Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
9 Strony < 1 2 3 4 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Hełm garnczkowy
     
godfrydl
 

Diabolus in musica
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.136
Nr użytkownika: 9.524

Stopień akademicki: BANITA
Zawód: BANITA
 
 
post 3/07/2006, 11:32 Quote Post

OK, nikt nie powołuje się na autorytety. więc przeczytajcie , co pisze np. Żygulski.
 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
Theodorus
 

Teodor
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.004
Nr użytkownika: 1.771

:)
Stopień akademicki: M¹drala
Zawód: Asystent muzealny
 
 
post 3/07/2006, 12:08 Quote Post

QUOTE(godfrydl @ 3/07/2006, 12:32)
OK, nikt nie powołuje się na autorytety. więc przeczytajcie , co pisze np. Żygulski.
*


A ja powołam się na Kubusia Puchatka. Po co się powołujesz nie zaznaczając od razu o co z jego pracki ci chodzi? Mam Żygulskiego więc mogęsobie sprawdzić na co się powołujesz. Więc???
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 3/07/2006, 18:13 Quote Post

QUOTE
OK, nikt nie powołuje się na autorytety. więc przeczytajcie , co pisze np. Żygulski.

Który Żygulski?
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
Theodorus
 

Teodor
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.004
Nr użytkownika: 1.771

:)
Stopień akademicki: M¹drala
Zawód: Asystent muzealny
 
 
post 3/07/2006, 18:27 Quote Post

QUOTE(Ramond @ 3/07/2006, 19:13)
QUOTE
OK, nikt nie powołuje się na autorytety. więc przeczytajcie , co pisze np. Żygulski.

Który Żygulski?
*


Hehe. na to nie wpadłem , bo domyślam się o jaką pozycję chodzi, ale rzeczywiście można się zapytać tongue.gif Łatwo jest rzucić samym nazwiskiem.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 3/07/2006, 18:35 Quote Post

Bo nie daj Boże, jeśli chodzi o Zdzisława Zygulskiego Juniora - toż ten człowiek nie jest bronioznawcą tylko historykiem sztuki, a w sprawach broni jest laikiem, mimo, że udaje, że jest inaczej i płodzi niezmiernie dużo książek rojących się od błędów merytorycznych - wystarczy poczytać ich recenzje w wykonaniu PRAWDZIWYCH bronioznawców.
 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
Primo!
 

ex moderator
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.066
Nr użytkownika: 2.660

Marcin ...
 
 
post 4/07/2006, 9:23 Quote Post

QUOTE(Ramond @ 3/07/2006, 19:35)
Bo nie daj Boże, jeśli chodzi o Zdzisława Zygulskiego Juniora - toż ten człowiek nie jest bronioznawcą tylko historykiem sztuki, a w sprawach broni jest laikiem, mimo, że udaje, że jest inaczej i płodzi niezmiernie dużo książek rojących się od błędów merytorycznych - wystarczy poczytać ich recenzje w wykonaniu PRAWDZIWYCH bronioznawców.
*


Otóż to!
Podejrzewam, że godfrydl chciał odesłać forumowiczów do książki Żygulskiego juniora pt. Broń w dawnej Polsce na tle uzbrojenia Europy i Bliskiego Wschodu, pozycji trochę już przestarzałej i zawierającej błędy. Najlepszym przykładem całkowitej niekompetencji historyków sztuki w dziedzinie bronioznawstwa jest wydany niedawno przez Bellonę Leksykon dawnego uzbrojenia ochronnego, autorstwa Władysława Kwaśniewicza. Kto nie wierzy, niech przeczyta recenzję tej książki --> http://www.archeologia.uni.lodz.pl/bronioz...Kwasniewicz.pdf

Zamiast Pana Żygulskiego juniora, jako bronioznawczy autorytet proponuję profesora Andrzeja Nowakowskiego z Instytutu Archeologii UMK w Toruniu i do jego książek odsyłam. rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
hubonovus
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 45
Nr użytkownika: 16.390

Hubert D
Zawód: uczen
 
 
post 4/07/2006, 11:24 Quote Post

Mocniejszy cios toporem i garnek strącony... razem z głową.

To zależy od grubości blachy i jakości blachy

Moim zdaniem hełmy garnczkowe są w miarę dobre, ponieważ chronią głowę.I to się im chwali.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #22

     
Giro
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 30
Nr użytkownika: 19.620

Igor Zeler
 
 
post 7/07/2006, 8:46 Quote Post

Tak naprawdę hełm garczkowy nie był aż tak luźny jak wskazuje stosunek jego wielkości do wielkości głowy. Nie było mowy o spadaniu. Wielu zapomina że pod kapturem kolczym, powszechnie stosowanym zakładano specjalny gruby czepiec, spełniający rolę przeszywalnicy na głowie, który nazywano bodajże ukrytym hełmem. O jego istnieniu mogą świadczyć rzeźby nagrobne rycerzy średniowiecznych, których przedstawiano przeważnie w kapturze kolczym na głowie, a wielkośc kolczugi była nieproporcjonalna do wielkości głowy. Początkowo uważano,że to przykład typowy dla sztuki średniowiecznej, ale analiza bronioznawców wykazała, że pod kolczugą jeszcze coś było.
Jeśli chodzi o zastosowanie, oczywiste jest że używała go prawie wyłącznie jazda. Jego znaczna masa i wielkośc bardzo utrudniałyby poruszanie się pieszego. Oczywiście należy pamiętać że do połowy XV wieku piechota to był ewenement na polach bitew, włączając to Grunwald, pod którym walczyły dwie potężne armie konne. Nawet w taborze krzyżackim nie było piechoty jako takiej, albo była bardzo nieliczna, wparta przez czeladź obozową, to by tłumaczyło dlaczego obóz krzyżacki padł tak szybko. O łucznikach angielskich i wilczych dołach w ogóle nie ma sensu mówić.
 
User is offline  PMMini Profile Post #23

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 7/07/2006, 16:30 Quote Post

QUOTE
Wielu zapomina że pod kapturem kolczym, powszechnie stosowanym zakładano specjalny gruby czepiec, spełniający rolę przeszywalnicy na głowie, który nazywano bodajże ukrytym hełmem.

Wszystko się zgadza, oprócz "hełmu ukrytego" - hełm sekretny, jak go częśniej się nazywa, to niewielka łebka noszona pod hełmem garnczkowym, kapturem kolczym i przeszywanicą.
QUOTE
Początkowo uważano,że to przykład typowy dla sztuki średniowiecznej, ale analiza bronioznawców wykazała, że pod kolczugą jeszcze coś było.

oczywiście, że było, nałożenie kolczugi bez żadnej amortyzacji graniczy z samobójstwem... Jeśli niekórym historykom wydawało się inaczej, to znaczy, że nie zdawali sobie sprawy z aspektów użytkowania kolczugi...
 
User is offline  PMMini Profile Post #24

     
MikoQba
 

Presbyterian Westminster Confession
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.809
Nr użytkownika: 8.008

James Nicholson
Stopień akademicki: Dysortograf
Zawód: Dziennikarz
 
 
post 8/07/2006, 11:28 Quote Post

Tak załorzenie chełmu garnczkowego na goła głowe było tak samo skuteczne jak założenie wiadra.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #25

     
Giro
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 30
Nr użytkownika: 19.620

Igor Zeler
 
 
post 8/07/2006, 13:39 Quote Post

Ramond
Prawda, tylko w momencie, gdy pisałem posta, to słowo "sekretny" gdzieś zatonęło w mrokach pamięci!
 
User is offline  PMMini Profile Post #26

     
Halfgar
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 209
Nr użytkownika: 2.535

 
 
post 17/07/2006, 15:23 Quote Post

Ehhh kłócą się jak dzieci a wystarczy załozyć i sprawdzić. Pełna forma hełmu garnczkowego wykształciła się ok 1180 roku zgadnijcie gdzie ... W Ziemii Świętej!!!! Chronił o wiele lepiej niż kapaliny czy normany. Przede wszystkim zasłaniał twarz przed ostrzałem łuczników konnych. Spróbujcie szarżować mając odsłoniętą twarz kiedy śmigają wam przy niej tysiące strzał. Poza tym mimo swoich rozmiarów zapewniał bardzo dobrą wentylację co przydawało się w klimacie Ziemii Świętej. Zobaczcie na płaskorzeźby i malowidła przedstawiające np. templariuszy. Używali prawie wyłącznie takich hełmów, więc chyba miało to sens ... prawda??
 
User is offline  PMMini Profile Post #27

     
Belfer historyk
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.525
Nr użytkownika: 8.375

Pawel
Stopień akademicki: posiadam
Zawód: patrz nick
 
 
post 17/07/2006, 17:32 Quote Post

Gdyby ktoś był bardzo zainteresowany tym tematem to zamieszczam link do strony, na której znajduje się pełna wersja rozprawy doktorskiej z UJ pt. "Hełmy garnczkowe na ziemiach polskich na tle zachodnioeuropejskim".
http://thesis.research.uj.edu.pl/dokt/reco...natura=2005_029
rozmiar pliku to ponad 31 MB.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #28

     
Primo!
 

ex moderator
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.066
Nr użytkownika: 2.660

Marcin ...
 
 
post 17/07/2006, 18:09 Quote Post

Wielkie dzięki Belfrze historyku za tę informację! rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #29

     
Theodorus
 

Teodor
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.004
Nr użytkownika: 1.771

:)
Stopień akademicki: M¹drala
Zawód: Asystent muzealny
 
 
post 17/07/2006, 19:28 Quote Post

QUOTE(Halfgar @ 17/07/2006, 16:23)
Ehhh kłócą się jak dzieci a wystarczy załozyć i sprawdzić. Pełna forma hełmu garnczkowego wykształciła się ok 1180 roku zgadnijcie gdzie ... W Ziemii Świętej!!!! Chronił o wiele lepiej niż kapaliny czy normany. Przede wszystkim zasłaniał twarz przed ostrzałem łuczników konnych. Spróbujcie szarżować mając odsłoniętą twarz kiedy śmigają wam przy niej tysiące strzał. Poza tym mimo swoich rozmiarów zapewniał bardzo dobrą wentylację co przydawało się w klimacie Ziemii Świętej. Zobaczcie na płaskorzeźby i malowidła przedstawiające np. templariuszy. Używali prawie wyłącznie takich hełmów, więc chyba miało to sens ... prawda??
*


Akurat we wpływ łuczników na powstanie hełmu garnczkowego wątpię. Po prostu było zapotrzebowanie na cacuszko chroniące głowę szar żującego ciężko opancerzonego jeźdźca. Potrzeba matką wynalazków. Był potrzebny to i go stworzono. Tak samo przedstawia się ewolucja każdego innego elementu wyposażenia. Dopasowuje siędo realiów i potrzeb.

http://www.adiutrix.cba.pl
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #30

9 Strony < 1 2 3 4 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej