Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Po śmierci jak za życia;Terakotowe armie w Chinach, Katarzyna Janic
 
Oceń artykuł:
1. (strata czasu) [ 0 ]  [0.00%]
2. (taki sobie) [ 0 ]  [0.00%]
3. (średni) [ 0 ]  [0.00%]
4. (dobry) [ 0 ]  [0.00%]
5. (bardzo dobry) [ 0 ]  [0.00%]
6. (wyśmienity) [ 0 ]  [0.00%]
Suma głosów: 0
Goście nie mogą głosować 
     
makron
 

Ill.ssimus Arbiter Elegantiae, Cassandrae fil.
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.824
Nr użytkownika: 7.636

Zawód: lekarz mrówek
 
 
post 18/08/2008, 13:23 Quote Post

Po śmierci jak za życia. Terakotowe armie w Chinach

Katarzyna Janic
Żródło: Mówią Wieki

Fragment: "Rodowód chińskich orszaków grobowych jest makabryczny. Najpierw w grobach władców chowano bowiem zamordowanych ludzi: żony, konkubiny, dworzan, służących i niewolników. Zwyczaj składania ofiar ludzkich pojawił się w Chinach już w epoce neolitu, ale swe apogeum osiągnął za panowania dynastii Shang (1600–1046 p.n.e.). W grobach z tego okresu odnajdywano od kilkudziesięciu do kilkuset ofiar. W okolicy miasta Anyang, jednej z królewskich stolic, w 14 grobach władców naliczono aż 3900 zwłok. Krwawym rekordzistą pozostaje król Wuding, który zabrał ze sobą w zaświaty aż 360 osób.
Zwyczaj przetrwał jeszcze kilkaset lat, choć nie było już hekatomb na wcześniejszą skalę. Powoli upowszechnił się pogląd, że składanie ofiar z ludzi jest nieetyczne i nieludzkie, zwłaszcza gdy dotyczyło konkubin i żon, które w pierwszej kolejności szły za zmarłym. Pierwszy znany zakaz funeralnych rzezi pojawił się dopiero w okresie Walczących Królestw (476–221 p.n.e.). Wydał go Xian Gong, władca państwa Qin, w 384 roku p.n.e.
"

Czytaj dalej >>>
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej