Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
5 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Etyka zawodów prawniczych
     
Coobeck
 

Moderator IV 2004 - IV 2014
*********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 6.350
Nr użytkownika: 696

 
 
post 8/01/2011, 22:37 Quote Post

Vitam

Zaintrygowała mnie sprawa w rodzącym się własnie oftopie jednego z wątków w historii PRL... Jak to jest z etyką prawniczą? W teorii? A jak w praktyce?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
monx
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.649
Nr użytkownika: 34.919

Zawód: prawnik
 
 
post 8/01/2011, 22:48 Quote Post

W teorii wielkie słowa
W praktyce zalezy na jakiego prawnika sie trafi np paskudnie traktuje sie młodych adeptow zawodu jest duza konkurencja duze parcie na kase choc moim zdaniem da sie to zrozumiec bo ciezko sie utrzymac na rynku

Od razu dam odpor tym którzy mysla ze prawnicy duzo biora- moj patron uznany radca prawny bierze za porade 100 -150 złotych ktos powie ze to duzo to zobaczmy-np wizyta u psychoterapeuty 80-150 zł podobnie u lekarza prywatnie wizyta u rehabilitanta 100 zł za 20-30 minut masazu wizyta hydraulika i wymiana rury co najmniej 50 zł wizyta w warsztacie samochodowym i drobna naprawa - nie mniej niz 100 zł za robocizne- wiec czy prawnicy biora tak duzo czy ludzie nie cenia pracy prawnika sadza ze wszystko wiedza lepiej a odwiedza prawnika gdy grozi sankcja prokuratorska (areszt tymaczasowy) jest wyrok I instancji niekorzystny lub zgoła zaraz komornik zlicytuje jakascenna rzecz w licytacji

Jesli chodzi o przyszłosc to nie oczekiwałbym ze strony młodych prawnikow miłosci do społeczenstwa bo ostro obecnie dostaja po d... i nie bardzo mamy byc za co wdzieczni ogółowi, rywalizacja jest poza tym juz taka ze wiekszosc odrzuca konwenanse i etyke prawnicza a bedzie gorzej

Ten post był edytowany przez monx: 8/01/2011, 22:50
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
salvusek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.236
Nr użytkownika: 44.999

 
 
post 8/01/2011, 22:49 Quote Post


Coobeck
QUOTE
Zaintrygowała mnie sprawa w rodzącym się własnie oftopie jednego z wątków w historii PRL... Jak to jest z etyką prawniczą? W teorii? A jak w praktyce?


Temat bardzo ciekawy ale ogólnie jak wiemy zawodów prawniczych jest kilka. Jak się domyślam najwięcej kontrowersji wzbudza zawód adwokata(?). Poza tym różnie to wygląda z punktu widzenia różnych gałęzi prawa. Nie mniej domyślam się także, że chodzi tu głównie o powiązania etyki z moralnością prawnika(?). Jeśli tak należałoby krótko omówić trzy podstawowe szkoły( pozytywiści, szkoła prawa natury, realiści) i na podstawie tego ustalić, co dominuje współcześnie. Imho na kontynencie pozytywizm w wersji Harta, USA realiści. Tak samo osobiście skłaniam się ku temu aby etykę danych przypadków rozstrzygać w kontekście konkretnych spraw. A nie powoływać się na ogólne slogany. O np. tu jest przykład konkretnej sprawy na podstawie, której pokazana jest etyka zawodów prawniczych. TU
smile.gif
Monx
QUOTE
Od razu dam odpor tym którzy mysla ze prawnicy duzo biora-

Różnie to wygląda. Czasem można natrafić na hienę, czasem na kogoś z klasą. Jak mówiłem zależy od przypadku.



Ten post był edytowany przez salvusek: 8/01/2011, 22:52
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Miltiades
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 147
Nr użytkownika: 59.039

 
 
post 8/01/2011, 23:07 Quote Post

Ceny porad, które zostały wspomniane są same w sobie - ''zwyczajne''. To czy prawnik jest na rynku uznany czy nie w żaden sposób nie dywersyfikuje kwoty za poradę. Fakt, że są różne stawki ale na to ma wpływ rodzaj porady a nie to przez kogo jest udzielana. Jednak w odniesieniu do etyki zawodów prawniczych poruszona kwestia to czubek góry lodowej. Niech ktoś mi powie, w oparciu o praktyczną wiedzę, że ceny usług adwokackich są ''nieetyczne''?

Osobiście nie czuję się źle, jeżeli za poradę wezmę 50,100 czy nawet 200 zł. Wątpię, aby jakikolwiek klient również odbierał to w negatywny sposób, co więcej nie wierzę w to, aby ludzie uważali, że to jest zbyt drogo.

Kwestią odrębną jest utarte przeświadczenie, co innego dzisiejsza rzeczywistość, która nie rozpieszcza nawet świata prawników.

Jak Kolega słusznie zauważył wszystko rozbija się o gospodarkę wolnorynkową, zasadniczo, kto bardziej wytrzymały w boju, ten więcej ugra.

Co do kwestii stricte etycznych odsyłam do książki prof. Włodarczyka "Etyka zawodów prawniczych''.
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
salvusek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.236
Nr użytkownika: 44.999

 
 
post 8/01/2011, 23:13 Quote Post



QUOTE
Osobiście nie czuję się źle, jeżeli za poradę wezmę 50,100 czy nawet 200 zł. Wątpię, aby jakikolwiek klient również odbierał to w negatywny sposób, co więcej nie wierzę w to, aby ludzie uważali, że to jest zbyt drogo.

Kwestią odrębną jest utarte przeświadczenie, co innego dzisiejsza rzeczywistość, która nie rozpieszcza nawet świata prawników.

Ja jestem studentem więc tak stricte praktycznie nie mogę się jeszcze wypowiedzieć.

No właśnie. Przeświadczenie. Dobrze to określiłeś. To głównie przyczynia się do tego, że na prawników patrzy się krzywym okiem. Inna sprawa sami są czasem sobie winni ale jak wspominałem w tym względzie nie powinno się generalizować.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Miltiades
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 147
Nr użytkownika: 59.039

 
 
post 8/01/2011, 23:18 Quote Post

Kij ma dwa końce. Często jest tak, że prawnicy nie chcą obsługiwać niektórych, potencjalnych klientów. Bierze się to stąd, że ocenia się ''na wejściu'', czy klient jest wypłacalny. (w przypadku, gdy wnosi o prowadzenie sprawy)

Poza tym, co raz częściej słyszy się o pomocy prawnej ''pro bono''. Taka działalność ''not for profit'' przysparza nie lada problemów prawnikom - choć trzeba przyznać, że jest to ideologiczny powrót do przeszłości...

 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
salvusek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.236
Nr użytkownika: 44.999

 
 
post 8/01/2011, 23:23 Quote Post



QUOTE
Poza tym, co raz częściej słyszy się o pomocy prawnej ''pro bono''. Taka działalność ''not for profit'' przysparza nie lada problemów prawnikom - choć trzeba przyznać, że jest to ideologiczny powrót do przeszłości...

Przy większości wydziałach prawa funkcjonują kliniki prawa oferująca darmowe porady prawne najbiedniejszym. No ale to inicjatywa doktryny.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Miltiades
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 147
Nr użytkownika: 59.039

 
 
post 8/01/2011, 23:27 Quote Post

Kliniki to świetna inicjatywa. Dzięki temu studenci poznają zawód prawnika od kuchni. Powstają również takie kliniki poza działalnością wydziałową - i to chwali się studentom. Taka praktyka bardzo pozytywnie wpływa na wizerunek studenta w najbliższej, jego przyszłości.

"Repetitio est mater studiorum"...nie bez kozery, studenci z praktyką w klinice są bardziej cenni niż Ci po praktykach w sądach lub prokuraturach, które w rezultacie są nic niewarte.
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
salvusek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.236
Nr użytkownika: 44.999

 
 
post 8/01/2011, 23:31 Quote Post

QUOTE(Miltiades @ 8/01/2011, 23:27)
Kliniki to świetna inicjatywa. Dzięki temu studenci poznają zawód prawnika od kuchni. Powstają również takie kliniki poza działalnością wydziałową - i to chwali się studentom. Taka praktyka bardzo pozytywnie wpływa na wizerunek studenta w najbliższej, jego przyszłości.

"Repetitio est mater studiorum"...nie bez kozery, studenci z praktyką w klinice są bardziej cenni niż Ci po praktykach w sądach lub prokuraturach, które w rezultacie są nic niewarte.
*


Zgadzam się. Dlatego też do kliniki jest specjalna rekrutacja na podstawie średniej i umiejętności rozwiązywania kazusów. Przyznam jednak, że nie wszyscy studenci chcą działać w klinikach ze względu na pomoc innym. Niektórzy chcą tam działać ze względów o jakich piszesz powyżej i tu się pojawia też problem etyki już na poziomie studenckim.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Dagome
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.260
Nr użytkownika: 46.895

Dagome Arbiter Elegantiarum
Stopień akademicki: Iudex
Zawód: Dagome Iudex
 
 
post 8/01/2011, 23:54 Quote Post

QUOTE(Coobeck @ 8/01/2011, 23:37)
Vitam

Zaintrygowała mnie sprawa w rodzącym się własnie oftopie jednego z wątków w historii PRL... Jak to jest z etyką prawniczą? W teorii? A jak w praktyce?
*



No dobrze ale tak konkretnie to o co chodzi, no bo etyka po prostu jest i już. W kodeksach etycznych poszczególnych zawodów prawniczych.
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
adas80
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 437
Nr użytkownika: 49.021

adam poleski
Stopień akademicki: brak
Zawód: student
 
 
post 9/01/2011, 8:45 Quote Post

Mały przykład odnośnie cen za usługi. Wydarzenie miało miejsce w mieście o liczbie mieszkańców poniżej 100.000.
Pomoc prawna w przeprowadzeniu podziału majątku byłych małżonków kosztowała klienta 10.000 zł. Majątek: dom, mieszkanie, samochody wartość ok. 800.000 zł. Klient przedstawił propozycję spłacenia żony, 70% w krótkim terminie, reszta w ciągu 5 lat w miesięcznych ratach. Adwokat pomysł nazwijmy to zaakceptował. W sądzie spędzono nie cała godzinę, łącznie z przerwą na naradzenie się stron z adwokatami. Skrócono okres spłaty z 5 do 3 lat. Pomoc prawna w sądzie polegała właściwie na asystowania.

Proszę mi powiedzieć w jakim zawodzie normalnymi są praktyki, że proponuje się klientowi usługę za kwotę 5, 10 razy wyższą niż jej wartość a jak łyknie cenę to się go skubie. Jednocześnie występuje w telewizji szefuncio rady i szmaciarz tłumaczy, że blokowanie szerokiego dostępu do zawodu z ich strony jest spowodowane troską o zapewnienie klientom wysokiego poziomu usług. Ktoś tu wspominał o etyce? U takiego dna moralnego?

Adwokaci czy radcy prawni to grupa zawodowa „do wynajęcia”, jeżeli w zgodzie z prawem doprowadzą do tego, że partner ich klienta obudzi się po transakcji z ręką w nocniku są dumni ze swojej skuteczności i przekonani o swojej wysokiej wartości.
Wszystko to oczywiście ubrane w „etykę”, „zawód społecznego zaufania” itp.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Miltiades
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 147
Nr użytkownika: 59.039

 
 
post 9/01/2011, 9:10 Quote Post

A kto zmusza klienta do akceptacji warunków wynagradzania za usługi? Adwokaci posiadają swój taryfikator, z którym każdy może się zaznajomić, poza tym popularną praktyką jest wynagradzanie dodatkowe adwokata za odpowiedni rezultat w prowadzonej sprawie. Skąd masz prawo obarczać obcych ludzi inwektywami? Na jakiej podstawie? Masz dowód na to, że udział adwokata ograniczał się tylko do ''asysysty''? Poza tym przy takiej wartości majątku, kwota 10,000 zł nie jest w żadnym wypadku wygórowana. Widziałeś umowę zawartą z klientem, brałeś udział w negocjacjach, w rozmowach pomiędzy stronami, czy zadowoliłeś się jedynie pismakiem lub innym medium?

Sam Studencie prezentujesz dno, może nie moralne, ale merytoryczne...ad argumentum Kolego!

Nadto nie wniosłeś nic konstruktywnego do dyskusji. Termin etyki w cudzysłowie jest dodatkowo nie na miejscu...


Ktoś może zapytać, skąd tak ostre słowa...

Jestem radcą prawnym. Nie pochodzę z rodziny prawniczej,wszystko co w życiu osiągnąłem mogę zawdzięczać sobie, mojej rodzinie, która wspierała mnie finansowo, abym dzisiaj mógł być pewien swojej społecznej pozycji oraz swojej Narzeczonej, która kopaniem mnie w tyłek, żeby mnie motywować... Tak kieruję się moralnością(chociażby - nie prowadzę spraw rozwodowych), etyka jest ważnym elementem mojej pracy.

Nienawidzę ludzi, którzy generalizują, którzy kompletnie nie znają dziedziny a plugawią ludzi z niewiedzy. Maximus Amnentis!


 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
adas80
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 437
Nr użytkownika: 49.021

adam poleski
Stopień akademicki: brak
Zawód: student
 
 
post 9/01/2011, 9:27 Quote Post

Ze sprawą o której pisałem poprzednio miałem osobisty kontakt i nie rozśmieszaj mnie wartością majątku, bo czynności i odpowiedzialność adwokata była żadna.

Kolego, umowy na piśmie nie było, została zawarta ustnie. Klient wpłacił adwokatowi 10.000 zł. (całość) przed wizytą w sądzie.

Inny przykład. W spółce jest dwóch właścicieli każdy ma po 50 % udziałów. Zarząd jest jednoosobowy, prezes jest wybierany co roku. Jednemu ze wspólników, który już kilka lat z rzędu jest prezesem zamarzyło się zagwarantowanie sobie tej funkcji dożywotnio. Udał się do przedstawiciela „zawodu zaufania publicznego” który mu doradził. Proszę zaproponować wspólnikowi zmianę umowy spółki: zarząd jest wybierany na czas do odwołania i jednocześnie wspólnik zostaje powołany na vice prezesa. Tak zrobiono i sąd zmianę statutu zarejestrował, lecz odmówił wpisania wspólnika jako członka zarządu, bo w umowie spółki pozostał nie zmieniony wpis o sposobie jej reprezentowania: do czego był upoważniony jednoosobowo prezes. Wezwano do określenia sposobu reprezentowania spółki przez vice prezesa. Wspólnik będący prezesem odmówił, wszak osiągnął to o czym marzył jednoosobowy zarząd, powołany na czas do odwołania i 50 % udziałów. No cóż, oszust to oszust.
Dumny z dobrze wykonanego zadania, przedstawiciel „zawodu zaufania publicznego” zainkasował odpowiednio wysoką sumę.

Ten post był edytowany przez adas80: 9/01/2011, 12:28
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
adas80
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 437
Nr użytkownika: 49.021

adam poleski
Stopień akademicki: brak
Zawód: student
 
 
post 9/01/2011, 10:18 Quote Post

Nigdzie nie twierdziłem, że wszyscy prawnicy charakteryzują się niską moralnością. Jednak jest takich wystarczająco dużo by przestać bębnic o tym, że są to zawody zaufania publicznego i sztucznie utrzymywać opinię o wysokiej wartości moralnej tej grupy zawodowej.

Za bardzo wziąłeś to do siebie, nie o Tobie konkretnie tu pisałem.

Piszesz:
„Ktoś może zapytać, skąd tak ostre słowa...”
No cóż, nie z własnego wyboru mam od wielu lat stały kontakt (na stopie prywatnej) z przedstawicielami „zawodu zaufania publicznego” i znam świetnie to środowisko. Jedną z cech którym się charakteryzuje zauważyłem już u Ciebie:
„…abym dzisiaj mógł być pewien swojej społecznej pozycji..”

PS
Myślę, że jestem od Ciebie sporo starszy a „Student” wpisałem po to by adwersarze w dyskusji czuli się pewniej i to się sprawdza smile.gif

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
monx
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.649
Nr użytkownika: 34.919

Zawód: prawnik
 
 
post 9/01/2011, 10:46 Quote Post

Kolego adas80 moim zdaniem w sprawie rozwodowej stawka w zadnym wypadku nie była wygorowana- nie wiem gdzie sie akcja rozgrywała ale o ile znam stawki warszawskie to niektorzy za prowadzenie tego rodzaju sprawy zazyczyliby sobie wiecej- a ze sprawa zakonczyła sie na pierwszej rozprawie tym lepiej dla klienta ale nie nie bardzo rozumiem czemu w takim wypadku prawnik miałby obnizyc stawke na któa wczesniej zgodził sie klient
Poza tym fajnie ze na podstawie jednostkowej sprawy wydajesz opinie na temat całego srodowiska i poziomu etyycznego przez niego prezentowanego- obecnie samych adwokatow jest ponad 9000 (inna sprawa ze czesc z nich nie wykonuje zawodu) a radcow prawnych ponad 25.000
Poza tym protestuje przeciwko traktowaniu zawodu prawniczego jako zawodu zaufania publicznego w tym sensie ze prawnicy maja czesto pracowac pro publico bono- poza wszystkiim jest to tez normalny zawod a nie słyszałem zeby ktos wykonał jakas prace dla prawnika za darmo wiec czemu wymagacie tego od prawnikow- podobnie rzecz ma sie u lekarzy
Dodam ze osobiscie widze t jeszcze naleciałosci PRl bo nadal duza czesc społeczenstwa uwaza ze za posiadana wiedze specjalistyczna jakies super wynagrodzenie sie nie nalezy bo nalezy sie za ciezka fizycnza prace co jest sprzeczne z zasadami kapitalizmu
Dodam jeszcze ze przekonanie o wielkich zarobkach prawnikow coraz bardziej staje sie mitem bo duzo wiecej zarabiaja przedstawiciele innych zawodow jak informatycy lekarze inzynierowie. Dam przykład wielu aplikantow adwokackich pracuje ZA DARMO u swojego patrona inni palikanci pracuja na 3/5 etatu sporo ponizej sredniej krajowej i sa zmuszeni mieszkac z rdozicami do poznego wieku bo nie stac ich na własne lokum- gdzie tu te mityczne bogactwo prawników? potem tez nie jest duzo lepeij mlodzi adwokaci czesto rpacuja za srednia krajowa która osiagneliby duzo mniejszym nakłądem sił i srodkow. DObrze zarabiaja starsi adwokaci i radcowie prawni własciciele kancelarii z klientela i znajomosciami ale to wierzchołek duza czesc radco prawnych pracuje powyzej 1 etatu maja kilka czasem kilkanascie drobnych etacikow-zarabiaja ale tez zapieprzaja az miło. Tak to wyglada w praktyce wiem ze to jest sprzeczne ze społecznym wyobrazeniem ale tak wyglada praktyka

Ten post był edytowany przez monx: 9/01/2011, 10:48
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

5 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej