Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony  1 2 > 
Closed TopicStart new topicStart Poll

> XIV-wieczne epidemie: czy dotknęły Polskę ?,
     
Belfer historyk
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.525
Nr użytkownika: 8.375

Pawel
Stopień akademicki: posiadam
Zawód: patrz nick
 
 
post 1/09/2005, 20:46 Quote Post

W latach 1348-1350 r. przez Europe przeszla najwieksza w dziejach epidemia zwana "czarną smiercią". Miala ona pochłonać 1/3 mieszkancow Europy. Epidemia szerzyła się przede wszystkim na Zachodzie kontynentu, ale dotarła także dalej na wschód. W jakim stopniu dotknęła ona Polskę i czy była to jedyna epidemia w XIV w. w naszym kraju?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
paulus
 

VI ranga
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.252
Nr użytkownika: 8.564

 
 
post 2/09/2005, 16:58 Quote Post

Polska na szczescie nie ucierpiala na wskutek ataku Czarnej Smierci, ktora przeszla przez Cesarstwo, Francje i Anglie. Jej skutki byly nieznaczne.
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Belfer historyk
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 3.525
Nr użytkownika: 8.375

Pawel
Stopień akademicki: posiadam
Zawód: patrz nick
 
 
post 2/09/2005, 20:17 Quote Post

Ale jakies skutki chyba byly. A co z ziemiami, takimi jak

Slask, Pomorze Zachodnie, czy Gdanskie. Dotknela czarna smierc te obszary czy nie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
AKU
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 144
Nr użytkownika: 8.527

 
 
post 2/09/2005, 20:27 Quote Post

W moim podręczniku pisze, że czarna śmierć ominęła Polskę...może podręcznik się myli...
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
Ciołek
 

VI ranga
******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 873
Nr użytkownika: 9.200

 
 
post 26/09/2005, 11:19 Quote Post

Zawsze mnie dziwiło podręcznikowe ominięcie Polski przez tzw. czarną śmierć... przecież w XIV wieku mamy do czynienia ze wzrostem znaczenia Polski na arenie międzynarodowej, rozwijają się również kontakty handlowe (głównie z Czechami i Węgrami, ale po przyłączeniu Rusi Halickiej- od 1340- z miastami czarnomorskimi, w tym Kaffą). Warto zwrócić uwagę, że do Polski masowo uchodzili Żydzi z Europy Zachodniej, głównie z Niemiec, gdzie dochodziło do pogromów owej ludności; mogli oni przenosić zarazę.
Jeśli chodzi o Gdańsk, w XIV w. znajdował się on w strefie wpływów Hanzy, tak więc poprzez kontakty handlowe z miastami hanzeatyckimi, "czarna śmierć" dotarła tu w 1349r. Z Gdańska została przeniesiona -również szlakami handlowymi- do Wielkopolski i Małopolski, choć nie można tu mówić o epidemii, a już z pewnością nie na taką skalę jak w Europie Zachodniej.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Martucha
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 54
Nr użytkownika: 9.341

Zawód: student
 
 
post 1/10/2005, 16:51 Quote Post

Zgadzam się z opinią Ciołka.Polskę ledwo co dotkneła i były to sporadyczne zachorowania.Dotyczły one napewno Śląsk i Wielkopolskę ze względów też na to,że graniczyły Niemcami a Niemcy jak wiadomo z Francją która brała udział w wojnie 100-letniej i gdzie obok Anglii była ogromna epidemia .Jeśli chodzi o epidemie to jej napewno nie było w Polsce.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Władysław IV Waza
 

Vladislaus Quartus Dei gratia rex Poloniae, magnus dux Lithuania
*******
Grupa: Banita
Postów: 1.775
Nr użytkownika: 5.849

Dominik
Zawód: król oczywiscie :)
 
 
post 1/10/2005, 18:16 Quote Post

Czarna śmierć dotarła do polski północnej jednak jej skutki nie były tak katastrofalne jak w europie zachodniej
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Ciołek
 

VI ranga
******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 873
Nr użytkownika: 9.200

 
 
post 6/10/2005, 17:39 Quote Post

W kronice Janka z Czarnkowa znajduje się taki fragment:
W owych dwóch latach*, tak samo jak w roku śmierci króla, był wielki mór w Polsce, zaś w roku następnym od miesiąca września zaczęła się szerzyć w Polsce jeszcze większa morowa zaraza na ludzi, zwłaszcza na młodzież i kobiety, na mężów i dziewice, i trwała przez rok aż do miesiąca września, przez który to przeciąg czasu wiele tysięcy ludzi, niestety, umarło.
Czyli epidemie były, i to wcale nie rzadko...

Tak na marginesie, ten temat mi bardziej pasuje do historii Polski niż powszechnej cool.gif


*Chodzi o lata 1371-1372
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
sarna23
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 160
Nr użytkownika: 1.981

 
 
post 30/01/2006, 19:00 Quote Post

Być były, jednak w porównaniu z resztą Euriopy to nas ledwo liznęły, między innymi dzięki temu Polska stała się mocarstwem, nasza niechęć do podróy, zacofanie i coby nie gadać oddalenie od siebie i żadkie kontakty przyczyniły się in plus do naszego przetrwania i objęcia w pewnym momencie sterów historii biggrin.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Aquarius
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.698
Nr użytkownika: 15.327

A.F.
Stopień akademicki: mgr
 
 
post 15/05/2006, 19:29 Quote Post

Sarna23

Polska za Kazimierza Wielkiego zacofana, rzadkie kontakty??? Nie żartuj, zacofanie gospodarcze i kulturowe Polski zaczęło się znacznie później.
Kolonizacja niemiecka, napływ Żydów, polityka króla (jego poprzedników i następców) sprawiały, że Polska nie odbiegała tak bardzo od innych państw Europy.
Co do epidemii wklejam to, co napisałem w innym temacie.



Polskę epidemia dżumy nie minęła, miała ona jednak znacznie mniejsze skutki niż na zachodzie Europy. Wśród przyczyn tego zjawiska można wymienić:
- Największe miasta w Polsce końca średniowiecza to skupiska ludzi rzadko przekraczające 20000 mieszkańców (w1493 r. Kraków to około 25 000 mieszkańców, gdy Paryż czy Londyn to około 300 000), niewielka to pożywka dla zarazy,
- W przypadku epidemii stosowano kwarantannę, czyli zamykano bramy miasta i nikt nie mógł wyjść ani wejść w obręb murów miejskich,
- „Szpitale” dla chorych stawiano poza murami miejskimi a straże pilnowały, by nikt go nie opuszczał poza „służbami medycznymi”, które mogły się poruszać na trasie miasto szpital,
- Ludzie wędrujący (np. kupcy) z miasta do miasta musieli się legitymować listami wystawionymi przez władze miejskie, miasta macierzystego bądź ostatniego, w którym przebywali, że nie jest ono objęte zarazą. Nie dotyczyło to, niestety, tak zwanych ludzi luźnych.
- Stosunkowo niewielkie zaludnienie.
Podobne rozwiązania musiały stosować również państwa zachodnie, ale gęstość zaludnienia i większe miasta powodowały, że trudniej było to wszystko upilnować.
 
User is online!  PMMini Profile Post #10

     
moralny
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 18.113

Radek M.
Zawód: uczeñ
 
 
post 20/05/2006, 21:14 Quote Post

Pozwólcie że powtórze za moim historykiem:

1. Epidemie ominęły Polske ponieważ Kazimierz Wielki, zakazał biczownikom wkroczenia do Polski, a to za ich sprawą większa część europy była okryta całunem czarnej śmierci.
2. Jak wszysy wiemy Kazimierz Wielki "zastał Polskę drewnianą, zostawił murowaną". W średniowieczu do zaprawy murarskiej dodawano białek, żótka jednak były całkowici niepotrzebne. Więc każdy mógł nabyc tanio zółtka które maja właściwości uodparniające. Dlatego nawet gdyby czarna śmierc dostałaby się do Polski, trafiłaby na trudny orzech do zgryzienia- uodpornione żółtkiem społeczeństwo.

Są to informacje całkowicie niesprawdzone, podaję je tyko pod dyskusję, jako ciekawostkę.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
carantuhill
 

Bieskidnik
*********
Grupa: Stażysta
Postów: 6.721
Nr użytkownika: 12.703

WOJCIECH
Zawód: Galileusz
 
 
post 21/05/2006, 18:33 Quote Post

QUOTE(moralny @ 20/05/2006, 22:14)
Pozwólcie że powtórze za moim historykiem:

1. Epidemie ominęły Polske ponieważ Kazimierz Wielki, zakazał biczownikom wkroczenia do Polski, a to za ich sprawą większa część europy była okryta całunem czarnej śmierci.
2. Jak wszysy wiemy Kazimierz Wielki "zastał Polskę drewnianą, zostawił murowaną". W średniowieczu do zaprawy murarskiej dodawano białek, żótka jednak były całkowici niepotrzebne. Więc każdy mógł nabyc tanio zółtka które maja właściwości uodparniające. Dlatego nawet gdyby czarna śmierc dostałaby się do Polski, trafiłaby na trudny orzech do zgryzienia- uodpornione żółtkiem społeczeństwo.

Są to informacje całkowicie niesprawdzone, podaję je tyko pod dyskusję, jako ciekawostkę.
*




Dobre....
Inna teoryja głosi, że w Koronie od wików wiekiem było mnóstwo wiedź i czarowników. A wiadomo, że każda wiedźma musiała mieć kota. Tak to koty uratowały nasz kraj, likwidując pogłowie szczurów.

A to ciekawe, ze najmniej dotkniętymi regionami w Europie przez epidemię był okręg Bearn w Pirenejach, hrabstwo Liege i Polska...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Beowulf
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 4
Nr użytkownika: 8.778

Olaf Wójtowicz
Stopień akademicki: mgr
 
 
post 30/06/2006, 0:45 Quote Post

Zacytuję nieocenioną dr Jowitę Jaglę wink.gif

Pierwsze polskie wzmianki o zarazie pochodzą już z XI wieku i XII wieku, jednak pod tym pojęciem należy raczej widzieć epidemie popularnej wówczas ospy i grypy . Dżuma pojawiła się na naszych ziemiach po raz pierwszy w Gdańsku w 1348 roku, gdzie dostała się najprawdopodobniej drogą morską z Niemiec. Rok później opanowała już całe Pomorze, Prusy, Kraków z Małopolską i Wielkopolskę a do końca XIV wieku dała znać o sobie jeszcze w 1363, 1370-72 i 1383 roku . Wiek XV przyniósł następne, szczególnie uciążliwe epidemie dżumy: w roku 1413 na terenie Śląska, w latach 1425-1427 w Wielkopolsce, w latach 1425,1451-1452, 1474 i 1482 na obszarze Małopolski, w latach 1427,1450 i 1464 na Pomorzu i w 1466 roku na Mazowszu . Wiek XVI również nie należał do wolnych od epidemii, już na początku w 1508 roku zaraza opanowała ponownie Kraków, w 1512 roku Podole, a w 1514 roku zaatakowała Prusy. W 1522 roku dosięgła Śląsk, w latach 1525 – 1526 nawiedziła Prusy i Wielkopolskę, w 1530 roku była już na Litwie, w 1534 roku ponownie w Prusach, w 1543 roku w Wielkopolsce, w 1543 roku w Krakowie, a w 1555 roku na obszarze Śląska i Małopolski. W 1556 roku dokuczyła prawie całej ludności Polski. W okolicach 1564 roku skupiła się już tylko na Pomorzu. Szczególną uwagę trzeba zwrócić na rok 1572, wtedy bowiem miała miejsce najstraszliwsza dla Polski zaraza w dziejach, która objęła cały kraj wraz z Litwą, Rusią i Prusami. Zaraza ta trwała tylko do 1573 roku mimo tego wywołała ogromne straty w ludziach (warto zaznaczyć, że w samym tylko Wilnie zmarło z jej powodu 20 tysięcy ludzi, a w Toruniu 10 tysięcy). O „szczególności” tego czasu świadczą dzisiaj ówczesne kroniki, w których pisano:” ludzie w mieście, we wsiach i po drogach pomarli jako bydło leżeli, niektóre matki swe własne dzieci jedli” . Żniwo XVI wieku zakończyła dżuma dopiero w 1585 roku pojawiając się na Śląsku . Późniejsze XVII-te i XVIII-te stulecia również miały „swoje własne, kameralne” epidemie, które z dużym upodobaniem atakowały miasta i większe skupiska ludzi m.in. Warszawę, Gdańsk, Lwów czy Lublin . Ostatnim spektakularnym aktem „morowego powietrza” na naszych ziemiach była wielka epidemia, która narodziła się w Azji a wędrując przez Konstantynopol i europejską część Turcji dotarła do Polski w 1702 roku i nie opuszczała polskich ziem przez okrągłe 10 lat . J. T y s z k i e w i c z zauważył, że w przebiegu najbardziej znaczących epidemii na naszych ziemiach istniała pewna geograficzna prawidłowość „zarazy przeniesione z zachodu Europy wybuchały nad Bałtykiem (Gdańsk, Prusy), potem szerzyły się na Pomorzu i w Wielkopolsce, aby sięgnąć potem Małopolski i Śląska. Później przerzucały się na Litwę i Ruś” . Z powyższego opisu widać, że dżuma należała w Polsce, tak jak i w innych krajach Europy do chorób towarzyszących nieustannie pokoleniom żyjącym kolejno w XIV, XV, XVI, XVII i XVIII wieku.


I może jeszcze wybiórcza bibliografia:

J. T y s z k i e w i c z, Ludzie i przyroda w Polsce średniowiecznej, Warszawa 1983,

J. J a n k o w s k i, Epidemiologia historyczna polskiego średniowiecza, Wrocław 1990

A. K a r p i ń s k i, Biedota miejska wobec zaraz i innych klęsk żywiołowych w Warszawie w latach 1526-1655, Rocznik Warszawski, XVI, 1981

M. H o r n, Epidemie chorób zakaźnych na Rusi Czerwonej w latach 1600-1647, Studia Historyczne, R.XI, Z.I, 1968

E. S i e ń k o w s k i, Dżuma w Gdańsku w 1709 roku. Studium z dziejów epidemiologii, Archiwum Historii Medycyny, XXXIII, 1970,

B. T u c h m a n, Odległe zwierciadło czyli rozlicznymi plagami nękane XIV stulecie, przeł. M i A. Michejdow, Katowice 1993
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
Napoleon;)
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 8
Nr użytkownika: 15.934

Szymon Mirocha
Zawód: Student
 
 
post 1/07/2006, 13:12 Quote Post

Moim zdaniem czarna śmierć nas oszczędziła bo nie miała na kim żerować. Słabo rozwinięte miasta w których był syf, bród i malaria, ale nie było aż tyle ludzi, aby można było mówić o tragedii.
Skutkiem tego jest napewno przeniesienie centrum produkcji rolnej do europy środkowej i wschodniej na czym jak wszyscy wiedzą Polska zrobiła fortunę (złoty wiek).


PS taki tekst był "żaden madafaka nie podskoczy do Polaka" może epidemia się dostosowała rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
Beowulf
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 4
Nr użytkownika: 8.778

Olaf Wójtowicz
Stopień akademicki: mgr
 
 
post 2/07/2006, 22:47 Quote Post

Hyh, a mnie się wydaje że powód jeszcze bardziej prozaiczny. Tu chyba nie chodzi o to, że nie miała na kim żerować, ale o to, że nie miała przez kogo żerować biggrin.gif

Dżuma jak wiadomo należała do chorób zakaźnych, odzwierzęcych. Wywoływały ją bakterie, których nosicielami były przede wszystkim szczury (zwłaszcza szczur czarny – „mus rattus” ) a także wiewiórki, susły i bobaki. Na ludzi przenosiły ją zarażone od szczurów pchły, ale tylko z gatunku „xenopsylla cheopsis” - ze względu na to, że one jako jedyne pasły się zarówno na ludziach jak i naszych "braciach mniejszych".

Zanik zarazy (albo raczej jej bardzo powolne wygasanie), nie był spowodowany jakąś gigantyczną poprawą higieny życia, czy też znalezieniem "super leku" - ale faktem, że w Europie pojawił się szczur szary, „mus decumanus”, który po pierwsze nie był faworyzowany przez „xenopsilla cheopsis”, po drugie jako silniejszy i bardziej odporny na choroby łatwo wyparł swojego czarnego kuzyna.

Dlatego też mała skala dżumy w Polsce, była chyba spowodowana właśnie małym "zaszczurzeniem" naszych małych "miast". Kiedy u nas miasta zaczęły w końcy należycie "puchnąć mieszkańcami" i ogólnie się rozwijać - dobre warunki rozwoju dla gryzoni sprowadziły do nas gatunek dominujący w eoropie - czyli właśnie szczura szarego. Czyli kiedy w przyrodzie dominował szczur czarny (a więc ten, który zarażał dżumą), Polskie miasta nie były dla niego Ziemią Obiecaną, a kiedy z kolei nasze miasta stały się w końcu godne jego "inwazji" - szczur szary już się zdążył pozbyć swojej konkurencji wink.gif

Ale na pewno to nie jedyny powód naszego "szczęścia" smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

2 Strony  1 2 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Closed TopicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej