Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
> Chłopi I Obowiązek Wojskowy W Feudalizmie
     
Turin Dagnir
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 71
Nr użytkownika: 40.214

 
 
post 4/02/2018, 16:48 Quote Post

Hej,

Pisząc niedawno o serialu Gra o Tron i o serii książek Pieśń Lodu i Ognia G.R.R. Martina, których adaptację stanowi produkcja HBO, zacząłem zastanawiać się, czy mechanizmy feudalnej monarchii w Westeros zostały ukazane poprawnie. Najbardziej zastanowił mnie ten fragment z Uczty dla Wron:

QUOTE
To prości ludzie, którzy nigdy nie oddalili się bardziej niż o milę od rodzinnego domu, aż wreszcie pewnego dnia jakiś lord zabrał ich na wojnę. Maszerują pod jego chorągwiami, kiepsko odziani i marnie uzbrojeni, często ich jedyną bronią jest sierp, zaostrzona motyka albo młot, który sami sobie zrobili, przywiązując rzemieniami kamień do kija. Bracia maszerują razem z braćmi, synowie z ojcami, przyjaciele z przyjaciółmi. […] Jeśli chcą mieć nowe buty, cieplejszy płaszcz albo może zardzewiały, żelazny półhełm, muszą zabrać je trupom. […] Nie wiedzą, gdzie są i jak mogą wrócić do domu, a lord, za którego walczą, nawet nie zna ich imion, a mimo to wykrzykuje rozkazy, każe im ustawiać się w szereg, łapać za włócznie, kosy czy zaostrzone motyki i walczyć. A gdy uderzają na nich rycerze, zakuci w stal ludzie bez twarzy, żelazny grzmot ich szarży zdaje się wypełniać cały świat…


Od razu wydało mi się to bardzo dziwne. Zawsze dotąd sądziłem, że cała idea feudalizmu polegała na tym, że chłop uprawiał ziemię i płacił podatki, a w zamian senior zapewniał mu ochronę i pełnił rolę sędziego. To obowiązkiem rycerza było wyruszanie na wojnę. Oczywiście, to szlachta stanowiła tu silniejszą stronę, ale był to mimo wszystko jakiś rodzaj umowy, z którego obie strony przynajmniej w założeniu wyciągały jakieś korzyści.

EDIT: A może mieszam i główną korzyścią chłopa był fakt, że mógł uprawiać część ziemi swojego pana na swój użytek? Zdaje się, że niewielu chłopów w Europie miało własną ziemię (sporym wyjątkiem była chyba Anglia).

Cytat przytoczony wyżej sugeruje, że w Westeros wygląda to nieco inaczej. Pozwolę sobie zacytować wpis ze swojego bloga (tutaj link, jakby ktoś był ciekawy; piszę też o innych elementach feudalizmu, które mogłyby być moim zdaniem opisane lepiej, ale to bardziej wskazanie na zbytnie uproszczenia, niż rażące nieścisłości, jak w tym przypadku):

QUOTE
Ktoś więc chłopów w Westeros nieźle wystrychnął na dudka. Nie dość, że mają troszczyć się o plony, to jeszcze ich obowiązkiem jest ruszać na wojnę! Przecież to katastrofa zarówno z ekonomicznego, jak i militarnego punktu widzenia. Same kobiety („Bracia maszerują razem z braćmi…” – ogałacano z siły roboczej całe domostwa) nie są w stanie utrzymać prymitywnego średniowiecznego gospodarstwa, a, jak pokazuje powyższy fragment Uczty, wartość bojowa walczącego chłopa jest właściwie zerowa (na litość boską, to chociaż nauczcie ich strzelać z łuków, w Anglii się udało!). W Europie owszem, lord mógł wziąć ze wsi rosłego młodzieńca i wyszkolić go na wojownika w swojej drużynie: zapewniał mu wtedy jednak jedzenie i rynsztunek. Na pewno nie polegało to na dosłownym oderwaniu od pługa, wciśnięciu mu do ręki motyki i wydaniu rozkazu szarży na galopujące rycerstwo przeciwnika! Więc skąd te cuda w Siedmiu Królestwach? Z całym szacunkiem do Martina, ale nie wykluczam, że amerykański pisarz zapędził się trochę w naturalistycznym opisie niedoli chłopskiej.


Wydaje mi się, że nie pomyliłem się za bardzo w swojej ocenie. W feudalizmie nie było miejsca na wojujących chłopów - dodatkowo uczenie ich sztuki wojennej mogłoby być zwyczajnie niebezpieczne w przypadku buntów. Mamy co prawda przykład chłopskiej armii angielskiej w Wojnie Stuletniej, ale mowa tu głównie o wyszkolonych w strzelaniu z łuków ochotnikach. Pod takim Grunwaldem chłopi nie walczyli wcale, a przynajmniej takie jest zdanie współczesnych historyków. Mit, który późno obalono, bo zbyt pięknie wpisywał się w legendę o całym narodzie walczącym z niemiecką nawałą.

Jednak trudno mi było znaleźć źródła czy opracowania, które stanowczo wykluczałyby sytuacje w rodzaju tej opisanej przez Martina. Pomyślałem, że przydałoby się jednak coś doczytać na ten temat, może się mylę i źle na to patrzę? Zapraszam do dyskusji.

Ten post był edytowany przez Turin Dagnir: 4/02/2018, 18:01
 
User is offline  PMMini Profile Post #1



 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej