Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony < 1 2 3 4 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Konni łucznicy średniowiecza
     
Spiryt
 

Ostatni Wielki Gumiś
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.515
Nr użytkownika: 40.921

Stopień akademicki: licencjata
Zawód: student
 
 
post 8/05/2013, 15:52 Quote Post

QUOTE(georges @ 8/05/2013, 15:44)
Przepraszam za lekki OT: jak wyglądało napinanie kuszy w siodle? Czy korzystano z takich samych urządzeń jak w przypadku walki pieszej? Lewar, winda angielska? Czy może, żeby to zrobić, zsiadano z konia?
*



Korzystano najprawdopodobniej z haka przy pasie, być może z jakimiś prostymi pomocami jak lina z kołowrotkiem, ewentualnie z koziej nóżki.

Wątpię, żeby używano wind i innych rozbudowanych mechanizmów, ani oczywiście tak ciężkich kusz.



 
User is online!  PMMini Profile Post #31

     
georges
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 23
Nr użytkownika: 17.725

 
 
post 8/05/2013, 16:16 Quote Post

Spiryt:
QUOTE
Korzystano najprawdopodobniej z haka przy pasie, być może z jakimiś prostymi pomocami jak lina z kołowrotkiem, ewentualnie z koziej nóżki.

Wątpię, żeby używano wind i innych rozbudowanych mechanizmów, ani oczywiście tak ciężkich kusz
.

Czyli, aby napiąć kuszę należałoby wyjąć stopę ze strzemienia, zaprzeć się w siodle i oburącz naciągnąć cięciwę. Fakt, to chyba najprostsze wyjście. Aczkolwiek, jako laikowi, wydaje mi się nieco ryzykowne - nietrudno chyba w trakcie tej czynności o upadek z konia.

push lever: wiki

użycie dźwigni tego typu wydaje mi się być cokolwiek bezpieczniejsze - zaznaczam: jako laikowi.

EDYCJA: przepraszam, za nieco chaotyczną powyższą wypowiedź - chodziło mi o to, że jeżeli do naciągnięcia kuszy nie wykorzystujesz wspomnianego przez Spiryta kołowrotka, ewentualnie jakiegoś rodzaju dźwigni, to do tej czynności musisz zaangażować obie ręce i nogę - to już lekka woltyżerka.

Ten post był edytowany przez georges: 8/05/2013, 16:30
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 8/05/2013, 16:42 Quote Post

QUOTE
Przepraszam za lekki OT: jak wyglądało napinanie kuszy w siodle? Czy korzystano z takich samych urządzeń jak w przypadku walki pieszej? Lewar, winda angielska? Czy może, żeby to zrobić, zsiadano z konia?

Konno korzystano z tych samych urządzeń za wyjątkiem (chyba) windy angielskiej. Ale już lewar niemiecki jak najbardziej.
QUOTE
Wątpię, żeby używano wind i innych rozbudowanych mechanizmów, ani oczywiście tak ciężkich kusz.

I tu się mylisz. Według badań Svena Ekdahla, to właśnie konni kusznicy korzystali z najlepszych i najcięższych kusz POLOWYCH (wyłączając oczywiście kusze oblężnicze).
 
User is offline  PMMini Profile Post #33

     
Woreczko
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 174
Nr użytkownika: 21.065

Lukasz Wojtach
Stopień akademicki: Mgr
Zawód: Muzealnik
 
 
post 9/05/2013, 8:18 Quote Post

Być może (bo nie spotkałem się ze szczegółowym opisem użycia kuszy w walce konnej) konni używali kusz, podobnie, jak później pistoletów. Czyli strzelali do wroga z odległości paru metrów z (zapewne) dość dużą skutecznością. Natomiast przeładowywali kusze po starciu, w spokojniejszym momencie.

W każdym razie kusze, w przeciwieństwie do pistoletów, nie zastąpiły kopii, więc albo nie były tak zabójcze, jak "drzewka", albo jednak używano ich w inny sposób.

 
User is offline  PMMini Profile Post #34

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 9/05/2013, 17:14 Quote Post

QUOTE
Być może (bo nie spotkałem się ze szczegółowym opisem użycia kuszy w walce konnej) konni używali kusz, podobnie, jak później pistoletów. Czyli strzelali do wroga z odległości paru metrów z (zapewne) dość dużą skutecznością. Natomiast przeładowywali kusze po starciu, w spokojniejszym momencie.

W każdym razie kusze, w przeciwieństwie do pistoletów, nie zastąpiły kopii, więc albo nie były tak zabójcze, jak "drzewka", albo jednak używano ich w inny sposób.

Odpowiedź na pytanie "Jak używano kusz?" również znajdziesz w pracach Ekdahla. Standardem były dwa wystrzały - jeden na maksymalny dystans, nawiją, drugi z bliska, na wprost, po czym następowała walka wręcz.
QUOTE
W każdym razie kusze, w przeciwieństwie do pistoletów, nie zastąpiły kopii, więc albo nie były tak zabójcze, jak "drzewka", albo jednak używano ich w inny sposób.

Pistolety zastąpiły kopie nie dlatego, że były bardzie "zabójcze" ale dlatego, że ludzie zatracili umiejętność posługiwania się kopią.
 
User is offline  PMMini Profile Post #35

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 10/05/2013, 13:51 Quote Post

Po to, że przy użyciu pistoletów trzeba przeciwnika rozstrzelać a używając kopii można wykorzystać impet szarży.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #36

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 10/05/2013, 17:17 Quote Post

QUOTE
A wiesz może, jakie są źródła Ekdahla?

Niestety, znam tylko krótki, podsumowujący artykuł Ekdahla (S. Ekdahl "Horses and Crossbows: Two Important Warfare Advantages of the Teutonic Order in Prussia", The Military Orders, Volume 2: Welfare and Warfare (1998) http://web.archive.org/web/20100819044938/...cles/ekdahl.htm ) i streszczenie innych prac na ten temat. Najważniejsza byłaby praca: S. Ekdahl "Die Armbrust im Deutschordensland Preussen zu Beginn des 15 Jahrhunderts" Fasciculi Archaeologiae Historicae. Fasc. 5 (1992) i tam z pewnością znajdują się odwołania do źródeł.
QUOTE
Myślę, że ludzie zatracili umiejętności posługiwania się kopią, bo pojawiły się bronie, które mogły ją zastąpić.

Przeczy temu fakt, że umiejętność posługiwania się kopią zatracili ludzie, którzy ciągle się nią posługiwali - tzn. nadal używali kopii, choć już nie umieli jej skutecznie użyć.
QUOTE
W ikonografii jest parę przedstawień pojedynków kopijników z jeźdźcami wyposażonymi w pistolety. Te drugie były może niekoniecznie bardziej skuteczne, ale o niebo poręczniejsze, no i można było mieć ich dwa (+bandolet na dokładkę). Skuteczny zasięg podobny, siła rażenia wystarczająca - więc po co wlec ze sobą 4 metry drzewa?

Kopia była skuteczniejsza, nie musiała ranić przeciwnika, aby wyeliminować go z walki - o ile oczywiście ktoś umiał się nią posługiwać.
 
User is offline  PMMini Profile Post #37

     
Gallowglass
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 114
Nr użytkownika: 81.125

Pawel
Zawód: Uczen
 
 
post 10/05/2013, 20:55 Quote Post

Chociaź broń palna w tym wypadku dawała przewagę, kopijnik zbliżając się do strzelca mógł zostać raniony śmiertelnie prędzej niż kopia wbiła by się w strzelca. Z drugiej strony obydwie strony musiały najpierw wycelować, jednak kopijnikowi potrzebna była prędkość, jeśli się go jej pozbawiło to względem strzelca mógł być to trup.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #38

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 10/05/2013, 20:58 Quote Post

Broń palna dawała tylko jedną szansę...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #39

     
Gallowglass
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 114
Nr użytkownika: 81.125

Pawel
Zawód: Uczen
 
 
post 10/05/2013, 21:11 Quote Post

QUOTE(lancelot @ 10/05/2013, 20:58)
Broń palna dawała tylko jedną szansę...
*



Podobnie jak kopia, zależało to od celności samej broni jak i strzelca, niezaprzeczalnie większą szansę miał strzelec ponieważ mógł użyć broni wcześniej od kopijnika
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #40

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 10/05/2013, 21:26 Quote Post

QUOTE
Podobnie jak kopia
Kopi rzadko zdarzało się nie wypalić zamoknąć itd...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #41

     
Gallowglass
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 114
Nr użytkownika: 81.125

Pawel
Zawód: Uczen
 
 
post 10/05/2013, 21:41 Quote Post

A łuk, a kusza? Owszem przyznaję rację ale takie rzeczy sprawdzano przed bitwą, czy aby proch nie zamukł. Ale kopie też mogły być wadliwe, źle wyważona mogła znacznie obniżyć swą sprawność. Ale gdyby obie strony spotkały się na równych warunkach wiadomo która strona ma większą szansę na ,,uszkodzenie" przeciwnika.

Zresztą to dlatego broń palna wyparła drzewko?

Ten post był edytowany przez Gallowglass: 10/05/2013, 21:46
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #42

     
Boczek IV
 

INDOLOG
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.131
Nr użytkownika: 81.296

Boczek IV. von Kunstadt und Podiebrad
Stopień akademicki: Doktor Nauk
Zawód: STUDENT
 
 
post 10/05/2013, 21:46 Quote Post

Czy temat jest o kopijnikach czy kusznikach konnych ? Nie OT-my.

QUOTE
A łuk, a kusza? Owszem przyznaję rację ale takie rzeczy sprawdzano przed bitwą, czy aby proch nie zamukł. Ale kopie też mogły być wadliwe, źle wyważona mogła znacznie obniżyć swą sprawność. Ale gdyby obie strony spotkały się na równych warunkach wiadomo która strona ma większą szansę na ,,uszkodzenie" przeciwnika.


Jak na równych warunkach mogły się spotkać dwa zupełnie odmienne oddziały ? Jeśli ustawimy 100 kopijników i 100 kuszników na przeciw siebie, to co która jednostka byłaby bardziej uszkodzona ?
 
User is offline  PMMini Profile Post #43

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 10/05/2013, 21:49 Quote Post

QUOTE
takie rzeczy sprawdzano przed bitwą
Pogodę w trakcie bitwy też?
QUOTE
zamukł.
Na pewno nie laugh.gif
QUOTE
wiadomo która strona ma większą szansę na ,,uszkodzenie" przeciwnika.
Skąd wiadomo?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #44

     
Gallowglass
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 114
Nr użytkownika: 81.125

Pawel
Zawód: Uczen
 
 
post 15/05/2013, 21:15 Quote Post

To chyba logiczne kto ma szansę użyć broni jako pierwszy. Przecież kopijnik nie wystrzeli kopią, natomiast strzelec mógł. Spierać się natomiast w kwestii wadliwości bronii. Mój wykładowca określił broń palną w ten sposób ,,Broń palna była czymś w rodzaju kopii, tylko była prostsza w użyciu. Była to taka mini kopia tyle że zamiast drzewka mieliśmy lufę a zamiast grotu pocisk, dlatego broń ta wyparła kopię. Ponieważ broń ta była bardziej uniwersalna i wygodna w użyciu..."
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #45

4 Strony < 1 2 3 4 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej