Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
40 Strony « < 38 39 40 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Czy chrzescijanstwo powoli umiera ?, Ocena czasow
     
BLyy
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.743
Nr użytkownika: 18.604

Micha³
 
 
post Dzisiaj, 09:13 Quote Post

QUOTE
LOL. Poza tym w Świętej Wojnie nie ma nic złego
A kto mówi zaraz o powrocie do krucjat? Wystarczy, że przyjmie taką samą postawę jak dzisiejszy islam
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #586

     
misza88
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.131
Nr użytkownika: 62.208

Michal
Stopień akademicki: mgr inz.
 
 
post Dzisiaj, 09:22 Quote Post

Sghjwo
CODE
To ty zawsze w dyskusjach wyciagales argument terii naukowych, ktore powstaja zanim zdola sie je udowodnic.
Jednak nie zanm teorii naukowej, ktora trwa grubo ponad 2000 lat i nie dalo jej sie udowodnic.

1. Nie znam żadnej zasady naukowej, według której czas w jakim teoria egzystuje jako nieudowodniona negatywnie wpływa na jej prawdziwość.
2. Istnienie Boga jest nie do udowodnienia z definicji, nauka tym problemem się nie zajmuje - rozpatrywanie tego problemu z tej perspektywy jest nieuzasadnione.

CODE
Dosc kategoryczne stanowisko, patrzac na twoje dywagacje o "wierze w nieistnienie" i niemoznosc udowodnienia nieistnienia.

To była moja odpowiedź na równie kategoryczne stwierdzenie Elfir, patrząc z perspektywy nauki oba te twierdzenia są warte tyle samo - czyli niewiele. To jest kwestia wiary.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #587

     
Elfir
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 816
Nr użytkownika: 80.708

OK
Zawód: ogrodnik
 
 
post Dzisiaj, 13:51 Quote Post

Ale jaką wartość ma wiara w wymyślane byty? Przecież wiara w boga jest równie wartościowa jak wiara w krasnoludki. Poza tym blokuje rozwój (bo daje prostacką odpowiedź na każde pytanie "boga tak chciał" czy "krasnoludki to robią").
Owszem, w ludziach wykształciła się pewna potrzeba wiary ze strachu przed nieznanym, ale nie ma żadnego znaczenia jak ta wiara jest ukierunkowana (bóg osobowy, opiekuńcze duchy przodków, kosmici), wiec nie ma co robić z niej istotnego elementu dialogu społecznego. Jak ktoś nie potrafi wyzwolić się z atawistycznego strachu, niech idzie do psychologa lub pielęgnuje sobie tę wiarę prywatnie, nie angażując innych, nie używając jako jakiegokolwiek istotnego argumentu w dyskusjach.
Kilka milionów, które poszły na budowę Świątyni Opatrzności Bożej można byłoby spożytkować o wiele bardziej lepiej dla społeczeństwa.

Ten post był edytowany przez Elfir: Dzisiaj, 13:59
 
User is offline  PMMini Profile Post #588

     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.479
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post Dzisiaj, 14:04 Quote Post

No cóż. Równie dobrze można napisać: u niektórych ludzi ujawnia się atawistyczna potrzeba zapomnienia o własnej kruchości, bezradności, bezbronności i niezwalczonej ograniczoności swojej wiedzy poprzez niczym nie uzasadnione i niczym nie poparte zaprzeczanie istnieniu Boga, któremu żaden z tych braków nie dolega - dokładnie na takiej samej zasadzie, w myśl której zawistny sąsiad podświadomie pragnie spalenia się chałupy sąsiada, bo ładniejsza od jego własnej...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #589

     
misza88
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.131
Nr użytkownika: 62.208

Michal
Stopień akademicki: mgr inz.
 
 
post Dzisiaj, 14:53 Quote Post

Elfir
CODE
Ale jaką wartość ma wiara w wymyślane byty?

Dla Ciebie wymyślne dla kogoś innego jest to prawda objawiona. Patrzysz na problem tylko z własnej perspektywy czego wyrazem są np. te oto Twoje słowa "Przecież wiara w boga jest równie wartościowa jak wiara w krasnoludki. Poza tym blokuje rozwój (bo daje prostacką odpowiedź na każde pytanie "boga tak chciał" czy "krasnoludki to robią")." zarzucające ludziom wierzącym prostactwo i blokadę rozwojową. Nie daje to dalszych podstaw do dyskusji z Tobą.
Newton się w grobie przewraca - ale cóż jak widać są mądrzejsi od niego.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #590

     
Quinque
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 22
Nr użytkownika: 103.687

 
 
post Dzisiaj, 16:22 Quote Post

QUOTE("Blyy")
Wystarczy, że przyjmie taką samą postawę jak dzisiejszy islam


To znaczy jaką? Sorry ale nie specjalnie rozumiem. Generalnie to Islam w niedalekiej przyszłości albo przejedzie reformację albo upadnie. Gdyż jako doktryna nie nadaje się do egzystencji w XXI wieku

QUOTE("Elfir")
Ale jaką wartość ma wiara w wymyślane byty?


A bardzo dużą. Podaj mi jedno naukowe prawo które utrzymuje byty przy istnieniu. Albo wymień mi byt który równie dobrze jak judeochrześcijański Bóg spełnia sie w roli bytu koniecznego(prosta scholastyka). A skoro Jahwe ontologicznie idealnie pasuje do wyjaśnienia istnienia świata to wiara w niego ma sporą wartość

Ps: rozwój skutecznie hamował Ateizm w XX wieku. Gdzie choćby zamykano za nauczanie o teorii WW(Klesza propaganda). Albo sztywno trzymano się pozytywistycznego(tzn. Naturalistycznego) rozumienia nauki. Dopiero (o ile się nie myle) współczesna kosmologia takie rozumienie nauki zakończyła

Ten post był edytowany przez Quinque: Dzisiaj, 16:29
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #591

     
Spiryt
 

Ostatni Wielki Gumiś
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.452
Nr użytkownika: 40.921

Stopień akademicki: licencjata
Zawód: student
 
 
post Dzisiaj, 17:33 Quote Post

QUOTE(jkobus @ 19/09/2018, 14:04)
No cóż. Równie dobrze można napisać: u niektórych ludzi ujawnia się atawistyczna potrzeba zapomnienia o własnej kruchości, bezradności, bezbronności i niezwalczonej ograniczoności swojej wiedzy poprzez niczym nie uzasadnione i niczym nie poparte zaprzeczanie istnieniu Boga, któremu żaden z tych braków nie dolega - dokładnie na takiej samej zasadzie, w myśl której zawistny sąsiad podświadomie pragnie spalenia się chałupy sąsiada, bo ładniejsza od jego własnej...
*



Zawsze to jednak widziałem zupełnie odwrotnie - ludzie wierzą w Boga i całą otoczke, dokładnie dlatego, że pomaga czuć się ważnym.

Zapomnieć o własnej kruchości, nieistotności i przemijalności.

Jakiś tam skrawek materii, oddycha sobie tlenem, w końcu w jakiś sposób umrze, materia pójdzie gdzie indziej, a świat będzie sobie istniał dalej, przez miliardy lat.

Podczas gdy w religijnym spojrzeniu, szalenie istotne jest czy ten skrawek materii będzie zabijał, cudzołożył, chodził do kościoła itd.

Będzie sąd, nagroda i kara, wszystko to jest szalenie istotne. Obchodzi nawet tak strasznie potężnego Boga.

Ten post był edytowany przez Spiryt: Dzisiaj, 17:35
 
User is offline  PMMini Profile Post #592

     
BLyy
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.743
Nr użytkownika: 18.604

Micha³
 
 
post Dzisiaj, 19:09 Quote Post

QUOTE
To znaczy jaką? Sorry ale nie specjalnie rozumiem.

Dążenie do ekspansji, do dominacji, ale tolerujący inne wyznania pod warunkiem uznania wyższości religii chrześcijańskiej i ich zasad jako nadrzędnych, czyli tak jak w krajach muzułmańskich. W krajach muzułmańskich najwyższą głową państwa nie może być niemuzułmanin i również chrześcijaństwo powinno do tego dążyć. I tutaj nie chodzi o obalenie ustrojów europejskich lub zbliżenie się do tak poronionych demokracji, jakie są na Bliskim Wschodzie czy w Afryce, ale o to, że chrześcijaństwo nie da sobie w kaszę dmuchać i w wyborach po prostu będą głosować tylko na swoich. Jeśli chrześcijanin spotka się z agresją ze strony muzułmanina to chrześcijanie powinni odpowiedzieć również ze zdwojoną siłą, aby pokazać, kto tu rządzi. Tak samo chrześcijanie powinni (w firmach czy polityce) najwyższe możliwe stołki obsadzać swoimi, a muzułmanów odrzucać tylko dlatego, że są muzułmanami. Chrześcijanie powinni dążyć do przywilejów, mówić o sobie jako o grupie najbardziej krzywdzoną przez rasistów i chrześcijanofobów, tak jak robią muzułmanie, którzy każdą krytykę islamu czy Mahometa uznają za akt rasizmu i islamofobii i często takie akcje są skuteczne w przypisanie komuś określonej łatki, a samemu wychodząc na ofiarę. Tak samo agresywnie powinni reagować na nabijanie się z Jezusa czy papieża, jak oni reagują na Mahometa czy Allaha. Chrześcijanie powinni po prostu przyjąć reguły gry od muzułmanów.

QUOTE
Generalnie to Islam w niedalekiej przyszłości albo przejedzie reformację albo upadnie. Gdyż jako doktryna nie nadaje się do egzystencji w XXI wieku

Nie przeszedł jej od 1400 lat. Równie dobrze miałby upaść lub się zreformować się w XX wieku, ale nic takiego nie miało miejsce. A w XXI wieku islam jest jeszcze silniejszy niż w poprzednim. To prędzej chrześcijaństwo upadnie jako słabe, które nikt nie szanuje, bo mogą jechać po nim muzułmanie, media oraz politycy, które się nic nie broni, a nawet jest chłopcem do bicia. Z takimi wrogami wewnętrznymi chrześcijaństwo nie ma szans i to ono jest przestarzałe. Miałoby ono sens, jakby nie miało takich wrogów wewnętrznych. Kiedy chrześcijanie giną w Nigerii czy chrześcijanki są gwałcone w Egipcie oraz zmuszane do małżeństwa oraz konwersji na islam to papież milczy, nic nie powie, nie powie jacy przedstawiciele to robią, nie powie że to wina ich religii, nie powie nic złego na temat ich proroka, a chrześcijanie z Jezusem na czele słynęli z ciętego języka na temat fałszywych proroków, a dzisiejsze papiestwo jest mocno poprawno-politycznie. Ale to nie mój problem jako osoby niewierzącej, co się stanie z chrześcijaństwem, ale wolę ich niż obcy islam.

Ten post był edytowany przez BLyy: Dzisiaj, 19:39
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #593

     
misza88
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.131
Nr użytkownika: 62.208

Michal
Stopień akademicki: mgr inz.
 
 
post Dzisiaj, 19:48 Quote Post

Spiryt
CODE
Zawsze to jednak widziałem zupełnie odwrotnie - ludzie wierzą w Boga i całą otoczke, dokładnie dlatego, że pomaga czuć się ważnym.
Zapomnieć o własnej kruchości, nieistotności i przemijalności.

Z podobnych powodów naukowcy tworzą swoje teorie...
"non omis moriar".
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #594

     
gregski
 

Pirat of the Carribean
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.586
Nr użytkownika: 12.159

Stopień akademicki: mgr inz
Zawód: ETO
 
 
post Dzisiaj, 19:59 Quote Post

QUOTE(Elfir @ 19/09/2018, 14:51)
Kilka milionów, które poszły na budowę Świątyni Opatrzności Bożej można byłoby spożytkować o wiele bardziej lepiej dla społeczeństwa.
*


Albo o "wiele bardziej lepiej" byłoby spożytkować kasę zamiast ją marnować na gotyckie katedry...
(No bo w końcu po co komu taka "Notre Dame"?)
 
User is offline  PMMini Profile Post #595

     
BLyy
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.743
Nr użytkownika: 18.604

Micha³
 
 
post Dzisiaj, 20:45 Quote Post

QUOTE(gregski @ 19/09/2018, 19:59)
QUOTE(Elfir @ 19/09/2018, 14:51)
Kilka milionów, które poszły na budowę Świątyni Opatrzności Bożej można byłoby spożytkować o wiele bardziej lepiej dla społeczeństwa.
*


Albo o "wiele bardziej lepiej" byłoby spożytkować kasę zamiast ją marnować na gotyckie katedry...
(No bo w końcu po co komu taka "Notre Dame"?)
*


Sam pomysł budowy ŚOB jest bardzo dobry z punktu widzenia naszej historii. Jednak wykonanie moim słabe i nie chodzi o wygląd, a o przeznaczenie. Można było z niej zrobić ośrodek typowo kulturalny, a mnie religijny. Powinny być tam msze tylko i wyłącznie odświętnie, czyli jak ma ona związek z Konstytucją 3-go maja to msze w danym dniu; tak samo jeśli spotykali się pod jej fundamentami powstańcy w czasie zaborów to również w danym dniu ku ich pamięci; tak samo skoro były plany jej budowy w czasie IIRP to można byłoby zrobić mszę w dniu odzyskania niepodległości itp. A tak na co dzień powinno to być muzeum, dom kultury, cokolwiek co promowałoby polską kulturę i historię. Myślę, że wtedy większość społeczeństwa inaczej na jej budowę patrzyłaby.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #596

     
Elfir
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 816
Nr użytkownika: 80.708

OK
Zawód: ogrodnik
 
 
post Dzisiaj, 21:42 Quote Post

QUOTE(Quinque @ 19/09/2018, 16:22)
Albo wymień mi byt który równie dobrze jak judeochrześcijański Bóg spełnia sie w roli bytu koniecznego(prosta scholastyka). A skoro Jahwe ontologicznie idealnie pasuje do wyjaśnienia istnienia świata to wiara w niego ma sporą wartość



Nie wiem w czym gorzej opisuje funkcjonowanie świata islam czy buddyzm. Albo shinto? Dla Azteków ich bogowie byli równie realni i równie dobrze tłumaczyli funkcjonowanie świata.
JHWH stworzył świat w siedem dni, stworzył kobietę z żebra mężczyzny.
Jaką tu wartość informacji widzisz, skoro wiemy, że powstanie świata trwało dłużej niż 7 dni i inaczej powstała kobieta?
Owszem, można tłumaczyć, że to przenośnia. Ale w takim razie nie masz żadnego pojęcia o tym, co jest w religijnych naukach przenośnią a co rzeczywistością. Równie dobrze przenośną może być osoba boga.


***
Blyy - chrześcijaństwo to religia powstała w społeczeństwie zniewolonym przez Rzymian. Trudno by nauczała o walce, bo nauczający szybko straciliby pierwszą garstkę wyznawców. Być może w opowieści o Piotrze próbującym bronić Jezusa przed pojmaniem są ślady starć doktrynalnych między tymi, co chcieli nadstawiać policzka a tymi, co chcieli wybrać czynną walkę? Stąd pocieszanie, że nagroda będzie dopiero po śmierci.

Mówisz, ze chrześcijanie powinni porzucić koncepcję "nastawiania policzka". A dlaczego? Zgodnie z ich religią, "Bóg tak chciał". Gdyby nie chciał, to by pomógł, jak Jozuemu w podbiciu Kaananu.

Budowa imponującego panteonu "wielkich polaków", jakikolwiek megalomańska, pewnie faktycznie byłaby lepiej przyjęta.

***
Albo o "wiele bardziej lepiej" byłoby spożytkować kasę zamiast ją marnować na gotyckie katedry...
(No bo w końcu po co komu taka "Notre Dame"?)

Podejrzewam, że gdyby nie było dominującej religii zbudowano by imponujący ratusz, dom handlowy czy bibliotekę. Pozostałe ze starożytności zabytki nie są tylko świątyniami.

Ten post był edytowany przez Elfir: Dzisiaj, 21:57
 
User is offline  PMMini Profile Post #597

     
Paweł Gajtkowski
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 621
Nr użytkownika: 2.023

 
 
post Dzisiaj, 22:01 Quote Post

QUOTE(Elfir @ 19/09/2018, 13:51)
Ale jaką wartość ma wiara w wymyślane byty? Przecież wiara w boga jest równie wartościowa jak wiara w krasnoludki. Poza tym blokuje rozwój (bo daje prostacką odpowiedź na każde pytanie "boga tak chciał" czy "krasnoludki to robią").
*



Odkrycia na wyspie Flores dowodzą, że ci co wierzyli w krasnoludki - mieli rację smile.gif

Co do Boga jako wymyślonego bytu, Nowy Testament definiuje Boga chrześcijan jako miłość (Θεὸς ἀγάπη ἐστίν - 1 Jn 4,8) Musisz być chyba zgorzkniałym cynikiem, skoro w nią nie wierzysz... rolleyes.gif

QUOTE(Elfir @ 19/09/2018, 13:51)
Owszem, w ludziach wykształciła się pewna potrzeba wiary ze strachu przed nieznanym
*


Mylisz się. Myśl, że śmierć może być całkowitym końcem mojego istnienia - uważam, że bardzo prawdopodobna - w niczym nie przeszkadza mojej wierze w Boga.


QUOTE(Elfir @ 19/09/2018, 13:51)
ale nie ma żadnego znaczenia jak ta wiara jest ukierunkowana (bóg osobowy, opiekuńcze duchy przodków, kosmici), wiec nie ma co robić z niej istotnego elementu dialogu społecznego.
*


Kosmici przez cerkiew nie bez kozery uważani są za siłę demoniczną (a więc za złe duchy), z kolei Bóg w Ew Jn definiowany jest jako Duch, a że opiekuńczość wpisana jest w Jahwe, to się rozumie samo przez się. Cała więc wiara w Boga sprowadza się do wiary w duchowy aspekt rzeczywistości, który stanowi istotny element dialogu społecznego. Co więcej, ponieważ antropologia uczy nas, że doświadczenie religijne jest powszechne na kuli ziemskiej niezależnie od czasu i miejsca, to oznacza, że każdy, kto chce udzielać się społecznie ignorując przy tym religię, dokonuje nadużycia. To tak, jakby ślepy argumentował, że widzenie jest społecznie niepotrzebne, ponieważ dla niego akurat widzenie stanowi jakąś aberrację smile.gif


QUOTE(Elfir @ 19/09/2018, 13:51)
Jak ktoś nie potrafi wyzwolić się z atawistycznego strachu, niech idzie do psychologa
*



Światowa pandemia depresji pokazuje, że wobec schorzeń "ducha", które nie istnieją w przypadku bogatego życia duchowego, psycholog może co najwyżej wypisać receptę na otumaniacze. Stanie się tumanem zamiast oświecenia wewnętrznego? Dziękuję bardzo, nie dla mnie taka alternatywa...


QUOTE(Elfir @ 19/09/2018, 13:51)
Kilka milionów, które poszły na budowę Świątyni Opatrzności Bożej można byłoby spożytkować o wiele bardziej lepiej dla społeczeństwa.
*



To prawda. Można je było przeznaczyć np. na gazowanie spuszczeli i wymianę dachu w jednym malutkim kościółeczku św. Bartłomieja w Mogile - bo tyle to właśnie ma kosztować.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #598

40 Strony « < 38 39 40 
2 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
1 Zarejestrowanych: Paweł Gajtkowski


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej