Agora - kliknij, aby przejść na forum
historycy.org > Historia powszechna > STAROŻYTNOŚĆ > Religie starożytne
Pages: 1, 2, 3
Sewer
Witam

Właśnie jestem po seansie Agory i mogę powiedzieć że film jest stworzony dość realnie i widać że włożono w niego dużo kasy. Lecz zawiodłem jeśli chodzi o wymowę filmu ponieważ jest antychrześcijańska do bólu, właściwie aż tak bardzo by mi to nie przeszkadzało bo film to tylko film, lecz przestawianie tak dziecinnie podział na tych złych chrześcijan i dobrą całą resztę trochę mnie rozbawił. Przecież w tamtym czasie w walce o władzę ginęli tak samo poganie jak i chrześcijanie nie wyłączając biskupów. Nikt też nie udowodnił że Św. Cyryl był zamieszany w to morderstwo, równie dobrze możemy powiedzieć że to Neron spalił Rzym a chrześcijanie w katakumbach jedli dzieci.

Końcówka była ciekawa ponieważ przypomniała mi się "Pasja" , ale tutaj taka bardziej ateistyczna smile.gif idealna pożywka dla przeciwników kościoła a sama Hypatia jest takim symbolem walki "wiedzy" z "ciemnotą" którą symbolizuje wciekły tłum na czarno ubranych chrześcijan na czele którego stoi biskup morderca który posługuje się Religą do swoich celów. Eh... czuje że teraz przeciwnicy kościoła będą przez następny rok wypominać chrześcijanom Hypatie do czasu kiedy zrobią film o Julianie Apostacie tongue.gif
Lord Mich
Tutaj zawarto ciekawą recenzję:
http://www.filmweb.pl/f474708/Agora,2009/r...?review.id=9392
Choć nie wiem co o filmie myśleć, jeszcze go nie oglądałem.
Pozdrawiam!
mariusz 70
Jeszcze dzisiaj widnial identyczny temat w innym dziale,ale znikl confused1.gif
Agora byla od poczatku oczkiem w glowie hiszpanskiego Ministerstwa Kultury.Nie kryto sie tez wczesniej jakie bedzie przeslanie tego obrazu.Zapowiadano wielki sukces,a prognozy raczej sie nie sprawdzily.Nagrody Goyi przyznano mu za efekty i kostiumy,calkiem slusznie zreszta,a nie za osiagniecia artystyczne.Mocno krytyczne opinie z jakimi sie spotkalem dotyczyly nie tyle antyreligijnego przekazu ile wyraznych przeklaman historycznych.Tak wiec dobrze zapowiadajacy sie film historyczny ,robiony naprawde wielkimi srodkami zostal niejako uwarunkowany wzgledami ideologicznymi.Szkoda bo temat byl bardzo ciekawy.
Ciekawostka:Feministki przyjely film entuzjastycznie obwolujac Hypatie prekursorka ruchu.Ja bym raczej obstawial Mesaline wink.gif
sargon
QUOTE(Lord Mich)
Tutaj zawarto ciekawą recenzję:
http://www.filmweb.pl/f474708/Agora,2009/r...?review.id=9392
Choć nie wiem co o filmie myśleć, jeszcze go nie oglądałem.
Pozdrawiam!
Hmmm, wypowiedzi w wątkach poniżej recenzji sprawiły, ze postaram się go obejrzec biggrin.gif


QUOTE(Sewer)
Eh... czuje że teraz przeciwnicy kościoła będą przez następny rok wypominać chrześcijanom Hypatie do czasu kiedy zrobią film o Julianie Apostacie
Do tego czasu to pewnie wyjdzie jeszcze jeden lub dwa filmy nakręcone na podstawie powieści Dana Browna wink.gif
mariusz 70
Sargonie ja Ci go raczej polecam,ze wzgledu na wspaniale pokazana starozytna Aleksandrie,a nie na wypowiedzi dyskutantow smile.gif
Eamr
Obejrzałam. I na szczęście, część moich obaw związanych z tym filmem okazała się płonna.
A więc po kolei.

Trudno jest mi odnieść się precyzyjnie do prawidłowości przyzwoicie skonstruowanej fabuły. Samą Hypatią nie interesowałam się dotąd za bardzo, ale historia jest mi znana, choć o wiele mniej niż realia i atmosfera epoki. Tak zwany wątek damsko-męski nie był tak nachalny, jak sugerowały trailery, można również domniemywać, że jeśli filozofka była atrakcyjną damą, to zapewne niejeden jej uczeń wzdychał do mistrzyni. Nie potrafię w tej chwili skrytykować lub pochwalić również rozmieszczenia w czasie i przestrzeni wydarzeń kluczowych (zamieszki w 391 n.e., zniszczenie Serapejonu i biblioteki, losy ojca Hypatii i kilka innych). Jeśli ktoś może, proszę o podanie szczegółów co do krytyki filmu wg prof. Marii Dzielskiej. Szybka konfrontacja z książką P. Chuvina Ostatni poganie nic strasznego nie wykazała. Generalnie scenariusz i dialogi są niezłe, choć parę świetnych kwestii nie zyskało należytej mocy. Ale skupmy się teraz na wadach:

Reżyser najwyraźniej nie objawia talentu panów S. Kapura czy P. Chereau, którzy zapodają widzowi kluczowe kwestie w ujęciach, które ryją duszę do krwi. No, ale nie można mieć wszystkiego. Szczegół mały na koniec…

Ciuszki i uzbrojenie armii rzymskiej: Lanciarus proszony jest – dla własnego bezpieczeństwa – o oglądanie Agory w mocnym nakryciu głowy, może być takie gladiatorskie – ponieważ może poczuć i zrealizować chęć strzelenia sobie baranka o pierwszą napotkaną ścianę. Jeśli ja odczuwałam pewne zakłopotanie… epokowe…

Lekko niedopracowany jest moment konwersji Davusa na chrześcijaństwo – czy to złość na niemoc bogów czy co niby?

Nie dość dokładna informacja na temat obu Bibliotek Aleksandryjskich – widz może odnieść wrażenie, że chodzi tu o to najsłynniejsze zniszczenie Biblioteki, nie każdy przecież wie, że ta główna paliła się 400 lat wcześniej podczas wizyty niejakiego Cezara…

Dość namolne dzielenie kolorystyczne: całe stada chrześcijan zawsze odziane są w ciemne, poszarapane łachy, Rozumiem, wielu z nich miało najniższy status społeczny, ale ten podział kolorystyczny jest zbędny i nieprawdziwy. Rozegrać czerń-biel należało scenariuszem, nie paletą. To samo dotyczy uniformizacji strojów duchowieństwa.

Uproszczenie – jeszcze słabsze w tej historii jest to, że niedopracowano rozwój konfliktu władzy: Hypatia jako osoba polityczna stawała się coraz bardziej niewygodna, a jej wyznanie i działalność mogły dać już tylko pretekst do linczu.

Wiek postaci – akcja obejmuje 24 lata. Jakoś się mało starzeją, nawet jak na nasze realia, a nie tamtą epokę i tamto słońce…

Polskie napisy: w kilku miejscach żenada – „dyrektor bibioteki” Dobrze, że prefekt nie zbiera zebrania zarządu…

Śmierć Hypatii: w zasadzie nie rozumiem złagodzenia tej sceny. Źródła mówią, że wywleczono ją z powozu, zaciągnięto do kościoła i zakatowano potłuczonymi skorupami. Ani słowa o tym, że ją ktoś litościwie przed tym udusił. Nawala w tej scenie psychologia tłumu w czasie linczu.

A teraz zalety: o przyzwoitym scenariuszu już było, zdjęcia też niczego sobie – choć chyba niepotrzebne było aż tyle ujęć z nieba i na niebo, muzyka daje radę, kostiumy owszem (z wyjątkiem rzymskich ciuszków wojskowych oraz podziałów kolorystycznych.) Ludzie wyglądają na populację śródziemnomorską (pozytywny brak blondynów).

Świetna scena demolki na rynku i niszczenia Serapejonu. Znakomita gra Rachel Weisz jako Hypatii. W ogóle, aktorzy dają radę. Cyryl doskonały jako zimna wredna flądra. Scenografia też wygląda niekiepsko – napewno jest się czego czepić, ale nic strasznego nie zauważyłam.

Zarzut straszliwy, że film się feministkom podoba jest całkowicie idiotyczny: nie ma tam nic, co by wynosiło Hypatię oraz kobiety w ogóle na jakiś szalony piedestał, a obrażało płeć męską. Podoba się im, bo jest filmem o znakomitej kobiecie, która zginęła z rąk fanatyków. Trudno, zdarzyło się. A fanatyczna feministka niczym się nie różni od fanatyka wszelkiego innego wyznania i wezwania…

No a teraz będzie o TYM.

To zrozumiałe, że bezkrytyczni wobec siebie chrześcijanie odczują potężną „agorafobię”. Horror vacui przed sferą swobodnego myślenia może utrudnić odbiór tego filmu. Tymczasem ten film nie jest ściśle antychrześcijański. To jest szpila w zad wszelkiego fanatyzmu. Dostają po uszach fanatyczni chrześcijanie, mściwi żydzi i równie zajadły kapłan z Serapejonu. Jednak scena inwokacji do bóstw na początku jest interesująca – niewyrobiony historycznie widz może zaobserwować skąd chrześcijaństwo „pożyczyło” litanijne wyliczanie mocy i zalet bóstwa.

Doskonale pokazane produkowanie cudu – mnich w grubych sandałach „cudownie” przechodzi przez ogień, co śmiertelnie nie udaje się jakiemuś obywatelowi, w powłóczystych szatach i zwykłych butach. Dosłownie i zgodnie ze źródłami pokazana produkcja „świętego” – tegoż samego cudotwórcy od ognia, który został stracony za napad na prefekta. „Obrońcom praw człowieka” przypominam, że to nie ta epoka, a porównywalny napad (tam ze skutkiem śmiertelnym) na urzędnika państwowego z Tesalonikach został ukarany przez Teodozjusza masakrą mieszkańców…

O niepotrzebnym kodzie kolorystycznym już było. Biskup Synezjusz z Cyreny, uczeń filozofki, (tak, ten sam, który w Konstantynopolu postulował pilny eksport Gotów za Dunaj) i jego świta występują w jasnych ubrankach. Mnisi owszem, szwendali się po kraju w ciemno odzianych grupach (o ich liczebości, żarłoczności i ogólnym fuj źródła informują dość często i dokładnie), ale oprócz tego populację stanowili również porządni mnisi i porządni zwyczajni chrześcijanie. W ubrankach wszelkiej mody ówczesnej… Dobre jest również pokazanie manipulowania słowem. Szczególnie bożym. W celu całkiem bezbożnym. Dla władzy. Traktat Ambrożego z Mediolanu De fide, w którym zły duch cesarzy podkopywał cynicznie państwowotwórczy szacunek dla prawa i instytucji cesarstwa całkowicie usprawiedliwa takie pokazywanie realiów.

Dobry dialog – kiedy Davus wyraża wątpliwości, czy aby masakrowanie żydów jest właściwe i zaczyna coś dukać o przebaczeniu, dostaje ripostę, że przebaczać to może Bóg, bo on będąc Bogiem potrafi, a oni maluczcy, nie śmieją się z nim równać. Oraz że jeśli właśnie palą żydów, to napewno jest to zgodne z wolą bożą. Za 700 lat, kiedy przez Europę poleci Dieu le veut, też – całkiem przy okazji – będą zabijać żydów.

Jednak pokazanie tego, jak człowiekowi w dowolny kolor odzianemu, pod wpływem zbyt mocnej dawki idelogii dusza czernieje jest celne. Choć chyba niezgodnie z prawdą twórcy użyli do tego postaci Synezjusza. Pokazanie działania fanatycznego tłumu jest równie celne – on niszczy. Niszczy ekstatycznie i bezmyślnie, zgodnie ze swoją naturą bestii o tysiącu głów. Ktokowiek podpali lont religii, rasy, pozycji, czegokolwiek – będzie miał na sumieniu śmierć bibliotek. Aleksandryjskiej, paryskiej…

I słowa. Hypatia o filozofii, ale rozciągnąć to można na wszelkie poznanie:

„Synezjuszu, nie wątpisz w to, w co wierzysz. Ja muszę.”
Sewer
Dla mnie śmieszny był moment kiedy po zaatakowaniu chrześcijan, nagle atakujący poganie zaczęli uciekać bo pół miasta zaczęło ich gonić, pogański kapłan dziwił się że jest tak dużo wyznawców nowej wiary. Trochę dziwne kiedy mieszka się całe życie w mieście i nie wie kto go zamieszkuje to tak jakby wyskoczyć z agitacją anty-islamską w Kairze. smile.gif
Eamr
QUOTE(Sewer @ 14/03/2010, 20:33)
Dla mnie śmieszny był moment kiedy po zaatakowaniu chrześcijan, nagle atakujący poganie zaczęli uciekać bo pół miasta zaczęło ich gonić, pogański kapłan dziwił się że jest tak dużo wyznawców nowej wiary. Trochę dziwne kiedy mieszka się całe życie w mieście i nie wie kto go zamieszkuje to tak jakby wyskoczyć z agitacją anty-islamską w Kairze.  smile.gif
*


Może trochę tak. Z drugiej strony mogła być to aluzja do ściągania mnichów z pustyni we wiadomych rozróbowych celach. Ale ilość chrześcijan nie wydaje się porównywalna do ilości muzułmanów w Kairze. Raczej dynamiczność nowej religii, stan świeżego triumfu politycznego, i schyłkowość pogaństwa przesądzała losy konfliktów na korzyść nowej władzy.
lanciarius
QUOTE
Ciuszki i uzbrojenie armii rzymskiej: Lanciarus proszony jest – dla własnego bezpieczeństwa – o oglądanie Agory w mocnym nakryciu głowy, może być takie gladiatorskie – ponieważ może poczuć i zrealizować chęć strzelenia sobie baranka o pierwszą napotkaną ścianę. Jeśli ja odczuwałam pewne zakłopotanie… epokowe…


Bez obaw, jestem już przyzwyczajony...
Widziałem na razie tylko trailer, ale mignęła w nim kilkukrotnie grupa zbrojnych - no i niestety znów mamy standardowe skórzane segmentaty, ćwiekowane tarcze i cały znany z miliona filmów szajs - innymi słowy, sprzęt pseudo-I w.n.e. Ktoś chyba zapomniał, że akcja dzieje się u schyłku IV w.n.e. Najwyraźniej jednak twórcy znów uznali że "każdy wie jak wygląda legionista" więc postanowili nie mieszać ludziskom w głowie. A przecież tanim kosztem można było przybrać zbrojnych w wyszywane tuniki (najwięcej wzorów mamy w końcu z Egiptu, więc byłoby idealnie), jakieś repliki hełmów z Intercisa (dla obcięcia kosztów można by je przerobić z francuskich Adrianów model 1915 wink.gif ) itd, itp... Niestety - jeszcze taniej wypożyczyć ten sam sprzęt, w którym zapewne biegali po planie jeszcze statyści w (baczność!) "Masadzie".

Tyle na podstawie trailera (jakoś nie przypuszczam by ogólnie było w tej kwestii lepiej) Tak czy owak, pozostaje mi obejrzeć całość przymykając oko na ww. kwestie.
Sewer
QUOTE(Eamr @ 14/03/2010, 22:30)
QUOTE(Sewer @ 14/03/2010, 20:33)
Dla mnie śmieszny był moment kiedy po zaatakowaniu chrześcijan, nagle atakujący poganie zaczęli uciekać bo pół miasta zaczęło ich gonić, pogański kapłan dziwił się że jest tak dużo wyznawców nowej wiary. Trochę dziwne kiedy mieszka się całe życie w mieście i nie wie kto go zamieszkuje to tak jakby wyskoczyć z agitacją anty-islamską w Kairze.  smile.gif
*


Może trochę tak. Z drugiej strony mogła być to aluzja do ściągania mnichów z pustyni we wiadomych rozróbowych celach. Ale ilość chrześcijan nie wydaje się porównywalna do ilości muzułmanów w Kairze. Raczej dynamiczność nowej religii, stan świeżego triumfu politycznego, i schyłkowość pogaństwa przesądzała losy konfliktów na korzyść nowej władzy.
*


Czy chodzi o tych parabolan to nie przypadkiem mnisi nitryjscy ?
mariusz 70
Eamr to ze feministki sobie Hypatie upodobaly nie jest absolutnie zadnym zarzutem w stosunku do filmu. [...]
Podstawowy zarzut jest taki,ze autor nie chce lub nie umie zrozumiec epoki.Wybrano ciekawy temat i zrobiono historyjke majaca byc biczem na religie.Nie tylko zreszta na chrzescijanstwo bo Zydzi i poganie tez tam pozytywami nie sa.Zarowno autorzy filmu jak i ich sponsorzy ubrdali sobie,ze umyslowosc uwczesnych ludzi byla identyczna z obecna tylko zwiedzeni na manowce przez rozmaite religie bladzili.Ja moge szanowac oczywiscie ich ateizm,ale bez watpienia w owych czasach wiele zrozumienia by dla swego swiatopogladu nie znalezli.
Posuneli sie nawet do pewnych tanich,ale wobec przecietnego widza zupelnie skutecznych manipulacji.Wypunktowala je zreszta Eamr.Obyl by sie ten obraz bez takich zalosnych chwytow bo i tak bylo nadgorliwcow za co chlostac,a tak film sam sie podstawil pod pregierz przeklaman.
Nie znam dokladnie biografi Hypati i najbardziej mnie interesuje w jakim stopniu tutaj film mija sie z prawda.
Kakofonix
QUOTE(Eamr @ 14/03/2010, 18:40)
(...)
Dobry dialog – kiedy Davus wyraża wątpliwości, czy aby masakrowanie żydów jest właściwe i zaczyna coś dukać o przebaczeniu, dostaje ripostę, że przebaczać to może Bóg, bo on będąc Bogiem potrafi, a oni maluczcy, nie śmieją się z nim równać.


Chairete!
Bardzo ładny przykład antycznego myślenia. Ówcześnie uważano, że największą zbrodnią człowieka wobec Bogów jest hybris, czyli, gdy człowiek myśli, że może robić to samo co Bóg. Bogowie ustalają odmienne zasady dla śmiertelników, a sami mogą postępować inaczej - bo są Bogami.

A swoją drogą motywy zabójców są niejasne. Niby Hypatia stała na drodze do pojednania Orestesa z Cyrylem, ale chyba przypuszczenie, ze po zabójstwie swojej przyjaciółki Orestes pojedna się z Cyrylem chyba było na wyrost?
Pozdrawiam, Andrzej
Eamr
QUOTE(mariusz 70 @ 15/03/2010, 10:39)
Eamr to ze feministki sobie Hypatie upodobaly nie jest absolutnie zadnym zarzutem w stosunku do filmu.
Zarowno autorzy filmu jak i ich sponsorzy ubrdali sobie,ze umyslowosc uwczesnych ludzi byla identyczna z obecna tylko zwiedzeni na manowce przez rozmaite religie bladzili.Ja moge szanowac oczywiscie ich ateizm,ale bez watpienia w owych czasach wiele zrozumienia by dla swego swiatopogladu nie znalezli.
Posuneli sie nawet do pewnych tanich,ale wobec przecietnego widza zupelnie skutecznych manipulacji.Wypunktowala je zreszta Eamr.Obyl by sie ten obraz bez takich zalosnych chwytow bo i tak bylo nadgorliwcow za co chlostac,a tak film sam sie podstawil pod pregierz przeklaman.
Nie znam dokladnie biografi Hypati i najbardziej mnie interesuje w jakim stopniu tutaj film mija sie z prawda.
*


A ten film nie jest ateistyczny. Nie odniosłam oglądając film takiego wrażenia. Powtarzam – film jest antyfanatyczny. A między fanatykiem dowolnej maści i osobą wierzącą jest przepaść. A umysłowość prostego (i nie tylko) człowieka antyku i czasem całkowicie niepojęte dla współczesnego człowieka „teologię” wczesnych chrześcijan dobrze pokazuje właśnie dialog Davusa z kamratem. Na co też zwrócił uwagę Kakofonix.

Co do żałosych chwytów – polecam, bardzo polecam źródła z epoki. Fakt, co wrażliwsi mogą nie uwierzyć…

Biografia: powtarzam – z infomacjami zawartymi książce P. Chuvina większych niezgodności nie ma. A scena linczu na filozofce ZOSTAŁA MOCNO ZŁAGODZONA w stosunku do źródeł.
Dagome

QUOTE(Eamr @ 15/03/2010, 13:59)
A ten film nie jest ateistyczny. Nie odniosłam oglądając film takiego wrażenia. Powtarzam – film jest antyfanatyczny. A między fanatykiem dowolnej maści i osobą wierzącą jest przepaść. A umysłowość prostego (i nie tylko) człowieka antyku i czasem całkowicie niepojęte dla współczesnego człowieka „teologię” wczesnych chrześciajan dobrze pokazuje właśnie dialog Davusa z kamratem.
*



Ogladałem. Jest ateistyczny. Wrażenie takie jest zdecydowanie jednoznaczne. Przesłanie jest wyjątkowo proste żeby nie rzec prymitywnie proste. fanatyzm wiąże się z religią, owszem każdą ale w szczególności chrześcijańską bo nią autorzy w szczegolności się zajmują. Dzielna, dobra, niewinna oraz życzliwa wszystkim oraz czująca wstręt do każdej przemocy Hypatia, poganka a tak naprawdę ateistka, która dzięki temu jako jedyna zdolna jest do trzeźwego myślenia („Synezjuszu, nie wątpisz w to, w co wierzysz. Ja muszę.”), jest też jedynym jasnym punktem w tym morzu nieuporządkowanych ludzkich emocji. Wniosek nasuwa się sam, olej bracie/siostro religię bo jest szkodliwa. Czy to aby nie ateizm? Jeszcze póki co nie wojujący?
Ironside
Uprzejmie proszę o powściąganie formy wyrażania poglądów oraz pamiętanie o tym, że uwag ad personam ani nie piszemy, ani nie komentujemy. Jeśli coś kogoś razi, to niech raportuje to moderatorom.
Eamr
QUOTE(Dagome @ 15/03/2010, 13:26)
Ogladałem. Jest ateistyczny. Wrażenie takie jest zdecydowanie jednoznaczne. Przesłanie jest wyjątkowo proste żeby nie rzec prymitywnie proste. fanatyzm wiąże się z religią, owszem każdą ale w szczególności chrześcijańską bo nią autorzy w szczegolności się zajmują. Dzielna, dobra, niewinna oraz życzliwa wszystkim oraz czująca wstręt do każdej przemocy Hypatia, poganka a tak naprawdę ateistka, która dzięki temu jako jedyna zdolna jest do trzeźwego myślenia („Synezjuszu, nie wątpisz w to, w co wierzysz. Ja muszę.”), jest też jedynym jasnym punktem w tym morzu nieuporządkowanych ludzkich emocji. Wniosek nasuwa się sam, olej bracie/siostro religię bo jest szkodliwa. Czy to aby nie ateizm? Jeszcze póki co nie wojujący?
*


To Twoje rozumienie ateizmu. Hypatia urzęduje przy Serapejonie, a uprawianie filozofii w starożytności w wielu wypadkach wiązało się z wiecznymi dywagacjami nad naturą bóstwa. Filozofowie byli też nieraz o całe niebo bliżsi współczesnej teologii monoteistycznej niż inni im współcześni. Przesłanie jest znacznie bardziej skomplikowane – ludzi którzy zachowają rozsądek, kiedy ktoś odpali któryś z lontów opisanych przeze mnie w recenzji filmu jest zawsze nieliczna mniejszość.

A że religia w wielu wypadkach jest brzytwą w ręku małpy – nie można się nie zgodzić…
Dagome
QUOTE(Eamr @ 15/03/2010, 15:32)
To Twoje rozumienie ateizmu. Hypatia urzęduje przy Serapejonie,
*



Chcąc robić to co robiła nie miała innego wyjścia. Przypomnę, ogólnikowo oczywiście, ze poganie brak wiary w cokolwiek jako bezbozność, karali śmiercią. Jeżeli zaś wyznanie Hypatii: "Synezjuszu, nie wątpisz w to, w co wierzysz. Ja muszę.” potraktujemy poważnie jako szczere, a przecież tak wzniośle przedstawionej postaci zgodnie z oczekiwaniami autorów inaczej odebrać nam nie wolno, musi się ono odnosić do każdej religii. Zatem czyż nie jest to wyznanie niewiary czyli ateizmu?

QUOTE(Eamr @ 15/03/2010, 15:32)

A że religia w wielu wypadkach jest brzytwą w ręku małpy – nie można się nie zgodzić…
*



A JEDNAK SIĘ KRĘCI !!!
Smardz
QUOTE(lanciarius @ 14/03/2010, 23:43)
QUOTE
Ciuszki i uzbrojenie armii rzymskiej: Lanciarus proszony jest – dla własnego bezpieczeństwa – o oglądanie Agory w mocnym nakryciu głowy, może być takie gladiatorskie – ponieważ może poczuć i zrealizować chęć strzelenia sobie baranka o pierwszą napotkaną ścianę. Jeśli ja odczuwałam pewne zakłopotanie… epokowe…


Bez obaw, jestem już przyzwyczajony...
Widziałem na razie tylko trailer, ale mignęła w nim kilkukrotnie grupa zbrojnych - no i niestety znów mamy standardowe skórzane segmentaty, ćwiekowane tarcze i cały znany z miliona filmów szajs - innymi słowy, sprzęt pseudo-I w.n.e. Ktoś chyba zapomniał, że akcja dzieje się u schyłku IV w.n.e. Najwyraźniej jednak twórcy znów uznali że "każdy wie jak wygląda legionista" więc postanowili nie mieszać ludziskom w głowie. A przecież tanim kosztem można było przybrać zbrojnych w wyszywane tuniki (najwięcej wzorów mamy w końcu z Egiptu, więc byłoby idealnie), jakieś repliki hełmów z Intercisa (dla obcięcia kosztów można by je przerobić z francuskich Adrianów model 1915 wink.gif ) itd, itp... Niestety - jeszcze taniej wypożyczyć ten sam sprzęt, w którym zapewne biegali po planie jeszcze statyści w (baczność!) "Masadzie".
*


Ja wolabym, żeby filmowcy, jeśli już zakłamują uzbrojenie żołnierzy, pożyczyli te zbroje od P.Jacksona z Lord of the Rings. Przynajmniej miłe dla oka były smile.gif
mariusz 70
A ja dalej twierdze,ze autor filmu zdecydowanie nie rozumial epoki.Jezeli juz chcial szukac postaw ateistycznych to wybral najgorsze miejsce.Konstantynopol,Antiochia czy Aleksandria to byl tygiel teologicznych sporow.
Film jest jak najbardziej propagacja swiatopogladu ateistycznego i tak jest reklamowany,co wiecej przy rozdaniu nagrod Goyi zaprezentowano go jako biografie pierwszej feministki confused1.gif Ja tez szczerze powiedziawszy takich postaw tam nie stwierdzilem.Ale swiadczy to,ze jest wykorzystywany jako swego rodzaju ideologiczna propaganda.
Eamr,czy niedomowienia w sprawie zaglady aleksandryjskiej biblioteki czy przebieranie negatywnych w odczuciu autora bohaterow w czarne kolory to nie tanie manipulacje?Zwlaszcza ,ze obecnie tego typu srodowiska nawet slowo murzyn uwazaja za niewlasciwe.


Kakofonix
QUOTE(mariusz 70 @ 15/03/2010, 17:47)
(...) czy przebieranie negatywnych w odczuciu autora bohaterow w czarne kolory to nie tanie manipulacje?Zwlaszcza ,ze obecnie tego typu srodowiska nawet slowo murzyn uwazaja za niewlasciwe.
*



Chairete!
Ciemnoskórzy Egipcjanie byli główną podporą tamtejszego chrześcijaństwa. Zapewne biali Grecy częściej sympatyzowali z pogaństwem.
Pozdrawiam, Andrzej

mariusz 70
Zapewne,ale chodzi o kostiumy w filmie.
Tak na marginesie.Doprawdy trudno mi znalezc mniej odpowiednie miejsce dla ateisty jak Egipt.I to na przestrzeni ostatnich pieciu tysiacleci. wink.gif
Kamaz73
Bo i zapewne nią nie była... wszak jedyne żródło które przybliża postać Hypatii to dzieło chrześcijanina. Trudno jednakowoż o tym rozstrzygnąć i niech to będzie złożone na karby Licentia poetica.
Generalnie jednakże mariusz 70 ma sporo racji.
Mi jednakowoż ..., a oglądałem w oryginale ( nie do końca bo podpisy były po ... hiszpańsku smile.gif ), również zdał się dziełem stricte antyreligijnym i proateistycznym. Postać Hypatii przedstawiono jednostronnie w jasnych barwach... jako uosobienie czystości i uczciwości antycznego naukowca.Ok. Należy jej się.
Postać tą jednakże przeciwstawiono oczywiście złym sfanatyzowanym chrześcijanom, zapiekłym żydom i nieobliczalnym poganom.
Generalnie schemacik znany z filmów propagandowych z przeszłości:
- czysta, piękna, mądra i dobra ateistka kontra brudni, bezwzględni oraz skłonni do zbrodni członkowie różnych religii. Jak widać wzorce Goebbelsa nadal są żywe.
- najbardziej jednakże się dostało chrześcijanom ( Żydzi i Poganie zostali "przynajmniej" zmasakrowani lub wypędzeni): mnichowie to ówcześni terroryści potrafiący nawet wznieść dłoń na muzykyków, podburzający tłum i władzę jak też bezpośrednio odpowiedzialni za palenie Biblioteki tudzież ... mordowanie kogoś w kościele.
Ten ostatni przypadek to już szczyt zakłamania... grupa chrześcijan morduje Hypatię w kościele... w zasadzie prawie przy ołtarzu. Jedyne źródło podaje iż owszem była zamordowana ale... przed kościołem. Zabieg ten wyraźnie wskazuje po co ten fiklm tak na prawdę powstał i jaki cel mu przyświecał.
Na rynku podczas dyskusji między mnichem a ateuszem też musiano zaatakować chrześcijan iż .... swe poglądy wymuszali siłą. Raz że pokazano jak oszukuje mnich, chodząc po rozżażonych węglach ( tymczasem w ówczesnych czasach posiadanie sandałów było dosyć drogim wydatkiem i posiadali je generalnie ludzie bardziej zasobni stąd ... ludziska ówcześnie mieli stopy odpowiednio wyrobione do łażenia po różnych rzeczach w tym po spieczonym piasku pustyni a mnisi dowodzący życiem swych zasad szczególnie się takich ułatwień nie poddawali i zapewne bez żadnych sandałów byli zdolni do takich myków jak obecnie fakirzy [ a przy okazji to sam widziałem dzieciaki w Iraku które ganiały na bosaka po asfaltowej drodze wtedy gdy na jej powierzchni ścinało się jajko! biggrin.gif ]) dwa iz następnie dyskutanta siłą pakuje na te sema męczarnie.
Jak się doda strój tych mnichów to brakowało mi turbanów i zawołania alllah akbar.
Doprawdy... mnisi ówcześni ( a w zasadzie krzewiciele wiary) to byli ludzie nie mniej ideowi jak owa Hypatia... i stąd zdobywali wyznawców.

Można by takich rzeczy jeszcze wiele wskazać. Moim więc zdaniem film ma wymowę antyreligijną i wpisuje się w obecną wojnę religijną pomiędzy osobami wierzącymi i niewierzacymi... nihil novi. Tyle że wieje nudą.

Czy film jest feministyczny? Na pierwszy rzut oka pewnie nie... ale jak się spojrzy iż na tle wszetecznych mężczyzn jedynym jasnym punktem jest kobieta... hm to trzeba i to wziąść pod uwagę.
Pozdrawiam.
yarovit
Wokół tego filmu panuje taka histeria, że aż się chętnie na niego wybiorę. I sądzę, że będę się na nim świetnie bawić. Dziękuję wszystkim za polecenie. biggrin.gif
Eamr
Sokrates Scholastyk, Historia Kościoła, księga VII, rozdz. 15:

Żyła w Aleksandrii pewna niewiasta imieniem Hypatia; była ona córką filozofa Teona. Udało się jej osiągnąć tak wysoki stopień wykształcenia, że przewyższyła współczesnych sobie filozofów, stała się kontynuatorką wznowionej przez Plotyna filozofii platońskiej i potrafiła wykładać na prośbę zainteresowanych wszlkie, jakie by nie były, doktryny filozoficzne. Dlatego też garnęli się do niej zewsząd ci, którzy chceli się poświęcić nauce filozofii. Ze względu na zmuszającą do szacunku szczerość i swobodę wypowiedzi, którą zapewniło jej posiadane wykształcenie, umiała mądrze występować także i wobec przedstawicieli władzy, i nie potrzebowała się wstydzić, kiedy się pojawiła wśród mężów; wszyscy nie tylko szanowali ją dla nieprzeciętnej roztropności; ale nawet czuli się onieśmieleni. Otóż tym razem przeciwko niej uzbroiła się zawiść. Ponieważ bowiem dość często spotykała się z Orestesem, fakt ten skłonił ludzi ze sfer kościelnych do wysunięcia oszczerczego oskarżenia, że to właśnie ona stoi na zawadzie i sprzeciwia się nawiązaniu przyjaznych stosunków pomiędzy Orestesem a biskupem Cyrylem. Tak więc ludzie porywczego usposobienia, którym przewodzi niejaki Piotr, lektor, umówiwszy się między sobą upatrzyli moment, kiedy owa niewiasta wracała skądiś do domu, i wyrzuciwszy ją z lektyki, zawlekli pod kościół zwany Cezarejon; tu zdarłszy z niej szaty zabili ją odłamkami skorup. Następnie rozszarpawszy ciało na sztuki poznosili poszczególne części na miejsce zwane Kinaron i spalili w ogniu.

W przypisie do tego fragmentu (jako autor komentarzy podany jest Adam Ziółkowski – być może obecny wybitny profesor):
„Sprawcami mordu na Hypatii byli pracownicy szpitali aleksandryjskich, mianowani przez biskupa i jemu podlegli; przewodził im duchowny. Śledztwo nie wykroczyło poza bezpośrednich sprawców, a jego rezultatem był reskrypt cesarski z 5 października 416 r., przekazujący kontrolę nad szpitalami prefektowi. Już w półtora roku później Cyryl odzyskał kontrolę nad tymi ludźmi, którzy stali się jego nieoficjalną policją. Starcie prefekta z biskupem zakończyło się pełnym zwycięstwem tego ostatniego – odtąd żaden przedstawiciel władzy państwowej w Egipcie nie ośmielił się rzucić wyzwania Cyrylowi.”

Sokrates Scholastyk był prawnikiem w kancelarii cesarskiej w Konstantynopolu. Jest wielce prawdopodobne, że miał doskonały dostęp do materiałów śledztwa.

QUOTE(Kamaz73 @ 15/03/2010, 19:50)
Postać tą jednakże przeciwstawiono oczywiście złym sfanatyzowanym chrześcijanom, zapiekłym żydom i nieobliczalnym poganom. Generalnie schemacik znany z filmów propagandowych z przeszłości:
- czysta, piękna, mądra i dobra ateistka kontra brudni, bezwzględni oraz skłonni do zbrodni członkowie różnych religii. Jak widać wzorce Goebbelsa nadal są żywe. (…)ale jak się spojrzy iż na tle wszetecznych mężczyzn jedynym jasnym punktem jest kobieta... hm to trzeba i to wziąść pod uwagę.
*


A co tam robi jej bardzo przyzwoity ojciec, porządny choć nieco kochliwy smile.gif prefekt-chrześcijanin, niewolnik który rzuca się w obronie karanej chrześcijanki, i na końcu – całkiem niezgodnie ze źródłem – oszczędza Hypatii kaźni? Co tam robi porządny chrześcijański biskup (który – nawiasem mówiąc – w innym źródle – własnego pióra: De regno – daje znakomity dowód politycznego osielstwa?) No i wykształcony i poczciwy do szpiku kości niewolnik-asystent Hypatii.

Nie wiem, i wydawało mi się że to faceci byli…

QUOTE(Kamaz73 @ 15/03/2010, 19:50)
mnichowie to ówcześni terroryści potrafiący nawet wznieść dłoń na muzykyków…
*


A to też gdzieś w źródle jest jest, nie chce mi się szukać.

QUOTE(Kamaz73 @ 15/03/2010, 19:50)
( tymczasem w ówczesnych czasach posiadanie sandałów było dosyć drogim wydatkiem i posiadali je generalnie ludzie bardziej zasobni stąd
*


A to fajne! Rekonstrukcje na podstawie ikonografii są pełne rysunków takich sandałów typu plebejsko-wojskowego, z grubej skóry. Zamożniejsi nosili inne obuwie. A jak już by ktoś założył sandały do togi – istna zgroza, to było dla nich jak adidasy do garnituru…

QUOTE(Kamaz73 @ 15/03/2010, 19:50)
Jak się doda strój tych mnichów to brakowało mi turbanów i zawołania alllah akbar.
Doprawdy... mnisi ówcześni ( a w zasadzie krzewiciele wiary) to byli ludzie nie mniej ideowi jak owa Hypatia... i stąd zdobywali wyznawców.
*


ROTFL! A jak wyglądają i jaką mają ekspresję mieszkańcy Północnej Afryki??? A o mnisich wybrykach: Bruno Dumezil, Chrześcijańskie korzenie Europy, od str. 805.

QUOTE(Kamaz73 @ 15/03/2010, 19:50)
(…)mordowanie kogoś w kościele.
Ten ostatni przypadek to już szczyt zakłamania...
*


Ukłony z zaświatow od 7000 chrześcijańskich Gotów (arian) spalonych w konstantynopolitańskim kościele 12 lipca 400 r. przez ortodoksów. Zawarto drzwi, i przez uszkodzony dach wrzucono ogień. Kamaz, weź zapalniczkę, zapal, potrzymaj rękę 10 minut tak aby ogień dotykał skóry. A potem pomnóż to przez 7000…

Ukłony z zaświatów od licznych osób, które szukając azylu w kościołach, były stamtąd wywlekane. I tych, którzy się nawzajem porżnęli w kościele podczas masakry związanej z wyborem jednego z papieży.

Idź, Yarovit – ocenisz. Moim zdaniem reżyser w stosunku do źródeł z epoki wydelikacił. Gdyby to kręcił Chereau, to dopiero byłby wrzask. Aż strach sobie wyobrazić scenę linczu - pamiętsza Noc św. Bartłomieja?
yarovit
^^Śmieszy mnie przede wszystkim ta hipokryzja. No bo jak kto nakręci o tym, jak ci źli poganie prześladują chrześcijan to dobrze i zgodnie z wartościami. Jak ktoś nakręci o tym, jak to chrześcijanie robili to samo bliźnim (co zdarzało im się nader często) to już ateistyczno-feministyczna propaganda rządu Zapatero. Żałosne i tyle.

Szczerze mówiąc, to od kilku miesięcy nie byłem w kinie i nawet przestałem śledzić premiery. Doświadczenie jednak uczy, że im większa histeria wokół filmu, tym lepsza zabawa na seansie. Choćby z samej świadomości, jak wielu osobom ten film gra na nerwach. Dlatego idę nabijać kabzę tym ludziom, którzy chcą zbić fortunę na podważaniu wartości.
Eamr
QUOTE(yarovit @ 15/03/2010, 22:00)
^^Śmieszy mnie przede wszystkim ta hipokryzja. No bo jak kto nakręci o tym, jak ci źli poganie prześladują chrześcijan to dobrze i zgodnie z wartościami. Jak ktoś nakręci o tym, jak to chrześcijanie robili to samo bliźnim (co zdarzało im się nader często) to już ateistyczno-feministyczna propaganda rządu Zapatero. Żałosne i tyle.

Szczerze mówiąc, to od kilku miesięcy nie byłem w kinie i nawet przestałem śledzić premiery. Doświadczenie jednak uczy, że im większa histeria wokół filmu, tym lepsza zabawa na seansie. Choćby z samej świadomości, jak wielu osobom ten film gra na nerwach.
*


Coś w tym jest. Do teraz kinematografia karmiła widzów wyłącznie jednostronnie prochrześcijańskim przesłaniem. Teraz trend może się odwrócić – będą przeginki w drugą stronę, jak robią te przysłowiowe feministki, doprowadzające do paniki i rozpaczy część Forum smile.gif Mam na myśli, że część populacji spychana długo do „notorycznej defensywy” na chęć gryźć smile.gif Mam tylko nadzieję, że po okresie przegięć (Agora to lajcik) zaczną powstawać w końcu wspaniałe produkcje bez takich niedoczesanych chwytów wizualnych, na jakie pozwolił sobie reżyser Agory.

Tak zakłamywanie świadomości ludzkiej również przez kinematografię obróci się i walnie dotychczasowych beneficjentów. Oj, będzie bolało. Gdyby rachunek sumienia prowadzony był na bieżąco, nie było by teraz takiego wrzodu. Sama nieraz byłam bardzo zdziwiona tym co jest w źródłach, a tym co funkcjonuje w świadomości – nawet 50 lat skomuszałej edukacji nic nie zmieniło.
Shell
mysle, że w tym zamieszaniu nie do konca o to chodzi. Film jak film, przesłanie każdy może odczytywać swoje (dlatego sztuka tak wciąga bo i ksiązke każdy może odebrać na swój sposób i poezję, malarstwo czy film własnie). Bardziej chodzi o to, że to niestety fajny film, który za wiedzą/bez wiedzy reżysera i producenta w zapaterowskiej lewackiej Hiszpanii staje się bardzo ostrym propagandowym narzędziem. Nie oszukujmy się obrażanie chrześcijan jest modne (mówię tu o wszystkich odmianach- katolikach, protestantach), jest trendy i przez lewackie odłamy Europy bardzo pozytywnie odbierane. Nie wyobrażam sobie jednak by w Hiszpanii powstał film np o krwaym podboju Hiszpanii przez Arabów o tak antymuzułmańskim wydźwięku. Ani by się odważny nie znalazł do nakręcenia ani by pewnie recenzje już nie były tak przychylne...


I to jest trochę smutne.
yarovit
QUOTE(Shell @ 15/03/2010, 23:05)
że to niestety fajny film, który za wiedzą/bez wiedzy reżysera i producenta w zapaterowskiej lewackiej Hiszpanii staje się bardzo ostrym propagandowym narzędziem.


Ach tak? To łaskawie podaj przykłady, że film ten wykorzystywany jest, jak to zgrabnie ująłeś, jako "ostre propagandowe narzędzie".

Inną sprawą jest, że określanie Hiszpanii jako "lewacką" jest raczej śmieszne. No ale dla jednego wszystko na prawo to "faszyści", dla innego wszystko na lewo to "lewacy". Oba pojęcia są obecnie zupełnie wyprane z jakiegokolwiek znaczenia.

QUOTE(Shell @ 15/03/2010, 23:05)
Nie oszukujmy się obrażanie chrześcijan jest modne (mówię tu o wszystkich odmianach- katolikach, protestantach), jest trendy i przez lewackie odłamy Europy bardzo pozytywnie odbierane.


Tak naprawdę to tylko zderzenie z rzeczywistością. Jeszcze kilkanaście lat temu w Polsce Kościół i religia w ogóle były w świadomości przeciętnego obywatela poza wszelką krytyką. Teraz jednak przeciętny Polak przestał już nie jest odizolowany od reszty Europy i ze zdziwieniem dowiaduje się, że chrześcijaństwo nie ma już od dawna w europejskiej kulturze immunitetu. Jest krytykowane i poddawane satyrze jak każdy inny element kultury. I stąd ten szok i poczucie, że jest jakaś moda na kopanie chrześcijan.

QUOTE(Shell @ 15/03/2010, 23:05)
Nie wyobrażam sobie jednak by w Hiszpanii powstał film np o krwaym podboju Hiszpanii przez Arabów o tak antymuzułmańskim wydźwięku.


Film taki nie powstał, bo temat nie jest modny. Tak samo jak nie jest modne w Polsce sfilmowanie najazdów mongolskich, albo podboju Połabia, albo reakcji pogańskiej. Ale już o rekonkwiście parę produkcji w Hiszpanii powstało.

Zresztą temat poruszony przez "Agorę" też raczej modny nie jest. Ile wcześniej powstało filmów o prześladowaniu pogan? Nie chcę skłamać, ale chyba żaden, nie licząc jakiś produkcji niszowych. A ile powstało filmów o prześladowaniu chrześcijan przez innowierców?

Zaś filmów, które zdaniem muzułmanów mają wydźwięk antyislamski trochę się znajdzie.

QUOTE(Shell @ 15/03/2010, 23:05)
Ani by się odważny nie znalazł do nakręcenia ani by pewnie recenzje już nie były tak przychylne...


Skąd wiesz?
Smardz
QUOTE
mnichowie to ówcześni terroryści potrafiący nawet wznieść dłoń na muzykyków, podburzający tłum i władzę jak też bezpośrednio odpowiedzialni za palenie Biblioteki tudzież ... mordowanie kogoś w kościele.

Ja również swego czasu nie wyobrażałem sobie co działo się w pierwszych wiekach zwycięskiego chrześcijaństwa, aż pare książek przejrzałem. Bardzo mnie to bolało, jako człowieka zarówno darzącego sympatią świat antyczny jak i instytucje kośącioła.
mariusz 70
Z tym zamieszaniem to nie przesadzajmy.Film jest wart zobaczenia jak najbardziej,temat tez bardzo ciekawy bo ile mozna ogladac w sumie historie o chrzescijanach i lwach.Inna sprawa,ze zrobiono obraz mocno propagandowy.Co wiecej dzieci sie w ramach szkolnego Wychowania Obywatelskiego na niego prowadza,stad tez zapewne nie mogl byc zbyt brutalny ,aby utrzymac normy wiekowe.Socjalistyczny rzad tez paluchy maczal przy jego produkcji,a wiec jest jaki jest i trudno sie dziwic.Mial spelniac polityczno-swiatopogladowe zalozenia to i spelnia.Jak ktos placi to i wymaga,hmm...raczej placi podatnik,a pani minister wymaga dokladnie mowiac.
Ma tez racje Eamr,ze mnisi tego okresu byli malo sympatyczna grupa spoleczna i to bardzo delikatnie to ujmujac.Tutaj sie nie oszukujmy,pani Hypatia tez nie zmarla ze starosci. wink.gif
Swego czasu pan Gibson nakrecil film o fanatyzmie religijnym Majow i zebral nie nagrody i pochwaly mediow,ale wrecz przeciwnie, ostre krytyki i wyzwiska.Jak to jest wiec z ta filmowa walka z religijnym fanatyzmem?
Shell
Yarovit - jeżeli uważasz Hiszpanię Zapatero, a raczej to co próbuje on z niej zrobić nie za lewackość to nie ma sensu rozwijać dyskusji.

Co do muzułmanów to przypomnę tylko wydarzenia duńskie i holenderskie w kwestiach publikacji/filmów o wydzwięku antymuzułmańskim i co się potem działo. Chyba nie trzeba rozwijać o co mi chodzi?
Poza tym przebija z Twoich postów dosyć wyrazna agresja antychrzescijanska, a moze antyklerykalna. Nie wiem czy to dobry stan na prowadzenie dyskusji, warto zawsze zachowac chocby pozory obiektywizmu nawet w gorącej polemice. Moze się mylę - jeżeli tak to przepraszam- ale jako osoba czytająca ten wątek bez emocji to mi się od razu rzuciło w oczy.

Mariusz- krytyka za "Apocalyptico" (o ile dobrze pamiętam tytuł) spadła na Gibsona za to, że w jego wizji (dosyć pokręconej zresztą) to Hiszpańscy katolicy poprzez najechanie Majów uratowali fanatyczną kulturę przed samozniszczeniem i dalszym wyrzynaniem się w pień. Było to doprawdy bardzo kontrowersyjne, delikatnie mówiąc, ujęcie ale spotkało się z krytyka własnie dlatego, że prezentowało takie a nie inne poglądy. Gdyby Apocalyptico ukazywało, żądnych krwi morderców katolickich niszczących pokojową kulturę szczęsliwie zyjących Indian, no i nakręciłby to np Jackson czy Cameron to pewnie oskarów byłoby co niemiara wink.gif Chyba po "Hurt lockerze" nikt nie ma wątpliwości, że oskary to już (już?) też narzędzie walki politycznej.Zresztą nie ukrywajmy, że Gibson jako obsesyjny antysemita ma ostro prze...kichane w Hollywood wiec zarówno i do jego twórczości, jak i do krytyki tejże trzeba podchodzić ostrożnie.
mariusz 70
Yarovicie gdyby Zapatero uslyszal od Ciebie ,ze nagujesz jego lewicowosc bez watpienia bardzo by sie obrazil smile.gif .Sam stale z duma to podkresla,a o filmie pani minister jego rzadu wyrazila sie ze bedzie jednym z elementow postepowego i laickiego szkolnego programu edukacyjnego-tak wiec doprawdy trudno tu bronic tezy ,ze nie jest obrazem propagandowym.
Baszybuzuk
Film jest wart obejrzenia za sam opisywany okres i miejsce - dzieje wschodniej cześci Cesarstwa nie stały się nigdy cześcią szeroko rozumianego "dziedzictwa Zachodu" (w którym mieści się Grecja, "Pierwszy Rzym"... długo nic, po czym od razu przeskakujemy do Franków, Merowingów i Karolingów). "Drugi Rzym" i jego centra praktycznie nie istnieją w kinematografii i nawet podane w takiej formie chyba warto zobaczyć.

Choć oglądając film faktycznie można mieć wrażenie, że religia jest przedstawiona w barwach od neutralnych (chrześcijańscy niewolnicy są za nią prześladowani - ale właściwie nie dowiadujemy się, czy poza współczuciem z tego tytułu, religia czyni ich lepszymi czy nie) do jednoznacznie złych (sfanatyzowani mnisi), podczas kiedy czyny dobre dokonywane są nie pod wpływem religii, ale niezależnych od niej filozofii, ewentualnie indywidualnych cech charakteru.
yarovit
QUOTE(Shell @ 16/03/2010, 8:02)
Yarovit - jeżeli uważasz Hiszpanię Zapatero, a raczej to co próbuje on z niej zrobić nie za lewackość to nie ma sensu rozwijać dyskusji.


A dlaczego nie ma sensu? "Lewackość", tak jak i "faszyzm" to obecnie słowa-wytrychy zupełnie oderwane od pierwotnego znaczenia, używane po to by dowalić temu, kogo się nie lubi.

QUOTE(Shell @ 16/03/2010, 8:02)
Co do muzułmanów to przypomnę tylko wydarzenia duńskie i holenderskie w kwestiach publikacji/filmów o wydzwięku antymuzułmańskim i co się potem działo. Chyba nie trzeba rozwijać o co mi chodzi?


A wypadałoby rozwinąć. Dla przykładu w Beneluksie krytyka islamu jest dzisiaj na porządku dziennym i z reguły idzie dalej niż krytyka chrześcijaństwa.

QUOTE(Shell @ 16/03/2010, 8:02)
Poza tym przebija z Twoich postów dosyć wyrazna agresja antychrzescijanska, a moze antyklerykalna. Nie wiem czy to dobry stan na prowadzenie dyskusji, warto zawsze zachowac chocby pozory obiektywizmu nawet w gorącej polemice. Moze się mylę - jeżeli tak to przepraszam- ale jako osoba czytająca ten wątek bez emocji to mi się od razu rzuciło w oczy.


Daruj sobie wycieczki osobiste. Najpierw poczytaj sobie moje posty, np. w tym wątku, a dopiero potem oskarżaj mnie o antychrześcijańską agresję.

Nie bardzo natomiast rozumiem, dlaczego twierdzisz że czytasz wątek bez emocji, skoro Twoje wypowiedzi jednoznacznie wskazują na Twoje wyraziste poglądy.
yarovit
QUOTE(mariusz 70 @ 16/03/2010, 7:29)
Inna sprawa,ze zrobiono obraz mocno propagandowy.


Zamiast pisania frazesów - może przybliż, co w tym obrazie jest propagandowego?

QUOTE(mariusz 70 @ 16/03/2010, 7:29)
Co wiecej dzieci sie w ramach szkolnego Wychowania Obywatelskiego na niego prowadza,stad tez zapewne nie mogl byc zbyt brutalny ,aby utrzymac normy wiekowe.


To zupełnie jak u nas. U nas też się pędzi gawiedź szkolną do kin. Kto nabił frekwencję na słabym i jednostronnym do bólu "Quo Vadis"?

QUOTE(mariusz 70 @ 16/03/2010, 7:29)
Socjalistyczny rzad tez paluchy maczal przy jego produkcji,a wiec jest jaki jest i trudno sie dziwic. Mial spelniac polityczno-swiatopogladowe zalozenia to i spelnia.Jak ktos placi to i wymaga,hmm...raczej placi podatnik,a pani minister wymaga dokladnie mowiac.


Przecież w całej Europie produkcje filmowe dotuje się z państwowej kasy. Także u nas. Doszukiwanie się w tym politycznego celu jest co najmniej dziwne.

QUOTE(mariusz 70 @ 16/03/2010, 7:29)
Swego czasu pan Gibson nakrecil film o fanatyzmie religijnym Majow i zebral nie nagrody i pochwaly mediow,ale wrecz przeciwnie, ostre krytyki i wyzwiska.Jak to jest wiec z ta filmowa walka z religijnym fanatyzmem?


Jak się zdaje, Gibsona zjechali historycy za niezbyt zgodne z rzeczywistością przedstawienie Majów. Ciągnął się też za nim smród za jego alkoholowo-samochodowo-antysemicki wyskok. Nikt się za to nie czepiał wydźwięku filmu. Kiedy "Apocalypto" miało premierę, przebywałem na Zgniłym Zachodzie. Oglądałem film w międzynarodowym (i multireligijnym) towarzystwie i jedyną negatywną reakcją był śmiech kolegi, który wówczas studiował medycynę, że postacie krzyczą nawet po tym, jak im wyrwano serca.

----

QUOTE(mariusz 70 @ 16/03/2010, 8:13)
Yarovicie gdyby Zapatero uslyszal od Ciebie ,ze nagujesz jego lewicowosc bez watpienia bardzo by sie obrazil smile.gif .Sam stale z duma to podkresla,a o filmie pani minister jego rzadu wyrazila sie ze bedzie  jednym z elementow postepowego i laickiego szkolnego programu edukacyjnego-tak wiec doprawdy trudno tu bronic tezy ,ze nie jest obrazem propagandowym.


Lewicowość a lewackość. Zauważasz tą "subtelną" różnicę?

Szczerze mówiąc, to pani minister (o ile tak rzeczywiście powiedziała), to ma trochę racji. Ile dla przykładu u nas w szkołach mówi się o prześladowaniu chrześcijan, a ile o prześladowaniu przez chrześcijan? Obiektywizm nakazywałby mówienie o obu rzeczach.
Baszybuzuk
QUOTE(yarovit @ 16/03/2010, 9:23)
Szczerze mówiąc, to pani minister (o ile tak rzeczywiście powiedziała), to ma trochę racji. Ile dla przykładu u nas w szkołach mówi się o prześladowaniu chrześcijan, a ile o prześladowaniu przez chrześcijan? Obiektywizm nakazywałby mówienie o obu rzeczach.


Bez przesady, trochę jest - katarzy, krucjaty, pogromy, reformacja i kontreformacja, podbój Nowego Świata, takie tam. W stosunku do liczby przykładów prześladowania chrześcijan (które pojawiają się chyba tylko przy okazji omawiania czasów Nerona i długo, długo potem przy okazji XIX wieku w Polsce i kulturkampf'u) można powiedzieć że uczeń w szkole średniej jest bombardowany przykładami nadużywania autorytetu religii w imię władzy oraz przykładami zgubnych efektów fanatyzmu.

W programach szkół jest mało o wczesnych chrześcijaństwie, nestorianach, monofizytach itp., ale wynika to raczej z faktu że w szkołach mało się mówi o wschodnim Cesarstwie w ogóle, a nie z jakiegoś specjalnego unikania tego tematu.
Shell
Yarovicie to nie była żadna wycieczka osobista tylko stwierdzenie subiektywnego odczucia, któe powstało przy czytaniu Twoich wypowiedzi, zresztą napisałem, że jeżeli źle odebrałem emocjonalny wydźwięk Twoich postów to przepraszam co całkowicie zignorowałeś.

Jeżeli po moich postach bylbys w stanie okreslic moje "wyraziste poglądy" to byłbym wdzięczny za krótkie ich scharakteryzowanie bo ja sam absolutnie nie byłbym w stanie tego uczynic. No chyba, że masz na mysli nazwanie Gibsona antysemitą, to tak to z pewnością było wyraziste, ale raczej nie kontrowersyjne.


Nie ma sensu ciągnąć jednak tego wątku bo jest abstrakcyjny tak jak dalszego sporu o okreslenie lewackości Zapatero. Dla mnie "lewicowy" to był Kuroń czy we wczesnej młodości Orwell, lewicowe były też poglądy społeczne The Clash, gdybym próbował Zapatero nazwać "lewicowcem" to bym wszystkich lewicowców odżegnujących się od lewackiej ekstremy Chaveza, Zapatero i im podobnych mocno obraził. I to jest moja subiektywna opinia.

Swoje poglądy na temat propagandowej roli Agory wziałem z lektury hiszpańskiej prasy gdzie w gazetach o zabarwieniu prorządowym pojawiały się recenzje nacechowane dumą "to nasze dzieło", "tak chcemy bo to było ilustrowane" i odwrotnie, w pismach konserwatywnych "Agora" odbierana była jako pieknie przedstawione, efektownie nakręcone, ale jednak polityczne widowisko z mocnym wydzwiękiem propagandowym. Do tego dochodziły o czym tu już mówiono głosy z rządu Zapatero wychwalające film.

Jako osoba zohydzona polityką jestem negatywnie nastawiony do wszelkich typów działań zaciągających kulturę i sztukę do aktualnej wojny polityczno-propagandowej. Szczególnie gdy dotyka to okresu, którym bezpośrednio się interesuję.

mariusz 70
Dokladnie.Ale pamietajmy o jednym.Autor filmu zyje sobie w wolnym kraju,ma takie ,a nie inne poglady i na swoje widzimisie czy zlecenie sponsorow film historyczny nakrecil.Ma prawo jak najbardziej,nikt mu tego nie neguje i ja tu najmniejszego problemu nie widze.Prosze tylko nazywac sprawy po imieniu,a jak sami zleceniodawcy traktuja te produkcje jako przekaz ideologiczny to wszelka dyskusja ,ze tak nie jest staje sie doprawdy oderwaniem od realiow.
Nie mam pojecia jak przedstawiaja go polskie media,ale widze dokladnie jak jest lansowany w Hiszpani o czym i Shell mial sie okazje przekonac.Skandalu film za Pirenejami nie zrobil absolutnie zadnego pomimo wielkiej promocji.No coz,opowiesc o starciu teologi z filozofia z pewnoscia mas do kina w odroznieniu od dziejow gladiatora nie przyciagnie.Takie mamy czasy i juz.Rozdanie nagrod Hiszpanskiej Akademi Filmowej tez rozczarowalo(dla jasnosci dodam,ze wlasnie Agorze kibicowalem)co tlumow do kas tez nie napedzi,a rownoczesnie sprawilo,ze zainteresowanie nim nagle zaniklo.
Co do sponsoringu to pan Zapatero dofinansowal tyle idiotycznych projektow,ze akurat trudno mu Agore wypominac,a i tak mamy szczescie,ze z Hypati nie zrobiono lesbijki,albo transwestyty.
Yarovicie jak sie nie myle "Quo vadis" jest ksiazka obowiazkowa w programie szkolnym i dziwne by bylo gdyby uczniowie jej nie znali.Jest to tez jeden z nielicznych naszych Nobli w tej dziedzinie wiec jakiegos spisku tu nie widze.Ja w czasach PRL-u mialem tez obowiazkowa projekcje wersji z P.Ustinowem w roli Nerona.Co do rodzimej ekranizacji calkowicie podzielam Twoje zdanie,jest kiepska.
Ironside
Proponuję obniżyć temperaturę tej dyskusji. Jeśli się macie mordować o Agorę, to proszę bardzo, byle nie na tym Forum.
bachmat66
QUOTE(Shell @ 16/03/2010, 4:03)
Yarovicie to nie była żadna wycieczka osobista tylko stwierdzenie subiektywnego odczucia, któe powstało przy czytaniu Twoich wypowiedzi, zresztą napisałem, że jeżeli źle odebrałem emocjonalny wydźwięk Twoich postów to przepraszam co całkowicie zignorowałeś.

Jeżeli po moich postach bylbys w stanie okreslic moje "wyraziste poglądy" to byłbym wdzięczny za krótkie ich scharakteryzowanie bo ja sam absolutnie nie byłbym w stanie tego uczynic. No chyba, że masz na mysli nazwanie Gibsona antysemitą, to tak to z pewnością było wyraziste, ale raczej nie kontrowersyjne.


Nie ma sensu ciągnąć jednak tego wątku bo jest abstrakcyjny tak jak dalszego sporu o okreslenie lewackości Zapatero. Dla mnie "lewicowy" to był Kuroń czy we wczesnej młodości Orwell, lewicowe były też poglądy społeczne The Clash, gdybym próbował Zapatero nazwać "lewicowcem" to bym wszystkich lewicowców odżegnujących się od lewackiej ekstremy Chaveza, Zapatero i im podobnych mocno obraził. I to jest moja subiektywna opinia.

Swoje poglądy na temat propagandowej roli Agory wziałem z lektury hiszpańskiej prasy gdzie w gazetach o zabarwieniu prorządowym pojawiały się recenzje nacechowane dumą "to nasze dzieło", "tak chcemy bo to było ilustrowane" i odwrotnie, w pismach konserwatywnych "Agora" odbierana była jako pieknie przedstawione, efektownie nakręcone, ale jednak polityczne widowisko z mocnym wydzwiękiem propagandowym. Do tego dochodziły o czym tu już mówiono głosy z rządu Zapatero wychwalające film.

Jako osoba zohydzona polityką jestem negatywnie nastawiony do wszelkich typów działań zaciągających kulturę i sztukę do aktualnej wojny polityczno-propagandowej. Szczególnie gdy dotyka to okresu, którym bezpośrednio się interesuję.
*


Maestro,
ladnie powiedziane - smile.gif
Ale tylko czy widzial ktos kulture samopas chodzaca a wolna od polityki estos malditos dias?

Film obejrzalem, jest duzo lepiej zrobiony niz inna superprodukcja de Espana 'Alatriste', przypomnial mi sie troche w 'Imie Rozy' ale w temacie ploniecia i przepadania starozytnych ksiag a madrosci et dziel roznorakich w ogniu historii.
mariusz 70
Przy koncu produkcji Alatriste skonczyly sie fundusze i zaplanowana finalowa bitwa okazala sie produkcyjna zenada sad.gif Na szczescie Agora takich problemow nie miala.
Ciekawym pomyslem bylo udostepnienie publicznosci imponujacych dekoracji pozostalych po Agorze.W ubieglym roku byla to spora atrakcja turystyczna,nie wiem niestety jak bedzie w tym roku i czy cos z nich jeszcze pozostalo bo zima byla paskudna.
Dagome
Trochę starałem się poszukać informacji na temat kilku aspektów uwypuklonych w filmie, no i nie pasuje mi tu historycznie, przedstawiony w filmie dość sprawnie obraz parabolan jako zbrojnego ramienia krwiożerczego wyznania, dalej postać Ammoniusza podżegacza - historycznie jako takiego w tym okresie nie do uchwycenia, nadto wydaje się, ze św. Cyryl był historycznie młodszy od Hypatii zgoła rówiesnik jej uczniów, oraz okoliczność iż zgładzenia bohaterki dokonać mmieli parabolanie. Ciekawy jestem czy moje spostrzezenia są trafne oraz jeżeli tak czy możemy jednak mówić o manipulacji faktami. Czy ktoś starał sie oprócz przywołanego wcześniej przez userów tekstu źródłowego poszukać innych informacji dot. epoki i okoliczności i aspektów wykorzystanych w filmie?
Ironside
QUOTE(mariusz_70)
Przy koncu produkcji Alatriste skonczyly sie fundusze i zaplanowana finalowa bitwa okazala sie produkcyjna zenada

Przepraszam za offtop, ale czy mowa tu o TYM Alatriste z Mortensenem i o TEJ finałowej bitwie pod Rocroi, która nawet oglądana na youtube wgniotła mnie w krzesło swoją dramaturgią i realizmem??
Eamr
QUOTE(Dagome @ 17/03/2010, 9:07)
Trochę starałem się poszukać informacji na temat kilku aspektów uwypuklonych w filmie, no i nie pasuje mi tu historycznie, przedstawiony w filmie dość sprawnie obraz parabolan jako zbrojnego ramienia krwiożerczego wyznania, dalej postać Ammoniusza podżegacza - historycznie jako takiego w tym okresie nie do uchwycenia, nadto wydaje się, ze św. Cyryl był historycznie młodszy od Hypatii zgoła rówiesnik jej uczniów, oraz okoliczność iż zgładzenia bohaterki dokonać mmieli parabolanie. Ciekawy jestem czy moje spostrzezenia są trafne oraz jeżeli tak czy możemy jednak mówić o manipulacji faktami. Czy ktoś starał sie oprócz przywołanego wcześniej przez userów tekstu źródłowego poszukać innych informacji dot. epoki i okoliczności i aspektów wykorzystanych w filmie?
*


Nie buszowałam w literaturze nt. parabolan (i nie wiem czy byli to mnisi z Nitry, o których wspomniał Sewer). Każdy agresywny tłum ma zawsze podżegaczy (niestety, a tłum bez prowodyrów rozpada się na atomy – podżegacz jest to ordynarna forma „lidera charyzmatycznego”, porównywalne zamieszki prowokował Ambroży w Mediolanie podczas awantury o kościół). Tu reżyser filmu połączył potrzebną fabularnie osobę fikcyjną (prowodyra) z mnichem, który zastał potem skazany na śmierć za napaść na prefekta – postać autentyczną. Wg mnie nie jest to manipulacja – skoro ktoś był tak narwany by rzucać się na prefekta, to jest psychologicznie uzasadnione domniemanie, że wcześniej też był odległy od nauk łagodnego rabina z Nazaretu… Po czym gość został uznany przez Cyryla za męczennika i ogłoszony świętym. Zresztą jego postać jest dość ciekawa – jednocześnie jest to osobnik wręcz emanujący fascynacją religijną, kontaktem z bóstwem etc. Uwaga – to samo w sobie nie jest fanatyzmem!

Pominięto w filmie źródłową postać lektora Piotra – który przewodniczył linczowi na Hypatii. Gdyby intencją autorów było jednoznaczne dowalenie chrześcijanom, a nie fanatykom – no takiej gratki jak funkcjonariusz kościelny na czele motłochu by chyba nie pominęli.

Wiek osób – racja. Dałam ten zarzut w moim pierwszym poście w tym temacie. Hypatia powinna mieć pomiędzy 40-50 lat, jak nie więcej w roku 415. W ostatniej scenie tej tragedii została odarta z szat kobieta w wieku naszych matek. Wiekowo dokonano machlojek na użytek wątku romansowego. Jak dla mnie – całkowicie zbędnie.

Przychodzą mi do głowy jeszcze nieścisłości „budynkowo-religijne” – sam wygląd świątyni chrześcijańskiej. Reszta potem…

No i jestem szczerze ciekawa jak prof. Dzielska argumentuje, że sprawa była wyłącznie polityczna… Nie wykluczam, że mnie przekona (patrząc na opinie dotyczące jej książki) – ale to nie zmienia faktu, że plebs sam z siebie nie bierze się za mordowanie de facto arystokracji…
lanciarius
QUOTE
Przepraszam za offtop, ale czy mowa tu o TYM Alatriste z Mortensenem i o TEJ finałowej bitwie pod Rocroi, która nawet oglądana na youtube wgniotła mnie w krzesło swoją dramaturgią i realizmem??


No chyba tak... też się zdziwiłem, bo pomimo że faktycznie nie widać było jakiegoś wielkiego rozmachu (typu tysiące statystów/komputerowych klonów), to sama walka była moim zdaniem pokazana znakomicie (świetne starcie pikinierów). Może spece od epoki pike & shot mają jakieś zarzuty natury sprzętowo-taktycznej?
kundel1
Miłym zaskoczeniem jest fakt, że filmowcy wyrwali się wreszcie za zaklętego kręgu Cezara, Oktawiana, Kaliguli, Nerona, Marka Aureliusza i Kommodusa. Innych okresów cesarstwa trudno na ekranach doświadczyć (o schyłku imperium powstał jeszcze serial BBC, ale jakoś przeszedl zupełnie bez echa -można coś zobaczyć na you tube ).
Co do kontrowersyjności mam podejście zupełnie przeciwne niż yarowit. Od czasu "Parku Jurajskiego" unikam starannie filmów, które "koniecznie trzeba zobaczyć", złamałem tę regułę przez te 17 lat tylko trzy lub cztery razy. Oglądam takie filmy kilka lat później, gdy się już "uleżą", w telewizji lub na DVD, czasem wogóle. W jakiś 90 % przypadków stwierdzam, że podjąłem dobrą decyzję. Kiedy emocje już dawno opadły, zdecydowana większość filmów, które "trzeba koniecznie zobaczyć" okazuje się wcale nie lepsza od tych, ktorych "nie trzeba koniecznie zobaczyć". Zamierzam oglądnąć "Agorę" za kilka lat.
mariusz 70
Co do Alatriste.Scena faktycznie piekna i jak nigdy odtworzono tam ducha tercios.Niestety brak funduszy cala bitwe pod Rocroi ograniczyl do kilkudziesieciu konnych i gromadki piechoty.A szkoda bo miano zrobic to lepiej sad.gif Sytuacja troche analogiczna z Ogniem i Mieczem.Pieniadze poszly na kostiumy i ...pensje.
Baszybuzuk
QUOTE(kundel1 @ 17/03/2010, 11:14)
Miłym zaskoczeniem jest fakt, że filmowcy wyrwali się wreszcie za zaklętego kręgu Cezara, Oktawiana, Kaliguli, Nerona, Marka Aureliusza i Kommodusa  (innych okresów cesarstwa trudno na ekranach doświadczyć (o schylku imperium powsal jescze serial BBC, ale jakoś przeszedl zupełnie bez echa -można coś zobaczyć na you tube ).


Kompletny off top, ale chętnie zobaczyłbym sprawnie zrobiony film o Wschodnim Cesarstwie (czy trochę później, kiedy oddalili się już sporo od rzymskich korzeni), może Justynian, może Bazyli...

Produkcji o Rzymie są tony, o Bizancjum - prawie nic. Nikt się nie przyznaje do dziedzictwa kulturowego, nawet "Trzeci Rzym" się nie upomina o historię po "Drugim". smile.gif
bachmat66
QUOTE(Ironside @ 17/03/2010, 4:59)
QUOTE(mariusz_70)
Przy koncu produkcji Alatriste skonczyly sie fundusze i zaplanowana finalowa bitwa okazala sie produkcyjna zenada

Przepraszam za offtop, ale czy mowa tu o TYM Alatriste z Mortensenem i o TEJ finałowej bitwie pod Rocroi, która nawet oglądana na youtube wgniotła mnie w krzesło swoją dramaturgią i realizmem??
*


o tym wlasnie Alatriste, wedlug caigu ksiazek o Inigo i kapitanie Altriste - film jest zleptkiem scen i proba spakowania serii w jeden film, poszczegolne sceny sa klimatyczne i niektore bardzo dramatyczne jak ta z Youtube, sam Vigo zebesciak, ale film jako skonczone 'opus' to porazka, a wielka to szkoda.
Kamaz73
Eamr przytoczyła:

Sokrates Scholastyk, Historia Kościoła, księga VII, rozdz. 15:
Proszę mi napisać w którym miejscu to źródło podaje iż Hypatia była ateistką?
Oczywiście reżyser i scenarzysta ma prawo do nadinterpretacji ale ... fakt przyjęcia takiej tezy bezpodstawnie wskazuje iż jest to film z tezą a nie oddający prawdę historyczną
Sokrates Scholastyk, Historia Kościoła, księga VII, rozdz. 15:
W przypisie do tego fragmentu (jako autor komentarzy podany jest Adam Ziółkowski – być może obecny wybitny profesor):
„Sprawcami mordu na Hypatii byli pracownicy szpitali aleksandryjskich, mianowani przez biskupa i jemu podlegli; przewodził im duchowny. Śledztwo nie wykroczyło poza bezpośrednich sprawców, a jego rezultatem był reskrypt cesarski z 5 października 416 r., przekazujący kontrolę nad szpitalami prefektowi. Już w półtora roku później Cyryl odzyskał kontrolę nad tymi ludźmi, którzy stali się jego nieoficjalną policją. Starcie prefekta z biskupem zakończyło się pełnym zwycięstwem tego ostatniego – odtąd żaden przedstawiciel władzy państwowej w Egipcie nie ośmielił się rzucić wyzwania Cyrylowi.”

Ok ... czyli morderstwa dokonali nie mnisi a jakowyś pracownicy szpitala, pod przewodnictwem jakiegoś duchownego więc "Agora" znowu rozmija się dosyć znacznie z prawdą. Czemu?

Sokrates Scholastyk był prawnikiem w kancelarii cesarskiej w Konstantynopolu. Jest wielce prawdopodobne, że miał doskonały dostęp do materiałów śledztwa.
To dlaczego w filmie mord pokazano w kościele a nie jak Sokrates napisał... przed nim ( tudzież w pobliżu). Oczywiście licentia poetica... pytanie jednak dlaczego postanowiono dokonać tego fałszu z premedytacją? Dla mnie by pokazać iż w zaślepieniu ówcześni chrześcijanie nawwet nie szanowali domu Bożego. Ot niby nic a jednak jak diametralnie zmienia to obraz wierzących prawda?

A co tam robi jej bardzo przyzwoity ojciec, porządny choć nieco kochliwy smile.gif prefekt-chrześcijanin, niewolnik który rzuca się w obronie karanej chrześcijanki, i na końcu – całkiem niezgodnie ze źródłem – oszczędza Hypatii kaźni? Co tam robi porządny chrześcijański biskup (który – nawiasem mówiąc – w innym źródle – własnego pióra: De regno – daje znakomity dowód politycznego osielstwa?) No i wykształcony i poczciwy do szpiku kości niewolnik-asystent Hypatii.

Ja Ci bardzo dziękuję za takie pozytywne postaci:
Tatuś - filozof nie zrobił nic by powstrzymać rozruchy antychrześcijańskie ( zdanko wypowiadziena z emfazą: The insults must be answered) oraz katujący niewolnika za wiarę.
Prefekt, który przez większość życia był poganinem i w młodości mordował chrześcijan w wiadomym pogromie a następnie nic nie robił gdy chrześcijanie mordowali żydów by przyjąć wiarę chrześcijańską nie tyle z pobudek wiary ale z kunktatorstwa ( dyskusja z biskupem).
Wreszcie niewolnik, tutaj przyznam iż pojechałaś całkowiecie po bandzie, najpierw w czasie rozruchów antychrześcijańskich rani swego Pana ( tatusia - filozofa), by potem uczestniczyć w mordowaniu żydów ( dołącza do radykalnych mnichów- bojoników) i zakończyć swą rolę rękoma mordując swą miłość zamiast pomóc jej nawiać.
W sumie : gdzie ty w tym filmie widzisz pozytywne zachowanie mężczyzn? Oczywiście są scenki nieskutecznego działania niewolnika ale giną one pod masą ich złych uczynków. Na tym tle ... Hypatia wychodzi na jedyną sprawiedliwą w filmie i OK tylko nie należy pisywać iż to uczciwe postawienie sprawy. Film zrobiono jak widać pod dyktando bierzącej polityki i stąd ten obraz i jego wyraz.


Nie wiem, i wydawało mi się że to faceci byli… nie wątpię. tylko nie oto się rozchodzi.
A to też gdzieś w źródle jest jest, nie chce mi się szukać. OK... to w takim razie poczekam.

A to fajne! Rekonstrukcje na podstawie ikonografii są pełne rysunków takich sandałów typu plebejsko-wojskowego, z grubej skóry. Zamożniejsi nosili inne obuwie. A jak już by ktoś założył sandały do togi – istna zgroza, to było dla nich jak adidasy do garnituru…
Ehhh .... zapraszam do Muzeum Narodowego w Warszawie gdzie znajdziesz aż nadto dowodów w zachowanej sztuce z okresu Śtarozytnego ( w tym w ceramice Greckiej i Rzymskiej) na potwierdzenie oczywistej prawdy iż biedoty raczej na buty stać nie było. Dodaj sobie fakt iż akcja filmu dzieje w czasach kryzysu Imperium w tym monetarnego zaś podobne problemy trapiły biedotę także w latach późniejszych w tym w Polsce XIX-wiecznej na co także znajdziesz stosowne dowody w muzeum.

ROTFL! A jak wyglądają i jaką mają ekspresję mieszkańcy Północnej Afryki??? A o mnisich wybrykach: Bruno Dumezil, Chrześcijańskie korzenie Europy, od str. 805.
Czy stawiasz tutaj znak równości między społeczeństwem w Aleksandrii w V w n.e i obecnie? Co do wybryków różnego rodzaju duchowieństrwa w owym czasie to oczywiście się zdarzały, szczególnie gdy weźmiemy sobie pod uwagę iż zasady wiary były jeszcze nie dookreślone i spory pomiędzy wyznawcami różnych opcji chrześcijaństwa miały przebieg bardzo burzliwy. Nie zmienia to jednak faktu iż rosnąca popularność chrześcijaństwa z czegoś się brała i nie były to wybryki tam czy ówdzie. Przede wszystkim ówczesni duchowni to ludzie głobokiej wiary i to na niskich szczeblach którzy swym przykładem potrafili pociągnąć tłumy.
Stąd obraz zarysowany w filmie jest obrazem ahistorycznym, jednostronnym, skupionym jedynie na negatywnych przykładach i pomijającym kwestie pozytywne lub stawiający nawet je w złym świetle ( vide: nakłonienie niewolnika przez jednego z mnichów by rozdał nie swój chleb w kościele biedocie).

Ukłony z zaświatow od 7000 chrześcijańskich Gotów (arian) spalonych w konstantynopolitańskim kościele 12 lipca 400 r. przez ortodoksów. Zawarto drzwi, i przez uszkodzony dach wrzucono ogień. Kamaz, weź zapalniczkę, zapal, potrzymaj rękę 10 minut tak aby ogień dotykał skóry. A potem pomnóż to przez 7000…
Rozmawiamy o konkretnej postaci historycznej osadzonej w realiach konkretnego miejsca i czasu a nie o historii ciemnych stron chrześcijaństwa stąd ten argument jest równie sensowny jak napisanie iż Mussolini był be bo Hitler zagazował żydów w obozach śmierci.
Trzymajmy się tematu... nawet jak Ci nie jest wygodny OK?
Faktem jest iż z jedynegfo żródła dotyczącego tej sprawy wynika iz śmierć Hypatii nastąpiła poza obrębem kościoła a nie w jego wnętrzu co pokazuje antyreligijnośc tego obrazu wbrew prawdzie historycznej.

Ukłony z zaświatów od licznych osób, które szukając azylu w kościołach, były stamtąd wywlekane. I tych, którzy się nawzajem porżnęli w kościele podczas masakry związanej z wyborem jednego z papieży. uwaga jak wyżej no chyba że chcesz mi dowieść iż film "Agora" to obraz reasumujący dokonania chrześcijaństwa w całym tysiącleciu a nie historia pewnej mądrej kobiety zamordowanej w konkretnych okolicznośćiach i w konkretnym czasie.

Z tej dosyć pobieżnej mojej analizy tego filmu wyłania się obraz filmu napisanego pod z góry założoną tezę którą jest postawienie w złym świetle ludzi wierzących i ludzi wiary w odniesieniu do idealnego obrazu Hypatii, pierwowzorki kobiety- naukowca cechującego się wszelkimi przymitami i kładącącymi niewinnie swą głowę w imię swej miłości do nauki.
"Agora: jest więc filmem bardzo ordynarnym w warstwie ideologicznej w której strony konfliktu zostały przedstawione w bardzo przeryswany i wyidalizowany sposób na co dowódów w akcji filmu można znaleźć co nie miara.
Pozdrawiam i proszę Eamr byś powstrzymała się od ataków ad personam... rozprawiamy wszak o rzeczy błachej w istocie.
Pozdrawiam
To jest wersja pozbawiona grafik. Jeżeli chcesz przejść do głównego forum kliknij tutaj.