Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
22 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> USA /Polska: uklady, zaleznosci, traktowanie
     
balum
 

Sągorsi
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.867
Nr użytkownika: 46.347

 
 
post 16/12/2012, 11:05 Quote Post

Na 100lat zakończenia wojny o niepodległość w Waszyngtonie była oczywiście rządowa uroczystość. Wywieszono flagi krajów z których ochotnicy wzieli udział w tej wojnie po stronie miejscowych. Polskiej flagi nie było. Zeby nie było tłumaczenia, ze wzieto pod uwage tylko istniejące państwa - flaga irlandzka wisiała. I to pokazuje jak była i jest postrzegana i jest postrzegana Polska za Atlantykiem.
Wilson w swoim orędziu dał punkt o Polsce. Wcisniety między narody Austro-Węgier a dostęp do morza Serbii. Zadne propolskie nastawienie, tylko jeden z elementów jego planu powojennego ładu. Już w Wersalu, jak między Francuzem a Anglikiem powstawał rozdźwiek co do spraw polskich, Wilson brał stronę Albionu, czyli antypolską. Jak Polska wystapiła o pozyczkę, to USA odmówiły, a Niemcom chetnie udzieliły.
FDR wygłasza swoją cotygodniową pogadanke w radiu po wybuchu wojny niemiecko-polskiej. Warto jej posłuchać. Obojetnośc i hipokryzja. Jeszcze przed Teheranem informuje Stalina, ze nie ma nic przeciwko linii Curzona. Pomysł rekompensaty na zachodzie tez nie wychodzi od niego, tylko od Stalina. Po ujawnieniu Katynia informuje Soso, ze nijak nie wpłynie to na ichne stosunki. W Poczdamie sprawę naszej zachodniej granicy zostawia otwartą.
Rok 1956. mamy ruch sowieckich wojsk na Warszawę. Waszyngton nie reaguje. Dla USA to wwnetrzna sprawa Rosji. Podobnie jak Węgry.
W razie III wojny jankeskie bomby maja spaśc na lini Wisły.
Rok. 1980. Carter śle depeszę do Moskwy. Zapewnia, ze Waszyngton respektuje strefy podziału i Polska jest sowiecka.
Regan postanawia wygrac zimna wojnę. Sztabowcy opracowuja trzy pola: militarny (Afganistan), gospodarczy (Star Wars) i polityczny (Polska). Jesteśmy szpilką do wbijania w tyłek niedźwiedzia. Żadne partenrstwo, tylko instrumentalne traktowanie. Reykiavik. Zimna wojna wygrana. Szpilka juz niepotrzebna.
Polska wolna i kolejne rządy nasze wielbiace USA i bezkrytycznie spełniajace życzenia zza wielkiej wody. Juz w 91 przyjmujemy ich propozycje co do praw autorskich. bo wuj Sam nas kocha i utuli, to pewnie nam krzywdy nie zrobi, choc zobowiazujemy sie za bezdurno. Nic to, ze na nasze zgłoszenie wejścia do NATO przeczołguje nas w partnerstwie dla przedpokoju. Idziemyy na pierszą wojne z Irakiem nie stawiając żadnch warunków i potem zdziwienie, że nie dostajemy za to ani centa, a taka Turcja 5 mld. Waszyngtonowi nie podoba sie nasz szef wywiadu, to zyczenie ichne jest dla nas rozkazem. Wzywaja nas by podesłac kontyngent na wojne z Afganistanem, to wierny wasal posyła. Na druga wojne z Irakiem też. I co z tego mamy? Nic.
Jankesi potrzebuja dzikiego kraju a potulnego, gdzie mogliby w spokoju więzić i torturować podejrzanych. I Polska okazuje sie takim krajem.
USa ma rozdźwiek z Moskwa wględem Iranu. Straszy więc Moskwę tarcza antyrakietową. W Warszawie entujazm - jankesi nas kochaja i chcą u nas ja instalować. Taka radaść, ze inne państwo moze bez naszej zgody i wiedzy z naszego terytorium zaatakowac państwo trzecie. A warunki: np. musimy dla Amerykanów postawic dom publiczny, bo oni nie moga korzystac z tego samego co tubylcy, jest przyjety bez zastrzezeń. Moskwa w sprawie Iranu ustepuje. Pomysł tarczy upada. U nas zdziwienie i szukanie winnych u siebie.
Z wiki leaks mozemy poczytac jak to ambasada USa ingerowała w sprawie naszego systemu ochrony zdrowia pod ichne firmy.
Dla USA bylismy i bedziemy tylko średnio-mało istotnym państwem z którymi maja średnio-mało istotne interesy. Zawsze Rosja czy Niemcy były i będa dla nich wazniejsze.
Oczywiscie warto miec z USA jak najlepsze układy, jesli nie kosztem naszych wazniejszych, krajowych i europejskich interesów jak i kardynalnych zasad, złamanych np. w Kiejkutach.
A jakie korzysci mamy z naszej potulnosci dotychczasowej wobec USA? Ja ich nie znam.

Ten post był edytowany przez balum: 16/12/2012, 17:06
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Piegziu
 

Tajny Agent Piegziu
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 8.903
Nr użytkownika: 48.576

M.A.P.
Zawód: prawnik, japonista
 
 
post 16/12/2012, 11:39 Quote Post

QUOTE(balum @ 16/12/2012, 11:05)
Dla USA bylismy i bedziemy tylko średnio-mało istotnym państwem z którymi maja średnio-mało istotne interesy. Zawsze Rosja czy Niemcy były i będa dla nich wazniejsze.
*


To jest chyba kwintesencja tego tematu. To zdanie plus nasza historia stosunków z Niemcami i Rosją wystarczą, aby uświadomić sobie dlaczego ze stosunkami USA-Polska jest jak jest. Długo też nie będzie inaczej. Amerykanie od zawsze uważali nas za "rosyjską strefę wpływów", lecz od czasu rozpadu UW starają się nas instrumentalnie wykorzystać, co daje niektórym złudne wrażenie jakiegokolwiek partnerstwa.

QUOTE
A jakie korzysci mamy z naszej potulnosci dotychczasowej wobec USA? Ja ich nie znam.

Praktycznie zerowe. Ciągłe oczekiwanie na wizy? To jest niesamowicie żenujące i upokarzające. :/
Amerykanie więcej oczekują od Polski niż są w stanie dać w zamian. A mają jednak ponad 20-krotnie większą gospodarkę niż my. Za przestarzałe technologie wojskowe (lub takie, które możemy sobie kupić od europejskich państw po niższej cenie, a wcale nie są gorsze) każą sobie płacić zaangażowaniem w wojnę na abstrakcyjnych i egzotycznych dla nas teatrach wojennych. A my się jeszcze cieszymy, że Polscy żołnierze giną "gwieździsty sztandar".

Ten post był edytowany przez Piegziu: 16/12/2012, 12:13
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Rafadan
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 397
Nr użytkownika: 8.256

 
 
post 16/12/2012, 12:33 Quote Post

Zgadzam się z Balumem. To słuszne uwagi. W kraju panuje przeświadczenie, że "w razie jakby co", to przyjedzie "wujek z Ameryki" i będzie wszystko cacy. Otóż nie, nie przyjedzie. Prędzej sprzeda nas temu, kto więcej zapłaci. Kiedy ktoś ma do wymienienia jakieś zasługi USA dla PL, to jakoś trudno powiedzieć coś więcej, prócz detali, typu któryś z kolei punkt orędzia Wilsona.

Nie widzę powodu, by dawać się wciągać w ruchawki na drugim końcu świata. A już na pewno nie za darmo. Kiedy widzę wyniki negocjacji polsko-amerykańskich, to nie mogę pozbyć się wrażenia, że chodzi o coś więcej, niż tylko ślepe uwielbienie. Nigdy nikogo za rękę nie złapano, ale wiem, że Amerykanie wolą posmarować parę milionów dla skorumpowanych watażków, niż dotrzymywać umów za setki milionów. Wolałby każdy, kto jest praktyczny i umie liczyć, a Anglosasi z tego słyną.

Trzeba się cenić. I umieć zagrać na nosie także Waszyngtonowi. Polscy politycy powinni służyć polskiej racji stanu, a nie amerykańskiej. Wbrew pozorom nie zawsze są one zbieżne.

Ten post był edytowany przez Rafadan: 16/12/2012, 12:35
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
Piegziu
 

Tajny Agent Piegziu
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 8.903
Nr użytkownika: 48.576

M.A.P.
Zawód: prawnik, japonista
 
 
post 16/12/2012, 13:01 Quote Post

QUOTE(Rafadan @ 16/12/2012, 12:33)
Kiedy ktoś ma do wymienienia jakieś zasługi USA dla PL, to jakoś trudno powiedzieć coś więcej, prócz detali, typu któryś z kolei punkt orędzia Wilsona.
*


Realnie patrząc na sprawę, to ta zasługa była bardziej efektem zabiegów Polonii Amerykańskiej oraz Paderewskiego. Wilson bardzo długo zastanawiał się nad kształtem i formułą tego punktu, ale ostatecznie uległ presji opinii publicznej. Bardzo dobrze tę sprawę ilustruje opracowanie dotyczące kwestii polskiej na konferencji pokojowej w Wersalu (PWN, tom 1.). Pomimo obowiązkowych komunistycznych wstawek (takie czasy niestety trudne dla autorów), właściwy tekst jest bardzo merytoryczny i warto go przeczytać.


QUOTE
Trzeba się cenić. I umieć zagrać na nosie także Waszyngtonowi. Polscy politycy powinni służyć polskiej racji stanu, a nie amerykańskiej. Wbrew pozorom nie zawsze są one zbieżne.

Polską racją stanu jest stać się równorzędnym partnerem (a przynajmniej zbliżać się do tego statusu) dla państw tak zwanej "starej UE". Ameryce zależy natomiast na osłabianiu Europy, która stanowi dla niej de facto rynek konkurencyjny i na którym bardzo ciężko coś ugrać. Nie możemy zatem chcieć być blisko Amerykanów (która chce grać na nosie Niemców i Francuzów) i UE. Musimy się na coś zdecydować. A niestety Amerykanie nie chcą dać nam żadnych konkretów. Dla mnie wystarczającym konkretem za kierunkiem polsko-niemieckim oraz polsko-francuskim jest bilans wymiany handlowej oraz ogólnie rzecz biorąc - powiązania gospodarcze.

Ten post był edytowany przez Piegziu: 16/12/2012, 13:02
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
mobydick1z
 

Błękitno-purpurowy Matuzalem
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.183
Nr użytkownika: 64.238

Braveheart
Stopień akademicki: mgr
Zawód: Jakiś jest.
 
 
post 16/12/2012, 22:47 Quote Post

Stworzyłem kiedyś podobny temat.
http://www.historycy.org/index.php?showtopic=68171&hl=
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
Sarissoforoj
 

Kwatermistrz Generalny
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.513
Nr użytkownika: 1.265

 
 
post 5/11/2013, 21:17 Quote Post

QUOTE
Za Onet
Od­wie­dza­ją­cy Pol­skę se­kre­tarz stanu USA nie unik­nął wpad­ki pod­czas wspól­nej kon­fe­ren­cji pra­so­wej z mi­ni­strem spraw za­gra­nicz­nych Ra­do­sła­wem Si­kor­skim. John Kerry, opi­su­jąc wi­zy­tę na cmen­ta­rzu, na któ­rym po­cho­wa­no Ta­de­usza Ma­zo­wiec­kie­go, po­wie­dział, że zło­żył wie­niec na gro­bie by­łe­go mi­ni­stra spraw za­gra­nicz­nych (for­mer fo­re­ign mi­ni­ster). Tłu­macz sy­mul­ta­nicz­ny po­pra­wił ten błąd w swoim prze­kła­dzie. Sam se­kre­tarz po­pra­wił się do­pie­ro kilka zdań póź­niej, gdy znów chciał użyć okre­śle­nia "for­mer fo­re­ign mi­ni­ster".


QUOTE
Za TVN24.   
Sekretarz stanu USA John Kerry zakończył we wtorek po popołudniu wizytę w Polsce. Kerry odwiedził 32. Bazę Lotnictwa Taktycznego w Łasku, gdzie wręczył medal polskiemu żołnierzowi, spotkał się z twórcami marsjańskiego łazika Hyperion i odbył rozmowy z premierem Donaldem Tuskiem oraz ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim. Nie zabrakło czasu na wizytę w warszawskiej kawiarni i rozmowę z grupą uczniów podstawówki.

Po wizycie John'a Kerry'ego stwierdzam, że nic nie zmieniło się w sposobie traktowania Polski przez Stany Zjednoczone. Te same schematy postępowanie i oklepane standardy bez elementarnej wiedzy o kraju i ludziach nawet tych zasłużonych. Jesteśmy jakimś bantustanem ze środkowej Afryki. Powyżej opisano fakt wręczenia medalu jednemu z polskich żołnierzy. Od razu skojarzyło mi się z opowieścią o wizycie jednego z poprzednich dowódców Sił Powietrznych w Stanach Zjednoczonych związanej z uszczegółowieniem spraw związanych z zakupem samolotów F-16, oczywiście tych szczególnie istotnych pod względem ekonomicznych. Pana Generała obwieziono po kilku bazach wschodnich stanów, na następnie wręczono jakiś ordynarnie wielki medal i wielce zdziwionego wsadzono do samolotu. Żadnych rozmów nie było i nawet się nie zająknięto, że mają być. John Kerry powielił ten schemat podczas obecnej wizyty, żadnych konkretnych rozmów na interesujące nas tematy, tzn. podsłuchy, i wręczenie medalu który miał przymknąć gęby naszym politykom. I to się okazało skuteczne. Jedynym faux pas, na które się nie przygotowali Amerykanie była śmierć T. Mazowieckiego w trakcie przygotowań do wizyty tego pana w naszym krakju.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
mobydick1z
 

Błękitno-purpurowy Matuzalem
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.183
Nr użytkownika: 64.238

Braveheart
Stopień akademicki: mgr
Zawód: Jakiś jest.
 
 
post 5/11/2013, 22:32 Quote Post

Za to w TVP INFO podkreślano fakt, że John Kerry nie podjął tematu wiz dla Polaków, co dziwi zważywszy, że Amerykanom powinno zależeć na kontaktach z Polską, bo chcą nam sprzedawać swoją technologię.
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Sarissoforoj
 

Kwatermistrz Generalny
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.513
Nr użytkownika: 1.265

 
 
post 5/11/2013, 23:22 Quote Post

QUOTE(mobydick1z @ 5/11/2013, 22:32)
Za to w TVP INFO podkreślano fakt, że John Kerry nie podjął tematu wiz dla Polaków, co dziwi zważywszy, że Amerykanom powinno zależeć na kontaktach z Polską, bo chcą nam sprzedawać swoją technologię.
*


W ich mniemaniu nie to żadnego powiązania. Do tej pory prowadzili z nami interesy i nie było żadnej potrzeby znoszenia wiz dla Polaków. Dlatego pan Kerry nie musiał tego tematu poruszać.
Przyjechał prawdopodobnie dlatego, aby lobbować zakup dla Polski swojego systemu przeciwlotniczego. A znając podejście wiernopoddańcze polskich polityków. Najlepszy przykład to pan Niesiołowski, który nie widzi żadnych zagrożeń wynikających z podsłuchiwania sojuszników europejskich przez Amerykanów, jego zadanie nie było zbyt trudne.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
paweł234
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 344
Nr użytkownika: 73.890

 
 
post 6/11/2013, 2:10 Quote Post

Jesteśmy średnio-małym krajem z którym USA mają niewiele znaczące interesy.
Nie potrafimy walczyć o swoje to USA naszą 'wiernopoddańczość' wykorzystuje. Trudno się dziwić że tak robią > mają sforę 'piesków' w której trafił im się taki co wystarczy mu rzucić kość (NATO) czasem na sznurku (Tarcza) a i tak macha ogonem z równym zapałem jak te dobrze dokarmiane (np. Turcja).
Nie rozumiem pretensji do USA że Nas tak traktują , nie zasłużyliśmy ? rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.328
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 6/11/2013, 2:24 Quote Post

QUOTE(paweł234 @ 6/11/2013, 2:10)
Jesteśmy średnio-małym krajem z którym USA mają niewiele znaczące interesy.
Nie potrafimy walczyć o swoje to USA naszą 'wiernopoddańczość' wykorzystuje. Trudno się dziwić że tak robią > mają sforę 'piesków' w której trafił im się taki co wystarczy mu rzucić kość (NATO) czasem na sznurku (Tarcza) a i tak macha ogonem z równym zapałem jak te dobrze dokarmiane (np. Turcja).
Nie rozumiem pretensji do USA że Nas tak traktują , nie zasłużyliśmy ?  rolleyes.gif
*



Turcja nie macha ogonem z zapałem ani bez zapału. Chyba się zaplatałeś we własne metafory...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
Alexander Malinowski2
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.688
Nr użytkownika: 80.416

Alexander Malinowski
 
 
post 6/11/2013, 7:29 Quote Post

QUOTE(Sarissoforoj @ 5/11/2013, 23:22)
nie widzi żadnych zagrożeń wynikających z podsłuchiwania sojuszników europejskich przez Amerykanów
*



A jakie zagrożenia wiążą się z faktem, że Amerykanie ich słuchają? Ja widzę jedno: w USA nic nie da się zachować w tajemnicy, więc materiały z tajnych podsłuchów naturalnie wyszły i zrobiła się afera.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
mobydick1z
 

Błękitno-purpurowy Matuzalem
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.183
Nr użytkownika: 64.238

Braveheart
Stopień akademicki: mgr
Zawód: Jakiś jest.
 
 
post 6/11/2013, 9:48 Quote Post

QUOTE(Sarissoforoj @ 5/11/2013, 23:22)
W ich mniemaniu nie to żadnego powiązania. Do tej pory prowadzili z nami interesy i nie było żadnej potrzeby znoszenia wiz dla Polaków. Dlatego pan Kerry nie musiał tego tematu poruszać.
Przyjechał prawdopodobnie dlatego, aby lobbować zakup dla Polski swojego systemu przeciwlotniczego. A znając podejście wiernopoddańcze polskich polityków. Najlepszy przykład to pan Niesiołowski, który nie widzi żadnych zagrożeń wynikających z podsłuchiwania sojuszników europejskich przez Amerykanów, jego zadanie nie było zbyt trudne.
*


Czyli Polaczki ucieszyli się, bo przyjechała amerykańska szycha, która znowu na schlebiała Polakom. Wszyscy wpadli w zachwyt, a potem mamy podpisanie umów z Amerykanami na dostawy systemu przeciwlotniczego. W zamian Amerykanie nadal trzymają wizy. Szczerze powiem, że mam nadzieję, że szybko się otworzą oczy nowemu rządowi, bo ten obecny jest niereformowalny. Chodzi mi oczywiście o nowy rząd po wyborach.
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
Oksza
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.356
Nr użytkownika: 56.931

Stopień akademicki: magister
 
 
post 21/11/2013, 10:14 Quote Post

QUOTE(mobydick1z @ 6/11/2013, 10:48)
Czyli Polaczki ucieszyli się, bo przyjechała amerykańska szycha, która znowu na schlebiała Polakom. Wszyscy wpadli w zachwyt, a potem mamy podpisanie umów z Amerykanami na dostawy systemu przeciwlotniczego. W zamian Amerykanie nadal trzymają wizy. Szczerze powiem, że mam nadzieję, że szybko się otworzą oczy nowemu rządowi, bo ten obecny jest niereformowalny. Chodzi mi oczywiście o nowy rząd po wyborach.
*


Spokojnie! "Polaczki" są obecnie już jakby mniej łasi na tanie komplementy i poklepywanie po plecach. Komentarze prasowe po wizycie także były krytyczne (czytaj: wiadomo, że przyjehcał lobbować za amerykańskim przemysłem zbrojeniowym).
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
adambal21
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 123
Nr użytkownika: 82.519

 
 
post 21/11/2013, 12:01 Quote Post

Problemem jest serwilizm w kontaktach z USA.
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
pseudomiles
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.540
Nr użytkownika: 38.593

 
 
post 21/11/2013, 14:24 Quote Post

"Problemem jest serwilizm w kontaktach z USA. "
Nie tak bardzo jak serwilizm wobec Rosji i Niemiec.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

22 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej