Wybór daty święta Niepodległości - kliknij, aby przejść na forum
historycy.org > Historia Polski > OKRES MIĘDZYWOJENNY, II RZECZPOSPOLITA > Kształtowanie się II RP 1918-1923
Pages: 1, 2
swatek
Jest to rocznica zakończenia I Wojny Światowej. W Polsce obchodzy również jako jako dzień odzyskania niepodległości.
Czy słusznie, czy ten dzień powinniśmy traktować jako dzień odrodzenia Państwa Polskiego?
Egzeginum
Myślę, że tak. Bliższy nam jest niż dzień zwycięstwa. 11 listopada umownie kończy się okres, w jakim polacy walcząc za własną wolność, walczyli daleko od ojczyzny. Stąd takie miejsce i taka data.
Belfer historyk
Data 11 listopad jest symboliczną datą odzyskania niepodległości. Tego dnia skończyła sie I wojna św. (zawieszenie broni). W tym samym dniu, 11 listopada 1918 r., sprawująca w Królestwie Polskim tymczasową władzę Rada Regencyjna powierzyła Piłsudskiemu, który dzień wczesniej wrócił z więzienia władzę wojskową, a premier rządu lubelskiego Ignacy Daszyński i dowódca POW Edward Śmigły-Rydz oddali się do jego dyspozycji. Był to początek odradzania się polskiej państwowości. Z czasem więc dzień 11 listopada uznano za święto państwowe, Święto Odzyskania Niepodległości i jest to jak najbardziej właściwe.
swatek
A czy nie powinna to byc data 7 października?
Belfer historyk
11 listopad jest bardziej właściwą datą jako odzyskanie niepodległości. A 7 listopad? Czym była ta Rada Regencyjna? Kto ją powołał i w jakim celu i w końcu co najważniejsze jaki był stosunek Polaków do tej instytucji? Rada się nie liczyła i dlatego to, że ogłosiła 7 listopada odzyskanie niepodległości jest mało znaczące. 11 listopada było więcej ważniejszych wydarzeń dla kształtowania się państwowości polskiej.
whaler
QUOTE
Tego dnia skończyła sie I wojna św. (zawieszenie broni). W tym samym dniu, 11 listopada 1918 r., sprawująca w Królestwie Polskim tymczasową władzę Rada Regencyjna powierzyła Piłsudskiemu

Mylisz się mistrzu Belfer-historyk. Rada Regencyjna pod przewodnictwem Józefa Świeżyńskiego przekazała władzę Piłsudskiemu 14 XI 1918 roku, jako naczelnikowi państwa polskiego. 11 XI jest uznawany za dzień odzyskania niepodległości z paru ważnych powodów:
1) powrót J. Piłsudskiego z Magdeburga i przyjazd jego do Warszawy i serdeczne powitanie go przez polskich mieszkańców Warszawy (Piłsudski by symbolem walki o niepodległość)
2) Podpisanie rozejmu w Compigne (z czym się z Belfrem zgadzam
3) rozbrojenie Niemców na terenie Warszawy i wyzwolenie obszarów na połdunie od Niziny Mazowieckiej (Niz. Mazowiecka, zachodnia część Wyż. Lubelskiej, region Radomia i Kielc do wideł Sanu i Wisły), co oznaczało że Polacy sprawują nadzór nad określonym terytorium

Egzeginum
Z tym że Rada Regencyjna miała władzę czysto symboliczną. Gdyby nie przekazanie władzy Piłsudskiemu skończylibyśmy jak np. po Powstaniach, tzn. bylibyśmy, ale w czasie przeszłym. Nie z powodów militarnych, a politycznych. Nie można zapominać, że to Piłsudski oraganizuje fundamenty państwa, to jego decyzje umożliwiają realne odrodzenie państwa.
Belfer historyk
Whaler ja napisałem, że 11 XI Rada Regencyjna przekazała Piłsudskiemu władzę wojskową a nie całą władzę, a to różnica. Po za tym reszta się zgadza, 14 XI Rada oddała się do dyspozycji Piłsudskiego rozwiązując się. Po drugie nie wiem skąd wziąłeś to nazwisko Józef Świeżyński skoro w skład Rady Regencyjnej wchodzili Józef Ostrowski, arcybiskup A. Kakowski i Zdzisław Lubomirski.
whaler
Rada Regencyjna była kolegialnym ogranem wykonawczym. Powoływała ona swoje rządy. Czyli Zdzisław Lubomirski, Józef Ostrowski i Aleksander Kakowski powoływali poszczególne osoby na funkcję premierów Rady Regencyjnej (wtedy mówiono prezydentów). I w ten sposób istniały 3 gabinety Rady Regencyjnej: Jana Kucharzewskiego, Jana Kantego Steczkowskiego i ostatni, który wspomniałem wcześniej - Józefa Świeżyńskiego. I ten gabinet RR (J. Świeżyńskiego) przekazał Piłsudskiemu władzę jako naczelnikowi. Ale oczywiście umownie można uznać że przekazali ją również naczelni przywódcy RR. To wszystko.
mapano
11 LISTOPADA? 11 LISTOPADA?.....


WIEM! WIEM... WIEM...
JAK MOGŁEM ZAPOMNIEĆ?! PRZECIEŻ TO WŁAŚNIE WTEDY ŚWIĘTY MARCIN WJEŻDZA NA BIAŁYM KONIU DO POZNANIA, A PAN PREZYDENT PRZEKAZUJE MU KLUCZE DO BRAM MIASTA ( ZNACZY TAK PO PRAWDZIE TO TYCH BRAM JUŻ DAWNO NIE MA, ALE TO TAKA SYMBOLIKA )......FAJNA IMPREZA.
DO TEGO TE ROGALE Z BIAŁYM MAKIEM MNIAM.... rolleyes.gif

A WY MACIE JAKIEŚ INNE SKOJARZENIA?
Krist,.
Nawet przyjmójąc 11 listopada za dzień odzyskania niepodległości , trzeba zwrócić uwagę że Polska do , conajmniej 14 listopada była monarchią . Rada Regencyjna ,zastępowała monarche , którego niebyło i raczej już w Polsce nie będzie . Dopiero 14 listopada Piłsudzki został głową państwa z tytułem Naczelnika Państwa do tego czasu głową państwa była RR. Rada prowadziła samodzielną polityke od paru tygodni przed 11 listopada.
KmL
Siema!
Piszę tu pierwszy raz i nie znam jeszcze klimatu tego forum, więc za wszelkie odchyły od normy prosze mnie zbytnio nie ganić wink.gif .Wg. mnie ta data jest odpowiednia, ponieważ 11 listopada, przestało stacjonować w Warszawie wojsko niemieckie, co było dla Polaków, po tylu latach ucisku i nie mocy, wielkim i satysfakcjonującym sukcesem.
Pozdr.
Egzeginum
Trzeba zrozumieć, że 11 Listopada jest symbolem. Z jednej strony Polskie Królestwo było, bo "niby" było wyzwolone, "niby" miało autonomię, ale w dalszym ciągu nikt na arenie międzynarodowej jej nie uznał, włączając w to Cesarstwo Niemiec i Austro-Węgry. Kropka.

11 Listopada Naród, który reprezentował POWOŁANY przez OKUPANTA organ, oddał władzę, by z jednej strony nie podzielić kraju wojną domową, z drugiej dając znak światu, że POLSKA JEST i CZEKA, aż u KRESU WOJNY ŚWIAT SOBIE O NIEJ PRZYPOMNI. Dlatego mówi się o 11 listopada. Tego dnia zakończyła się wojna, dająca Polsce NIEPODLEGŁOSĆ a Polakom WOLNOŚĆ- za którą Polacy zapłacili ogromną daniną krwi. 11 Listopada przypomina o tym.
konto usunięte 051218
A dlaczego 6 czerwiec 1989r nie został żadnym świętem?
Czy 45 lat komuny to nic, pył marny?
Czy odzyskanie prawdziwej niepodległości od ZSRR nic nie znaczy????
Egzeginum
OOO przepraszam, z tego co wiem, niedawno toczyła się dyskusja odnośnie tego dnia i świętem miał zostać. Co prawda nie wolnym od pracy, ale w kalendarzu zaznaczonym. Byc może przegłosowanie Parlamet odkładał na kalendy greckie, ale chyba już świętem jest.

Szczerze- bardzo ubolewam, że przez 14 lat nikt o tym nie pamiętał, jak przez ostatnie dwa. Ale jednak ostatnie dwa szóste czerwce były mocno zaznaczane...

Poza tym, tutaj istotna jest data. 1918 sugeruje ciemniakom na zachodzie, że Polska nie jest sezonowym tworem, że BYŁA już od dość dawna. Do tego w roku 1989 nie odzyskaliśmy niepodległości, a raczej uzyskaliśmy PEŁNĄ SUWERENNOŚĆ. Subtelna, ale jednak drobna różnica. A zresztą wciąż mogłyby być spory, czemu akurat 6 czerwca, który według wielu ROZPOCZĄŁ zmiany, ale przełomem nie był. Niektórzy przełom ów sytuują wcześniej (rok '80) inni później (kolejno '91, '95). I bądź tu Polaku mądry.

Koniec off-topicu.

Ja uważam, że 11 listopada to dobra data, trafiająca idealnie w Polskie tradycje, doświadczenia i historię. Jako symbol- idealna data. A przecież chodzi o symbol.
syrenka
QUOTE(Egzeginum @ 7/02/2006, 23:10)
Szczerze- bardzo ubolewam, że przez 14 lat nikt o tym nie pamiętał, jak przez ostatnie dwa. Ale jednak ostatnie dwa szóste czerwce były mocno zaznaczane...

Pozwolisz że pociągnę offtop;)
Jestem święcie przekonana, ze PiS z LPR przegłosują tądate jako święto państwowe!
mapano
QUOTE
A dlaczego 6 czerwiec 1989r nie został żadnym świętem?
Czy 45 lat komuny to nic, pył marny?
Czy odzyskanie prawdziwej niepodległości od ZSRR nic nie znaczy????


i

QUOTE
Szczerze- bardzo ubolewam, że przez 14 lat nikt o tym nie pamiętał, jak przez ostatnie dwa. Ale jednak ostatnie dwa szóste czerwce były mocno zaznaczane...


Dlaczego 6 czerwca ?

Anakin
QUOTE(mapano @ 9/02/2006, 15:11)
QUOTE
A dlaczego 6 czerwiec 1989r nie został żadnym świętem?
Czy 45 lat komuny to nic, pył marny?
Czy odzyskanie prawdziwej niepodległości od ZSRR nic nie znaczy????


i

QUOTE
Szczerze- bardzo ubolewam, że przez 14 lat nikt o tym nie pamiętał, jak przez ostatnie dwa. Ale jednak ostatnie dwa szóste czerwce były mocno zaznaczane...


Dlaczego 6 czerwca ?
*



bo chodzi oczywiście o 4 czerwca, ale, że to ważne więc pewnie padła propozycja triduum rolleyes.gif
Egzeginum
QUOTE
bo chodzi oczywiście o 4 czerwca, ale, że to ważne więc pewnie padła propozycja triduum 


No tak. Nie zauważyłem. Ehh... Nie skomentuję biggrin.gif
syrenka
Kolejny dłuuuugi weekend? biggrin.gif
Gabb
wybaczcie, że ośmielę się porwócić do tematu tongue.gif. Rada Regencyjna, pełniąca rolę "króla" nie była akceptowana przez społeczeństwo i jej działania na kilka tygodni przed 11 listopada tego nie zmieniły. Był to organ powołany właściwie tymczasowo. Piłsudski cieszył się wtedy największym autorytetem, więc gdy tylko po wypuszczeniu z więzienia (10.11) przybył do warszawy, RR powierzyła mu władzę nad wojskiem. Data wydaje mi się więc słuszjna...dyskutowałbym raczej czy powinien być to 11, czyli władza wojskowa Piłsudskiego czy 14 listopada- czyli rozwiązanie Rady Regencyjnej i powołanie Naczelnika państwa.

Piłsudczycy uznali jednak 11.11 za dzień zwycięstwa.
mapano
QUOTE
Piłsudczycy uznali jednak 11.11 za dzień zwycięstwa.


I w sumie głupio zrobili, bo się to zbiega z dniem uznawanym za zakończenie I WŚ.

W ten sposób można powiedzieć, że Polacy zawdzieczają niepodległość nie sobie a wyłącznie wydarzeniom międzynarodowym.
swatek
QUOTE(Gabb)

Piłsudczycy uznali jednak 11.11 za dzień zwycięstwa.


Może to było raczej uhonorowanie dnia w którym ukochany Komendant(a już nie żyjący) objął dowódctwo nad wojskiem.
cthulhu87
Przychylę się do wypowiedzi Swatka, zwłaszcza że od tego momentu nowopowstałe Wojsko Polskie zaczęło się w bardzo szybkim tempie rozrastaćsmile.gif ;
Arcyhistoryk
o jaka kłutnia o pare dni w tą czy w tą ważne że jest i tyle nie ważne kiedy to symbol się liczy dnia 14 listopada załatwili tylko sprawę oczywistą i formalną czyli rozwiązanie RR i ogłoszenie piułsudskiego naczelnikiem państwa. każdy wiedział że tak już było od 11 listopada 14 lisopada załatwili tylko formalności.
AgnieszkaM
W takim razie obraz Stanisława Bagieńskiego "Rozbrajanie Niemców w Warszawie" rozumiem jest związany z 11 listopada?
gryfita23
A czy święto narodowe nie powinno być 30 stycznia 1919 roku ???, wtedy oficjalnie uznano rząd polski przez USA, potem Francja 24 lutego itp. itd.
Trzeba zaznaczyć, że od 11 listopada 1918 do 29 stycznia 1919 roku żadne państwo nie uznawało rządu polskiego.
Więc logicznie patrząc jak mocarstwa nie uznają rządu to nie uznają i państwa! Choć już 16 listopada 1918 roku J. Piłsudski wysłał depeszę do USA, Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch, Japonii, pokonannych Niemiec i innych państw, o istnieniu Państwa Polskiego, ale tak faktycznie żadne państwo wtedy nie uznało państwa polskie.
Wcześniej były deklaracje, że powstanie państwo nasze, ale nikt nie sprecyzował gdzie dokładnie i kiedy? Dlatego według mnie 11 listopada nie jest właściwą datą.
dlspicy
Drogi gryfita23.
W tym co napisałeś jest wiele racji. Ale...
Już chociażby na podstawie tego co napisałeś, a konkretnie zdania: "Choć już 16 listopada 1918 roku J. Piłsudski wysłał depeszę do USA, Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch, Japonii, pokonannych Niemiec i innych państw, o istnieniu Państwa Polskiego, ale tak faktycznie żadne państwo wtedy nie uznało państwa polskie", można wyciągnąć nastepujący wniosek. Mianowicie, napisałeś, że marszałek informował "o istnieniu Państwa Polskiego". To ważne, gdyż marszałek nie napisał: tworzenie, budowanie, formowanie itp., ale "istnienie". Czyli państwo jako organizm funkcjonowało. Ktoś może powiedzieć: państwo może istnieć bez niepodległości. To prawda, ale czy znając marszałka, ktoś może powiedzieć, że nie miał na myśli niepodległej Rzeczpospolitej?
Reasumując dalej, może należy postawić pytanie: czym jest niepodległość? Czy jest ona nadawana przez inne państwa poprzez uznanie go na arenie międzynarodowej i tym samym otrzymuje je w chwili uznania? Jeśli tak, to faktycznie może święto to powinno być obchodzone 30 stycznia, ale też 24 lutego itd. To oczywiście żartobliwe potraktowanie tematu.
Moim zdaniem święto niepodległości jest we właściwym czasie. Bo oto co takie wydarzyło się dnia 11 listopada 1918, aby uznać go za dzień godny nazwania - Święto Niepodległości? Otóż tego dnia miał miejsce narodowy zryw, rozbrajano żołnierzy okupujących nasze ziemie, a ludzie radowali się na widok funkcjonariuszy milicji w polskich mundurach (dziś także) jak pisze Wojciech Roszkowski itd. Tego dnia Polacy decydowali SAMI o swoich działaniach, co jeszcze dzień wcześniej nie było możliwe, choć marszałek przybył do Warszawy.
Na koniec pytanie: czy chciałbyś obchodzić Święto Niepodległości 30 stycznia?
Pozdrawiam.
alcesalces1
QUOTE(gryfita23 @ 16/02/2008, 1:23)
A czy święto narodowe nie powinno być 30 stycznia 1919 roku ???, wtedy oficjalnie uznano rząd polski przez USA, potem Francja 24 lutego itp. itd.
Trzeba zaznaczyć, że od 11 listopada 1918 do 29 stycznia 1919 roku żadne państwo nie uznawało rządu polskiego.
Więc logicznie patrząc jak mocarstwa nie uznają rządu to nie uznają i państwa! Choć już 16 listopada 1918 roku J. Piłsudski  wysłał depeszę do USA, Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch, Japonii, pokonannych Niemiec i innych państw, o istnieniu Państwa Polskiego, ale tak faktycznie żadne państwo wtedy nie uznało państwa polskie.
Wcześniej były deklaracje, że powstanie państwo nasze, ale nikt nie sprecyzował gdzie dokładnie i kiedy? Dlatego według mnie 11 listopada nie jest właściwą datą.
*


Czy mamy świętować niepodległość w dacie, której uznało nas jakiś mocarstwo? Przecież to absurd z powodu roli jaką ma odgrywać święto narodowe. Tutaj niuanse historyczne nie mają znaczenia. Podwaliny państwa polskiego powstawały stopniowo od 1916, najpierw w oparciu o Niemcy i Austro-Węgry, a w obliczu klęski państw centralnych Polacy zaczęli brać sprawy w swoje ręce. Powstały min. Rada Narodowa Księstwa Cieszyńskiego, Polska Komisja Likwidacyjna w Krakowie - ośrodki władz polskich. Niezaprzeczalnym jest fakt, że nie mieliśmy takiej daty przełomowej, w której by wydany został akt stwierdzający niepodległość i odrodzenie Polski. Dlatego moim zdaniem data 11 listopada, o ile może się niektórym wydawać nie do końca właściwa, to nie są oni wskazać innej. Myślę, że współcześni lepiej potrafili wskazać moment, w którym można świętować odrodzenie państwa.
Balto
DS: i nasz kochany J K-M ma najprawdziwszą i najświętszą i jedyną rację. Do tego należałoby chyba jedynie dodać, że odzyskaliśmy niepodległość jako Królestwo Polskie, jako monarchia konstytucyjna...
Dagome Sędzia
No tak, niektórzy wolą żyć w matriksie.
poldas372
A o co chodzi? Wtedy Rada Regencyjna wypowiedziała posłuszeństwo swym dotychczasowym patronom.
To jest całkiem niegłupia data.
11 Listopada jest datą gorszą.
Ale jakąś datę trzeba było wybrać, co by Lud scalić wokół jakiejś idei.
To tylko daty, a proces następował systematycznie. Że tak się kolokwialnie wyrażę. smile.gif

Pozdrawiam
poldas
Dagome Sędzia
Chodzi tu o to, co się kryje za jedną i drugą datą.
Balto
7 października Rada Regencyjna ogłosiła niepodległość Polski [-> Królestwa Polskiego] i zaczęła się zachowywać w taki sposób, jakby nie była zależna od nikogo. Przysięga na wierność Polsce, zasady na jakich są wydawane dekrety, zarządzenia kto i na jakich zasadach rządzi krajem i takie tam różne. Czyli to co charakteryzuje w pełni niezależną władzę.
Dla fanów: Piłsudski siedzi w Magdeburgu!
poldas372
To, co się za pierwszą z nich kryje, to już podałem. Tak ciężko rozszyfrować, co kryło się za drugą?
Pewien pociąg wyjechał z Magdeburga 10 Listopada. Dotarł do miejsca przeznaczenia - nazajutrz. rolleyes.gif

Pozdrawiam
poldas
kornels
No w tym przypadku jest dobry przykład tego, że historię piszą zwycięzcy. Wg data 7 października powinna być świętem niepodległości. Z tego co pamiętam kolego Poldas, to Piłsudski dojechał do Warszawy 10 listopada, ale może mnie pamięć myli. Dopiero następnego dnia się spotkał z radą, która mu władzę oddała. Ale jak widać, oddała, a nie on sam ją utworzył, więc Polska była niepodległa miesiąc wcześniej wink.gif
Balto
poldas: 11 listopada jako data święta niepodległości, to wymysł sierot po Piłsudskim z '37? czy '38 r. Wielka feta i w ogóle, czyli robienia cienia Marszałka by się pod nim móc skryć i zeń korzystać.
Lucinho
RADA REGENCYJNA (uzależniona od Niemiec i Austrii) – 07.10.1918 ogłasza niepodległość Polski, 12.10.1918 przejmuje władzę zwierzchnią nad wojskiem

RADA REGENCYJNA (rząd) - 25.10.1918 powołuje bez akceptacji Niemiec rząd Świeżyńskiego

POLSKA KOMISJA LIKWIDACYJNA – 28.10.1918 ogłasza rezolucję stanowiącą, iż ziemie wchodzące w skład monarchii habsburskiej należą do państwa polskiego

TYMCZASOWY RZĄD LUDOWY – 07.11.1918 ogłosił w manifeście powstanie państwa polskiego i jego republikański charakter, data świętowana w II RP przez PPS

JÓZEF PIŁSUDSKI / ROZEJM – 11.11.1918 RR przekazała zwierzchnią władzę nad wojskiem Piłsudskiemu, 12.11.1918 TRL podaje się do dymisji przed Piłsudskim, 11.11.1918 rozejm w Compiegne kończący I wojną światową

RADA REGENCYJNA (rozwiązanie) - 14.11.1918 RR rozwiązuje się i przekazuje całość władzy Piłsudskiemu

DEPESZA DO MOCARSTW- 16.11.1918 wysłana przez Piłsudskiego do szefów mocarstw notyfikująca powstanie Państwa Polskiego

POLSKA REPUBLIKĄ - 22.11.1918 wydanie przez Piłsudskiego i premiera Moraczewskiego dekretu stwierdzającego, iż Polska jest republiką, wcześniej , objęcie przez Piłsudskiego funkcji Tymczasowego Naczelnika Państwa, 15.11.1918 „Monitor Polski” otrzymuje podtytuł „Dziennik Urzędowy Republiki Polskiej”

INNA DATA: działalność Tymczasowej Rady Stanu, Komitetu Narodowego Polski, Rady Narodowej Księstwa Cieszyńskiego, uznanie polskiego rządu na arenie międzynarodowej: 20.11.1918 na krótko przez Niemcy, 30.01.1919 potwierdzone oficjalnie przez USA, 21.02.1919 uznane przez Radę Najwyższą Mocarstw Sprzymierzonych, etc.
poldas372
Coś na temat mamy tutaj - http://www.historycy.org/index.php?showtop...+niepodległości
Jednak bez ankiety.
Mamy również tutaj - http://www.historycy.org/index.php?showtopic=9301&st=0
Z tym że to stary temat i również bez ankiety.
Lucinho
tak wiem, chodziło mi o temat z ankietą, można przenieść tu wszystkie posty z obu dyskusji - nie jest ich dużo

jeśli to możliwe proszę o poprawienie w ankiecie daty
ogłoszenia przez TRL manifestu powstania państwa polskiego na 07.11.1918
Juan Samir
Dla mnie Świętem Niepodległości i tak będzie 7 listopada.

A 11.11. to po prostu data arbitralna, dla całego ciągu zdarzeń. Przy okazji, ciekawostka - 11 listopada 1918 roku, nad Zamkiem Królewskim w Warszawie powiewał Czerwony Sztandar.
Ossee
Nie, 7 listopada jest datą powstania rządu lubelskiego, a Polska była już wtedy niepodległa od miesiąca.

CODE
11 listopada 1918 roku, nad Zamkiem Królewskim w Warszawie powiewał Czerwony Sztandar.


sad.gif
Danielp
QUOTE(Ossee @ 4/10/2012, 12:10)
Nie, 7 listopada jest datą powstania rządu lubelskiego, a Polska była już wtedy niepodległa od miesiąca.

CODE
11 listopada 1918 roku, nad Zamkiem Królewskim w Warszawie powiewał Czerwony Sztandar.


sad.gif
*


Skoro w Warszawie stali Niemcy (11.11.1918) a w Niemczech była rewolucja to nie rozumiem skąd zdziwienie na czerwony sztandar.
farkas93
Nie tylko my obchodzimy święto narodowe nie wtedy kiedy trzeba. Datą odzyskania niepodległości zamiast 11 listopada powinien być 7 października. Podobnie Francuzi powinni obchodzić swoje święto nie 14 lipca a 17 czerwca bo wtedy tak naprawdę zaczęła się rewolucja.
Cassandra
Rada Regencyjna 7 października 1918 roku ogłosiła niepodległość Polski. Piłsudski przyjechał 10 listopada 1918 roku a dzień później Raga Regencyjna przekazała mu władzę wojskową. Piłsudski został Naczelnym Dowódcą Wojsk Polskich. Wojska niemieckie wycofały się z Królestwa Polski.
kristian11345
7 październik bardziej zasługuje na miano dnia NIEPODLEGŁOŚCI niż 11 listopada !

7 października ogłoszono niepodległość Polski, a jaki miała ona ustrój to sprawa drugorzędna,
a 11 listopada to przekazanie pełni władzy Piłsudskiemu i ot wielki powód do świętowania !

Razorblade1967
Dysputy na temat tego jaką datę przyjąć się nie skończą, bo takiej "twardej daty" w zasadzie nie ma - dawniej i dzisiaj zwolennicy różnych opcji politycznych mają swoje racje i w zasadzie wszyscy mają jakieś sensowne argumenty.

Data 11 listopada jest dobra nie ze względu na jakieś konkretne wydarzenie w powstawaniu Polski w XX wieku (bo takich "ważnych" było kilka i można się tylko wykłócać niepotrzebnie nad ich "ważnością"), ale moim zdaniem ze względu na to, że jest to data uznawana jako data zakończenia PWS. Polska w XX wieku powstała w wyniku PWS i rozstrzygnięć tej wojny - a więc moim zdaniem ta data jest OK. W końcu chodzi o jakąś datę umowną, bo odradzanie się Polski jako państwa nie miało jednej "najważniejszej" daty powstania, bo był to po prostu proces, na który składało się wiele wydarzeń.
Anton92


Niepodległość Polski 7 X ogłosiła Rada Regencyjna, z którą ND nie miała nic wspólnego i z przyczyn oczywistych nie uznawała za rząd polski. A owej RR z pewnością było bliżej do Piłsudskiego niż do ND, w końcu walczyli po jednej stronie.
To jest wersja pozbawiona grafik. Jeżeli chcesz przejść do głównego forum kliknij tutaj.