Starożytne bóstwa wymagające ofiar z ludzi. - kliknij, aby przejść na forum
historycy.org > Historia powszechna > STAROŻYTNOŚĆ > Religie starożytne
cleavage
witajcie,
wiem, że był podobny wątek o ofiarach z ludzi, ale niestety nie znalazłem tam odpowiedzi na moje pytanie na temat "bogów wymagających ofiar z ludzi w starożytności." i nigdzie nie mogę znaleźć informacji. Dodam, że nie jest istotne czy to Egipt itd, obojętnie jaki obszar.
Rian
Chodzi o mordowanie ofiar, czy również o okaleczanie??
Vapnatak
QUOTE(cleavage @ 13/05/2009, 13:22)
dodam, że nie jest istotne czy to egipt itd, obojętnie jaki obszar.smile.gif

W Egipcie nigdy nie składano ofiar z ludzi! Ze zwierząt, owszem, nawet w bardzo dużych ilościach, ale nigdy z ludzi. To tak gwoli ścisłości. Niestety specem od Ameryki Prekolumbijskiej nie jestem, ale przecież tam powinieneś w pierwszej kolejności zaglądnąć. Ofiary z ludzi składane były w Rzymie, a przynajmniej w jego początkowych dziejach na arenie dziejowej. Pierwsze igrzyska gladiatorskie organizowane były ku czci osoby zmarłej (zwykle jakiejś ważnej osobistości). Wtedy to dwaj mężczyźni potykali się na śmierć i życie.
Wśród plemion germańskich również istniał zwyczaj składania ofiar z ludzi. Utrzymał się on do głębokiego Średniowiecza. Mamy przecież szereg opisów źródłowych o prawach i zwyczajach plemion germańskich. Mamy też dużo podobnych odkryć archeologicznych (bagienne pochówki ludzi). Ammianus Marcellinus pisał, że król greutuński Hermanaryk popełnił samobójstwo lub też kazał spalić się na stosie, by przebłagać swoje winy za to, że Hunowie zniszczyli jego "państwo" (Res gestae, 31).

vapnatak
Kuba_
Ofiary z ludzi były ważne w Kartaginie, gdzie ku czci bogini Tanit i Baala palono żywcem setki dzieci. Szczególnie w sytuacjach zagrożenia kraju takich jak wojny punickie, ofiary nasilały się.
Co do ofiar ludzkich w Rzymie to uzupełnię jeszcze, że składane były również w sytuacjach zagrożenia państwa. Ostatni raz złożono taką ofiarę bodajże po bitwie pod Kannami, gdy pogrzebano żywcem parę Greków i Galów.
cleavage
chodzi generalnie o Bóstwa (ich nazwy) które wymagały ofiar w ludziach, myślę, że okaleczanie też może być.
dzięki za dotychczasowe odpowiedzi.
fodele
W kulturze greckiej skadanie ofiar z ludzi nie zdarzało się często. Przeważnie ograniczano się do krwawych ofiar z mniejszych bądź większych zwierząt. Tym niemniej można przytoczyć przykłady, gdzie to człowiek tracił życie w imię przebłagania bóstwa.
Zacznijmy od mitów... Ifigenia złożona w ofierze Artemidzie, Poliksena ofiarowana bogom na grobie Patroklosa, młodzi Ateńczycy systematycznie wysyłani na ofiarę Minotaurowi. Skądś wzięło się powiedzenie, iż "wybrańcy bogów umierają młodo" (patrz mit o Kleobisie i Bitonie). Idomnes, który po powrocie spod Troi nie chciał złożyć swego syna w ofierze, został ukarany przez bogów zesłaniem zarazy.
Pamiętajmy też o ofierze z 12 młodych jeńców Trojańskich na grobie Patroklosa, którą opisuje Homer.
Oscylując jeszcze na krawędzi mitu i historii można powołać się na opowiadanie o kreteńskim mędrcu Epimenidesie, który poproszony przez Ateńczyków o pomoc oczyścił polis z zarazy uciekając się własnie do ofiar z ludzi.
Bogiem, któremu najczęściej składano ofiary z ludzi był Apollo. On też zsyłał wszelkie masowe choroby i zarazy.

Na Krecie mamy co najmnie dwa potwierdzone archeologicznie przypadki ofiary z ludzi (północne zbocze góry Juktas, Archanes, badania - Giannis Sakellarakis) oraz w Eleftherna. Wielu wielkich archeologów greckich (np. Christos Tsountas, Manolis Andronikos) potwierdza ten fakt w innych miejscach Grecji: Atenach, Tespiach, Orchomenos, Lacedemonii, Stymphalos czy na wyspie Rodos. Są oni przekonani, iż w Mykenach istniał taki zwyczaj, a mieszkańcy Cypru właśnie Mykeńczykom "zawdzięczają" przejęcie tradycji uśmiercania ludzi pro publico bono. Istnieją na to dowody archeologiczne.
Jedna z tabliczek z pismem linearnym B z Pylos odnosi się do ofiary z człowieka.
O ofirach z ludzi wyczytać można również w dziełach pisarzy starożytnych. Sam Plutarch przytacza co najmniej dwa przykłady: uśmiercenie trzech jeńców z arystokratycznych rodzin perskich w 480 p.n.e. tuż przed bitwą pod Salaminą, czy ofiarowanie jeńców z Mesyny w 183p.n.e.
Istniały potwierdzone źródłami pisanymi święta ku czci Apollona, w trakcie których wybierano dwóch złoczyńców skazanych na śmierć. Nazywano ich "farmaki" (trucizna lub lekarstwo) bądź "katharmata" (oczyszczenie bądź przekleństwo). Z zawieszoną na szyi figą oprowadzano ich po mieście. Byli oni rodzajem kozłów ofiarnych, zbierali na siebie wszelkie zło obciążające obywateli miasta, a ich śmierć (ofiara) miała przynieść ogólne oczyszczenie (katharsis).

Ofiary z ludzi zawsze składane były dla powszechnego dobra (za zwycięstwo w wojnie, żyzne zbiory, odwołanie zarazy), na grobach (zadośćuczynienie za czyjąś śmierć), bądź w fundamentach ważnych budowli (zwyczaj ten przetrwał do stosunkowo niedawnych czasów, patrz: most w Arta).
Znawca tematu, Martin Nilsson, tłumaczy: "naturalnym jest, iż człowiek znajdujący się w wielkiej potrzebie, bądź w obliczu podjęcia bardzo poważnej decyzji ucieka się do środków ostatecznych, które wydają mu się być silniejszymi (skutaczniejszymi) niż stosowane powszechnie. Żadna ofiara nie ma większej wartości niż ofiara z życia człowieka”.

Pozdrawiam smile.gif
rutilius
Wypada dodać jeszcze Jahwe. Przypadek Jakuba - Izaaka jest dość wątpliwy, acz nie tak jednoznaczny jak w oficjalnej interpretacji. Jafte wypełnił swój ślub i złożył w ofierze swą córkę (sytuacja podobna do Ifigenii, tylko post factum) za co nie spotkało go nic złego, no i przede wszystkim, według chrześcijan, Jahwe domaga się krwawej ofiary z Jezusa. Sam Jezus też w wielu widzeniach danych świętym oczekuje, że ludzie będą dla niego (dobrowolnie) cierpieć (ostatni taki słynny przypadek ekranizowany pt. Rgzorcyzmy Emily Rose). Ostatecznie to wszystko składanie ludzkiego życia w ofierze. Nie wiem, czy nie można by tu zaliczyć również wypowiedzianych explicite nakazów wymordowania całego miasta wrogów z kobietami i krowami? Saul nie posłuchał, oszczędził kobiety i krowy i dlatego utracił łaskę u Pana. Amen.
Cartaphilus
QUOTE(Kuba_ @ 13/05/2009, 15:42)
Ofiary z ludzi były ważne w Kartaginie, gdzie ku czci bogini Tanit i Baala palono żywcem setki dzieci. Szczególnie w sytuacjach zagrożenia kraju takich jak wojny punickie, ofiary nasilały się.
Co do ofiar ludzkich w Rzymie to uzupełnię jeszcze, że składane były również w sytuacjach zagrożenia państwa. Ostatni raz złożono taką ofiarę bodajże po bitwie pod Kannami, gdy pogrzebano żywcem parę Greków i Galów.
*



W Kartaginie składano w ofierze zazwyczaj dzieci niewolników. Natomiast w sytuacjach, gdy kraj był w dużym niebezpieczeństwie to zdarzały się także ofiary z dzieci arystokratów. Działo się tak np. podczas wojen punickich.
krakowiak
Dodajmy jeszcze naszych rodaków sprzed przyjęcia chrześcijaństwa. Zwyczaj topienia Marzanny czy przebicie się mieczem w ofierze dla bogów podziemnych "tyrana Lemańskiego z legendzie o królewnie Wandzie - to widome znaki dawnych zwyczajów.
Zawsze też nurtował mnie problem czy oddanie Bogu oczyszczonych przez ogień stosów czarownic i heretyków, których w ten sposób ratowano przed wieczną zgubą, nie zaliczyć do ofiar z ludzi. Są też liczne celowe samobójstwa popełniane przez męczenników w imię miłości do Boga. Jak się to wszystko podliczy to nasza religia wcale nie musi się wstydzić swoich wyników ani przez Aztekami ani przed ludami Polinezji.
Necrotrup
Dorzućmy jeszcze Celtów do spisu ludów składających ofiary z ludzi.
krakowiak
QUOTE(Necrotrup @ 6/08/2009, 13:50)
Dorzućmy jeszcze Celtów do spisu ludów składających ofiary z ludzi.
*



Tu jeszcze zastanówmy się, na którym świecie, bo według Celtów można było zginąć w zaświatach i znów wylądować na tym świecie.
sweterek-w-jelonki
Dowody na istnienie zwyczaju składania krwawych ofiar z ludzi istnieją w mitologii, czasami są zawoalowane, np. w opowieści o Likaonie, który został zamieniony w wilka po tym, jak próbował poczęstować Dzeusa mięsem własnego syna, lub w opowieści o Tantalu i Pelopsie. Ofiary składano na grobach zmarłych herosów, oprócz Patroklesa również na grobie Pelopsa- zresztą niektórzy badacze twierdzą, że igrzyska były formą ofiary, zwłaszcza, że często zdarzały się na nich wypadki śmiertelne.
Uważa się, że najbardziej "żądnymi krwi" bogami Greków byli Apollon i Artemida, Dzeus i Dionizos.

Plutarch opisał w "Żywocie Temistoklesa" zdarzenie przed bitwą pod Salaminą, gdy w czasie uroczystej ceremonii ofiarnej na okręcie flagowym wieszczek Eufrantydes kazał wodzowi greckiemu Temistoklesowi zabić trzech perskich młodzieńców na chwałę Dionizosa z przydomkiem Omestes ( Surowożerca). Mąż stanu zawahał się i nie dopełnił okrutnego obrzędu. Lecz lud zgromadzony przy ofiarach, przerażony grozą sytuacji i w stanie zagrożenie łatwiej ulegający zabobonom, zlinczował jeńców, składając tym samym ofiarę.

Poza sporadycznymi przypadkami w czasach próby i zagrożenia są poświadczone praktyki regularnego składania ofiar z ludzi. Na wyspie Rodos corocznie nieszczęśnika poświęcano Kronosowi. W Abderze zabijano jednego człowieka, który spełniał dosłownie rolę kozła ofiarnego dla oczyszczenia całego miasta. Podobny zwyczaj istniał w samych Atenach prawdopodobnie aż do V. wieku przed Chrystusem. W czasie majowego święta Targeliów tracono mężczyznę i kobietę odpowiednio jako symbolicznych nosicieli grzechów obu płci. Podobny zwyczaj istniał w innych miastach greków posługujących się dialektem jońskim, przeznaczano na ofiary skazanych na śmierć zbrodniarzy, ale w dawniejszych czasach zapewne nie wahano się poświęcić niewinnego. Zresztą opis rytuału "kozła ofiarnego" zawarty jest nawet w poezji, u Hipponaksa, fragm. 5-10.

W epoce klasycznej i archaicznej stopniowo odchodzono od składania ludzkich ofiar. Zdarzało, się że symbolicznie poświęcano człowieka, czy oszukiwano bóstwa ofiarą ze zwierzęcia. Jest to typowa dla starożytnych wiara w to, że byt nadprzyrodzony można oszukać. Jednym z ciekawszych przykładów pochodzi z wyspy Leukas gdzie Apollinowi poświęcano zbrodniarza skazanego na śmierć, zrzucano go ze składy do morza, ale tam czekały łodzie, wyławiano go i skazywano na wygnanie. W Halaj attyckim wybierano z mieszkańców mężczyznę, raniono go lekko w szyję, a kilka kropli krwi, jakie stracił stanowiło zastępczy dar dla Artemidy zamiast jego życia. Najciekawszy zwyczaj pochodził z wyspy Tenedos. Kapłani Dionizosa hodowali krowę, a kiedy się ona ocieliła, zakładali na racice cielęcia buciki i prowadzili jak dziecko przed ołtarz boga, gdzie zabijali je. Zastąpiło to prawdopodobnie pochodzący z czasów barbarzyńskich zwyczaj mordowania dziecka na chwałę Dionizosa.

A jak chcesz więcej krwawych ofiar u Greków, to polecam Gravesa- może i naciągane to, ale krew się leje aż miło. No i z Poważnych książek- Dennis D. Hughes "Human Sacrifice in Ancient Greece", ale to po angielsku i ma prawie 400 stron smile.gif

bartxxl
Dodać może trzeba jeszcze Molocha, o którym już chyba była mowa, ale tym razem w Biblii, ogólnie w Kanaanie oraz przede wszystkim w Fenicji.
Ponadto w 1Sm jest fragment, w którym Samuel składa w ofierze, a właściwie zarzyna wodza przeciwników.
emigrant
QUOTE(Vapnatak @ 13/05/2009, 14:13)
Wśród plemion germańskich również istniał zwyczaj składania ofiar z ludzi. Utrzymał się on do głębokiego Średniowiecza.
Co masz na myśli przez "głębokie"? Do którego wieku, konkretnie?
To jest wersja pozbawiona grafik. Jeżeli chcesz przejść do głównego forum kliknij tutaj.