Wojna działkowa - kliknij, aby przejść na forum
historycy.org > Historia Polski > PO OKRĄGŁYM STOLE - DEMOKRACJA > Przemiany społeczne i gospodarcze
karolz77
Co myślicie o awanturze wokół Polskiego Związku Działkowców? Działkujecie sami?
Lord Mich
Z jednej strony mieszkałem przez koło pół roku niedaleko takich działek (we Wrocławiu) i często nie przedstawiają zbytnich walorów estetycznych, z drugiej strony to zielone płuca miasta, a znając życie jakby je zlikwidowali, to zamiast parków powstałyby biurowce i apartamentowce, prywatni deweloperzy zalaliby każdą część miasta betonem smile.gif
Pozdrawiam!
emigrant
QUOTE(karolz77 @ 13/07/2012, 18:54)
Co myślicie o awanturze wokół Polskiego Związku Działkowców? Działkujecie sami?
*


Mam ogród wokoło domu. Sama myśl, że miałbym się zbierać do wyjazdu na koniec miasta na kilka godzin, żeby sobie pobyć w ogrodzie, a potem wracać, jeszcze autobusem, jak to robią niektórzy, przyprawia mnie o dreszcze...
Shakti
Cieszę się, że może ktoś w końcu zlikwiduje te straszydła. Przede wszystkim zajmują świetne tereny. Ludzie zamiast codziennie dojeżdżać z wiosek "sypialni" i tworzyć korki, mogliby mieszkać po prostu w mieście.
Przypuszczam, że ani owoce i warzywa wyhodowane blisko centrum miasta nie są przesadnie zdrowe, ani wszystkie te iglaki czy skarłowaciałe drzewka nie są "płucami" miasta. Jeśli ktoś chce sobie wypoczywać na łonie natury, to niech sobie kupi działkę 5-10km za miastem. Tam byłoby rozsądniej.
prym
Rozumiem, ze kolega te zakupy sfinansuje.
kundel1
QUOTE(Shakti @ 13/07/2012, 21:54)
Cieszę się, że może ktoś w końcu zlikwiduje te straszydła. Przede wszystkim zajmują świetne tereny. Ludzie zamiast codziennie dojeżdżać z wiosek "sypialni" i tworzyć korki, mogliby mieszkać po prostu w mieście.

*




Naprawdę nie widzi Pan, w jakim kraju żyjemy? Ktoś chce po prostu porobić przekręty na terenach pod zabudowę. Wolę nawet lekko zagracone działki od kolejnych hipermarketów i apartamentowców (swoją drogą, dla kogo je budują, skoro ludności nie przybywa?).
Nie wiem, jak to wygląda w innych miastach, ale w Krakowie wydaje się być widoczne nasycenie budownictwem mieszkalnym - z jednej strony dobrze, bo w efekcie mieszkania potanieją w dalszej perspektywie, ale przy średnim obecnie zagęszczeniu 2-3 osób na lokal i zupełnej stagnacji demograficznej nie ma juś obecnie w skali społecznej problemu z fizycznym brakiem mieszkań- problemy są i mogą być z wypłacalnością chętnych do zakupu własnego mieszkania.
Jeśli jak też słyszałem, działki mają być przerobione na parki i inne "tereny zielone", sensowność takiego posunięcia również byłaby wysoce wątpliwa - odebrać możność rekreacji i wyhodowania sobie "czegoś tam" grupie ludzi po to, by te tereny były tym, czym przecież i tak są: "płucami miasta" (choćby i słabymi) i radością dla oczu wszystkich mieszkańców ( nawet jeśli dopiero z pewnego oddalenia). Rozumiem, że działki mogą nie zachwycać (sam nie mam i nie zamierzam mieć: albo ogródek przy domu, albo nic), ale nie widzę żadnego pożytku z ich generalnej likwidacji. Choć w jednym czy drugim mieście może być uzasadniona, od tego każda gmina ma własne władze i własny plan zagospodarowania.
Net_Skater
Przez ostatnie 60 lat miasta rozrosly sie. To, co kiedys bylo na peryferiach, juz nie jest, stalo sie atrakcyjna parcela.
Dzialki to bardzo "polskie" zjawisko. Ich uzytkownikami byli ludzie mieszkajacy w blokach, te 10 czy 20 metrow kwadratowych ziemi bylo ulubionym, ogrodniczym hobby. Jesli to hobby kwitnie w dalszym ciagu, to dzialki powinny byc nietykalne. W parku pietruszki nie zasadzisz.

N_S
Andronikos
Nie zdziwiłbym się, gdyby za nowym prawem stali jacyś hurtowi hodowcy owoców i warzyw albo deweloperzy i/lub handlowcy. Działki nikomu nie wadziły, a właścicielom pomagały się zrelaksować i pozwalały wyhodować sobie jakąś marchewkę smile.gif. Powiem wam, nic nie dzieje się bez przyczyny i tak też jest w tym przypadku. Ktoś w tych działkach zwęszył interes.
misza88
CODE
Cieszę się, że może ktoś w końcu zlikwiduje te straszydła. Przede wszystkim zajmują świetne tereny. Ludzie zamiast codziennie dojeżdżać z wiosek "sypialni" i tworzyć korki, mogliby mieszkać po prostu w mieście.
Przypuszczam, że ani owoce i warzywa wyhodowane blisko centrum miasta nie są przesadnie zdrowe, ani wszystkie te iglaki czy skarłowaciałe drzewka nie są "płucami" miasta. Jeśli ktoś chce sobie wypoczywać na łonie natury, to niech sobie kupi działkę 5-10km za miastem. Tam byłoby rozsądniej.

Ja jestem za tym aby ludzie samy decydowali gdzie chcą mieszkać, gdzie dojeżdżać i co robić z własną ziemią.

A jak to teraz wygląda? Dlaczego zakwestionowanie ustawy przez TK ma ułatwić w jakiś sposób zamianę działek na wieżowce? Czy działka może być jej użytkownikowi zabrana bez jego zgody?
lancelot
QUOTE
Czy działka może być jej użytkownikowi zabrana bez jego zgody?
Pytanie, czy jest on działki użytkownikiem, czy właścicielem. Jeżeli użytkownikiem to trudno można mu ja zabrać po wypłaceniu odszkodowania za takie rzeczy, jak instalacje czy altanki (o ile sam za nie płacił), jeżeli właścicielem to horror, śmierdzi nacjonalizacją... wallbash.gif
psychoszajber
QUOTE(Shakti @ 13/07/2012, 20:54)
niech sobie kupi działkę 5-10km za miastem. Tam byłoby rozsądniej.


Mój dziadek ma chore nogi i taka działka za miastem - taką właśnie ma - to już dla niego kłopot, bo nawet jeśli dojeżdża autobusem na obrzeża miasta, to potem musi jeszcze dojść do działki na piechotę, więc zazdrości innym emerytom, którzy mają działkę tuż obok bloku. Ale nawet pomijając chore nogi - przypadek częsty u starszych ludzi, ale pomińmy - to nieco głupio mieć miejsce do wypoczynku parę kilometrów od domu...
karov
QUOTE
Pytanie, czy jest on działki użytkownikiem, czy właścicielem. Jeżeli użytkownikiem to trudno można mu ja zabrać po wypłaceniu odszkodowania za takie rzeczy, jak instalacje czy altanki (o ile sam za nie płacił), jeżeli właścicielem to horror, śmierdzi nacjonalizacją...

Żaden z działkowiczem nie jest właścicielem działki. Są to tereny w większości miejskie, częściowo o nieureguowanej właności. Ich użytkownikiem wieczystym jest Polski Związek Działkowców. O to właśnie poszedł spór, Ustawa o Rodzinnych Ogrodach Działkowych rażąco ograniczała korzystanie z prawa własności miasta do gruntu oraz dawała uprzywilejowaną pozycję Związkowi.
Odnosząc się do działek, argumenty o płucach i uprawie warzyw do mnie nie trafiają (ciekawe jakie jest stężenie metali ciężkich w glebie działek w centralnych dzielnicach miast). W środku miasta tereny zielone powinny być do dyspozycji wszystkich mieszkańców, rozsądniej jest przenieść działki na obrzeża, na ich miejscu zrobić parki. Ewentualnie zostawić część działek i oddać je osobom o danych kryteriach (dla przykładu działkowicze pow. 65 roku życia).
lancelot
No to skoro to tereny miejski, niech miasto robi z nimi co chce, mamy zdaje się kapitalizm...
Świętosław
QUOTE
Żaden z działkowiczem nie jest właścicielem działki. Są to tereny w większości miejskie, częściowo o nieureguowanej właności. Ich użytkownikiem wieczystym jest Polski Związek Działkowców. O to właśnie poszedł spór, Ustawa o Rodzinnych Ogrodach Działkowych rażąco ograniczała korzystanie z prawa własności miasta do gruntu oraz dawała uprzywilejowaną pozycję Związkowi.


I to jest sendo sprawy, żadnej tam ideologi czy napaści na czyjąś własność, bo nota bene nie jest własnością działki żaden działkowicz.
Tak samo w moim mieście Wrocławiu jest niedaleko centrum miasta wielki kawał ziemi z działkami, w których mogły by powstać osiedla lub chociażby bardzo wielki park.
I jeszcze ci sami działkowcy w dokładnie tym samym miejscu przez wiele lat utrudniali miastu zbudowanie estakady, mimo że miasto jest tych terenów właścicielem !!

Ja jestem za tym żeby były działki, ale nie w centrum miast.
misza88
CODE
Odnosząc się do działek, argumenty o płucach i uprawie warzyw do mnie nie trafiają (ciekawe jakie jest stężenie metali ciężkich w glebie działek w centralnych dzielnicach miast).

Według moich informacji, niewielkie. Bo skąd niby mają się te metale ciężkie tam znaleźć?
CODE
W środku miasta tereny zielone powinny być do dyspozycji wszystkich mieszkańców, rozsądniej jest przenieść działki na obrzeża, na ich miejscu zrobić parki. Ewentualnie zostawić część działek i oddać je osobom o danych kryteriach (dla przykładu działkowicze pow. 65 roku życia).

Nie miałbym nic przeciwko tego że jeżeli ktoś za PRL-u był użytkownikiem tej działki to działka ta mogłaby stać się jego własnością. A poza tym napisałeś:
CODE
Są to tereny w większości miejskie, częściowo o nieureguowanej właności. Ich użytkownikiem wieczystym jest Polski Związek Działkowców.

Moi rodzice byli takim użytkownikiem z tym że ziemi ornej, mieli prawo do pierwokupu tej ziemi za małą kwotę, czy tak samo nie można zrobić z działkami?
lancelot
QUOTE
czy tak samo nie można zrobić z działkami?
Można pod warunkiem, że właściciel (miasto) taka decyzję podejmie.
karov
QUOTE
Według moich informacji, niewielkie. Bo skąd niby mają się te metale ciężkie tam znaleźć?

Dlatego właśnie pytam smile.gif Skoro masz takie informacje to podziel się źródłem.
Świętosław
QUOTE
Moi rodzice byli takim użytkownikiem z tym że ziemi ornej, mieli prawo do pierwokupu tej ziemi za małą kwotę, czy tak samo nie można zrobić z działkami?


Tylko jedno ale, ziemia orna to jedno, a działki w środku miasta to coś zupełnie innego, i jeśli miasto by coś takiego chciało zrobić, nikogo nie było by stać na te działki.


A co do metali ciężki to gdzieś czytałem nie pomnę gdzie, że właśnie działki w środku Wrocławia są na gruntach które posiadają naturalnie dużą zawartość metali, ołowiu czy czegoś takiego, i że w prl-u już o tym wiedzieli ale się nie przejmowali wink.gif
misza88
CODE
Można pod warunkiem, że właściciel (miasto) taka decyzję podejmie

Być może, chociaż swoją drogą na wsi wyglądało to jeżeli się nie mylę trochę inaczej, rolnicy uprawiali ziemię która była własnością Państwa, jednak mieli prawo jej pierwokupu po bardzo niskiej cenie, a samorząd chyba nie miał tutaj nic do gadania. Dlatego może żeby nie ten związek tych działkowców z działkowcami było by tak samo. Może ktoś jest lepiej poinformowany...
CODE
Dlatego właśnie pytam smile.gif Skoro masz takie informacje to podziel się źródłem.

Po prostu te metale cięzkie muszą się jakoś tam znaleźć, a dostać się tam mogą drogą lądową, lub morską tj. np ścieki.
CODE
Tylko jedno ale, ziemia orna to jedno, a działki w środku miasta to coś zupełnie innego, i jeśli miasto by coś takiego chciało zrobić, nikogo nie było by stać na te działki.

Pierwokupu dokonuje się zazwyczaj(nie wiem czy nie zależy to od samorządu) za 1/10 ceny normalnej.
psychoszajber
QUOTE(Świętosław @ 14/07/2012, 11:07)
Tak samo w moim mieście Wrocławiu jest niedaleko centrum miasta wielki kawał ziemi z działkami


Niedaleko centrum? Czyli gdzie?
karolz77
Koledzy, rozróżnijmy jedną sprawę. Na razie, dzięki Bogu nikt nie chce ogródków działkowych likwidować czy betonować. Sprawa idzie o monopol PZD, który jest trochę reliktem PRL. Z drugiej strony jeśli posiadacze czy użytkownicy staliby właścicielami działek możliwe że chcieliby je odsprzedać i zrobić na tym biznes życia.
Shakti
QUOTE(kundel1 @ 13/07/2012, 23:12)
Ktoś chce po prostu porobić przekręty na terenach pod zabudowę. Wolę nawet lekko zagracone działki od kolejnych hipermarketów i  apartamentowców (swoją drogą, dla kogo je budują, skoro ludności nie przybywa?).

Bardzo chciałbym, żeby takie przekręty zostały porobione i zamiast działek mielibyśmy zabudowę notabene miejską.
Odnośnie tego czy bym sfinansował komuś zakup działki za miastem - z radością!!! Każdemu właścicielowi działki chętnie kupię 4 razy większą za miastem i jeszcze linie autobusową pociągnę, żeby miał czym marchewkę do domu wozić. Tylko niech mi odda za to te 500m2 w centrum. A jak jest tylko dzierżawcą, a nie właścicielem, to niech właściciel (miasto) zastanowi się co jest lepsze dla ogółu mieszkańców. Działka z rzeczoną marchewką czy może jednak budowlana, bo o rozległych parkach raczej nie ma co marzyć.
Piro

QUOTE
Cieszę się, że może ktoś w końcu zlikwiduje te straszydła. Przede wszystkim zajmują świetne tereny. Ludzie zamiast codziennie dojeżdżać z wiosek "sypialni" i tworzyć korki, mogliby mieszkać po prostu w mieście.
Przypuszczam, że ani owoce i warzywa wyhodowane blisko centrum miasta nie są przesadnie zdrowe, ani wszystkie te iglaki czy skarłowaciałe drzewka nie są "płucami" miasta. Jeśli ktoś chce sobie wypoczywać na łonie natury, to niech sobie kupi działkę 5-10km za miastem. Tam byłoby rozsądniej.


W Poznaniu park sprzedano Kulczykom,wybudowali market i możesz sobie dojechać na zakupy.
A ostatnio mamy wyrok sądowy,mówiący,że prezydent nie musi dbać o to,aby korzystnie sprzedawać tereny miejskie- może i "po uważaniu" przypadkiem oczywiście tym,których córce ślub dał.

Ewidentnie prawo pod cwaniaków z samorządów tworzone- są zadłużeni po uszy więc dostają gotówkę do ręki!!!

Pozdrawiam
Shakti
QUOTE(Piro @ 14/07/2012, 19:43)
W Poznaniu park sprzedano Kulczykom,wybudowali market i możesz sobie dojechać na zakupy.

To co byś wolał - żeby Stary Browar dalej niszczał, a w środku przesiadywali narkomanie, jak to do czasu sprzedaży było? Czekam aż dadzą/sprzedadza Kulczykowi Starą Rzeźnię, Gazownię i zakole Warty. Poznań będzie miał się czym pochwalić, zamieast straszyć ruderami.
QUOTE(Piro @ 14/07/2012, 19:43)
A ostatnio mamy wyrok sądowy,mówiący,że prezydent nie musi dbać o to,aby korzystnie sprzedawać tereny miejskie- może i "po uważaniu" przypadkiem oczywiście tym,których córce ślub dał.

Prosty człowiek jestem, proszę jaśniej.
QUOTE(Piro @ 14/07/2012, 19:43)
Ewidentnie prawo pod cwaniaków z samorządów tworzone- są zadłużeni po uszy więc dostają gotówkę do ręki!!!

Jak doktorowi K. nie dano łapówki to swoją najnowszą fabrykę wybudował na Ukrainie. Teraz możesz być dumny, ze nie wszyscy samorządowcy dają i biorą łapówki.
Dziadek Jacek
QUOTE
W parku pietruszki nie zasadzisz.

Najnowsze trendy w architekturze to właśnie parki z miejscami do uprawy warzyw i kwiatów przez okolicznych mieszkańców. Projektuje się takie dzielnice z tarasowatymi domami, by na tych tarasach uprawiać warzywa. Nawet "marzy się" o samowystarczalnych osiedlach, z wykorzystaniem produkowanych odchodów smile.gif .


QUOTE
Ewidentnie prawo pod cwaniaków z samorządów tworzone - są zadłużeni po uszy więc dostają gotówkę do ręki!

Czyżby zarządy się zmieniły, bo starzy wymarli lub poszli w inny biznes. Kiedyś "taki prezes" to był spokojny zawód a teraz confused1.gif A może im się popier... ze Związkiem Piłki Nożnej rolleyes.gif
Świętosław
QUOTE
Pierwokupu dokonuje się zazwyczaj(nie wiem czy nie zależy to od samorządu) za 1/10 ceny normalnej


Ale to samo brzmi jak dobry sposób na przekręty, kupić ziemie w dobrej lokalizacji za 1/10 ceny, a potem sprzedać nawet za 50% wartości wink.gif



QUOTE
Niedaleko centrum? Czyli gdzie?


Działki za Fatem, to jest 15-20 minut tramwajem do rynku, i porównując to z Kozanowem chociażby, to dużo lepsze miejsce.
I pomijać jak zdrowe mogą być uprawy które z jednej strony mają ruchliwą drogą, a z drugiej duża fabrykę (hutmen) ? wink.gif


QUOTE
Koledzy, rozróżnijmy jedną sprawę. Na razie, dzięki Bogu nikt nie chce ogródków działkowych likwidować czy betonować. Sprawa idzie o monopol PZD, który jest trochę reliktem PRL. Z drugiej strony jeśli posiadacze czy użytkownicy staliby właścicielami działek możliwe że chcieliby je odsprzedać i zrobić na tym biznes życia. 


Dokładnie, ale chodzi tylko o to żeby właściciel (miasto, gmina) miał pełnie praw, i to by też likwidowało takie problemy jak wspomniane prze zemnie blokowanie budowy poszerzonej drogi i estakady przez paru dzierżawców działek, a to blokowali przez chyba z 10 lat.
misza88
CODE
Ale to samo brzmi jak dobry sposób na przekręty, kupić ziemie w dobrej lokalizacji za 1/10 ceny, a potem sprzedać nawet za 50% wartości wink.gif

Ale to jest jeszcze konsekwencja nie do końca przeprowadzonej prywatyzacji, u mnie chyba było tak że użytkownikiem danej ziemi trzeba było być 50 lat aby mieć prawo do pierwokupu. Podobnie sytuacja wygląda z ziemią pod mieszkaniami w przypadku gdy owa ziemia należy do samorządu a nie właścicieli mieszkań.
Świętosław
Tylko że jednak ziemia uprawna czy mieszkania to trochę co innego ich prywatyzacja ma sens, a działki to dziwny twór prl-u, zarządzany przez jeszcze dziwniejszy twór PZD, który ogranicza prawa własciela, i działa czasami na szkodę ogółu, jak wspomniana prze zemnie droga, czy wały na odrze, na które protestowali działkowicze bo im rozryją działki.
I szczerze i tak nie jestem pewien czy przy 1/10 ceny większości działkowców było by stać, bo grunty w środku miast są drogie, i nie mam pojęcia ile kosztuje metr ale raczej sporo.
Piro
QUOTE
Tylko że jednak ziemia uprawna czy mieszkania to trochę co innego ich prywatyzacja ma sens, a działki to dziwny twór prl-u


Widzę,że robienie wody z mózgu idzie zastanawiająco dobrze?
Ale takie opinie głoszone na forum historycznym z ambicjami to jednak wstyd.Afiszowanie się niewiedzą nie jest tu mile widziane.
Radzę poczytać.Ogrody działkowe to twór wcześniejszy!!!

QUOTE
To co byś wolał - żeby Stary Browar dalej niszczał, a w środku przesiadywali narkomanie, jak to do czasu sprzedaży było? Czekam aż dadzą/sprzedadza Kulczykowi Starą Rzeźnię, Gazownię i zakole Warty. Poznań będzie miał się czym pochwalić, zamieast straszyć ruderami.


Wiem, że uczciwy przetarg z jednakowymi warunkami dla wszystkich to już zbyt wiele??

Pozdrawiam
Shakti
QUOTE(Piro @ 15/07/2012, 21:42)
Wiem, że uczciwy przetarg z jednakowymi warunkami dla wszystkich to już zbyt wiele??


Uczciwy przetarg to taki oksymoron. Myślisz, że nie było przetargu pod Stary Browar?
Piro
QUOTE(Shakti @ 15/07/2012, 21:44)
QUOTE(Piro @ 15/07/2012, 21:42)
Wiem, że uczciwy przetarg z jednakowymi warunkami dla wszystkich to już zbyt wiele??


Uczciwy przetarg to taki oksymoron. Myślisz, że nie było przetargu pod Stary Browar?
*



Owszem- na teren parku,o zmianie planu zagospodarowania dopuszczającym ... wiedzieli tylko ci właściwi
sad.gif
Może to i oksymoron,ale ...

pozdrawiam
mati3000
Organizacja Polski Związek Działkowców powinna istnieć, ale pod inną formułą. Więcej trzeba pozostawić decyzyjności jej oddziałom terenowym. Taki związek to "skarb" jeśli chodzi o obronę interesów działkowców.
lancelot
A dla czego interesy działkowców mają być bronione kosztem interesów reszty społeczeństwa lub np. władz lokalnych?
Luleczek
A to bez tych 0,01% powierzchni działek miasta wyzdychają ? Baardzo dziwne...
Vergilius
QUOTE
A to bez tych 0,01% powierzchni działek miasta wyzdychają ? Baardzo dziwne...


Skąd te dane confused1.gif?
To jest wersja pozbawiona grafik. Jeżeli chcesz przejść do głównego forum kliknij tutaj.