Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
9 Strony « < 7 8 9 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Godziwe monarchie
     
Ryszard Lwie Serce
 

الشيطان
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.405
Nr użytkownika: 24.473

Zaurak
Stopień akademicki: magister iuris
Zawód: Mlot na Fiskusa
 
 
post 9/10/2010, 11:16 Quote Post

QUOTE
Zadaniami. Sołtys zajmuje się lokalnym podwórkiem, a poseł przedstawiać ma wolę swoich wyborców w sprawach ogólnokrajowych. Zatem izba poselska nie będzie "zgromadzeniem sołtysów", tak jak uniwersytet nie jest zgromadzeniem maturzystów pomimo, że studenci maturę mają.

Oczywiście, że tak. Ale chodziło mi konkretnie o legitymację takiego posła, która jest identyczna, co sołtysa.
QUOTE
Natomiast sejmiki gminne i powiatowe mogą być takim walnym zgromadzeniem mieszkańców danego obszaru. Sejmiki te powinny być zróżnicowane. Może być powiatowy sejmik gospodarczy, pracujący permanentnie i złożony z wybranych reprezentantów, ale i niech będzie sejmik relacyjny z wszystkimi uprawnionymi do głosowania obywatelami, na którym będzie można odwołać posła ziemskiego z sejmu jak i tego z sejmiku gospodarczego oraz wybrać nowych, zadecydować o ich pensjach, nadać im instrukcje.

Aha, rozumiem, że sejmik decydowałby też o uposażeniu posła. Czyli pan poseł z Pcimia Dolnego nie miałby w praktyce nic do powiedzenia, bo z trudem byłby w stanie zorganizować sobie biuro poselskie, podczas kiedy posła z Warszawy-Śródmieścia stać by było na medialną propagandę. Kolejne źródło nieskończonej korupcji i potencjalne źródło oligarchizacji.
QUOTE
(w skali powiatu niech będą to posesjonaci, posiadający trochę ziemi - może to być tylko kilka metrów kwadratowych - lub domy).

Ziemia już dawno straciła swoje gospodarcze znaczenie. Chcesz cofnąć gospodarkę do czasów feudalizmu?
QUOTE
Nie, ja tylko twierdzę, że twoje obawy o te instrukcje poselskie są bezzasadne, bo z tą armią raczej gorzej już być nie może,

Gorzej zawsze może być.
QUOTE
same instrukcje same w sobie nie są szkodliwe dla obronności.

Jestem przekonany, że gdyby w obecnej sytuacji ustanowić instrukcje, budżet na armię od razu by się zdecydowanie skurczył. Teraz, póki co, kiedy budżet uchwala sejm pod dyktando rządu, utrzymanie armii jest możliwe. W sytuacji, kiedy to "posłowie ziemscy" uchwalaliby budżet na armię pod dyktando swoich wyborców, dążyliby do maksymalnego ograniczenia wydatków. Monarcha nie byłby w stanie zebrać sumy wystarczającej do zapewnienia obronności na dzisiejszym poziomie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #121

     
asceta
 

uczestnik krucjaty
******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.459
Nr użytkownika: 15.122

Zawód: prawnik
 
 
post 29/10/2010, 22:24 Quote Post

QUOTE(byk2009 @ 8/10/2010, 10:40)
Zdecydowanie wolałbym (gdybym cos przeskrobał  wink.gif ), aby sądził mnie sędzia w wieku przedemerytalnym, z duzym doświadczeniem zawodowym i życiowym, niz sądzia zaraz po aplikacji, lub asesor jeszcze przed aplikacją, z wiedzą wyłącznie teoretyczną, bez doświadczenia zawodowego i życiowego. Czego i Tobie życzę.
*



Byku, asesorów sądowych, powoływanych na określony czas już w Polsce nie ma (zmiótł ich Trybunał Konstytucyjny), ale asesorzy też byli po aplikacji sądowej i egzaminie sędziowskim. Po zwykle 3 - letnim okresie asesury zostawało się sędzią. Jeśli się asesror nie sprawdzał to sedzią nie zostawał.
Dożywotność sędziów, to w sumie nie najgorszy pomysł, problem leży w drodze dochodzenia do stanowiska sędziego, to jest w selekcji kandydatów. W Polsce najwięcej do powiedzenia, i w zasadzie decydujący głos ma mało znany organ zwany kolegium sądu okręgowego (składający się z kilku sędziów sądu okręgowego). Opiniuje on kandydatów na stanowisko sądu rejonowego w obszarze właściwości sądu okręgowego, przy czym decyzji swej nie uzasadnia. Ponieważ kandydyatów zazwyczaj jest sporo, kolejny opiniujący organ, czyli zgromadzenie ogólne sędziów sądu okręgowego, głosując za kandydatami kieruje się opinią tegoż kolegium. Krajowa Rada Sądownictwa już w ogóle nie zna kandydatów, więc przedstawia Prezydentowi kandydatów pozytywnie zaopiniowanych przez zgromadzenie i kolegium. Prezydent podpisuje nominację.
Ostatecznie wybór kandydata na sędziego przypomina bardziej losowanie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #122

     
byk2009
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.472
Nr użytkownika: 53.819

Krzysztof Romanowski
Stopień akademicki: supremus
Zawód: stary dochtor
 
 
post 2/11/2010, 13:17 Quote Post

QUOTE(asceta @ 29/10/2010, 22:24)
QUOTE(byk2009 @ 8/10/2010, 10:40)
Zdecydowanie wolałbym (gdybym cos przeskrobał  wink.gif ), aby sądził mnie sędzia w wieku przedemerytalnym, z duzym doświadczeniem zawodowym i życiowym, niz sądzia zaraz po aplikacji, lub asesor jeszcze przed aplikacją, z wiedzą wyłącznie teoretyczną, bez doświadczenia zawodowego i życiowego. Czego i Tobie życzę.
*



Byku, asesorów sądowych, powoływanych na określony czas już w Polsce nie ma (zmiótł ich Trybunał Konstytucyjny), ale asesorzy też byli po aplikacji sądowej i egzaminie sędziowskim. Po zwykle 3 - letnim okresie asesury zostawało się sędzią. Jeśli się asesror nie sprawdzał to sedzią nie zostawał.
*

Tak, oczywiście masz rację co do asesorów. Dawno nie byłem w sądzie. wink.gif
QUOTE
Dożywotność sędziów, to w sumie nie najgorszy pomysł, problem leży w drodze dochodzenia do stanowiska sędziego, to jest w selekcji kandydatów. W Polsce najwięcej do powiedzenia, i w zasadzie decydujący głos ma mało znany organ zwany kolegium sądu okręgowego (składający się z kilku sędziów sądu okręgowego). Opiniuje on kandydatów na stanowisko sądu rejonowego w obszarze właściwości sądu okręgowego, przy czym decyzji swej nie uzasadnia.

Tego nie wiedziałem. Nie miałbym zastrzeżeń, co do organu, bo w końcu ktoś musi opiniować, a przynajmniej są to z załozenia profesjonaliści, ale dlaczego opinia nie jest uzasadniana? Tego przyznam, nie rozumiem.
QUOTE
Ponieważ kandydyatów zazwyczaj jest sporo, kolejny opiniujący organ, czyli zgromadzenie ogólne sędziów sądu okręgowego, głosując za kandydatami kieruje się opinią tegoż kolegium. Krajowa Rada Sądownictwa już w ogóle nie zna kandydatów, więc przedstawia Prezydentowi kandydatów pozytywnie zaopiniowanych przez zgromadzenie i kolegium.

Tym bardziej opinia kolegium sądu okręgowego powinna być uzasadniona. A jeszcze lepiej, aby zgromadzenie ogólne sędziów sądu okręgowego, pełniło jednocześnie rolę organu odwoławczego, od uzasadnionej opinii kolegium.
QUOTE
Prezydent podpisuje nominację.

Albo i nie. wink.gif Zdaje się były z tym jakieś problemy?
QUOTE
Ostatecznie wybór kandydata na sędziego przypomina bardziej losowanie.

No to co zrobić, aby wybór był bardziej obiektywny?

Ten post był edytowany przez byk2009: 2/11/2010, 13:18
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #123

9 Strony « < 7 8 9 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej