Broń strzelecka w XIX w. - kliknij, aby przejść na forum
historycy.org > Historia powszechna > HISTORIA XIX WIEKU > XIX wiek ogólnie
Pages: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
Lucas1979aaa
Witam!

Ciekawi mnie rzecz następująca: jak w odniesieniu do karabinów używanych w czasie wojny secesyjnej przez żołnierzy Unii i Konfederacji sprawowały by się europejskie? Najpowszechniej używany w czasie tejże wojny był karabin odprzodowy, ale w późniejszym czasie zaczęto też używać bronii odtylcowej (karabin Henry'ego z 1860 r., karabin Sharp'a, karabin Colt'a i inne). W Europie broń odtylcową pierwsze wprowadziły Prusy (Dresye M1841), potem także Francuzi (Chassepot) i inne armie. Zarówno wojna secesyjna, jak i wojny toczone w Europie spowodowały że nastał koniec karabinów ładowanych od przodu. Okazały się w porównaniu z konstrukcjami które były ładowane od tyłu zupełnie nieprzydatne, z powodu swej małej szybkostrzelności. A właśnie, jak to było z tą szybkostrzelnością? Karabin Dreyse M1862, używany w czasie wojny niemiecko-francuskiej w latach 1870-71 miał teoretyczną szybkostrzelność 10 strz./min. W praktyce jednak nei była ona taka wysoka i spadała do 5-6/min. Karabin był jednostrzałowy, co oczywiście spowalniało szybkostrzelność. Niestety, nie natrafiłem na wiarygodne dane o szybkostrzelności innych konstrukcji z tego okresu (np. Chassepot, Sharp czy karabin Henry'ego). Może ktoś ma dane na ten temat? Broń pruskiej piehcoty (Dreyse M1862, ulepszony M1841) miał zasięg wynoszący 3/4 zasięgu Chassepota, a niektórzy piechurzy pruscy używali porzuconych Chassepotów. Podobno też straty piechoty austriackiej w czasie wojny w 1866 r. z Prusami były wielokrotnie większe (6-7 razy, dane różnią się od siebie w niektórych źródłach) właśnie za sprawą małej szybkostrzelności odprzodowego karabinu. Pruska kawaleria używała w tym czasie pistoletu wz.1850 z zamkiem kapiszonowym (perkusyjnym), tymczasem w Ameryce używano wtedy przede wszystkim rewolwerów, których szybkostrzelność w porównaniu do tego pistoletu była chyba imponująca. Co prawda w czasie wojen w Europie używano również rewolwerów, ale pistolet kapiszonowy (jednostrzałowy) był wtedy bronią regulaminową. Do czasu skonstruowania pistoletów wielostrzałowych rewolwer stał się jedyną bronią krótką o tak znakomitych parametrach. Jego zalety (niezawodność) spowodowały, że przetrwał do dzisiejszego dnia. Ciekaw jestem więc, jak wypadłaby np. armia francuska, rosyjska czy pruska w starciu z armią St. Zjedn.... Czy przewagę mieliby Amerykanie, czy też europejskie armie okazałyby się górą w tym starciu? Oczywiście warunki terenowe pomijamy - chodzi o porównanie armii walczącej w bardzo podobnych warunkach, w podobnym składzie i o podobnym morale.
zajączek
QUOTE
jak to było z tą szybkostrzelnością? Karabin Dreyse M1862, używany w czasie wojny niemiecko-francuskiej w latach 1870-71 miał teoretyczną szybkostrzelność 10 strz./min. W praktyce jednak nei była ona taka wysoka i spadała do 5-6/min. Karabin był jednostrzałowy, co oczywiście spowalniało szybkostrzelność.

Dreyse był używany w wielu wersjach równocześnie, najcelniejsza była oczywiście wersja Jegerska ze spustem wyposażonym w przyspiesznik.
Jego szybkostrzelność praktyczna była jednak bardzo wysoka.
Dochodziła aż do 12 strzałów na minutę.
Pytanie jedynie co z celnością? Ano nie był to karabin celny z samego założenia konstrukcyjnego ...
Amerykanie (obydwie strony!) sprowadziły przeszło milion karabinów odprzodowych podczas Wojny Secesyjnej z Europy.
Tak naprawdę karabin wystarczy że żołnież ma ... wink.gif
QUOTE
Broń pruskiej piehcoty (Dreyse M1862, ulepszony M1841) miał zasięg wynoszący 3/4 zasięgu Chassepota, a niektórzy piechurzy pruscy używali porzuconych Chassepotów

Prusacy oficjalnie przyjeli Chassepoty na swoje uzbrojenie, docenili poprostu wyższość konstrukcji przeciwnika.
I natychmiast wprowadzili Mausera 1871 (gdzies koło 1873 roku wszedł na uzbrojenie).
QUOTE
Niestety, nie natrafiłem na wiarygodne dane o szybkostrzelności innych konstrukcji z tego okresu (np. Chassepot, Sharp czy karabin Henry'ego

Były na pewno na tym samym poziomie jeśli chodzi o szybkostrzelność praktyczną. Sharps strzelał w cyklu 1 strzał na 5 sekund ...

QUOTE
Ciekaw jestem więc, jak wypadłaby np. armia francuska, rosyjska czy pruska w starciu z armią St. Zjedn.... Czy przewagę mieliby Amerykanie, czy też europejskie armie okazałyby się górą w tym starciu? Oczywiście warunki terenowe pomijamy - chodzi o porównanie armii walczącej w bardzo podobnych warunkach, w podobnym składzie i o podobnym morale

To pytanie jest na inne forum tematyczne, polecam historie alternatywną i rozstrząsanie "cobybyłogdyby" ... wink.gif
Ale zważ że Prusacy uzbrojeni w praktycznie gorsza broń palna pokonali Francuzów którzy mieli lepsze karabiny o zmniejszonym kalibrze, większym zasięgu strzału, lepszej celności oraz posiadali już namiastki karabinu maszynowego.
Prusacy górą wink.gif
Sarissoforoj
QUOTE
Amerykanie (obydwie strony!) sprowadziły przeszło milion karabinów odprzodowych podczas Wojny Secesyjnej z Europy.
Tak naprawdę karabin wystarczy że żołnież ma ... wink.gif

Z tymi karabinami bywało różnie. Armia austriacka zachowała karabiny ładowane odprzodowo, poniewaz dowództwo uważało, że żołnierze będą zużywać olbrzymie ilosci amunicji, co było niemożliwe przy tradycynym powolnym ładowaniu broni.
Ale jest druga strona medalu, czytałem opracowanie dotyczace Bitwy pd Getsburgiem, że po bitwie znaleziono mnóstwo karabinów nabitch co najmniej dwoma pociskami, a były akie co miały nawet sześć naboji. Po prostu w natłoku wydarzeń i olbrzymiego, stresu wielu żołnierzy po prostu niewiedzieło czy strzelili. I bezwiednie ładowało broń.
A tak juz całkowicie off topic, jedyna współczesnie ładowana odprzodowo broń - moździerze, ma spcjalne mechaniczne zabezpieczenie uniemozliwiające załadowanie drugiego pocisku jesli pierwszy nie opuscił lufy.
zajączek
ad Sarissoforoj
QUOTE
Armia austriacka zachowała karabiny ładowane odprzodowo, poniewaz dowództwo uważało, że żołnierze będą zużywać olbrzymie ilosci amunicji, co było niemożliwe przy tradycynym powolnym ładowaniu broni.

Lorenz, bo ten karabin był na uzbrojeniu armii austriackiej był celniejszy od swoich europejskich odpowiedników czy to brytyjskich,niemieckich lub francuskich.
Jego szybkostrzelność praktyczna to 3-4 strzały na minutę.
Wcale nie małe ilości amunicji zużywano podczas walki.
Typowy patrontasz umożliwiał przenoszenie ok 40 szt nabojów.
Nieprawdą jest też że odprzodówek nie można ładować leżąc, instrukcja piechoty widziała taką możliwość.
Sarissoforoj
Ale w zastosowaniu ze stara pochodzącą jeszcze z okresu napoleońskiego taktyką, okjazał sie taka mikstura, której armia austriacka w czasie wojny z prusami w 1866 już nie przełknęła. Kolumny austriackie były po prostu całkowicie rozbijane przez artylerie pruska i nie mogły wykorzystać przewagi zasięgu broni.Co jeszcze dawało mu jakiekolwiek szanse na zaistnienie na polu walki to proch dymny, jedyny jaki wtedy stosowano. Po kilku salwach piechoty, nieważne czy z broni ładowanej odprzodowo, czy odtylcowo pole walki tak sie potężnie zadymiało, że żołnierze po prostu niewiele widzieli. Dopiero manewr wyrywajacy ją z miejsca powodował zmianę sytuacji.
zorro1979
Witam!, pozdrawiam!

To, że Austriacy używali odprzodowego karabinu było chyba wynikiem trudności fiskalnych i braku rodzimej konstrukcji o odtylcowym zamku. Z pewnością karabiny odtylcowe udowotniły swoją wyższość (Mentana 1867 r.-Garibaldczycy kontra Francuzi, wojna austriacko-pruska z 1866 r. czy wojna secesyjna) i sprawiły, że w większości armii wprowadzono szybko broń ładowaną od tyłu. Co do wyposażenia armii pruskiej o karabiny Chassepot - nic o tym nie wiem. Wydaje mi się, że wprowadzono raczej karabony Mauser wz.71, chyba już w czasie wojny z Francją rozpoczęto przezbrajanie a po wojnie na dużą skalę. Ale danych na ten temat nie posiadam, kiedy to nastąpiło- źródła encyklopedyczne podają, że był to rok 1871. W Rosji wprowadzono karabin Berdan'a, w Autro-Węgrzech Werndla, w Stanach Zjednoczonych karabin Springfield ładowany przez zamek. A czy ktoś posiada informacje o tym, w jakich krajach i kiedy zastąpiono broń odprzodową bronią odtylcową? Kiedy to nastąpiło i jakie konstrukcje weszły do ożytku. WIem, że w latach 70-tych XIX w. armie mocarstw światowych używały już bronii odtylcowej. Ciekawe też, jak wyglądała sprawa karabinów w Japonii, wydaje mi się, że importowali broń głównie z Europy i Stanów Zjednoczonych, zanim skonstruowali własną broń palną. Ciekawi mnie również, jaka była różnica pomiędzy bronią palną z zamkiem kapiszonowym, powiedzmy z roku 1840 do bronii również o tym samym zamku ale pochodzącej z 1870 r. Czy istniały duże róóżnice? Pewnie nie. Czytałem, że karabin kapiszonowy ładowano w 20 i parę sekund, ale tak umieli tylko mistrzowie. Czy to prawda? Ten czas w porównaniu do odtylcowej bronii jest baaardzo długi i chyba nikogo nie dziwi, dlaczego Indianie, którzy początkowo nie cenili zbytnio bronii palnej (z wyjątkiem niektórych plemion, które otrzymywały broń od białych) po wejści szybkostrzelnych karabinów przegrywali bitwy )oczywiście od tej zasady są wyjątki, ale chodzi o generalne przedstawienie problemu). Łuk miał bowiem wadę 0 jeśli powietrze było bardzo wilgotne, to łuków nie można było użyć - strzały ześlizgiwały się z cięciw. Wtedy broń palna miała pole do popisu i biali często tą okoliczność wyzyskiwali.
Karabin Sharp, jednostrzałowy "pogromca" bizonów, przestał być produkowany, ponieważ nie wytrzymał konkurencji ze strony bronii wielostrzałowej. Wszędzie na świecie do użytku wchodziła broń wielostrzałowa, o naboju na proch bezdymny i spowodowała z kolei wyparcie bronii jednostrzałowej. Ponadto zwróciła moją uwagę prędkość początkowa pocisku - w latach 70-tych wynosiła ona (przykładowo) 600 m/s, a na początku XX wieku już 800 czy 850 czy więcej. Duża różnica, większa energia pocisku i tym samym zasięg i przebijalność. CIekawostka - w Afganistanie w latach 70-tych i 80-tych XX w. podczas inwazji wojsk sowieckich Mudżahedini używali karabinów systemu Henry'ego!! Musiały być chyba wyprodukowane w XIX lub na początku XX w.!! Okazuje się, że ten karabin był również przydatną bronią pod koniec XX w. Niestety, nie zdążyłem sprawdzić, jakim nabojem strzelał...

POZDRAWIAM!
zajączek
QUOTE
Wydaje mi się, że wprowadzono raczej karabony Mauser wz.71, chyba już w czasie wojny z Francją rozpoczęto przezbrajanie a po wojnie na dużą skalę. Ale danych na ten temat nie posiadam, kiedy to nastąpiło- źródła encyklopedyczne podają, że był to rok 1871. W Rosji wprowadzono karabin Berdan'a, w Autro-Węgrzech Werndla, w Stanach Zjednoczonych karabin Springfield ładowany przez zamek.

Troche uposzczeń kolega zamieścił.
Prusacy na pewno przejeli Chassepoty, Mauser 1871 pojawił sie w jednostkach troche później więc siłą rzeczy na wojne Francusko-Prusko nie zdążył.
Za to scalonym nabojem 11.5 mm x 50R strzelał bawarski Werder M1869. Potem przekonstruowany na nabój Mausera 11,15 mm x 60R
W Rosji wprowadzono poczatkowo karabin M1857/67 Krnka, potem 1868 Baranowa dopiero potem był Berdan I (1868)i Berdan II (1870).
W Austrii Lorenze M1854 zostały zastąpione karabinem Wanzla oraz zostały konwertowane Lorenze do tego systemu np M1854/66.
Potem dopiero wszedł na uzbrojenie Werndl, poczatkowo zreszta strzelał nabojem bocznego zapłonu systemu Wanzla.
Japończycy zaczynali od M1853/68 Albini-Braendlin .577 Snider
Potem były już Muraty: Murata Meiji 13 11 mm x 60R (M1880) 18 (M1885)i 22 (M1889) 8 mm x 53R.
A może coś poplątałem ...
zorro1979
Witam!

Czy w takim razie można przyjąć, że po wojnie austriacko-pruskiej z 1866 r. przyjęto w większości armii karabiny odtylcowe? Dlaczego nie wcześniej? To mnie bardzo ciekawi, dlaczego nie wprowadzono ich wcześniej do powszechnego użytku. Przecież w porównaniu z ładowanymi od przodu karabinami były bezkonkurencyjne, a jeśli karabin był wielostrzałowy (np. Winchester)... Prusy już w latach 40-tych XIX w. miały broń odtylcową, jakiej nie używano wówczas w Europie i nie tylko w niej. Była to chya jednyna tak wyposażona armia świata, więc powstaje pytanie: dlacego nie wprowadzono bronii odtylcowej wcześniej? Niemożliwe jest, że decydenci nie doceniali znaczenia tej bronii i nie przewidzieli, jakie może mieć konsekwencje starcie z armią pruską. Chassepot nie był aż o tyle lepszy od Dreyse, żeby przeważyć szalę, poza tym zawiniło dowodzenie francuskich generałów oraz świetna dyscyplina armii pruskiej spowodowała klęskę Francji. Poza tym, Prusy posiadały liczebniejszą armię. Ciekaw jestem jak wyglądałaby sytuacja, gdyby Francuzi byli uzbrojeni w Winchestery. Czy Winchester rzeczywiście był wówczas znakomitym karabinem? Pisano o nim, że podbił Dziki Zachód... Czy jego przewaga nad jednostrzałowymi karabinami europejskimi była duża? Dlaczego nie wprowadzono karabinów wielostrzałowych do uzbrojenia, tylko długo używano jednostrzałowych? Wiem oczywiście, że broń kosztowała, ale przecież postęp technologiczny był na tyle szybki, że możliwe byłoby przezbrojenie chociaż części armii. Coś mi się wydaje, sądząc po ilościach sprzedawanych sztuk karabinów z USA, że amerykańska broń chyba była wówczas najlepsza.. Szły jak świeże bułeczki. Kupowali je Turcy, Duńczycy, Hiszpanie, Rosjanie, Portugalczycy, Japończycy. W Europie chyba na wyróżnienie zasługują: Mauser, Mosin i Enfield.

Nie mogę zrozumieć tego, że Prusy wprowadziły taką broń już w latach 40tych, a reszta państw dopiero 20 lat później1 Dla mnie to jest dziwne i niezrozumiałe. Przecież wcześniej też konstruowano (m. in. we Francji broń odtylcową, więc dlaczego jej nie wprowadzono? Przecież widać było wyraźnie, że żołnierz uzbrojony w karabin odtylcowy ma o wiele większy potencjał bojowy niż "kolega" z odprzodówką. Po wojnie prusko-austriackiej wszystkie państwa na gwałt zaopatrywały żołnierzy w nową broń. 1866- wojna prusko-austriacka, 1867-68 - wchodzą do uzbrojenia odtylcówki. Ciekawe, nieprawdaż?

POZDRAWIAM!
zajączek
QUOTE
Prusy już w latach 40-tych XIX w. miały broń odtylcową, jakiej nie używano wówczas w Europie i nie tylko w niej. Była to chya jednyna tak wyposażona armia świata, więc powstaje pytanie: dlacego nie wprowadzono bronii odtylcowej wcześniej?

Problemy były dwa, obydwa natury technologicznej.
Po pierwsze trzeba było skonstruować dobry nabój centralnego zapłonu, naboje bocznego zapłonu miały pewne ograniczenia związane z max cisnieniem gazów prochowych gdyż łuska musiała byc na tyle plastyczna w swojej części dennej żeby ją zbiła iglica lub kurek.
Jakimś pośrednim rozwiązaniem były naboje sztyftowe Lefaucheux, ale nie były bezpieczne w użyciu. Francja wprowadziła na krótko przed Chassepotem niewieką partię karabinu odtylcowego strzelającego tą amunicją.
Po drugie technologia wykonania takiej broni, skonstruowanie zamka. Nie było wtedy obrabiarek sterowanych numerycznie.
Brak dobrych stali lufowych, dopiero wynalezienioe konwertora czyli "Gruszki Bessemera" pozwoliło na uzyskiwanie wiekszych ilości lepszej gatunkowo stali.
Prusy dopiero pod koniec lat czterdziestych XIX wieku wprowadziły do oddziałow pierwsze kb Dreyse. Trzeba było kilka lat żeby wyprodukować pierwszą zamówioną partię.
A broń odtylcowa znana byla wcześniej, nawet skałkowa i kapiszonowa.
Ale miała sporo wad konstrukcyjnych i technologicznych.
zorro1979
Tak, a Winchester?

To była chyba broń przewyższająca wszystkie inne w tym czasie (chodzi mi o rok 1866). Przecież w porównaniu z odprzodowymi to było cudo! Zapewne masz rację, że istniały problemy technologiczne, ale zauważ, jak lawinowo zostały wprowadzone iglicówki po wojnie secesyjnej w USA i w Europie po wojnie prusko-austriackiej. To ten sam rok 1866! Przecież istniały wcześniej (lata 50-te i 60-te XIX w.) konstrukcje podobne do Dreyse, więc czemu nie starano się wprowadzić ich na dużą skalę wcześniej? Choćby słaba, ale za to szybkostrzelniejsza broń (sprawna, oczywiście) zmieniłaby sytuację. A po tych wojnach masowo wprowadzono nowe wzory, nawet przekonstruowano stare karabiny! Naewt w krajach Maghrebu czy na Dalekim Wschodzie wprowadzono taką broń dosyć szybko. Jeśli państwo nie miało możliwości wyprodukowania u siebie takiej bronii, zamawiało ją w innych krajach. Mauser wszedł do uzbrojenia na początku 1872 r., czyli już po wojnie francusko-pruskiej. O ile się nie mylę, był to 8-strzałowy karabin. Znalazłem informację, że broń Chassepota miała szybkostrzelność rzędu 6 strz./min. (zapewne praktyczną), czyli podobnie jak Dreyse. Dreyse miał mniejszy zasięg (o ok. 1/3, mniejszą siłę ognia i był mniej celny. Co do Chassepotów w pruskiem uzbrojeniu (oficjalnie) nie wiem nic). Myślę, że w monarchii austriackiej panował konserwatyzm i nie doceniano postępu technologicznego. Czy sztabowcy austriaccy nie zdawali sobie sprawy ze słabości swojej armii w stosunku do Prus? Słabe strony Austrii wyszły przecież już podczas wojny z Francją w 1859 r. A wtedy Francuzi nie mieli przecież Chassepotów (wprowadzonych w 1866 lub 1867 r.). Czyli walczyli również karabinami ładowanymi od przodu. A ładowanie takiego karabinu to męczarnia - na pewno strzelec bardzo się zmęczy przy którymś z kolei ładowaniu niż jego przeciwnik który jest o wiele mniej zmęczony ładując swoją iglicówkę. Oglądałem kieydś jakiś program, którego autorzy demonstrowali sposoby ładowania i strezlania z takich zabytkowych karabinów. Chyba ponad 20 s trwało załadowanie odprzodowego, a odtylcowy załadowali w 4-5 s. Wiem, że całatrudność polegała na odpowiednim skonstruowaniu zamka i użyciu odpowiedniego naboju. Jeszcze jedno mnei zastanawia, dlaczego nie skopiowano po prostu rozwiązania Colta i nie użytu go w karabinie? Problem byłby zapewne z usuwaniem łusek, ale można by go przecież jakoś rozwiązać, odchylając bębenek na przykład w górę czy w bok. Magazynki rurowe (chyba w Spencerze) były czasami niebezpieczne. Zdaję sobie sprawę, że broń wojskowa musi być niezawodna i przetestowana. Dlatego Amerykanie nie przyjęli karabiny Henry'ego do uzbrojenia. Straty podczas wojny secesyjnej, gdyby używano karabinów odtylcowych byłyby chyba o wiele większe. Na filmach kiepsko zazwyczaj przedstawiane są sceny batalistyczne. Nie ma krwi, nie ma tego wszystkiego, co podczas wojny się działo. Jest tylko huk, dym i wrzask biegnących piechurów czy atakującej konnicy. Tymczasem jak czytałem, piechurzy uciekali przed atakującą konnicą, byli sieani pałaszami, szablami, rozstrzeliwani z bronii palnej... W starciu z armią uzbrojoną w odprzodowe karabiny kawaleria imała zapewne większe szanse niż w starciu z armią uzbrojoną na przykład w Winchestery. Mimo to, Niemcy bali się bardzo podczas I wojny Kozaków. Piechur jeśli nie trafił wroga atakującego go na koniu (lub konia) miał małe szanse - jeździec doganiał go i kładł na miejscu, Były jak czytałem sposoby walki z kawalerią używając bagnetu, ale piechur na rysunku stoi w takiej pozie, że raczej mało prawdopodobne jest, aby skutecznie kolnął bagnetem jeźdźca, no chyba że jest wysoki, zręczny i silny. Wtedy ma jakieś (mimo wszystko marne, szanse, moim zdaniem). Niscy nie mieli szans... Żeby skutecznie uderzyć bagnetem rozpędzonego jeźd źca, dysponującego swobodą manewru (oczywiście wszystko jest względne) i mającego przewagę wysokości trzeby nie lada zręczności, siły i szczęścia! Chyba w takim przypadku najlepiej sprawdziliby się harpunnicy. Dlatego bez wątpienia odtylcowe karaniny sprawiły, że kawaleria już niemal całkiem straciła na znaczeniu - wystrzelano by po prostu jeźdźców, zanim dotarliby do linii przeciwnika. Bardzo dobrze jest to widoczne na przykładzie walk z Indianami w latach 1870-90. Wtedy piechota amerykańska (no i osadnicy) używali już karabinów odtylcowych, o dużym zasięgu, szybkostrzelności) które sprawiły, że Indianie atakujący na przykład wozy mieli bardzo małe szanse na otwartm terenie. Jeśli nie udało im się zaskoczenie, to ponosili porażkę. To samo dotyczyło napadów na pociągi. Moim zdaniem Indian nie tylko wykończyły choroby, alkohol i pozbawianie terenów łowieckich ale też przede wszystkim nowoczesna broń palna. Łuk miał przewagę nad karabinem a tu nagle ją utracił. W tym czasie wiadać etż na zdjęciach przedstawiających Indian, że coraz rzadziej używają łuku jako bronii. Widać przy nich broń palną wszelkiego rodzaju. Poza tym, biali sprzedawali Indianom zazwyczaj gorszą broń palną. Jeśli Indianie jej nie zdobyli na wrogu to po prostu trudno było im ją zdobyć. Oczywiście sprzedawano im broń, ale na pewno nie dostawali najnowszych wzorów. Chyba, że handlarz miał niezły zysk, wtedy tak. Można oczywiście stwierdzić, że to bzdura, skoro Czipewejowie dostawali broń od białych już w XVIII wieku, ale mi chodzi o lata 60-te czy 70-te XIX w. W XVIII-tym stuleciu przewaga muszkietu nad łukiem nie istniała, co najwyżej jeśli powietrze było bardzo wilgotne, to nie można było używać łuku. W każdym razie kiedy amerykańscy żołnierze dostali do rąk nowe karabiny Springfield, ładowane od tyłu, Indianie coraz częściej znajdują się w odwrocie.

POZDRAWIAM!
zajączek
QUOTE
Mauser wszedł do uzbrojenia na początku 1872 r., czyli już po wojnie francusko-pruskiej. O ile się nie mylę, był to 8-strzałowy karabin

Mauser 1871 był bronia jednostrzałową. W broni zastosowano nabój scalony z kryzą kalibru 11,15 mm x 60R. Mosiężną łuskę wypełniało 5 g prochu czarnego. Pocisk ołowiany o masie 25 g opuszczał lufę z prędkością 440 m/s i osiągał zasięg 3000 m. Dopiero model 1871/84 posiadał podlufowy osmionabojowy magazynek rurowy typu Henry. Ale pomimo dużej pojemności magazynka posiadał dość uciązliwy sposób ładowania spowalniajacy jego szybkostrzelność praktyczną. Pozatym nie można bylo w nim stosować pocisków ostrołukowych bo dochodziło by podczas odrzutu broni po wystrzale do detonacji pocisków w magazynku!
Podobno i tak do takich odpalen pocisków dochodziło! Drugim aspektem była zmiana środka ciężkości broni i przesuwaniu sie punktu trafienia wraz z opróznianiem magazynka. Miał też troche krótsza lufe w porównaniu do modelu 1871.
QUOTE
Znalazłem informację, że broń Chassepota miała szybkostrzelność rzędu 6 strz./min. (zapewne praktyczną)

Wszystko zależy od wyszkolenia strzelca ... Chassepoty właśnie wchodziły na uzbrojenie, wielu francuskich rezerwistów nie miało poprostu czasu sie z tą bronia zapoznać.
Zreszta w wojnie 1970 roku Francuzi użyli importowanych z USA ok 2500 szt karabinów Gallagera na nabój scalony bocznego zapłonu Spencera.
Zapewne obydwie strony używały w ograniczonym zakresie też karabinów kapiszonowych, a niechce mi sie szukac czy jakieś formacje bawarskie brały udział w tym konflikcie bo wyszło by że mogli już używać amunicji 11,15 mm x 50R z centarlnym zapłonem.
Wracając do USA.
Winchester może urzekać swoją szybkostrzelnością, w parktyce dochodziła do 30 strzałów na minutę! Ale tak naprawde najsłynniejszy model Winchester 73 wywodzi sie wprost ze sztucera Henry'ego model 1866 a ten z Volcanica, karabinu który strzelał amunicją bezłuskową!
Ale w pierwszych modelach problemem był dość wrazliwy na odształcenia magazynek rurowy, słaby nabój o małym skutecznym zasiegu. Wolny pocisk o dużym opadzie i to na niedużym dystansie nie mógł użekać wojskowych. Preferowano w owych czasach w Europie broń palną mogącą skutecznie razić cele na dystansie np 2000 metrów, tego Winchester poczatkowo nie potrafił.
Ale już równie kultowy model Winchester 1895 strzelał jak najbardziej typową amunicją karabinową i używali jej Rosjanie podczas 1 WŚ.
QUOTE
Czipewejowie dostawali broń od białych już w XVIII wieku, ale mi chodzi o lata 60-te czy 70-te XIX w. W XVIII-tym stuleciu przewaga muszkietu nad łukiem nie istniała, co najwyżej jeśli powietrze było bardzo wilgotne, to nie można było używać łuku.

Proch czarny też jest nad wyraz chigroskopijny i zawartość wilgotności powyżej 5% sprawia że jest nad wyraz bezpieczny w stosowaniu smile.gif
QUOTE
Myślę, że w monarchii austriackiej panował konserwatyzm i nie doceniano postępu technologicznego.

Doceniono, tylko minimalnie spóźniono sie z "premierą" ... zdarza się czasami ... wink.gif
zorro1979
Witam!

W Europie wobec tego broń wielostrzałowa pojawiła się później niż w Ameryce - Winchester chyba nie miał wielkiej konkurencji. Słyszałem, że mił dość mały zasięg, ale nie sądzę, żeby odleglość 2000 m była istotną przeszkodą - kto z tk daleka cokolwiek widział? Kto z takiej odległości trafi? Wystarczy, że żołnierz się położy i już nikt go nie zobaczy, a ponadto przecież takie odległości nie wchodziły w grę. Garibalcdczycy mieli taką metodę - dopuścić przeciwnika jak najbliżej i po salwie atakowali wręcz - moim zdaniem dlatego właśnie udawało im się wygrywać. Co do Winchestera, nie posiadam niestety literatury na jego temat, więc niewiele moge powiedzieć. Ale jestem nieco zdziwiony, że nie przyjęto Winchestera do uzbrojenia, skoro miał tak fantastyczną szybkostrzelnośc - przecież można było go udoskonalić. I tak wszedł do uzbrojenia ulepszony (odtylcowy 1-strz.) Springfield w 1865 r. (czyli jeszcze przed wojną prusko-austriacką. Winchester ważył 7,5 funta, czyli prawie 4 kg. Mógł oddać 16-cie strzałów w ciągu 30 s! (teoretycznie). W Europie wtedy nie było nic równie znakomitego. Moim zdaniem to wojna secesyjna przyspieszyła wprowadzenie nowych karabinów i zapoczątkowała okres szybkostrzelności w Stanach Zjednoczonych. Mimo, iż w wojnie secesyjnej używano przeważnie karabinów kapiszonowych, to broń ta powoli odchodziła w zapomnienie. Moje pytanie brzmi: dlaczego wcześniej nie skonstruowano sprawnego mogącego znaleźć zastosowanie w bronii wojskowej zamka, co wyeliminowałoby uciążliwe ładowanie bronii i wtykanie kija do lufy. Papierowe ładunki były przy naboju scalonym kopciuszkiem. Moim zdaniem już o wiele wcześniej można było skonstruować taką broń ale pogrążona w letargu Europa (po rewolucjach z Wiosny Ludów) zwolniła nieco zbrojenia. Obudziły ją dopiero wojny w latach 50-tych i 60-tych XIX w. (krymska, secesyjna, prusko-austriacka). Przecież używano w tym czasie taktyki z czasów Napoleona a działa niewiele się różniły od tych z początku XIX w. Moim zdaniem armie, które szybciej wprowadziły odtylcową broń miały o wiele większe szanse na zwycięstwo. Co do Mausera 8-miostrzałowego - jak przedstawia się sprawa jego porównania z Winchesterem 1873? Powoli widać też schyłek bagnetu-jego rola malała w związku ze zwiększeniem szybkostrzelności bronii - teraz decydować będą naboje, a nie kawałek ostrej stali.
zajączek
QUOTE
Moim zdaniem to wojna secesyjna przyspieszyła wprowadzenie nowych karabinów i zapoczątkowała okres szybkostrzelności w Stanach Zjednoczonych.

Każda wojna napedza wyścig technologiczny.
Jednak to nie USA wiodła prym w tym wyścigu. Równolegle powstawało wiele konstrukcji, magazynki rurowe podlufowe miały ogromna wade w związku ze zmianą środka ciężkości.
W karabinach Mausera i Grass-Kopaczek z magazynkiem rurowym zalecano prowadzenie ognia na dalsze dystanse dołądowując pojedynczo broń, dopiero przy zmniejszaniu dystansu walki zezwalano na kożystanie z magazynka ... Nie można go było jednym ruchem załadować z ręki.
A amerykanie 40 lat po wojnie secesyjnej zerżneli Mausera 1898 i musieli zapłacić odszkodowanie.
Winchester naprawde poczatkowo nie zachwycał swoją balistyka amunicji ... nadrabiał szybkostrzelnością ale zarazem był podatny na uszkodzenia.
Dlatego każda armia woli broń "idiotoodporna" na nie taka z którą trzeba obchodzić się jak z jajkiem.
QUOTE
Moje pytanie brzmi: dlaczego wcześniej nie skonstruowano sprawnego mogącego znaleźć zastosowanie w bronii wojskowej zamka, co wyeliminowałoby uciążliwe ładowanie bronii i wtykanie kija do lufy

Najpierw należało opracować skuteczny i niezawodny nabój scalony.
Wiele karabinów odprzodowych przechodziło konwersje na ładowanie odtylcowe co okazało się dość proste.
Potem doszło ciągłe zwiększanie zasięgu broni poprzez zmiejszanie kalibru broni, w wiek XIX weszły karabiny o kalibrze 19 milimetrów o kończyły ten wiek prawie mikronaboje kalibru 6,5 mm. Postęp był więc ogromny! Odszedł do lamusa proch dymny a zastapił go proch nitro.
Co do szybkostrzelności ... lepiej oddać jeden skuteczny strzał niż z dziesięc panu Bogu w okno.
Matrix33
QUOTE
W każdym razie kiedy amerykańscy żołnierze dostali do rąk nowe karabiny Springfield, ładowane od tyłu, Indianie coraz częściej znajdują się w odwrocie.

Tak i nie. Nie wiem czy wiesz, ale pod Little Big Horn większość Indian posługiwała się sztucerami Henry i Winchesterami w przeciwieństwie do kawalerii Stanów Zjednoczonych... Generalnie w czasie tej bitwy dysponowali oni LEPSZĄ bronią. I potrafili się nią posługiwać.
QUOTE
Co do szybkostrzelności ... lepiej oddać jeden skuteczny strzał niż z dziesięc panu Bogu w okno.

To zależy od sytuacji. Generalnie zgadzam się z Twoimi słowami, ale są takie sytuacje taktyczne, w których ważna jest intensywność ognia. Poza tym taki własnie był tok rozumowania decydentów austriackich podczas wprowadzania Lorenzów. Wiadomo, jak to się skończyło w 1866...
Ale generalnie ciekawa dyskusja i wiele niezłych informacji. Dziękuję wszystkim.
zorro1979
Witam ponownie!

Powracam do tematu wojny prusko-austriackiej z 1866 r.

Karabiny używany przez wojska pruskie (Dreyse M1841 i M1862, także inne zbliżone konstrukcyjnie tej samej firmy) miał kal. 15,4 mm. Była to broń gwintowana (poczwórnie). Amunicja do tej bronii była produkowana seryjnie, lecz droga. Ładunek w łusce papierowej. Iglica przebijała papier, inicjując piorunian rtęci umieszczony na dnie łuski.

Broń kapiszonowa (odprzodowa) była równie skuteczna i celna jak odtylcowy krabin. Ale podstawowa wada, wynikająca z samej istoty konstrukcji w postaci małej szybkostrzelności ograniczała jej skuteczność w stosunku do bronii odtylcowej.

Wojna prusko-austriacka ukazała wyższość karabinu Dreyse nad Lorenzem. Straty wojsk austriackich były 6-krotnie wyższe, właśnie z powodu przewagi ogniowej przeciwnika. To samo powtórzyło się pod Mantaną w 1867 r., o czym wspominałem we wcześniejszych wypowiedziach, tyle że tym razem walczyli przeciwko sobie Garibaldczycy (głównie Włosi) i Francuzi. Francuzi uzbrojeni byli w karabiny Chassepot, które odegrały taką samą rolę, jak karabiny Dreyse w wojnie prusko-austriackiej. Widać tu wyraźną analogię. Oddział Garibaldiego po kilku minutach walki rzucił się do panicznej ucieczki... To chyba wszystko wyjaśnia. Kilka minut... Można sobie wyobrazić, co działo się w szeregach austriackich wojsk. To była klęska, której znaczenie jest wielce wymowne. DLatego wcześniej napisałem, że dziwię się, czemu bądź co bądź jedna z lepszych armii w Europie nie wprowadziła wcześniej jakichś karabinów które miałyby większą szybkostrzelność, a polegała na bronii odprzodowej.

Tym samym udowodniona została wyższośc odtylcowego karabinu. Jego przewaga nie podlegała dyskusji, toteż wszędzie wprowadzano szybko nowy rodzaj bronii do uzbrojenia.

Po wojnie prusko-francuskiej w latach 1970-71 wyszła na jaw z kolei wyższość karabinów francuskich Chassepot nad konstrukcją Dreyse. Po zakończeniu działań wojennych Prusy wprowadziły więc do uzbrojenia karabin skonstruowany przez braci Mauser w 1871 r.

Mauser był karabinem odtylcowym, iglicowym o kal. 11 mm. Zamek czterotaktowy, z bezpiecznikiem skrzydełkowym. Długość karabinu wynosiła 1350 mm, a jego ciężar 4,5 kg. W bronii zastosowano nabój scalony (następny wielki krok naprzód w stosunku do naboju w papierowej łusce) o masie 42,8 g i długości 78 mm. Mosiężną łuskę wypełniało 5 g prochu czarnego. Pocisk o masie 25 g opuszczał broń z prędkością 440 m/s i osiągał zasięg 3000 m. Produkowano także skróconą wersję karabinu Mauser dla kawalerii, o masie 3,2 kg i długości 1000 mm. Broń ta była oznaczona jako Mauser kbk wz.1871.

Następna konstrukcja Mausera powstała w wyniku doświadczeń wyniesionych z wojny secesyjnej. Inspiracja konstrukcją Winchestera i jego szybkostrzelnością spowodowała udoskonalenie karabinu Mauser wz.1871. Zastosowano w nim magzybek rurowy na osiem naboi. Opracowano system podawania naboi i skrócono lufę o 55 mm. Masa wzrosła nieznacznie do 4,6 kg. Kaliber nie uległ zmianie.

Następne konstrukcje były w zasadzie udoskonaleniami, ale idea konstrukcyjna pozostała ta sama. W późniejszym czasie zastosowano nabój na proch bezdymny i magazynek łódkowy (także pudełkowy w broni Mauser/Mannlicher). Zastosowania nowego typu magazynka (zamiast rurowego) pozwoliło wyeliminować problem zmiany środka ciężkości, o czym wpsominali już moi przedmówcy.

Prześledźmy skrótowo ewolucję broni palnej:

lata 40-te XIX w. - powszechne używanie karabinów kapiszonowych odprzodowych,,
1848 r. - wprowadzenie w armii pruskiej pierwszego karabinu odtylcowego (Dreyse M1841),
1861-65 wojna secesyjna w Stanach
Zjednoczonych; do uzbrojenia wchodzi broń odtylcowa i broń powtarzalna,
1866 - wojna prusko-austriacka; koniec ery odprzodowej broni palnej,
1866 r. - wprowadzenie karabinu odtylcowego Chassepot we Francji,
lata 60-te XIX w. - zastąpienie broni palnej odprzodowej bronią odtylcową, ładowaną przez zamek,
1870-71 wojna prusko-francuska - obie strony używają broni odtylcowej, jednak armia francuska dysponuje lepszym karabinem, co staje się przyczyną opracowania nowej konstrukcji w 1872 r. przez braci Mauser w Niemczech,
lata 80-te XIX w. - era karabinów powtarzalnych; magazynki rurowe ze względu na swoje wady zastąpione zostają nowymi typami (pudełkowymi i łódkowymi)

POZDRAWIAM!
zorro1979
Witam jeszcze raz!

Po przestudiowaniu literatury mi dostępnej na temat interesującego nas okresu (czyli II-ga połowa XIX w.-era przezbrojenia armii w broń odtylcową), dochodzę do wniosku następującego:

-powstały konstrukcje całkowicie (z założenia) nowe, które wprowadzały już zamek dostosowany do systemu ładowania broni strzeleckij od tyłu

-wiele konstrukcji było wynikiem udoskonalenia karabinów perkusyjnych (kapiszonowych) i zmiany systemu ładowania z wkładania ładunku przez lufę na system ładowaniu od tyłu

Drugi z wymieninych systemów posiadał karabin amerykański Springfield z 1865 r. (M1866), przekonstruowany karabin M1863). Z pewnością było to wynikiem zakończenia wojny i tym samym ograniczenia (drastycznego dość) wydatków na uzbrojenie. Przykładowo, koszt wprowadzenia nowego modelu wynosiłby przypuśćmy 200.000 karabinów po 10$ za karabin - 2.000.000$. A ponadto koszty inne - wyprodukowanie nowego modelu, opracowanie, udoskonalenie, nowa amunicja (jeśli stara nie nadawała by się do użytku), przszkolenie wojsk, dostarczenie tejże broni do jednostek, zaznajomienie z nową bronią oficerów dojdziemy do całkiem ładnych sumek - załóżmy ze kosztowałoby to wszystko 5 mln $. Suma nie do pogardzenia w ówczesnych czasach. Taniej przeciezż można przekonstruować starą (często już sprawdzoną broń) i dostosować ją do nowych potrzeb w tym zakresie. Wydaje mi się również, że mimo wszystko nacisk na zbrojenia nie był tak duży jak w czasie I i II wojny światowej i że armia jednak kierowała się przede wszystkim skutecznością i tradycją w tym zakresie jeśli chodzi o broń. Ostrożnie wporawadzano wszelkie zmiany (np. konstruktor zrobił broń w 1853, a wprowadzono ją dopiero w 1868!). Nie można tego stanu rzeczy wytłumaczyć samą niedojrzałością konstrukcji (rzecz zrozumiała na początku powstania nowego modelu broni). Wydaje mi się, że wszelkie koszty, jakie ponosić miałoby państwo na coś niesprawdzonego w warukach bojowych były największą przeszkodzą. Decydowały chyba także animozje wśród samego łona armii. Wielu było zapewne zwolenników, ale też i przeciwników nowego karabinu. To moim zdaniem tłumaczy ostrożność we wprowadzaniu nowego rodzaju broni. Dopiero szok, jaki wywołały zwycięstwa armii uzbrojonych w nowy rodzaj karabinu zmusiły pozostałe państwa do wprowadzenia podobnej broni, przez unowocześnienie kapiszonowych, bądź przez skonstruowanie nowego.

Poniżej podaję aders internetowy strony, która mnie zainteresowała:

Militaryrifles.com
zajączek
ad zorro1979

Temat dotyczy dziewietanstego wieku który był przełomem dla konstrukcji broni strzeleckiej. Można więc troche uzupełnić twoje podsumowanie. Nie zgodzę się z tym że zmiany zachodziły wolno.
Od zatwierdzenia broni jako przepisowej do wyprodukowania pierwszych partii musiało upłynąć czasem aż kilka lat, inaczej produkuje sie prototyp i partie przedprodukcyjną a inaczej partie po 100.000 - 200.000 szt broni palnej.
W pierwsze lata XIX wieku wkraczaja armie uzbrojone w odprzodową jednostrzałową broń skałkową gładkolufową kalibru ok 19 mm a opuszczaję ten wiek armie uzborojone w konstrukcje wielostrzałowe odtylcowe, małokalibrowe na proch bezdymny które tak naprawdę do tej pory mogły by mieć zastosowanie na polu walki pomimo upływu nastepnych 100 lat. I tak naprawdę wiele konstrukcji do tej pory bazuje na zamku opracowanym w XIX wieku przez braci Mauserów. Czy to specjalistyczna broń wyborowa, czy np broń do celów szkoleniowych, sportowych czy łowieckich. Do tej pory produkowana jest broń systemu lever action na rynek cywilny. Czyli wypracowano bardzo dojrzałe konstrukcje i systemy uzbrojenia, a broń kapiszonowa była jedynie jak gdyby okresem oczekiwania na skonstruowanie skutecznego naboju scalonego.
Broń kapiszonowa o lufie gwintowanej i pocisku kompresyjnym lub bezwładnikowym mogła strzelać pociskiem kalibru 13,5 mm - 16 mm dzieki czemu wzrósł zasieg strzału skutecznego z 200 do ok 600 metrów. Dość krótko były produkowane karabiny będące konwersją odprzodówek poczatkowo o bocznym zapłonie i kalibrze ok 13 mm natępnie naboje scalone kalibru ok 11 mm z zapłonem centralnym i wreszcie powstają klasyczne naboje kalibru 6,5 mm - 8 mm posiadajace pociski płaszczowe i ładunek prochu bezdymnego.
Zasięg strzału skutecznego wzrósł z 200 do 2000 metrów,
zapas przenoszonej amunicji z 40 szt do prawie 120 szt.
Szybkostrzelność z 2-3 strzałów na minute do przeszło 20.
Pomijam oczywiście pojawienie sie karabinów maszynowych oraz rewolwerów i pierwszych pistoletów samopowtarzalnych.
To tak pokrótce co miałem do dodania.
zorro1979
Witam!

Bez wątpienia masz rację, jednak 100 lat to kawał czasu, a zauważ, że przemiany jenak nie następowały wcale szybko - porównaj początek I wojny światowej i jej koniec, czy jeszcze lepiej II wojne albo wojne secesyjną w 1862 i 1865 roku. Różnice są duże, a podczas pokoju niewiele się działo. Armia pruska wprowadziła odtylcowe karabiny do uzbrojenia, ale wówczas nikt takich nie miał, posiadała więc przewagę. Nalezy zauważyć, że inne armie poszły też tym śladem i zmierzały do unowocześnienia wyposażenia armii. W XIX wieku dominującą rolę odgrywa na lądzie piechota i artyleria, może na Wschodzie większe znaczenie posiada jeszcze kawaleria. Z oklei zmierzch kawalerii nastąpił właśnie pod wpływem wprowadzenia nowego rodzaju broni palnej - porażki husarii w czasie wojny północnej czy podczas wojen śląskich są tego ewidentym przykładem. Mnie ciekawi jedna rzecz - czy różnice pomiędzy kapiszonowymi karabinami były duże? I jeszcze jedno: czy znasz jakąś stronę bądź literaturę przedstawiającą karabiny kapiszonowe XIX wieku? Konstrukcje francuskie, belgijskie, rosyjskie, niemiecki, włoskie, brytyjskie czy amerykańskie, która z nich zasługiwała na miano dobrej i była kopiowana w innych krajach. Uważam ponadto, że duże znaczenie mają wojny "egzotyczne" prowadzone w koloniach i na Dalekim Wschodzie - chyba ich rola w zmianach uzbrojenia nie jest doceniana. Podstawowa broń żołnierza w XIX wieku, jaką jest karabin przeszła bez wątpienia dużą ewolucję, ale uważam, że pierwsze karabiny odtylcowe nie były dopracowane, ponadto nie istniała konieczność szybkiego skonstruowania nowej broni. Europa po okresie wojen napoleońskich była zmęczona i wszystkie procesy zachodzące w państach europejskich zmierzały do stabilizacji i utrzymania status quo, a nie do wszczynania nowych wojen. Oczywiście Wiosna Ludów i wojna krymska, czy wojna z 1859 r. miały duże znaczenie, ale w zasadzie taktyka nie uległa dużej zmianie od czasów Napoleona. Broń kapiszonowa była jeszcze dość długo używana i nie zachodziła konieczność skonstrowania czegoś nowego, lepszego. Można sobie wyobrazić szok, jakim dla austriackich żołnierzy była walka z pruską armią. Jeszcze raz przypomnę Medanę - podczas tej bitwy oddział Garibaldiego pierzchnął w ciągu kilku minut! Nastąpił więc szybki zmierzch odprzodowej broni palnej, która nie mogła sprostać Chassepotom. Austria padła ofiarą własnego kiepskieog stanu armii - braki wyszły już podczas Wiosny Ludów czy w czasie wojny z 1859 r. Armia austriacka, dotd uważana za jedną z najlepszych w Eurpie spadła na dalszy plan i nie powróciła już na szczyt do końca w 1918 r.
zajączek
Przepraszam ze rozmowy na tak wysokim poziomie nie mogę dalej prowadzic ale nie jestem specjalistą w dziedzinie uzbrojenia a tym bardziej w broni palej.
QUOTE
Mnie ciekawi jedna rzecz - czy różnice pomiędzy kapiszonowymi karabinami były duże?

Różnic zapewne nie było i ile miały taką sama konstrukcję, ale już karabiny kapiszonowe o lufach gwintowanych miały przewage w zasiegu strzału skutecznego nad kapiszonowcami o lufach niegwintowanych.
To raczej logiczne. Dopiero systematyczne zmnijesznie kalibru i wprowadzanie luf gwintowanych spowodowało wyrównanie szans walczących stron. Takim przykłądem było Powstanie Styczniwe gdzie powstańcy po dość krótkim czasie byli uzbrojeni w nowoczesniejszą broń pochodzącą z zakupów belgijskich, austriackich itp niż armia rosyjska. Pomimo to przegraliśmy ...
QUOTE
Konstrukcje francuskie, belgijskie, rosyjskie, niemiecki, włoskie, brytyjskie czy amerykańskie, która z nich zasługiwała na miano dobrej i była kopiowana w innych krajach.

Najwiekszy wpływ na konstrukcje broni palnej na początku XIX wieku wywarły skałkowy Fusile coreige an IX oraz pruski gewehr 1782.
Niechcę tu rozpetać dyskusji o wyższości nad karabinami brytyjskimi, pruskimi austriackimi itd. Nie ma to sensu, ale to te głównie modele były wzorami do licznego późniejszego naśladownictwa w USA i Rosji. Szybko jednak Austriacy wyznaczyli nowy "kurs" w produkcji karabinów wprowadzając gwintowane kalibru 13,9 mm kb wz 1807.
Potem nastąpił przełom za sprawa pułkownika Pouly i jego badań nad bronia odtylcową oraz nabojami zespolonymi. Jego uczniami, współpracownikami byli minn Dreyse i Lefaucheux ale ok 20 lat trzeba było czekac na efekty tych prac. Mozna powiedziec że wyścig zbrojen trwał cały czas. Jedynie natężenie rosło wraz z nowymi wynalazkami, wynalezienie naboju scalonego o zapłonie centralnym, wynalezienie prochu bezdymnego, postep w metalrulgi i obróbce skrawaniem itp.
QUOTE
Podstawowa broń żołnierza w XIX wieku, jaką jest karabin przeszła bez wątpienia dużą ewolucję, ale uważam, że pierwsze karabiny odtylcowe nie były dopracowane

Masz racje, amerykanie do tej pory mówią tak o M4 ... wink.gif
QUOTE
Broń kapiszonowa była jeszcze dość długo używana i nie zachodziła konieczność skonstrowania czegoś nowego, lepszego. Można sobie wyobrazić szok, jakim dla austriackich żołnierzy była walka z pruską armią

Broń odtylcowa nie stanowiła dla Austriaków żadnej zagadki czy niespodzianki, walczyli ramie w ramie z Prusakami w wojnie z Dania.
Poprostu nie zdążyli wprowadzić do uzbrojenia konstrukcji Wanzla ...
zorro1979
Oczywiście. Świadczy to jednak o braku wyobraźni w elitach władzy w Austrii. Nie chcę tutaj gdybać, czy faktycznie Austriacy byli zupełnie nieprzygotowani do walki z Prusami, ale moim zdaniem powinni wyciągnąć wnioski z wojny z 1864 r. Przecież w USA toczyła się wtedy wojna secesyjna, podczas której zastosowano już na dużą skalę broń odtylcową (Colt, Henry, Sharp i inne), która okazała się znacznie bardziej przydatna od odprzodowej. Z kolei przykładem na skuteczność nowego rodzaju broni jest Bitwa przy Barykadzie Wozów stoczona pomiędzy Dakotami a żołnierzami Unii. Indnia, którzy nie spodziewali się, że żołnierze posiadają nową broń, której proces ładnwoain nie jest tak powolny ponieśli porażkę (poległo 150 Indian z 1000 biorących udział w bitwie). Nowe Springfieldy, ładowane przez zamek okazały się nizwykle przydatne - to moim zdaniem przsądza od tego momentu o klęskach Indian w walce z armią USA czy osadnikami i awanturnikami wszelkiej maści. Indianie wcale nei tak szybko zdobyli nową broń - poza tym, że była droga, nie wolno było jej sprzedawać Indianom. Oczywiście były one łamane i w rezultacie dość szybko plemiona Równin zapoznały się z nową bronią, jednakże należy zauważyć, że nowa broń palna utorowała drogę na Dziki Zachód. Wydaje mi się, że barierą byłą cena - nowa broń musił być droga, stąd też duże zakupy nie wchodziły w gfę, poza tym nakłady na zbrojenia nie były tak duże chyba w XIX w., jak w XX. Wydaje mi się, ze mogło być wówczas podobnie, jak z karabinem przeciwpancernym we wrześniu 1939 r... tajemnica wojskowa, ponadto dużą rolę omgły odegrać zakulisowe gierki producentów broni, u których wojsko kupowało broń. Realizując milionowe kontrakty, poczuli się zagrożeni i mając duże wpływy utrudniali czy opóźniali wprowadzenie nowej broni. Tak przecież mogło być z karabinem Henry, załóżmy ze wielki producent karabinów Springfield obawiał się o utratę zamówień i w związku z tym uruchomił system łapówek i wpływów. A musiał być one niamałe, skoro większość producentów i konstruktorów broni to wojskowi. WOjna secesyjna i wojna prusko-austriacka spowodowały rewolucję - wszystkie armi zaczęto przezbrajać w broń odtylcową. Dlaczego nie wprowadzono w czasie wojny secesyjnej karabinu odtylcowego całkowicie>? Pewnie dużą rolę grały względy technologiczne - trzeba byłoby zmienić wyposażenie zakładów, wprowadzić nową konstrukcję zzaznajomić z nią wojsko - a czasu nie było, kupowao na gwałt brón od kogo się dało - Enfield i Lorez są tego przykładem. Tak samo ybło podczas I wojny światoej, gdzie armia francuska kupowała dosłownie na kilogramy marnej jakości pistolety Cebra i Ruby od Hiszpanów. Podobnie musiało być w USA a Henry widocznie miał małą siłę przebicia-wojsko kupiło zaledie 1800 sztuk tej broni... A potem WIncheste nie zdobył wcale uznania w armii mimo swoich oczywistych zalet. Musiały zatem grać rolę zakulisowe praktyki wielkich producentów. Czołowym dostawcą karabinów dla armii pozostał SPringfield, mimo swojej goprszej (ale jednak sprawdzonej) konstrukcji. Potem dopiero zaczęto kupować Spencery i Colty, a i tak Springfiel był monopolistą. Co do powstania styczniowego nie przesadzałbym - armia rosyjska miała tak miażdżącą przewagę że choćby nie wiem jak nowoczesną broń posiadali powstańcy (w większości przypadków nie różniła się chyba zbytnio od rosyjskiej) - to i tak nie mieliby szans w starciu z regularną armią. Pomiędzy powstaniem z 1863 r. a powstaniem z 1830 r. istnieją wielkie różnice - szanse w 1863 r. mieliśmy bardzo małe, wręcz równe zeru-rachuny na pomoc Zachodu całkowicie spaliły na panewce. Amerykanie po wojnie secesyjnej stali się światową potęgą militarną - armia którą zmobilizowali była olbrzymia i zaprawiona w ojach- to było jedną z przyczyn, dlaczego Franzuci wynieśli się z Meksyku podczas interwencji w latach 60-tych XIX wieku. Otrzymali wyraźne ultimatum od Amerykanów. A Amerykanie posiadali już w tym czasie znakomite konstrukcje broni odtylcowej. Chciałbym porównać kilka karabinów odtylcowych z tego okresu - np. Springfield M1865, Dreyse M1862, Chassepot Mle1865 czy Werndl 1867 albo brytyjski odtylcowy Enfield. Poszukam danych na ten temat i postaram się przedstawić te karabiny. Sprawa nie będzie prosta z powodu braku źródeł, ale postaram się poszukać książek na ten temat i coś przygotujęwink.gif Wszystkie wyżej wymienioopne pochodzą z tego samego okresu choć oczywiście ich konstrukcja opierała się na różnych karabinach - Springfield i Dreyse były oparte na wcześniejszych modelach, Werndl chyba się też wzorował na Wenzlu, Enfield też był konwersją poprzednich modeli - chyba tylko Chassepot był nowatorską konstrukcją, choć związek z innymi modelami francuskich karabinów może być wyraźny-tego nie wiem. Na tym tle widać wyraźnie, jak drog/ą przekonstruowywania istniejących modeli osiągano rezultaty - tanio, skutecznie, wygodnie-ne trzeba ewiele zmieniać, żołnież broń zna, znane są jej zalety i wady, znana ejst sama konstrukcja, sprawdzona w warunkach bojowych-zalety nie do pogardzenia! chyba tez tym tłumaczy się fakt nieprzyjęci Henry'ego do uzbrojenia - oprócz wspomnianej przez mnie sile przebicia wielkich producentów broni. Wojna secesyjna stanbowi doskonały przegląd róznych konstrukcji karabinów-od kapisznowych "staroci" z lat 40-tych XIX w. po nowoczesne i szybkostrzelne karabiny odtylcowe. Ciekawe, czy Dreyse też był w armii którejś ze stron używany? Duże znaczenie ma moim zdaniem też wyszolenie żołnierza-skoro umiał on syzbko i sprawnie ładować karabin i z niego strzelać-więc róóżnice w szybkostrzelnośći czy celności praktycznie nie było w porównaniu z innymi modelami-to po co go przezbrajać w nową broń? SPringfield był sprawdzony i stosowany od 1777 r., kiedy w Massachusetts to założono wielką fabrykę broni. A Henry był konstrukcją nową, niesprawdzoną choć oczywiście jego 16 strzałów odawanych w krótkim czasie musiało robić wrażenie. Pozostawała sprawa celności, zasięgu i inne, wobec których Springfield okazał się lepszy. Nie wiem, jak wypadłoby porównanie tych karabinów (Springfield z 1865 i Henry z 1866)-można poszukać w źródłach czy literaturze i porównać je. Na dzisiaj chyba tyle-POZDRAWIAM WSZYSTKICH!!
zajączek
QUOTE
Co do powstania styczniowego nie przesadzałbym - armia rosyjska miała tak miażdżącą przewagę że choćby nie wiem jak nowoczesną broń posiadali powstańcy (w większości przypadków nie różniła się chyba zbytnio od rosyjskiej)

Mylisz sie i to bardzo. Polacy mieli w krótkim czasie naprawde bardzo nowoczesną broń.
Czy Rosjanie mieli Colty Rooth'y lub Sharps'y? wink.gif
A w Powstaniu się zdarzały. Podobnie iglicówki Dreysego.
Nie były to duże ilości.
Zreszta Rząd Tymczasowy wydał zalecnie by nie kupować najnowocześniejszych systemów broni ze względów logistycznych, czyli problemów z zaopatrzeniem w amunicję. Stąd ta ograniczona ilość nowoczesniejszych konstrukcji.
A troche szkoda ... dziesiątkowane oddziały kozaków czy dragonów Volcanicami czy sztuceramy Henry'ego podczas leśnych zasadzek ... a szkoda że nie jest to temat historii alternatywnej wink.gif
Że pomimo to powstanie nie miało szans to chyba jasne.
Zresztą zacofania Rosjan pod wzgledem uzbrojenia strzeleckiego wybitnie dowiodła Wojna Krymska.

Ale Lorenz był jednym z lepszych odprzodowych przepisowych karabinów wojskowych w połowie XIX wieku. Nie chce mi się omawiać szczegółów jego konstrukcji.
Bo najcelniejszy był chyba Withwotrh z poligonalną lufa model 1856, ale jego "zaporowa" cena (podobno przeszło 200 uwczesnych $!) spowodowała bardzo ograniczone zakupy przez Unię.

Co do "zacofania" Austriaków, istotnie, była to ostatnia chyba armia która w 1828 roku wprowadza przepisowy karabin skałkowy ... szybko jednak były konwertowene do standartu opracowanego przez G.Console i V.Augustina.
Trzeba by też wspomnieć o nieco zapomnianych rozwiązaniach w broni odprzodowej systemu Delvigne'a i Thouvenina.

W swoich rozważaniach pominąłeś jednak całkowicie ewolucję pocisku do broni strzeleckiej ... a też by było o czym pisać.
Pociski bezwładnościowe, kompresyjne czyli Wilkinsona-Lorenza i Minie czy nawet wybuchowe (patent Dreyse)...Temat rzeka.

QUOTE
Springfield M1865, Dreyse M1862, Chassepot Mle1865 czy Werndl 1867 albo brytyjski odtylcowy Enfield.

Dreyse M1862 róznił sie tylko szczegółami od swojego poprzednika, zmieniono przyżady celownicze i drobne szczegóły w zamku.
Nie napisałeś wprawdzie jakiego Enfielda chcesz porównywać ale chyba niezbyt szczęsliwie wybrałes te modele.
Werndl sztrzela w tym okresie już nabojem scalonym i bardzo rózni sie od Wanzla który ma zamek typu trapdoor, większy kaliber itp.
QUOTE
Werndl chyba się też wzorował na Wenzlu, Enfield też był konwersją poprzednich modeli - chyba tylko Chassepot był nowatorską konstrukcją

Pod jakim względem był nowatorski ten Chassepot?
Była to poprostu nieźle opracowana iglicówka, na pewno lepsza od modeli pruskich, włoskich czy rosyjskich ...
Ale niezbyt szczęsliwie dobrano pocisk ... mniejsza o szczegóły.
QUOTE
Oczywiście. Świadczy to jednak o braku wyobraźni w elitach władzy w Austrii. Nie chcę tutaj gdybać, czy faktycznie Austriacy byli zupełnie nieprzygotowani do walki z Prusami, ale moim zdaniem powinni wyciągnąć wnioski z wojny z 1864 r. Przecież w USA toczyła się wtedy wojna secesyjna, podczas której zastosowano już na dużą skalę broń odtylcową

Przecież austriacy sprzedali walczącym stronom przeszło 300.000 szt Lorezów ...
Czy skala użycia była duża broni odtylcowej?
Chyba żartujesz ... była stosowana owszem ale była zbyt skomplikowana i droga. Sztucer Hennry był zbyt delikatny, owszem był stosowany, zresztą nie tylko rząd kupował broń, sami żołnieże też sobie robili zakupy.
Gdzie w tym czasie którejś z armii do Prus gdzie w użyciu było przeszło 1.000.000 szt odtylcowych iglicówek.
QUOTE
chyba tylko Chassepot był nowatorską konstrukcją, choć związek z innymi modelami francuskich karabinów może być wyraźny-tego nie wiem.


Już w 1867 roku wchodzi konwersja Fusile d'infanterie 1856 do standartu a'tabatiere 1867 na nabój chyba centralnego zapłonu.
Jakie były ilości tej konwersji ... musiałbym poszukać. W każdym razie był to odpowiednik Wanzla, Snidera itp.

QUOTE
Chciałbym porównać kilka karabinów odtylcowych z tego okresu - np. Springfield M1865, Dreyse M1862, Chassepot Mle1865 czy Werndl 1867 albo brytyjski odtylcowy Enfield.


Troszkę inaczej musisz przygotować listę do porównań (ale to twoja lista, fakt) to sa różne modele, ale dopisz Dreyse, w końcu to prekursor.
Zresztą jakich konkretnie danych potrzebujesz?
Najmniej celny ze względu na konstrukcję lufy oraz naboju był Dreyse.
Taki bywa los prekursorów wink.gif
zorro1979
Witam!

Znalazłem dane na temat karabinów Sharp, używanych podczas wojny secesyjnej (1861-65).

Szybkostrzelność jego wynosiła 10 strz./min.
Dla porównania szybkostrzelność karabinu używanego w tejże wojnie, ładowanego przez lufę wynosiła 3 strz./min. w najlepzym razie.

Armia używała też karabinów Henry (16-strz.) i Spencer (7-strz.) oraz karabinów Colt z magazynkiem typu rewolwerowego (5-strz., ale były problemy z celnym strzelaniem). Pomysłowość więc konstruktorów była duża.
Używano również karabinów brytyjskiej produkcji: Kerr i Witworth. Karabin Kerr mógł zabić z dystansu 1 mili lub większego, był ładowany przez lufę i używany przez strzelców Konfederacji.
Karabin Enfield strzelał skutecznie na dystansie 900 jardów (ok. 810 m).
Można przyjąć, że w armii Północy broń odtylcowa była używana o wiele częściej niż na Południu. Co do szybkostrzelności - przy dużych odległościach karabin odtylcowy nie zawsze miał przewagę. Strzelec oddalony od przeciwnika o 500-600 m mógł położyć go celnym strzałem nie narażając się (oczywiście zachowując ostrożność i wykorzystując osłony terenowe czy umocnienia) na to, że zostanie szybko dostrzeżony i unieszkodliwiony. Specjalne pułki i bataliony były trenowane w walce na duże odległości-na przykład do unieszkodliwiania kanonierów wroga.
Strzelcy wyborowi Północy używali początkowo standardowych karabinów Springfield M1861, ale ponieważ proces ładowania trwał zbyt długo, tracili kontakt z celem. Tak więc, wprowadzono do uzbrojenia broń odtylcową-wyżej wspomniane modele. ZOstały one użyte w różnym czasie.
Cena karabinu Sharp wynosiła 42$.
Przyjmując, że wyposażony by w niego 100.000 żołnierzy same karabiny kosztowałyby 4,2 mln $. Stąd też moim zdaniem wybikały problemy z przezbrojeniem wojska-po prostu chodziło o finansowy aspekt sprawy zmiany uzbrojenia, jakże istotny w pacyfistycznie nastawionych kręgach władzy. A tak właśnie było w Europie po wojnach napoleońskich i po Wiośnie Ludów-znużenie wojnami i Święte Przymierze skłaniały do pacyfistycznych nastrojów. Wojsko więc nie otrzymywało nowej broni, ponieważ nie była ona potrzebna.
Zasięg karabinu Sharp wynosił 800 jardów (ponad 700 m). I tutaj widać szansę karabinów odprzodowych Enfield-miały zasięg skuteczny większy i były bardzo celne, wkutek czego na duże odległości szybkostrzelność nie miała aż tak dużego znaczenia. Inaczej jest w starciu na bliską odległość, kiedy piechota po prostu nie ma szans w starciu z przeciwnikiem uzbrojonym w broń o szybkostrzelności 3x większej.
I ciekawostka: szeregowcy i podoficerowie mieli płacone od 13 do 21 $ miesięcznie, natomiast oficerowie od 105$. Oficer zarabial więc 5-8X więcej niż szeregowiec czy podoficer. Stanowi to dobry przykład w porównaniu z ceną karabinu Sharp (42$). Ponadto żołnierz dostawał 42$ rocznie na ciuchy smile.gif Dane te dotyczą wojsk Północy. Wielu oficerów nie używało już mało praktycznych szabel (zmierzch broni białej) preferując pistolety czy karabiny czy szybkostrzelne rewolwery. Rzeczywiście, rola broni białej uległa dalszemu dużemu ograniczeniu - jej znaczenie malało, używana była o wiele częściej przez kawalerię niż przez piechotę, która wobec ulepszenia broni strzeleckiej rzadziej używała bagnetu czy pałasza.
Na koniec jeszcze stwierdzenie o niemożności ładowania karabinu przez lufę w pozycji leżącej. nic bardziej mylnego-z pewnością wygodne to nie było, lecz jak najbardziej można się do tego przyzwyczaić i jest to jak najbardziej możliwe! Autorzy takich opinii niech się najpierw zastanowią, co piszą!!

Pozdrawiam!
zajączek
QUOTE
Armia używała też karabinów Henry (16-strz.) i Spencer (7-strz.) oraz karabinów Colt z magazynkiem typu rewolwerowego (5-strz., ale były problemy z celnym strzelaniem)

Colt Rooth był produkowany w róznych kalibrach, także jako śrutowy shootgun.
Jedynie w kalibrze .56 bęben nabojowy był pięciostrzałowy, pozostałe kalibry o lufach gwintowanych miały 6 strzałowe bębny. Co do shootguna się nie wypowiadam bo nie pamietam co i jak wink.gif
W karabinach rewolwerowych celnośc nie była największą wadą ...
QUOTE
A tak właśnie było w Europie po wojnach napoleońskich i po Wiośnie Ludów-znużenie wojnami i Święte Przymierze skłaniały do pacyfistycznych nastrojów. Wojsko więc nie otrzymywało nowej broni, ponieważ nie była ona potrzebna.

Pudło ...
Własnie na okres Wiosny Ludów przypada pierwsze bojowe użycie iglicówek Dreysego ...

QUOTE
Cena karabinu Sharp wynosiła 42$.
Przyjmując, że wyposażony by w niego 100.000 żołnierzy same karabiny kosztowałyby 4,2 mln

Sprawdź dane dotyczące produkcji Sharpsa, może się okazać ze nie wyprodukowano tyle karabinów.
Zresztą pomimo poczatkowych zalet po wojnie firma splajtowała.
Co do szybkostrzelności to srednio Sharps oddawał 10 strzałów na minute, Spencer 30 strzałów a Henry 40 strzałów na minutę.
QUOTE
Na koniec jeszcze stwierdzenie o niemożności ładowania karabinu przez lufę w pozycji leżącej. nic bardziej mylnego-z pewnością wygodne to nie było, lecz jak najbardziej można się do tego przyzwyczaić i jest to jak najbardziej możliwe! Autorzy takich opinii niech się najpierw zastanowią, co piszą!!

Był w owym czasie (połowa XIX wieku) wydany regulamin jak ładować karabin odprzodowy w pozycji leżąc. Troche ekwilibrystyki ale całkiem możliwe do wykonania w praktyce.
zorro1979
Ale mnie wcale nie chodziło o u życie danej broni, tylko o fakt, że w tym czasie Europa raczej nie podejmowała kroków wojennych na dużą skalę. Dopiero w okresie lat 5--tych XIX w. obserwujemy nasilenie i w latach 60-tych mamy już czynienia ze znacznym nasileniem w tym kontekście. Duropejskie państwa nie potrzebowały walczyć między sobą, aby wypróbować nową broń-posiadały przecież liczne kolonie i mogły tam wypróbowywać nowe rodzaje uzbrojenia. Amerykanie czynili to na swoim zachodnich terenach, Brytyjczycy w Indiach, Afganistanie czy Persji, Turcy w południowych rejonach swojego państwa, Rosja kierowała ekspansję na południe, Francja w Indochinach i Afryce, Holendrzy w Indiach Wschodnich itd. Co do powstania styczniowego-nie należy twierdzić, że wojsko rosyjskie było zacofane i nieudolne. Ani wojna krymska, ani następne wojny nie spowodowały całkowitego pokoniania Rosji, to że armia rosyjska miała wady nie znaczy, że była zacofana i do niczego. Pragnę zauważyć, że rosyjska sztuka fortyfikacyjna była bardzo ceniona już od XVI w., a w czasie wojny północnej rosyjska armia stała się prawdopodobnie najlepsza na świecie (i bardzo liczna). Rosyjskie wojska dały się we znaki Prusom (wojna siemioletnia), Francji (Napoleon) i także wiele razy potem. Jeśli już mówimy o słabej armii, to taką jest armia austriacka od połowy XIX w., a nawet wcześniej. Może duży wpływ na ten stan rzeczy miał fakt, iż było to państwo wielonarodowościowe, którego wewnętrzne animozje i stosunki między narodami zamieszkującymi imperium wpływały na pewno w ogromnym stopniu na morale armii. Rosjanie zawsze mieli świetnych żołnierzy i bili się dzielnie, Kozacy podczas I wojny światowej powodowali strach i ybli uważani za doskonałą kawalerię.
Nie wiem, czy nie przesadziłeś z tą szybkostrzelnością u Spencera i Henry'ego. W każdym razie była ona teoretyczna i róóżniła się w praktyce czasami dosyć znacznie.

Podaję dane kilku karabinów:

Karabin WERNDL wz. 1867
Wyprodukowany w Austrii
Kaliber 11 mm,
Lufa gwintowana 6 bruzd lewoskrętnych
Długość lufy - 838 mm
Masa karabinu- 4.1 kg
Długość karabinu - 1283 mm
Karabin strzelał nabojem 11x 58R.Werndl
Prędkość początkowa pocisku - 411m/s
Karabin powtarzalny - jeno strzałowy.
Celownik nastawny do 1600 m

Karabin MANNLICHER wz. 1895
Wyprodukowany w Austrii
Kaliber 8 mm,
Lufa gwintowana 4 bruzdy prawoskrętne
Długość lufy - 765 mm
Masa karabinu- 3.5 kg
Długość karabinu - 1280 mm
Karabin strzelał nabojem 8x 51R.- Mannlicher
Prędkość początkowa pocisku - 618 m/s
Karabin zasilany magazynkiem pudełkowym.
Celownik nastawny do 2600 kroków

Karabin MANNLICHER wz. 1886
Karabin wyprodukowany w Austrii
Kaliber 11 mm,
Lufa gwintowana 6 bruzd prawoskrętnych
Długość lufy - 806 mm
Masa karabinu- 4.5 kg
Długość karabinu - 1321 mm
Karabin strzelał nabojem 11x 58R.- Werndl
Prędkość początkowa pocisku - 457 m/s
Zasilany magazynkiem pudełkowym
Celownik nastawny do 1100 m

Karabin MAUSER wz. 1898
Kraj produkcji - Niemcy
Kaliber 7,92 mm
Lufa gwintowana 4 bruzdy prawoskrętne
Masa karabinu - 4,1 kg
Długość karabinu - 1250 mm
Prędkość początkowa pocisku - 895 m/s
Celownik nastawny z podziałką do 2000 m
Karabin posiadał na wyposażeniu bagnet typu siecznego.
Karabin strzelał amunicją;
a/ 7.92 mm x 57 nb Mauser - pocisk zwykły "SmE Lang" z rdzeniem stalowym, masa pocisku 11,53 g
b/7,92 mm x 57 nb Mauser - pociski ciężki "s.S", masa pocisku 12,83 g

Karabin MOSIN wz. 1891
Kraj produkcji- Rosja
Kaliber broni 7.62 mm
Lufa gwintowana 4 bruzdy prawoskrętne
Długość lufy - 730 mm
Masa karabinu - 4,0 kg
Długość karabinu - 1230 mm
Prędkość początkowa pocisku - 865 m/s
Celownik nastawny do 2000 m
Karabin posiadał na wyposażeniu bagnet czterograniasty.
Karabin strzelał amunicją:
a/ 7.62 mm x 54R Mosin pocisk zwykły LPS z rdzeniem stalowym o masie 9,65 g
b/ 7.62mm x 54R Mosin pocisk ciężki D z rdzeniem ołowianym o masie 11,98 g. Donośność pocisku zwykłego "LPS" - 9,65 g - 3 km.


Nie można powiedzieć, że Mosin był złym karabinem. A Rosja tradycje w konstruowaniu i produkowaniu broni strzeleckiej posiadała duże. Nie można mówić o zacofaniu na tym polu. To, że nie była najnowocześniejsza wynikało z faktu, że trudno było uzbroić milion żołnierzy w najnowocześniejszy sprzęt. Anglicy też mieli problemy w swoich koloniach i nie zawsze udawało im się szybko złamać opór przeciwnika. Ponadto Wielka Brytania posiadała silną flotę, nawet w razie porażki na lądzie nie bardzo mógł jej kktokolwiek zaszkodzić-Brytania jest wyspą. W każdym razie nadal obstaję przy swoim- zmierzch odprzodówek nastąpił bardzo szybko w latach 60-tych XIX w. Dłużej były używane jedynie w słabiej rozwiniętych krajach. Na pewnoe ewolucja w dziedzine broni drugiej połowie XIX w. jest większa niż w I-szej. Co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Karabiny skałkowe były używane do lat 40-tych XIX w., kapiszonowe już krócej, do lat 60/70-tych, a powtarzalna broń wchodzi już do uzbrojenia od lat 50-tych i 60-tych XIX w. Czytałem, że karabiny Henry'ego miały małą moc rażenia i mały zasięg, podobnie było ze Spencerem. Ale bliższych danych na temat wspomnianych karabinów nie posiadam.

Pozdrawiam!
zajączek
QUOTE
Co do powstania styczniowego-nie należy twierdzić, że wojsko rosyjskie było zacofane i nieudolne

Nie pisałem ze wojsko Rosyjskie było nieudolne tylko że powstańcy posiadali nowocześniejszą broń.
Podałem przykłady, podaj więc coś na obronę swojej tezy.
QUOTE
Karabin WERNDL wz. 1867
Wyprodukowany w Austrii
Kaliber 11 mm,
Lufa gwintowana 6 bruzd lewoskrętnych
Długość lufy - 838 mm
Masa karabinu- 4.1 kg
Długość karabinu - 1283 mm
Karabin strzelał nabojem 11x 58R.Werndl
Prędkość początkowa pocisku - 411m/s
Karabin powtarzalny - jeno strzałowy.
Celownik nastawny do 1600 m

Werndl wz 1867 strzelał innymi nabojami:
nabojem 11.15mm x 42R strzelał karabin
nabojem 11.15mm x 36R strzelał karabinek (taki "pośredni" nabój)
QUOTE
Karabin MANNLICHER wz. 1886
Karabin wyprodukowany w Austrii
Kaliber 11 mm,
Lufa gwintowana 6 bruzd prawoskrętnych
Długość lufy - 806 mm
Masa karabinu- 4.5 kg
Długość karabinu - 1321 mm
Karabin strzelał nabojem 11x 58R.- Werndl
Prędkość początkowa pocisku - 457 m/s
Zasilany magazynkiem pudełkowym
Celownik nastawny do 1100 m

Karabin bardzo "przejściowy", juz dwa lata później został zastąpiony innym modelem tj wz.1888.
Ale tutaj kaliber się zgadza. Z ciekawostek, wz.1886 posiadał zamek dwutaktowy.
Co do Mausera i Mosina niechce się już rozpisywac ale nie strzelały te karabiny amunicją z podanymi pociskami gdyż sa to konstrukcje amunicji z XX wieku.
QUOTE
Nie można powiedzieć, że Mosin był złym karabinem.

Ani dobry ani zły ... było wiele lepszych konstrukcji.
QUOTE
Czytałem, że karabiny Henry'ego miały małą moc rażenia i mały zasięg, podobnie było ze Spencerem. Ale bliższych danych na temat wspomnianych karabinów nie posiadam.

Strzelały nabojami bocznego zapłonu wiec skuteczny strzał był do max 500 metrów z tego typu broni. Henry dodatkowo był bardzo wrażliwy na wszelkiego rodzaju udeżenia w rurowy magazynek.
Może jutro coś napisze o ich balistyce.
QUOTE
Jeśli już mówimy o słabej armii, to taką jest armia austriacka od połowy XIX w., a nawet wcześniej

Powiedz że żartowałeś ... wink.gif
korten
Tak jakos "boczkiem" w tej dyskusji przechodzi
Martini- Henry 0.45. produkcji brytyjskiej.
zorro1979
Witam!

Mój wniosek o słabości armii austirackiej bierze się stąd, że:

w czasie powstania węgierskiego ukazana została w pełni jej słabość i tylko interwencja 150 tys. armii rosyjskiej uratowała Habsburgów. Rosja jednak miała chrapkę na Mołdawię i Wołoszczyznę, którą Austria chciała zagarnąć dla siebie. Spowodowało to niesnaski i napiete stosunki między obu krajami. Wtedy cesarz Mikołaj spytał austriackiego posła, jacy byli dwa najgłupsi królowie polscy i powiedział, że pierwsze to Jan III Sobieski, a drugi to ja, a to dlatego iżeśmy obaj ratowali cesarstwo Habsburgów.
W czasie wojny z Francją i Sabaudią w 1859 r. kolejny raz okazało się, że austriacka armia dni największej świetności ma już za sobą. W czasie wojny austriacko-pruskiej poniosła całkowitą klęskę z tym że zwycięstwo nie zostało przez przeciwnika wykorzystane. Potem na 48 zapanował spokój i Wiedeńczycy mogli się rozkoszować pokojem, stabilizacją i tańczyć walca. ALe nadeszła I wojna światowa i tylko niemiecka armia uratowała Austrię przed kompletną zagładą. Rosjanie również się w tej wojnie nie popisali ale należy zwrócić uwagę, że walczyli nie tylko z jednym przeciwnikiem ale aż z trzema. Bili się jednak dzielnie i Austriacy nie mieli szans. Wyszła wówczas na jaw nieznajomość dowództwa austriackiego nawet w znajomości map wojskowych, nie mówiąc już o przeżartej korupcją generalicji. Szpiedzy rosyjscy wyciągali informacje od oficerów austriackich. Wielonarodowościowy charakter państwa nie sprzyjał snom o potędze-Polacy, Czesi, Słowacy, Węgrzy, Słoweńcy, Chorwaci czy Bośniacy marzyli tylko o tym, aby wyzwolić się spod władzy czarnego orła i stworzyć własne państwa, a jeśli nawet nie państwa, to większą autonomię w ramach federacji. Czyli koncepcja państwa dualistycznego, jaką było cesarstwo po 1867 r. utraciła rację bytu. A wojna z maleńską Serbią? Pokazała, że mała ale bitna i zaprawiona w bojach armia serbska potrafi skutecznie walczyć z o wiele potężniejszym przeciwnikiem. Słabość militarna Austro-Węgier spowodował ich upadek. Pokonani na Zachodzie, pokonani na Północy, jedynie podczas walk z Włochami odnosili zwycięstwa. Nie byli jednak w stanie sprostać nowoczesnym armiom, które posiadały lepszą organizację. Ponad 50-cio milionowe imperium stanęło w 1918 r. w obliczu całkowitej i nieodwracalnej klęski. Może Austrię uratowała w pewnym stopniu rewolucja w Rosji. W każdym razie po 1918 r. z wielkiego cesarstwa nie pozostało nic-powstały nowe państwa, w większości na gruzach imperium austro-węgierskiego właśnie. Straciła również Turja i Rosja, oba te kraje były niezadowolone z warunków traktatu. Niemcy również straciły na rzecz zwycięskich mocarstw znaczenie, które jednak potrafiły w krótkim czasie odbudować. A jak fatalnie mogli czuć się Austriacy w 1918 r., można się domyśleć. To tak, jakbyśmy mieszkając w Polsce (312 tys. km2) nagle stanęłi w obliczu kilku organizmów państwowych. Jakże skurczył by się nasz i tak nie za wielki kraik:)

Co do karabinu Henry-maaz w zupełności rację-to samo dotyczyło Spencera. Ale jaki posiadały skuteczny zasięg-tego neistety nie wiem. Czytałem, że udało się z karabinu Sharp zastrzelić sygnalistę (może chodziło o żołnierza-obserwatora artyleryjskiego) z odległości 1500 jardów (1350 m)! Dowodzi to skuteczności nowej broni palnej. Na tym tle 500 m zasięg karabinów Henry wydaje mi się nieco za mały, choć oczywiście możliwy-o ile się nie mylę, Winchester "73" strzelał amunicją 0.44 tak? Taka sama była używana w rewolwerach, co znakomicie ułatwiało zaopatrzenie w nią. Karabn Sharp posiadał dużą energię kinetyczną-był używany do polowań na grubego zwierza-w przeciwieństwie do karabinów Winchester, które miały zbyt małą moc. Zresztą karabnów Henry stworzono zbyt mało, aby miały one jakiś większy wpływ na wynik działań. W każdym razie ich możliwości zostały jednak, mimo wszystko dowiedzione. Europejczycy korzystali przecież z rurowego magazynka i stosowali go w swojej broni. Z drugiej strony gwintowane karabiny odprzodowe, mimo swojej małej szybkostrzelności wobec uzbrojenia strony przeciwnej w podobną broń, okazały się jak najbardziej potrzebne. Mnie chodzi o następującą rzecz: nastąpił wtedy czas zmian-broń odtylcowa i odprzodowa współistniały na polu walki, ale broni odtylcowej było zbyt mało, aby w zasadniczy sposób wpłynąć na wynik działań. Jednak w armii Północy użyto broni odtylcowej na dużą już skalę (chodzi mi o oniec wojny) - pewnie, że nie każdy co drugi żołnierz miał taką broń, ale mnie chodzi o to, że duża liczba karabinów odtylcowych została zamówiona przez Unię, w przeciwieństwie do armii Konfederatów, u których niemal nie spotykano tego rodzaju broni. Po wojnie wprowadzono odtylcowy karabin Springfield do uzbrojenia piechoty i kawalerii. Także SPencer znalazł się w uzbrojeniu kawalerii w późniejszym czasie. Nic nie słychać natomiast o tym, aby po wojnie używano w wojsku Sharp'a czy Colt'a, o Winchesterach nie wspominając. Może to znaczyć, że ulepszony Springfield pozostał w uzbrojeniu, gdyż był sprawdzony, tani, skuteczny i mógł być produkowany w dużych ilościach (fabryka rządowa w Springfield, założona w 1777 r.). Nowe karabiny mimo, iż udowodniły swoją skuteczność w niedawnej wojnie, nie zostały zaakceptowane i przeniosły się na rynek cywilny, gdzie zresztą święciły tryumfy. Sharp nie wytrzymał konkurencji wielostrzałowych karabinów i zbankrutował w 1881 r., czyli w erze końca broni jednostrzałowej. W latach 1861-66 armia Unii zamówiła 107 tys. karabinów Spencer (7-strz.). Nie wiem, ile przyjęto Coltów, karabinów Henry zamówiono 1800 sztuk, ale były one używane w większej liczbie, kupowane przez oodziały stanowe i prywatnie. Nie wiem także, ile przyjęto do uzbrojenia karabinów Sharp'a, ale chyba były to także większe ilości. Oczywiście w porównaniu do gigantycznych zamówień zagranicznych, nie były to duże ilości. Nie doceniono też konstrukcji Dreysego, skoro nie poczyniono zamówień w Prusach właśnie. Problemem mógł być jednak fakt, że armia pruska sama potrzebowała tego karabinu i fabryki nie mogły już sprostać zamówieniom (także zagranicznym). Myślę jednak, że tu problemem było to, że Amerykanie nie potrzebowali zagranicznych karabinów odtylcowych, gdyż sami mieli takie konstrukcje (stworzone w latach 1848-1865). Zamówiono za to dużą ilość odprzodowych karabinów (Enfield, Whitworth, Lorenz), które ze względu na celność, zasięg i dużą energię pocisku cieszyły się znakomit opinią wśród użytkowników. Ale w miarę upływu kolejnych lat stało się jasne, że po wojnie zredukowana armia zostanie całokwicie przezbrojona w nowego rodzaju broń, i bronią tą okazał się Springfield-kapiszonowy, odtylcowy karabin, wprowadzony zarówno w piechocie, jak i w kawalerii. Postaram się napisać coś więcej o karabinach wojny secesyjnej i podać więcej zczegółów!

Pozdrawiam!

P.S. Powstanie Styczniowe nie jest chyba najlepszym przykładem porównawczym w stosowaniu nowej broni. Trwało krótko, poza tym była to wojna nieregularna, w której powstańcze oddziały stawiły czola wielkiej armii rosyjskiej. Oczywiście, że mogły być dobrze uzbrojone, szczególnie te oddziały, które posiadały pieniądze i którym udało się zdobyć nowoczesną broń. Największe znaczenie posiadała oczywiście broń palna-rewolwery, karabiny. O sztucerach henry'ego w powstaniu styczniowym nie słyszałem nic. Być może używane były Dreyse, jakieś konstrukcje belgijskie czy francuskie czy brytyjskie. Ale nadal podstawową bronią był odprzodowy karabin, a nie broń odtylcowa. Przypomnijmy-powstanie styczniowe to lata 1863-64, kiedy trwała wojna secesyjna, Włochy jednoczyły się, a pomiędzy Rosją a Austrią, Francją a niemcami narastał kryzys. Stąd właśnie sojusz francusko-rosyjski i niemiecko-austriacki, który potem dla nas okazał się wybawieniem z wielowiekowej niewoli i umożliwił stworzenie własnego państwa, choć kosztem ogromnych ofiar. Na dużą skalę w powstaniu użyte zostały rewolwery. Szybkostrzelna broń palna miała duże znaczenie w leśnych potyczkach-Rosjanie uzbrojeni w jednostrzałowe karabiny i pałasze na pewno ucierpieli od rewolwerowych kul sporo. Ale na tym właśnie polegał tragizm tego powstania- powstańcy kryli się w lesie, a Rosjanie panowali w większych miastach i twierdzach. Stopniowo jednak wobec olbrzymiej przewagi opanowali sytuację, mszcząc się krwawo (represje popowstaniowe) na Polakach.

zorro1979
Witam!

Mój wniosek o słabości armii austirackiej bierze się stąd, że:

w czasie powstania węgierskiego ukazana została w pełni jej słabość i tylko interwencja 150 tys. armii rosyjskiej uratowała Habsburgów. Rosja jednak miała chrapkę na Mołdawię i Wołoszczyznę, którą Austria chciała zagarnąć dla siebie. Spowodowało to niesnaski i napiete stosunki między obu krajami. Wtedy cesarz Mikołaj spytał austriackiego posła, jacy byli dwa najgłupsi królowie polscy i powiedział, że pierwsze to Jan III Sobieski, a drugi to ja, a to dlatego iżeśmy obaj ratowali cesarstwo Habsburgów.
W czasie wojny z Francją i Sabaudią w 1859 r. kolejny raz okazało się, że austriacka armia dni największej świetności ma już za sobą. W czasie wojny austriacko-pruskiej poniosła całkowitą klęskę z tym że zwycięstwo nie zostało przez przeciwnika wykorzystane. Potem na 48 zapanował spokój i Wiedeńczycy mogli się rozkoszować pokojem, stabilizacją i tańczyć walca. ALe nadeszła I wojna światowa i tylko niemiecka armia uratowała Austrię przed kompletną zagładą. Rosjanie również się w tej wojnie nie popisali ale należy zwrócić uwagę, że walczyli nie tylko z jednym przeciwnikiem ale aż z trzema. Bili się jednak dzielnie i Austriacy nie mieli szans. Wyszła wówczas na jaw nieznajomość dowództwa austriackiego nawet w znajomości map wojskowych, nie mówiąc już o przeżartej korupcją generalicji. Szpiedzy rosyjscy wyciągali informacje od oficerów austriackich. Wielonarodowościowy charakter państwa nie sprzyjał snom o potędze-Polacy, Czesi, Słowacy, Węgrzy, Słoweńcy, Chorwaci czy Bośniacy marzyli tylko o tym, aby wyzwolić się spod władzy czarnego orła i stworzyć własne państwa, a jeśli nawet nie państwa, to większą autonomię w ramach federacji. Czyli koncepcja państwa dualistycznego, jaką było cesarstwo po 1867 r. utraciła rację bytu. A wojna z maleńską Serbią? Pokazała, że mała ale bitna i zaprawiona w bojach armia serbska potrafi skutecznie walczyć z o wiele potężniejszym przeciwnikiem. Słabość militarna Austro-Węgier spowodował ich upadek. Pokonani na Zachodzie, pokonani na Północy, jedynie podczas walk z Włochami odnosili zwycięstwa. Nie byli jednak w stanie sprostać nowoczesnym armiom, które posiadały lepszą organizację. Ponad 50-cio milionowe imperium stanęło w 1918 r. w obliczu całkowitej i nieodwracalnej klęski. Może Austrię uratowała w pewnym stopniu rewolucja w Rosji. W każdym razie po 1918 r. z wielkiego cesarstwa nie pozostało nic-powstały nowe państwa, w większości na gruzach imperium austro-węgierskiego właśnie. Straciła również Turja i Rosja, oba te kraje były niezadowolone z warunków traktatu. Niemcy również straciły na rzecz zwycięskich mocarstw znaczenie, które jednak potrafiły w krótkim czasie odbudować. A jak fatalnie mogli czuć się Austriacy w 1918 r., można się domyśleć. To tak, jakbyśmy mieszkając w Polsce (312 tys. km2) nagle stanęłi w obliczu kilku organizmów państwowych. Jakże skurczył by się nasz i tak nie za wielki kraik:)

Co do karabinu Henry-maaz w zupełności rację-to samo dotyczyło Spencera. Ale jaki posiadały skuteczny zasięg-tego neistety nie wiem. Czytałem, że udało się z karabinu Sharp zastrzelić sygnalistę (może chodziło o żołnierza-obserwatora artyleryjskiego) z odległości 1500 jardów (1350 m)! Dowodzi to skuteczności nowej broni palnej. Na tym tle 500 m zasięg karabinów Henry wydaje mi się nieco za mały, choć oczywiście możliwy-o ile się nie mylę, Winchester "73" strzelał amunicją 0.44 tak? Taka sama była używana w rewolwerach, co znakomicie ułatwiało zaopatrzenie w nią. Karabn Sharp posiadał dużą energię kinetyczną-był używany do polowań na grubego zwierza-w przeciwieństwie do karabinów Winchester, które miały zbyt małą moc. Zresztą karabnów Henry stworzono zbyt mało, aby miały one jakiś większy wpływ na wynik działań. W każdym razie ich możliwości zostały jednak, mimo wszystko dowiedzione. Europejczycy korzystali przecież z rurowego magazynka i stosowali go w swojej broni. Z drugiej strony gwintowane karabiny odprzodowe, mimo swojej małej szybkostrzelności wobec uzbrojenia strony przeciwnej w podobną broń, okazały się jak najbardziej potrzebne. Mnie chodzi o następującą rzecz: nastąpił wtedy czas zmian-broń odtylcowa i odprzodowa współistniały na polu walki, ale broni odtylcowej było zbyt mało, aby w zasadniczy sposób wpłynąć na wynik działań. Jednak w armii Północy użyto broni odtylcowej na dużą już skalę (chodzi mi o oniec wojny) - pewnie, że nie każdy co drugi żołnierz miał taką broń, ale mnie chodzi o to, że duża liczba karabinów odtylcowych została zamówiona przez Unię, w przeciwieństwie do armii Konfederatów, u których niemal nie spotykano tego rodzaju broni. Po wojnie wprowadzono odtylcowy karabin Springfield do uzbrojenia piechoty i kawalerii. Także SPencer znalazł się w uzbrojeniu kawalerii w późniejszym czasie. Nic nie słychać natomiast o tym, aby po wojnie używano w wojsku Sharp'a czy Colt'a, o Winchesterach nie wspominając. Może to znaczyć, że ulepszony Springfield pozostał w uzbrojeniu, gdyż był sprawdzony, tani, skuteczny i mógł być produkowany w dużych ilościach (fabryka rządowa w Springfield, założona w 1777 r.). Nowe karabiny mimo, iż udowodniły swoją skuteczność w niedawnej wojnie, nie zostały zaakceptowane i przeniosły się na rynek cywilny, gdzie zresztą święciły tryumfy. Sharp nie wytrzymał konkurencji wielostrzałowych karabinów i zbankrutował w 1881 r., czyli w erze końca broni jednostrzałowej. W latach 1861-66 armia Unii zamówiła 107 tys. karabinów Spencer (7-strz.). Nie wiem, ile przyjęto Coltów, karabinów Henry zamówiono 1800 sztuk, ale były one używane w większej liczbie, kupowane przez oodziały stanowe i prywatnie. Nie wiem także, ile przyjęto do uzbrojenia karabinów Sharp'a, ale chyba były to także większe ilości. Oczywiście w porównaniu do gigantycznych zamówień zagranicznych, nie były to duże ilości. Nie doceniono też konstrukcji Dreysego, skoro nie poczyniono zamówień w Prusach właśnie. Problemem mógł być jednak fakt, że armia pruska sama potrzebowała tego karabinu i fabryki nie mogły już sprostać zamówieniom (także zagranicznym). Myślę jednak, że tu problemem było to, że Amerykanie nie potrzebowali zagranicznych karabinów odtylcowych, gdyż sami mieli takie konstrukcje (stworzone w latach 1848-1865). Zamówiono za to dużą ilość odprzodowych karabinów (Enfield, Whitworth, Lorenz), które ze względu na celność, zasięg i dużą energię pocisku cieszyły się znakomit opinią wśród użytkowników. Ale w miarę upływu kolejnych lat stało się jasne, że po wojnie zredukowana armia zostanie całokwicie przezbrojona w nowego rodzaju broń, i bronią tą okazał się Springfield-kapiszonowy, odtylcowy karabin, wprowadzony zarówno w piechocie, jak i w kawalerii. Postaram się napisać coś więcej o karabinach wojny secesyjnej i podać więcej zczegółów!

Pozdrawiam!

P.S. Powstanie Styczniowe nie jest chyba najlepszym przykładem porównawczym w stosowaniu nowej broni. Trwało krótko, poza tym była to wojna nieregularna, w której powstańcze oddziały stawiły czola wielkiej armii rosyjskiej. Oczywiście, że mogły być dobrze uzbrojone, szczególnie te oddziały, które posiadały pieniądze i którym udało się zdobyć nowoczesną broń. Największe znaczenie posiadała oczywiście broń palna-rewolwery, karabiny. O sztucerach henry'ego w powstaniu styczniowym nie słyszałem nic. Być może używane były Dreyse, jakieś konstrukcje belgijskie czy francuskie czy brytyjskie. Ale nadal podstawową bronią był odprzodowy karabin, a nie broń odtylcowa. Przypomnijmy-powstanie styczniowe to lata 1863-64, kiedy trwała wojna secesyjna, Włochy jednoczyły się, a pomiędzy Rosją a Austrią, Francją a niemcami narastał kryzys. Stąd właśnie sojusz francusko-rosyjski i niemiecko-austriacki, który potem dla nas okazał się wybawieniem z wielowiekowej niewoli i umożliwił stworzenie własnego państwa, choć kosztem ogromnych ofiar. Na dużą skalę w powstaniu użyte zostały rewolwery. Szybkostrzelna broń palna miała duże znaczenie w leśnych potyczkach-Rosjanie uzbrojeni w jednostrzałowe karabiny i pałasze na pewno ucierpieli od rewolwerowych kul sporo. Ale na tym właśnie polegał tragizm tego powstania- powstańcy kryli się w lesie, a Rosjanie panowali w większych miastach i twierdzach. Stopniowo jednak wobec olbrzymiej przewagi opanowali sytuację, mszcząc się krwawo (represje popowstaniowe) na Polakach.

zorro1979
c.d. o wojnie secesyjnej...

Troszkę na temat ładowania broni odprzodowej. Czynności wykonywane w czasie tego procesu były następujące:

1) wydobycie z ładownicy papierowego naboju zawierającego proch i kulę,
2) rozerwanie tegoż naboju zębami (ja to nazywam "całowaniem się":)),
3) wsypanie prochu do lufy, następnie włożenie do niej kuli i przybicie ją stemplem,
4) odwiedzenie kurka broni do połowy i założenie kapiszonu z piorunianem rtęci na kominek, po czym odwiedzenie kurka,
5) pozostało tylko wycelować i nacisnąć spust.

Prawda, jaka prosta procedura? Nic dziwnego, że słabo wytrenowany żołnierz robił te wszystkie czynności kilka razy dłużej, niż wprawiony. A jeszcze dochodzą nerwy, jak w warunkach bojowych nabić broń, jak przeciwnik ma ją już nabit i strzela do nas? Pozostaje albo uciekać- co nie zawsze ratuje, użyć broni białej- nie zawssze możliwe ze względu na odległość, albo rzuciś się na niego- też nie zawsze możliwe z takich samych powodów. Wiele zależało od pierrwszej salwy- taktyka Garibaldiego była następująca: oddział strzela ze wszystkiego co ma do przeciwnika, nie zajmując się ponownym nabijaniem broni, po czym rusza do ataku na broń białą. Taki rodzaj walki mógł być prowadzony rzecz jasna z zaskoczenia i niewielkich odległości, ale straty Garibaldczyków były czasami duże, dowodząc gwałtowności stacia. ponosząc wielkie stray, Garibaldi często zwyciężał silniejszego przeciwnika, bądź skutecznie się bronił. Ta strategia była możliwa przy założeniu, że łonierz musi ponownie nabić broń. A to trwało dosyć długo. Jeśli przeciwnik nie był przygotowany do starcia na broń niałą, walczył nieudolnie bądź uciekał- i tu znajduje się klucz do sukcesu oddziałów prowadzonych przez Garibaldiego. Walczył tak z Franzuzami w obronie Republiki Rzymskiej, i to bardzo skutecznie. Ale już w walce z przeciwnikiem uzbrojonym w odtylcową broń, której załadowanie trwało zaledwie kilka sekund, nie można było użyć takiej taktyki. Więc nastpił kres wojen prowadzonych półpartyzanckimi metodami, wobec właśnie uzbrojenia armii w broń odtylcową. Taktyka stosowana przez Garibaldiego okzała się w tej sytuacji zupełnie nieskuteczna. Starcia na broń białą ustąpiły prowadzonym z czsami dużych odległości wzajemnym ostrzeliwaniem się.
Teraz słówko na temat karabinu Springfield model 1855 Rifle Musket, używanego w początkowym okresie wojny. Posiadał on kaliber 14,73 mm, był gwintowany, ładowany przez lufę. Długość lufy wynosiła ok. 1 m (40 cali). W założeniu miał trafiać jeźdźca z odległości 550 m, ale jego zasięg wynosił 915 m. Były również w użyciu karabiny o dłuższej o 10 cm lufie, które miały zasięg wynoszący ponad 1000 m. Penetracja pocisku wynosiła 10 cm w drzewie sosnowym z maksymalnego zasięgu. Zobaczcie, ile to jest 10 cm i zobaczcie na odległość - 915 m. Widać, jak ogromną siłę przebijania posiadała taka broń. Na bliskich odległościach człowiek był rozrywany po prostu- filmy nie oddają grozy sytuacji i cierpień żołnierzy, postrzeloncyh z takiej właśnie broni. To musiało być straszne, służby medyczne musiały działąć bardzo szybko i sprawnie, tymczasem na filmach są przedstawiane jak banda nieudolnych amatorów. Biegający lekarz, często pijany :0 i wołające go do rannych pilęgniarki, jęczący (dosyć cicho, nie boało ich? ranni, zakrwawione ręce doktora i pielęgniarek, nie widać mdlejących z bólu żołnierzy ani też ogromu cierpienia. Strzał z takiej broni był śmiertelny - nawet z maksymalnej odległości. Stopień penetracji bądź co bądź, twardszegoego od ludzkiej skóry drewna sosnowego mówi sam za siebie. Teraz celność - krążek o średnicy 10 cm z odległości 90 m, krążek o średnicy 70 m, z odległości 450 m. Czyli, że można było dobrze wyszkolonemu żołnierzowi trafić człowieka z odległości rzędu 400-500 m. Oczywiście wiele zależało od umiejętności strzeleckich żołnierza, niektóryz na taką odległość nie potrafili trafić, niektórzy natomiast trafiali. Z maksymalnej odległości niewiele było widać, a cel był tak odległy, że tylko strzelcy wyborowi, używający karabinu z lunetką mogli trafić na tak dużą odległość. W wojnie secesyjnej dużą rolę odegali strzelcy wyborowo. Nie byli w pełnym znaczeniu tego słowa może strzelcami wyborowymi, ale posiadali dobrywzrok i znakomite umiejętności strzeleckie, co pozwalało im wyeliminować prezciwnika ze znacznej odległości. Oczywiście niezwykle ważna była w tym przypadku pogoda, ukształtowanie terenu, rozpoznanie itp. Całe kompanie i bataliony stanowili znakomici strzelcy, wyposażeni właśnie w dalekostrzelną broń, bądź też część oddziału stanowili strzelcy wyborowi. Używali, jak wspomniałem w poprzednich postach, różnych karabinów-standardowych Springfieldów, Sharpów, karabinów repetowanych Henry czy Spencer, karabinów Witworth czy Enfield (zwłaszcza na południu).
Aby usprawnić proces ładowania, stosowano przesuwającą się papierową taśmę zamiast kapiszonu. Ponieważ jednak taśma była podatna na zamakanie, ciężka i niewygodna, nastąpił powrót do kapiszonów. Wyprodukowano nowy model karabinu Springfield M1861, który niczym nie różnił się od poprzednika z wyjątkiem tego, że nie stosowano już w nim owej taśmy.
Innym szeroko stosowanym wtedy karabinem był brytyjskiej proweniencji karabin Enfield kal. 14,65 mm, o zasięgu 1000 m. W czasie wojny Konfederaci zakupili około 600 tys. sztuk tej broni.
Szybkostrzelność obu karabinów wynosiła 3 strzały na minutę.
Pod koniec wojny karabiny Spingfield i Enfield stanowiły już 3/4 (w armii Północy nawet 85%) broni palnej.
Przejdźmy teraz do karabinów odtylcowych. Rząd oficjalnie zakupił 1731 sztuk karabinu odtylcowego Henry'ego, ale wyprodukowano i użyto w walce dodatkowo ok. 10 tys. sztuk. Miał on kal. 11 mm i 16-to nabojowy magazynek umieszczony pod lufą. Broń powstała w 1860 r.
innym karabinem odtylcowym był Colt z 1855 r., 5-cio strzałowy karabin kal. 9 mm (naboje takie same jak w rewolwerach). Oficjanie zakupiono 4612 sztuk, ale wyprodukowano jej o wiele więcej. Broń okzała się zawodna, ponieważ zdarzało się odpalenie więcej niż jednego ładunku na raz, co powodowało obrażenia.
kolejny model to karabin Spencer, 7-strz., powstały w 1860 r. Broń ta stała się bardzo popularna. Posiadała zasięg efektywny do 450 m. Jego wadą było powolne ładowanie, ze względu na magazynek umieszczony w kolbie. Dopiero Blakeslee wymyślił wymienny magazynek, przez co problem ponownego nabicia broni zniknął. Broń tak stała się najpopularniejszym karabinem powtarzalnym stosowanym podczas wojny secesyjnej.
Ostatnim karabienm odtylcowym jest karabien Sharp, jak. 13,2 mm. Była to broń kapiszonowa na nboje w łusce papierowej i płóciennej. Używany w dość dużych ilościach, szczególnie przez strzelców wyborowych w amrii Unii.
Odtylcowe karabiny były używane głównie przez kawalerię Unii, która nie była związana zamówieniami rządowymi i mogła kupować broń bezpośrenio od producentów.

Pozdrawiam
zajączek
QUOTE
Nie doceniono też konstrukcji Dreysego, skoro nie poczyniono zamówień w Prusach właśnie. Problemem mógł być jednak fakt, że armia pruska sama potrzebowała tego karabinu i fabryki nie mogły już sprostać zamówieniom (także zagranicznym).

Dreyse był w latach sześćdziesiątych eksportowany? dokąd?
QUOTE
Oczywiście wiele zależało od umiejętności strzeleckich żołnierza, niektóryz na taką odległość nie potrafili trafić, niektórzy natomiast trafiali. Z maksymalnej odległości niewiele było widać, a cel był tak odległy, że tylko strzelcy wyborowi, używający karabinu z lunetką mogli trafić na tak dużą odległość. W wojnie secesyjnej dużą rolę odegali strzelcy wyborowo.

Lunet było bardzo mało, większość strzelców posługiwała sie otwartymi rzyżądami celowniczymi, główienie dioptrami.
QUOTE
innym karabinem odtylcowym był Colt z 1855 r., 5-cio strzałowy karabin kal. 9 mm (naboje takie same jak w rewolwerach). Oficjanie zakupiono 4612 sztuk, ale wyprodukowano jej o wiele więcej. Broń okzała się zawodna, ponieważ zdarzało się odpalenie więcej niż jednego ładunku na raz, co powodowało obrażenia.

Zakupione przez rząd Uni rooty miały kaliber .56 cala i nie stosuje sie przeliczania tych wielkości na miary europejskie.
Ale jeśli już to nie 9 mm tylko 14,2 mm.
Tych karabinów rewolwerowych wyprodukowano łacznie ok 15 tyś sztuk.
QUOTE
Prawda, jaka prosta procedura? Nic dziwnego, że słabo wytrenowany żołnierz robił te wszystkie czynności kilka razy dłużej, niż wprawiony. A jeszcze dochodzą nerwy, jak w warunkach bojowych nabić broń, jak przeciwnik ma ją już nabit i strzela do nas

Zapominasz o jednym, że w stanach dostęp do broni był dużo, nawet nieporównywanie większy niz gdzie indziej.
Wię nie brano takich jak sie wszystkim wydaje "matołków" do wojska.
QUOTE
Używali, jak wspomniałem w poprzednich postach, różnych karabinów-standardowych Springfieldów, Sharpów, karabinów repetowanych Henry czy Spencer, karabinów Witworth czy Enfield (zwłaszcza na południu)

Witworth nigdy nie był przepisowa bronią wojskową!
Jeśli już cos piszesz weryfikuj swoje źródła.
QUOTE
Największe znaczenie posiadała oczywiście broń palna-rewolwery, karabiny. O sztucerach henry'ego w powstaniu styczniowym nie słyszałem nic

Nie dziwie sie bo napisałem "co by było gdyby było" ...
Chyba źle zrozumiałeś coś.
zorro1979
Informacja o karabinach Whitworth znalazła się z następującego źródła: Sharpshooters of the Civil War, Philip Katcher. Stamtąd zaczerpnąłem również informacje na temat karabinów używanych w wojnie secesyjnej. Książka jest znakomita, chociaż po angielsku. Niestety, więcej jest informacji o taktyce i działaniach poszczególnych oddziałów niż o samej broni. ALe postaram się dotrzeć do innych źródeł.

Być może nie zrozumiałem tekstu traktującego o powstaniu styczniowym... Moim zdaniem to ono było z góry skazane na porażkę i nawet najnowocześniejsza broń niczego by nie zmieniła. Co do uzbrojenia-miałbym pene wątpliwości. Już raczej w powstaniu listopadowym armia polska była lepiej uzbrojona (nieporównywalnie). Powstanie styczniowe tworzyło oddziały półregularne bądź ergularne. Niemożliwe było utworzenie jednolicie umundurowanych i uzbrjonych oddziałów. W 1830 r. mieliśmy własną armię Królestwa Polskiego, pod dowództwem brata cara, księcia Konstantego. Ten tyran dbał jednak o armię i była dobrze wyszkolona, uzbrojona i umundurowana. Po powstaniu listopadowym zlikwidowano polską armię - stąd nie istniało żadne zaplecze pozwalające na stworzenie regularnej armii. Uzbrojenie też było kompletowane bądź drogą zamówień zagranicznych, bądź przemytu, bądź używano tego, co było. Szlachta doświadczenie bojowego nie miała żadnego, chłopi nie mieli broni. Szlachecki charakter powstania nie gwearantował powodzenia. Potrzebne były regularne, dobrze uzbrojone i zaopatrzone oddziały (szczególnie w okresie zimowym ważna stała się aprowizacja). Używano popularnej broni: austiackiej, rosyjskiej, francuskiej, belgijskiej. Nie wiem, co mieli takiego nowoczesnego w tym czasie.

Co do wojny krymskiej...

Armia rosyjska liczyła w tym czasie 1.365 tys. żołnierzy, w tym: 678 tys. w armii regularnej, 212 tys. siły rezerwowe, 144 tys. w oddziałach granicznych i garnizonowych i 212 tys. stanowiły siły nieregularne. Armia oparta była na przymusowym poborze. 25-letnia służba w armii była istną katorgą. Często żołnierze po odbyciu służby byli chorzy, kalecy i zostawali bez środków do życia. Żołnierze rosyjscy uważani byli powszechnie za odważnych, odpornych na trudy, zdyscyplinowanych i posłusznych. Znaczną rolę w podnoszeniu ducha bojowego odgrywała wiara prawosławna – szczególnie jeśli walczono z przeciwnikiem innego wyznania.
Teraz przejdźmy do uzbrojenia...
Piechota była uzbrojona w odprzodowe gładkolufowe muszkiety kapiszonowe wz. M1844/45/52, kal. 17,78-18,03 mm, dysponujące zasięgiem do 250 m. Ponadto byli uzbrojeni w długi bagnet kłujący. Strzelcy mieli kapiszonowy sztucer belgijski wz. M1843/51 o zasięgu strzału 450 m oraz bagnet szablowy. Snajperzy otrzymywali świeżo wprowadzane do uzbrojenia muszkiety kapiszonowe wzór M1854.
Krótkiej broni palnej oficerowie używali sporadycznie – były to zwykle pistolety kapiszonowe produkcji rosyjskiej lub z importu. Rewolwer stanowił rzadkość.

Kawaleria.
Kirasjerzy posiadali uzbrojenie ochronne w postaci kirysu i metalowego kasku oraz zaczepne, na które składał się pałasz oraz para gładkolufowych pistoletów kapiszonowych.
Uzbrojenie dragonów stanowiła szabla model M1841 oraz muszkiet dragoński (wzoru 1839, 1847 lub 1854) z bagnetem. Nosili skórzane kaski tak jak piechota. Uzbrojenie huzarów stanowiła szabla model M1826 oraz gładkolufowy karabinek kapiszonowy. Ułani dysponowali dodatkowo lancą z chorągiewką w barwach pułkowych.

Artleria.
Bronią artylerzystów były muszkiety dragońskie i szabla model M1834.

W następnym poście napisze o armii brytyjskiej w latach wojny krymskiej.

Pozdrawiam
zajączek
QUOTE
Informacja o karabinach Whitworth znalazła się z następującego źródła: Sharpshooters of the Civil War, Philip Katcher. Stamtąd zaczerpnąłem również informacje na temat karabinów używanych w wojnie secesyjnej. Książka jest znakomita, chociaż po angielsku.

Użyłeś w poprzednim poście sformuowania "standartowa". Zrozumiałem jako przepisowa, a karabin Witwirth'a nigdy takim nie był pomimo że był używany.
Był poprostu zbyt drogi do masowego uzycia.
Dlatego w obydwu regimantach Berdan's Sharpshoters poczatkowo uzywano Colta Rota a potem Sharpsa.
Bo były tańsze.
Zresztą było używanych wiele zapomnianych dzisiaj konstrukcji których nawet na oczy nie widziałem :-)
zorro1979
Tak, ale chodziło mi o stwierdzenie faktu, że Whitworth był u żywany. Ta firma produkowała również znakomite działa odtylcowe-w ówczesnej technice wojskowej rewelacja! Ceny Whitwortha nie znam, ale wiem, że był używany w wojskach Konfederacji przez strzelców wyborowych. Cena oczywiście gra dużą rolę ale wobec faktu, że strzelcy wyborowi nie stanowili w wojsku większości - mogły być użyte. Konfederaci mieli broń z trzech źródeł:
1) arsenały wojskowe w Stanach,
2) zakupy zagraniczne-poważne źródło,
3) produkcja własna (nigdy nie była duża).
Południowcy produkowali też swoją broń odtylcową - niewielkie ilości. Były to następujące konstrukcje: Perry lub Maynard, Morse oraz karabin, którego twórca nie jest znany nazywany "rising block". Oprócz tego była produkowana od 1862 r. przez S.C. Robinson Arms Manufactory i potem po przeniesieniu produkcji przez inne zakłady kopia karabinu Sharp. Ogółem zbudowano jakieś 5.200 tych karabinów. nie cieszyły się dobrą opinią i Południowcy woleli używać standardowych karabinów.Karabinów Morse'a skonstruowano około 1000. Były to więc śladowe ilości na tle ogólnym. Danych technicznych tych karabinów niestety nie mam, wiem tylko, że używały naboju papierowego. Po prostu konstrukcje różnego typu odtylcowego zamka. Czy były skuteczne? Trudno powiedzieć, jednakże mogłyby po udoskonaleniu odegrać pewną rolę. Ale to są tylko przypuszczenia, więc zostawmy je. Północ była bardziej zaawansowana technologicznie i posiadała większe możliwości produkcyjne (oraz środki finansowe). Na Południu brakowało żelaza, tak więc rewolwery robiono z mosiądzu i żelaza. Niemniej jednak po wojnie secesyjnej nastąpił koniec ery karabinów ładowanych przez lufę. Szybko dokonano przezbrojenia armii dołączając tym samym do czołowych potęg światowych, które w tym samym mniej więcej czasie 9albo już wcześniej, jak Prusy) wyposażyły swoje armie w nowego rodzaju broń.

zorro1979
A czy ktoś dysponuje może danymi odnośnie szybkostrzelności takich karabinów, jak:
Chassepot, Wenzl, Werndl, baranow i Berdan?

P.S. Napisałem, że na Południu brakowało żelaza a rewolwery były z niego robione... Trochę uprościłem-brakowało żelaza, a tym samym stali, więc robiono rewolwery z mosiądzu i rzadziej z żelaza. Teraz wszystko jasne.
Pozdrawiam!
korten
Jesli juz mowimy o postepach w produkcji broni w czasie Cyvil War to nie zapominajmy o dwoch wynalazlach ,mianowicie Union Repeated Gun cal.
0.58.potocznie zwany Coffe Mill Gun czyli pierwszy karabin maszynowy z pojedyncza lufa.Testowany w czerwcu 1861 pod osobistym nadzorem prez.Lincolna.US Army zakupila ok. 50
sztuk po $735.Pozniej pojawil sie wielolufowy wynalazek doktora Gatlinga (uzywany zreszta do dnia dzisiejszego).
zorro1979
O karabinach odtylcowych słów kilka...

Doszedłem do wnioski, że problem nie leżał w wymyśleniu czegoś, ale w odpowiednim wykonaniu mechanizmu w przypadku odtylcowego karabinu. Konstrukcja kapiszonowego zamka była już opanowana i w miarę prosta. Można więc było robić karabiny oparte o tenże zamek bez ryzyka, że coś nie wyjdzie. Najzżej wykonanie było gorsze lub lepsze. Konstrukcja odtylcowego zamka sprawia wioele problemów. Przede wszystkim uszczelnienie, tak aby gazy prochowe nie wydostawaly się na zewnątrz. Z tym miał kłopot już Dreyse w swoim prekursorksim karabinie i nie udało mu się tego problemu rozwiązać nawet w następnych modelach. Druga sprawa, to odpowiednio skonstruowany mechanizm - sprężynki, dźwigienki, uchwyty, śrubki. Nie było łatwo w szybkim czasie wykonać precyzyjnie te elementy-to musiało potrwać. Zamek kapiszonowy był opanowany a tutaj mamy wiele rozwiązań, niekeidy dość skomplikowanych. Inne jecze problemy stwarzały karabiny wielostrzałowe. Tutaj trzeba było skonstruowac odpowieni magazybek i mechanizm przesuwający pociski po każdym strzale. Odpowiedni, nie psyujący się, odporny na wstrząsy-precyzyjny., nic więc dziwnego, że niekótóre z nich były mało udane-wszak technologia tamtych lat byłą zupełnie inna niż obecnie, Elementy na pewno zużywały się, więc sprawa odpornośći tego karabinu. Sprawa odpornośći zamka na warunki atmosferzyczne. Odpowiedni nabój-choć w tym przypadku problem był chyba mniejszy. Chyba też daltego zmniejszobno kaliber-wielki i ciężki ładunke trudno jest przeładować, potrzebna małwego i lekkiego stosunkowo naboju, a nie ciężkiego łądunku:)Ponadto sprawa odpowiedniej jakości nabojów i lufy- aby leciały wprost do celu:) A nie Panu Bogu w okno. Sprawa odrzutu takiej broni-przecież konstrukotorzy niw eidzieli jak zachowa sie mechaznim przyu iluś tam strrzałach, czy sie nie zepsuje czy sprężynka nie odpadnia itp. miałem do czynienia z bronią, wprawdzie dość pobieżnie z pistoletami samopowtarzalnymi P-64 i P-83. P-64 to toporna konstrukcja - jak się zatnie to koniec. Nie dość, ze trzeba użyc dużej siły, zeby toto załadować, to jeszcze mało porćczny choć ma zaletę-energia jego jest tak wielka, ze przestrzeli każdą kamizelkę kuloodporną.
Tak więc te wszystkie problemy musiały zostać rozwiązane. I rozwiązano je, ale dopiero lata 60-te i 70-te przyniosły masową ich produkcję.
Stąd też wzięły się, moim zdaniem, rozmaite konwersje karabinów-a nie ma nic gorszego niż tandetna broń. Wyobraźmy sobiem, ze dzićki niej zginie 10 tys., ludzi. Na to żadna armia nie może sobie pozwolić!

Pozdrawiam!
zajączek
QUOTE
wprawdzie dość pobieżnie z pistoletami samopowtarzalnymi P-64 i P-83. P-64 to toporna konstrukcja - jak się zatnie to koniec. Nie dość, ze trzeba użyc dużej siły, zeby toto załadować, to jeszcze mało porćczny choć ma zaletę-energia jego jest tak wielka, ze przestrzeli każdą kamizelkę kuloodporną.

Tutaj będę złośliwy ... bardzo pobieżnie zapoznałeś się z tymi pistoletami!
P-64 i P-83 to są wręcz pistoleciki nie pistolety na dość słaby nabój.
Lekkie i poręczne, w zasadzie nie przestrzlą żadnej kamizelki zwykłym standartowym pociskiem.
Co innego FN FiveSeven ... lub "tetetka" ...
QUOTE
Stąd też wzięły się, moim zdaniem, rozmaite konwersje karabinów-a nie ma nic gorszego niż tandetna broń.

Karabiny konwertowane na nabój scalony nie były wcale tandetne.
Był poprostu okres przejściowy na wykozystanie sprawnej technicznie i urzytecznej broni.
Oceniac je należy w kontekście podobnych konstrukcji z początków drugiej połowy XIX wieku.
QUOTE
Przede wszystkim uszczelnienie, tak aby gazy prochowe nie wydostawaly się na zewnątrz. Z tym miał kłopot już Dreyse w swoim prekursorksim karabinie i nie udało mu się tego problemu rozwiązać nawet w następnych modelach.

Tutaj powielasz pewien stereotyp.
Otóż jeden z modeli Dreyse miał dopracowany system uszczelnienia gazów prochowych. Niestety w tym czasie jak już wczesniej pisałem był problem z odpowiednimi materiałami.
Dlaczego w Dreyse IG M.1862 nie zastosowano tego rozwiązania to juz "słodka" tajemnica pana J.M.D.
QUOTE
Odpowiedni nabój-choć w tym przypadku problem był chyba mniejszy. Chyba też daltego zmniejszobno kaliber-wielki i ciężki ładunke trudno jest przeładować, potrzebna małwego i lekkiego stosunkowo naboju, a nie ciężkiego łądunku:)

Nic bardziej mylnego ... chodziło w tym wszystkim właśnie o nabój!!!
Gdyby udany nabój scalony o zapłonie np bocznym pojawił się ze sto lat wczesniej spokojnie juz wtedy opracowano by równie skuteczny karabin odtylcowy.
Były zresztą takie konstrukcje, niestety brak naboju spowodował ich krótki żywot.
Zmniejszanie kalibru broni miało inny powód, pocisk o mniejszej masie miał wiekszy zasięg i bardziej płaska trajektorie lotu ze względu na osiągnięcie wiekszej prędkości początkowj.
Pocisk z Sharpsa dystans 1 mili pokonywał w 8 sekund z przewyższeniem toru lotu o prawie 20 metrów!
QUOTE
  Jesli juz mowimy o postepach w produkcji broni w czasie Cyvil War to nie zapominajmy o dwoch wynalazlach ,mianowicie Union Repeated Gun cal.
0.58.potocznie zwany Coffe Mill Gun czyli pierwszy karabin maszynowy z pojedyncza lufa.Testowany w czerwcu 1861 pod osobistym nadzorem prez.Lincolna.US Army zakupila ok. 50

O wiele wczesniejszą konstrukcją był skałkowy karabin rewolwerowy z początków XVII wieku Puckle Gun.
Niestety znacznie wyprzedził swoją epokę.
QUOTE
A czy ktoś dysponuje może danymi odnośnie szybkostrzelności takich karabinów, jak:
Chassepot, Wenzl, Werndl, baranow i Berdan?

Były to konstrukcje odtylcowe jednostrzałowe.
Wszystkie oscylowały w okolicach 8-12 strzałów na minutę.
Wanzl i Baranow to zamki odchylane, Werndl to zamek obrotowy Chassepot czterotaktowy cylindryczny a Berdan występował w modelach Berdan I i Berdan II. Różniły sie konstrukcyjnie i to bardzo.
zorro1979
Zaopmniałem dodać, że z TT-ką miałem też do czynienia. Pewnie, że P-64 i P-83 to nic dobrego-to tandeta-polskie naśladownictwa (niestety, nieudane) sowieckich konstrukcji. Ja w dodatku miałem zacinający się wiecznie model-chyba nikomu nie chciało się dbać o niego... Nie chodziło mi o tandetną broń w powstaci akurat takich karabinów, ale o broń niedoskonałą w ogóle (i niesprawdzoną) odtylcową. Przecież Colt nie wszedł masowo do uzbrojenia, właśnie z powodu swoich wad. Nie weszło także wiele innych karabinów.
Chciałbym w tm miejscu wspomnieć o pewnej rzeczy, mianowicie o uzbrojeniu wojsk Unii i Konfederacji. Piechota była uzbrojona w podobną broń, ale już kawaleria Unii posiadałą przewagę. Wyposażona była w karabiny odtylcowe, ponieważ mogła kupować broń u producentówi nie była związana zamówieniami rządowymi. Wojna secesyjna w USA, jej przebieg, czas trwania i ogromne ilości zmobilizowanych żołnierzy spoowodowała, że ogromnie wzrosło zapotrzebowanie na broń. Sprowadzono więc do Stanów wiele tysięcy karabinów z Europy, głóównie z Wielkiej Brytanmii, ale także z Francji, Niemiec, Belgii, Austrii. Produkcja nie mogła pokryć zapotrzebowania-stąd sprowadzano tak wiele karabinów. Pod koniec wojny Stany ZJednoczone były więc potęgą militarną, doświadczoną i dysponującą nowoczesnym uzbrojeniem. Ponieważ jednak zamek odtylcowy zaczął w Europie wypierać poprzednie konstrukcje, mimo posiadania ogromnych ilości uzbrojenia szybko wprowadzono nową broń w armii Stanów Zjednoczonych. Wobec zdemobilizowania znacznej ilości żołnierzy, można było to zrobić w krótkim czasie. Poza tym, oprócz Prus, takiej ilości karabinów odtylcowych nie posiadał chyba nikt w tym czasie... poza tym, Amerykanie mieli też broń wielostrzałową, która w Europie była jeszcze w powijakach, co ważne, ybła sprawdzona już w warunkach frontowaych. Wielu żołnierzy miało możność zapoznania się z nią. Po zakończeniu wojny secesyjnej armia Stanów ZJednoczonych była nowocześnie uzbrojona. Na Zachodzie większe znacznie-wobec ogromnych odległości i słabo rozwiniętej sieci dróg miała kawaleria, a ta była już wyposażona w odtylcowe karabiny. W piechocie wprowadzono je od 1865 r., iedy to powstał unowocześniony model SPringfield M1865.
Uzbrojenie piechoty Konfederatów.
Import odegrał dużą rolę w wyposażeniu wojska w wbroń palną. Z Wiekiej Brytanii pochodziło 75% arsenału (Enfield P1853), z Austrii 20% (M1854), z pozostałe 5% z Francji, Belgii i Niemiec. Oprócz karabinów odprzodowych używano także, w śladowych ilościach,, karabinów ładowanych od tyłu. Były to mało udane kopie karabinu Sharp oraz karabiny skonstruowane przez J.H.Tarpley'a, G.Morse'a i karabin nieznanego konstruktora, nazywany "rising block".
W piechocie u używano karabinów Springfield i Enfield, podobnie w kawalerii, która w większej liczbie była wyposażona w karabiny Enfield.
Natomias Północ znajdowała się w lepszej sytuacji pod względem zaopatrzenia broń. Piechota używała Springfieldów i Enfieldów, z różnych lat w różnym okresie wojny. Były to modele z lat 40-tych, 50-tych i standardowy model M1861, ulepszony w 1863 i w 1865 (konwersja na ładowany od tyłu). Enfield P1853 był również bardzo poplarnym karabinem. Były również 0.54 calowe muszkiety Lorenz (226.294 importowano z Austrii). Amia posiadała również 141.570 karabinów importowanych z Prus, 57.457 z Belgii i 44.250 z Francji. Oprócz tych karabinów używano również karabinów odtylcowych: Sharp 0.52 cala, 1-strz. kapiszonowy używano przez piechotę w liczbie 9.141 sztuk; 0.52 calowy Spencer, 7-strz. z magazynkiem w kolbie (ulepszony potem system ładowania przez zastosowanie wymiennego magazynka), użyty w ilości 12.471 sztuk; karabin 16-strz. Henry'ego użyty był w ilości 1.731 sztuk, alw produkcja wybosiła 10.000 i wiele z nich zostało użytych w walce. Kawaleria używała karabinka Springfield M1855, 0.58 cala. 8.000 tych karabinów zostało wyprodukowanych, zanim zaczęła się wojna. Bardzo popularny był w kawalerii karabin Spencer, użyty w liczbie 110.500 sztuk. Drugim popularnym karabinem był Sharp M1859 i M1863, użyty w liczbie ok. 50.000. Używany był również karabin Burnside, kapiszonowy, kal.0.54 cala, w czterech odmianach (wszystkie miały ten sam kaliber)-55.500 sztuk. Następna broń używana przez kawalerię Unii to karabin Smith kal.0.50 cala, użyty w liczbie 30.300 sztuk. Inne karabiny używane przez kawalerię, to: Gallagher (22.728 sztuk), Starr (20.600), Maynard (20.002), Remington (20.000), Merrill (14.495), Joslyn (11.261), Cosmopolitan (9.342), Warner (4.001), Ballard (1.509), Gibbs (1.052), Ball (1.002), Palmer (1.001), Lindner (892) i Wesson (151). Wszystkie były produkowane przez prywatne manufaktury i posiadała odtylcowy system ładowania. Jak z tego zestawienia wynika, kawaleria była uzbrojona w większości w karabiny odtylcowe. W porównaniu do ilości karabinów odtylcowych, jakie zostały użyte przez piechotę, są to b. duże liczby.

Jeśli ktoś posiada informacje na temat użycia karabinu Springfield M1865 9odtylcowego) w wojnie secesyjnej, to proszę o podzielenie się posiadanymi informacjami. Ja mam informacje na temat bitwy pod Gettysburgiem. W następnych poście postaram się napisać o tej bitwie.

Pozdrawiam!
zorro1979
Jeszcze odnośnie donośności karabinu Sharp: wspominałem o przypadku, w którym z odległości 1500 jardów (1365 m) z tego właśnie karabinu trafiono sygnalistę. ponieważ wspomniałeś, że na dystans 1 mili, czyli 1609,3 m. Ogólnie można przyjąć w zaokrągleniu 1609 m. Nie wiem jednak, czy chodziło Ci o milę lądową, czy morską, lądowa to bowiem krótsza odległość. Myślę jednak, że chodziło w tym przypadku o milę lądową, czyli tą mniej więcej odległość (Amerykanie i Anglicy mogliby w końcu przejść na system metryczny!:). Jeśli pocisk na taką odległość leciał 8 s, to na odległość o której wspomniałem musiłby lecieć może 6 s, czy może tochę mniej lub więcej. W każdym razie ktoś miał niezłe oko albo to był przypadek, który chyba nie zdażał się zbyt często. Z tak dużej odległości można było zabić człowieka-dodajmy, z odtylcowego karabinu. Oczywiście strzelcy wyborowi woleli zapewne długodystansowe karabinuy z dłuższą lufą, posiadające zasięg ponad 1000 m (skuteczny), a pewnie pocisk mógł dolecieć na dystans 166-1800 m może nawet. Jeśli posiadasz dane na temat donośności - ale maksymalnej, dotąd, aż pocisk nie spadnie karabinów, to bardzo proszę o podanie ich. Interesuje mnie ta sprawa szczególnie, czym innym jest zasięg skuteczny, czym innym masymalny. Skuteczny oscylował w granicach 600-1000 m, a maskymalny musiał być nieco większy. Oczywiście zależało to od tego, jakiego rodzaju to była broń. Springfield M1855 dysponował zasięgiem skutecznym ponad 900 m, podobnie zapewne model M1861), karabiny Enfield też mniej więcej podobnym. Również Sharp strzelał na taki właśnie dystans. A zasięg takich karabinów jak Henry, Spencer, Burnside (będzie zapewne kłopot z odszukaniem danych), Springfield M1865), Dreyse M1841 i M1862, Chassepot Mle1866. Nie mówię już o Baranowie i Berdanie I czy II, bo zapewne ciężko będzie znaleźć dane (przynajmniej mnie), ponieważ nie znam rosyjskiego, a na angielskojęzyczne publikacje wprawdzie natrafiłem, nie wime jednak, czy sa wiarygodne.

zajączek
QUOTE
Oczywiście strzelcy wyborowi woleli zapewne długodystansowe karabinuy z dłuższą lufą, posiadające zasięg ponad 1000 m (skuteczny), a pewnie pocisk mógł dolecieć na dystans 166-1800 m może nawet. Jeśli posiadasz dane na temat donośności - ale maksymalnej, dotąd, aż pocisk nie spadnie karabinów, to bardzo proszę o podanie ich

Co miałeś na myśli pisząc: "dotąd, aż pocisk nie spadnie karabinów," ???
Strzelanie na dystansie 1000 yardów z broni czarnoprochowej odbywa sie do tej pory z podobnych karabinów jak w epoce.
Wolny ale cięzki pocisk (o dużej masie) jest dość odporny na wiatr.
Utrudnieniem jest oczywiście przewyższenie toru, ale w końcu po to są skalowane celowniki.
Acha, podałeś w którymś z postów że Mosin 1891 miał celownik skalowany w metrach.
Otóż ten z końca XIX wieku miał celownik skalowany w arszynach.
Wiekszośc konstrukcji austriackich i pruskich w krokach (schritt).
zajączek
Przepraszam moderatora za post kaskadowy.
Zorro1979, "twoje" teksty odnośnie uzbrojenia armii rosyjskiej i innych można znaleść w internecie na stronach np wargamningu.
Poprostu je przepisałeś (za duże chyba słowo na użycie kilku klawiszy), powinieneś więc użyć cytatów jako że zapożyczyłeś czyjś tekst!
Oraz podać autora opracowania, w końcu to on napisał nie ty.
Jeśli chcesz moge ci podać źródło!
zorro1979
Całkiem możliwe, że był skalowany w arszynach, te dane jak widać się od siebie różnią, myślę że podawane są dane dotyczące karabinu np. Mosin z lat 30-tych XX w., podczas gdy Mosin z przełomu wieków mógł mieć w arszynach skalę. Co do niemieckich akrabinów-nie wiem, jak je skalowano. Chodziło mi o zasięg maks., niestylistycznie napisałem zdanie, chodziło mi o zasięg maksymalny pocisku z karabinu, to znaczy pocisk leci, aż jego energia będzie na tyle mała, że spadnie na ziemię. Na pewno celowanie na dystansie 1000 jardów to już wyższa szkoła jazdy. Ciekawe, jakie były metody strzelania na taki dystans, chyba nie istniały wtedy tak dobre celowniki? Jednak w przytoczonym przeze mnie przypadku udało się "zdjąć" nieprzyjacielskiego wojaka z dystansu 1500. Przypuszczam jednak, że stało się tak również wskutek zbiegu okoliczności, szczęśliwego dla strzelca natomiast mniej szczęśliwego (nawet powiedziałbym nieszczęśliwego) dla tegoż sygnalisty. Npiasz, jeśli posiadasz takie dane, o zasięgu poszczególnych karabinów.

Chciałbym teraz przedstawić uzbrojenie sojuszników Prus w wojnie z 1870 r.

Bawaria
Używano karabinów Podewils M1858, które były ładowane od przodu. Bawaria nie wprowadziła po wojnie z 1866 r. karabinów odtylcowych do uzbrojenia. Z jakich powodów-nie wiem. Przypuszczam, że konstruowano wtedy własne modele z zamkiem odtylcowym i nie chciano ponosić podwójnych kosztów przezbrojenia armii. Karabiny Podewils zostały przerobione na broń odtylcową (analogicznie jak Springfield czy Enfield-widać tutaj właśnie, że czyniono tak w wielu armiach na świecie). Tak przekonstruowany karabin oddawał zaledwie 2-3 strz./min. (czyli nie więcej jak broń odprzodowa), miał mały zasięg (teoret. 600 m, praktycznie 200-300 m). W 1869 r. skonstruowano karabin odtylcowy Werder M1869, który stał się najlepszym karabinem używanym w Niemczech w tym czasie. Był porównywalny z Chassepotami, ale zdołano uzbroić w niego tylko 4 bataliony jegrów, a w trakcie działań wojennych zaledwie dwa pułki piechoty.
Kawaleria posiadała kapiszonowe pistolety wz.1842 i 1843 oraz rewolwery. Używała także pruskiej proeweniencji karabinków odtylcowych wz.1857, o zasięgu ok. 250 m.
Artylerzyści piesi nie posiadali broni palnej, natomiast artyleria konna posiadała pistolety kapiszonowe wz.1845.
Służby techniczne posiadały odprzodowy karabinek wz.1844.

Saksonia
Piechota uzbrojona była w karabiny Dreyse M1862 i wersję modelu M1860 (skrócona wersja M1860), jegrzy otrzymali skróconą wersję M1862- karabin M1865.
Kawaleria uzbrojona była w pruski karabinek wz.1857 (taki sam, jak w armii bawarskiej) i pruski pistolet kapiszonowy wz.1850.
Artylerzyści nie posiadali regulaminoego uzbrojenia strzeleckiego, z wyjątkiem konnych artylerzystów, uzbrojonych w pistolety wz.1850.
Służby techniczne posiadały pruski karabinek wz.1857.

Badenia
Piechota była uzbrojona w karabiny Dreyse M1867, lepsze od oryginału, wyprodukowane w fabryce w Suhl. Nie wszystkie jednak jednostki piechoty zostały w nią uzbrojone, część (dwa pułki piechoty- 1 i 5 oraz oddziały inżynieryjne) posiadały wersję M1862.
W kawalerii stosowano karabinki M1816/40, odprzodowe, gwintowane, zasięg skuteczny 250 oraz pruski karabinek wz1857.
Artyleria uzbrojona była tak samo, jak w Prusach.

Brunszwik
Piechota uzbrojona była w karabiny Dreyse M1862, oficerowie posiadali rewolwer lub pistolet kapiszonowy.
Uzbrojenie kawalerii stanowiły pruskie karabinki wz.1857.
Artyleria uzbrojona tak samo jak w Prusach.

Hesja
Hesja była niechętna polityce pruskiej, co wpłynęło na jej małe zaangażowanie w wojnie.
Piechota była uzbrojona w karabiny Dreyse M1862, jegrzy mieli skróconą wersję tego karabinu. Oficerowi posiadali rewolwery lub pistolety kapiszonowe.
Kawaleria posiadała karabinek M1857.
Artyleia nie posiadała broni palnej, natomiast oddziały saperów używały karabinku odprzodowego (saperskiego) wz.1840.

Meklemburgia
Piechota. Uzbrojenie takie samo jak armia heska.
Kawaleria miała pruski karabinek wz1857.
Artleria posiadała takie samo uzbrojenie jak wojsko pruskie. Oddziałów technicznych armia Meklemburgii nie posiadała.

Wirtembergia
Piechota była uzbrojona w karabiny Dreyse M1867, oficerowie w pistolety kapiszonowe lub w rewolwery.
Kawaleria posiadała uzbrojenie w posatci pistoletu kapiszonowego wz.1863 (2/3 kawalerzystów) lub pruski karabinek wz.1857 (1/3).
Artyleria -pistolety kapiszonowe M1869 i starych wzorów.
Służby techniczne były uzbrojone jak piechota.

Pruski karabin Dreyse M1841 (i następne jego wersje) miał kal. 15,43 mm, był bronią odtylcową, jednostrzałową. Jego zasięg teoretycznie wynosił 600 m, ale w praktyce jedynie 275-350 m. Było to spowodowane nieszczelnością zamka. W porównaniu z innymi konstrukcjami zasięg jego był więc bardzo mały. Piechota pruska mogla więc atakować na stosunkowo krótkim dystansie, jej przewaga tkwiła właśnie w szybkostrzelności, a nie w zasięgu. Po wojnie z Francją przezbrojono wojsko w karabiny braci Mauser. Ale była to już zupełnie inna, nieporównywalnie lepsza niż Dreyse konstrukcja.

A czy ktoś ma dane na tamat karabinów Dreyse wyprodukowanych w 1871 r. w fabryce Sommerda? Czy dotyczy to wersji M1862, czy może M1865, czy może M1867 lub jakiejś noweszej? Proszę o podzielenie się informacjami.

Chassepot. Broń ta, o kal. 11 mm była w tym czasie niezwykle nowoczesna, pozwalała naprowadzenie silnego i szybkiego ognia z dużych odległości. Na tym tle karabin Dreyse wypada niezwykle blado, ale nie należy zapominać, że to konstrukcja z 1841 r.
Chassepot był też 1-strz., ale posiadał zasięg maks. 1200 do 1600 m (w zależności od wersji).
Francuscy dragoni dysponowali karabinkiem odtylcowym o zasięgu 800 m, a więc lepszym, niż pruski wz.1857.



zajączek
QUOTE
Co do wojny krymskiej...

Armia rosyjska liczyła w tym czasie 1.365 tys. żołnierzy, w tym: 678 tys. w armii regularnej, 212 tys. siły rezerwowe, 144 tys. w oddziałach granicznych i garnizonowych i 212 tys. stanowiły siły nieregularne. Armia oparta była na przymusowym poborze. 25-letnia służba w armii była istną katorgą. Często żołnierze po odbyciu służby byli chorzy, kalecy i zostawali bez środków do życia. Żołnierze rosyjscy uważani byli powszechnie za odważnych, odpornych na trudy, zdyscyplinowanych i posłusznych.

Prościej było podac link:
http://wargaming.bellerofont.net/index.php...ype=hist&page=2
Lub napisac kto jest tym cytowanym autorem
Dla mnie EOT!
http://www.historycy.org/index.php?showtop...362&#entry57362
zorro1979
O co chodzi z tą rejestracją?

Akurat ten autor i ja korzystaliśmy z tego samego źródła, ponadto nie ma sensu wklejać linku, bo po co? Ja nie powtarzam jego słów, tylko staram się wyłapać z tego najistotniejsze dla mnie fragmenty. To jest tekst z książki o wojnie krymskiej. Informacje dotyczące sojuzników Niemiec zaczęrpnąłem natomias z tej właśnie strony. Ja nie podaję linków-taki mam po prostu zwyczaj, staram się przedstawić sytuację swoimi słowami, a nie zrzynać dokładnie słowo w słowo. Informacje totyczące uzbrojenia wojsk Unii i Konfederacji zaczerpnąłem z ksiżek na ten temat. Są po angiellsku: Armia unii, Konfederacji w wojnie cywilnej 1861-65 oraz Bitwa pod Gettysburgiem. Jest tam napisane, że w bitwie pod Gettysburgiem używano po stronie Unii niewielkich ilości karabinów odtylcowych: Sharp, Henry i Spencer. WIesz, co jest naszym największym problemem? Mała ilość literatury traktującej o bronii strzeleckiej z połowy XIX w. Daleko więcej opracowań jest o karabinach pochodzących z końca XIX lub z XX w. Tego jest mnóstwo, natomiast o moim ulubionym okresie (lata 50-te i 60-te oraz 70-te XIX w.) nie ma zbyt wiele. Stąd duże luki w moich danych i skąpe informacje dotyczące bronii strzeleckiej używanej w tym czasie. Ale jak zauważyłem, opracowania generalnie zgadzają się ze sobą w wielu kwestiach, nadal jednak nie rozumeim, dlaczego piechota w wojnie secesyjnej używała niemal samych karabinów odprzodowych. Może będzie łaskaw mi to ktoś wyjaśnić.
Pozdrawiam!
zorro1979
Witam!

Czy ktoś zna może daty wprowadzenia bronii odtylcowej dw krajach europejskich i w Japonii?

Interesują mnie takie kraje, jak:
1) Dania i Norwegia
2) Szwecja
3) Hiszpania
4) Portugalia
5) Turcja
6) Szwajcaria
7) Holandia
8) Belgia
9) Irlandia
10) Japonia
11) Chiny-jeśli uda się komuś znaleźć...

Pozdrawiam!

Jeśli ktoś umiałby odnaleźć i posiada dane na temat wprowadzenia bronii odtylcowej w Australii, Nowej Zelandii, Kanadzie, Brazylii i innych krajach południowoamerykańskicj to poproszę!
zorro1979
Witam!

Mam coś na temat armii brytyjskiej.
W 1856 r. uzbrojeniem piechoty był karabin Enfield, długość 39 cali, 0.577 calowy, ważył 8 funtów, donośność do 1200 jardów.
Podoficerowie i strzelcy mieli krótszy o 6 cali karabin i lżejszy (nieznacznie), który dysponował zasięgiem 1000 jardów.
Potem były one od 1866 r. konwertorowane do systemu Snider o zasięgu 1000 jardów. Szybkostrzelność zwiększyła się 5-krotnie, z 2 strz./min. do 10-ciu.
Od 1874 r. wszedł do uzbrojenia karabin Martini-Henry:
0.45-cal, dł. 33 cale, 8 funtów waga i 1450 jardów zasięg.
Był tak samo jak Snider 1-strz., ale szybciej strzelał (12 strz./min.) i był to ostatni karabin z nabojami na czarny proch.
Na zdjęciach z lat 70-tych i 80-tych XIX w. widać wyraźnie, że średnia wzrostu była mniejsza niż obecnie-o ile to nie jestem w stanie stwierdzić, ale wydaje mi się, że 175 cm to był wtedy chyba średni wzrost (mniej więcej). Anglicy w porównaniu do niektórych indyjskich żołnierzy są wyraźnie niżsi.

W następnych postach postaram się napisć coś o wojnie krymskiej i o armii brytyjskiej.

Pozdrawiam-oczywiście napiże o bronii strzeleckiej.
zorro1979
Czy istniały karabiny odtylcowe inne niż konstrukcja Dreysego w tym czasie? Chodzi mi o lata 40-te XIX w. Zapewne istniały prototypy, które jednak nie weszły do produkcji seryjnej. Lata 40-te to złota era kapiszonów, które znikają z pola walki dopiero w latach 60-tych XIX w. Era panowania kapiszonu była dość krótka (1830-1865, jeśli chodzi o ich najlepsze lata), natomiast odtylcowe praktycznie aż do lat 60-tych XX w.! Oczywiście wśród karabinów odtylcowych w tym czasie zaszły ogromne zmiany, ale sama idea odtylcowej bronii pozostała. Po wojnie prusko-austriackiej wprowadzono w Europie wszędzie niemal odtylcową broń. Dlaczego nieuczyniono tego wcześnie? To pytanie będę zadawał dotąd, aż nie uzyskam satysfakcjonującej odpowiedzi. Argument o niemożliwości wyprodukowania takiej broni w tym czasie jest bez sensu. Inne argumenty, podające jako przyczynę wysokie koszty przezbrojenia również nie trafiają mi do przekonania (choć już zdecydowanie bardziej); brak zainteresowania nowymi konstrukcjami można też uwzględnić, ale nie pojmuję, jak można było aż tak długo czekać na tą broń, która nagle się pojawia (jak grzyby po deszczu) w 1866 r.?? I to zarówno w Stanach Zjednoczonych jak i w Europie. Mnie się wydaje, że Europaobudziłą się po letargu przerwanym wojną krymską, i na gwałt zaczęła wprowadzać nową broń. Nagle (!) zdano sobie sprawę, że odtylcowe karabiny zrewolucjonizują pole walki! A czy ktoś zna jakiś przykład walki na bagnety w 1866 r. na froncie prusko-austriackim? Czy wobec przewagi ogniowej pruskiej nie było zbyt wiele takich natarć? Smutny był los żółnierza austriackiego wtedy... Ta klęska wstrząsnęła całą monarchią Habsburgów-utraciła przecież prymat w Rzeszy i zdała sobie sprawę z własnej bezilności i słabości militarnej.
zajączek
QUOTE
Era panowania kapiszonu była dość krótka (1830-1865, jeśli chodzi o ich najlepsze lata), natomiast odtylcowe praktycznie aż do lat 60-tych XX w.!

A od lat sześciesiątych dwudziestego wieku sa znowu odprzodowe?
Obecne konstrukcje broni palnej tez sa odtylowymi.
QUOTE
Po wojnie prusko-austriackiej wprowadzono w Europie wszędzie niemal odtylcową broń. Dlaczego nieuczyniono tego wcześnie? To pytanie będę zadawał dotąd, aż nie uzyskam satysfakcjonującej odpowiedzi.

Bron odtylcowa znano juz w XVIII wieku, problemem był brak udanego naboju scalonego.
Pisał ci juz o tym.
Konstrukcje amunicji Lefaucheux'a i Floberta miały wady ale były stosowane w broni wojskowej.
Poprostu na wszystko musiał przyjść czas.
Dopiero konstrukcja naboju Berdana (i nieco wczesniejsze konstrukcje) spowodowała przełom.
zorro1979
Witam!

Zgadzam się z Tobą, ale mnie to dalej nie trafia do przekoania. Dlaczego tak późno? A dlaczego Prusy już w latach 40-tych miały w zanadrzu taką broń a inne państwa nie? Zapóźnienie technologizcne czy pacyfizm?
A jakie karabiny posiadali Francuzi w 1860 r. i kiedy właściwie wszedł Chassepot,w 1866 r.?
Czy karabin Mauser był lepszy od Chassepota, chodzi mi o Mauser z 1870 r.
Czy często ochodziło do walki na białą broń w tym czasie?

Pozdrawiam!

P.S. Przeceiż Amerykanie mieli też Sharpa, Spencera, czemu ich nie wprowadzili masowo? Były przecież dużo lepsze niż odprzodowe.
zajączek
Jak pisałem ci kiedyś karabin Dreysego od momentu podjęcia decyzji o produkcji i wyprodukowaniu pierwszej partii 60 000 szt kb do uzbrojenia mineło prawie 7 lat!
Trzeba było wybudować do tego celu nową fabrykę.
A zapewnienie pod względem technologicznym powtarzalności wyrobu, zamienności części itp.
Opracować sprawdziany, przymiary zamówić drewno na osady (kolby) które czasem sezonowano 3-5 lat!
Dodoatkow nalezało skonstruować nowy nabój, zapewnić mu pełną powtarzalność oraz parametrów strzału. Tutaj żołnież nie mógł już podsypać prochu do lufy ...
Chyba też wybudowano fabryke amunicji dla kb Dreyse.

Pominąć należy jednak problem z wprowadzeniem jakichś nowinek technicznych, zazwyczaj przyjmowane były entuzjastycznie, przynajmniej te dość realistyczne.
QUOTE
A jakie karabiny posiadali Francuzi w 1860 r. i kiedy właściwie wszedł Chassepot,w 1866 r.?
Czy karabin Mauser był lepszy od Chassepota, chodzi mi o Mauser z 1870 r.

Nie zawsze data określająca system danej broni jest data pojawienia sie jej w pododdziałach.
Chassepot 1866 wszedł na uzbrojenie przed wybuchem wojny Prusko-Francuskiej i większość rezerwistów jej poprostu nie znała, a podukcja Mausera 1871 została podjęta na przełomie 1872/73 roku.
Mauser był oczywiście lepszy, nabój scalony w metalowej łusce o zapłonie cetralnym, smarowany pocisk ...
Same zalety poprostu.
Ale i Chassepot był na tyle udaną konstrukcją że był konwerowany do standartu kb Gras jako Gras-Chassepot.
To jest wersja pozbawiona grafik. Jeżeli chcesz przejść do głównego forum kliknij tutaj.