Manifest Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego - kliknij, aby przejść na forum
historycy.org > Historia Polski > II WOJNA ŚWIATOWA A POLSKA > Polacy u boku ZSRR
calisto
Dzień dobry,

Chciałabym poznać Państwa opinie na temat Manifestu PKWN. Może nie ściśle samego Manifestu a jego konkretnych tez, dotyczących nielegalności i szkodliwości rządu londyńskiego. Komuniści pisali o nim "rząd", aby podkreślić jego bezprawny, ich zdaniem, charakter. Jak Państwo ustosunkujecie się do podanych niżej zarzutów PKWN (również tych nieujętych w Manifeście)?

1. Rząd londyński jest nielegalny i samozwańczy, ponieważ opiera swe istnienie na "bezprawnej faszystowskiej" konstytucji z 1935 roku, a nie na woli społeczeństwa.
2. Rząd londyński to kontynuacja skompromitowanych rządów sanacji, które doprowadziły Polskę do upadku. Jego obecna polityka (wrogości wobec ZSRR) pcha kraj ku nowej katastrofie.
3. Rząd Polski powinien przebywać w kraju, a nie na emigracji, gdzie traci kontakt z krajową rzeczywistością.
4. Rząd londyński hamuje walkę z Niemcami i spiskuje z nimi. Podległa mu Armia Krajowa "stoi z bronią u nogi".


Czy tezy można uznać za uzasadnione, a może nie? Dlaczego?
Liczę na pomoc. (-;
emigrant
QUOTE
1. Rząd londyński jest nielegalny i samozwańczy, ponieważ opiera swe istnienie na "bezprawnej faszystowskiej" konstytucji z 1935 roku, a nie na woli społeczeństwa.
Na pewno był bardziej legalny niż komunistyczny. A z wolą społeczeństwa to już na prawdę mogliby się nie wychylać...
QUOTE
Rząd londyński to kontynuacja skompromitowanych rządów sanacji, które doprowadziły Polskę do upadku. Jego obecna polityka (wrogości wobec ZSRR) pcha kraj ku nowej katastrofie.
Jaka kontynuacja sanacji... Sikorski? Sosnkowski? poza tym były w nim reprezentowane wszystkie główne nurty polityczne kraju.
QUOTE
Rząd Polski powinien przebywać w kraju, a nie na emigracji, gdzie traci kontakt z krajową rzeczywistością.
A oni przebywali? Przyjechali za RKKA.
QUOTE
Rząd londyński hamuje walkę z Niemcami i spiskuje z nimi. Podległa mu Armia Krajowa "stoi z bronią u nogi".
Pierwsze dwie sprawy to tak ewidentne bzdury, że nie ma co dyskutować. Ostatnia, to bzdura, która bazuje na tym, że AK przygotowywała się do akcji Burza. Cały czas walcząc z Niemcami na sto sposobów oprócz powszechnego powstania, które w warunkach krajowych byłoby samobójstwem gdyby wybuchło przedwcześnie. Okazało się, ze nigdy nie nadszedł odpowiedni czas. Bywa. Oczywiście o tym już komuniści nie wspominają

Darth Stalin
QUOTE
1. Rząd londyński jest nielegalny i samozwańczy, ponieważ opiera swe istnienie na "bezprawnej faszystowskiej" konstytucji z 1935 roku, a nie na woli społeczeństwa.

Poniekąd mieli rację - tryb uchwalenia konstytucji z 1935 roku miał niewiele wspólnego nawet z ówczesnymi zasadami obradowania Sejmu, nie wspominając o tym, że była onaż konstytucja bezpośrednim produktem zamachu majowego. Nie bez powodu PKWN odwoływał się w swojej legitymizacji do konstytucji marcowej z 1921 roku.

QUOTE
2. Rząd londyński to kontynuacja skompromitowanych rządów sanacji, które doprowadziły Polskę do upadku. Jego obecna polityka (wrogości wobec ZSRR) pcha kraj ku nowej katastrofie.

Zdanie pierwsze w sumie jest prawdziwe - mimo kompletnie odmiennego składu politycznego władz emigracyjnych od władz sanacyjnych to jednak powołanie tegoż rządu nastapiło na podstawie konstytucji z 1935 roku przez prezydenta ewidentnie sanacyjnego... Zdanie drugie - cóż, w ówczesnej sytuacji tak naprawdę to też racja - bezkompromisowy antykomunizm bez jakiegokolwiek wsparcia "Zachodu" był ewidentnie polityczna głupotą. Dobrego wyjścia nie było, ale "wariant Benesza" był IMHO jak najbardziej realny - a to byłoby wartością samą w sobie.

QUOTE
3. Rząd Polski powinien przebywać w kraju, a nie na emigracji, gdzie traci kontakt z krajową rzeczywistością.

Truizm. Taki był cel władz emigracyjnych od samego początku; problem w tym, ze się nie udało (nb. w co najmniej sporym stopniu z powodów zależnych od tychże władz).

QUOTE
4. Rząd londyński hamuje walkę z Niemcami i spiskuje z nimi. Podległa mu Armia Krajowa "stoi z bronią u nogi".

To akurat ewidentna nieprawda - w całości.

Baszybuzuk
QUOTE(Darth Stalin @ 22/04/2011, 0:34)
Nie bez powodu PKWN odwoływał się w swojej legitymizacji do konstytucji marcowej z 1921 roku.


... w którym paragrafie Konstytucja Marcowa dawała Stalinowi prawo do powoływania władz Polski? biggrin.gif

QUOTE(Darth Stalin @ 22/04/2011, 0:34)
Zdanie drugie - cóż, w ówczesnej sytuacji tak naprawdę to też racja - bezkompromisowy antykomunizm bez jakiegokolwiek wsparcia "Zachodu" był ewidentnie polityczna głupotą. Dobrego wyjścia nie było, ale "wariant Benesza" był IMHO jak najbardziej realny - a to byłoby wartością samą w sobie.


Ok, więc żądanie utrzymania granic z 1939 roku oraz wyjaśnienia sprawy katyńskiej to "bezkompromisowy antykomunizm" (w końcu były to podstawy zerwania stosunków). Ciekawe jak Benes postępowałby, gdyby Sowieci żądali od niego oddania 1/3 kraju (i oferowali w zamian kawał Saksonii), ignorowali pytania o wywiezionych za granicę oficerów przedwojennej armii i bagatelizowali wywózki ludności cywilnej. rolleyes.gif

QUOTE
Truizm. Taki był cel władz emigracyjnych od samego początku; problem w tym, ze się nie udało (nb. w co najmniej sporym stopniu z powodów zależnych od tychże władz).


I w kraju przebywała reprezentacja tego rządu. Która została przez kolegów PKWN-u wyłapana i wysłana ciupasem do Moskwy na proces.

QUOTE
To akurat ewidentna nieprawda - w całości.


W momencie powoływania PKWN fakt, natomiast w początkach działania PPRu faktycznie AK starało się oszczędzać w celu ograniczenia represji i koncentrowało się (słusznie) na działalności organizacyjnej i wywiadowczej, a nie na wspieraniu frontu wschodniego sabotażem (jak chciał PPR). Komuniści po prostu z rozpędu utrzymali swoje argumenty z 1942 roku aż do końca. wink.gif
Erich
QUOTE(calisto @ 21/04/2011, 12:51)
Dzień dobry,

Chciałabym poznać Państwa opinie na temat Manifestu PKWN. Może nie ściśle samego Manifestu a jego konkretnych tez, dotyczących nielegalności i szkodliwości rządu londyńskiego. Komuniści pisali o nim "rząd", aby podkreślić jego bezprawny, ich zdaniem, charakter. Jak Państwo ustosunkujecie się do podanych niżej zarzutów PKWN (również tych nieujętych w Manifeście)?

1. Rząd londyński jest nielegalny i samozwańczy, ponieważ opiera swe istnienie na "bezprawnej faszystowskiej" konstytucji z 1935 roku, a nie na woli społeczeństwa.
2. Rząd londyński to kontynuacja skompromitowanych rządów sanacji, które doprowadziły Polskę do upadku. Jego obecna polityka (wrogości wobec ZSRR) pcha kraj ku nowej katastrofie.
3. Rząd Polski powinien przebywać w kraju, a nie na emigracji, gdzie traci kontakt z krajową rzeczywistością.
4. Rząd londyński hamuje walkę z Niemcami i spiskuje z nimi. Podległa mu Armia Krajowa "stoi z bronią u nogi".


Czy tezy można uznać za uzasadnione, a może nie? Dlaczego?
Liczę na pomoc. (-;
*



Z punktami 1 i 3 można polemizować: jedni uważają żę konstytucja była "faszystowska", inni że nie; jedni uważają że rząd powinien przebywać w kraju, inni że nie koniecznie. To kwestie zupełnie otwarte.
Punkt 4 natomiast to ewidentna nieprawda, kogo jak kogo ale AK o bierność w walce z Niemcami nie można posądzać. Ta największa partyzantka w Europie napsuła Szwabom wiele krwi.
Jednak punkt 2 ewidentnie świadczy za przyznaniem racji PKWN-owi. Rząd londyński, nieprzychylny bolszewikom, mógł tylko Polsce zaszkodzić. Wrogość wobec ZSRR była kompletną głupotą. nasz wschodni sąsiad był gwarantem wszystkiego:
-funkcjonowania administracji
-porządku i bezpieczeństwa publicznego (jakby nie było to żołnierze radzieccy, u zarania PRL-u, chronili ludność cywilną przed bandytyzmem)
-odzyskania Ziem Zachodnich
-kształtu pozostałych granic, a szczególnie tych wschodnich;
-pozycji Polski na arenie międzynarodowej( co miało kolosalne znaczenie w ramach odszkodowań powojennych)
Ponadto ZSRR pomagał wskrzesić gospodarkę (jaka by nie była) oraz był najważniejszym graczem w Europie i drugim na świecie- toteż lepiej było mieć go za przyjaciela niż za wroga. Polityka to taka niewdzięczna zabawa w której trzeba sie umieć układać nawet z diabłem. A takim niewątpliwie był stalinowski CCCP
emigrant
QUOTE(Erich @ 22/04/2011, 11:04)
Jednak punkt 2 ewidentnie świadczy za przyznaniem racji PKWN-owi. Rząd londyński, nieprzychylny bolszewikom, mógł tylko Polsce zaszkodzić.
Jasne. Tak rozumując, to każdy prawowity rząd mógł Polsce zaszkodzić, bo się nie podobał Stalinowi. W ogóle: wszystko, co się nie podobało Stalinowi, mogło Polsce zaszkodzić.
QUOTE
  Wrogość wobec ZSRR była kompletną głupotą.
Wrogość wobec tego, kto cię rozstrzeliwuje i zabiera niepodległość twojemu krajowi jest głupotą. Skutek bezpłatnej, państwowej edukacji po dwudziestu latach funkcjonowania III Rzplitej...
QUOTE
nasz wschodni sąsiad był gwarantem wszystkiego:
-funkcjonowania administracji
-porządku i bezpieczeństwa publicznego (jakby nie było to żołnierze radzieccy, u zarania PRL-u, chronili ludność cywilną przed bandytyzmem)
Tych głupot, to się nawet komentować nie chce... Skutku w/w edukacji cd...
QUOTE
-odzyskania Ziem Zachodnich
-kształtu pozostałych granic, a szczególnie tych wschodnich;
To jedno, to prawda. Granice powojennej Polski to skutek woli Stalina. Przy czym, jeśli się zabrało połowę terytoriów "sojuszniczemu", trzeba był coś dać w zamian. I Soso zadecydował o zachodnich granicach Priwslanskiego Kraju...
QUOTE
-pozycji Polski na arenie międzynarodowej( co miało kolosalne znaczenie w ramach odszkodowań powojennych)
pozycje na arenie m. narodowej to mają kraje niepodległe...
QUOTE
Ponadto ZSRR pomagał wskrzesić gospodarkę (jaka by nie była)
Jasne. Poprzez wywożenie wszystkiego, co się da na wschód...
Temu, że ZSRR był najważniejszym graczem na arenie m.nr. nikt nie przeczy. III Rzesza też swego czasu była.
Erich
QUOTE(emigrant @ 22/04/2011, 11:32)
QUOTE(Erich @ 22/04/2011, 11:04)
Jednak punkt 2 ewidentnie świadczy za przyznaniem racji PKWN-owi. Rząd londyński, nieprzychylny bolszewikom, mógł tylko Polsce zaszkodzić.
Jasne. Tak rozumując, to każdy prawowity rząd mógł Polsce zaszkodzić, bo się nie podobał Stalinowi. W ogóle: wszystko, co się nie podobało Stalinowi, mogło Polsce zaszkodzić.
QUOTE
  Wrogość wobec ZSRR była kompletną głupotą.
Wrogość wobec tego, kto cię rozstrzeliwuje i zabiera niepodległość twojemu krajowi jest głupotą. Skutek bezpłatnej, państwowej edukacji po dwudziestu latach funkcjonowania III Rzplitej...
QUOTE
nasz wschodni sąsiad był gwarantem wszystkiego:
-funkcjonowania administracji
-porządku i bezpieczeństwa publicznego (jakby nie było to żołnierze radzieccy, u zarania PRL-u, chronili ludność cywilną przed bandytyzmem)
Tych głupot, to się nawet komentować nie chce... Skutku w/w edukacji cd...
QUOTE
-odzyskania Ziem Zachodnich
-kształtu pozostałych granic, a szczególnie tych wschodnich;
To jedno, to prawda. Granice powojennej Polski to skutek woli Stalina. Przy czym, jeśli się zabrało połowę terytoriów "sojuszniczemu", trzeba był coś dać w zamian. I Soso zadecydował o zachodnich granicach Priwslanskiego Kraju...
QUOTE
-pozycji Polski na arenie międzynarodowej( co miało kolosalne znaczenie w ramach odszkodowań powojennych)
pozycje na arenie m. narodowej to mają kraje niepodległe...
QUOTE
Ponadto ZSRR pomagał wskrzesić gospodarkę (jaka by nie była)
Jasne. Poprzez wywożenie wszystkiego, co się da na wschód...
Temu, że ZSRR był najważniejszym graczem na arenie m.nr. nikt nie przeczy. III Rzesza też swego czasu była.
*



1. Masz racje- wtedy każdy rząd nie podobający się Stalinowi mógł Polsce jedynie zagrozić.

2. Czasami, jak widać, trzeba kumplować się nawet z tym kto do ciebie strzela. Dopiero kiedy ma się możliwości, wtedy się oddaje. Rozsądny strateg czeka na sposobność by powalić wroga- a nie uderza przy każdej okazji.

3. Nikt nie prosi cię o komentowanie tych "głupot"- nie chcesz, to nie komentuj.

4. Polska po II wojnie światowej nie znajdowała się pod okupacją.

5. Nie wszystko wywieziono na wschód
lucyna beata
Przede wszystkim zastanowiłabym się nad legalnością ówczesnych władz, które rozpoczęły swoje działania od wystosowania owego manifestu.
Moim zdaniem i nie tylko moim miała wątpliwe podstawy prawne i była dyktatem sowieckim. Zarówno członkowie KRN jak i PKWN działali przede wszystkim na korzyść obcego mocarstwa, wydali zgodę na traktowanie naszego kraju jako kraju podbitego, byli przeszkolonymi przez Komitern stalinowskimi aparatczykami, wprowadzili prawo łamiące podstawowe naturalne prawa człowieka. Ówczesne władze swoją legalność wywodziły z konstytucji majowej tylko małe ale. Należy pamiętać, że złamali postanowienia owej konstytucji fałszując referendum i wybory. Działali bez większego poparcia społecznego, duża część społeczeństwa traktowała jak legalną władze rząd londyński. W powszechnie znanym manifeście owi stalinowscy aparatczycy gwarantowali przywrócenie swobód demokratycznych gwarantowanych przez konstytucję majową ale ze zaznaczeniem iż nie dotyczą one tzw. wrogów narodu. Tym samym zdecydowana część społeczeństwa niepopierająca władzy ludowej została pozbawiona swoich praw. Następuje na bardzo dużą skalę prześladowanie opozycji niepodległościowej.
Erich
QUOTE(lucyna beata @ 22/04/2011, 11:44)
Przede wszystkim zastanowiłabym się nad legalnością ówczesnych władz, które rozpoczęły swoje działania od wystosowania owego manifestu.
Moim zdaniem i nie tylko moim miała wątpliwe podstawy prawne i była dyktatem sowieckim. Zarówno członkowie KRN jak i PKWN działali przede wszystkim na korzyść obcego mocarstwa, wydali zgodę na traktowanie naszego kraju jako kraju podbitego, byli przeszkolonymi przez Komitern stalinowskimi aparatczykami, wprowadzili prawo łamiące podstawowe naturalne prawa człowieka. Ówczesne władze swoją legalność wywodziły z konstytucji majowej tylko małe ale. Należy pamiętać, że złamali postanowienia owej konstytucji fałszując referendum i wybory. Działali bez większego poparcia społecznego, duża część społeczeństwa traktowała jak legalną władze rząd londyński. W powszechnie znanym manifeście owi stalinowscy aparatczycy gwarantowali przywrócenie swobód demokratycznych gwarantowanych przez konstytucję majową ale ze zaznaczeniem iż nie dotyczą one tzw. wrogów narodu. Tym samym zdecydowana część społeczeństwa niepopierająca władzy ludowej została pozbawiona swoich praw. Następuje na bardzo dużą skalę prześladowanie opozycji niepodległościowej.
*



Sprzeciw. Nie jest udowodnione że działali przede wszystkim na rzecz obcego mocarstwa.
M.J.
QUOTE(emigrant @ 22/04/2011, 16:32)
To jedno, to prawda. Granice powojennej Polski to skutek woli Stalina. Przy czym, jeśli się zabrało połowę terytoriów "sojuszniczemu", trzeba był coś dać w zamian. I Soso zadecydował o zachodnich granicach Priwslanskiego Kraju...
*


No właśnie, gdyby nie polscy komuniści nie bylibyśmy sojusznikami. I co wtedy ? A jakby nie chciał dać nic w zamian, albo mniej to co ? Kto by mu zabronił ? Truman z Churchillem ?
QUOTE(emigrant @ 22/04/2011, 16:49)
Aha. To jest ta pomoc: mogli wywieźć wszystko, a, po starej (czy raczej, nowej) przyjaźni, nie wszystko wywieźli...
*


Święta racja. Dzięki komuchom nie wywieźli wszystkiego. A jakby chcieli to kto by im zabronił ? Truman z Churchillem ?
QUOTE(emigrant @ 22/04/2011, 16:32)
III Rzesza też swego czasu była.
*


Bardzo słusznie tyle tylko, że były perspektywy na jej pokonanie. Gdyby tak wygrała wojnę to trzeba by zastanowić się na jakąś formą kolaboracji, żeby nie zostać zwykłym bydłem i niewolnikami. No można jeszcze zawsze umrzeć z honorem bo to takie piękne. Tylko nie w skali całego narodu. Polakom ciężko jest padać na kolana, ale jesteśmy małym narodem i powinniśmy się tego nauczyć. Żeby było jasne nie jestem fanem Bieruta i spóły. Wszyscy wiedzą, że to sługusy Stalina itd. W tym jednak konkretnym punkcie historii i w tych warunkach geopolitycznych innego wyjścia jak poddanie się Sowietom nie było. Kto tego nie potrafił zrozumieć nie nadawał się na polityka. Na upadek ZSRR szans nie było.
20 Sądecki Pułk Piechoty
QUOTE
Na upadek ZSRR szans nie było.

Jednak nawet w 1946 zdecydowana większość konspiracji była przekonana że III wojna światowa MUSI nastąpić w niedługim czasie
emigrant
QUOTE(M.J. @ 22/04/2011, 15:19)

No właśnie, gdyby nie polscy komuniści nie bylibyśmy sojusznikami. I co wtedy ? A jakby nie chciał dać nic w zamian, albo mniej to co ? Kto by mu zabronił ? Truman z Churchillem ?
A co? Bierut z Bermanem by mu zabronili gdyby nie chciał? I jacy sojusznicy? Rozwalał ich pęczkami. Gdyby nie ci szmaciarze, to by sobie innych znalazł. Bierut sojusznikiem Stalina! Dobre!

QUOTE
Dzięki komuchom nie wywieźli wszystkiego. A jakby chcieli to kto by im zabronił ? Truman z Churchillem ?
Sam sobie zaprzeczasz. Właśnie, gdyby nie chcieli wywieźć, nikt by im nie zabronił, a już na pewno nie jego pieski na Polskę.
M.J.
QUOTE(20 Sądecki Pułk Piechoty @ 22/04/2011, 20:59)
Jednak nawet w 1946 zdecydowana większość konspiracji była przekonana że III wojna światowa MUSI nastąpić w niedługim czasie
*


Nie prawda. Już wtedy byli tacy, którzy widzieli co się dzieje i to nie tylko "czerwoni". A już wyżsi dowódcy i politycy nie powinni się tego nawet domyślać, oni powinni wiedzieć, a nie rozbudzać niemożliwe do spełnienia nadzieje. Przepraszam, ale kogo obchodzi o czym ktoś jest przekonany. Czy, któryś z aliantów zachodnich dał chociaż cień nadziei na wybuch III WŚ ? Bezsensowna walka jest tylko walką bez sensu i niczym więcej. Nie było dobrego wyjścia z sytuacji i tyle. Jak wyżej - może emigracja, może coś w rodzaju pracy organicznej ? Nie wiem, ale ówczesna donkichoteria co nam niby dała opócz ofiar ?
M.J.
QUOTE(emigrant @ 22/04/2011, 21:11)
A co? Bierut z Bermanem by mu zabronili gdyby nie chciał? I jacy sojusznicy? Rozwalał ich pęczkami. Gdyby nie ci szmaciarze, to by sobie innych znalazł. Bierut sojusznikiem Stalina! Dobre!
*


Podobnie jak do innego kolegi apelowałbym o umiar i kulturę.
Bierut nie mógł Stalinowi niczego zabronić, ale mógł go prosić. Sądzisz, że słuchał by próśb "Londynu" ?
QUOTE(emigrant @ 22/04/2011, 21:11)
Sam sobie zaprzeczasz. Właśnie, gdyby nie chcieli wywieźć, nikt by im nie zabronił, a już na pewno nie jego pieski na Polskę.
*


Na podstawie tego co napisałeś masz niewielką wiedzę w temacie jak polscy komuniści walczyli o to, żeby wszystkiego nie wywieziono. Niewiele mogli, jak to mysz w stosunku do słonia. Ponadto nie zapominajmy, Polacy mieli być w przyszłości mięsem armatnim. Trzeba ich przecież żywić.
emigrant
QUOTE(M.J. @ 22/04/2011, 16:58)
Jasne lepszą perspektywą było umieranie po lasach, albo w katowniach UB. Walka bez sensu zawsze pozostanie tylko bezsensowną i niczym więcej. Mogli emigrować, mogli zostać nauczycielami i wychowywać młodzież w duchu patriotyzmu, mogli zostać lekarzami, duchownymi i nie wiem kim tam jeszcze, najgorsze co mogli zrobić to zostać nieboszczykami, a do tego nieuchronnie prowadziła walka zbrojna.
*


No, tak mogli emigrować, a nie emigrowali, więc sami sobie winni, że ich UB zakatowało. A zakatowało, bo nie miało innego wyjścia, inaczej przestałoby się Stalinowi podobać i byłoby to wymachiwanie szabelką... Gdzieś są granice twoich bzdur?

I tak: powszechnie wiadomo, że Akowcy po wojnie mogli sobie młodzież patriotyzmu w szkołach uczyć, studiować co tam sobie chcieli...

Jeżeli są gdzieś te granice, toś je dobrze schował, bo nie widać.
Samuel Łaszcz
Trzy pierwsze punkty: zgoda.
Punkt czwarty: tylko druga połowa.

Co do rzekomego braku poparcia dla "władzy ludowej" polecam taki tekst Z.M. Kowalewskiego z "Trybuny Robotniczej":

ROBOTNICY CHCIELI SOCJALIZMU
Nieprawda, że „w Polsce komunizm, wbrew woli społeczeństwa, narzucili Sowieci”. Robotnicy masowo dążyli do obalenia kapitalizmu i budowy socjalizmu


„W nowych badaniach nad klasą robotniczą przemilcza się okres wojny i okupacji”, mówił we wrześniu 1980 r. prof. Józef Balcerek. „Tymczasem był to okres potężnego wzrostu liczebnego i zmiany świadomości. W 1949 r. było dwa razy więcej robotników wielkoprzemysłowych niż w 1938. Większość tych nowych to byli ludzie wywiezieni na przymusowe roboty do Niemiec, w których znaczna część pracowała w fabrykach Trzeciej Rzeszy.


Zetknęli się tam z najnowocześniejszym na owe czasy przemysłem. Dodatkowo, wpływ na przemiany ich świadomości miały warunki terroru, eksploatacja, poniżanie godności narodowej. Nigdy w naszej historii nie nastąpiły tak głębokie zmiany świadomości, jak te spowodowane brutalną polityką okupanta. Nasza klasa robotnicza przed wojną pracowała w połowie w małych zakładach. Niemcy włączyli organizm gospodarczy w wysiłek wojenny, nastąpiła brutalna proletaryzacja chłopstwa.


Ten okres stanowił największe przyspieszenie procesu narastania świadomości i dojrzewania klasy robotniczej. A trwał aż pięć lat. Naród nie przeżył tak potwornego okresu w tysiącletniej historii. Pomijać go, rozważając świadomość klasy robotniczej, to błąd, który się mści, choć usprawiedliwia metody represji wobec klasy robotniczej w okresie Planu Sześcioletniego.”


Gdy na przełomie 1941 i 1942 r. powstała Polska Partia Robotnicza, przyjęła bardzo umiarkowany program społeczny, bo Stalin postanowił, że partia ta będzie miała jedynie program walki o wyzwolenie narodowe. O obaleniu kapitalizmu i budowie socjalizmu nie miało być mowy. W rezultacie był on bardziej umiarkowany nie tylko od przedwojennego programu Komunistycznej Partii Polski, ale nawet od tzw. programu radomskiego Polskiej Partii Socjalistycznej z 1937 r.


Wywołało to poważne opory w radykalnych środowiskach robotniczych, które domagały się programu nie tylko narodowowyzwoleńczego, ale również socjalistycznego. „Pomijanie wyraźnych haseł socjalistycznych w pierwszych dokumentach programowych PPR budziło różne wątpliwości w tradycyjnych środowiskach robotniczych”, przyznaje prof. Ryszard Nazarewicz.


„Zjawisko to dostrzegali także starzy specjaliści od zwalczania ruchu komunistycznego, skupieni w komórkach antykomunistycznych kontrwywiadu Delegatury [Rządu londyńskiego] i Komendy Głównej Armii Krajowej.” Pisali w swoich raportach, że „budowa programu politycznego nie rozwiniętego dokładnie ze względów taktycznych”, a konkretnie nie nastawionego na walkę o socjalizm, wcale nie wychodzi PPR na dobre, bo „osłabia akcję w środowiskach dysponujących starszą kulturą polityczno-klasową”. Z biegiem czasu, mimo krytyki ze strony sekretarza generalnego Międzynarodówki Komunistycznej, Georgi Dymitrowa, PPR wprowadziła do swojego programu postulaty antykapitalistyczne. W styczniu 1943 r. na łamach „Trybuny Wolności” ogłosiła bez ogródek: „Walcząc o niepodległość walczymy tym samym o socjalizm.”


W miesiąc później historyczne zwycięstwo Armii Czerwonej w bitwie stalingradzkiej nie tylko przesądziło o losach wojny światowej, a tym samym sprawiło, że realne zaczęły stawać się nadzieje na wyzwolenie Polski spod okupacji hitlerowskiej i na ocalenie narodu polskiego od groźby eksterminacji. Co więcej, w nastrojach robotników i niższych, gwałtownie proletaryzujących się i bezlitośnie wyzyskiwanych przez okupantów, warstw drobnomieszczańskich i chłopskich znaczenie tego zwycięstwa zaczęło przeważać szalę na stronę socjalizmu.


Ze względu na postępującą radykalizację coraz szerszych środowisk robotniczych należało się spodziewać, że w chwili wyzwolenia Polski na porządku dziennym stanie zarówno sprawa władzy politycznej w państwie, jak i władzy ekonomicznej. Zapowiadało się, że dojdzie wówczas do walki o to, kto ma dysponować podstawowymi środkami produkcji, a więc zarządzać całą gospodarką i samymi przedsiębiorstwami: prywatnie kapitaliści czy społecznie pracownicy.


Pod wpływem tych nastrojów, w deklaracji programowej „O co walczymy?”, wydanej w marcu 1943 r., PPR ogłosiła, że uspołecznienie podstawowych środków produkcji będzie ściśle związane z „wprowadzeniem kontroli nad produkcją uspołecznionych przedsiębiorstw przemysłowych przez komitety fabryczne”. Kontrola robotnicza nad produkcją i działalnością przedsiębiorstw, sprawowana przez demokratyczne reprezentacje załóg (różnie nazywane: komitetami fabrycznymi lub robotniczymi, radami fabrycznymi, zakładowymi lub załogowymi, radami robotniczymi itd.), to w historii międzynarodowego ruchu robotniczego klasyczny postulat „przejściowy”, który toruje drogę do samorządności robotniczej.


W kwietniu tego samego roku zjazd Robotniczej Partii Polskich Socjalistów, wywodzącej się z lewego skrzydła PPS, ogłosił, że „wraz z likwidacją okupacji proletariat złamać musi wszelkie zakusy reakcji w kierunku odbudowania kapitalistycznego ustroju”. Zapowiedział, że proletariat powoła wówczas rząd robotniczo-chłopski, który m.in. „przeprowadzi powszechne uzbrojenie ludu pracującego”, „wezwie robotników do tworzenia komitetów na fabrykach i osiedlach, które obejmą w posiadanie zakłady pracy” i do zwołania konstytuanty „będą pełniły władzę na swoim terenie w imieniu rządu robotniczo-chłopskiego”.


W rok później gen. Tadeusz Bór-Komorowski meldował rządowi londyńskiemu, że Krajowa Rada Narodowa, utworzona z inicjatywy PPR i jej sojuszników, energicznie stara się organizować „komitety fabryczne, które stać się mają podstawą administracji w czasie okupacji sowieckiej” i że „wybory do konstytuanty mają być pośrednie przez komitety fabryczne”.


W tym czasie, równocześnie z postępami prącej na zachód Armii Czerwonej, nastroje wśród polskich robotników i w łonie szerokich proletaryzujących się warstw społecznych osiągnęły poziom radykalizacji, który wywoływał już popłoch w prawicowych sferach kierowniczych „londyńskiej” Polski podziemnej.


W marcu 1944 r. płk Jan Rzepecki, członek Komendy Głównej AK, człowiek wyczulony na ewolucję nastrojów społecznych, sporządził wnikliwą i obiektywną ocenę sytuacji społeczno-politycznej w Polsce. Przekazał ją Borowi. Na podstawie tej oceny, w maju komendant główny AK alarmował rząd emigracyjny w Londynie: „Duże przesunięcie się światopoglądów na lewo. Silna radykalizacja, zwłaszcza wśród chłopów i uboższej inteligencji. Niemal powszechne żądanie kontroli społeczeństwa nad życiem gospodarczym, likwidacji skupienia dóbr w rękach prywatnych ponad określone minimum i uprzywilejowania jednostek lub grup społecznych. Władza, która by próbowała zahamować ten proces, naraziłaby kraj na ciężkie wstrząsy. To dążenie mas hamowane jest zmęczeniem wojennym i okupacyjnym terrorem.”


Bór pominął ważny wniosek, który Rzepecki wysnuł z oceny sytuacji: jeśli rząd londyński i władze „londyńskiej” Polski Podziemnej spróbują zahamować proces radykalizacji i nie wystąpią z programem antykapitalistycznych reform społecznych, „dla niedołężnych przywódców pozostanie pogarda lub nawet nienawiść i… latarnia”. Nie mogło być jednak mowy o tym, aby rząd londyński i jego delegatura na kraj postawiły krzyżyk na interesach Polski posiadającej, które reprezentowały, i zaczęły reprezentować interesy Polski pracującej. Tam, gdzie w grę wchodzą interesy klasowe, cudów nie ma.

(za: 1917.net.pl)
emigrant
QUOTE(Samuel Łaszcz @ 22/04/2011, 19:54)
Trzy pierwsze punkty: zgoda.
Punkt czwarty: tylko druga połowa.

Tam są wymienione zarzuty wobec londyńczyków... czyli trzy pierwsze i druga polowa czwartego są zasadne? W/g ciebie prawdziwe?

W temacie PKWN można by by w ogóle wspomnieć, że nawet data (22 lipca) jest zbujana, bo dokument był antydatowany i powstał wcześniej w Moskwie, oczywiście.
Samuel Łaszcz
QUOTE(emigrant @ 22/04/2011, 21:05)
QUOTE(Samuel Łaszcz @ 22/04/2011, 19:54)
Trzy pierwsze punkty: zgoda.
Punkt czwarty: tylko druga połowa.

Tam są wymienione zarzuty wobec londyńczyków... czyli trzy pierwsze i druga polowa czwartego są zasadne? W/g ciebie prawdziwe?
*


Oczywiście, że tak.
Baszybuzuk
Samuelu, pozwolę sobie (absolutnie wyrywkowo, ale cóż to są za wyrywki) zacytować twój cytat - tak, abyś sam zobaczył, co za bełkot właściwie tu zamieściłeś. biggrin.gif

QUOTE(Samuel Łaszcz @ 22/04/2011, 19:54)
Gdy na przełomie 1941 i 1942 r. powstała Polska Partia Robotnicza, przyjęła bardzo umiarkowany program społeczny, bo Stalin postanowił, że partia ta będzie miała jedynie program walki o wyzwolenie narodowe.


QUOTE(Samuel Łaszcz @ 22/04/2011, 19:54)
„Zjawisko to dostrzegali także starzy specjaliści od zwalczania ruchu komunistycznego, skupieni w komórkach antykomunistycznych kontrwywiadu Delegatury [Rządu londyńskiego] i Komendy Głównej Armii Krajowej.” Pisali w swoich raportach, że „budowa programu politycznego nie rozwiniętego dokładnie ze względów taktycznych”, a konkretnie nie nastawionego na walkę o socjalizm, wcale nie wychodzi PPR na dobre, bo „osłabia akcję w środowiskach dysponujących starszą kulturą polityczno-klasową”.



QUOTE(Samuel Łaszcz @ 22/04/2011, 19:54)
    W miesiąc później historyczne zwycięstwo Armii Czerwonej w bitwie stalingradzkiej nie tylko przesądziło o losach wojny światowej, a tym samym sprawiło, że realne zaczęły stawać się nadzieje na wyzwolenie Polski spod okupacji hitlerowskiej i na ocalenie narodu polskiego od groźby eksterminacji. Co więcej, w nastrojach robotników i niższych, gwałtownie proletaryzujących się i bezlitośnie wyzyskiwanych przez okupantów, warstw drobnomieszczańskich i chłopskich znaczenie  tego zwycięstwa zaczęło przeważać szalę na stronę socjalizmu.



QUOTE(Samuel Łaszcz @ 22/04/2011, 19:54)
W tym czasie, równocześnie z postępami prącej na zachód Armii Czerwonej, nastroje wśród polskich robotników i w łonie szerokich proletaryzujących się warstw społecznych osiągnęły poziom radykalizacji, który wywoływał już popłoch w prawicowych sferach kierowniczych „londyńskiej” Polski podziemnej.


QUOTE(Samuel Łaszcz @ 22/04/2011, 19:54)
Nie mogło być jednak mowy o tym, aby rząd londyński i jego delegatura na kraj postawiły krzyżyk na interesach Polski posiadającej, które reprezentowały, i zaczęły reprezentować interesy Polski pracującej. Tam, gdzie w grę wchodzą interesy klasowe, cudów nie ma.


Aha, i jestem pod wrażeniem, że cytowany profesor doszedł do fascynującego wniosku, że wywiezione do Niemiec do fabryk (nawiasem mówiąc, więcej wywożono na rolę - w fabrykach dominowali wcześniejsi robotnicy) masy odpowiadały za tą radykalizację i "przyspieszoną proletariatyzację" w kraju. Pewnie słali listy i bibułę. biggrin.gif
blackhawk
Pkt. 1/ i 2/ - sprawę postrzegam jako trochę skomplikowaną:
"(...) władze polskie na uchodźstwie podczas drugiej wojny światowej uważały konstytucję kwietniową za podstawę swego legalnego działania."
I jednocześnie czytamy, że:
"Konstytucję kwietniową sejm uchwalił z pogwałceniem obowiązującej procedury."
Co do powyżej wspomnianych punktów mam mieszane uczucia. Okoliczności powstania tej ustawy zasadniczej nasuwają pewne wątpliwości związane m.in. z kontrowersyjną postawą Piłsudskiego. Mam nadzieję, że ktoś pomoże mi zająć bardziej zdecydowane stanowisko w tej sprawie. Jednak wszystko wskazuje na to, że rząd polski był bardziej legalny niż ten komunistyczny.
Pkt. 3/ - Zważywszy na haniebne i niehonorowe postępowanie naszych "sowieckich przyjaciół" (sprawa katyńska, późniejszy proces szesnastu) postawa rządu polskiego na uchodźstwie stanowi przykład zdrowego rozsądku. Zresztą przedstawiciele polskich władz z siedzibą poza granicami okupowanego kraju mieli u boku aliantów po prostu szersze pole manewru (przynajmniej nie trzeba było się ich bać).
Pkt. 4/ - I z tym zarzutem trudno mi się zgodzić. Kłam sowieckiej propagandzie oskarżającej naszych rodaków o bierność i tchórzostwo zadawały działania polskich formacji zbrojnych na różnych frontach IIWŚ (nie będziemy ich tu wymieniać) i to nie podlega żadnej dyskusji.
I jeszcze na koniec warto się odnieść do rzekomej "legalności" władz komunistycznych po wyborach z 1947r.:
"Zgodnie z oficjalnymi wynikami 80% głosów padło na Blok Demokratyczny [PPR, PPS, Stronnictwo Ludowe i Stronnictwo Demokratyczne - przyp.]. Oczywiście wynikało to z licznych «cudów nad urną». (...) Nie byłoby niczym dziwnym, gdyby w uczciwych wyborach (...) komuniści zdobyli nawet 30% głosów. Ale wygrać i zdobyć całej władzy nie mieli szans."
Dodajmy do tego terror stosowany wobec członków PSL, partii Mikołajczyka (aresztowania, zabójstwa, napady na lokale wyborcze). Działalność tego stronnictwa została skutecznie sparaliżowana, a polskie społeczeństwo równie efektywnie zastraszone (obawy przed represjami). Nie wspominając już o postanowieniach konferencji jałtańskiej przy milczącej postawie aliantów.
Karghul
Punktem wyjscia do odpowiedzi na to pytanie powinno byc ustalenie czym byl PKWN i jego Manifest.
PKWN byl sowieckim rzadem marionetkowym. Nie byl tworem polskim, a sowieckim. Manifest nie byl dokumentem, a jedynie odezwa - tworem propagandy sowieckiej.

Przechodzac do meritum sprawy. Czy twierdzenia w nim zawarte nalezy uznac za prawdziwe ?
Oczywiscie, ze nie. Przypomne inne "prawdy" objawione przez ta propagande.

17 wrzesnia 1939r.

QUOTE
Wojna polsko-niemiecka ujawniła wewnętrzne bankructwo państwa polskiego. W ciągu dziesięciu dni operacji wojennych Polska utraciła wszystkie swoje regiony przemysłowe i ośrodki kulturalne. Warszawa przestała istnieć jako stolica Polski. Rząd polski rozpadł się i nie przejawia żadnych oznak życia. Oznacza to, iż państwo polskie i jego rząd faktycznie przestały istnieć. Wskutek tego traktaty zawarte między ZSRR a Polską utraciły swą moc. Pozostawiona sobie samej i pozbawiona kierownictwa, Polska stała się wygodnym polem działania dla wszelkich poczynań i prób zaskoczenia, mogących zagrozić ZSRR. Dlatego też rząd sowiecki, który zachowywał dotąd neutralność, nie może pozostać dłużej neutralnym w obliczu tych faktów.

Rząd sowiecki nie może również pozostać obojętnym w chwili, gdy bracia tej samej krwi, Ukraińcy i Białorusini, zamieszkujący na terytorium Polski i pozostawieni swemu losowi, znajdują się bez żadnej obrony.

Biorąc pod uwagę tę sytuację, rząd sowiecki wydał rozkazy naczelnemu dowództwu Armii Czerwonej, aby jej oddziały przekroczyły granicę i wzięły pod obronę życie i mienie ludności zachodniej Ukrainy i zachodniej Białorusi.

Rząd sowiecki zamierza jednocześnie podjąć wszelkie wysiłki, aby uwolnić lud polski od nieszczęsnej wojny, w którą wpędzili go nierozsądni przywódcy, i dać mu możliwość egzystencji w warunkach pokojowych.

Podpisano: komisarz ludowy spraw zagranicznych

/-/

WIACZESŁAW MOŁOTOW


Uzasadnienie agresji na Polske - jako fakt patrz pakt Ribbentrop - Molotow

Zbrodnia katynska

QUOTE
Rząd Radziecki uważa postępowanie Rządu Polskiego w stosunku do ZSRR w ciągu ostatniego czasu za zupełnie nienormalne i gwałcące wszelkie przepisy oraz zwyczaje w stosunkach pomiędzy dwoma państwami sprzymierzonymi. Oszczercza kampania, wroga w stosunku do Związku Sowieckiego, rozwinięta przez niemieckich faszystów w związku z morderstwem polskich oficerów, które to morderstwo popełnili oni sami w okolicy Smoleńska, na obszarze zajętym przez niemieckie wojska, została natychmiast podjęta przez Rząd Polski oraz prowadzona wszelkimi sposobami przez polską prasę oficjalną. Daleki od dania odprawy podłemu faszystowskiemu oszczerstwu w stosunku do ZSRR, Rząd Polski nie uznał nawet za potrzebne zwrócić się do Rządu Sowieckiego z zapytaniem albo żądaniem wyjaśnień w tej sprawie.

Popełniwszy potworną zbrodnię przeciw polskim oficerom, władze hitlerowskie inscenizują obecnie farsę śledztwa i w tym celu uczyniły one użytek z pewnych polskich profaszystowskich elementów, które dobrały sobie w okupowanej Polsce, gdzie wszystko jest pod hitlerowskim butem i gdzie żaden uczciwy Polak nie może się wypowiedzieć.

W sprawie tego „śledztwa", oba rządy, Polski i Hitlerowski zaprosiły Międzynarodowy Czerwony Krzyż, który jest zmuszony w warunkach terrorystycznego systemu z jego szubienicami i masową eksterminacją spokojnej ludności, brać udział w tej farsie śledztwa, inscenizowanej przez Hitlera. Jest jasne, że tego rodzaju „śledztwo", prowadzone za plecami Rządu Sowieckiego, nie może wzbudzić zaufania u ludzi posiadających choćby najmniejsze poczucie uczciwości. [...]

Rząd Sowiecki zdaje sobie sprawę, że ta wroga kampania przeciw Związkowi Sowieckiemu, została przedsięwzięta przez Rząd Polski, aby wywrzeć nacisk na Rząd Sowiecki, przy użyciu hitlerowskiego, oszczerczego fałszu celem wydarcia odeń terytorialnych koncesji kosztem interesów Sowieckiej Ukrainy, Sowieckiej Białorusi i Sowieckiej Litwy.

Wszystkie te okoliczności zmuszają Rząd Sowiecki do uznania, że obecny Rząd Polski, ześlizgujący się na drogę porozumienia z rządem Hitlera, przestał utrzymywać stosunki przymierza z ZSRR i przyjął wrogą postawę wobec Związku Sowieckiego.

W związku z tym wszystkim Rząd Sowiecki postanowił zerwać stosunki z Rządem Polskim.


Uzasadnienie zerwania stosunkow polsko - sowieckich - jako fakt rozkaz Stalina z 5 marca 1940
user posted image

Majac na uwadze powyzsze, lgarstwa na tematy zawarte w moskiewskim Manifescie PKWN sa jedynie "drobne". Traktowanie ich jednak inaczej niz propagandowe uzasadnienie zbrodni popelnianych na Polakach jest sporym naduzyciem.
konto usunięte 051218
QUOTE
1. Rząd londyński jest nielegalny i samozwańczy, ponieważ opiera swe istnienie na "bezprawnej faszystowskiej" konstytucji z 1935 roku, a nie na woli społeczeństwa.


Typowo komunistyczny bełkot. Zarzucanie Sanacji faszyzmu, itp. jest charakterystyczne dla PRL-u. Prawda była inna: Rząd RP na uchodźctwie funkcjonował (na mocy uznania międzynarodwego) do 6 lipca 1945r. To właśnie w tym dniu (na wskutek kłamliwych obietnic Sowietów) USA i Wielka Brytania cofnęły mu poparcie.

QUOTE
2. Rząd londyński to kontynuacja skompromitowanych rządów sanacji, które doprowadziły Polskę do upadku. Jego obecna polityka (wrogości wobec ZSRR) pcha kraj ku nowej katastrofie.


Retoryka jak wyżej. Godna tow. Potiomkina, wręczającego notę amb. Grzybowskiemu.

QUOTE
3. Rząd Polski powinien przebywać w kraju, a nie na emigracji, gdzie traci kontakt z krajową rzeczywistością.


Bo dziwnym trafem już marionetkowy rząd (sterowany przez Stalina) "zainstalował się" na lubelszczyźnie.

QUOTE
4. Rząd londyński hamuje walkę z Niemcami i spiskuje z nimi. Podległa mu Armia Krajowa "stoi z bronią u nogi".


Tu chyba komentarz jest zbędny smile.gif
balum
QUOTE
Rząd RP na uchodźctwie funkcjonował (na mocy uznania międzynarodwego) do 6 lipca 1945r. To właśnie w tym dniu (na wskutek kłamliwych obietnic Sowietów) USA i Wielka Brytania cofnęły mu poparcie.

Funkcjonował i po tej dacie. A czemu o legalności danej władzy ma decydować akurat poparcie USA i WB, to nie mam pojęcia.
konto usunięte 051218
QUOTE
Funkcjonował i po tej dacie. A czemu o legalności danej władzy ma decydować akurat poparcie USA i WB, to nie mam pojęcia.


A z "oczywistej oczywistości". Bo tak się to jakoś dziwnie składało, że wiosną i latem 1945r. warunki dyktowali zwycięzcy IIWŚ, czyli państwa, które znaczyły (i to sporo) na ówczesnej arenie międzynarodowej: USA, WB, i ZSRS. To one rozstawiały pionki i figury na szachownicy powojennego ładu europejskiego (i światowego). Rząd, który tracił popracie międzynarodowe stawał się niejako "partią kanapową", której to znaczenie miało ograniczony zasięg. Dla prawnika (biegłego) wiedza ta rodem z gimnazjum powinna być znana smile.gif
emigrant
QUOTE(Samuel Łaszcz @ 23/04/2011, 14:32)
QUOTE(emigrant @ 22/04/2011, 21:05)
QUOTE(Samuel Łaszcz @ 22/04/2011, 19:54)
Trzy pierwsze punkty: zgoda.
Punkt czwarty: tylko druga połowa.

Tam są wymienione zarzuty wobec londyńczyków... czyli trzy pierwsze i druga polowa czwartego są zasadne? W/g ciebie prawdziwe?
*


Oczywiście, że tak.
*



laugh.gif laugh.gif Twoje posty od jakiegoś czasu w tematach z historii najnowszej są źródłem przedniego humoru... rolleyes.gif
balum
QUOTE(ciekawy @ 4/05/2011, 14:07)
QUOTE
Funkcjonował i po tej dacie. A czemu o legalności danej władzy ma decydować akurat poparcie USA i WB, to nie mam pojęcia.

A z "oczywistej oczywistości".

Czyli w podręcznikach ma być: do 6 lipca 45 legalny był rząd na uchodźstwie. Od 6 lipca 45 legalny jest rząd warszawski. Czyli wszystkie akty rządu warszawskiego sprzed tej daty są nielegalne. itd.
Ciekawe teorie.
Karghul
QUOTE(ciekawy @ 4/05/2011, 11:58)
QUOTE
4. Rząd londyński hamuje walkę z Niemcami i spiskuje z nimi. Podległa mu Armia Krajowa "stoi z bronią u nogi".


Tu chyba komentarz jest zbędny smile.gif
*



Nie grzeszysz czasem pycha moj drogi wspolforumowiczu ?

Zrobmy dwa proste zalozenia:
1. Wojna wybuchla 22 czerwca 1941
2. Kazdy kto wspolpracuje z wrogiem ZSRR jest faszysta i kolaborantem.

Teraz dokonajmy szybkiej analizy:
1. ZSRR jest ofiara agresji III Rzeszy. Rzad polski poprzez wysylanie, wspolnej z hitlerowcami, delegacji pod auspicjami MCK podwaza wiarygodnosc rzadu sowieckiego. Tym samym wspiera wysilek III Rzeszy majacy na celu zniszczenie ZSRR. Jest to spisek niespotykany w dziejach i cios w calosc wysilkow narodow walczacych z faszyzmem.
2. AK rzekomo walczac z Wehrmachtem przez 6 lat nie wyzwolila, uwolnila ani skrawka ziem polskich. Tymczasem w blyskawicznej kampanii RKKA we wspolpracy z LWP w ciagu 1 roku wyzwolila calosc ziem Polski. Widac, wiec ze rzekoma walka AK z Niemcami nigdy nie miala miejsca i byla przykrywka do dzialan wywiadowczych na obie strony.

Zalozenia sa zgodne z oficjalna polityka ZSRR i rzadow marionetkowych, a analiza dowodzi bezsprzecznie, ze Rzad Polski w Londynie jest kolaborujacym z Niemcami rzadem faszytowskim.

A tak swoja droga to byl prawdziwy majstersztyk dyplomacji sowieckiej - swoja zbrodnie w Katyniu przekula w sukces na arenie miedzynarodowej, ktory pozwolil jej na aneksje 1/3 terytorium Polski.
konto usunięte 051218
QUOTE(balum @ 4/05/2011, 14:52)
QUOTE(ciekawy @ 4/05/2011, 14:07)
QUOTE
Funkcjonował i po tej dacie. A czemu o legalności danej władzy ma decydować akurat poparcie USA i WB, to nie mam pojęcia.

A z "oczywistej oczywistości".

Czyli w podręcznikach ma być: do 6 lipca 45 legalny był rząd na uchodźstwie. Od 6 lipca 45 legalny jest rząd warszawski. Czyli wszystkie akty rządu warszawskiego sprzed tej daty są nielegalne. itd.
Ciekawe teorie.
*



Jeżeli będziemy rozpatrywać sprawę z punktu widzenia prawa międzynarodowego, to tak - rząd narzucony nam siła przez Sowietów był rządem nielegalnym, i wszystkie akty prawne owego rządu są nielegalne do 6 lipca 1945r. Bo nie mogą istnieć obok siebie, równolegle dwa rządy danego państwa - ten komunistyczny z Wasilewską i Osóbką - Morawskim na czele był niczym innym, tylko samozwańczym, tymczasowym organem władzy wykonawczej, pod egidą Stalina (w osobie "pełnomocnika" - N. Bułganina).
balum
QUOTE
Jeżeli będziemy rozpatrywać sprawę z punktu widzenia prawa międzynarodowego

A w którym punkcie prawa międzynarodowego jest powiedziane, że decyduje poparcie WB i USA?
QUOTE
wszystkie akty prawne owego rządu są nielegalne do 6 lipca 1945r.

Jesli akty prawne nie były legalne przed ta datą, to powinny być nielegalne i po niej, skoro organ je wydający był nielegalny. Nie było żadnego aktu legalizujace ustawy i insze sprzed 6 lipca 45. A jednak są one uznawane za obowiązujące. Coś nie teges.
konto usunięte 051218
QUOTE
Nie grzeszysz czasem pycha moj drogi wspolforumowiczu ?

Zrobmy dwa proste zalozenia:
1. Wojna wybuchla 22 czerwca 1941
2. Kazdy kto wspolpracuje z wrogiem ZSRR jest faszysta i kolaborantem.


Przede wszystkim - sprawa NR 1 - dlaczego wszyscy zapominacie, kim dla siebie byli III Rzesza i ZSRS od sierpnia 1939r. do czerwca 1941r. ??? Dlaczego przed datą 22 czerwca 1941r. istnieje tylko "czarna dziura" ?

QUOTE
Teraz dokonajmy szybkiej analizy:
1. ZSRR jest ofiara agresji III Rzeszy.

Riezun twierdziłby inaczej. Jednak przez dwa poprzednie lata to jej najwiernieszy sojusznik ... Poza tym - alianci też kombinowali zaatakować żywotne cele w ZSRS już w 1940r. (vide: Operacja "Pike").
QUOTE
Rzad polski poprzez wysylanie, wspolnej z hitlerowcami, delegacji pod auspicjami MCK podwaza wiarygodnosc rzadu sowieckiego.


W 1941r. został podpisany układ Sikorski - Majski, nawiązujący ponownie stosunki dyplomatyczne z Sowietami (zerwane z wiadomych przyczyn 17 września 1939r.) - trzymajmy sie raliów.

QUOTE
Tym samym wspiera wysilek III Rzeszy majacy na celu zniszczenie ZSRR. Jest to spisek niespotykany w dziejach i cios w calosc wysilkow narodow walczacych z faszyzmem.


To jest jakiś scenariusz political - fiction ?

QUOTE
2. AK rzekomo walczac z Wehrmachtem przez 6 lat nie wyzwolila, uwolnila ani skrawka ziem polskich.


Użycie przymiotnika "rzekomo" nie najlepiej świadczy o twej wiedzy, dotyczącej tego okresu.

QUOTE
Tymczasem w blyskawicznej kampanii RKKA we wspolpracy z LWP w ciagu 1 roku wyzwolila calosc ziem Polski.


Proszę - skończmy już pisać o bohaterstwie bajców z RKKA wyzwalających polskie ziemie od hitlerowców ... Bo czy nie było to tak, że akurat przez Polskę (a nie przez Węgry czy Finlandię) biegła najkrótsza trasa spod Moskwy do Berlina ?

QUOTE
Zalozenia sa zgodne z oficjalna polityka ZSRR i rzadow marionetkowych, a analiza dowodzi bezsprzecznie, ze Rzad Polski w Londynie jest kolaborujacym z Niemcami rzadem faszytowskim.


Skoro to kolaboranci, to dlaczego Anglicy trzymają ich u siebie, a nie aresztują ?

QUOTE
A tak swoja droga to byl prawdziwy majstersztyk dyplomacji sowieckiej - swoja zbrodnie w Katyniu przekula w sukces na arenie miedzynarodowej, ktory pozwolil jej na aneksje 1/3 terytorium Polski.


Po prostu - koalicji antyhitlerowskiej bardzo potrzebni byli Sowieci, którzy związali na froncie wschodnim znaczną część sił niemieckich. Dlatego olano żądania i życzenia rządu RP na uchodźctwie - ot, polityka pisana przez duże P ...
emigrant
QUOTE(ciekawy @ 4/05/2011, 14:24)


Przede wszystkim - sprawa NR 1 - dlaczego wszyscy zapominacie, kim dla siebie byli III Rzesza i ZSRS od sierpnia 1939r. do czerwca 1941r. ??? Dlaczego przed datą 22 czerwca 1941r. istnieje tylko "czarna dziura" ?
Prawda. te kraje do 22 czerwca 1941 były sojusznikami. Świadczą o tym choćby umowy gospodarcze o wzajemnej pomocy. Jeszcze w noc przed atakiem niemieckim odprawiano pociągi sowieckie z pomocą surowcową dla walczącego alianta.


QUOTE
A tak swoja droga to byl prawdziwy majstersztyk dyplomacji sowieckiej - swoja zbrodnie w Katyniu przekula w sukces na arenie miedzynarodowej, ktory pozwolil jej na aneksje 1/3 terytorium Polski.

To nie by żaden majstersztyk dyplomacji. Tylko pochodna siły bojowej RKKA już wtedy. dyplomacja nic do tego nie miała. Wszyscy (chodzi mi o rządy, nie opinię publiczną) wiedzieli kto odpowiada za Katyń, tylko zamiatali to pod dywan. Najlepiej o tym świadczy fakt, że Katynia nie rozpatrywano jako zbrodni niemieckiej w Norymberdze. Rosjanie nie chcieli, żeby przy tym grzebać.

Karghul
To oczywiscie byl fiction. Lub widzenie sprawy z calkiem innej, komunistycznej perspektywy. Wspolprace z III Rzesza tam sie przemilcza, agresje na Polske nazywa sie "akcja wyzwolencza". Po prostu Ty uwazasz tak, jednak dla Rosjan na przyklad sprawa wyglada juz zupelnie inaczej. I moj post mial na celu wywolanie u Ciebie zastanowienia. Ale chyba tego nie zrobil wink.gif


Alianci Zachodni mogli, a nie chcieli nic zrobic. Wystarczy popatrzec na to co uczynili z raportem Owena O'Maleya. Problemem bylo rowniez to, ze nasz uklad sojuszniczy dotyczyl III Rzeszy - natomiast pomijal kwestie "wschodniego sasiada".

@emigrant
Natomiast Sowieci swietnie rozegrali "karte" katynska. I nie da sie ich za to nie podziwiac ...
I czy jestes pewny, ze nie oskarzono III Rzeszy o Katyn ? Bo nie chce mi sie grzebac w literaturze wink.gif
konto usunięte 051218
QUOTE(balum @ 4/05/2011, 15:12)
Jesli akty prawne nie były legalne przed ta datą, to powinny być nielegalne i po niej, skoro organ je wydający był nielegalny. Nie było żadnego aktu legalizujace ustawy i insze sprzed 6 lipca 45. A jednak są one uznawane za obowiązujące. Coś nie teges.


Przyznam sie szczerze, że pod kątem na tą sprawę nigdy nie patrzyłem, ale masz rację - dzięki za dostarczenie racjonalnych argumentów smile.gif Cała czerwona hołota skupiona przy PKWN była dla mnie zawsze nielegalnym uzurpatorem, ale teraz sprawa wygląda już inaczej smile.gif
blackhawk
Korzystając z okazji pozwolę sobie zadać kilka istotnych - w moim subiektywnym odczuciu - pytań:
1. Jakie były obietnice skierowane pod adresem polskiego społeczeństwa zawarte w "Manifeście"?
2. W jakim stopniu i czy w ogóle udało się przedstawicielom komunistycznych władz z tych obietnic wywiązać?
3. Z jakim odzewem w polskich kręgach społecznych spotkał się zarówno PKWN (zwany też "Komitetem lubelskim") jak i sam "Manifest"?

QUOTE(ciekawy @ 4/05/2011, 13:07)
A z "oczywistej oczywistości". Bo tak się to jakoś dziwnie składało, że wiosną i latem 1945r. warunki dyktowali zwycięzcy IIWŚ, czyli państwa, które znaczyły (i to sporo) na ówczesnej arenie międzynarodowej: USA, WB, i ZSRR. To one rozstawiały pionki i figury na szachownicy powojennego ładu europejskiego (i światowego). Rząd, który tracił popracie międzynarodowe stawał się niejako "partią kanapową", której to znaczenie miało ograniczony zasięg.

Prawdą jest, że w lipcu 1945 roku alianci cofnęli uznanie międzynarodowe przysługujące do tej pory rządowi londyńskiemu (jednak władze polskie ciągle działały na emigracji). Uznano za to Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej będący niczym innym jak stalinowską marionetką (czerwiec 1945r. do lutego 1947r.). Nie wiem, czy zachodni koalicjanci wierzyli w wolne wybory. Może po prostu udawali, że kompromis pomiędzy dwoma zupełnie odmiennymi rządami jest możliwy. Zresztą nie sądzę, aby mieli oni jakiekolwiek atuty w rękawie, jeśli chodzi o Polskę. Wszak to nie oni "wyzwolili" Europę Wschodnią (określenie ująłem w cudzysłów ze względu na związane z nim kontrowersje). Również protesty USA i WB po "wolnych" wyborach z 1947r. trafiały w próżnię.
QUOTE(balum @ 4/05/2011,14:12)
A w którym punkcie prawa międzynarodowego jest powiedziane, że decyduje poparcie WB i USA?

Tutaj stanowczo popieram kolegę ciekawy cytowanym już wyżej.
Balto
Teraz podaję się na tacy i proszę o przyprawy wink.gif
PKWN miał rację:
1. Konstytucja z '35 r. powinna nazywać się styczniowa, nie kwietniowa, i była uchwalona z naruszeniem prawa. Opozycja ówczesna bojkotowała obrady Sejmu, a jej liczebność oznaczała, że tak naprawdę z "legalnym" uchwaleniem nowej konstytucji byłyby problemy. St. Car będący spiritus movens tego wszystkiego zręcznie na jednym posiedzeniu przerobił tezy konstytucji na jej artykuły [po prostu je przepisał] i z braku opozycji uchwalił. Do tego jeszcze było to uchwalone zwykłą większością, a nie bezwzględną. Łamało to ówcześnie obowiązującą konstytucję marcową z nowelami..
2. Przekazanie władzy odbywało się dziwnie. Mościcki w czasie internowania w Rumunii wyznaczył swojego następcę. Był nim "Wieniawa" Długoszowski. Ten zaopatrzony w odpowiedni papier wyjechał do Paryża i wydrukował ów dekret, co oznaczało, że został spelniony warunek iż został ogłoszony publicznie. Na coś takiego Francja i W.B. powiedziały że one sobie życzą Raczkiewicza i Sikorskiego... No to Mościcki [w tym momencie obywatel] odwołal Długoszowskiego i mianował Raczkiewicza, a ten zgodnie z prośbą Francuzów wyznaczył Sikorskiego [bo oświadczenie mówiło że tylko z nim będą współpracować]. Ba, żeby było weselej, jeszcze w '39 r. prezydent powiedział, że zrzeka się prerogatyw i uprawnień na rzecz Sikorskiego - bo tak - co także było złamaniem konstytucji...
3. A sanacja się nie skompromitowała?!
przemchelm
Przepraszam za pytanie niezbyt związane z tematem, ale czy ktoś ma może plakat PKWN-U z twarzami członków? Widziałem taki bodajże w Muzeum Powstania Warszawskiego i jestem ciekaw czy ktoś ma coś podobnego wink.gif
maly1944
A może czas zastanowić się nad treścią.

Ro d a c y!
Wybiła godzina wyzwolenia. Armia Polska obok Armii Czerwonej przekroczyła Bug. Żołnierz polski bije się na naszej ziemi ojczystej. Nad umęczoną Polskę powiały znów biało-czerwone sztandary.

Naród Polski wita żołnierza Armii Ludowej, zjednoczonego z żołnierzem Armii Polskiej w ZSRR. Wspólny jest wróg, wspólna walka i wspólne sztandary.

Zjednoczeni ku chwale Ojczyzny w jednym Wojsku Polskim pod wspólnym dowództwem wszyscy żołnierze polscy pójdą obok zwycięskiej Czerwonej Armii do dalszych walk o wyzwolenie Kraju. Pójdą poprzez Polskę całą po pomstę nad Niemcami, aż polskie sztandary nie załopocą na ulicach stolicy butnego prusactwa, na ulicach Berlina.

R o d a c y!
Naród walczący z okupantem niemieckim o wolność i niepodległość stworzył swą reprezentację, swój podziemny parlament - Krajową Radę Narodową. Weszli do Krajowej Rady Narodowej reprezentanci stonnictw demokratycznych - ludowcy, demokraci, socjaliści, członkowie PPR i innych organizacji. Podporządkowały się Krajowej Radzie Narodowej organizacje Polonii zagranicznej i w pierwszym rzędzie Związek Patriotów Polskich i stworzona przezeń Armia.

Krajowa Rada Narodowa, powołana przez walczący naród, jest jedynym legalnym źródłem władzy w Polsce.

Emigracyjny „rząd" w Londynie i jego delegatura w Kraju jest władzą samozwańczą, władzą nielegalną. Opiera się na bezprawnej faszystowskiej konstytucji z kwietnia 1935 roku. „Rząd" ten hamował walkę z okupantem hitlerowskim, swą awanturniczą polityką pchał Polskę ku nowej katastrofie. W chwili wyzwolenia Polski, w chwili gdy sojusznicza Armia Czerwona i wraz z nią Wojsko Polskie wypędzając okupanta z Kraju, w tym momencie musi powstać legalny ośrodek władzy, który pokieruje walką narodu o ostateczne wyzwolenie.

Dlatego Krajowa Rada Narodowa, tymczasowy parlament narodu polskiego, powołała Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego jako legalną tymczasową władzę wykonawczą dla kierowania walką wyzwoleńczą narodu, zdobycia niepodległości i odbudowy państwowości polskiej.

Krajowa Rada Narodowa i Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego działają na podstawie konstytucji z 17 marca 1921 roku, jedynie obowiązującej konstytucji legalnej, uchwalonej prawnie. Podstawowe założenia konstytucji z 17 marca 1921 r. obowiązywać będą aż do zwołania wybranego w głosowaniu powszechnym, bezpośrednim, równym, tajnym i stosunkowym Sejmu Ustawodawczego, który uchwali, jako wyraziciel woli narodu, nową konstytucję.

R o d a c y!
Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego za naczelne swe zadania uważa wzmożenie udziału narodu polskiego w walce o zmiażdżenie Niemiec hitlerowskich.

Wybiła godzina odwetu na Niemcach za męki i cierpienia, za spalone wsie, za zburzone miasta, zniszczone kościoły i szkoły, za łapanki, obozy i rozstrzeliwania, za Oświęcim, Majdanek, Treblinkę, za wymordowanie getta.

R o d a c y!
Sojusznicza Armia Czerwona swym bohaterstwem i ofiarnością zadała miażdżące ciosy Niemcom hitlerowskim. Armia Czerwona jako armia wyzwoleńcza wkroczyła do Polski.

Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego wzywa ludność i wszystkie podległe mu władze do jak najściślejszego współdziałania z Czerwoną Armią i najwydatniejszej dla niej pomocy. Jak najwydatniejszy udział Polaków w wojnie zmniejszy cierpienia narodu i przyspieszy koniec wojny. Chwytajcie za broń! Bijcie Niemców wszędzie, gdzie ich napotkacie! Atakujcie ich transporty, udzielajcie informacji, pomagajcie żołnierzom polskim i sowieckim! Na terenach wyzwolonych wypełniajcie karnie nakazy mobilizacyjne i śpieszcie do szeregów Wojska Polskiego, które pomści klęskę wrześniową i wraz z armiami Narodów Sprzymierzonych zgotuje Niemcom nowy Grunwald! Stawajcie do walki o wolność Polski, o powrót do Matki-Ojczyzny starego polskiego Pomorza i Śląska Opolskiego, o Prusy Wschodnie, o szeroki dostęp do morza, o polskie słupy graniczne nad Odrą! Stawajcie do walki o Polskę, której nigdy już nie zagrozi nawała germańska, o Polskę, której zapewniony będzie trwały pokój i możność twórczej pracy, rozkwit kraju!

Historia i doświadczenia obecnej wojny dowodzą, że przed naporem germańskiego imperializmu ochronić może tylko zbudowanie wielkiej słowiańskiej tamy, której podstawą będzie porozumienie polsko-sowiecko-czechosłowackie.

Przez 400 lat miedzy Polakami i Ukraińcami, Polakami i Białorusinami, Polakami i Rosjanami trwał okres nieustannych konfliktów ze szkodą dla obydwu stron. Teraz nastąpił w tych stosunkach historyczny zwrot. Konflikty ustępują przyjaźni i współpracy, dyktowanej przez obopólne życiowe interesy. Przyjaźń i bojowa współpraca, zapoczątkowana przez braterstwo broni Wojska Polskiego z Armią Czerwoną, winny przekształcić się w trwały sojusz i w sąsiedzkie współdziałanie po wojnie. Krajowa Rada Narodowa i powołany przez nią Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego uznają, że uregulowanie granicy polsko-radzieckiej powinno nastąpić w drodze wzajemnego porozumienia. Granica wschodnia powinna być linią przyjaznego sąsiedztwa, a nie przegrodą między nami a naszymi sąsiadami, i powinna być uregulowana zgodnie z zasadą: ziemie polskie - Polsce, ziemie ukraińskie, białoruskie i litewskie - Radzieckiej Ukrainie, Białorusi i Litwie. Trwały sojusz z naszymi bezpośrednimi sąsiadami, ze Związkiem Radzieckim i Czechosłowacją, będzie podstawową zasadą zagranicznej polityki polskiej, realizowanej przez Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego. Braterstwo broni, uświęcone wspólnie przelaną krwią w walce z niemiecką agresją, jeszcze bardziej pogłębi przyjaźń i utrwali sojusz z Wielką Brytanią i Stanami Zjednoczonymi Ameryki Północnej. Polska dążyć będzie do zachowania tradycyjnej przyjaźni i sojuszu z odrodzoną Francją, jak również do współpracy z wszystkimi demokratycznymi państwami świata.

Polska polityka zagraniczna będzie polityką demokratyczną i opartą na zasadach zbiorowego bezpieczeństwa.

Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego ustalać będzie systematycznie straty, zadane narodowi polskiemu przez Niemców, i poczyni kroki dla zapewnienia Polsce należnych jej odszkodowań.

R o d a c y!
W imieniu Krajowej Rady Narodowej Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego obejmuje władzę na wyzwolonych terenach Polski. Ani chwili na ziemi polskiej, uwolnionej od najazdu niemieckiego, nie może działać żadna inna administracja prócz polskiej. Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego sprawuje władzę poprzez Wojewódzkie, Powiatowe, Miejskie i Gminne Rady Narodowe i przez upełnomocnionych swych przedstawicieli. Tam, gdzie Rady Narodowe nie istnieją, demokratyczne organizacje obowiązane są natychmiast powołać je do życia, włączając w ich skład cieszących się zaufaniem ludności Polaków-patriotów, niezależnie od ich poglądów politycznych.

Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego nakazuje natychmiastowe rozwiązanie organów administracji okupantów.

Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego nakazuje natychmiastowe rozwiązanie tzw. granatowej policji. Rady Narodowe tworzą niezwłocznie podlegającą im Milicję Obywatelską, której zadaniem będzie utrzymanie porządku i bezpieczeństwa.

Zadaniem niezawisłych sądów polskich będzie zapewnić szybki wymiar sprawiedliwości. Żaden niemiecki zbrodniarz wojenny, żaden zdrajca narodu nie może ujść kary.

R o d a c y!
Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego, przystępując do odbudowy państwowości polskiej, deklaruje uroczyście przywrócenie wszystkich swobód demokratycznych, równości wszystkich obywateli bez różnicy rasy, wyznania i narodowości, wolności organizacji politycznych, zawodowych, prasy, sumienia. Demokratyczne swobody nie mogą jednak służyć wrogom demokracji. Organizacje faszystowskie, jako antynarodowe, tępione będą z całą surowością prawa.

R o d a c y!
Kraj wyniszczony i wygłodzony czeka na wielki wysiłek twórczy całego narodu. Krzywdy, zadane przez okupantów, muszą być jak najprędzej naprawione. Własność, zrabowana przez Niemców poszczególnym obywatelom, chłopom, kupcom, rzemieślnikom, drobnym i średnim przemysłowcom, instytucjom i kościołowi, będzie zwrócona prawowitym właścicielom. Majątki niemieckie zostaną skonfiskowane. Żydom po bestialsku tępionym przez okupanta zapewniona zostanie odbudowa ich egzystencji oraz prawne i faktyczne równouprawnienie.

Majątek narodowy, skoncentrowany dziś w rękach państwa niemieckiego oraz poszczególnych kapitalistów niemieckich, a więc wielkie przedsiębiorstwa przemysłowe, handlowe, bankowe, transportowe oraz lasy, przejdą pod Tymczasowy Zarząd Państwowy. W miarę regulowania stosunków gospodarczych nastąpi przywrócenie własności.

R o d a c y!
Aby przyspieszyć odbudowę Kraju i zaspokoić odwieczny pęd chłopstwa polskiego do ziemi, Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego przystąpi natychmiast do urzeczywistnienia na terenach wyzwolonych szerokiej reformy rolnej.

W tym celu utworzony zostanie Fundusz Ziemi, podległy Resortowi Rolnictwa i Reform Rolnych. W skład tego funduszu wejdą wraz z martwym i żywym inwentarzem i budynkami ziemie niemieckie, ziemie zdrajców narodu oraz ziemie gospodarstw obszarniczych o powierzchni ponad 50 ha, a na terenach przyłączonych do Rzeszy - w zasadzie o powierzchni ponad 100 ha. Ziemie niemieckie i ziemie zdrajców narodu zostaną skonfiskowane. Ziemie gospodarstw obszarniczych przejęte zostaną przez Fundusz Ziemi bez odszkodowania, zależnego od wielkości gospodarstwa, lecz za zaopatrzeniem dla byłych właścicieli. Ziemianie, mający zasługi patriotyczne w walce z Niemcami, otrzymują wyższe zaopatrzenie. Ziemie skupione przez Fundusz Ziemi, z wyjątkiem przeznaczonych na gospodarstwa wzorowe, rozdzielone zostaną między chłopów małorolnych, średniorolnych, obarczonych licznymi rodzinami, drobnych dzierżawców oraz robotników rolnych. Ziemia rozdzielona przez Fundusz Ziemi za (minimalną) opłatą stanowić będzie na równi z dawniej posiadaną ziemią własność indywidualną. Fundusz Ziemi będzie tworzył nowe gospodarstwa względnie dopełniał gospodarstwa małorolne, biorąc za podstawę normę 5 ha użytków rolnych średniej jakości dla średnio licznej rodziny. Gospodarstwa, które nie będą mogły otrzymać tej normy na miejscu, będą miały prawo do udziału w przesiedleniu przy pomocy państwa na tereny z wolną ziemią, zwłaszcza na ziemie wywindykowane od Niemiec.

R o d a c y!
Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego stawia przed sobą jako bezpośrednie zadanie natychmiastową poprawę bytu szerokich rzesz narodu.

Kontyngenty, zabierające chłopu całą jego krwawicę, będą natychmiast zniesione. Dla potrzeb armii i aprowizacji miast na czas wojny na podstawie polskiej ustawy o świadczeniach wojennych zostaną wprowadzone ściśle ustalone świadczenia w naturze, wydatnie zmniejszające ciężary wsi w stosunku do kontyngentów niemieckich.

Płace robotnicze i pracownicze, utrzymywane przez Niemców przymusowo na poziomie przedwojennym, zostaną ustawowo podniesione do norm, zapewniających minimum egzystencji. Natychmiast rozpocznie się odbudowa i rozbudowa instytucji Ubezpieczeń Społecznych na wypadek choroby, inwalidztwa, bezrobocia oraz ubezpieczenia na starość. Instytucje Ubezpieczeń Społecznych oparte będą na zasadach demokratycznego samorządu. Wprowadzone zostanie nowoczesne prawodawstwo w dziedzinie ochrony pracy, rozpocznie się rozładowywanie nędzy mieszkaniowej.

Zniesione zostaną niemieckie znienawidzone zakazy, krępujące działalność gospodarczą, obrót handlowy między wsią i miastem. Państwo popierać będzie szeroki rozwój spółdzielczości. Inicjatywa prywatna, wzmagająca tętno życia gospodarczego, również znajdzie poparcie państwa. Zapewnienie normalnej aprowizacji będzie jedną z podstawowych trosk.

R o d a c y!
Jednym z najpilniejszych zadań Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego będzie na terenach oswobodzonych odbudowa szkolnictwa i zapewnienie bezpłatnego nauczania na wszystkich szczeblach.

Przymus powszechnego nauczania będzie ściśle przestrzegany. Polska inteligencja zdziesiątkowana przez Niemców, a zwłaszcza ludzie nauki i sztuki, zostaną otoczeni specjalną opieką. Odbudowa szkół zostanie natychmiast podjęta.

R o d a c y!
Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego dążyć będzie do najszybszego powrotu emigracji do kraju i podejmie kroki dla zorganizowania tego powrotu.

Jedynie dla agentów hitlerowskich i dla tych, którzy zdradzili Polskę we wrześniu 1939 r., granice Rzeczypospolitej będą zamknięte.

R o d a c y!
Stoją przed nami gigantyczne zadania.

Będziemy je realizować dalej nieugięcie i zdecydowanie. Odrzucimy precz warchołów, agentów reakcji, którzy przez rozbijanie jedności narodowej, przez próby prowokowania walk między Polakami idą na rękę hitleryzmowi.

Zadanie wyzwolenia Polski, odbudowy państwowości, doprowadzenie wojny do zwycięskiego końca, uzyskanie dla Polski godnego miejsca w świecie, rozpoczęcie odbudowy zniszczonego kraju - oto nasze naczelne zadanie.

Nie można tych zadań urzeczywistnić bez jedności narodowej. Wykuwaliśmy tę jedność w ciężkiej walce podziemnej.

Powstanie Krajowej Rady Narodowej było wyrazem jej urzeczywistnienia. Powstanie Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego jest dalszym krokiem na tej drodze.

R o d a c y!
Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego wzywa Was:
Wszystko dla najprędszego wyzwolenia Kraju i rozbicia Niemców!

P o l a c y!
Do walki! Do broni!
Niech żyje zjednoczone Wojsko Polskie, walczące o wolność Polski!
Niech żyje sprzymierzona Armia Czerwona, niosąca Polsce wyzwolenie!
Niech żyją nasi wielcy sojusznicy - Związek Radziecki, Wielka Brytania i Stany Zjednoczone Ameryki Północnej!
Niech żyje jedność narodowa!
Niech żyje Krajowa Rada Narodowa - reprezentacja walczącego narodu!
Nich żyje Polska wolna, silna, niepodległa, suwerenna i demokratyczna!


Widzę tu szereg postulatów które przemawiały do szerokich mas społecznych.



Balto
Ani zdrajców, ani renegatów, jak zaznaczyłem w swoim wcześniejszym poście w tym temacie, mieli realne podstawy prawne do objęcia władzy, a to co ogłaszali było odpowiedzią na to co w znacznej mierze powinno być już zakończone wiele lat wcześniej [np. reforma rolna].
janekzz
Reforma rolna, bezpłatna i powszechna edukacja, zniesienie kontygentów, odebranie mienia zagrabionego przez volksdeutschów, równouprawnienie Żydów, rozwój ubezpieczeń społecznych zaiste straszne postulaty głosił manifest PKWN, nie jednego mógł przerazić.
1234
Zniesienie kontyngentów i wprowadzenie obowiązkowych dostaw? A czym się to /poza nazwą/ różniło?
Co do ostatniego postu to mi sie przypominają wspomnienia prof. Rowickiego "Byliśmy na wiecu zorganizowanych przez Przepiórkę /Gronczewskiego/. Nie powiedział nic nowego, czego nie byłoby w naszym programie."
Czyli podpora "sanacyjno-faszystowskiego rządu w Londynie" domagała się tego samego, tylko bez sowieckich bagnetów. To dopiero mogło wielu przestraszyć.
To jest wersja pozbawiona grafik. Jeżeli chcesz przejść do głównego forum kliknij tutaj.