasa za jeden koncert jak tutaj za miesiąc.

AG: Tęskni pan za tym życiem z bajki?
PK: Tęsknię za zrealizowaniem tych postulatów, z którym wszedłem do polityki. Za państwem obywatelskim. Wierzę, że mój sen się spełni i będę mógł o tym śpiewać.

(ONET)

N_S
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #24

2 Strony < 1 2 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej