Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Opłaty, Kary, jak sobie radzono?
     
Ida Wielkie Gniazdo
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 287
Nr użytkownika: 98.200

 
 
post 21/05/2020, 22:10 Quote Post

1.Opłaty za wjazd do miasta. Do kiedy istniały? Czy rodzimy mieszkaniec miasta, np. powracający z podróży, też musiał płacić? Jeśli nie, jak rozróżniano "swoich" od "obcych"? Szczególnie w dużych metropoliach byłby to problem. Czy nie próbowano omijać obowiązku płacenia, dostawać się na teren miasta nielegalnie? W miastach które nie miały solidnych murów,nie powinno to być trudne.

2.Kary za włóczęgostwo. Do kiedy istniały? Jak odróżnić włóczęgę od człowieka, który wędruje za pracą, lub pielgrzymuje?
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 18.049
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 21/05/2020, 22:30 Quote Post

QUOTE(Ida Wielkie Gniazdo @ 21/05/2020, 23:10)
1.Opłaty za wjazd do miasta. Do kiedy istniały? Czy rodzimy mieszkaniec miasta, np. powracający z podróży, też musiał płacić? Jeśli nie, jak rozróżniano "swoich" od "obcych"? Szczególnie w dużych metropoliach byłby to problem. Czy nie próbowano omijać obowiązku płacenia, dostawać się na teren miasta nielegalnie? W miastach które nie miały solidnych murów,nie powinno to być trudne.
*


Odkąd są jakieś zakazy, to zawsze je jakoś próbowano obejść wink.gif.

Natomiast aby blokować wejście do miejscowości nie trzeba zaraz budować wielkich fortyfikacji, bo przecież przybysze nie mają ich zdobywać. Można stawiać palisady, płoty nawet z plecionki.
Np. budowane w XVIII wieku mury celne w Berlinie czy Paryżu, mające właśnie zablokować niekontrolowany wjazd do miasta nie były jakieś szczególnie potężne. Tutaj zdjęcia takich murów z Paryża: https://www.paris-unplugged.fr/1860-quand-p...s-devint-paris/ .

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
szapur II
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 11.511
Nr użytkownika: 63.609

Stopień akademicki: magazynier:)
Zawód: student
 
 
post 21/05/2020, 22:50 Quote Post

Płacenie jak mi się kojarzy dotyczyło wjazdu kupców z towarem, niekoniecznie wszystkich jak idzie podróżnych, pewnie kwestia jeszcze przez co trzeba było przejść, bo w średniowieczu np. zdarzały się myta, niewielka zdawkowa suma za przejście np. mostu, nawet jakiegoś punktu, o ile oczywiście ktoś pobierał opłatę. W przypadku kupców rozróżnienie swój obcy było proste - kwestia sprawdzenia odpowiedniego spisu posiadających prawo miejskie - no. album civium. Trzeba pamiętać, że nie wszyscy mieszkańcy danego miasta byli obywatelami/cives, itd. Do kiedy istniały takie opłaty - właściwie do reform w duchu absolutystycznym, gdy administracje państw nowożytnych likwidowały prawo feudalne, więc XVIII-XIX w. w zależności od kraju, miejscowych praw i zwyczajów.

Co do włóczęgostwa - tak istniały kary, baty, roboty przymusowe, wydalenie itd. itp. istnieje przynajmniej dobrych kilka prac odnośnie ludzi luźnych w Polsce, co do Paryża, zob. B. Geremek, Ludzie marginesu...; zob też tegoż, np. Litość i szubienica.

Por. prace H. Samsonowicza, np Życie miasta średniowiecznego, czy wspólne z M. Bogucką, Dzieje mieszczaństwa w Polsce.

Ten post był edytowany przez szapur II: 21/05/2020, 23:02
 
User is online!  PMMini Profile Post #3

     
Archanioł
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.092
Nr użytkownika: 15.241

Gabriel Szala
Zawód: prawnik
 
 
post 22/05/2020, 14:42 Quote Post

Kary za włóczęgostwo stosowano jeszcze w okresie międzywojennym. Vide art. 25 rozporządzenia Prezydenta RP z 14.10.1927 w sprawie zwalczania włóczęgostwa i żebractwa.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Varyag
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.191
Nr użytkownika: 88.193

Stopień akademicki: RichardRaxQZ
Zawód: RichardRax
 
 
post 22/05/2020, 17:23 Quote Post

QUOTE(Archanioł @ 22/05/2020, 14:42)
Kary za włóczęgostwo stosowano jeszcze w okresie międzywojennym.
*



W USA jeszcze do lat dziewięćdziesiątych, kiedy to Sąd Najwyższy USA uznał przepisy "antywłóczęgowskie" w Chicago za niezgodne z Konstytucją (1992). Ale to i tak nie koniec historii, bo zamiast za "vagrancy" można pójść siedzieć za "loitering" - plątanie się bez celu w miejscach publicznych bez określonego powodu. W stanie Nowy Jork jest to przestępstwo przeciw porządkowi publicznemu na równi z zamieszkami i nielegalnymi zgromadzeniami. Czyli jak nie kijem to pałą.

Ten post był edytowany przez Varyag: 22/05/2020, 17:24
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
tellchar
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 629
Nr użytkownika: 100.061

Stopień akademicki: dr
Zawód: nauczyciel
 
 
post 22/05/2020, 19:38 Quote Post

Jeszcze w XIX w. były opłaty na rogatkach miast za przejazd. Kojarzę sytuację z Lublina, gdzie po wybudowaniu dworca kolejowego (1877?) mieszkańcy zaapelowali do władz miasta, by przenieść rogatki "za dworzec", bo przy opłacaniu myta tworzą się kolejki i można się spóźnić na pociąg.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Ida Wielkie Gniazdo
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 287
Nr użytkownika: 98.200

 
 
post 23/05/2020, 20:52 Quote Post

QUOTE(Varyag @ 22/05/2020, 17:23)
można pójść siedzieć za "loitering" - plątanie się bez celu w miejscach publicznych bez określonego powodu.
*



Ale o coś takiego to można też oskarżyć każdego przeciętnego turystę.

No i jak odróżnić włóczęgę od człowieka wędrującego w poszukiwaniu pracy?
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Varyag
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.191
Nr użytkownika: 88.193

Stopień akademicki: RichardRaxQZ
Zawód: RichardRax
 
 
post 23/05/2020, 21:56 Quote Post

QUOTE(Ida Wielkie Gniazdo @ 23/05/2020, 20:52)

Ale o coś takiego to można też oskarżyć każdego przeciętnego turystę.

*



Turysta nie jest brudny, obdarty i zazwyczaj ma przy sobie paszport.To jedno. W niektórych jurysdykcjach, takich jak Nowy Jork, "loitering" może obejmować śmiecenie w pomieszczeniach oraz publiczne noszenie masek lub przebrań. W Chicago po zmianach o których pisałem wyżej zdefiniowano termin jako "znajdowanie sie przez długi czas w jednym miejscu, dające podstawy sądzić że zachowanie to zmierza do ustanowienia przez uliczny gang kontroli nad danym terytorium, lub odstraszenia innych od tegoż, albo ukrycia przestępstwa"
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej