Drukowana wersja tematu

Kliknij tu, aby zobaczyć temat w orginalnym formacie

historycy.org _ Druga Wojna Światowa - tajemnice _ Bursztynowa Komnata

Napisany przez: Morgan Ghost 13/11/2004, 2:16

Co się stało z Bursztynową Komnatą ? Gdzie ona jest ? Na te pytania odpowiedzi chyba nie poznamy...

Napisany przez: Morgan Ghost 9/12/2004, 20:50

Komnata w pałacu w Królewcu, wyłożona była płytami z bursztynu: sufit, podłoga, ściany. Wywieziona przez Niemców w nieznane miejsce (teoretyczne założenia: Antarktyda, szyb jakiejś kopalni confused1.gif , kompleks umocnień w Polsce, zatopiona leży gdzieś na dnie confused1.gif , zniszczona confused1.gif )

Napisany przez: sarna23 10/12/2004, 16:45

Niemcy ją zagarneli, chcieli wieźć gdzieś lecz nie wiadomo dokładnie gdzie, ale w ferworze walki - wojennej i o nią samą pomiędzy faszystami gdzieś zaginęła.
Temat ten powraca zawsze wtedy, gdy sie zaczyna sezon ogórkowy i nie ma o czym pisać tongue.gif

Napisany przez: JAR 16/12/2004, 8:53

Bursztynowa komnata to ciekawy temat ale czy kiedyś ją odnajdą tego niewie nikt. Ostatni trop wiedzie do Pasłęku
Bursztynowa Komnata to unikat w skali światowej, który powstał na zlecenie króla pruskiego Fryderyka I. Za twórcę idei artystycznej bursztynowego gabinetu uważany jest gdańszczanin wybitny architekt Andrzej Schluster, profesor i dyrektor Akademii Sztuk Pięknych w Berlinie. Wcześniej pracował on w Polsce na zlecenie króla Jana III Sobieskiego wykonując między innymi stiukowe rzeźby w pałacu w Wilanowie. Wykonał on projekt komnaty a pracami nad jej realizacją zajmowało się dwóch mistrzów sztuki bursztyniarskiej z Gdańska Gotfryd Turów i Ernest Schacht zaproszeni w tym celu do Berlina. Efekt prac był zadziwiający, było to coś czego jeszcze żaden monarcha nie miał. Ściany gabinetu wyłożono rzeźbionymi kunsztownie płytkami różnego koloru, misternymi inkrustacjami i ornamentami. Pejzaże, herby, monogramy, girlandy z kwiatów, artystyczne miniatury, których szczegóły, jak na przykład sceny z życia rybaków, można było podziwiać jedynie przez szkło powiększające. Na każdej ścianie gabinetu zawisły prostokątne lustra we wspaniałych ramach, a miedzy nimi owalne zwierciadła. Odbijały one wystrój przeciwległych ścian, powiększając przestrzeń gabinetu i zwielokrotniając jego bogactwo artystyczne. Dla spotęgowania efektów świetlnych wykonawcy podłożyli pod bursztynowe płytki srebrną folię, W 1713 roku Fryderyk I zmarł, a władzę w Prusach objął jego syn, Fryderyk Wilhelm I, żołnierz na tronie, który zwolnił z pracy większość artystów pracujących dla dworu królewskiego. Wtedy właśnie Andrzej Schlueter opuścił Prusy i udał się do Petersburga. Podczas wizyty w Poczdamie Piotr I zwrócił uwagę na bursztynowy gabinet i dostał go w darze. Był to prezent dyplomatyczny zapłata za bezpieczeństwo wschodnich granic królestwa w dobie wojny północnej. W Carskim Siole artysta włoski Rastrelli przy pomocy pięciu mistrzów bursztyniarskich z Królewca przekomponował dzieło dodając elementy w stylu rokokowym. Plafon ozdobiono malunkiem „Triumf młodości", a brakujące miejsca w sztukaterii uzupełniono wykonanymi we Florencji mozaikami z jaspisu przedstawiającymi alegorie zmysłów. Wkomponowano również 24 kryształowe weneckie lustra. W pozłacanych kinkietach umieszczono 565 świec. Dwie rewolucje rosyjskie szczęśliwie ominęły pałac w Carskim Siole, dopiero agresja Niemiec na Związek Radziecki rozpoczyna nową, pełną tajemnic historię bursztynowej komnaty. W lipcu 1942 roku komnatę przywieziono do Królewca. W 1944 roku wojna zbliżała się do granic Niemiec. 10 kwietnia 1945 roku Armia Czerwona zdobyła Królewiec ale bursztynowej komnaty już tam nie było. Siadem wskazującym na obszar wokół Pasłęka jako miejsca ukrycia Bursztynowej Komnaty, jest list dr. Rhode królewieckiego opiekuna cennego zabytku do Aleksandra księcia zu Dohny właściciela Słobit, położonych kilkanaście kilometrów na wschód od miasta. Prośba dr. Rhode dotyczyła możliwości przechowania najbardziej wartościowych eksponatów z muzeum bursztynu. Książę 11 września 1944 roku odmówił prośbie stwierdzając, że jego majątek nie nadaje się do tego zadania. Z Pasłękiem był związany Erich Koch, który posiadał w Topolnie majątek, miał też tutaj krewnych do których przyjeżdżał. Koch miał powody, by właśnie tutaj w podziemich pasłęckiego zamku ukryć komnatę. Starzy pasłęczanie wspominają, jak późną jesienią i zimą 1944 roku do zamku wjeżdżały dokładnie strzeżone kolumny wojskowych ciężarówek załadowane drewnianymi skrzyniami. W 1980 roku znany teleradiesteta, Edward Trusielewicz, postawił tezę iż Bursztynowa Komnata jest ukryta pod północno-wschodnią basztą w zamku pasłęckim. Po kilku wizytach i przeprowadzeniu badań teleradiestezyjnych Trusielewicz potwierdził, że komnata zastała ukryta w obrębie wieży zamku na głębokości 10 m. Drugi z zaproszonych wówczas teleradiestetów , dr. Luclan Nowak, zlokalizował w tym samym miejscu i na tej samej głębokości około tony bursztynu. Miejsce ukrycia Bursztynowej Komnaty w Pasłęku jest tylko jedną z hipotez ale dopóki dwupiętrowe lochy pod pasłęckim zamkiem ni zostaną spenetrowane nikt nie może powiedzieć, że jej tam nie ma. Tajemnica Bursztynowej Komnaty stanowi jedną z najbardziej fascynujących zagadek XX wieku i czeka wciąż na swojego odkrywcę. Istnienie komnaty w Pasłęku jest tylko jedną z hipotez, ale dopóki dwupiętrowe lochy pod pasłęckim zamkiem nie zostaną spenetrowane nikt nie może powiedzieć, że jej tam nie ma.

Napisany przez: observator 31/01/2005, 22:09

Mnie się obiło o uszy że po wojnie, na zachodzie, pojawiły się fragmenty wyrobów z bursztynu które utożsamiano z częściami bursztynowej komnaty

Napisany przez: josip 3/02/2005, 11:30

Temat bursztynowej komnaty powraca i powracał będzie tak długo,aż nie znajdzie się choćby jej mały fragment.A gdy znajdzie się fragment zacznie szał w poszukiwaniu reszty.W końcu owa komnata to autentyk a nie bajka.
Niektórzy poszukiwacze bursztynowej komnaty nabawili się przez lata syndromów obsesyjnych.
Pamiętam jak kiedyś oglądałem z moim Szanownym znajomym historykiem wystawę ekskluzywnego sklepu jubilerskiego.W pewnym momencie mój kolega rzekł:
A może któreś z tych bursztynowych "cudów" (mowa o wisiorach,bransoletach,łańcuszkach) to przerobiony i zniszczony bezpowrotnie fragment bursztynowej komnaty?.
Wtedy to po raz pierwszy zacząłem rozglądać się w popłochu za kimś biegłym w medycynie! ph34r.gif

Napisany przez: Domino 4/02/2005, 12:32

To jedna z wielkich zagadek II wojny. Teorii o jej lokalizacji są setki - począwszy od tego, że:

1. nigdy nie opuściła Królewca;

2. utonęła w Jezioraku;

3. jest w Pasłęku;

4. jest na zamku w Bolkowie na Śląsku;

5. jest w Argentynie, dokąd popłynęła na U-boocie.

Fascynujący temat, ale nic mi nie wiadomo, by jej fragmenty gdzieś wypłynęły.

Napisany przez: observator 4/02/2005, 18:14

1. nigdy nie opuściła Królewca;

Nie jestem tego taki pewien... Raczej Królewiec opóściła...

2. utonęła w Jezioraku;

Możliwe

3. jest w Pasłęku;

Założę się że nie... smile.gif

4. jest na zamku w Bolkowie na Śląsku;

Możliwe

5. jest w Argentynie, dokąd popłynęła na U-boocie.

Moim zdaniem nie mogła wypłynąć U-bootem z Królewca ponieważ, z tego co wiem, nie było wówczas na zalewie wislanym żadnego U-boota (gdzi miałby pływać smile.gif ) zdolnego do tak długiej podrózy, chyba że wypłynęła z innego portu... Bursztynowa Komnata była dziełem sztuki bardzo wartosciowym ale tym bardziej trudnym do sprzedania. Nie mam pojęcia dlaczego by Niemcy mieli wywozić ją do Argentyny (mieli ważniejsze rzeczy do ewakuacji)

Poza tym nie napisałem, że pojawiły się fragmenty bursztynowej komnaty tylko, że pewne wyroby z bursztynu były utożsamiane z częściami bursztynowej komnaty (drobna różnica
smile.gif )

Napisany przez: sarna23 4/02/2005, 18:41

czyli wielce prawdopodobne [że nawet jeśli gdzieś była] to mogła pójść na "rozwałkę" i do dziś może nie być już po niej prawdziwego śladu, a jedynie krążące po rynkach światowych wyroby z bursztynu...
smutne, lecz prawdopodobne
ja dalej chcę by była cała biggrin.gif

Napisany przez: Domino 7/02/2005, 11:33

Na stronie "Mówią Wieki" jest napisane, że są (a może byli, bo lata lecą) świadkowie, którzy twierdzili, że skrzynie z komnatą nie opuściły zamku królewieckiego, ale spłonęły w wyniku nalotu alianckiego. Nie jestem do końca pewien, jak bursztyn się pali (pewnie dobrze, bo jest żywicznego pochodzenia), ale byłoby to smutne.

Co do wariantu z U bootem - w nocy po powierzchni dałby radę - a miniaturowy to pewnie i w niewielkim zanurzeniu - tylko czy komnata zmieściłaby do miniaturowego?

Napisany przez: josip 7/02/2005, 18:10

Nie sądzę żeby Niemcy wywieźli bursztynową komnatę aż na Antarktydę.To za duża odległość żeby ryzykować jej utratę.Chodzi mi o sztorm,zatopienie okrętu,przechwycenie ładunku przez wroga itp.
Myślę że bursztynowa komnata nigdy nie opuściła Europy,zaś te i owe domniemania mają na celu zmylenie zainteresowanych.Nie wiem czy sami Niemcy spodziewali się takiego szumu wokół tej komnaty.Przecież w czasie wojny zaginęło wiele innych niezwykle cennych dzieł i nikt z tego większych sensacji nie robił.
Dla złodzieji najważniejsze jest to aby wszyscy uwierzyli że komnata zaginęła bezpowrotnie.
Na razie kiepsko im idzie.I tak trzymać! ph34r.gif

Napisany przez: Murek 19/02/2005, 21:07

!! ph34r.gif Bursztynowa Komnata!!gdzie ona jest !!

Chciałbym wiedzieć dokładnie gdzie się znajduje !!

1. Możliwe, że ukryto ją niedaleko Jeleniej Góry dokładniej w mieście o nazwie Srebrna Góra!!

Legenda głosi, że w 1944 - 1945r. nie wiem dokładnie kiedy... smile.gif Trzy ciężko załadowane ciężarówki(najprawdopodobniej BK) wjechały po stromych ulicach miasta do zamku Donżon. Mieszkańcom nie pozwolono wyjść na ulice ani spoglądać przez okna, gdy kogoś zauważono odrazu SS roztrzelało tę osobę !! ... Następnego dnia usłyszano ogromną eksplozje w górach, po kilku dniach ludzie poszli zobaczyć co Niemcy wysadzili w powietrze. Okazało się, że wysadzili zabytkową kopalnię srebra. Możliwe, że ukryto tam 3 ciężarówki ale jeszcze niedaleko wysadzono kolejne 2 kopalnie. A w zamku Donżon wysadzono w powietrze tunele i sztolnie. Odkryto też w zamku pomieszczenia wybudowane przez Niemców, przeróżne klatki i stosy spalonych papierów zwłok... W każdym z tych miejsc mogli pochować potrochu złota, srebra a nawet Bursztynową Komnate...

2. W 1945r. gdy Rosjanie nacierali a Niemcy wycofywali się z terenów Rosji ludność cywilna sXXXX w strone Trójmiasta, tam zażądzono ewakuacje ludności. Powiada legenda, że Bursztynowa Komnata wylądowała w porcie i czekała na przypłynięcie transportowca żeby ją zabrał do Niemiec. Lecz po kilku dniach oczekiwania w hangarze zbombardowano port, hangar spłoną z Bursztynową Komnatą(bursztyn jest łatwopalny) sad.gif ... Następnego dnia gdy ugaszono płomienie znaleziono tylko popiół pare stopionych kawałków srebra i złota...

3. Gdy było to oblężenie TR udało się jednak załadować BK na statek lecz przy granicy wód polskich zatopiono okręt. Szacuje się, że na dno poszło 2.5 tysiaca ludności cywilnej i Bursztynowa Komnata. Do tej pory przeszukano tylko 50% wraku. Dlaczego nie przeszukano całego bo Bałtyk jest morzem bardzo zanieczyszczonym i pokrytym na dnie ostrymi skałami. Nurkowie ryzykują życie gdy przeszukują wrak.


4. Podczas komuny możliwe, że Rosjanie przeszukali wrak nie wiadoma jak ale byli do wszytkiego zdolni. Wydobyli wszytkie cenne rzeczy z niego również BK i zabrali do Rosji. Do dziś zapewnie nie chcą powiedzieć o niej bo na terenach Polski, został zatopiony ten statek z BK. Moglibyśmy zażyczyć odszkodowanie za to, że nam zXXX sprzed nosa...


5. Możliwe, że jednak jakoś dotarła do Niemiec i ukryta została w jakiejś starej sztolni - kopalni. Mogli równiesz zabrać ją do gór o nazwie ALPY . Legenda głosi, że wjechało 6 ciężkich ciężarówek miały one załadowane miliardy dolarów w złocie. Ta legenda to nie legenda tylko to jest prawdziwa historia. Są papiery zezwalające przejechanie wszystkich blokad na drogach, oficerowie światkowie którzy mówią, że widzieli złoto jak niemcy pakowali na muły i poszli w góry żeby je ukryć... To jest bardzo długa historia i nie chce mi sie jej opisywać szacuje się, że znaleziono 35% ukrytego złota klejnotów i dzieł sztuki przez III Rzesze !!

Od 3 lat interesuje się Bursztynową Komnatą byłem w różnych miejscach i poznałem dużo dziwnych legend na ten temat lecz te wydają mi się najprawdopodobne... smile.gif A jak są jakieś błędy w tym tekście ch** z tym mam problemy z J.Polskim ... biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif smile.gif wink.gif


!! Zamek (fort) Donżon !!


[attachmentid=618]

Post edytowany: NIE BĘDZIEMY TOLEROWAĆ TU WULGARYZMÓW . Jeśli masz kolego problem z j.polskim i OKRESEM DOJRZEWANIA to polecamy FORUM "BRAVO".

Napisany przez: Grzesio 21/02/2005, 12:17

Litości, tylko nie Pasłęk, na tej zasadzie można jej szukać we wszystkich miastach i siołach w promieniu 500 km od Królewca...
Z BK jest ten problem, że popartych lepszymi lub gorszymi przesłankami lokalizacji jej ukrycia jest, zależy jak i kto liczy, 200-400. Wilhelm Gustloff, wschodniopruskie bagno, B III w Królewcu, bla bla bla... Część teorii trwa, część upada po poszukiwaniach terenowych (jak np. dość mocny trop bodaj w Turyngii sprzed lat kilku).
Na miniaturowego U-Boota by nie weszła, na normalnego raczej też nie - tak na średnice włazów patrząc.

QUOTE
Mnie się obiło o uszy że po wojnie, na zachodzie, pojawiły się fragmenty wyrobów z bursztynu które utożsamiano z częściami bursztynowej komnaty


Zgadza się, nawet kilka lat temu i nawet bodaj pozytywnie zidentyfikowane jako BK - dowcip tylko w tym, że BK przez pewien czas przed przwiezieniem do Królewca pozostawała w Carskim Siole praktycznie bez opieki i niektórzy z niemieckich żołnierzy mogli sobie to i owo uszczknąć na pamiątkę. Tak więc mały fragment BK nie stanowi jeszcze sensacji i jakiegokolwiek dowodu w sprawie jej istnienia/odnalezienia.

Pzdr

Grzesiu

PS Murku drogi, uważaj nieco na styl swojego języka - nie wiem jeszcze jakie są tu reguły moderowania, ale na kilku innych forach zarobiłbyś za to bana na dzień dobry.


Napisany przez: MaciejB 22/02/2005, 15:32

Niemcy wywieżli ja pewnie gdzieś do Austrii.

Napisany przez: DariuszR. 22/02/2005, 19:10

Podczas II Wojny Światowej Hitlerowcy zrabowali obromną ilość bezcennych dzieł sztuki, biżuterii itp. wszystkie tezy mają w sobie chociaż ziarnko prawdy lecz 99.9% to nie prawda. Można całe życie szukać i nie znaleźć, więc trzeba się do tego ustosunkować. III Rzesza była o tyle zagadkowa, że do dzisiaj jest pełno historii, legend o miejscu spoczynku tych bezcennych przedmiotów. Bardzo ciekawy jest tok myślenia iż Naziści zbudowali sobie bazę na antarktydzie chciaż z tego powodu, że przy morzu św. Jeżego gdzie miałby cumować u-booty w tymże miejscu jak donoszą amerykańskie raporty jest istne cmentarzysko pancerników i innych statków U.S.N. przecież wysyłane były tam całe ekspedycje które nie wracały , naprawdę można by o tym bardzo długo polemizować i tak temat definitywnie nie zostanie zamknięty. To jest tak szeroki aspekt widzenia że pewnie powstaną jeszcze inne historie na te tematy.

Napisany przez: Domino 23/02/2005, 10:26

Mała uwaga do postu edytowanego: to chyba tłumaczenie z obcego języka, albo jakaś porażka.

Po pierwsze, Srebrna Góra jest znacznie bliżej Kłodzka i Wałbrzycha, niż Jeleniej. Po dwa, nie ma tam zamku, tylko bastionowa twierdza pruska z XVIII wieku, składająca się z trzech fortów: donżonu (głównego), Ostróg (albo Rogowy) i Wysoka Skała, plus kilka niewielkich założeń wokół góry Chochoł.

Tak podstawowe błędy każą wierzyć, że ten tekst to napisano trochę mało kompenetnie.

Napisany przez: observator 3/03/2005, 21:28

Widzę, że temat Bursztynowej Komnaty rozwija się smile.gif Może kroś z Was ma informację o wywózce Komnaty z Carskiego Sioła do Królewca. W ilu skrzyniach ją wywiezono, iloma samochodami? A może ktoś ma informacje jak duże kawałki bursztynu składały się na komnatę? Może wtedy ustalimy czy wywóz Bursztynowej Komnaty był możliwy na pokładzie okrętu podwodnego?

Napisany przez: Morgan Ghost 3/03/2005, 22:54

Kawałki bursztynu? Komnata była ozdobiona płytami z bursztynu, kawałki bursztynu zostały zlepione ze sobą w płyty i zostały oszlifowane. Płyty takie pakowano do skrzyń i spokojnie mieściły się w ciężarówce, a takich ciężarówek na pewo było nie mało, więc do U-boota tym bardziej się wszystko mieściło, zwłaszcza, że pod koniec wojny powstały nowe, duże U-booty.

Napisany przez: Speedy 4/03/2005, 9:08

QUOTE(Morgan Ghost @ Mar 3 2005, 11:54 PM)
Płyty takie pakowano do skrzyń i spokojnie mieściły się w ciężarówce, a takich ciężarówek na pewo było nie mało, więc do U-boota tym bardziej się wszystko mieściło, zwłaszcza, że pod koniec wojny powstały nowe, duże U-booty.
*



Ja tu od strony technicznej: to jednak nie takie proste. W UBootach nie ma za wielu "dziur" do ładowania gratów, a te co są (włazy i luki do ładowania torped) mają srednicę okoŁo 60 cm. Załadowanie czegos wiekszego wymaga czegoś w rodzaju przebudowy okrętu. Oczywiście istniały wyspecjalizowane podwodne transportowce, nie wiem jak tam radzono sobie z ładunkami wielkogabarytowymi, niemniej jednak z typowym OP nie byłoby tak łatwo.
Nie neguję możliwości zapakowania Bursztynowej Komnaty w skrzynie o wymiarach np. 30x50x150 cm, które spokojnie weszłyby przez włazy. Chcialem tylko podkreślić, że z faktu ze coś da się przewieźć ciężarówką absolutnie nie wynika że zmieści się to na OP.
Czytałem w "Morzu" chyba, przed laty, taką historyjkę: nie pamietam już o kogo chodziło, ale jakiś ważny niemiecki urzędnik ewakuowal się z Prus Wschodnich na pokładzie U-25..(nie pamietam, ale nowy okręt XXI-ka zdaje się). Zmuszony był zostawić większośc bagażu z uwagi na brak miejsca, uparł się jednak na drogocenną pamiątkę rodzinną - trofeum myśliwskie, poroże jakiegoś łosia czy jelenia ogromnych rozmiarów, ustrzelonego przez ukochanego dziadka czy ojca czy kogoś tam. Rogi nijak nie chciały przejść przez właz, propozycja ich pocięcia spotkała się ze stanowczym nie, ostatecznie trofeum przymocowano na zewnątrz kadŁuba, z przodu kiosku. Nie pamietam już niestety jak sie to skonczyŁo i czy rogi dotarły na miejsce przeznaczenia, jednak fotka UBoota z przymocowanymi rogami robiła super wrażenie - na myśl przychodziła od razu refleksja na temat pragermańskiej mitologii, Nibelungów i hełmów z rogami smile.gif jak i rozważania co też robią w domach żony marynarzy wyruszających w długi rejs... smile.gif smile.gif

Napisany przez: Zniwiarz 9/03/2005, 22:02

A gdybym tak znał jej połozenie toby dopiero było ,sam niewiem jak tu sie znalazłem lecz opowiem wam chistorie mojego życia opowiedzianą przez Babcie .

Moja Babcia zawsze opowiadała nam od najmłodszych lat mi i mojemu bratu, że wie gdzie ,(najprawdopodobniej) jest ukryta bursztynowa komnata lub cos co było dla Niemców bardzo cenne.Przekaże wam odrobinke tego co opowiedziała mi staruszka dlatego iż wiem że zorganizuje kiedys ponowną wyprawe ale juz ze specjalistycznym sprzetem do przeszykiwania ziemi prawdopodobnie magnetyzerem Moja babcia mieszkała niedaleko Królewca pewien niemiec uciekający z Polski jadac z babcia bryczka opowiedzial jej iż Niemcy ukryli tam jakąs straszną tajemnice kładli droge z płyt betonowych robotnicy którzy pracowali przy tej drodze zostali wszyscy rostrzelani iż pod płytami zamiescili cos bardzo cennego niewidzieł i niewidział co bo wszystko było w skrzyniach dużych gabarytów,myslicie sobie cóz dziwnego zrobili droge i koniec wiec fakt w tym wszystkim jest taki iż drogę która zbódowali nieliczy wiecej niż 600m.Strasznie krótka ta droga.Byłem tam z babcia i z bratem. Strasznie nas to dreczyło gdyby babcia umarła zabrała by tajemnice do grobu ,strasznie sie natrudzilismy zeby znalesc to miejse bo mieszkamy z 200km od zaplanowanej wyprawy i po wielu godzinach bładzenia trafilismy w to miejsce nic specjalnego ale w tym tkwi cału urok nieodnalezieniu skarbu,ukrycia go tak żeby go nikt nieodnalazł.





Napisany przez: Yakubek 20/03/2005, 9:35

Burmistrz Neringi - miejscowości w litewskiej części Mierzei Kurońskiej - Stasys Mikelis, a wraz z nim mieszkańcy Mierzei, wierzą, że Bursztynowa Komnata, unikalne dzieło sztuki bezskutecznie poszukiwane od zakończenia drugiej wojny światowej, jest ukryta na plaży w małej i cichej rybackiej osadzie Preila...

Napisany przez: tadeuszjunka 19/06/2005, 22:42

A moze jest w Gdansku, w bylej siedzibie Hitlerjugend na Biskupiej Gorze ? Jeszcze nikt tam nie szukal; korytarze sa wysadzone i zalane woda.

(Edit.ortogr.)

Napisany przez: Premislaus 28/08/2005, 18:46

Bursztynowej komanty szukało już sporo ludzi. Między innymi Polacy. Próbowali to wycsisnąć z gaulaitera Prus Wschodnich Ericha Kocha, ale ten nic im nie powiedział (podobno). Nawet z tej okazji minął go stryczek, symulował chorobę, ale mimo pozytwnych badań nie pociągneliśmy go w końcu do odpowiedzialności za zbrodnie i zmarł spokojnie w więzieniu w Barczewie w 1986 r. Teraz raczej Bursztynowej komnaty się nie odnajdzie. Nawet jeżli jest ukryta, rozsypała się. Bursztyn nie konserwowany tak kończy. Przykre ale prawdziwe.

Napisany przez: POPER 29/08/2005, 23:21

ciekawe że bursztynowe statuetki i biżuterie z czasów rzymskich znajduje sie do dziś zakopane w ziemi ... także chyba coś Ci sie pomyliło przy całym szacunku dla twej osoby smile.gif pozdrawiam

Napisany przez: Wielki Han 30/08/2005, 2:02

Myśle, że albo Niemcy ją gdzieś dobrze ukryli (tak,ze sami nie mogą znaleźć), albo Rosjanie ją znaleźli i zdobi domek myśliwski rodziny, któregoś z czerwonych prominentów Sawieckiego Sajuza.

Napisany przez: Premislaus 30/08/2005, 22:06

QUOTE(POPER @ 30/08/2005, 1:21)
ciekawe że bursztynowe statuetki i biżuterie z czasów rzymskich znajduje sie do dziś zakopane w ziemi ... także chyba coś Ci sie pomyliło przy całym szacunku dla twej osoby smile.gif pozdrawiam
*




Ok. Zgadzam się że do dziś znajduje się przedmioty z różnych okresów historycznych w ziemi w doskonałym stanie. Ale w ziemi. W miejscach gdzie nie ma szkodliego działania powietrza. A co do możliwości, że Komnata może jeszcze istnieć, to swoją opinię wyraziłem min. na podstawie hisoryków rosyjskich oraz niemieckich specjalistów się tym tematem. Rosjanie wykonują (bądź wykonali) już kopię Bursztynowej Komnaty i to oni także stwierdzili że oryginał mógł już się utlenić, zniszczyć i praktycznie nie ma szans abyśmy zobaczyli prawdziwą BK. POzdrawiam serdecznie

Napisany przez: dezerter1125 30/10/2005, 19:11

ostatnie doniesienia mówią że Bursztynowa Komnata jest zakopana na wyspie Wolin. Podobno jakaś kobieta opowiadała że widziała jak Niemcy zakopywali tam jakies skrzynie. Wszystkie slady wskazują na to że zakopali tam bursztynową komnatę. Wszystkie skrzynie wnoszono ostrożnie. Jakiś Polak już dostał pozwolenie na rozpoczęcie wykopalisk na wyspie Wolin. Super sprawa fajnie by było gdyby ją znaleźli. Mam nadzieje że okaże się to prawdą

Napisany przez: Net_Skater 30/10/2005, 21:46

QUOTE
ostatnie doniesienia mówią

Czyje doniesienia, gdzie i kiedy to przeczytales ?
QUOTE
Podobno jakaś kobieta

Co to stwierdzenie w ogole odznacza ? Napisz konkretnie bo inaczej brzmi to jak informacyjna bzdura.
QUOTE
Jakiś Polak

Znowu to samo ? Jestes na Forum historyczym ktore zajmuje sie faktami a nie plotkami czy pogloskami. Zanim cokolwiek napiszesz, to przeczytaj, co w danym temacie zostalo juz powiedziane a jezeli masz jakies nowe informacje - to zamieszczajac je, podaj zrodla.

N_S

Napisany przez: zioom 3/12/2005, 11:46

Ja uważam, że komnata zostala w Polsce. Oglądałem kiedyś TVN "Nie do wiary"(NDW) i w tym programie ekipa NDW wpadła na ślad Bursztynowj Komnaty. Były przeporwadzne wywiady z naocznymi swiadkami, którzy widzieli jak Niemcy wywozili w tamte rejony skrzynie w cieżarówkach. ślad doprowadził ich do pobliskiej sztolni gdzie ślad sie urywa poniewaz była tam zapora, której nie można było zniszczyć bo groziło to zawaleniem całego szybu. Naoczni świadoie widzeli równiez skrzynie, które były wyciągane z cięzrówek i wkładane w głąb sztolni. Niestety nie pamiętam nazwy wsi. Nie ma to jak nie pamiętac najażniejszej rzeczy.


Pozdro
wink.gif

Napisany przez: January 4/12/2005, 17:26

Bursztyn doskonale sie pali.
Najperawdopodobniej, komnata po prostu spalila sie. A gdzie - co to za roznica?;-)

Napisany przez: Swiciu 9/12/2005, 16:18

W 1944/45 po Polsce jeździło wiele niemieckich ciężarówek. Z pewnością jakaś ich część wiozła cenne, ważne lub ściśle tajne przedmioty, była chroniona przez SS rozszczeliwujące przypadkowych ludzi. W okresie ewakuacji zaginęło wiele dzieł sztuki. Tak więc częste są wypowiedzi o tajemniczych ciężarówkach, ale fakt, że tamtędy jechały podejrzane ciężarówki z czymś cennym dla Niemców nie dowodzi, że tam jest ukryta Komnata.
Ciekawa jest postać dyrektora muzeum „Prussia” w Królewcu – dr. Alfreda Rhode, który podobno prowadził działania w sprawie możliwości zdeponowania „Bursztynowej Komnaty” w podziemiach słobickiego pałacu. Co prawda nie uzyskał zgody, ale to dowód, że doktor podejmował inicjatywy w celu ukrycia Komnaty. Jeśli została ukryta to pewnie przez niego. Niestety pozostał z żoną do końca w oblężonym Królewcu, został uwięziony, a następnie zamordowany przez NKWD na Łubiance w 1945 r.

Napisany przez: Mea Culpa 27/12/2005, 12:47

Widze , że wiecie bardzo mało na temat Bursztynowej komnaty.Proponuje sie troche zagłebić w biografie Larissa Bardowska-naczleny kustosz palacu Jaketerynowskiego w Carskim Siole(Puszkin)

Aleksander Brusow-prof. archeologii przy Państwowym M<uzeum Historycznym w Moskiwie,brat Walerija,znanego radzieckiego pisarza modernistycznego.Kierowal pierwszymi poszukiwaniami Bursztynowej Komnaty w majy 1945r i poinformowal z eulegla zniszczneiu.

Paul Enke-agent Stasi poslugujacy sie pseudonimem "Paul Kohler".Rozpoczal sledztwo w sprawie Bursztynowej Komnaty.W1986 r opublikowal Bernsteinzimmer Report(warto sie w nia zaglebic)
i wilu wielu innych.
Proponuje zwrocic na uwage na Jelene Storozenko,kryptonim "Towarzystwo Choralne".


W histori o Bursztynowej Komnacie jest tylko garstka namacalnych praw-28 drobnych fragmentow,ktore odpadly z jej scian na dlugo przed wybuchem wojny.Dzis sa one zamkniete w magazynach palacu Jakaterynowskiego, naklejone na tekturowe podlzoe.To wszyskto co pozostalo po komnacie.
Ososbiscie wierze,że komnata sie znajdzie(obstawiamz a zamkiem w Ksiażu)tongue.gif

"Tyle wspanialosci tego swiata
Wojny zbaraly i czas.
Ten ,kto je chroni i zachowuje,
Skarb zdobywa najpeikneijszy.

Johann Wolfgang Goethe,1826r.

Napisany przez: Morgan Ghost 27/12/2005, 16:24

A może przytoczył byś jakieś fakty z tej książki, jakieś cytaty, fragmenty, które powiedzą coś więcej niż twoje zdanie:

QUOTE
Widze , że wiecie bardzo mało na temat Bursztynowej komnaty

Napisany przez: bethiebeliver 29/12/2005, 19:19

Pamietam ,jak jeszcze bylam studentka ,facet nam na wykladach mowil ,iz Bursztynowa Komnata moze znajdowac sie w Gorach Sowich. confused1.gif

Napisany przez: von_regis 19/01/2006, 10:42

Do Królewca dotarła armia rosyjska ? Tak ale pierwsze oddziały to byli szmaciarze a nie armia. Jedyne slady jakie mogły zdradzić co się stało z Bursztynową Komnatą zniszczyli i zatarli sami Rosjanie, jak wkroczyli na zamek w Królewcu to ledwo kto uszedł. "Koch" już wcześniej przewidywał takie rozwiązanie "wyzwolenia" tych ziem. Nigdy się nie dowiecie gdzie Koch schował te klejnociki bo jest zbyt wiele osób którym zależy by zgniła wraz z innymi rzeczami... Mój dziadek został "ochotniczo" zatrudniony do załadunku i schowaniu tegoż przybytku ale uciekł po pierwszym dniu prac za co spadło kilka głów. Po zakończeniu reszta tez poszła do piachu. Kilka lat temu usiłował znaleść ludzi chętnych wysłuchać go ale dostał ostrzeżenie żeby dał spokuj sprawie... Zmarł 2 lata temu więc święty spokój i komnacie.

(Edyt.ortogr.)

Napisany przez: arecki68 21/01/2006, 22:54

Olądałem, chyba na Discovery, program, w którym też przedstawiano różne spekulacje, ale była też informacja, że w latach chyba 80-tych na aukcji pojawił się "obraz" (z bursztynu), który ktoś rozpoznał jako pochodzący z tej Komnaty. Gdy zrobił się szum, właściciel go wycofał i pozostały tylko zdjęcia, które dają dość dużą pewność. Dotarto tylko do pośrednika, po obrazie i posiadaczu ślad zaginął.

Napisany przez: solaola 30/01/2006, 14:45

Ja wiem co nie co na ten temat. Bardzo interesuje mnie jej historia i moim marzeniem jest aby ją odnależć. Dowiedziałam się o tym od kuzyna. Zamierzam odkryć jej historię(podejrzewam gdzie ona jest). Oglądałam wczoraj ,,nie do wiary,, i to wydanie było poświęcone 1944/1945.Mówili tam o ciężarówkach przewożących złoto, srebro. Pewien człowiek wypowiadal się na ten temat, gdyż był przymusowym pracownikiem, żolnierz kazał mu przenosić skrzynie a on podczas jego nieobecności otworzył ją. I co zobaczył?Zobaczył piękną monstrancję wykonaną ze złota i wiele innych złoto-srebrnych rzeczy. Ja nie tylko to wiem. Widzę że macie też swoje żródła. Mam nadzieję że ona odnajdzie sie w tym zamku w podziemiach na terenie Dolnego Sląska; podziemie te zbudowali Niemcy.
Kto wie jeszcze coś ważnego piszcie na gg 5781546.

Przed chwilą znalazłam to;
Bursztynowa Komnata
Bursztynowa Komnata Kod książki: a9744
Tytuł książki: Bursztynowa Komnata
Cena: 45,40 49,00
Stan: W sprzedaży
Czas realizacji: 24 godziny + czas wysyłki
Sprawdź: Jak nie płacić za wysyłkę ?

Autor / Autorzy: Scott- Clark Catherine, Levy Adrian
Kategoria: Historia i geografia / - tajemnice
Opis wydawcy książki:
Para brytyjskich dziennikarzy, Catherine Scott-Clark i Adrian Levy, ostatecznie rozwiała mgłę tajemnicy, jaka od pięćdziesięciu lat osnuwała los legendarnej Bursztynowej Komnaty.Arcydzieło to uznawano w Europie za ósmy cud świata. Wielkie, misternie rzeźbione w bałtyckim złocie panele, dar króla pruskiego Fryderyka I dla cara Piotra Wielkiego, wkrótce stały się symbolem imperialnej świetności Rosji. Przez ponad dwa stulecia, aż do ataku Hitlera na Związek Radziecki, Bursztynowa Komnata zdobiła pałac Jekaterynowski w Carskim Siole. Führer uznał, że powinna wrócić do Niemiec jako kulturalne dziedzictwo III Rzeszy. Kiedy niemieckie dywizje otoczyły Leningrad, bursztynowe arcydzieło zostało zdarte z pałacowych ścian, zapakowane w skrzynie i wywiezione... Catherine Scott-Clark i Adrian Levy, przedzierając się śladem zaginionego skarbu przez labirynt często sprzecznych, niepełnych i mglistych informacji, przemierzyli całą wschodnią Europę, otarli się o groźny świat wywiadu i kontrwywiadu. W archiwach Berlina i Petersburga, w skrzyniach nie widzianych dotąd pamiętników, listów i tajnych raportów natrafili na trop niesamowitej mistyfikacji. To, co odkryli, rzuca zupełnie nowe światło na historię XX wieku.

Napisany przez: solaola 30/01/2006, 22:24

Jestem tu nowa ale czytałam,że pewna niemka albo rosjanka widziała tą
Komnatę i było tam zamieszczone zdjęcie(komnaty) i jej wypowiedz.Nie do wiary
wczorajsze było poświecone roku 1944/1945 a więc rok zaginięcia komnaty
pewien człowiek wypowiadał się na ten temat że był przymusowym pracownikiem niemców.I pewnego dnia miał rozładowywać ciężarówki które jechały do pewnego zamku w dolnym śląsku(podobno ten zamek jest tak jakby rondo czyli wyżej nad miastem)i podczas nie obecności żołnieża
otworzył tą skrzynię i zoaczył mnóstwo złota mn.monstrancję(piękną)
wykonaną z złota i inne wartościowe żeczy.W podziemiach.Mam 11 lat.Śledzę jej historię od okolo 4 lat.Gdy oglądnełam nie do wiary wiedzialam że musze się coś więcej dowiedzieć.Dowiedziałam się o niej od kuzyna który mieszka w Kamiennej Górze i odrazu zafascynowała mnie jej historia.Podejrzewam(tylko moje podejrzenia) ze komnata znajduje sie właśnie w tych podziemiach.Więcej informacji udzielam na e-mail. smile.gif
POdobno wielu polaków jej szukało ale nie znalazło.Fajnie było by ja znależć tylko gdzie ona jest? confused1.gif
Mam jeszcze coś ważnego i posiadam zdjęcie,które mogę przesłac na e-mail






Burmistrz Neringi - miejscowości w litewskiej części Mierzei Kurońskiej - Stasys Mikelis, a wraz z nim mieszkańcy Mierzei, wierzą, że Bursztynowa Komnata, unikalne dzieło sztuki bezskutecznie poszukiwane od zakończenia drugiej wojny światowej, jest ukryta na plaży w małej i cichej rybackiej osadzie Preila.

Od końca lipca br. w Preili mieszkają członkowie grupy filmowej niemieckiej stacji telewizyjnej NDR, która finansuje prace wykopaliskowe. Współpracują oni z 83-letnim Niemcem Richardem Pichem, dawnym mieszkańcem Neringi, który po raz pierwszy po 50-letniej nieobecności pojawił się na Litwie, prosząc o pozwolenie na rozpoczęcie poszukiwań skarbu. Opowiadał, że jako nastolatek w roku 1944 podglądał Niemców, gdy potajemnie przygotowywali miejsce do ukrycia skrzyń. Wykopano wówczas na plaży głębokie doły, a po ułożeniu w nich kilkudziesięciu skrzyń przywalono schowek balami drewna. Do początku roku 1945 Mierzeja Kurońska była zajęta przez Niemców. Richard Pich uważa, że w owych skrzyniach znajduje się Bursztynowa Komnata lub dokumenty z podziemnych bunkrów niemieckiego dowództwa w Konigsbergu.

Władze Litwy zgodziły się na rozpoczęcie niemieckich poszukiwań. W zawartej w 1995 roku umowie wstępnie zapisano, że 85 proc. znaleziska będzie należało do Litwy, a 15 proc. do poszukiwaczy - wspomina burmistrz Neringi. Nie wiadomo jednak, co zostanie znalezione: specjaliści przypuszczają, że być może będą nawet potrzebne międzynarodowe negocjacje. Przez pół wieku woda posunęła się w głąb lądu, dlatego niemiecki świadek długo szukał tego miejsca. Wreszcie doszedł do wniosku, że jest ono pod wodą.

Od roku 1995 z Richardem Pichem współpracuje stacja telewizyjna NDR, która sfinansowała badanie dna zatoki naprzeciw Preili. W kwietniu tego roku sprowadzeni z Niemiec naukowcy uzbrojeni w hydrologiczny sprzęt natrafili 20 metrów od brzegu na ukryty pod wodą półmetrowej głębokości schowek powierzchni 20 m kw.

Prace wykopaliskowe musiały się rozpocząć już na początku sierpnia, jednakże nie udało się wówczas uzyskać zezwoleń Departamentu Ochrony Wartości Kulturalnych i Ministerstwa Ochrony Środowiska, poza tym miejsce nie było sprawdzone przez saperów. Saperzy, którzy na początku sierpnia sprawdzili miejsce, ustalili, iż na przestrzeni około 400 m kw. znajduje się bardzo duża ilość złomu metalowego. Możliwe, że są to jakieś ładunki wybuchowe. Wojskowi zgodzili się przeprowadzić na tym miejscu prace wykopaliskowe własnym sumptem. Przypuszcza się, że gdyby naprawdę się okazało, że są to ładunki wybuchowe, ich rozminowanie mogłoby zająć tydzień lub dwa, gdyż po osuszeniu terenu wszystkie prace będą prowadzone ręcznie. Przypuszcza się, że będzie trzeba kopać do głębokości trzech metrów. Jak dotychczas, ani niemiecka telewizja NDR, ani litewska spółka Geoprojektas, wspólnie prowadzące poszukiwania, nie chcą ujawnić kosztów całego przedsięwzięcia. Kosztorysu prac nie widziały też władze Neringi.

- Obecnie zostały już przywiezione odpowiednie urządzenia i w najbliższym czasie rozpoczną się prace, których celem jest wypompowanie wody i osuszenie miejsca, na którym być może jest ukryty skarb. Na razie nie można przewidzieć, jakie kryje tajemnice - powiedział "Rzeczpospolitej" Stasys Mikelis. Według niego wskazówki dawnego mieszkańca Preili zgadzają się z tropami znalezionymi w archiwach niemieckich. Nie żyje już inny naoczny świadek tajnej operacji - kapitan okrętu, który kierował rozładunkiem skrzyń. Jednak jego syn potwierdza, że ojciec był głęboko przekonany, iż zawierały Bursztynową Komnatę. - Tak czy inaczej, poszukiwania skarbu przyciągną do Neringi jeszcze więcej turystów, jeszcze bardziej uatrakcyjni to naszą miejscowość - uważa Mikelis. - Myślę, że to zamieszanie przyniesie nam pewne rzeczywiste korzyści, na przykład polepszy infrastrukturę na Mierzei.

Władze Neringi powołały specjalną komisję, która ma nadzorować prace wykopaliskowe. Prace będzie też nadzorował archeolog i na specjalne zlecenie ministra spraw wewnętrznych miejscowy komisariat policji. Ostatnio w prasie litewskiej pojawiły się informacje, iż prace prowadzone w niewielkiej odległości od domostw mieszkańców Preili mogą zagrażać ich bezpieczeństwu. Wybuch nawet jednej miny spowoduje bowiem reakcję łańcuchową, której efektem będzie wysadzenie w powietrze dużej części osady. Zaniepokoiło to mieszkańców Preili, których dotychczas nie interesowały poszukiwania skarbu. Co prawda jest całkiem możliwie, że dno Zatoki Kurońskiej kryje tylko wrak zatopionego statku.

NDR podpisała umowę z samorządem Neringi, dzięki której otrzymała wyłączne prawa na filmowanie prac wykopaliskowych. Niemcy mają nadzieję nakręcić unikalny film nie tylko o poszukiwaniach skarbu, lecz także o całej Mierzei Kurońskiej, która staje się coraz popularniejszym kurortem wśród niemieckich turystów.

Mierzeja ma szczęście do skarbów: w końcu ubiegłego stulecia archeolog Robert Klebs - twierdzi prasa litewska - wywiózł do Niemiec z Juodkrante (osady sąsiadującej z Preilą), bezcenną kolekcję bursztynowych amuletów i ozdób z epoki neolitu.


Napisany przez: mgniadekn 2/02/2006, 14:37

Gdzie jest Bursztynowa komnata? dry.gif
To proste w Górowie Iławeckim [chyba że przewieźiono ją za poprzedniego systemu].
Została przedtransportowana ciężarówką do Dzikowa, z tamtąt do Górowo Iławieckiego,
tunelami z dworca została ukryta pod domami miast [sciślej: którgoś z koscioła].
Nie można tam wejść gdyż wejścia wszystkie do podziemi są zamurowane.
Pozatym niezdziwił bym się gdyby w PRL wywieziono ją do Rosji. sad.gif

Pozdrawia polski poszukiwacz skarbów:

MGniadekN
wink.gif

Napisany przez: Napoleon M 2/02/2006, 14:48

Bardzo śmiałe stwierdzenie. Jakieś dowody?????

Napisany przez: KONRAD XYZ 5/04/2006, 20:02

wITAM , PODZIWIAM WIEDZE KOLEGI ORAZ OLBRZYMIĄ WYOBRAZNIE CZY EKIPA NDW JEST WIARYGODNA - WĄTPIĘ , bk NIE MA W POLSCE POZDRAWIAM KONRAD XYZ
Ja uważam, że komnata zostala w Polsce. Oglądałem kiedyś TVN "Nie do wiary"(NDW) i w tym programie ekipa NDW wpadła na ślad Bursztynowj Komnaty. Były przeporwadzne wywiady z naocznymi swiadkami, którzy widzieli jak Niemcy wywozili w tamte rejony skrzynie w cieżarówkach. ślad doprowadził ich do pobliskiej sztolni gdzie ślad sie urywa poniewaz była tam zapora, której nie można było zniszczyć bo groziło to zawaleniem całego szybu. Naoczni świadoie widzeli równiez skrzynie, które były wyciągane z cięzrówek i wkładane w głąb sztolni. Niestety nie pamiętam nazwy wsi. Nie ma to jak nie pamiętac najażniejszej rzeczy.


Pozdro
wink.gif

*

[/quote]

Napisany przez: kaj 5/04/2006, 22:33

spłonęła w Królewcu albo jest na dnie Zalewu Wislanego.
I było to paskudztwo

Napisany przez: mate21 6/05/2006, 13:01

prawdopodobnie jest w Książu, ponieważ jedna z sal w zamku ma wymiary sali, w której znajdowała się bursztynowa komnata. Radarowa mapa skarbów, wskazuje, że 40 metrów pod dziedzincem zamku coś się znajduje. Jeżeli Książ miał być kwaterą Hitlera, to jest jeszcze większe prawdopodobieństwo, że bursztynowa komnata jest w tym zamku.

Napisany przez: Yoda_master 3/06/2006, 15:40

A ja zaś słyszałem ze w podziemiach zamku Książ znalażli pomieszczenie
odpowiadające wymiarob Bursztynowaj Komnacie. Wszystko się okaże gdy zrobią odwiert i wprowadzą kamerę

Napisany przez: mate21 11/06/2006, 16:43

raczej Sala Konrada ma wymiary bursztynowej komnaty

Napisany przez: pavlo-16 23/07/2006, 14:17

Ja sie zastanawiam czy komnata morze sie znajdować w okolicach Gorowa Iławieckiego lub na terenie Warmi i Mazur albo gdzieś nad Zalewem Wiślanym jak ktoś wie więcej o Dzikowie i górowie niech pisze

Napisany przez: grzechu1939 31/07/2006, 23:01

Być może to tylko fałszywy trop, ale jak dotąd nie wszystkie podziemne korytarze w gdańskim więzieniu przy ulicy Kurkowej zostały przeszukane. Moze to wlasnie tu spoczywa bursztynowa Komnata.
Wejścia do większości podziemnych korytarzy są zamurowane, a korytarze zaminowane.
Naziści wiedzieli, że po oswobodzeniu Gdańska więzienie przy Kurkowej nadal będzie pełnić swoją funkcje. Problem w tym, że jakby potem wywieźli Komnate
No chyba że liczyli na odzyskanie Gdańska...

Napisany przez: historykXX 17/09/2006, 22:01

W odpowiedzi na pytanie gdzie znajduje sie Bursztynowa Komnata, warto zauważyć, że od czasu zakończenia II wojny światowej prawie nikt nie był i nie jest w stanie na to pytanie odpowiedzieć. Przyczyn może byc kilka.
Jedno jest natomiast pewne, dopóki poszukiwacze Bursztynowej Komnaty poszukują jej dopóty będzie trwał mit, iż została ukryta w przepastnych podziemiach. Wszyscy poszukiwacze przytaczają wypowiedzi i realcje świadków, czy też relacje od osób trzecich, które gdzieś takie informacje zasłyszały, o tym, że wojska niemieckie ukryły zabytek w którymś z obiektów na terenie Polski lub byłego NRD ( mowa tu o kopalniach soli w Saksonii).
Nikt jednak nie pyta co władze ZSSR zrobiły w celu odszukania zabytku, co władze służb specjalnych PRL wiedziały o ukryciu Komnaty na terenie Polski i wreszcie co władze służb specjalnych i wojskowych poczyniły aby owy zabytek odnaleźć. Pytania te i inne jeszcze na długi czas pozostaną bez odpowiedzi, oczywiste jeżeli istnieje na nie odpowiedz.
W tajemnicy Bursztynowej Komnaty wydaje sie dziwne, że władze Rosji wypuściły w blasku reflektorów nową idealną wręcz kopie Komnaty w Carskim Siole w Petersburgu. I zastanawiające jest to, że żaden z ekspertów zagranicznych, w tym z Polski, nie mógł zbadać i dokładnie określić poprzez specjalistyczne badania czy w chwili obecnej wystawiona Komnata jest identyczną odzwierciedloną kopią, czy też jest to oryginał, którego poszukuje sie na całym świecie. Dopóki władze Muzeum w Petersburgu nie pozwolą zbadać w sposób fachowy wystawionego współczesnego obiektu węglem C14, w celu określenia wieku i pochodzenia, w historii poszukiwań Komnaty nie zmieni sie nic. I pytania dotyczące tego obiektu, gdzie sie znajduje i jakie są jego losy, zadawane od lat pozostaną dalej bez odpowiedzi.

Napisany przez: Speedy 18/09/2006, 8:19

Hej

Ja tylko w kwestii formalnej:

QUOTE(historykXX @ 17/09/2006, 22:01)
Dopóki władze Muzeum w Petersburgu nie pozwolą zbadać w sposób fachowy wystawionego współczesnego obiektu węglem C14, w celu określenia wieku i pochodzenia, w historii poszukiwań Komnaty nie zmieni sie nic.
*



Badanie radioizotopowe nic tu nie da, bo pokaże po prostu kiedy powstał ten bursztyn. BTW oczywiście nie C14, bo on ma za krótki okres półrozpadu, coś około 5,5 tys. lat co oznacza możliwość datowania kilkadziesiąt tys. lat wstecz, a bursztyn ma kilkadziesiąt mln lat. Jednakże są znane inne podobne metody badawcze oparte o inne radioaktywne nuklidy o dłuższym okresie półrozpadu.
Chyba że zakładamy iż współczesna kopia komnaty miałaby zostać wykonana ze "sztucznego bursztynu" (taka żywica polimerowa). Pewnie jednak tak nie było, wykonano ją z normalnego, naturalnego bursztynu. A on ma tyle samo lat co ten z którego wykonano oryginalną Komnatę.

Napisany przez: entwang 24/02/2007, 23:22

Na stronie-www.petersburg.ovh.org/index7.htm znajduje się ciekawy tekst o bursztynowej komnacie, podane tam jest też, że dwa orginalne fragmenty bursztynowej komnaty zostały wkomponowane w nową bursztynową komnatę.

Napisany przez: entwang 25/02/2007, 0:02


Strona-xsecret.za.pl/komn.html podaje że "5 kwietnia fragmenty Bursztynowej Komnaty zapakowane do skrzyń znajdowały się jeszcze w Sali Zakonu Krzyżackiego w zamku, który rankiem oddano do dyspozycji oddziału Volkssturmu."

A strona-www.pomorze.gd.pl/krolewiec.htm-podaje że już 2 kwietnia rozpoczął się szturm na miasto:

"Szturm Królewca rozpoczął się 2 kwietnia potężnym przygotowaniem artyleryjskim, które osiągnęło szczytowe natężenie cztery dni później. Artyleria druzgotała niemieckie pozycje obronne, grzebała pod gruzami cale kompanie, niszczyła system łączności. Eksplodowały składy amunicji. Wielki całun dymu zawisł nad śródmieściem Królewca, którego ulice były pełne kawałków tynku, dymiących wraków pojazdów, trupów koni i ludzi."

"Dwa dni później miasto zostało odcięte od pozostałych niemieckich wojsk walczących na Półwyspie Sambijski."

"Gen. Muller, dowodzący całym sambijskim sektorem, poinformował komendanta miastu, gen. Otto Lascha, że pod żadnym pozorem nie powinien podejmować jakiejkolwiek próby przedarcia się z miasta."

Więc to co mogło zostac to tylko kawałki.

Chyba że:

-jakimś cudem przedarli się z bursztynową komnatą lądem, ciężarówkami.
-przetransportowali ją jakimś statkiem.
-lub informacja że 5 kwietnia bursztynowa komnata była jeszcze w zamku w Królewcu jest nieprawdziwa.

Napisany przez: mate21 15/03/2007, 11:31

[QUOTE]Chyba że:

-jakimś cudem przedarli się z bursztynową komnatą lądem, ciężarówkami.
-przetransportowali ją jakimś statkiem.
-lub informacja że 5 kwietnia bursztynowa komnata była jeszcze w zamku w Królewcu jest nieprawdziwa.[QUOTE]

Istnieje także teoria, że komnata była transpotrowana na niemieckim statku zatopionym pod koniec wojny w Zatoce Gdańskiej przez radziecki niszczyciel

Napisany przez: Wisniowiecki Jeremi 29/12/2007, 13:10

Moim zdaniem Bursztynowa Komnata ukryta jest w górach Harzu w Niemczeh a dokładniej Bawaria.

Napisany przez: Macin 29/12/2007, 19:35

Gdy byłem w Saksonii (Niemcy) na stażu zwiedzaliśmy kopalnie. W kilku z nich szyby w dziwnych okolicznościach były zasypywane, rozwalane.
W jednym z takich szybów znaleźliśmy broń niemiecką, czasami namalowane na ścianach znaki.

Kto wie może tam są pozakopywane

Napisany przez: kondzio15 30/12/2007, 22:47

Witam, jestem mieszkańcem Dzikowa Iławeckiego koło Pareżek. Komnata znajduje sie ponoć na 80% w tajemniczej górze w Pareżkach ponieważ są tam jakieś tajne przejścia. Gdy odkrywcy tam kopali za każdym razem wykopywali jakieś wejścia. Komnata była właśnie tam przewozona, widzieli to starzy mieszkańcy Dzikowa Iławeckiego. Była ona wieziona przez las. Widziano ja tam ostatni raz. Jeśli kogos intersuja inne zagadki Dzikowa, prosze pisać np. o pałacu Dzikowa Iławeckiego.

pozdrawiam wink.gif laugh.gif

Napisany przez: Net_Skater 31/12/2007, 5:28

Ten watek istnieje ponad 4 lata - wiec czas przeprowadzic inwentaryzacje miejsc w ktorych znajduje sie Bursztynowa Komnata. Inwentaryzacja ta bylaby niemozliwa do wykonania gdyby nie cenna pomoc uzytkownikow w postaci wskazowek oraz informacji dotyczacych miejsc w ktorych przebywa Komnata.
A wiec:
1. Antarktyda
2. Paslek
3. "na Zachodzie"
4. w Krolewcu (dawniej Kaliningrad)
5. na dnie Jezioraka (a co to ?)
6. w Bolkowie
7. w Argentynie
8. Srebrna Gora
9. na dnie Zatoki Gdanskiej
10. Turyngia
11. Austria
12. kolo Krolewca
13. Preila (malenka wioska na Mierzei Kuronskiej)
14. w Gdansku na Biskupiej Gorze
15. wyspa Wolin
16. Ksiaz - zamek
17. Gory Sowie
18. Gorowo Ilawieckie
19. Polska
20. Gdansk - wiezienie
21. w gorach Harz
22. Bawaria
23. Saksonia
24. Parezki
25. kolo Elblaga
26. Erich Koch wiedzial ale wzial i umarl.


Zainteresowanych informuje, ze powinnismy zrezygnowac z poszukiwan na terenie Argentyny. Wczoraj zapytalem jedna senorite czy maja Komnate, odpowiedziala - no tengo.
N_S

Napisany przez: njf 4/01/2008, 11:50

QUOTE
Moim zdaniem Bursztynowa Komnata ukryta jest w górach Harzu w Niemczeh a dokładniej Bawaria


Tylko zanim napiszesz to wez mape. Gory Harzu nie sa na Bawarii wink.gif

Napisany przez: lfc 11/01/2008, 13:10

Jeśli dobrze pamiętam to kiedyś na jednym z kanałów (może Discovery) był pokazany Niemiec, od ktorego została przejęta oryginalna mozaika pochodząca z wystroju Bursztynowej Komnaty (chcial ją nielegalnie sprzedać) i jak sam przyznał, jego ojciec, żołnierz (nie pamiętam czy SS, czy Wermacht) wziął ją sobie na pamiątke jako konwojent komnaty. Może ten trop powiedziałby coś więcej?

Napisany przez: gaga 20/02/2008, 20:58

Tak apropo komnaty - podobno cos znaleziono
http://www.spiegel.de/international/germany/0,1518,536358,00.html

Napisany przez: dzwonek17 6/03/2008, 22:34

A ja z kolei czytałem że spokojnie spoczywa na dnie Bałtyku. Ile w tym prawdy? Myślę że teorii co do ukrycia Komnaty jest tyle ile ludzi interesujących się tematem.

Napisany przez: Net_Skater 7/03/2008, 3:13

Ten watek istnieje ponad 4 lata - wiec czas przeprowadzic inwentaryzacje miejsc w ktorych znajduje sie Bursztynowa Komnata. Inwentaryzacja ta bylaby niemozliwa do wykonania gdyby nie cenna pomoc uzytkownikow w postaci wskazowek oraz informacji dotyczacych miejsc w ktorych przebywa Komnata.
A wiec:
1. Antarktyda
2. Paslek
3. "na Zachodzie"
4. w Krolewcu (dawniej Kaliningrad)
5. na dnie Jezioraka (a co to ?)
6. w Bolkowie
7. w Argentynie
8. Srebrna Gora
9. na dnie Zatoki Gdanskiej
10. Turyngia
11. Austria
12. kolo Krolewca
13. Preila (malenka wioska na Mierzei Kuronskiej)
14. w Gdansku na Biskupiej Gorze
15. wyspa Wolin
16. Ksiaz - zamek
17. Gory Sowie
18. Gorowo Ilawieckie
19. Polska
20. Gdansk - wiezienie
21. w gorach Harz
22. Bawaria
23. Saksonia
24. Parezki
25. Baltyk
26. kolo Elblaga
27. Erich Koch wiedzial ale wzial i umarl.
28. kolo Krakowa
29. w twierdzy w Nysie
30. w Kostarice - ale zniszczona w 1948 r.
31. Aue
32. utonela z Wilhelmem Gustloffem
33. Malbork

Napisany przez: Darth Stalin 7/03/2008, 7:32

QUOTE("Net_Skater")
5. na dnie Jezioraka (a co to ?)


Jezioro na Mazurach:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Jeziorak

Poza tym wypadałoby dodać jeszcze:
26. Zniszczona na zamku w Królewcu wskutek nalotu radzieckiego lotnictwa i pożaru, podczas walk w kwietniu 1945 roku

Napisany przez: maniutek 26/03/2008, 7:04

[quote=Domino,4/02/2005, 12:32]
To jedna z wielkich zagadek II wojny. Teorii o jej lokalizacji są setki - począwszy od tego, że:

1. nigdy nie opuściła Królewca;

2. utonęła w Jezioraku;

3. jest w Pasłęku;

4. jest na zamku w Bolkowie na Śląsku;

5. jest w Argentynie, dokąd popłynęła na U-boocie.

Fascynujący temat, ale nic mi nie wiadomo, by jej fragmenty gdzieś wypłynęły.


A ja jestem prawie pewien ze znajduje sie w okolicach Pasłęka. A scislej w okolicach Lidzbarka Warminskiego jest czesc tej komnaty smile.gif jak bede wiedzial wiecej to sie oczywiscie podziele na forum.

Napisany przez: setheoc 30/07/2008, 13:03

nikt nie wspomniał o krakowie mozliwe ze mogla zostac ukryta gdzies na terenie krakowa

Napisany przez: balum 30/07/2008, 13:18

Ba za Krakowem nic nie przemawia. Wręcz niemożliwe, by zdołano ją przewieźc tam z Królewca przy ofensywie sowieckiej. I po co?
Najbardziej prawdopodobne jest spłonięcie komnaty w Królewcu lub spoczywanie na dnie Zalewu Wislanego.

Napisany przez: kasia.k 30/07/2008, 15:49

A może w twierdzy w Nysie? Był tam kręcony podobno jakiś program TVN(ktoś wcześniej wspomniał, że "nie do wiary"). Podobno jakies bursztyny pokazywali.

Ale ten program był pokazywany chyba parę lat temu(nie oglądałam go). A, że ostatnio twierdza została udostępniona to chyba ją mniej więcej zbadali i nic nie znaleźli.



Tak po za tym jeżeli ktoś ma ochotę to w dniach 2-3 sierpnia będą Dni Twierdzy Nysa. W tym rekonstrukcja bitwy z 1807r. w wykonaniu ok.400 miłośników historii z różnych krajów Europy.

Napisany przez: Gronostaj 30/07/2008, 18:41

Ja słyszałem, że bursztynową komnatę wysłano do Kostaryki i została zniszczona w 1948 r. podczas wojny domowej w tym kraju. wink.gif

QUOTE(Darth Stalin @ 7/03/2008, 8:32)
Zniszczona na zamku w Królewcu wskutek nalotu radzieckiego lotnictwa i pożaru, podczas walk w kwietniu 1945 roku
*


Osobiście podpisuję się pod tą teorią.

Pozdrawiam!

Napisany przez: Darth Stalin 30/07/2008, 21:00

Do tej teorii dorobiono potem teorię, ze Sowieci (wywiad wojskowy czy też NKWD/Smiersz, dokładnie nnie wiadomo kto, a może i wszyscy...) wiedzieli o tym, że BK przepadła ostatecznie, ale zeby nie narazić się na gniew Stalina spreparowali historię o "tajemniczym zaginięciu", a wszystkich Niemców, którzy mogliby tej teorii zaprzeczyć, - posłali do piachu (co łatwo było ukryć w tuż powojennym zamieszaniu). {Przygotowano odpowiednie raporty, wysłano w teren spec-komisje... i tak się zaczęło.
Stalinowi się potem zmarło, a historia zaczęła żyć własnym życiem.

Napisany przez: Biafra 13/08/2008, 13:11

[quote=KONRAD XYZ,5/04/2006, 20:02]
wITAM , PODZIWIAM WIEDZE KOLEGI ORAZ OLBRZYMIĄ WYOBRAZNIE CZY EKIPA NDW JEST WIARYGODNA - WĄTPIĘ , bk NIE MA W POLSCE POZDRAWIAM KONRAD XYZ
Ja uważam, że komnata zostala w Polsce. Oglądałem kiedyś TVN "Nie do wiary"( NDW) i w tym programie ekipa NDW wpadła na ślad Bursztynowj Komnaty. Były przeporwadzne wywiady z naocznymi swiadkami, którzy widzieli jak Niemcy wywozili w tamte rejony skrzynie w cieżarówkach. ślad doprowadził ich do pobliskiej sztolni gdzie ślad sie urywa poniewaz była tam zapora, której nie można było zniszczyć bo groziło to zawaleniem całego szybu. Naoczni świadoie widzeli równiez skrzynie, które były wyciągane z cięzrówek i wkładane w głąb sztolni. Niestety nie pamiętam nazwy wsi. Nie ma to jak nie pamiętac najażniejszej rzeczy.
...
Tak tylko zauważ że, Niemcy w 1944 (pod koniec) i w 1945 wywozili wszystko z terenów które okupowali i ukrywali najczęściej w skrzyniach wiec "światek" mógł widzieć urywanie np; dokumentów a nie BK.

Napisany przez: balum 17/08/2008, 11:49

Biorąc pod uwage, kiedy jeszcze była w Królewcu, to nie jest prawdopodobnym, by Niemcy zdołai ja przetrasportować na Śląśk. A upatrywanie w każdej skrzyni BK wobec mnóstwa innych wożonych rzeczy to juz mania.

Napisany przez: Aiko 19/08/2008, 22:51

Kiedyś u mnie po mieście chodziły, że znajduje się w podziemiach człuchowskiego zamku. Zrobili wykopaliska i znaleźli tylko część podziemi (labirynt) i nic więcej.

Napisany przez: Biafra 20/08/2008, 20:53

QUOTE(Aiko @ 19/08/2008, 22:51)
Kiedyś u mnie po mieście chodziły, że znajduje się w podziemiach człuchowskiego zamku. Zrobili wykopaliska i znaleźli tylko część podziemi (labirynt) i nic więcej.
*


wyslij cos wiecej na ten temat jak mozesz; ) bylbym wdzieczny wink.gif

Napisany przez: Aiko 20/08/2008, 21:09

"Do podziemi prowadził jeden ze śladów zaginionej "bursztynowej komnaty", rzekomo ukrytej w tym miejscu przez hitlerowców. Nie jest to jedyny sekret człuchowskiego zamku, gdyż człuchowska fortyfikacja nadal kryje wiele tajemnic."

Tyle co mi się udało w znaleźć.

Napisany przez: marpog 29/08/2008, 11:08

witam, jetem tu akurat nowy ale coś tam o Komnacie wiem . . .
pozwolę sobie wyrazić swoje zdanie
Dyrektor Rohde uważał komnatę prawie za swoją własność (pomijając fakt obciążenia go odpowiedzialnością za zabytek przez władze nazistowskie,
Rhode został w Królewcu i pewnie chciał, żeby wszyscy uważali, że komnata też,
dlatego wg mnie, biorąc pod uwagę całą moją wiedze na ten temat BK jest może być w dwóch miejscach:
1. Bolków (chociaż przeprowadzone poszukiwania nie dały oczekiwanego rezultatu)
2. Miejscowość Aue - wiele razy przewijająca się u \badaczy radzieckich i niemieckich zarówno wschodznich jak i erefenowskich,
oczywiście przedstawiona wyżej opinia jest sybiektywna i pozwalam na jej podważenie . .
pozdr

Napisany przez: marpog 29/08/2008, 11:13

QUOTE(dzwonek17 @ 6/03/2008, 22:34)
A ja z kolei czytałem że spokojnie spoczywa na dnie Bałtyku. Ile w tym prawdy? Myślę że teorii co do ukrycia Komnaty jest tyle ile ludzi interesujących się tematem.
*



witam, myślę, że teorii jest dużo mnie niż zainteresowanych,
a już prawie na pewno nie utonęła razem z Wilhelmem Gustloffem,
ta teoria została "położona" chyba 1991 roku przez badaczy niemieckich,
pozdr

Napisany przez: balum 29/08/2008, 11:24

QUOTE(marpog @ 29/08/2008, 12:08)
dlatego wg mnie, biorąc pod uwagę całą moją wiedze na ten temat BK jest może być w dwóch miejscach:
1. Bolków (
2. Miejscowość Aue

jakim cudem miała trafic tak daleko od Królewca i to gdy front uniemozliwiał taki kierunek?

Napisany przez: szerpa_z_chogori 23/10/2008, 19:23

Na Mazurach jest zamaskowany schron bierny w środku Puszczy Piskiej, a to druga co do wielkości puszcza w Europie, ciągnie się pomiędzy dwoma jeziorami. Nie ma do niego wejścia, trzeba zanurkować z dna jeziora, z 12 metrów. Jezioro kiedyś było rzeką, która została spiętrzona śluzą, produkuje prąd. Schron udaje klifowe brzegi jeziora, rośnie na nim las, trochę się zapadł, choć jego ściany są zbudowane z 6 metrowego betonu. Do Królewca jest 132 km. Są to fortyfikacje Prus Wschodnich z czasów pierwszej i drugiej wojny światowej. Przez puszczę ciągnie się rów przeciwczołgowy, który był zaminowany z podwójnymi zasiekami, te wyższe sięgały do 4 metrów wysokości. Miny były szklane, drewniane, plastikowe, z opóźnionym zapłonem, a przez puszczę było tylko 20 przejść leśnymi drogami. Prusy to było najbardziej ufortyfikowane państwo świata.Na dnie jeziora są uskoki, coś jak zabetonowane dno, badałyśmy je sonarem wodnym. Rzeką i śluzą wchodziły kieszonkowe U-Booty, zresztą do czoła schronu prowadzą dwie łagodnie usytuowane drogi i kończą się w jeziorze. Nikt z miejscowej ludności nic nie wiem o tym schronie. Warto by zoganizować naukową ekspedycje z saperami i archeologami aby zbadać ten tajemniczy schron. Erich Koch wspomina przed śmiercią, że Bursztynowa Komnata została zakopana w bunkrze niedaleko Królewca.


Napisany przez: R0bert 2/10/2009, 16:05

QUOTE(szerpa_z_chogori @ 23/10/2008, 19:23)
Erich Koch wspomina przed śmiercią, że Bursztynowa Komnata została zakopana w bunkrze niedaleko Królewca.
*



Mimo, że nie jestem specjalistą, ba, nie mam wykształcenia historycznego, chciałbym obalić tezę powyższego użytkownika. Koch nigdy nikomu nie powiedział gdzie jest BK. Wiadomo, że do ostatnich chwil życia interesował się Komnatą i w pewnej książce podkreślał nazwy miast. Dodatkowo zapisał tajemnicze zdanie, które jest badane przez grafologów. Może ono naprowadzi na BK?
Jako potwierdzenie moich słów, wklejam linka:
http://www.onet.tv/tajemnica-bursztynowej-komnaty,5473547,5,klip.html#

Napisany przez: R0bert 18/12/2009, 18:25

Był środek nocy kiedy ekipa fotografów pracujących dla kilku lokalnych gazet wybrała się na nocne zdjęcia jednej z najsławniejszych warowni minionego stulecia. Brnąc przez skute mrozem pola fotoreporterzy zbliżali się do ruin bunkra oddalonego o kilka kilometrów od wsi Pniewo (woj. lubuskie). Nagle jak wybuch granatu ciszę nocną rozdarł huk odpalanych młotów pneumatycznych. Zapadli w polu i powoli skradając się dotarli do kępy drzew, w której znajduje się bunkier. Tam, w głębokiej niecce dostrzegli cienie dwóch mężczyzn. – Zaczailiśmy się i obserwowaliśmy ich, a oni nie mieli najmniejszego pojęcia, że ktoś jest zaledwie kilka metrów od nich i robi zdjęcia – opowiada nam Janusz, fotogafik z Międzyrzecza.


Po kilkunastu minutach ktoś z ekipy wezwał policję. Kiedy na miejsce przyjechał patrol, zdezorientowani poszukiwacze skarbów Karol G. (50 l.) i Grzegorz 0. (43 l.) nie stawiali oporu. Żałowali jedynie, że stróże prawa zatrzymali ich w chwili, kiedy byli zaledwie kilka centymetrów od odkrycia na skalę wszech czasów.

– Od lat poszukujemy Bursztynowej Komnaty. Przeczytaliśmy o jej poszukiwaniach chyba wszystko, przejrzeliśmy szczegółowe mapy MRU, które można znaleźć w internecie. Zbadaliśmy echosondą okoliczne bunkry i właśnie tu, w bunkrze oznaczonym numerem 716A, którego jeszcze nikt nie zbadał znaleźliśmy niespotykaną rzecz - w jednej z niszy, za niezwykle grubą warstwą betonu jest pustka. Jesteśmy pewni, że właśnie tam musi być Bursztynowa Komnata – mówił przesłuchującym go policjantom Grzegorz O.

Bursztynowa Komnata od czasów ostatniej wojny jest przedmiotem nieustających poszukiwań, domysłów i mitów. Od lata 1942 Niemcy trzymali ją na zamku w Królewcu. W 1944 zapakowali ją do skrzyń i znieśli do zamkowych podziemi. Armia Czerwona zdobyła królewiecką twierdzę 9 kwietnia 1945, ale Bursztynowej Komnaty nie odnaleziono. Historyk Justyna Hrabczak-Cinka, autorka pracy na temat dzieł sztuki znajdowanych po drugiej wojnie światowej w bunkrach Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego jest przekonana, że Bursztynowa Komnata jest tutaj, na Ziemi Lubuskiej.

– Transport, którym wieziono Bursztynową Komnatę na kilka godzin zatrzymał się na stacji w pobliskim Paradyżu. Po co? - pyta pani historyk. – Wiele korytarzy MRU pozostało nadal nieodkrytych i pewnie tam spoczywa. Dla przykładu, Rosjanie po wojnie odkryli komorę w której znajdowało się mnóstwo złota, ale i dzieło Jana Matejki ,,Stańczyk''. Takich komór ze skarbami jest dużo więcej – mówi Justyna Hrabczak-Cinka

Karol G. (50 l.) i Grzegorz 0. (43 l.) są przekonani, że tym miejscem jest bunkier 716A i że byli o krok od odnalezienia legendarnego skarbu. Na razie jednak zakuci w kajdanki powędrowali do aresztu i odpowiedzą za zniszczenie mienia, bo młoty pneumatyczne, których użyli zupełnie rozryły ściany bunkra zbudowanego w latach 30-tych zeszłego stulecia. Czy będą szukać nadal?



Źródło: niewiarygodne.pl

Napisany przez: historyk młody 20/04/2010, 20:20

Moim zdaniem leży w archiwum w Petersburgu jako kopia kopii tego co jest na tamtejszej wystawie
Pozdrawiam

Napisany przez: Masho 4/06/2010, 21:04

dwa posty wyżej zostało napisane że 2 meszczyzn młotami chciało rozwalić
bunkier i są pewni że tam jest skarb BK, ale skoro autor postu to wie również, jakiś poszukiwacz w polsce również, to czemu nikt nie dokończył Dzieła za tych dwóch ?

Napisany przez: Otto Skórzenny 4/06/2010, 21:43

Dls mnie opowieści o BK czy o skarbach zatopionych w jeziorach czy zamurowanych w podziemiach zamków w Polsce, to największa bzdura jaką słyszałem, już wiadomości o UFO są bardziej wiarygodne?
Ludzi zastanówcie się, jeśli już Niemcy wywozili i ukrywali jakiś skarby czy ważne dokumenty, to by to robili na terytorium niedługo obcego kraju opanowanego przez bolszewików, gdzie ekstremalnie ciężko będzie to potem odzyskać?
Mało mieli miejsca w swoich górach czy gdziekolwiek w Rzeszy?
Jaki sens miało pozostawianie rzekomych skarbów na terenie Polski czy ZSRR?
Dla mnie te wszystkie domniemania są wyssane z palca albo opierają się na jakiś lokalnych legendach. Ci wszyscy poszukiwacze sa tylko łowcami taniej sensacji albo szukają przygód, jeszcze nic u nas nie znaleźli i nie znajda, po za zardzeiwałym bagnetem czy puszką po konserwach.

Napisany przez: NELSON 4/06/2010, 22:58

QUOTE(Otto Skórzenny @ 4/06/2010, 22:43)
Dls mnie opowieści o BK czy o skarbach zatopionych w jeziorach czy zamurowanych w podziemiach zamków w Polsce, to największa bzdura jaką słyszałem, już wiadomości o UFO są bardziej wiarygodne?
Ludzi zastanówcie się, jeśli już Niemcy wywozili i ukrywali jakiś  skarby czy ważne dokumenty, to by to robili na terytorium niedługo obcego kraju opanowanego przez bolszewików, gdzie ekstremalnie ciężko będzie to potem odzyskać?
Mało mieli miejsca w swoich górach czy gdziekolwiek w Rzeszy?
Zastanówci się, jaki sens miało pozostawianie rzekomych skarbów na terenie Polski czy ZSRR?
Dla mnie te wszystkie domniemania są wyssane z palca albo opierają się na jakiś lokalnych legendach. Ci wszyscy poszukiwacze sa tylko łowcami taniej sensacji albo szukają przygód, jeszcze nic u nas nie znaleźli i nie znajda, po za zardzeiwałym bagnetem czy puszką po konserwach smile.gif
*


Pod koniec wojny Niemcy zaczeli sie liczyc ze stratami terytorialnymi.Powszechne bylo przekonanie, ze moze to byc max. linia Odry.Linia Nysy nie miescila sie w najczarniejszych przewidywaniach.

Napisany przez: balum 5/06/2010, 17:18

QUOTE(Otto Skórzenny @ 4/06/2010, 22:43)
Ludzi zastanówcie się, jeśli już Niemcy wywozili i ukrywali jakiś  skarby czy ważne dokumenty, to by to robili na terytorium niedługo obcego kraju opanowanego przez bolszewików, gdzie ekstremalnie ciężko będzie to potem odzyskać?
Mało mieli miejsca w swoich górach czy gdziekolwiek w Rzeszy?
Jaki sens miało pozostawianie rzekomych skarbów na terenie Polski czy ZSRR?

BK trzymali na swoim terytorium, do tego długo wolnym od bombardowań - w Królewcu. I zapewne tam spłonęła. Ewentualnie wywozili ją przez swoje terytorium, tj. Prusy Wschodnie i zatonęła na niemiekich wodach - na Zalewie Wislanym.
BK to nie zrabowany Niemcom skarb trojański. Gdyby ja odzyskali nie mieliby powodów, by to ukrywać. Przeciez to ich własność. To właśnie, gdyby ją odnaleziono np. na terenie Polski czy Niemiec, musianoby ją Rosji zwrócić.

Napisany przez: NELSON 5/06/2010, 23:31

QUOTE(balum @ 5/06/2010, 18:18)
BK to nie zrabowany Niemcom skarb trojański. Gdyby ja odzyskali nie mieliby powodów, by to ukrywać. Przeciez to ich własność. To właśnie, gdyby ją odnaleziono np. na terenie Polski czy Niemiec, musianoby ją  Rosji zwrócić.
*


Dlaczego Rosji niby trzeba by ja zwrocic w/g Ciebie?Lekko sie chyba zamotales w tym poscie wink.gif .

Napisany przez: balum 6/06/2010, 9:09

QUOTE(NELSON @ 6/06/2010, 0:31)
Dlaczego Rosji niby trzeba by ja zwrocic w/g Ciebie?Lekko sie chyba zamotales w tym poscie wink.gif .

Ponieważ jest własnością Rosji.
Do tego i Polska i Niemcy podpisały konwencję waszyngtońską.

Napisany przez: NELSON 8/06/2010, 15:27

QUOTE(balum @ 6/06/2010, 10:09)
QUOTE(NELSON @ 6/06/2010, 0:31)
Dlaczego Rosji niby trzeba by ja zwrocic w/g Ciebie?Lekko sie chyba zamotales w tym poscie wink.gif .

Ponieważ jest własnością Rosji.
Do tego i Polska i Niemcy podpisały konwencję waszyngtońską.
*


Jutro znajdujemy Komnate (w Gorach Sowich dla przykladu)i co?Oddajemy ja Rosjanom?Oszalales?

Napisany przez: balum 8/06/2010, 15:40

QUOTE
Jutro znajdujemy Komnate (w Gorach Sowich dla przykladu)i co?Oddajemy ja Rosjanom?Oszalales?

Nie oszalałem. Zgdonie z prawem obowiązujacym w Polsce nalezy ją oddać właścicelowi.

Napisany przez: Aquarius 8/06/2010, 21:42

QUOTE(balum @ 8/06/2010, 15:40)
QUOTE
Jutro znajdujemy Komnate (w Gorach Sowich dla przykladu)i co?Oddajemy ja Rosjanom?Oszalales?

Nie oszalałem. Zgdonie z prawem obowiązujacym w Polsce nalezy ją oddać właścicelowi.
*



Czyli do muzeum w Warszawie, należy nam się przez zasiedzenie. wink.gif

Napisany przez: balum 9/06/2010, 6:31

QUOTE(Aquarius @ 8/06/2010, 22:42)
Czyli do muzeum w Warszawie, należy nam się przez zasiedzenie. wink.gif
*


Nie. Zasiedzenie by nastąpiło, gdyby warszawskie muzeum nabyło je w dobrej wierze (tj. nie wiedząc, że owa komnata ma właściciela) i upłynęłoby od nabycia 50 lat.

Napisany przez: Coobeck 9/06/2010, 12:03

Vitam

Jutro znajdujemy Komnate (w Gorach Sowich dla przykladu)i co?Oddajemy ja Rosjanom?Oszalales? (NELSON)

Twojemu sąsiadowi ukradli jakąś cenną rzecz. Przypadkowo ją znajdujesz (bo np złodzieje zgubili podczas ucieczki). Oddajesz mu ją? Oszalaleś? wink.gif

Napisany przez: NELSON 9/06/2010, 17:32

QUOTE(Coobeck @ 9/06/2010, 13:03)
Vitam

Jutro znajdujemy Komnate (w Gorach Sowich dla przykladu)i co?Oddajemy ja Rosjanom?Oszalales? (NELSON)

Twojemu sąsiadowi ukradli jakąś cenną rzecz. Przypadkowo ją znajdujesz (bo np złodzieje zgubili podczas ucieczki). Oddajesz mu ją? Oszalaleś? wink.gif
*


Tak sie sklada, ze wiem, ze moj "poszkodowany" sasiad jest zlodziejem i paserem i jest m.inn. w posiadaniu wielu fantow, ktore naleza do mnie.I rezygnuje z karty przetargowej?Oszalales? wink.gif

Napisany przez: adamos2006 9/06/2010, 19:37

A dlaczego ten sąsiad jest tylko "poszkodowany"? On nie zasługuje na miano poszkodowanego? To Niemcy nie skrzywdzili Rosjan, a tylko "skrzywdzili"? To jak w takim razie nazwać te 26 milionów ofiar? "Ofiary"?
I skoro sąsiad jest złodziejem i paserem, to kim my bylibyśmy gdybyśmy robili to samo?
Nie lepiej żyć z czystym sumieniem stosując zasadę, której i ja staram się hołdować, że nie biorę co nie moje.
A tak przy okazji- jakie, ile i gdzie tych wiele naszych fantów mają Rosjanie? Bo z tego co się orientuję to Rosjanie nie muszą oddawać mienia należącego do byłych państw nieprzyjacielskich. Ale już takiej Polsce zwracali jej mienie jeśli tylko Polacy wskazywali dokładną lokalizację tego mienia i potrafili udokumentować swoje doń prawa. Problem Rosji jest innej natury. Ich niedbalstwo i niechlujstwo powoduje, że oni sami nie wiedzą co mają w moskiewskich czy petersburskich magazynach. Problemem nie jest niechęć Rosjan do zwrotu polskiego mienia, a zwyczajny bajzel w ich muzeach i brak spisów czy katalogów posiadanych dóbr kultury.
Powtórzę pytanie: potrafisz wskazać konkretne miejsce np. Ermitaż i konkretne mienie będące własnością Polski, którego to mienia Rosjanie nie chcą oddać?

niech mi ktos udowodni, ze ostatnie dziewiec postow dotyczy tematyki watka ...
Moderator N_S

Napisany przez: NELSON 10/06/2010, 6:55

Krociutko, zeby NSa nie denerwowac wink.gif .
Chociazby obrazy z Muzeum Miejskiego w Gdansku, wywiezione w 1946 roku, a znajdujace sie obecnie w Muzeum Puszkina w Moskwie.
Rosjanie opublikowali ta liste nieopatrznie w internecie.Lista szybciutko zniknela, ale wiemy juz gdzie sa.

Napisany przez: adamos2006 10/06/2010, 11:46

To ja jeszcze krócej co by Net Skaterowi ciśnienia nie podnosić: jeśli te obrazy przed wojną znajdowały sie w Gdańsku, to jakie one są nasze???

Napisany przez: NELSON 10/06/2010, 12:45

QUOTE(adamos2006 @ 10/06/2010, 12:46)
To ja jeszcze krócej co by Net Skaterowi ciśnienia nie podnosić: jeśli te obrazy przed wojną znajdowały sie w Gdańsku, to jakie one są nasze???
*


A czyje niby?Pomijajac niestosownosc Twojej watpliwosci co do polskosci tego terenu, to w chwili wybuchu 2ej wojny, Wolne Miasto Gdansk nie wchodzilo w sklad terytorium niemieckiego agresora.Chyba, ze uwazasz inaczej i wojna zaczela sie 22 czerwca 1941.Wtedy idac ta logika, "trofieje" z okupowanej Polski (np. z Poznania) rowniez nalezalyby do sovieckiego zdobywcy.
P.S.Chyba w Bostonie juz slonce wstalo, co nam zle wrozy wink.gif .

Napisany przez: balum 7/07/2010, 7:01

A co ma Gdańsk do bursztynowej komnaty? Ta powstała w Berlinie i w 1716 r. została podarowana przez króla Prus carowi i trafiła do Pitra.

Napisany przez: OPD 9/07/2010, 0:58

Mam Kilka informacji na temat BK.Nie dawno na niewiarygodne.pl pojawiła sie informacja o dwóch osobach którzy prawdo podobnie znaleźli bursztynową komnatę korzystając z mapek znalezionych w internecie ( no sory ale jakś mi nie wierze ).
Kilka miesiecy temu oglądałem na Discovery Historia film o BK. I może to byc jeden z ciekawszych wątków w tej sprawie. Podobno podczas rekonstrukcji BK są elementy oryginalne ale nie było powiedziane jakie.
Następną sprawą jest to iż ludzie który rekonstruowali BK byli w Polsce (chyba w bielsku-biłam ale nie pamiętam) ale nie można było podejść do nich bliżej niz kilka metrów ,r media nie mogły przeprowadzić wywiadów chyba że zgodzili sie na pytania podsunięte przez rosjan.Ludzie ci albo nie mogą mówić nic albo porostu zostają zlikwidowani. czyli nasuwają sie pytania
1.Jakie elementy BK sa oryginalne
2.Czy czasami Rosjanie BK dawno juz nie znaleźli tylko nie chcą obłości tego światu
3.W jaki stopniu rekonstruowana BK ma oryginalne elementy

Napisany przez: balum 9/07/2010, 5:25

QUOTE(OPD @ 9/07/2010, 1:58)
2.Czy czasami Rosjanie BK dawno juz nie znaleźli tylko nie chcą obłości tego światu

Po co mieliby to robić?

Napisany przez: MikTadr 9/07/2010, 6:48

Przy okazji przeglądania forum przypadkiem trafiłem na ten temat.
Kiedyś w Dzienniku Elbląskim była notatka, jakoby Bursztynowa Komnata miałaby się znajdować w podziemiach Królewca (Kaliningradu). Jeśli znajdę ten artykuł, to na pewno napiszę. A jeżeli nie, cóż... dam znać.

Napisany przez: balum 9/07/2010, 7:49

QUOTE(MikTadr @ 9/07/2010, 7:48)
Kiedyś w Dzienniku Elbląskim była notatka, jakoby Bursztynowa Komnata miałaby się znajdować w podziemiach Królewca (Kaliningradu).

Bo się tam od 1942 do 1944 r. znajdowała. Nie wiadomo, co potem. Spłonęła przy bombardowaniu Królewca, czy została wywzieziona.

Napisany przez: mariusz 70 9/07/2010, 8:17

I tak zapewne bylo.Najprawdopodobniej niefortunnie ulegla zniszczeniu w czasie oblezenia.Byc moze Sowietom bylo po prostu niezrecznie sie do tego przyznac,albo spalila sie w takim stopniu ze szczatkow nie zidentyfikowali.

Napisany przez: MikTadr 9/07/2010, 8:55

QUOTE(balum @ 9/07/2010, 8:49)
Bo się tam od 1942 do 1944 r. znajdowała. Nie wiadomo, co potem. Spłonęła przy bombardowaniu Królewca, czy została wywzieziona.
*


Źle się wyraziłem: obecnie się znajduje. Chociaż z tego, co sobie przypominam nie było to takie pewne. Ponoć poszukiwacze odkryli jakieś podziemia, gdzie miałaby znajdować się komnata, ale nie można się było do nich dostać. Dlaczego? Tego akurat nie pamiętam. sad.gif

Napisany przez: balum 9/07/2010, 9:36

QUOTE(MikTadr @ 9/07/2010, 9:55)
QUOTE(balum @ 9/07/2010, 8:49)
Bo się tam od 1942 do 1944 r. znajdowała. Nie wiadomo, co potem. Spłonęła przy bombardowaniu Królewca, czy została wywzieziona.
*


Źle się wyraziłem: obecnie się znajduje. Chociaż z tego, co sobie przypominam nie było to takie pewne. Ponoć poszukiwacze odkryli jakieś podziemia, gdzie miałaby znajdować się komnata, ale nie można się było do nich dostać. Dlaczego? Tego akurat nie pamiętam. sad.gif
*


Niby władze same nie przeszukały podziemi? Żarty.

Napisany przez: kundel1 9/07/2010, 10:51

Niby dlaczego nie mieliby jej odkryć i wywieść z terytorium PRL zupełnie oficjalnie, skoro należała do nich? (ewentualnych pretensji rodziny Romanowów nikt by przecież nie rozpatrywał). Wszystkie gazety w szarym PRL miałyby o czym pisać - temat i tak powracał co kilka lat. Sam pierwszy raz czytałem o Bursztynowej Komnacie ok. 1978 roku w "Świecie Młodych".

Napisany przez: MikTadr 9/07/2010, 19:14

QUOTE(balum @ 9/07/2010, 10:36)
Niby władze same nie przeszukały podziemi? Żarty.
*


Zapewne przeszukały. Ale niedawno odkryto jeszcze jakieś pomieszczenie, w którym miałaby znajdować się Bursztynowa Komnata złożona w skrzyniach. Tylko trochę dziwi mnie fakt, że poszukiwacze tak szybko zaniechali dalszych działań. confused1.gif Niestety nie znalazłem tej gazety (pewnie poszła na rozpałkę). dry.gif
Natomiast udało mi się znaleźć w internecie artykuł, który opisuje to samo, co ten w gazecie:
http://www.amber.com.pl/wiadomosci/informacje/item/954-bursztynowa-komnata-%E2%80%93-prace-poszukiwawcze-w-kaliningradzie
Czyli niewiele z tego wynika...

Napisany przez: OPD 10/07/2010, 22:54

QUOTE(balum @ 9/07/2010, 5:25)
QUOTE(OPD @ 9/07/2010, 1:58)
2.Czy czasami Rosjanie BK dawno juz nie znaleźli tylko nie chcą obłości tego światu

Po co mieliby to robić?
*



QUOTE(kundel1 @ 9/07/2010, 10:51)
Niby dlaczego nie mieliby jej odkryć i wywieść z terytorium PRL zupełnie oficjalnie, skoro należała do nich? (ewentualnych pretensji rodziny Romanowów nikt by przecież nie rozpatrywał). Wszystkie gazety w szarym PRL miałyby o czym pisać - temat i tak powracał co kilka lat. Sam pierwszy raz czytałem o Bursztynowej Komnacie ok. 1978 roku w "Świecie Młodych".
*



A jeżeli znajdziesz 5zł na ulicy to krzyczysz na cały głos "znalazłem 5zł".Nie bo uważasz że masz szczęście i myłśisz sobie "co znalezione nie kradzione " wiec nic nie mówiąc szczęśliwy idziesz dalej to samo sie tyczy mojej wypowiedzi wcześniej

Napisany przez: kundel1 10/07/2010, 23:32

Ale Bursztynowa Komnata nie byłaby żadną zdobyczą wojenną! Król pruski podarował ją carowi Rosji, więc stała się jego własnością, po rewolucji znacjonalizowaną. Ergo: Niemcy zwyczajnie ją zrabowali. Jaki miałbyś powód ukrywać odzyskanie swojej własności? Ewentualnych pretensji Romanowów Sowieci rzecz jasna, wogóle by nie rozpatrywali. Zresztą już w latach siedemdziesiątych kilku jubilerów rosyjskich przystąpiło do rekonstruowania Bursztynowej Komnaty na podstawie fotografii z okresu międzywojennego. Pisały o tym gazety w demoludach. Po co mieliby to robić, gdyby Komnata została odzyskana? Jaki obecnie jest stan tych prac i czy wogóle są kontynuowane, nie mam pojęcia.

Napisany przez: Glasisch 11/07/2010, 9:50

Cześc,
oto mój post z innego forum.

Cześc,
tego osobnika (Gauleiter Koch) już nie ma wśród nas,
ale wtedy (współcześnie)powiedzieli wyraźnie, że ta komnata to replika wykonana przez rosyjskich i niemieckich "Goldschmidów" przynajmnie na nm. programie ARD), a całośc finansowali Niemcy, więc, a tak na marignesie, to rzekomy ten cud był w ciężarówkach przybyłych na nabrzeże bazy Gotenhafen i miał byc zaladowany na torpedowiec, ale Grupa admirała Thielego (Kampfgruppe Thiele) wyszła akuratnie pod Sworbe celem udzielenia wsparcia ogniowego trzymających pozycję ryglową "Leo" u nasady południowego półwyspu, oddziałom Wehrmachtu, zresztą bardzo skutecznego, Bursztyn do repliki to bursztyn z Mierzeji Kurońskiej, bo tam było przynajmniej za "Niemca" najwięcej tego kruszcu., a rosyjskie Jantarnyj chyba też sie z powietrza nie wziął, bo Jantarnyj (ros. Янтарный, niem. Palmnicken, pol. Palmniki) - osada nadbałtycka w granicach miasta Swietłogorsk w obwodzie kaliningradzkim. Obecna nazwa wywodzi się od rosyjskiego słowa jantar, czyli bursztyn. W okolicach Jantarnego znajdują się bogate złoża bursztynu i liczne kopalnie. Bursztyn pochodził i nadal pochodzi z zagłębia bursztynowego, które teraz jest w granicach Rosji, a skąd w Gdańsku tyle tego, tego nie wiem.
Pozdrawiam
Michał

Napisany przez: Morgan89 12/08/2010, 15:01

Pewien wykładowca opowiadał nam kiedyś najbardziej prawdopodobną wg. mnie wersję historii bursztynowej komnaty którą usłyszał podczas swojego pobytu w Rosji.
Mianowicie wojska radzieckie uciekły z Petersburga na 2 dni przed przybyciem hitlerowców. Te 2 dni wystarczyły aby miejscowa biedota dosłownie rozgrabiła całą komnatę. Starsi mieszkańcy opowiadali, ze kawalki bursztynu odrabywano siekierami wink.gif Latwo wyobrazic sobie miny hitlerowcow ktorzy mieli komnate wywiezc a zastali zgliszcza. Dowodca wydal rozkaz przeszukan i jesli u kogos znalazlby sie chociaz kawalek rzeczonej komnaty zapadnie tylko jeden wyrok. Podobno nastepnego dnia na wszelkiego rodzaju smietnikach znajdowano mase nadpalonych bursztynowych kawalkow ...

Napisany przez: segovia 12/08/2010, 16:49

Kiedyś bardzo interesowałem się bursztynową komnatą i dużo o tym czytałem z tych książek które czytałem wynika że znajdowała się w Petersburgu z kąt została zrabowana przez Hitlerowców i przewieziona do Królewca i umieszczona w zamku , pod koniec wojny została przewieziona podobno do kopalin soli oddalonej około 300km od Berlina gdzie podobno znajdowały się inne dzieła sztuki . W 1959 poszukiwacze byli prawie pewni że w tej kopalni w którymś z szybów znajduje się komnata zapakowana w skrzynie ale kiedy miały zacząć się zejście do kopalni i poszukiwanie kopalnia w niewiadomy sposób się zasypała i wszystkie tunele zostały doszczętnie zasypane co całkowicie uniemożliwiło poszukiwania . A druga teza brzmi że pod koniec wojny Niemcy chcieli przewieść komnatę w bezpieczne miejsce i wsadzili ją w skrzyniach na statek marynarki wojennej który został zatopiony .

Napisany przez: killtheking 13/08/2010, 0:19

Historii o losach Bursztynowej Komnaty jest dużo. Każda jest tak samo wiarygodna, ponieważ nigdy nie ma niczego poza niejasnymi relacjami świadków czy kogoś kto słyszał o kimś kto podobno widział wink.gif

Ale ciekawe jest to, że podobno czasami jakieś części BK są sprzedawane na aukcjach rolleyes.gif

Napisany przez: McCornick 13/08/2010, 10:20

Morgan89, segovia,

Chodzi Wam chyba o Carskie Sioło a nie o Petersburg?

Napisany przez: Morgan89 13/08/2010, 13:03

Mowa oczywiscie o Carskim Siole k. Sankt Petersburga (odleglosc ok. 20km)

Napisany przez: segovia 13/08/2010, 14:26

Z mojej wiedzy winka że król Pruski Fryderyk Wilhelm ofiarował bursztynową komnatę swojemu sprzymierzeńcowi carowi Piotrowi Wielkiemu która była zrobiona z polskich bursztynów przez Duńczyków a on dodatkowo zrobił w niej pokój z luster i umieścił ja w zamku pod Petersburgiem . Mam pytanie czy te kawałki bursztynowej usiłowano sprzedać na aukcji internetowej i gdzie ?????

Napisany przez: Damian B 15/08/2010, 16:45

Ciekawa historia o tej Bursztynowej Komnacie, ale każdy ma inną wersję, i chyba nikt nie zna prawdy. To też my się już może nigdy prawdy o Bursztynowej Komnacie nie dowiemy. A jeśli rozchodzi się o "Kawałki Bursztynowej Komnaty" na Allegro to pewnie bzdura, bo "Reklama Dźwignią Handlu". Był okres po zburzeniu Muru Berlińskiego, że na bazarach ludzie sprzedawali kawałki betonu wmawiając że to pochodzi z Muru Berlińskiego, jeszcze raz powtarzam "Reklama Dźwignią Handlu". Pozdrawiam

Napisany przez: secesjonista 15/08/2010, 19:57

QUOTE(segovia @ 13/08/2010, 14:26)
Z mojej wiedzy winka że król Pruski Fryderyk Wilhelm ofiarował bursztynową komnatę swojemu sprzymierzeńcowi carowi Piotrowi Wielkiemu która była zrobiona z polskich bursztynów przez Duńczyków a on dodatkowo zrobił w niej pokój z luster i umieścił ja w zamku pod Petersburgiem . Mam pytanie czy te kawałki bursztynowej usiłowano sprzedać na aukcji internetowej i gdzie ?????
*


Zgodnie ze stanem faktycznym to Fryderyk Wilhelm I podarował Bursztynowy Gabinet, Bursztynową Komnatą ów podarek stał się dopiero w Carskim Siole.
Informacja o Duńczykach też jest nieścisła, ani projektant Andreas Schluster, ani pierwszy rzemieślnik który rozpoczął prace nad Gaibnetem Gottfried Wolfram, ani jego kontynuatorzy Gottfried Turau (Turow) i Ernest Schacht nie byli Duńczykami.
To że ktoś jest nadwornym jubilerem króla duńskiego nie oznacza od razu bycia Duńczykiem. wink.gif

Napisany przez: segovia 16/08/2010, 10:46

Możliwe że masz racje ale tajemnica bursztynowej komnaty jest bardzo zawiła i tajemnicza ale na przykład trudno wyjaśnić fakt dlaczego jak poszukiwacze byli prawie pewni że znajduje się w kopalni oddalonej od berlina około 300 km to kopalnia wybuchła i zostały zasypane wszystkie wejścia i wszystko znalazło się podziemiom i raczej wyglądało to nie na osunięcie ziemi ale na ingerowanie materiałów wybuchowych .

Napisany przez: FeldkuratKatz 30/08/2010, 11:05

Bursztynowa Komnata ma się dobrze i od 2003r. można ją sobie w Carskim Siole zobaczyć smile.gif Oczywiście jest to współczesne odtworzenie tamtej oryginalnej...
Co do tej prawdziwej, pod koniec II wojny światowej Niemcy masowo różne rzeczy przewozili, wywozili i ukrywali. Sporo cennych zabytków przy okazji została zniszczona w wyniku działań wojennych. O BK trąbią bezustannie przewodnicy po Książu i obiektach kompleksu Riese. A ludzie przyjeżdżają i płacą za to by posłuchać tych tajemiczych baśni i poczuć dreszczyk emocji...
BK nie była aż tak cenna, aby ją ogromnym nakładem sił wozić do Ameryki Poł. Opowieści o tajnej bazie niemieckiej na Antarktydzie powstały w latach 50-tych; dziś w dobie Google Earth i setek satelitów okrążających Ziemię, trzeba naprawdę ogromnej siły woli, by dać sobie wmówić, że gdzieś tam są oazy zieleni ogrzewane podziemnymi gorącymi źródłami, a pod antarktycznymi palmami popijają drinki piloci latających talerzy smile.gif
Naturalnymi miejscami ukrywania rozmaitych skarbów przez Niemców były tereny bezspornie niemieckie, co do których uważano, że po jakimś tam okresie radzieckiej okupacji, będą nadal stanowiły ziemie nowego państwa niemieckiego. Za takie tereny uważano Dolny Śląsk. Dopiero Stalin pobawiwszy się mapą Europy uczynił z tego rejonu polskie ziemie odzyskane.
Pasłęk leżący we Wschodnich Prusach, był z tego punktu widzenia wątpliwie korzystny. Można było zakładać, że po przegranej wojnie ta enklawa nie utrzyma się w rękach niemieckich.
Na pewno sporo jest do znalezienia w Górach Sowich... Tylko władze polskie na najprzeróżniejszych szczeblach dziwnie jednomyślne są w utrudnianiu takich poszukiwań prywatnym osobom a same wydają się być niezainteresowane w ogóle - choćby sfinansowaniem oficjalnych poważnych prac archeologiczno-eksploracyjnych.
Natomiast jeśli BK jest faktycznie gdzieś ukryta w jakichś podziemnych korytarzach, to po tylu latach przebywania w bardzo niekorzystnym środowisku (wilgoć + chemiczne oddziaływanie zmineralizowanej wody w podziemiach), za wyjątkiem złota, nic tam nie ocalało.

P.S. W Złotym Stoku z kolei twierdzą, że BK znajduje się w jednej ze sztolni dawnej kopalni złota i arsenu, później zasypanej i zamaskowanej na powierzchni...

Napisany przez: mariusz 70 30/08/2010, 11:12

Mam pytanie.Jak jest przez fachowcow oceniana wspolczesna rekonstrukcja Bursztynowej Komnaty?.Chodzi mi o stopien podobienstwa do oryginalu.Czy ktos mial okazje byc w Carskim Siole i ja ogladac?

Napisany przez: killtheking 30/08/2010, 14:45

Dzisiaj, 14:37


QUOTE(mariusz 70 @ 30/08/2010, 12:12)
Mam pytanie.Jak jest przez fachowcow oceniana wspolczesna rekonstrukcja Bursztynowej Komnaty?.Chodzi mi o stopien podobienstwa do oryginalu.



Tak tylko słyszałem, że jak nie jesteś fachowcem, to byś nie odróżnił


QUOTE(FeldkuratKatz @ 30/08/2010, 12:05)
Na pewno sporo jest do znalezienia w Górach Sowich... Tylko władze polskie na najprzeróżniejszych szczeblach dziwnie jednomyślne są w utrudnianiu takich poszukiwań prywatnym osobom a same wydają się być niezainteresowane w ogóle - choćby sfinansowaniem oficjalnych poważnych prac archeologiczno-eksploracyjnych.


Naszym władzą na tym nie zależy z przynajmniej dwóch dobrych powodów:
- wielu wypadków, gdyby nieprzygotowani poszukiwacze skarbów masowo wybrali się w góry i zaczęli wchodzić do różnych dziur - tak już kiedyś było
- to co było kiedyś składowane po różnych dziurach a co jeszcze nie zostało odkopane może być niebezpieczne dla zdrowia. Utylizacja byłaby kosztowna, więc lepiej niech sobie pozostanie pod ziemią - jeśli kiedyś beczki przerdzewieją do końca, to może dojść do zatrucia wód gruntowych, ale miejmy nadzieję, że nie za naszej kadencji. Jeśli sobie dobrze przypominam, to czytałem gdzieś o przynajmniej jednym takim składzie chemikaliów.

Do tego oczywiście dochodzi też ulubione stanowisko naszych konserwatorów tego i owego czyli - "a niech się to wszystko rozpadnie, nie będziemy mieć papierkowej roboty"...

A czy jest jeszcze coś do znalezienia w górach sowich? Pewnie tak - kilka podziemnych komór ze starymi gratami, narzędziami do drążenia w skałach. Na pewno są jakieś podziemne cmentarze, gdzie SS żywcem grzebało przymusowych więźniów.

PIĘTRUS - NIE LUBIMY TEGO.
CELT

Napisany przez: FeldkuratKatz 30/08/2010, 16:25

QUOTE(mariusz 70 @ 30/08/2010, 12:12)
Mam pytanie.Jak jest przez fachowcow oceniana wspolczesna rekonstrukcja Bursztynowej Komnaty?.Chodzi mi o stopien podobienstwa do oryginalu.Czy ktos mial okazje byc w Carskim Siole i ja ogladac?
*



Byłem i obejrzałem. Nie rzuca na kolana moim zdaniem. W takim nagromadzeniu bursztyn sprawia wrażenie dość ciemne i ciężkie. Ale to rzecz gustu.
Wiem, że obecna BK została wykonana na podstawie dokładnej, ale czarno-białej dokumentacji fotograficznej i opisów osób, które tamtą pierwotną widziały i coś tam jeszcze pamiętały.
Nie sądzę by wątpić w podobieństwo. Rosjanie kaski nie pożałowali. Jak imperium, to imperium i ma bić blaskiem smile.gif Obiło mi się o uszy, że prace się przeciągały z powodu braku odpowiedniego surowca. Złoża bursztynu są dość mocno już przebrane...

Dzisiaj, 16:33


QUOTE(killtheking @ 30/08/2010, 15:45)
A czy jest jeszcze coś do znalezienia w górach sowich? Pewnie tak - kilka podziemnych komór ze starymi gratami, narzędziami do drążenia w skałach. Na pewno są jakieś podziemne cmentarze, gdzie SS żywcem grzebało przymusowych więźniów.






A czemu Kolega takim pesymistą jest? Pasjonaci Riese liczą na całe podziemne miasta sprytnie ukryte przed niepowołanymi, pełne tajemnych broni, skarbów, wynalazków wyprzedzających naszą epokę o świetlne lata, a nawet watykańskich dokumentów mówiących o tym, że Boga nie ma...
Legendy o Riese to ważna część przemysłu turystycznego Gór Sowich, a tu Kolega powiada, parę gratów...

PIĘTRUS
CELT

Napisany przez: killtheking 30/08/2010, 16:49

QUOTE(FeldkuratKatz @ 30/08/2010, 17:33)
A czemu Kolega takim pesymistą jest? Pasjonaci Riese liczą na całe podziemne miasta sprytnie ukryte przed niepowołanymi, pełne tajemnych broni, skarbów, wynalazków wyprzedzających naszą epokę o świetlne lata, a nawet watykańskich dokumentów mówiących o tym, że Boga nie ma...
Legendy o Riese to ważna część przemysłu turystycznego Gór Sowich, a tu Kolega powiada, parę gratów...


Turystyka turystyką a fakty faktami smile.gif

Na dzisiaj fakty są takie, że mamy kilkanaście kilometrów wydrążonych w skałach chodników i niewiele tam znaleziono.

Jak ktoś coś odkopie, to najczęściej jakaś dodatkowa dziura z paroma zbutwiałymi deskami.

Owszem - dla pasjonatów jest to temat na niekończące się opowieści o najróżniejszych skarbach. Ale czy znaleziono tam coś naprawdę cennego? Tylko narzędzia górnicze, kilometry kabli, szyn, jakieś silniki czy inne maszyny. Żadnych realnych skarbów, żadnego złota Wrocławia, żadnej Komnaty - nic.

I tak już pozostanie, bo Riese to nieukończony kompleks fabryczny a nie składowisko dzieł sztuki biggrin.gif

Ale jak ktoś bardzo chce szukać, to może pojechać chyba do dowolnego otwartego dla zwiedzających obiektu i poprosić o zgodę na kopanie - tam potrzebne są ręce do pracy, bo do odkopania jest dużo pustych przestrzeni a po czymś trzeba turystów oprowadzać wink.gif

Napisany przez: njczyziu 16/12/2010, 18:04

QUOTE
Dzieło było imponujące: ściany pokoju o wymiarach 10,5x11,5 m pokrywały precyzyjnie dobrane i obrobione kawałki bursztynu. Tworzyły płaskorzeźby, herby itp. W 1716 roku car Piotr I Wielki w czasie wizyty w Prusach, zachwycony arcydziełem, otrzymał je w podarunku od Fryderyka Wilhelma jako dowód przyjaźni i potwierdzenie zawartego sojuszu. Dar trafił do Petersburga – najpierw do Pałacu Letniego, a później Zimowego. Od 1743 gabinet rozbudowano – m.in. dodano kandelabry, lustra, a także meble. W 1755 carowa Elżbieta przeniosła komnatę do pałacu w Carskim Siole


Wikipedia

Jak wyglądało przenoszenie tych wszystkich rzeczy?
W końcu jak ściany i ozdoby były wykonane z małych kawałków bursztynu to zdejmowanie ich i powtórne nanoszenie w innym miejscu było przecież bardzo pracochłonne, a oni sobie co jakiś czas zmieniali miejsca jej położenia. Chyba, że wycinali jakieś duże fragmenty ścian, a następnie jedno stawiali obok drugiego w zupełnie innym miejscu. Czy po przenosinach wyglądało ona dokładnie tak samo jak pierwowzór? Oświećcie mnie jeżeli coś wiecie na ten temat, bo w sumie niewiele czytałem o Bursztynowej Komnacie.

Tak w ogóle to jakie dokładnie skarby, pierwotnie się w niej znajdowały, a następnie o co została "wyposażona" przez Niemców podczas II WŚ.?

Napisany przez: neuteich 9/01/2012, 22:09

Bursztynowa komnata trafiła najprawdopodobniej do Malborka, gdzie wraz z innymi zabytkami została przeładowana z pociągu na Zamek a z Zamku na ciężarówki i wywiezione w kierunku Wielbark-Sztum, a druga część skrzyń wąskotorówką przez Nogat w kierunku Świerki/Lubstowo. Info. od byłego kolejarza z wąskotorówki...

Napisany przez: lancelot 9/01/2012, 22:28

Jesteś w stanie to uprawdopodobnić?

Napisany przez: NELSON 10/01/2012, 8:13



Jak wyglądało przenoszenie tych wszystkich rzeczy?
W końcu jak ściany i ozdoby były wykonane z małych kawałków bursztynu to zdejmowanie ich i powtórne nanoszenie w innym miejscu było przecież bardzo pracochłonne, a oni sobie co jakiś czas zmieniali miejsca jej położenia. Chyba, że wycinali jakieś duże fragmenty ścian, a następnie jedno stawiali obok drugiego w zupełnie innym miejscu. Czy po przenosinach wyglądało ona dokładnie tak samo jak pierwowzór? Oświećcie mnie jeżeli coś wiecie na ten temat, bo w sumie niewiele czytałem o Bursztynowej Komnacie.



Nic nie trzeba bylo wycinac. Komnata to w wiekszosci drewniane panele z naniesionymi na nie bursztynowymi mozaikami i rzezbami. Do tego wyposazenie jak lustra, swieczniki itp.


Napisany przez: mate21 12/01/2012, 23:18

QUOTE
9/01/2012, 22:09 
Bursztynowa komnata trafiła najprawdopodobniej do Malborka, gdzie wraz z innymi zabytkami została przeładowana z pociągu na Zamek a z Zamku na ciężarówki i wywiezione w kierunku Wielbark-Sztum, a druga część skrzyń wąskotorówką przez Nogat w kierunku Świerki/Lubstowo. Info. od byłego kolejarza z wąskotorówki...


Takich rzekomych przekazów na prawdę trochę już było i nic z nich nie wynikło a to niby Czocha, a to Książ, a to niby wywieziono do Niemiec etc. Obstawiałbym Książ ale tylko dlatego, że sala w zamku została gruntownie przebudowana tak by miała wymiary sali, w której była wcześniej Bursztynowa Komnata.

Napisany przez: matigeo 12/01/2012, 23:40

Skąd pewność, że BK nie została po prostu rozkradziona przez szabrowników i tuła się po świecie w formie np naszyjników z bursztynu?

Napisany przez: mk_z_lw 20/10/2012, 9:47

Na ciekawy artykuł na temat bursztynowej komnaty trafiłem na stronie o pałacu w Słobitach -->

[slobity.com.pl/index.php/publikacje/bursztyn.html]

Napisany przez: mate21 6/01/2014, 21:46

QUOTE
R.T.: W swoim wystąpieniu dość kategorycznie Pan stwierdził, iż wie, gdzie znajduje się Bursztynowa Komnata, której do dziś poszukuje kilka rządów i łowcy skarbów na całym świecie. Pana zdaniem kopia pokazana z wielką pompą w 2003 r. w Carskim Siole pod Petersburgiem, to oryginał!

M.A.F: Oczywiście, że oryginał. Wiem także, gdzie Bursztynowa Komnata została ukryta pod koniec II wojny, i w jak dramatycznych warunkach się to odbywało. Wiem także, kiedy ją stamtąd wyjęto. Wiem jak dotrzeć do tego schowka i wiem, że prawdopodobnie nie został całkowicie opróżniony.

R.T.: To poszlaki. Nie ma Pan dowodów.

M.A.F.: Bezspornych dowodów nie mam, to prawda. Ale gdyby ktoś zapytał publicznie Pana Gerharda Schrödera, który był wówczas kanclerzem Niemiec, albo Pana Władimira Putina, późniejszego prezydenta Rosji, to kto wie, czy nie potwierdziliby tych informacji. Ale to już polityka. A ja nie zajmuję się polityką. Choć wiem, że polityka zajmuje się mną. Poza tym wystarczy niewielki wysiłek eksploracyjny i to miejsce będzie można ujawnić i pokazać… a jest, także z innych względów, niezwykle interesujące.

R.T.: To dlaczego wciąż się utrzymuje, że Bursztynowa Komnata nie została odnaleziona?

M.A.F.: Odpowiedź jest oczywista i logiczna. Jeżeli została pozyskana, czy lepiej powiedzieć – odzyskana – przy pomocy metod i technik służb specjalnych, a nie oficjalną drogą międzypaństwowych uzgodnień, to ukrycie faktu, że jest to oryginał – w języku służb specjalnych nazywa się to chyba „zalegendowaniem” – jest naturalną konsekwencją przyjętych metod postępowania. Obiekt jest. Nie został zniszczony czy rozszabrowany, cieszy serca i oczy, a za kilka czy kilkanaście lat będzie ponowna radość jeśli wyjdzie na jaw, że to oryginał. Same plusy.

http://odkrywcy.pl/kat,122994,s,1,wid,14635910,martykul.html

Rozmowa, z Panem Figielem byłym pełnomocnikiem wojewody ds. zabytków, trochę to wszystko fantastycznie brzmi i jak to z Panem Figielem, trochę to działa na zasadzie wiem ale nie powiem.

Napisany przez: wysoki 6/01/2014, 22:28

QUOTE
Rozmowa, z Panem Figielem byłym pełnomocnikiem wojewody ds. zabytków, trochę to wszystko fantastycznie brzmi i jak to z Panem Figielem, trochę to działa na zasadzie wiem ale nie powiem.

Rozmowa jest z czerwca 2012 roku. Czy przez ten czas temu panu udało się coś ujawnić - miał to być przecież niewielki wysiłek eksploracyjny?
Skoro Odkrywca.pl opublikował z nim wywiad to może pan od tego czasu zaczął tam publikować w odcinkach tę dokumentację?
QUOTE
zacząłem korespondować z różnymi instytucjami w Polsce, prosząc o zajęcie się tą sprawą i przejęcie dokumentacji zebranej przez nasz zespół. Nie przyniosło to jednak spodziewanych rezultatów.



QUOTE
Jestem przekonany, że społeczeństwo. I to jest moja największa siła. Mogąc stworzyć wokół tego sprzyjającą atmosferę dla wiedzy i ustaleń, chcę doprowadzić do tego, aby ludzie się tymi tematami coraz bardziej interesowali. Zresztą, proszę przeanalizować kilka ostatnich zdarzeń m.in. dynamikę promocji Dolnego Śląska jako regionu pełnego tajemnic… Dla mnie to potwierdzenie, że moja wiedza, fakty, które mogę ujawnić, trafiają na właściwą falę. A więc być może przyszedł nareszcie czas, żeby to wykorzystać, żeby się w końcu upodmiotowić w tej sprawie. Będę się starał zrobić to rzetelnie i profesjonalnie. Nie po to, aby wzbudzać pustą sensację, tylko wskazać, że to czemuś może służyć, że jest w tym jakiś sens. Chcę wskazaniem miejsc ukrycia dóbr kultury rozpocząć proces wchodzenia społeczeństwa na swoje miejsce.

Czy z tych planów coś w ciągu półtora roku, jaki upłynął od wywiadu, coś zrealizował?

Napisany przez: mate21 6/01/2014, 22:45

QUOTE
QUOTE
Jestem przekonany, że społeczeństwo. I to jest moja największa siła. Mogąc stworzyć wokół tego sprzyjającą atmosferę dla wiedzy i ustaleń, chcę doprowadzić do tego, aby ludzie się tymi tematami coraz bardziej interesowali. Zresztą, proszę przeanalizować kilka ostatnich zdarzeń m.in. dynamikę promocji Dolnego Śląska jako regionu pełnego tajemnic… Dla mnie to potwierdzenie, że moja wiedza, fakty, które mogę ujawnić, trafiają na właściwą falę. A więc być może przyszedł nareszcie czas, żeby to wykorzystać, żeby się w końcu upodmiotowić w tej sprawie. Będę się starał zrobić to rzetelnie i profesjonalnie. Nie po to, aby wzbudzać pustą sensację, tylko wskazać, że to czemuś może służyć, że jest w tym jakiś sens. Chcę wskazaniem miejsc ukrycia dóbr kultury rozpocząć proces wchodzenia społeczeństwa na swoje miejsce.
Czy z tych planów coś w ciągu półtora roku, jaki upłynął od wywiadu, coś zrealizował?


Obawiam się, że nie sporo ten Pan pisze o ujawnianiu, o swojej wiedzy, ale ciągle się zasłania tym, że bez zgody określonych organów nie może niczego więcej powiedzieć, podać szczegółów chociażby tego pociągu ze złotem.

http://www.ostrow24.tv/film/7436-poszukiwacz-skarbow-w-ostrowie.html

Napisany przez: wysoki 6/01/2014, 22:50

QUOTE
Obawiam się, że nie sporo ten Pan pisze o ujawnianiu, o swojej wiedzy, ale ciągle się zasłania tym, że bez zgody określonych organów nie może niczego więcej powiedzieć, podać szczegółów chociażby tego pociągu ze złotem.

Czyli może spokojnie ujawnić sam fakt swojej wiedzy, podać szczegóły, tylko pokazać już nie może bo mu instytucje zgody nie dają?
Bardzo wiarygodne wink.gif.

Napisany przez: mate21 6/01/2014, 23:06

http://tajemniczydolnyslask.pl/wideo/video/latest/swiadkowie-i-badacze-miroslaw-figiel

Niby tutaj coś pokazuje, chociaż mam takie wrażenie, że ten Pan pozazdrościł Panu Wołoszańskiemu porgamu pod tytułem skarby III Rzeszy, po prostu dużo opowiadania a mało szczegółów i trochę szkoda, że w dużej mierze temat bursztynowej komnaty rozmywa się w różnych dziwnych relacjach, a od ponad 60 lat nie wiele się dowiedzieliśmy o tym gdzie chociaż mniej więcej należy tego szukać.

Napisany przez: balum 8/01/2014, 13:15

Dolny Śląsk jest raczej niemożliwy. Nie było szans by ją tam wywieźć ja tam na przełomie 44/45 z Królewca. Spłonęła w Królewcu albo jest na dnie Zalewu Wiślanego.
I skąd ta fascynacja akurat tym obiektem. Sadzać po archiwalnych zdjęciach i obecnej rekonstrukcji - zwyczajnie brzydka jest.

Napisany przez: Glasisch 10/01/2014, 10:44

Cześć balumie i reszcie postujących,

wprawdzie się w tym temacie tutaj już wypowiadałem i nadal twierdzę, że być może znajduje się w USA schowana głęboko w jakimś atomowym bunkrze z czasów psychicznego McNamary, a został po prostu skradziony przez wyzwolicieli. Kto nie wiem, ale z pewnością nie prosty żołnierz, wyższa szycha. To jedna z wielu wersji, ale chyba też fałszywa. W tę, w którą wierzę, podaję pod koniec mojego wywodu. Na dnie morza nie leży, na Gustloffie go nie było, to pewne, ale – i o tym też wspominałem – (nie było żadnej reakcji) komnata miała być wywieziona pod koniec 1944 r. z Gdyni, głównej bazy morskiej Kriegsmarine i stała już przywieziona, spakowana w skrzyniach, na pirsie, przy którym cumowała zazwyczaj tzw. „straż pożarna” w postaci Grupy Bojowej 2 adm. Thielego, która wychodziła w morze i wspierała obrońców wzdłuż całego wybrzeża południowego wybrzeża Bałtyku, waląc z ciężkich armat w nacierające pułki czołgów Armii Czerwonej i skutecznie likwidując szturmujących Czerwonoarmistów. Ta grupa, istniała jeszcze Kampfgruppe 1 - Rogge), składała się z Prinza Eugena, Admirala Hippera (ten nie brał udziału w akcjach, bo miał tylko 50% maszynowni), Admirala Scheera i Lützowa , lekkich krążowników lekkich Leipzig, Köln, Nürnberg, odpowiedniej liczby niszczycieli i torpedowców różnych typów. Skrzynie czekały tego listopadowego wieczora na transport i miano je załadować na którąś z jednostek grupy Thielego, ale nadszedł rozkaz, zgodnie z którym grupa musiał pilnie wyjść w morze celem wsparcia obrońców na półwyspie Sworbe (inne nawzy to Zerel lub Sörve) na wyspie Sarema (est. Saaremaa, niem. i szw. Ösel, duń. Øsel, łac. Osilia), a polska to Ozylia, a konkretnie chodziło o pozycje ryglową Leo. Skrzynie zostały więc i pojechały z powrotem do Królewca. Pech chciał, że kiedy wyładowywano skrzynie z samochodów to rozpoczął się nalot brytyjskiego lotnictwa nocnego. Bomby, zapalające (Brandbomben) spadły też na plac zamkowy, zawartść, obrobione ozdoby, ściany bursztynowe, część się nadpaliła i zdeformowała i tutaj się ślad urywa. Uratowany z Gustloffa pomocnik płatnika H. Schön, że komnata Królewca już nie opuściła i, że ją schowano w piwnicach zamku, który został zniszczony podczas szturmów miasta, które ogłoszone zostało twierdzą, a piwnice zakopane. Nikt jeszcze nie podjął się trudu odgruzowania podziemi. Wiadomo koszty, Niemcy już fundnęli „ersatz” finansują jej kopię, za nie małą kwotę, więc chyba to by już wystarczyło, więc kolej na Rosjan z Kalinigradu


Das Bernsteinzimmer, ein im Auftrag des ersten Preußenkönigs Friedrich I. gefertigter Raum mit Wandverkleidungen aus Bernsteinelementen, war ursprünglich im Berliner Stadtschloss eingebaut. Im Jahr 1716 wurde es vom preußischen König Friedrich Wilhelm I. an den russischen Zaren Peter den Großen verschenkt. Fast zwei Jahrhunderte lang befand es sich im Katharinenpalast in Zarskoje Selo bei Sankt Petersburg. Ab 1942 war es im Königsberger Schloß ausgestellt, seit dem Ende des Zweiten Weltkrieges ist es verschollen. Im Katharinenpalast befindet sich seit 2003 eine originalgetreue Nachbildung des Bernsteinzimmers.
http://de.wikipedia.org/wiki/Bernsteinzimmer
Balumie. O gustach z innymi nie dyskutuję, a stwierdzam a mi się to cacko bardzo podoba (patrz zdjęcie), jest piękne i godne swej epoki.

A co do skuteczności Thielego to podaję treść pewnej depeszy skierowanego przez Guderiana do Dönitza. Kriegsmarine odwaliła tam między jesienią 1944 r, a wiosną 1945 r. , a szczególnie w operacji „Hannibal”, kawał solidnej i dobrej roboty.

28.11. 1944 r. nadchodzi (do Dönitza - który następnie przekazał go na PG [to był sygnał wywoławczy Prinz Eugena]) dalekopis następującej treści:

Włączenie się do akcji okrętów, niszczycieli i torpedowców pod pańskim dowództwem przyniósł naszym wojskom, trwającym w zaciekłym boju tak potrzebne odciążenie. Dzięki temu możliwe stało się, mimo kilkukrotnej przewagi wroga, stworzono przesłanki do umocnienia naszego frontu koło Kłajpedy i umożliwiła wydłużenie oporu na Sworbe.

Pański poddany Guderian, generał-major (szef Sztabu OKH)

Pozdrawiam
Michał

http://www.imagebam.com/image/581591300130907

Napisany przez: mate21 11/01/2014, 0:14

Jeśli założymy, że było jak napisał poprzednik to w takim razie, skąd te wszystkie opowieści o jakiś tajemniczych transportach na Dolny Śląsk i szukaniu prawidłowości chociażby w tym, że sala Konrada w Książu ma taki sam rozmiar co sala, w której pierwotnie znajdowała się Bursztynowa Komnata. Czy chodzi tylko o aspekt turystyczny, by opowieściami o bursztynowej komnacie zwabiać turystów? czy opowieści o tajemniczych transportach mają po prostu za zadanie wprowadzać w błąd społeczeństwo co do dalszych losów bursztynowej komnaty?

Troche poczekaj, a bedziemy swietowac dziesieciolecie istnienia tego watka. Temat nie daje nam spokoju !
Moderator N_S

Napisany przez: Glasisch 11/01/2014, 16:09

QUOTE
mate21,11/01/2014, 0:14 - Jeśli założymy, że było jak napisał poprzednik to w takim razie ...,


Uważam, że komnata już Królewca nie opuściła, bo od 15 stycznia 1945 r. potoczyło się wszystko lawinowo 13 w rocznicę prawosławnego nowego roku, zaczęła się ofensywa zimowa. 15 Niemcy zaczęli ewakuować w ramach operacji Hannibal swoich w pierwszym rzędzie podwodników, którzy na zachodzie mieli obsadzić nowe UBooty typu XXI o XXIII, by ponownie ruszyć na Atlantyk, ale okazało się że przybyli do portów Piławy i Gdyni uchodźcy, proszą, aby ich wywieźć, na co kapitanowie wyrażali początkowo, czasami milcząco, zgodę, potem nawet tolerowali, aż w końcu, jak się o tym dowiedział Dönitz, to stwierdził jak będzie n pokładach jeszcze miejsce, to brać ilu się da, nawet na przebazowanych na zachód okrętach podwodnych. Nie było, więc czasu na zainteresowanie się komnatą nie było, okręty i statki, mimo zagrożenia przez, zaobserwowanymi, dosyć rzadko, ze strony wrogich okrętów podwodnych, transport szły tam i z powrotem, bo pętle wokół przyczółków zacieśniały się i bronione były do końca. Chodziło wszystko od niszczycieli i do różnych "mułołazów", jak barki desantowe. Ciężkie okręty natomiast wspierały cały czas obrońców silnym ogniem artyleryjskim. Obawiano się też, że Radziecka Flota Bałtycka ruszy się ze swojej bazy w Kronsztadzie, a wtedy powodzenie całej akcji znalazło by się w sporym zagrożeniu, lecz ta nadal tkwiła, z uwagi na bardzo zły stan techniczny sprzętu, nie używanego od 1941 r. i braku fachowego personelu, który w większości zginął w okopach, nie miano więc nic oprócz okrętów podwodnych i kutrów torpedowych, które też się rzadko pojawiały, dopiero od stycznia 1945 r., kiedy osiągnięto przystań Swientoj koło Połągi, trochę Niemcom przeszkadzały, ale ich sukcesy pozostały poniżej oczekiwań. Lotnictwo radzieckie było o wiele groźniejsze, szczególnie torpedowe Bostony z czerwoną gwiazdą.

To by było na tyle, jeżeli chodzi o losy bursztynowej komnaty. Jej szukanie poza Kaliningradem jest chyba bezcelowe, ale nikomu chętnemu nie bronię.

Napisany przez: IŁ1M 10/06/2014, 22:00

Dziś na tvhistory był program w którym powiedziano, że ktoś miał przeprowadzić najpełniejszą analizę dokumentów dotyczących komnaty i jego wniosek jest taki, że komnata spalona w wyniku działań czerwonoarmistów a cała historia ze skrzyniami została wymyślona przez radzieckiego kustosza, winnego wpadnięcia jej w ręce niemieckie (to on miał stwierdzić, że nie da się jej zdementować a Niemcy zrobili to w 1,5 dnia) w celu ukrycia faktu, iż radziecki działania doprowadziły do zniszczenia skarbu narodowego.
Słuchałem troszkę "jednym uchem" i mogłem coś przekręcić.

Napisany przez: senso 10/06/2014, 23:56

W roku 2000 wrocławianin Stanisław Jan Stulin opublikował książkę „Gdzie została ukryta Bursztynowa Komnata”, w której udowadniał, że właśnie Bolków jest miejscem, gdzie słynny królewiecki skarb został pod koniec wojny przywieziony i ulokowany.

Oryginał czy kopia

Obecnie w Pałacu Katarzyny oficjalnie znajduje się kopia zaginionej Bursztynowej Komnaty, ukończona w 2003 r. Źródła podają, że prace nad rekonstrukcją komnaty rozpoczęto w 1979 i prowadzono je na podstawie zachowanych zdjęć i dokumentów. Kopia kosztowała 11,5 mln dolarów, a w jej uroczystym otwarciu podczas obchodów trzechsetlecia Sankt Petersburga brali udział m.in. Władimir Putin i Gerhard Schröder...

Władimir Putin i Gerhard Schröder zachwycają się Bursztynową Komnatą (zdjecie ze strony kremlin.ru), ciekawe co szeptają...
Tutaj można by całą historię zamknąć, i pewnie wielu ludziom zależało by na tym. Pojawiły się jednak nowe informacje, które wywracają wszelkie teorie zaginionej Bursztynowej Komnaty do góry nogami. Redaktor czasopisma Odkrywca, Roman Tomczak rozmawiał m.inn. na temat Bursztynowej Komnaty z historykiem sztuki, Mirosławem Antonim Figlem (nr 6/2012). Oto, co udało się Panu Figlowi ustalić w czasie 15 lat badań.

Twierdzi z pełnym przekonaniem, że wie, gdzie Bursztynowa Komnata została ukryta pod koniec II wojny, w jak dramatycznych warunkach się to odbywało i jak dotrzeć do tego schowka. Utrzymuje również, że wie także, kiedy ją z tego schowka wyjęto i dokąd przetransportowano.

M.Figiel "Bezspornych dowodów nie mam... Ale gdyby ktoś zapytał publicznie Pana Gerharda Schrödera, który był wówczas kanclerzem Niemiec, albo Pana Władimira Putina, późniejszego prezydenta Rosji, to kto wie, czy nie potwierdziliby tych informacji."

Na pytanie zadane Panu Figlowi - dlaczego wciąż mówi się, że Bursztynowa Komnata nie została odnaleziona, ten odpowiada, że decydują o tym względy dyplomatyczne. Utrzymuje, że skoro taki skarb wyciągnięto i przetransportowano do Rosji za pomocą metod i technik służb specjalnych bez wiedzy, lub przynajmniej oficjalnych uzgodnień międzynarodowych (z całą pewnością chodzi o Polskę), to trzeba konsekwentnie utrzymywać wersję zaginionego skarbu i mozolnie odtworzonej kopii... Pan Figiel daje do zrozumienia, że gdy "warunki będą sprzyjające", ujawni miejsce przechowywania Bursztynowej Komnaty, bo jak twierdzi, nawet bez skarbu stanowi ono nie lada sensację. Cóż, nie możemy się doczekać.

Jeśli Pan Figiel nie zmarnował ostatnich 15-tu lat pracy i mówi prawdę, co powinno się w stosunkowo krótkim czasie zweryfikować, to do głowy przychodzi mi jedna myśl - historia lubi się powtarzać.
Cesarz przekazał dar Carowi, jako dowód przyjaźni i potwierdzenie zawartego sojuszu...

A kto zadecyduje kiedy to "warunki beda sprzyjajace" ? Oczywiscie facet z nazwiskiem na litere "F".
Jeszcze jeden utytulowany mitoman.
Moderator N_S







Napisany przez: balum 11/06/2014, 6:46

Nie wiem, kto to taki pan Figiel. Ale wiem, że facet nie ma pojęcia o temacie. Obecna Bursztynowa Komnata jest ewidentnie wyrobem współczesnym. Nie ma mowy by była XVIII-wieczna. Trzeba mieć guziki zamiast oczu, by twierdzić inaczej.

Napisany przez: Glasisch 11/06/2014, 8:32

Obecna komnata jest kopią, jak już pisałem, najprawdopodobniej komnata jest jeszcze w podziemiach zasypanych piwnic zamku. B Swego czasu zamierzano ją wywieźć okrętami 2 Kampfgruppe adm. Thielego, ale nie zdążono załadować, bo okręty musiały o pilnie odejść pod przylądek Sworbe celem wsparcia ogniem swych armat,kal. 280, 203, 150. 105 mm. Tezę tę twierdzi m.in. była pomocni płatnika, Schoen, uratowany z Gustloffa.

Napisany przez: balum 11/06/2014, 11:07

QUOTE(senso @ 11/06/2014, 11:26)
To ciekawe w jaki sposob jesteście wstanie stwierdzić ze to kopia ???
*


Kazdy nieco opatrzony i majacy oczy nie guziki odróżni wyrób osiemnastowieczny od wyrobu z końca wieku XX w.

Napisany przez: poldas372 11/06/2014, 11:17

Znaczy że co?
Kopia przerosła oryginał?
Jak się to odróżnia?

Napisany przez: wysoki 11/06/2014, 11:32

QUOTE
Jeśli Pan Figiel nie zmarnował ostatnich 15-tu lat pracy i mówi prawdę, co powinno się w stosunkowo krótkim czasie zweryfikować, to do głowy przychodzi mi jedna myśl - historia lubi się powtarzać.

Przeczytaj wcześniejsze posty z tego wątku, zobaczysz że na temat wywiadu z p. Figielem już się tutaj wypowiadaliśmy wink.gif. Pozwolę sobie zacytować własną wypowiedź:
QUOTE
Czyli może spokojnie ujawnić sam fakt swojej wiedzy, podać szczegóły, tylko pokazać już nie może bo mu instytucje zgody nie dają?
Bardzo wiarygodne

QUOTE
M.Figiel "Bezspornych dowodów nie mam... Ale gdyby ktoś zapytał publicznie Pana Gerharda Schrödera, który był wówczas kanclerzem Niemiec, albo Pana Władimira Putina, późniejszego prezydenta Rosji, to kto wie, czy nie potwierdziliby tych informacji."

laugh.gif
A kto mu przeszkadza zapytać i zdobyć "bezsporne dowody" smile.gif?
QUOTE
Pan Figiel daje do zrozumienia, że gdy "warunki będą sprzyjające", ujawni miejsce przechowywania Bursztynowej Komnaty, bo jak twierdzi, nawet bez skarbu stanowi ono nie lada sensację. Cóż, nie możemy się doczekać.

No właśnie wink.gif. Ale złe władze nie pozwalają smile.gif.

QUOTE
Kazdy nieco opatrzony i majacy oczy nie guziki odróżni wyrób osiemnastowieczny od wyrobu z końca wieku XX w.

Nie wiem jak odtwarzali tę Komnatę ale jeśli przy pomocy odpowiednich technik i narzędzi z tamtych czasów to pozostało by chyba tylko porównanie typu nówka kontra coś co ma ponad 200 lat.

Napisany przez: senso 11/06/2014, 12:12


chętnie może kolega nam wyjasni w jaki sposób można odroznic , kopie od orginalu , jeśli ma taka pewność

Napisany przez: IŁ1M 11/06/2014, 12:47

QUOTE(senso @ 11/06/2014, 12:12)
chętnie może kolega nam wyjasni w jaki sposób można odroznic , kopie od orginalu , jeśli ma taka pewność
*


Fakt, iż: "Bursztyn podlega procesom wietrzenia, które przebiegają zarówno w osadzie, jak i poza osadem po wydobyciu bursztynu. W przeszłości w celu zabezpieczenia surowca bursztynowego przed wietrzeniem przechowywano go w solankach. Obecnie stosuje się zabezpieczające preparaty z wosków syntetycznych, nasycanie żywicą damarową lub kalafonią bursztynową w roztworach z terpentyną balsamiczną. Bursztyn zmienia się także głównie wskutek działania światła. Początkowo powierzchnia materiału ciemnieje, traci on na swej świetlistości i przejrzystości. W miarę wydłużania czasu ekspozycji powierzchnia staje się chropowata. Kolejny etap to pojawienie się drobnych spękań oraz łusek odłupujących się nawet przy lekkich poruszeniach i utrata tej warstwy." powoduje, że specjalista nie powinien mieć problemu ze ustaleniem czy to oryginał.

Napisany przez: poldas372 11/06/2014, 13:03

To dobry argument.
Te całe poszukiwania oryginalnej Bursztynowej Komnaty są bez sensu.
To jest aktualnie przez ok. 70 lat nie konserwowany i tym samym zwietrzały badziew.

Napisany przez: senso 11/06/2014, 13:03

Szkoda ze nie ma dostępu do ludzi i materiałów , jak ta kopia była robiona

Napisany przez: poldas372 11/06/2014, 13:28

Dużo wiadomo na ten temat i to po polsku - http://www.amber.com.pl/zasoby/historia-bursztynu/item/751-rekonstrukcja-zaginionej-komnaty

Napisany przez: balum 11/06/2014, 16:27

QUOTE(senso @ 11/06/2014, 13:12)
chętnie może kolega nam wyjasni w jaki sposób można odroznic , kopie od orginalu , jeśli ma taka pewność
*


Polecam wycieczke do Malborka i porównanie tamtejszych eksponatów z bursztynu i porównanie z nowymi wyrobami. Różnica ewidentna. Nie ma szans by rekonstrukcja obecna Bursztynowej komnaty była oryginałem. Ten cały Figiel po prostu bredzi.
No i po co mieliby to Rosjanie robić? Załozmy, ze wywiezli ja tajnie z Polski. Ogłaszaja, ze znalezi ja na terenie obwodu kaliningradzkiego i po sprawie.

Napisany przez: mate21 11/06/2014, 21:20

QUOTE
Dziś na tvhistory był program w którym powiedziano, że ktoś miał przeprowadzić najpełniejszą analizę dokumentów dotyczących komnaty i jego wniosek jest taki, że komnata spalona w wyniku działań czerwonoarmistów a cała historia ze skrzyniami została wymyślona przez radzieckiego kustosza, winnego wpadnięcia jej w ręce niemieckie (to on miał stwierdzić, że nie da się jej zdementować a Niemcy zrobili to w 1,5 dnia) w celu ukrycia faktu, iż radziecki działania doprowadziły do zniszczenia skarbu narodowego.
Słuchałem troszkę "jednym uchem" i mogłem coś przekręcić.


Te produkcje dokumentów dotyczące Bursztynowej Komnaty trochę sobie przeczą, bo na przykład w tym dokumencie:

https://www.youtube.com/watch?v=4T-B0c-SDw4

zwraca się uwagę na postać Ericha Kocha, jako osobę mającą być kluczem do rozwiązania tajemnicy Bursztynowej Komnaty. Szkoda tylko, że po za jakimiś nieczytelnymi zapiskami nie pozostawił żadnych wskazówek.

Napisany przez: IŁ1M 23/06/2014, 13:42

QUOTE(mate21 @ 11/06/2014, 21:20)

Te produkcje dokumentów dotyczące Bursztynowej Komnaty trochę sobie przeczą, bo na przykład w tym dokumencie:

https://www.youtube.com/watch?v=4T-B0c-SDw4

zwraca się uwagę na postać Ericha Kocha, jako osobę mającą być kluczem do rozwiązania tajemnicy Bursztynowej Komnaty. Szkoda tylko, że po za jakimiś nieczytelnymi zapiskami nie pozostawił żadnych wskazówek.
*


To co było ciekawe w produkcji o której pisałem to to, że ktoś przeanalizował archiwa i zauważył ciekawe zaangażowanie człowieka odpowiedzialnego za zniszczenie komaty, w tworzeniu mitu o jej wywiezieniu przez Niemców.

Napisany przez: Net_Skater 28/06/2015, 15:18

Ten watek istnieje ponad 10 lat - wiec czas przeprowadzic inwentaryzacje miejsc w ktorych znajduje sie Bursztynowa Komnata. Inwentaryzacja ta bylaby niemozliwa do wykonania gdyby nie cenna pomoc uzytkownikow w postaci wskazowek oraz informacji dotyczacych miejsc w ktorych przebywa (???) Komnata.
A wiec:
1. Antarktyda
2. Paslek
3. "na Zachodzie"
4. w Krolewcu (dawniej Kaliningrad)
5. na dnie Jezioraka
6. w Bolkowie
7. w Argentynie
8. Srebrna Gora
9. na dnie Zatoki Gdanskiej
10. Turyngia
11. Austria
12. kolo Krolewca
13. Preila (malenka wioska na Mierzei Kuronskiej)
14. w Gdansku na Biskupiej Gorze
15. wyspa Wolin
16. Ksiaz - zamek
17. Gory Sowie
18. Gorowo Ilawieckie
19. Polska
20. Gdansk - wiezienie
21. w gorach Harz
22. Bawaria
23. Saksonia
24. Parezki
25. Baltyk
26. kolo Elblaga
27. Mamerki bo tak mowil Erich Koch
28. kolo Krakowa
29. w twierdzy w Nysie
30. w Kostarice - ale zniszczona w 1948 r.
31. Aue (miasteczko w Saksonii)
32. utonela z Wilhelmem Gustloffem
33. Malbork

Napisany przez: emigrant 28/06/2015, 15:29

QUOTE(Net_Skater @ 28/06/2015, 15:18)
Ten watek istnieje ponad 10 lat - wiec czas przeprowadzic inwentaryzacje miejsc w ktorych znajduje sie Bursztynowa Komnata. Inwentaryzacja ta bylaby niemozliwa do wykonania gdyby nie cenna pomoc uzytkownikow w postaci wskazowek oraz informacji dotyczacych miejsc w ktorych przebywa (???) Komnata.
A wiec:
1. Antarktyda
2. Paslek
3. "na Zachodzie"
4. w Krolewcu (dawniej Kaliningrad)
5. na dnie Jezioraka
6. w Bolkowie
7. w Argentynie
8. Srebrna Gora
9. na dnie Zatoki Gdanskiej
10. Turyngia
11. Austria
12. kolo Krolewca
13. Preila (malenka wioska na Mierzei Kuronskiej)
14. w Gdansku na Biskupiej Gorze
15. wyspa Wolin
16. Ksiaz - zamek
17. Gory Sowie
18. Gorowo Ilawieckie
19. Polska
20. Gdansk - wiezienie
21. w gorach Harz
22. Bawaria
23. Saksonia
24. Parezki
25. Baltyk
26. kolo Elblaga
27. Mamerki bo tak mowil Erich Koch
28. kolo Krakowa
29. w twierdzy w Nysie
30. w Kostarice - ale zniszczona w 1948 r.
31. Aue (miasteczko w Saksonii)
32. utonela z Wilhelmem Gustloffem
33. Malbork
*


laugh.gif Dobre! Nic, tylko łapać za szpadel i kopać! laugh.gif

Napisany przez: saywiehu 20/04/2016, 23:54

Fajne info:
http://fakty.interia.pl/warminsko-mazurskie/news-tvp-info-bursztynowa-komnata-w-mazurskim-bunkrze,nId,2188871
czyżby była szansa na odnalezienie? Po "złotym pociągu" następna sensacja smile.gif

Napisany przez: Glasisch 21/04/2016, 13:50

Dalej twierdzę, że znajduje się w nie odkopanych dotąd piwnicach zburzonego zamku w Królewcu, dokąd wróciła po nieudanej próbie wywiezienia przez grupę bojową admirała Thielego, która miała ją wziąć na pokłady, ale została pilnie odkomenderowana pod Sworbe. Następnie wróciła i pozostawiono ją na podwórzu zamkowym, bo rozpoczął się aliancki nalot. Część ozdób z bursztynu stopiły się, a komnatę. przetransportowano do piwnic. O tym pisałem kilka postów wcześniej

Napisany przez: BMBlackMen 10/05/2016, 22:17

Pozwólcie że "odkopie" znowu ten temat. Pewnie czytaliście o bunkrze w Mamerkach (http://gazetaolsztynska.pl/350875,Bursztynowa-Komnata-odnaleziona-Odkryto-nieznane-pomieszczenie-na-terenie-bunkrow-w-Mamerkach.html) Co o tym sądzicie? Kolejny wymysł tak jak Złoty Pociąg, czy co?

Napisany przez: wysoki 10/05/2016, 23:13

QUOTE(BMBlackMen @ 10/05/2016, 23:17)
Pozwólcie że "odkopie" znowu ten temat. Pewnie czytaliście o bunkrze w Mamerkach (http://gazetaolsztynska.pl/350875,Bursztynowa-Komnata-odnaleziona-Odkryto-nieznane-pomieszczenie-na-terenie-bunkrow-w-Mamerkach.html) Co o tym sądzicie? Kolejny wymysł tak jak Złoty Pociąg, czy co?
*


Jakby tak w każdej dziurze leżała Bursztynowa Komnata, to by bursztynu do produkcji zbrakło wink.gif.

Znajdują jakiś nieznane pomieszczenie, to co mają ogłosić: odkryliśmy coś o rozmiarach 2 na 3 metry - a teraz wszystkie media o tym piszcie! No to dziennikarze popukają się w głowę i tyle z wydarzenia. No ale jak się w to wciągnie jakiś znany skarb wink.gif.

Dowiercą się to zobaczymy...


© Historycy.org - historia to nasza pasja (http://www.historycy.org)