Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony  1 2 3 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Europejczycy w oczach Indian, czy uważali ich za bogów?
     
fafmir
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Nr użytkownika: 81.612

 
 
post 6/03/2013, 14:16 Quote Post

Czy na prawdę Hiszpanie postrzegani byli przez Azteków i Inków jako bogowie ?
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Boczek IV
 

Boczek IV Młodsiejszy Wilk (raczej lądowy)
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.131
Nr użytkownika: 81.296

Boczek IV. von Kunstadt und Podiebrad
Stopień akademicki: Doktor Nauk
Zawód: LICEALISTA
 
 
post 6/03/2013, 18:01 Quote Post

Witam.

Przybycie Hermana Cortesa do Ameryki (a konkretnie wylądowanie w Meksyku koło Veracruz), zbiegało się z przybyciem "zza wielkiej wody" boga Quetzalcoatla (Wąż Okryty Piórami, miał mieć białą skórę i czarną brodę). Astronomowie przepowiedzieli jego przyjście parę lat przed przypłynięciem Hiszpan.

Znaki mające zwiastować przyjście Quetzalcoatla (wg wiki):

Pojawienie się na niebie komety w ciągu dnia;
Pojawienie się na nocnym niebie słupa ognia;
Pożar w świątyni Huitzilopochtli;
Uderzenie pioruna w świątynię w Tzonmolco;
Wielka powódź w Tenochtitlanie;
Wielogłowi przybysze widziani w stolicy;
Lament kobiecy unoszący się nad miastem
Złapanie przez kapłanów dziwnego ptaka, w którego lustrzanych oczach Montezuma miał ujrzeć lądowanie brodatych ludzi;

Według mnie kiedy po wielu latach wyczekano przyjście Cortesa i w dodatku w czasie kiedy miał się pojawić Quetzalcoatl, uznano go za niego.

Ten post był edytowany przez Boczek 75: 6/03/2013, 18:15
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Lugal
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 568
Nr użytkownika: 58.985

Marcin
Stopień akademicki: magister
 
 
post 6/03/2013, 22:52 Quote Post

Zawsze mnie to zastanawiał ten zbieg okoliczności - Europejczycy wyglądali wypisz wymaluj jak owi bogowie indiańscy i w dodatku przybyli w momencie, kiedy Indianie oczekiwali ich nadejścia. To zadziwiające! I w tym tkwiła jedna z głównych przyczyn nieszczęścia Indian (obok przywleczonych przez białych zarazków) - bo walka z bogami i przeciwstawianie się ich poleceniom to jedna z ostatnich rzeczy, na które by się odważyła jakakolwiek grupa etniczna... sad.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
Alexander Malinowski2
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.688
Nr użytkownika: 80.416

Alexander Malinowski
 
 
post 6/03/2013, 23:48 Quote Post

Nie.

Podstawowy problem Indian to ich zacofanie technologiczne w stosunku do Europy.
Jednym z aspektów był brak zwierząt hodowlanych, co uczyniło ich nieodpornymi na choroby odzwierzęce.

Podatność na zabobony to z kolei zacofanie w rozwoju duchowym.


QUOTE(Lugal @ 6/03/2013, 22:52)
Zawsze mnie to zastanawiał ten zbieg okoliczności - Europejczycy wyglądali wypisz wymaluj jak owi bogowie indiańscy i w dodatku przybyli w momencie, kiedy Indianie oczekiwali ich nadejścia. To zadziwiające! I w tym tkwiła jedna z głównych przyczyn nieszczęścia Indian (obok przywleczonych przez białych zarazków) - bo walka z bogami i przeciwstawianie się ich poleceniom to jedna z ostatnich rzeczy, na które by się odważyła jakakolwiek grupa etniczna...  sad.gif
*


 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
MarekMRB
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 425
Nr użytkownika: 73.402

Marek Piotrowski
Stopień akademicki: magister
Zawód: informatyk
 
 
post 7/03/2013, 2:12 Quote Post

W jaki sposób Cortezowi, którego oddział liczył zaledwie 500 osób, udało się podbić wielomilionowe państwo ?

Tajemnica zwycięstwa Corteza jest prosta; uzyskał on olbrzymie wsparcie od „zwykłych” Indian, którzy znajdowali się pod niezwykle krwawą okupacją swoich władców. Widzieli oni w Cortezie nie agresora, lecz wyzwoliciela. Faktycznie był kimś w rodzaju wodza rewolucji – dowodził armią tubylców wielokrotnie przewyższającą jego własne siły (armia aztecka liczyła 200 000 osócool.gif. Bez rzesz tubylców, nienawidzących krwawego reżimu z Tenochtitlan konkwista takimi siłami w ogóle nie byłaby możliwa. Tylko dzięki pomocy ludności miejscowej oburzeni Hiszpanie mogli tak szybko i skutecznie obalić ten krwiożerczy system

Być może mity miały tu jakieś znaczenie, ale raczej marginalne.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
balum
 

Sągorsi
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.867
Nr użytkownika: 46.347

 
 
post 7/03/2013, 7:48 Quote Post

QUOTE(Alexander Malinowski2 @ 7/03/2013, 0:48)
Podatność na zabobony to z kolei zacofanie w rozwoju duchowym.

????????

Tubylcy na Kubie zweryfikowali, czy mają do czynienia z bogami w prosty sposób. Wrzucali zwłoki Hiszpanów do wody i sprawdzali czy gniją.
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
konto_usuniete_28.02.16
 

Unregistered

 
 
post 7/03/2013, 8:30 Quote Post

QUOTE
Tajemnica zwycięstwa Corteza jest prosta; uzyskał on olbrzymie wsparcie od „zwykłych” Indian, którzy znajdowali się pod niezwykle krwawą okupacją swoich władców. Widzieli oni w Cortezie nie agresora, lecz wyzwoliciela. Faktycznie był kimś w rodzaju wodza rewolucji – dowodził armią tubylców wielokrotnie przewyższającą jego własne siły (armia aztecka liczyła 200 000 osócool.gif. Bez rzesz tubylców, nienawidzących krwawego reżimu z Tenochtitlan konkwista takimi siłami w ogóle nie byłaby możliwa. Tylko dzięki pomocy ludności miejscowej oburzeni Hiszpanie mogli tak szybko i skutecznie obalić ten krwiożerczy system

To prawda bez Tlaxcalan mało by Cortes zdziałał , a Tlaxcalanie nie mieli za co kochać Azteków za wątpliwą przyjemność uczestniczenia w guerras floridas po ktorych ich młodzież była wyżynana w imię azteckich bogów .
 
Post #7

     
Aquarius
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.347
Nr użytkownika: 15.327

A.F.
Stopień akademicki: mgr
 
 
post 7/03/2013, 17:13 Quote Post

QUOTE(lancaster @ 7/03/2013, 8:30)
ich młodzież była wyżynana w imię azteckich bogów .
*



Tlaxcalanie w wojnach z Aztekami brali jeńców a potem aztecka młodzież była wyżynana w imię tlaxcalańskich bogów.
Składanie ofiar z ludzi nie było specyfiką azteckiej religii, robiły to wszystkie ludy Mezoameryki.
Aztecy nie mieli za co kochać Taxcalan.

Ten post był edytowany przez Aquarius: 7/03/2013, 17:15
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 7/03/2013, 17:14 Quote Post

I to chyba dla dobra ludzkości jako takiej...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Aquarius
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.347
Nr użytkownika: 15.327

A.F.
Stopień akademicki: mgr
 
 
post 7/03/2013, 17:20 Quote Post

QUOTE(lancelot @ 7/03/2013, 17:14)
I to chyba dla dobra ludzkości jako takiej...
*



Teoretycznie, tak.
Praktycznie olewali resztę, chcieli ich mieć tylko dla ofiar.
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 7/03/2013, 17:26 Quote Post

No ale one były chyba potrzebne do ratowania świata przed zagładą?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Aquarius
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.347
Nr użytkownika: 15.327

A.F.
Stopień akademicki: mgr
 
 
post 7/03/2013, 17:41 Quote Post

QUOTE(lancelot @ 7/03/2013, 17:26)
No ale one były chyba potrzebne do ratowania świata przed zagładą?
*



Tak, tylko oni ratowali siebie a nie innych.
Reszta ludzi to środek a nie cel.
Generalnie wychodziło na to, że ratowali wszystkich jednak ratowanie innych nie było celem.
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 7/03/2013, 17:46 Quote Post

Tak podejrzewam ale chyba odchodzimy od tematu rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
Aquarius
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.347
Nr użytkownika: 15.327

A.F.
Stopień akademicki: mgr
 
 
post 7/03/2013, 17:48 Quote Post

QUOTE(lancelot @ 7/03/2013, 17:46)
chyba odchodzimy od tematu rolleyes.gif
*



Tak, ale w szczytnym celu wyjaśnienia.
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 7/03/2013, 17:54 Quote Post

Owszem w każdym razie zaleźli za skórę sąsiadom i nic dziwnego. A z tezą, że bez owych sąsiadów pomocy Cortez guzik by zdziałał ciężko się chyba nie zgodzić. I na nic konie i przewaga technologiczna, proch by się skończył a zwierzęta połamały by nogi prędzej lub później, zostały by miecze przeciw maczugom...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

3 Strony  1 2 3 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2016 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej