Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
21 Strony « < 19 20 21 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Węgry: rzady Viktora Orbana
     
ChochlikTW
 

W trakcie uczłowieczania
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.425
Nr użytkownika: 98.976

Stopień akademicki: magister
 
 
post 14/04/2019, 11:01 Quote Post

Dotowane imperium Orbána. Jak za pieniądze unijne węgierski premier stworzył swoich oligarchów

Viktor Orbán jak żaden inny premier w UE pokazał, że można skutecznie zwalczać demokrację dzięki miliardom euro płynącym z unijnego Funduszu Spójności.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Unijne fundusze to dla Węgier niemałe pieniądze. W latach 2014-20 kraj dostał 25 mld euro z Funduszu Spójności, co odpowiada 3 proc. wytworzonego w tym czasie PKB – pod tym względem państwo jest największym beneficjentem w całej UE.

O tym, gdzie zostaną skierowane pieniądze, decydują urzędnicy ministerstwa rozwoju. Przez ponad dekadę największy na to wpływ miał Lajos Simicska, były współzałożyciel rządzącej partii Fidesz oraz jej skarbnik, który miał w tym resorcie zainstalowanych ponad setkę swoich urzędników, wcześniej pracujących dla jego firm. Oligarcha zrobił na Orbánie wrażenie jeszcze w latach 80. jako osoba mająca wyjątkową smykałkę do interesów. Talentów pozazdrościć mógłby mu Jarosław Kaczyński, któremu mimo wielu prób nie wyszło stworzenie finansowego imperium partii, jak to się stało w przypadku powstałego pod koniec lat 80. Fideszu.

Po upadku komunizmu zarówno partia Kaczyńskiego, jak i Fidesz utrzymywały się początkowo z przejętego majątku należącego pośrednio lub bezpośrednio do Komunistycznej Partii Węgier. Ale prawdziwe konfitury pojawiły się wraz z wejściem Węgier do Unii Europejskiej w 2004 r.

Dawny przyjaciel
Zakładane przez Simicskę spółki wysysały unijne pieniądze, wygrywając w nadzwyczajnych okolicznościach rozmaite przetargi publiczne. Dzięki Funduszowi Spójności jego spółka budowlana Kozgep rok do roku zwiększała obroty. U szczytu swojej potęgi w 2013 r. zgarnęła w ciągu dwunastu miesięcy zamówienia na budowę dróg, autostrad i mostów o wartości 144 mld forintów (wówczas ok. 2 mld zł).

Zyski, jakie notował Kozgep, były inwestowane w przejęcie mediów od krajowych i zagranicznych inwestorów. Ponieważ większość z nich była deficytowa, dziurę latami zasypywało państwo, publikując tam ogłoszenia spółek, w których posiadało większość udziałów. Media odwdzięczały się prowadzeniem całorocznych kampanii na rzecz rządzącego Fideszu.

Na początku 2015 r., niedługo po kolejnych wygranych przez Fidesz wyborach, drogi Simicski i Orbána rozeszły się. Premier Węgier postanowił się odciąć od oligarchy zagarniającego coraz więcej władzy.

Z dnia na dzień dawny przyjaciel stał się wrogiem, a jego spółka przestała wygrywać rządowe kontrakty. Do gry wszedł wtedy Lorinc Mészáros, cudowne dziecko polityczne Viktora Orbána i jego dawny kolega z rodzinnej wsi Felcsut. Fidesz uczynił go burmistrzem tej niewielkiej miejscowości w 2011 r. Kariera Mészárosa, który w latach 90. był zwykłym instalatorem gazowym, zaczęła się rozwijać w zawrotnym tempie. Należące do niego spółki rolnicze i budowlane (wśród nich przede wszystkim Mészáros e Mészáros) zaczęły wygrywać przetarg po przetargu. Zdecydowana większość z nich była finansowana ze środków Funduszu Spójności.

Meszaros rok w rok piął się w rankingu najbogatszych biznesmenów węgierskiego „Forbesa”. W 2016 r. był na miejscu 28. z majątkiem wartym 35 mld forintów (465 mln zł). Rok później przeskoczył o 20 pozycji, a jego majątek wzrósł do 105 mld forintów (1,4 mld zł).

W tym roku pobił całą konkurencję i został najbogatszym Węgrem z 381 mld forintów (5 mld zł).

Ustawione przetargi
Niezależny portal Alatszo.hu prześledził, skąd się biorą fantastyczne wyniki spółek Mészárosa. Okazało się, że zawdzięcza je wyłącznie publicznym przetargom. To, że są one w większości ustawione, było już wiadomo co najmniej od czasów Simicski. Do ich przebiegu zastrzeżenia miała już wtedy Komisja Europejska, która wzywała węgierski rząd do zmiany przepisów faworyzujących węgierskie firmy budujące drogi. By wyeliminować konkurencję, nie trzeba było wiele. Wystarczało wpisać do specyfikacji przetargowej, że główni menedżerowie muszą być wyedukowani na węgierskich uczelniach, co w większości przypadków eliminowało zagranicznych oferentów, a dodatkowe zapisy o wyśrubowanych mocach przerobowych zawężały grono zwycięzców do jedynie największych węgierskich firm.

Atlatszo.hu co miesiąc publikuje rozstrzygnięcia państwowych konkursów, a gdy wśród nich nie znajdują się spółki Mészárosa lub innych oligarchów, tytułuje to zdaniem w stylu: „To był słaby miesiąc dla narodowej klasy kapitalistów”.

Chude miesiące zdarzają się rzadko. W całym ubiegłym roku przedsiębiorstwa Mészárosa zdobyły publiczne kontrakty warte 256 mld forintów (3,4 mld zł), z czego aż 93 proc. było współfinansowanych z funduszów unijnych, w tym Funduszu Spójności.

Witamy w Felcsut
Część tych środków wsparła również budowę inwestycji w rodzinnej wsi Orbána Felcsut, której w latach 2011-18 burmistrzem był Mészáros, dopóki jego liczne obowiązki biznesowe nie pozwoliły mu dłużej na zarządzanie miejscowością liczącą 1,7 tys. mieszkańców. Niewielka wioska wyróżnia się skalą inwestycji. Kilka lat temu powstał w niej nowy stadion z trybunami dla 3,5 tys. kibiców, na którym Orbán rzekomo dobijał interesów z biznesmenami podczas meczów miejscowej drużyny (spotkania skończyły się, gdy ta spadła z pierwszej ligi).

W Felcsut jest też przystanek kolejki wąskotorowej, na którą Unia Europejska przeznaczyła dwa miliony euro z Funduszu Spójności. Liczy ledwie 6 km i jedzie z jednej wioski, w której Orbán spędził dzieciństwo, do drugiej, w której dorastał już jako nastolatek. Węgierscy działacze opozycyjni twierdzą, że inwestycja jest zupełnie nieopłacalna – brakuje pasażerów, a do tego jeździ nieregularnie (o czym miał okazję przekonać się również autor tego artykułu).

By zbadać zasadność inwestycji, do Felscut przyjechała w ubiegłym roku delegacja Parlamentu Europejskiego, ale żadnych nieprawidłowości nie stwierdziła.

Badany jest też inny wydatek unijny, w który zaangażowany był István Tiborcz, zięć premiera Orbána. Przed laty firma, w której miał udziały, wygrała przetarg na montaż LED-owego oświetlenia ulicznego. Warta 40 mln euro inwestycja była współfinansowana z Funduszu Spójności. Firma Tiborcza nie miała jednak żadnego doświadczenia w tego typu przedsięwzięciach, zaskakująco jednak wygrywała tam, gdzie akurat rządzili politycy Fideszu. Po fakcie okazało się, że oferta firmy zięcia premiera była średnio droższa o ponad 50 proc. od zwykłej ceny rynkowej. W dodatku wymiana oświetlenia nie obniżyła kosztów zużycia prądu w gminach, a miał to być główny powód jego wymiany.

Po nagłośnieniu sprawy Tiborcz sprzedał swoje udziały w firmie i obecnie działa na rynku nieruchomości, gdzie współpracuje z biznesmenami będącymi blisko władzy. Powierzenie interesów zarówno Mészárosowi, jak i Tiborczowi ma zdaniem węgierskiej prasy świadczyć o tym, że w kwestiach finansów i wyprowadzania z państwowej kasy pieniędzy premier Węgier ufa wyłącznie swoim najbliższym współpracownikom i członkom rodziny. Osoby te są poza zasięgiem Komisji Europejskiej. Wobec Tiborcza postępowanie prowadzi OLAF, unijna instytucja ds. nadużyć finansowych, i choć ma wiele zastrzeżeń dotyczących przetargu, to nie może zrobić więcej, niż prosić węgierską prokuraturę o wszczęcie śledztwa w tej sprawie. Śledczy jednak podporządkowani są węgierskiemu ministerstwu sprawiedliwości. Na razie żadna sprawa wobec Tiborcza nie ruszyła.

Zarówno Parlament Europejski, jak i Komisja Europejska są świadome, że trudno jest walczyć z nadużyciami, gdy w grę wchodzą środki unijne, bo Bruksela zdana jest na łaskę krajowych prokuratur decydujących o tym, czy rozpoczynać śledztwa. By to zmienić, UE powołała europejską prokuraturę, która będzie miała podobne kompetencje do prokuratur krajów członkowskich. Udział w tym systemie jest jednak dobrowolny. Węgrzy (podobnie jak i Polacy) zapowiedzieli, że nie mają zamiaru do niego należeć.


http://wyborcza.pl/naszaeuropa/7,168189,24...l#s=BoxWyboImg1
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #301

     
Darth Stalin
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 10.959
Nr użytkownika: 3.971

Zawód: radca prawny
 
 
post 14/04/2019, 13:16 Quote Post

I to jest kolejny powód do powstania po prostu jednego, wspólnego, europejskiego PAŃSTWA - z europejską policją, sądami, prokuraturą... i więziennictwem.
 
User is offline  PMMini Profile Post #302

21 Strony « < 19 20 21 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej