Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
4 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Sejm i Senat w III RP, Proponowana liczba posłów i senatorów
 
Proponowana liczba posłów i senatorów:
260 posłów i 0 senatorów [ 17 ]  [36.96%]
360 posłów i 0 senatorów [ 3 ]  [6.52%]
360 posłów i 50 senatorów [ 11 ]  [23.91%]
360 posłów i 100 senatorów [ 3 ]  [6.52%]
460 posłów i 0 senatorów [ 3 ]  [6.52%]
460 posłów i 50 senatorów [ 0 ]  [0.00%]
460 posłów i 100 senatorów [ 4 ]  [8.70%]
560 posłów i 0 senatorów [ 0 ]  [0.00%]
560 posłów i 100 senatorów [ 0 ]  [0.00%]
660 posłów i 150 senatorów [ 5 ]  [10.87%]
Suma głosów: 46
Goście nie mogą głosować 
     
Lucinho
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 219
Nr użytkownika: 55.183

Stopień akademicki: mgr
Zawód: ekonom
 
 
post 14/09/2010, 8:46 Quote Post

Temat dotyczy opini forumowiczów i propozycji zmian w w/w izbach.


Ja na początek na ruszt wezmę JEDNOMOMANDATOWE OKRĘGI WYBORCZE:

PLUSY - najprostszy system wyborczy, teoretycznie większa odpowiedzialność posła przed wyborcami, parlamnet jest sprawniejszy (partia wygrywająca ma przeważnie więcej posłów niż wynikałoby to z rzecziwistych głosów)

MINUSY - brak reprezentacji w sejmie dla mniejszych partii i ich wyborców (u nas np PSL mógłby stanąć przed taką sytuacją, mimo przykładowych 6% poparcia nie miałby żadnego posła ), braku spadku poparcia dla danej partii w ostatecznych wynikach wyborów (przy poparciu rzędu 60% i 40% ilość zdobytych mandatów może się nie zmienić), brak dokładnego odzwierciedlenia liczby głosów danej partii na liczbę posłów, przykładowo może zaistnieć taka sytuacja gdzie:
- partia A uzyskała 40% głosów* i tylko 190 posłów
- Partia B uzyskała 30% głosów* i aż 210 posłów
- partia C uzyskała 10% głosów* i aż 60 posłów
- partia D uzyskała 8% głosów* i żadnego posła
*(liczba głosów w całym kraju)

Ten post był edytowany przez Lucinho: 14/09/2010, 8:51
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
konto_usuniete_28.02.16
 

Unregistered

 
 
post 14/09/2010, 9:36 Quote Post

zagłosowałem na 660 poslow i 150 senatorów , popieram tworzenie nowych miejsc pracy zwłaszcza dobrze płatnych wink.gif
 
Post #2

     
pseudomiles
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.540
Nr użytkownika: 38.593

 
 
post 14/09/2010, 13:58 Quote Post

Ankieta jest wadliwa, bo nie ma w niej opcji by posłów było jeszcze więcej.

Wymienione przez Lucinho minusy jednomandatowych okręgów wyborczych w istocie są plusami, bo dezintegracja partii politycznych jest dobra, ponieważ poseł-reprezentant nie musi być wcale zawodowcem. On ma tylko dostarczać wolę wyborców przed oblicze władzy, której częścią być nie powinien, patrzeć rządowi na ręce i wyrażać zgodę na podatki. Za to kluby poselskie jak najbardziej niech sobie istnieją.

Do proponowanych zmian dorzucę skasowanie kadencyjności izby poselskiej. Ziemie same decydują na jak długo posyłają swego posła i kiedy go wycofają z sejmu - kolejny element uzależniający posła od wyborców. Każdy samorząd niech ma prawo do swojej własnej ordynacji wyborczej do izby poselskiej.

Przypomnę jeszcze instrukcje poselskie, wynagradzanie posłów pensją z samorządu (lub brak takiej pensji jeśli tak zdecydują wyborcy), sejmiki relacyjne.

I do tego te okręgi muszą być małe. Wprowadzenie dużych okręgów, gdzie 1 poseł przypada na 100 tysięcy wyborców, prawie nic nie zmieni.

Naturalnie, wszystkie te zmiany bez wprowadzenia systemu prezydenckiego, nie mają sensu, bo bez tego będzie bałagan.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Lucinho
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 219
Nr użytkownika: 55.183

Stopień akademicki: mgr
Zawód: ekonom
 
 
post 14/09/2010, 14:27 Quote Post

260 i 660 to ekstrema i niech każdy głosuje na nie jeśli myśli bardziej ekstremalnie, już ankieta nie jest wadliwa
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
pseudomiles
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.540
Nr użytkownika: 38.593

 
 
post 14/09/2010, 14:33 Quote Post

To nie żadna ekstrema. Np. w brytyjskiej izbie gmin jest około 650 posłów, a w izbie lordów jest 750 ludzi. Postulując liczny parlament nie sugeruję się tym, a jedynie tłumaczę ci, że takie liczby są na świecie spotykane bo ma to sens. Ankieta zawiera więc błąd.

Ten post był edytowany przez pseudomiles: 14/09/2010, 14:34
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Lucinho
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 219
Nr użytkownika: 55.183

Stopień akademicki: mgr
Zawód: ekonom
 
 
post 14/09/2010, 14:43 Quote Post

Ekstremum - największa lub najmniejsza wartość. 260 i mniej, 660 i więcej. Dwa ekstrema bo ankieta byłaby za długa, np ktoś miałby ochotę zagłosować na 1660 posłów...

QUOTE
Wymienione przez Lucinho minusy jednomandatowych okręgów wyborczych w istocie są plusami, bo dezintegracja partii politycznych jest dobra, ponieważ poseł-reprezentant nie musi być wcale zawodowcem. On ma tylko dostarczać wolę wyborców przed oblicze władzy, której częścią być nie powinien, patrzeć rządowi na ręce i wyrażać zgodę na podatki. Za to kluby poselskie jak najbardziej niech sobie istnieją.


wg mnie to jest rozrost biurokracji i kompletne rozmywanie odpowiedzialności jakoś nie wierzę że przy 1000 posłów - wyborcy każdego z nich "rozliczali" by go z wykonanej pracy

druga sprawa jaki rzeczywisty wpływ na życie danej społeczności miałby ich poseł? głosowałby wedle wytycznych jego partii, poza tym większy wpływ na życie tych ludzi ma władza lokalna, prezydent mista, wójt, wojewoda...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
pseudomiles
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.540
Nr użytkownika: 38.593

 
 
post 14/09/2010, 14:53 Quote Post

Poseł z JOW-ów nie musi głosować wedle wytycznych swojej partii, bo do ponownego wyboru do parlamentu potrzeba mu tylko autorytetu i popularności w swoim okręgu (o ile jest to raczej mały okręg). W obecnej ordynacji za to poseł musi głosować jak każe mu szef partii, bo inaczej nie znajdzie się na listach partyjnych w następnych wyborach i nawet mając pierwsze miejsce w wyborach w swoim okręgu, nie wejdzie do sejmu nie będąc podczepionym pod jakąś partię.

QUOTE
to jest rozrost biurokracji i kompletne rozmywanie odpowiedzialności jakoś nie wierzę że przy 1000 posłów - wyborcy każdego z nich "rozliczali" by go z wykonanej pracy

1. Biurokracja to ogół urzędów - poselstwo to nie urząd. Nie ma więc rozrostu biurokracji.
2. Nie ma rozmwywania odpowiedzialności, bo w JOW-ach poseł jest odpowiedzialny jedynie przed wyborcami, a nie przed szefem partii, który nic mu nie może zrobić jeśli poseł jest nieposłuszny. Wyborcy nie muszą za każdym razem rozliczać swego posła, ale wystarczy, że będą mieli na to szanse. Jeśli się wprowadzi dodatkowo instrukcje poselskie, to już w ogóle nie ma co gadać o rozmywaniu odpowiedzialności, bo to wtedy będzie niezmiernie trudne. Rozmwywanie odpowiedzialności to jest teraz.

Twoje słowa sugerują, że tak za bardzo to nie zdajesz sobie sprawy na czym polegają różnice między JOW-ami a obecną ordynacją.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
alcesalces1
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.681
Nr użytkownika: 19.375

Stopień akademicki: majster
Zawód: numerator
 
 
post 14/09/2010, 15:11 Quote Post

Ja obstawiam 150 senatorów i zero posłów.

Poseł ma obowiązek prowadzić biuro poselskie i dostaje na ten cel kasę z kancelarii sejmu. Każdego trzeba rozliczać z tych środków, naliczać im wynagrodzenia, wysyłać informacje o posiedzeniach. Tak czy inaczej ich liczba ma pewien wpływ na rozrost Kancelarii Sejmu, a nikt chyba nie jest w stanie udowodnić tezy, że im więcej będzie posłów, tym lepsze prawo. Poseł jest swoistym obieralnym urzędnikiem, samoistnie pozbawionym kompetencji rozstrzygania spraw. Poseł to na ogół dyletant nie mający większego pojęcia o sprawach komisji, w której zasiada, czytając protokoły z posiedzeń komisji można odnieść wrażenie, że oni w ogóle nie czytają w całości ustaw, które zmieniają lub poprawiają.


Ten post był edytowany przez alcesalces1: 14/09/2010, 15:20
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
Tromp
 

Młody wilk (morski)-gryzie!
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 17.560
Nr użytkownika: 55.658

Bart³omiej Kucharski
Stopień akademicki: Bêdzie po studiach
Zawód: Admiraal
 
 
post 14/09/2010, 15:18 Quote Post

A ja 360 posłów i senat w liczbie zero sztuk.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Andronikos
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 792
Nr użytkownika: 67.214

 
 
post 14/09/2010, 15:20 Quote Post

Jestem przeciwny jednomandatowym okręgom wyborczym. Powód? Nie chcę jeszcze większej anarchii od tej, która jest teraz. To byłby powrót do czasów systemu sejmikowego I RP, kiedy poseł dbał tylko o swój region, a nie o dobro całego kraju. Niesprawiedliwością byłoby też rządzenie partii, która miała procentowo mniejszy odsetek głosów od innej.
Jako przykład mamy Wielką Brytanię, gdzie Liberałowie zebrali całkiem spory procent głosów, a mają nieproporcjonalnie małą liczbę reprezentantów.
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
Papież
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 36
Nr użytkownika: 58.738

Miko³aj Papie¿
Zawód: student
 
 
post 14/09/2010, 15:23 Quote Post

260 posłów i 50 senatorów. Tyle starczy + głosowanie w trybie jednomandatowych okręgów wyborczych.
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
Tromp
 

Młody wilk (morski)-gryzie!
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 17.560
Nr użytkownika: 55.658

Bart³omiej Kucharski
Stopień akademicki: Bêdzie po studiach
Zawód: Admiraal
 
 
post 14/09/2010, 15:34 Quote Post

QUOTE(Andronikos @ 14/09/2010, 16:20)
Jestem przeciwny jednomandatowym okręgom wyborczym. Powód? Nie chcę jeszcze większej anarchii od tej, która jest teraz. To byłby powrót do czasów systemu sejmikowego I RP, kiedy poseł dbał tylko o swój region, a nie o dobro całego kraju.
*


A teraz posłowie to niby o co dbają? rolleyes.gif Poza tym, o jaki okres RON ci chodzi? Czy o okres patriotyzmu i rozsądku politycznego z czasów Zygmunta Augusta i Stefana Batorego i Zygmunta Wazy (mniej więcej od połowy XVI wieku do wczesnych lat XVII wieku), którego nie da się porównać z NICZYM późniejszym? Bo jeśli o to, to ja poproszę o powrót do RON. Jeśli zaś chodzi ci o anarchię za Sasów (też nie do końca sprawa jest taka prosta, bo i wtedy szlachta miała sporo "geniuszu politycznego", wbrew obiegowej opinii), to zgoda.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
pseudomiles
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.540
Nr użytkownika: 38.593

 
 
post 14/09/2010, 15:39 Quote Post

Żonglujecie tu liczbami nie podając argumentów.

QUOTE("Andronikos")
To byłby powrót do czasów systemu sejmikowego I RP, kiedy poseł dbał tylko o swój region, a nie o dobro całego kraju

1. Przemawia przez ciebie czarna legenda i fałszywe stereotypy o dawnej RP (przy okazji brawa dla Trompa, że się temu przeciwstawił).
2. Obecnie poseł dba o interes swego szefa partyjnego i swój własny.
3. Partykularyzm posłów-reprezentantów ziem ma być zrównoważony senatem i systemem prezydenckim, nie czytałeś ?
4. Nie rozumiesz idei reprezentacji.

QUOTE("Alcesalces")
Poseł to na ogół dyletant nie mający większego pojęcia o sprawach komisji, w której zasiada

Różnie to bywa. Kompetencje izby poselskiej wprawdzie powinny być okrojone z tego powodu na rzecz senatu i głowy państwa, natomiast sam obiór posłów i cała izba poselska powinna być bardziej reprezentatywna niż jest obecnie. Prawodawstwo powinno spoczywać głównie na senacie, więc tutaj sposób obioru powinien być mniej demokratyczny, a i kadencja senatora powinna być długa. Senat w odróżnieniu od izby niższej nie musi więc być liczny, niech będzie bardziej elitarny.

Pomysły na likwidację dwuizbowości wskazują, że niektórzy w ogóle nie kumają o co chodzi w parlamentaryzmie.

Ten post był edytowany przez pseudomiles: 14/09/2010, 15:40
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
Andronikos
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 792
Nr użytkownika: 67.214

 
 
post 14/09/2010, 15:44 Quote Post

QUOTE(Tromp @ 14/09/2010, 16:34)
A teraz posłowie to niby o co dbają? rolleyes.gif  Poza tym, o jaki okres RON ci chodzi? Czy o okres patriotyzmu i rozsądku politycznego z czasów Zygmunta Augusta i Stefana Batorego i Zygmunta Wazy (mniej więcej od połowy XVI wieku do wczesnych lat XVII wieku), którego nie da się porównać z NICZYM późniejszym? Bo jeśli o to, to ja poproszę o powrót do RON. Jeśli zaś chodzi ci o anarchię za Sasów (też nie do końca sprawa jest taka prosta, bo i wtedy szlachta miała sporo "geniuszu politycznego", wbrew obiegowej opinii), to zgoda.
*


Byłem i jestem świadom sukcesów sejmów XVI i pierwszej połowy XVII wieku, ba , sam chciałbym powrotu tych czasów. Chodziło mi o okres od mniej więcej połowy XVII i XVIII wiek, kiedy dały się znać w polityce głęboko zakorzenione regionalizmy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
pseudomiles
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.540
Nr użytkownika: 38.593

 
 
post 14/09/2010, 15:52 Quote Post

Wcześniej też były regionalizmy. Poseł jest po to, by dbać o wyborców i przedkładać w stolicy ich wolę. Nie oznacza to anarchii, o ile głowa państwa oraz senat mają swoją mocną pozycję, bo wtedy to wszystko się równoważy.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

4 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej